Dodaj do ulubionych

Dojna zmiana: Złoty runął. RPP podniesie stopy?

22.04.16, 17:19
Powodów słabości polskiej waluty jest ostatnio coraz więcej.
Słaby dolar, drożejącej ropa - wszystko powinno wskazywać na to, złoty będzie odrabiał straty.

Tymczasem .......PLN traci dzisiaj względem większości walut od 1 do ponad 2%.

Ciekawe jak zareaguje na to RPP, o ile w ogóle będzie jakaś reakcja.
Zamiast obniżać, jednak podniesie stopy procentowe?

Obserwuj wątek
    • byly-kadi Slaby dolar 23.04.16, 01:46
      rafal106 napisał(a):

      > Powodów słabości polskiej waluty jest ostatnio coraz więcej.
      > Słaby dolar, drożejącej ropa - wszystko powinno wskazywać na to, złoty będzie o
      > drabiał straty.

      A na jakiej parze dolar jest slaby ?
    • vice_versa Doją na potęgę 23.04.16, 19:28

      Jesteś nieuczciwy.

      Po pierwsze spadek wartości PLN nie oznacza że ktoś kogoś doi, tylko że skończył się klimat dojenia więc kapitał odpływa bo dojenie zrobiło się TRUDNIEJSZE.
      Po drugie gospodarczy odwet mafii, banksterów i agencji ratingowych I TAK był nieunikniony.
      Te same agencje ratingowe wystawiały AA+ na MBA tydzień przed upadkiem Lehmana. Powody są jasne od utraty wpływów z przekrętów na VAT po podatek bankowy - psują im biznes więc się obrażają.
      Po trzecie dowody na dobrą zmianę są widoczne, ale o tym się nie zająkniesz:
      wpolityce.pl/spoleczenstwo/289630-kancelaria-prezydenta-andrzeja-dudy-ostro-tnie-zbedne-wydatki-na-dobre-skonczylo-wydawanie-publicznych-pieniedzy-lekka-reka
      To samo dotyczy VATu i ograniczenia możliwości dojenia przedsiębiorstw państwowych, o czym NIC nie napiszesz.

      Więc KTO doił a kto ogranicza dojenie pozostawiam do ogarnięcia Twojej wątpliwej inteligencji.
      • vice_versa Link 23.04.16, 19:30
        wpolityce.pl/spoleczenstwo/289630-kancelaria-prezydenta-andrzeja-dudy-ostro-tnie-zbedne-wydatki-na-dobre-skonczylo-wydawanie-publicznych-pieniedzy-lekka-reka
        • vice_versa Link raz jeszcze 23.04.16, 19:31

          wpolityce.pl/spoleczenstwo/289630-kancelaria-prezydenta-andrzeja-dudy-ostro-tnie-zbedne-wydatki-na-dobre-skonczylo-wydawanie-publicznych-pieniedzy-lekka-reka
          • rafal106 Re: Link raz jeszcze 23.04.16, 22:14
            "Więc KTO doił a kto ogranicza dojenie pozostawiam do ogarnięcia Twojej wątpliwej inteligencji"- wrzucenie jednego linka z propagandowego brukowca świadczy o inteligencji??

            Może dla "dojnej zmiany" jesteś "inteligentny, bo ograniczony, a takich łatwiej doić.

            • vice_versa Re: Link raz jeszcze 24.04.16, 02:10

              Mówisz, że wpływy Prezesa PiS sięgają aż S&P i Moody's które obniżają rating Polski w celu wydojenia Polski przez Kaczyńskiego i Dudę ??? Strasznie demoniczny ten Kaczyński, kto by się spodziewał, że tak daleko sięgają jego macki.

              Utrzymanie dworu Komorowskiego kosztowało więcej niż utrzymanie monarchii Norwegów, więc jedyne co pozostaje to podważać wiarygodność portalu informującego o wprowadzanych oszczędnościach.

              Ograniczenia wprowadzane w spółkach Skarbu Państwa to też jest dojna zmiana?

              Ale Ty dalej ze swoja wątpliwa inteligencją będziesz bredził o dojnej zmianie, propagandzisto.

              • rafal106 Re: Link raz jeszcze 24.04.16, 20:45
                Myślę, że warto byłoby, abyś zaczął czytać cudze wypowiedzi , zanim je skomentujesz.
                I to nie tylko same nagłówki.


                Chyba, że wątpliwa jest nie tylko twoja inteligencja, ale i wykształcenie (brak umiejętności czytania/czytania ze zrozumieniem - I klasa szkoły podstawowej).
                • vice_versa Re: Link raz jeszcze 25.04.16, 20:35
                  Rzeczywiście skupiłem się na istocie Twojego przekazu który, jak rozumiałem, zawarłeś w tytule : DOJNA ZMIANA.
                  Zrobiłem tak właśnie dlatego, że od strony ekonomicznej z Twoim wpisem nie sposób dyskutować bez udowadniania Ci czarno na białym totalnej ignorancji.
                  Więc skoro chcesz to proszę...


                  Przeczytałem, nonsens nonsensem pogania.

                  Trzy zdania:

                  1)
                  > Powodów słabości polskiej waluty jest ostatnio coraz więcej.

                  2)
                  > Słaby dolar, drożejącej ropa - wszystko powinno wskazywać na to, złoty będzie odrabiał straty.

                  3)
                  >Tymczasem .......PLN traci dzisiaj względem większości walut od 1 do ponad 2%.


                  Czyli :

                  1) z tezy "coraz więcej powodów słabości PLN" wyprowadzasz o zgrozo kompletnie nielogiczny "WNIOSEK": "wszystko powinno wskazywać na to że złoty będzie odrabiał straty".

                  Czemu "słabnący złoty "- i to fundamentalnie jak argumentujesz - JUŻ W DRUGIM ZDANIU - prowadzi Cię do oczekiwania "odrabiania strat"? Nie sposób dociec.

                  WPROST PISZESZ: Jeśli coś ma spadać to powinno rosnąc!
                  Tylko za to zdanie powinieneś dostać Nobla, bo to jest epokowe odkrycie, zwłaszcza w ekonomii! smile

                  Po czym w trzecim zdaniu dowiadujemy się że autor jest zaskoczony przebiegiem wypadków (zdanie rozpoczynające się od "Tymczasem..."), bo jednak złoty się nie umacnia jak twierdził autor w zdaniu drugim... choć wbrew zdaniu pierwszemu wink

                  Konia z rzędem temu kto ten bełkot zrozumie.


                  2) Ale na tym nie koniec, zdanie drugie zawiera kolejną erupcję logiki bo: jakim cudem "drożejąca ropa" czyli WYŻSZE KOSZTY IMPORTU, mają spowodować że "złoty zacznie odrabiać straty"???

                  Czy Ty koleś w ogóle wiesz co piszesz?


                  3)
                  To wszystko podlewasz politycznym sosem hasło "dojnej zmiany" umieszczając w tytule postu... Pomijając przy tym wszystkie realne działania które robi ten rząd. Słuchaj, nie bronię Ci czytania Gazety Wyborczej i oglądania TVNu tylko na miłość boską nie oczekuj że wszyscy będą klaskać na widok głupot jakie wypisujesz.

                  4) Jedyne co dociera do czytelnika, to to, że autor kompletnie nie rozumie o czym pisze.
                  Nie ma ani logiki, ani ekonomii, za to są cyferki i wskaźniki.
                  Żadnych wniosków końcowych tylko otwarte pytanie świadczące o... pogubieniu.
                  I z tym cudownym pytaniem o stopy zostawiasz czytelnika równie głupiego jak był zanim zaczął czytać Twój post.
                  Nic dziwnego, ani ekonomii w tym nie ma ani logiki, więc jak można do czegokolwiek dojść i cokolwiek zrozumieć?
          • zimna-wodka Re: Link raz jeszcze 24.04.16, 18:15
            Wszystko to pięknie, tęczowy. Tylko po co Du*ie w ogóle urzędnicy? Ja wiem - ktoś musi koszulę wyprać, obiad ugotować i pozmywać. Ale to chyba nie urzędnicy...
            Ktoś musi tłumaczyć, że Du*a to nasz największe szczęście narodowe ale 300 osób do tej roboty?
            A wsparcia merytoryczne to Du*ie po co? Każą podpisać to podpisuje. Czytać nie musi, rozumieć tym bardziej.
            300 osób dla zapewnienia prestiżu marionetki to stanowczo za dużo. No i bicie braw wcale nie musi być sowicie opłacane - to nie wymaga wielkiego kunsztu. A wyształcenie raczej przeszkadza niż pomaga (w tym zaszczytnym zajęciu).

            Kombinuj dalej, tęczowy vice.
      • damkon Re: Doją na potęgę 25.04.16, 20:35
        > Po pierwsze spadek wartości PLN nie oznacza że ktoś kogoś doi, tylko że skończył się
        > klimat dojenia więc kapitał odpływa bo dojenie zrobiło się TRUDNIEJSZE."


        Czyli mówiąc inaczej twierdzisz, że odpływ zagranicznego kapitału oznacza dobrą nowinę dla Polski, ponieważ jest dowodem na zmniejszające „dojenie” naszej gospodarki przez kapitał zagraniczny?
        Wprost nie mogę uwierzyć, że facet z którym kiedyś prowadziłem bardzo ciekawe dyskusje ekonomiczne może wypisywać takie farmazony!
        Może jednak byłoby warto, żeby czasem zamiast rozpowszechniania partyjnej propagandy przypomnieć sobie powszechne prawa ekonomii.
        • vice_versa Re: Doją na potęgę 25.04.16, 22:00

          Uwagi typu "farmazony" oznaczają brak minimum szacunku którego wymaga rozmowa.
          W większym stopniu świadczą o braku kultury autora niż o tym do kogo się odnoszą.

          Czyli Damkon twierdzi że KAPITAŁ to jest PIENIĄDZ, dobrze zrozumiałem? CYFERKI, tak?

          Pomimo więc naszych rozmów, Damkon dalej uparcie i niezachwianie twierdzi więc że to OTRZYMANE POŻYCZKI są KAPITAŁEM, wciąż zaprzeczając twierdzeniu vice_versa że KAPITAŁEM SĄ POŻYCZKI UDZIELONE.

          Damkon może się zdziwić, kiedy kapitalista vice_versa powie mu że KAPITAŁ TO SĄ LUDZIE i ICH POTENCJAŁ. Dlatego udzielona pożyczka jest kapitałem, a otrzymana pożyczka jest pasywem. Damkon jednak twierdzi, że im więcej otrzymanych pasywów tym więcej kapitału wink Ha, ha ha ha!! Bo Damkon przecież nigdy nie zrozumie swego błędu...

          Więc KAPITAŁ to tutaj już jest i wcale nie musi napływać, wystarczy umieć go uruchomić a nie jedynie eksploatować, płacąc haracz wierzycielom, tym eksporterom pieniądza/cyferek, które Damkon tak chwali.
          Cyferki/pieniądz to jest jedynie metoda za pomocą którego ten istniejący KAPITAŁ - ludzki i ludzkiej pracy - ZDEPRECJONOWAĆ i ZASSAĆ. Dlatego kapitaliści skupiają się na tworzeniu owych cyferek i wymianie na realne DOBRA. Dlatego właśnie pieniądz podlega szybszej deprecjacji w krajach bardziej rozwiniętych, zasysając dobra materialne w kierunku systemów silniej deprecjujących swoją walutę.

          Jak widać Damkon zamiast dyskutować i myśleć, woli spostponować przeciwnika przypisując mu "polityczne" motywacje a nawet "partyjną propagandę". To świadczy o DAMKONIE i o sposobie postrzegania świata a nie o vice_versa.

          Przekonania vice_versy są SPÓJNE i EKONOMICZNE a politykierstwo Damkonów prowadzi Was do odgrywania roli obozowych kapo, plenipotentów wierzycieli na odcinku lokalnym, strażników naszych kapitalistycznych inwestycji i managerów NASZYCH montowni w których z gorliwością pilnujecie WY zniewalając WASZYCH. Bo WY WASZYMI po prostu nie umiecie zarządzać bez NASZYCH CYFEREK które nazywacie "kapitałem".

          W ten właśnie doskonały sposób - wypaczając waszą percepcję i nadając przeciwne znaczenie słowom - co do tego CO STANOWI KAPITAŁ I PRAWDZIWĄ WARTOŚĆ której warto bronić - w ten sposób osiągamy cele.

          SAMI, DOBROWOLNIE sprzedajecie i oddajecie nam wolność swoją i swoich pobratymców, drodzy wodzowie Irokezów tworzący "elitę" i starszyznę... Robicie to za paciorki które nazywacie "kapitałem" i z których czynicie "złotego cielca", POGANIE !!!
          Te cyferki, ten "kapitał" którego tworzenia nie rozumiecie, stał się dla Was BOGIEM i dla niego gotowi jesteście pozbawić się nie tylko WŁASNEJ wolności lecz i niewolić lud swój, żałosna elito intelektualna!

          Właśnie PO TO wytresowaliśmy Wam kapłanów kapitalizmu, mędrców, proroków i prestydygitatorów wszelkiego szczebla by stworzyli klasę uprzywilejowaną, niezdolną do autoreflekcji, niezdolną do pojmowania świata w innych paradygmatach niż te które NAM służą. Więc wszyscy inni to bluźniercy i heretycy, dlatego sami będziecie pilnować by...

          " Niedopasowywalnych szalencow, nieuleczalnych fanatykow, nalogowych wichrzycieli i kazda inna wartosciowa jednostke wyeliminować opercyjnie .... "

          Pamiętajcie jednak, że WODZOWIE INDIAŃSCY GINĘLI RAZEM Z WŁASNYM LUDEM, stopniowo i nieubłaganie tracąc na znaczeniu.
          Czyż dziś Wy polscy managerowie o jedynie słusznych całkowicie niepolitycznych poglądach nie zarabiacie kilkukrotnie mniej niż wasi odpowiednicy na Zachodzie? Vice_versa twierdzi jedynie że każda głupota ma swoją CENĘ i KOSZTUJE. Więc liczcie paciorki i uważajcie je za "kapitał". Nie słuchajcie vice_versa który mówi, że udzielone pożyczki są AKTYWAMI...

          • damkon Re: Doją na potęgę 25.04.16, 22:48

            Czyli Damkon twierdzi że KAPITAŁ to jest PIENIĄDZ, dobrze zrozumiałem? CYFERKI, tak?

            Ja tak twierdzę? Gdzie?

            Pomimo więc naszych rozmów, Damkon dalej uparcie i niezachwianie twierdzi więc że to OTRZYMANE POŻYCZKI są KAPITAŁEM, wciąż zaprzeczając twierdzeniu vice_versa że KAPITAŁEM SĄ POŻYCZKI UDZIELONE.

            Naszych rozmów??? Jakich rozmów??? Co Ty wypisujesz????

            Damkon może się zdziwić, kiedy kapitalista vice_versa powie mu że KAPITAŁ TO SĄ LUDZIE i ICH POTENCJAŁ.

            Vice! To jest całkowicie potoczne rozumienie kapitału. Kapitał z ekonomicznego punktu widzenia to nic innego jak rynkowa wycena dóbr kapitałowych. Kropka!
            To co Ty piszesz to jest tzw. "poezja ekonomiczna".

            Dlatego udzielona pożyczka jest kapitałem, a otrzymana pożyczka jest pasywem. Damkon jednak twierdzi, że im więcej otrzymanych pasywów tym więcej kapitału Ha, ha ha ha!! Bo Damkon przecież nigdy nie zrozumie swego błędu...

            Udzielona pożyczka jest kapitałem??? Od kiedy? Jak? Vice o czym Ty piszesz????

            Przekonania vice_versy są SPÓJNE i EKONOMICZNE

            smile
            te "farmazony", to i tak chyba była dość duża elegancja z mojej strony wink
            • lastboyscout Ufff! Jaki ignorant moze tu nami rzadzic ! :( 25.04.16, 23:33

              Pamietasz Damkon jak sie tu filozofowales czym jest inflacja ?
              Nawet funkcjonariuszka nie mogla zdzierzyc twojego aroganckiego jak zwykle PRYMITYWIZMU i NIEUCTWA w pojmowaniu ekonomii i cie bezblednie skasowala wink

              Nie bede wdawal sie z toba w dyskusje bo mnie sprowadzisz do swojego poziomu, obrazisz mnie a kiedy sie osmieszysz do mreszty to mnie ZA TO wykasujesz.

              Postaraj sie jednak wytezyc resztki twojego trepowskiego mozgu na wlasnym stwierdzeniem:

              ..."Kapitał z ekonomicznego punktu widzenia to nic innego jak rynkowa wycena dóbr kapitałowych. Kropka!"...

              Z ekonomicznego punktu widzenia (nienamacalnym ale w dzisiejszym czasach dajacym NAJWIEKSZY zysk) kapitalem JEST (bo mozna to zainwestowac): np.
              marka, zasoby intelektualne, technologia, patent, licencja, struktura organizacyjna, zdolnosc kredytowa, nazwisko itd.
              Tak wiec jezeli posiadasz zdolnosc kredytowa a W EFEKCIE pozyczke to mozesz te pozyczke ZAINWESTOWAC w celu uzyskania zysku.

              Z KAPITALU
              Bo zysk uzyskuje sie TYLKO uzyskuje sie z KAPITALU (wszystko inne jest tylko wymiana kapitalu).

              Pozyczka jest kapitalem bo kiedy inwestycja jej/inwestycja kapitalu przyniesie straty to utracisz zdolnosc jej otrzymywania = zdolnosc kredytowa = zdolnosc inwestowania = KAPITAL.

              Gdybys byl w stanie pojac o czym wlasnie rozmawiam z Kadilakiem to ku swojemu zdumieniu moze zauwazylbys, ze NAJWIEKSZY zysk z kapitalu uzyskuje sie z zainwestowania 100 procentowej pozyczki albowiem wtedy twoj zysk rowna sie NIESKONCZONOSCI.

              A jezeli nie domyslasz sie co to jest nieskonczonosc to porownaj ja do swojej aroganckiej glupoty ... adminie forum Polityka i Gospodarka ... sad
              Kropka wink
              • damkon Re: Ufff! Jaki ignorant moze tu nami rzadzic ! :( 26.04.16, 00:16

                Gdybys byl w stanie pojac o czym wlasnie rozmawiam z Kadilakiem to ku swojemu zdumieniu moze zauwazylbys, ze NAJWIEKSZY zysk z kapitalu uzyskuje sie z zainwestowania 100 procentowej pozyczki albowiem wtedy twoj zysk rowna sie NIESKONCZONOSCI.

                A widzisz tutaj się akurat z tobą zgodzę. Piszesz w sposób tak skomplikowany, niepojętny i zagmatwany, że nie tylko ja ale pewnie nikt na tym forum ni w ząb nie jest w stanie zrozumieć tych twoich głębokich przemyśleń. Obawiam się, że nawet ty sam nie jesteś w stanie pojąć tych mądrości wink
                • lastboyscout Re: Ufff! Jaki ignorant moze tu nami rzadzic ! :( 26.04.16, 00:33
                  He, he wink

                  Najmadrzejsi tego forum doskonale zawsze rozumieli o czym mowie i jak mowie, doceniali sprawdzanie sie pogladow, jezyk, styl, choc ja jestem przy nich maly misio.

                  Tylko ty masz problemy z rozumieniem tego co tu mowia najlepsi i dlatego wspierasz trolle.
                  Pewnie dlatego sie wlasciwie nie odzywasz bo nie masz nic do powiedzenia a jak juz to robisz to stac cie tylko na szyderstwa i zero argumentacji ...

                  Przycinek, czemu ty w ogole go tu trzymasz , on tylko ci wstyd przynosi wink
                  • damkon Re: Ufff! Jaki ignorant moze tu nami rzadzic ! :( 26.04.16, 00:51

                    Najmadrzejsi tego forum doskonale zawsze rozumieli o czym mowie i jak mowie, doceniali sprawdzanie sie pogladow, jezyk, styl, choc ja jestem przy nich maly misio.

                    Domyślam się, że pisząc o najmądrzejszych masz na myśli siebie i Vice. wink

                    P.S. A tak na marginesie, mną sobie głowy nie zaprzątaj. Pisać tu sobie możesz do woli. Jeśli nikogo nie będziesz tutaj obrażał, to ja z pewnością twoich wpisów nie będę ani komentował ani tym bardziej usuwał. Mogę ci nawet obiecać, że w ogóle ich nie będę czytał wink
                    • lastboyscout Re: Ufff! Jaki ignorant moze tu nami rzadzic ! :( 26.04.16, 01:57

                      >>Domyślam się, że pisząc o najmądrzejszych masz na myśli siebie i Vice.

                      No widzisz! Mowilem ci, ze tobie madrymi wydaja sie trolle bo tu glosno krzycza a madrych nie jestes w stanie rozroznic.


                      >>> A tak na marginesie, mną sobie głowy nie zaprzątaj.

                      A dlaczego mialbym brac pod uwage jakiegos prostaka?!
                      Glowe zaprzatam sobie tylko tym/kim kto mnie czegos uczy.



                      >>Pisać tu sobie możesz do woli. Jeśli nikogo nie będziesz tutaj obrażał, to ja z pewnością twoich wpisów nie będę ani komentował ani tym bardziej usuwał<<

                      Trzymam cie za slowo bezpieko.


                      >>>Mogę ci nawet obiecać, że w ogóle ich nie będę czytał <<

                      Znakomity pomysl!
                      Nie bedziesz zasmiecal mi watkow swoimi szyderstwami.
                      Nie bedziesz probowal czytac tego co i tego co nie jestes w stanie zrozumiec.
                      Pozostaniesz w swoim blogim stanie absolutnej ignoracji.
                      Pozostaje mi tylko zyczyc ci powodzenia w ... inwestycjach wink
              • sevenseas Re: Ufff! Jaki ignorant moze tu nami rzadzic ! :( 26.04.16, 00:56

                "..."Kapitał z ekonomicznego punktu widzenia to nic innego jak rynkowa wycena dóbr kapitałowych. Kropka!"..."

                A to ciekawe. Powiedz to rynkowej wycenie ABS/MBS/CDO/CDOS.....w 2008 roku. Gdyby nie czary mary hokus pokus to bys mial "kapital". A tak miales NIC NIE WARTE gowno nazwane ZLOTO, a RYNEK mial do tego to co ma GOWNO do ZLOTA wink Wiesz dlaczego ?? Bo liczy sie TYLKO to KTO ustala zasady i KTO moze je bezkarnie LAMAC lub ustalac pod to co jest wlasnie na ta chwile potrzebne.

                Z ekonomicznego punktu widzenia?? To znaczy z TEORETYCZNEGO?? Juz kiedys Ci pisalem, ze takie cos nie istnieje ale widze za nadal wierzysz w teorie ponad praktyke, no coz .....zawsze myslalem ze reformowanie swoich pogladow do otaczajacego swiata dziala lepiej niz reformowanie swiata do swoich (przeczytanych u "autorytetow mysli" ekonomicznej ) pogladow, bo to moze nie zadzialac wink

                forum.gazeta.pl/forum/w,17007,120422639,120422639,Rozpad_strefy_euro_prosba_o_argumenty.html#p121285307
                • damkon Re: Ufff! Jaki ignorant moze tu nami rzadzic ! :( 26.04.16, 01:51
                  A to ciekawe. Powiedz to rynkowej wycenie ABS/MBS/CDO/CDOS.....w 2008 roku. Gdyby nie czary mary hokus pokus to bys mial "kapital". A tak miales NIC NIE WARTE gowno nazwane ZLOTO, a RYNEK mial do tego to co ma GOWNO do ZLOTA Wiesz dlaczego ?? Bo liczy sie TYLKO to KTO ustala zasady i KTO moze je bezkarnie LAMAC lub ustalac pod to co jest wlasnie na ta chwile potrzebne.

                  Jak domyślam się, miał to być z pewnością głos krytyczny wobec tego co napisałem i choć niewielki jest również związek Twojej wypowiedzi z moją, ponieważ piszemy o czymś zupełnie innym wink to jednak odpowiem Ci tak. To co mówisz jest jednak prawdą i prawie całkowicie się z tym zgadzam. Rynek we współczesnych gospodarkach jest rzeczywiście coraz mniej istotnym czynnikiem decydującym o zasadach wzajemnej wymiany.
                  • sevenseas Re: Ufff! Jaki ignorant moze tu nami rzadzic ! :( 26.04.16, 01:56
                    "ponieważ piszemy o czymś zupełnie innym wink "

                    Teoretycznie, tak wink
                • lastboyscout Rozowy Damkon forumowy marksista! ;) 26.04.16, 02:05

                  Damkona jako wiernego MARKSISTY i bolszewika dotyczy go TYLKO marksistowska czesc definicji kapitalu (Wikipedia): wink

                  ..."Marksistowska ekonomia rozróżnia takie formy kapitału jak:
                  kapitał trwały, który odnosi się do dóbr inwestycyjnych;


                  Juz to:

                  kapitał zmienny, który odnosi się do nakładów pracy, w których koszt jest "zmienny", zależny od wysokości wynagrodzenia wypłacanego przez cały okres trwania umowy z pracownikiem;

                  bedzie dla niego niezwykle podejrzane wink bo jest zbyt ... poetyczne wink
                  i jako zaslepionemu marksiscie wszystko inne bedzie musialo sie wydawac ... niepojetym zboczeniem zboczeniem intelektualnym wink

                  Ale to juz bedzie dla Damkona absolutna herezja: wink

                  kapitał fikcyjny, który odnosi się do reprezentacji niematerialnych lub abstrakcyjnego kapitału fizycznego zawartego w akcjach, obligacjach i papierach wartościowych.

                  A co dopiero cos tak abstrakcyjnego jak to co wymyslono juz po... Leninie... wink

                  Współczesna dyskusja wokół różnego rozumienia kapitału sugeruje następującą jego kategoryzację:
                  Kapitał finansowy, który stanowią obligacje będące własnością osób prawnych, które mogą być przedmiotem handlu. Mogą mieć formę środków trwałych, będących przedmiotem obrotu na rynkach finansowych. Jego wartość rynkowa nie jest ustalana na podstawie historycznej akumulacji zainwestowanych pieniędzy, ale wynika z tego, jak postrzegana jest wartość przez rynek jego przewidywanych dochodów i z jakim ryzykiem się to wiąże.
                  Kapitał przyrodniczy, który jest nieodłącznym atrybutem ekologii i jest chroniony przez społeczności w celu podtrzymywania życia, np. rzeki, strumienie, jeziora będące źródłem zaopatrzenia w wodę.
                  Kapitał społeczny, który w prywatnej przedsiębiorczości związany jest z wartością firmy lub wartością marki , ale często jest to pojęcie bardziej ogólne odnoszące się do jakości wzajemnych relacji między ludźmi, które motywują do działania w sposób podobny do bodźców materialnych (pieniężnych).
                  Kapitał edukacyjny, odnoszący się sposobów nauczania i przekazywania wiedzy. W różnych teoriach różnie jest on nazywany, mówi się o kapitale intelektualnym, kapitale wiedzy.
                  Kapitał ludzki, jest to bardzo szerokie pojęcie, które obejmuje połączenie wielu czynników społecznych, kształcenia (edukacji), talentów indywidualnych itp. Jest on najczęściej używany w kontekście ekonomii zrównoważonego wzrostu, której celem jest poprawa kapitału ludzkiego w podobny sposób, jak dokonuje się poprawa kapitału trwałego (fizycznego). Często mówi się, że kapitał ludzki to ucieleśniona w ludziach wiedza i umiejętności, dzięki którym przedsiębiorstwo może uzyskać przewagę konkurencyjną. Kapitał intelektualny w przedsiębiorstwie, ze względu na swoją postać formalną, może występować jako kapitał osobowy: wiedza i umiejętności ludzi lub w postaci bezosobowej: jako dokumenty powstałe w wyniku działania kapitału osobowego. Takimi dokumentami są: regulaminy, graficzna postać struktury organizacyjnej, patenty, znak towarowy, licencja, pakiet franchisingowy, program komputerowy itp. Niekiedy wyróżnia się kapitał osobowy, który tworzą ludzie - właściciele, kadra kierownicza, pracownicy o wysokich kwalifikacjach zawodowych, dużym zasobie wiedzy i unikatowych umiejętnościach, które to cechy wykorzystują w sposób twórczy na zajmowanych stanowiskach. Zasób ludzki jest kapitałem intelektualnym tylko wówczas, gdy w wyniku jego działań powstaje nowa wartość przynosząca firmie wymierne korzyści rynkowe, powstaje nowy produkt, nowe rozwiązanie ekonomiczno-finansowe, nowa jakość lub nowatorskie rozwiązanie organizacyjne.
                  • damkon Re: Rozowy Damkon forumowy marksista! ;) 26.04.16, 02:29

                    Kapitał edukacyjny, odnoszący się sposobów nauczania i przekazywania wiedzy. W różnych teoriach różnie jest on nazywany, mówi się o kapitale intelektualnym, kapitale wiedzy.
                    Kapitał ludzki, jest to bardzo szerokie pojęcie, które obejmuje połączenie wielu czynników społecznych, kształcenia (edukacji), talentów indywidualnych itp.


                    Tobie właśnie proponuję przyjąć taką definicję kapitału, jako że sam jesteś talent indywidualny wink
                    Wtedy to dopiero będziecie mogli sobie obaj z Vice prowadzić dyskusje do białego rana... wink
                    • lastboyscout Re: Rozowy Damkon forumowy marksista! ;) 26.04.16, 02:33
                      I znowu lzesz !
                      Miales mnie nie czytac zalgany bucu !
            • vice_versa Re: Doją na potęgę 26.04.16, 00:44
              Dotknęła Cię amnezja?

              Damkon napisał:
              "Czyli mówiąc inaczej twierdzisz, że odpływ zagranicznego kapitału oznacza dobrą nowinę dla Polski, ponieważ jest dowodem na zmniejszające „dojenie” naszej gospodarki przez kapitał zagraniczny?"

              Po pierwsze: nie odpływ a brak napływu NOWEGO kapitału. Vice_versa twierdzi, że brak napływu NOWEGO kapitału nie oznacza odpływu kapitału, powodując zmianę popytu na złotówkę.

              Po drugie: DAMKON pisze "ODPŁYW KAPITAŁU". A vice_versa pisze, że kapitał to tutaj JUŻ JEST, a jeśli coś napływa to PIENIĄDZ, pozwalający ten kapitał drenować.

              Po trzecie: Damkon twierdzi że "Kapitał z ekonomicznego punktu widzenia to nic innego jak rynkowa wycena dóbr kapitałowych. Kropka!"
              Więc vice_versa pyta: W CZYM dokonywana jest owa WYCENA jeśli nie w... PIENIĄDZU?
              Czy Damkon nie proponuje zatem sprowadzenia KAPITAŁU wiedzy/ludzi/umiejętności do CYFEREK? Damkon najwyraźniej nie zrozumiał, że właśnie ten pogląd zakwestionował vice_versa. Podał też on powody, dla których zmiana percepcji indiańskich wodzów średniego i wyższego szczebla powoduje TRWAŁE UPOŚLEDZENIE, EKSPLOATACJĘ I UPADEK CAŁYCH PLEMION.

              Po czwarte: Damkon twierdzi że "Kapitał z ekonomicznego punktu widzenia to nic innego jak rynkowa wycena dóbr kapitałowych. Kropka!"
              Definiowanie "masła" za pomocą "dóbr maślanych" to widać specjalność Damkona i Damkon świetnie się z tymi swoimi mądrościami czuje. Więc vice_versa pyta: jak można definiować kapitał za pomocą "dóbr kapitałowych"?
              Czy Damkon zaczyna wreszcie dostrzegać upośledzenie swoich funkcji poznawczych czy taki stan rzeczy mu odpowiada niezależnie od rozmiaru herezji i nonsensów jakie głosi?


              Po piąte i FUNDAMENTALNE:

              Przypomnijmy:
              Damkon protestował przciw twierdzeniu jakoby "odpływ zagranicznego kapitału oznaczał dobrą nowinę dla Polski, ".

              Vice_versa, twierdzi wprost, że OTRZYMANA POŻYCZKA NIE JEST KAPITAŁEM. A "napływ kapitału" jest jedynie "napływem pieniądza".

              Tymczasem NAPŁYW pieniądza (bo nie jak pisze Damkon "kapitału") oznacza uprzednie jego WYTWORZENIE I ZAKSIĘGOWANIE w postaci udzielonych POŻYCZEK/INWESTYCJI.

              To właśnie DLATEGO Damkon musi "masło" definiować za pomocą "dóbr maslanych a "kapitał" za pomocą "dóbr kapitałowych"

              BO DAMKON NIE WIE CO JEST KAPITAŁEM:

              UDZIELONA POŻYCZKA czy OTRZYMANE PIENIĄDZE.


              TO DAMKON PROPONUJE UTOŻSAMIAĆ KAPITAŁ z OTRZYMANYM PIENIĄDZEM

              (Teza Damkona brzmi: im większy kapitał napłynie tym lepiej dla Polski, tym lepiej.
              Nie zauważa przy tym, że ów kapitał liczy jedynie w pieniądzu.
              Nie zauważa że "napływ kapitału" to w istocie OTRZYMANE POŻYCZKI. I to pozwala Damkonowi w swej ignorancji naigrywać się z vice versa który twierdzi że PRAWDZIWYM kapitałem są UDZIELENONE na dobrych zasadach POŻYCZKI, a nie pożyczki otrzymane.)

              Vice_versa twierdzi że:
              1) nieotrzymanie pieniądza/pożyczki nie oznacza koniecznie "odpływu".
              2) nieotrzymanie pieniądza/pożyczki niekoniecznie oznacza złą wiadomość dla Polski, bo NIJAK nie odpowiada na pytanie o rentowność/ekonomiczność. Oznacza JEDYNIE że uprzednio dający pożyczki przestali widzieć w tym swój interes, czyli dojenie Polaków za pomocą pożyczek stało się trudniejsz
              3) Miarą oceny ekonomii/rentowności NIE JEST otrzymywanie coraz większej ilości pożyczek, które Damkon nazywa "napływem kapitału" jakby ten kapitał napływał zupełnie bezinteresownie

              4)
              > Dlatego udzielona pożyczka jest kapitałem, a otrzymana pożyczka jest pasywem
              > Damkon jednak twierdzi, że im więcej otrzymanych pasywów tym więcej kapitału
              > Ha, ha ha ha!! Bo Damkon przecież nigdy nie zrozumie swego błędu...


              > Udzielona pożyczka jest kapitałem??? Od kiedy? Jak? Vice o czym Ty piszesz????

              OD ZAWSZE, na tym właśnie polega kapitalizm, i nic dziwnego że Damkon nie ogarnia.
              Jeśli udzielisz mi pożyczki TO TRACISZ PIENIEDZE, prawda?
              Masz saldo UJEMNE, zgadza się?
              To jakim cudem pojawia Ci się DODATNIA pozycja bliansowa?
              Jak możesz zaksięgować coś czego... nie masz?
              Jak więc się dzieje, że NIE MAJĄC/TRACĄC księgujesz coś co... ma już ktoś inny i księguje po stronie swoich aktywów jako pożyczkę otrzymaną?

              Wiesz Damkon Ty po prostu przyzwyczaiłeś się do pozycji widza w teatrze i ta perspektywa jest jedyną jaką znasz. Więc ja Ci tu o didaskaliach i niuansach reżyserii mówię, a Ty mi na to w swojej arogancji mówisz że plotę farmazony. Chłopie, Tobie mogli dać dyplom, ale na resztę jesteś zwyczajnie ZA TĘPY i ZBYT NADĘTY.

              To dlatego, tak łatwo sobie pozwalasz na pisanie do mnie o farmazonach a tak mało czasu poświęcasz namysłowi nad moimi stwierdzeniami.
              Nawet największą głupotę jesteś w stanie łyknąć z dobrodziejstwem inwentarza, bo się NIE zastanawiasz nad prawdami które Ci objawiono w procesie edukacji. Jedyne co umiesz to kłócić się i tępo udowadniać swoją wykształciuchowatą wyższość, ale jak wejść w szczegóły to słoma, słoma, słoma i brak kultury osobistej/ szacunku dla rozmówcy.

              Z chamstwem nie rozmawiam.

              Z osobą upośledzoną i dotkniętą amnezją również.
              • damkon Re: Doją na potęgę 26.04.16, 01:23

                Ja mam wrażenie, że Ty Vice dyskutujesz sam ze sobą wink

                Najpierw piszesz, że:

                Po pierwsze spadek wartości PLN nie oznacza że ktoś kogoś doi, tylko że skończył się klimat dojenia więc kapitał odpływa bo dojenie zrobiło się TRUDNIEJSZE.

                Po czym odpowiadasz (znowu zakładam, że samemu sobie):

                Po pierwsze: nie odpływ a brak napływu NOWEGO kapitału. Vice_versa twierdzi, że brak napływu NOWEGO kapitału nie oznacza odpływu kapitału, powodując zmianę popytu na złotówkę.

                To już w końcu nie rozumiem... Odpływa ten kapitał czy nie odpływa?

                Po czwarte: Damkon twierdzi że "Kapitał z ekonomicznego punktu widzenia to nic innego jak rynkowa wycena dóbr kapitałowych. Kropka!"
                Definiowanie "masła" za pomocą "dóbr maślanych" to widać specjalność Damkona i Damkon świetnie się z tymi swoimi mądrościami czuje. Więc vice_versa pyta: jak można definiować kapitał za pomocą "dóbr kapitałowych"?

                Vice pyta, więc spróbuje Vice odpowiedzieć wink
                No właśnie, tak jak myślałem niewiele z tego zrozumiałeś co napisałem. Kapitał i dobra kapitałowe to nie są tożsame pojęcia. Kapitał w odróżnieniu od tych drugich jest czysto abstrakcyjnym określeniem i oznacza rynkową wycenę dóbr kapitałowych w procesie wymiany rynkowej. Nawet Marks, którego próbowałeś tu kiedyś cytować smile, zauważył, że kapitał może istnieć tylko i wyłącznie w systemach kapitalistycznych, ponieważ tylko tam istnieje rynek toteż możliwa jest również owa wycena. Dla odróżnienia w socjalizmie, gdzie nie ma rynku nie ma również kapitału, choć istnieją dobra kapitałowe.

                Reszta tego co napisałeś, jest już dla mnie taką poezją, że pozwolę sobie nawet tego nie komentować. Tę przyjemność zostawię Twojemu klakierowi, który jak mniemam doskonale rozumie sens Twoich głębokich przemyśleń. wink
                • vice_versa Re: Doją na potęgę 26.04.16, 03:28

                  > Najpierw piszesz, że:
                  >
                  > Po pierwsze spadek wartości PLN nie oznacza że ktoś kogoś doi, tylko że skoń
                  > czył się klimat dojenia więc kapitał odpływa bo dojenie zrobiło się TRUDNIEJSZE
                  > .

                  >
                  > Po czym odpowiadasz (znowu zakładam, że samemu sobie):
                  >
                  > Po pierwsze: nie odpływ a brak napływu NOWEGO kapitału. Vice_versa twierdzi,
                  > że brak napływu NOWEGO kapitału nie oznacza odpływu kapitału, powodując zmianę
                  > popytu na złotówkę.

                  >
                  > To już w końcu nie rozumiem... Odpływa ten kapitał czy nie odpływa?


                  NO WŁAŚNIE jakie zdanie ma Damkon, bo Damkon i autor wątku twierdzą, że ODPŁYWA...

                  Owszem, dla uproszczenia posłużyłem się terminem "odpływa"
                  Tyle że to vice_versa zakwestionował to twierdzenie a nie Damkon!!!
                  Damkon kwestionował jedynie że "to jest dobre dla Polski" jak zwykle okraszając to co napisał vice versa słowem "farmazony".
                  Ogarnij się i weź pigułki na tę amnezję!

                  Damkon twierdzi że jak nie napływa to "źle dla Polski" i twierdzi, że piszę farmazony, twierdząc że jeśli NIE NAPŁYWA to NIEKONIECZNIE źle dla Polski.
                  W ten sam sposób jak wzięcie kredytu samo w sobie NIC NIE MÓWI O EKONOMICE/RENTOWNOŚCI.
                  Damkon tymczasem widzi w tym jakieś "propagandowe tezy" vice_versa choć nie ogarnia podstawowej różnicy bilansowej związanej z udzieleniem pożyczki i otrzymaniem pożyczki.
                  To Damkon twardo broni przekonania że tylko otrzymanie pożyczki jest dobre dla Polski i wyśmiewa tych co mówią inaczej.

                  W przeciwieństwie do tego WYKREOWANIE kapitału i udzielenie pożyczki ZAWSZE jest rentowne, bo księgujesz coś czego... NIE MASZ. A jeśli udzielasz tej pożyczki swojej spółce to... KREUJESZ pieniądz w celu wykorzystania KAPITAŁU.

                  ----

                  Nigdy Marksa nie cytowałem i się na niego nie powoływałem, oszuście.
                  Po winku sądząc bardzo Cię ubawiła ta kolejna kalumnia, którą mnie obrzuciłeś.
                  Wyjątkiem mogą być tu jedynie powszechnie znane slogany typu "ekonomia to opium dla ludu" albo "byt określa świadomość".

                  Ponieważ jesteś bezczelnym kłamcą i starannie pomijasz co napisałem o księgowaniu pożyczek/ rentowności to na resztę tego pseudonaukowego bełkotu, który pomija kwestię JAK ROBIĄ KAPITAŁ KAPITALIŚCI i jak to się ma do księgowania pożyczek.
                  Pozostań pseudonaukowym durniem, ograniczonym swym definicyjnym warsztatem twórczym, istoty i tak nie pojmiesz, bo nikt Ci jej już bardziej przystępnie nie wyłoży.
                  Bądź więc dalej zakochany w swym marksizmie! Wierz święcie że im więcej pożyczek tym "lepiej dla Polski" i to właśnie przesądza o ekonomii...
                  Ja ze swojej strony dodam że właśnie w ten sposób ekonomia marksistowska zbankrutowała.

                  Więc jeśli możesz to nie wpisuj się pod tekstami osób, których wiedza wykracza poza marksistowskie rozumienie ekonomii.


          • fidziaczek Diagnoza 26.04.16, 00:17
            Lepsza niż ta w temacie o Carycy i dotycząca całego świata
            Dla 99,9% społeczeństwa, albo nawet wszystkich społeczeństw kapitałem są właśnie te cyferki tworzone w komputerach w dowolnej ilości i nawet jak ludzie przeczytają tego posta to 90% i tak nie zrozumie o co chodzi i jak jest naprawdę
            • sevenseas Re: Diagnoza 26.04.16, 01:00
              Dlatego to 90% pracuje na innych wink
          • lastboyscout Re: Doją na potęgę 26.04.16, 02:25
            >>Uwagi typu "farmazony" oznaczają brak minimum szacunku którego wymaga rozmowa.
            >>W większym stopniu świadczą o braku kultury autora niż o tym do kogo się odnoszą.

            Ten prostak na moje wielokrotne prosby aby powstrzymal sie od artykuowania personalnych szyderstw i ocen uczestnikow forum, o ktorego poziom ma podobno dbac odpowiedzial mi, ze bedzie to robil (widocznie nic innego nie potrafi ...) bo sie tchorzliwie schowal w anonimowosc wiec w morde nie zbierze.

            Ale milczeniem na forum tak samo jak sie maskuje tak potwierdza swoja ignorancje.

            Mam uzasadnione przeczucie graniczace z pewnoscia, ze po nastepnym wyglupie z kapitalem zamilknie na dlugo i tylko bedzie kasal wink
    • dorota_333 Forum sięgnęło dna absurdu. Dobra robota, chłopaki 26.04.16, 10:35
      Patrzę na tą wymianę zdań i się dziwuję smile Damkon - do drugiej w nocy! - tłumaczy komuś, co to jest kapitał. Z drugiej strony mamy czyste fantazje i agresywny bełkot. Zostaje nazwany "prostakiem", "bezpieką", "załganym bucem". Na zdrowie.

      Czegoś takiego jeszcze tu nie widziałam smile (choc bywało ciekawie). Zastanawia mnie tylko, czemu damkon w ogóle się w coś takiego angażuje.
    • glupi_jasio runal? malo! wpadl w otchlanie piekielne! 26.04.16, 11:04
      w sumie szkoda, ze to pod tak slabym, topornie propagandowym, histerycznym leadem rozwinela sie dosc ciekawa dyskusja.

      Sam lead do komentowania sie nie nadaje, paruprocentowe skoki kursu waluty w kanale miedzy maksimami i minimami z kilku ostatnich miesiecy to jedynie pretekst do tak histerycznych postow, z jednoznaczna intencja propagandowa.

      Dalej idzie dyskusja terminologiczna - co to kapital, dobra kapitalowe, kapital finansowy itp. Czyli walka o ulubione interpretacje slow uzywanych w rozmaitych kontekstach z nieco innymi znaczeniami. Osobiscie uwazam takie dyskusje za srednio ciekawe, bo to, czy kapital = kapital firmy = kapital finansowy, czy kapital = dobra kapitalowe, moce wytworcze, technologia itp. mozna uzgodnic w kilku zdaniach, jesli tylko sie chce...

      Pozostaja dwie najwazniejsze kwestie merytoryczne:
      1) czy kapital (finansowy) = zagraniczna kasa - naprawde wycofuje sie z Polski, czy moze tylko przestaje naplywac
      2) czy takie ewentualne wycofywanie sie zagranicznej kasy byloby dobre, czy zle dla polskiej gospodarki

      Odpowiedz na pytanie 1 wcale nie jest zupelnie prosta - wyceny walut moga sie silnie zmieniac nawet przy relatywnie niewielkich przeplywach finansowych, sa bowiem z czesci skutkiem przekonan inwestorow portfelowych o perspektywach waluty. Niezla miara (acz retrospektywna) sklonnosci kapitalu finansowego do wplywania / wyplywania jest miedzynarodowa pozycja inwestycyjna netto kraju. Z grubsza - jest to miara kapitalu finansowego zagranicy w kraju - kapitalu w kraju za granica. Dla Polski ten wskaznik rosl od okolo dekady, osiagajac za rzadow poznej PO wartosc prawie - 1,200 mld zl (-1.2 biliona zlotych), zdaje sie gdzies miedzy 60 a 70 procent PKB. Takie zaangazowanie zagranicy w kraju jest juz blisko wartosci przy ktorych czesto zaczynaja sie klopoty, czy MPI = -80-90% PKB. Klopoty biora sie m.in. stad, ze kraj z tak duzym udzialem zaangzowania zagranicy musi - efektywnie - placic zagranicy rente netto rzedu 5% PKB i staje sie nierentowny i ryzykowny, wiec kapital odplywa z zyskami, zostawiajac kraj z klopotami. Boom - burst - klasyka. Wiec, pomijajac nawet pewien dyskomfort jaki moze wywolywac ekspandujaca wlasnosc zagraniczna w gospodarce (np. przez wierzytelnosc, banki, sieci handlowe, media itp. itd.), zbyt wysoki udzial wlasnosci zagranicznej w gospodarce to grozba drenazu oraz duze ryzyko finansowe dla kraju.

      Wiec, mysle, ze nalezy przyjac teze, ze naplyw kapitalu finansowego w postaci zagraniczej wlasnosci i jej rosnacego udzialu w rynku oraz w postaci wierzytelnosci powyzej pewnego progu jest szkodliwy, a splacanie dlugow i odzyskiwanie udzialu w rynku przez podioty wewnetrzne jest korzystne i pozadane.

      Zgadzam sie z LBS i Vice, ze kraj taki jak Polska, potrzebuje bardziej kapitalu rozumianego jako pierwotne dobra kapitalowe: wyksztalceni i przedsiebiorczy ludzie, technologia, organizacja, niz pozyczonego kapitalu finansowego i zagranicznej walsnosci w polskiej gospodarce,

      Dlatego uwazam ewentualny proces plynnego odplywu kapitalu finansowego z Polski za obecnie korzystny. Tym bardziej, ze przy otwartym rynku, spadek wartosci polskiej waluty zwieksza konkurencyjnosc polskich firm i pracownikow.
      Co zreszta jest w pelnej zgodnosci z szybko spadajacym bezrobociem w Polsce. Tylko frankowiczow troche szkoda, ale, z drugiej strony, ich ryzykowne kredyty pozwolily im na znaczne powiekszenie zdolnosci kredytowej w momencie, w ktorym brali kredyty, no i odsetki oraz raty maja nizsze, wiec moze i im nie jest az tak zle.

      Wiec uprasza sie uprzejmie kolege propagandziste, ktory zalozyl ten watek - bez histerii...


      • byly-kadi NIe zgadzam sie. 26.04.16, 14:43
        Wyjscie kapitalu/ firm/ banksterow z Polski bedzie dla was tragedia.
        Od dawna slysze gluche I rzadkie wolanie na puszczy, ze polskie firmy przeznaczaja zbyt mal;o kasy na R&D. Przepraszam, przejezyczylem sie , firmy w Polsce. No , ale jak 90% firm w Polsce operujacych na pozimie ktory pozwala na wlasny R&D sa firmami obcymi, to excuse me, na jaki ch…j mialyby przeznaczac w Polsce kase na cos, co robia u siebie I dla siebie? A w Polsce tylo montuja, mieszaja, pakuja ?

        www.oecd.org/innovation/inno/researchanddevelopmentstatisticsrds.htm
        W kwestii ksztalecenia nowych kadr od zarania to sie nie wypowiadam. Czytam na forach wypowiezi mlodych ludzi, moj szwagier jest profesorem choc tylko nadzwyczajnym . Wystarczy. Od czasu do czasu jakas grupa “pobije” studentow MIT albo cos wymysli I caly kraj podskakuje z satysfakcji. To za malo. To nie jest masowe ksztalcenie nowoczesnych kadr dla kraju.

        Kwesta, czy naprawde sie wycofuja. Watpie osobiscie, za duzo umoczyli w Polske ( UE chocby) zeby teraz zabrac tylek w troki I sie wyniesc.
        • lastboyscout Re: NIe zgadzam sie. 26.04.16, 15:41
          Nie umoczyli.
          To na czym doslownie zarabia sie w Polsce jest drugorzedne.
          Pierwszorzedne jest wpojenie/zaszczepienie/zarazenie (zainwestowanie kapitalu) wykrzywionym pojmowaniem rzeczywistosci, zycia ale zgodnego z interesem wielkich marek (hodowla wspolczesnych psow Pawlowa) przy jednoczesnym zmarginalizowaniu dotychczasowo funkcjonujacej konkurencji PRLowskiej a wrecz wczesniejszej.
          Potem dziala sie juz tylko operacyjnie sprzedajac scierwo zamiast dotychczasowej kielbasy, szczyny w miejsce prawdziwego piwa, folie zamiast ubran, objawowa chemie zamiast leczacychy lekarstw, szlowizne zamiast kultury itp.
          Dlatego korposyf z nikad na stale nie wyjdzie a jedynie bedzie szantazowalo/zastraszalo/wywolywalo wirtualne "kryzysy", "rewolucje".
          W ten sposob bedzie FALSZOWALO PRAWDZIWA WARTOSC DOBR aby podzielone/oglupione/zbankrutowane narody oddawaly je za bezcen, stawaly sie pokornymi, bezwolnymi/latwo manipulowalnymi zombie w rekach wladcow swiata.
        • glupi_jasio no i slusznie, choc nie w pelni 26.04.16, 22:12
          wycofanie sie wiekszosci kapitalu finansowego zagranicy w Polsce nie byloby dobre, ale tez nie grozi, bo byloby bezsensowne. Nie po to mozolnie latami podbijali ten rynek - prawdziwe eldorado - by to teraz wypuscic. A Polska to jest eldorado dla silnych zagranicznych inwestorow - kraj niewybrednych konsumentow, pracujacych za 1/3 tego, co dostaja pracownicy w starej UE, z (na ogol) slaba wobec presji UE wladza, z dosc slabymi pasywnymi rodzimymi podmiotami gospodarczymi. Kraj, ktory mozna latwo kupic, poddac swojej wladzy ekonomicznej.

          Wiec, oczywiscie, powazne podmioty gospodarcze zainteresowane eksploatacja tego rynku ani mysla sie wycofywac. No ale jeszcze jest kapital portfelowy, ktory jest zarzadzany przez dosc zabawne algorytmy i ich nazdorcow, no i ci moga troche zachwiac zlotowka.

          No ale kwestia totalnego wycofania sie zagranicy jest poza dyskusja, to sie nie zdarzy, bo nie mialoby zadnego sensu. Jedyne na co mozemy liczyc, to zahamowanie ekspansji zagranicy w przejmowaniu polskiego rynku i wlasnosci. No ale nawet taka - pozadana! - zmiana moze oznaczac czasowe pogorszenie sie kondycji waluty.

          Kwestia innowacyjnosci itp. - jest zle, znacznie gorzej, niz piszesz. Bo, oczywiscie, polskie firmy praktycznie nie sa konkurencyjne na rynku wysokich technologii. Odrobine w informatyce moze. A poza tym - to nasze rodzime atuty gospodarcze to okna, drzwi i meble. Innowacyjnosc w tym sektorze sie zdarza raz na 100 lat i nazywa sie IKEA.

          Tak, polski R&D w prywatnych firmach prawie nie istnieje. Co prawda w unijnej siedmiolatce sa przewidziane olbrzymie fundusze na granty na innowacyjne projekty realizowane przez firmy w Polsce, ale mozna z duza doza prawdopodobienstwa uznac, ze granty te zgarna polskie oddzialy firm zagranicznych; centrale podrzuca im jakies drobniejsze przyczynkowe projekty do przebadania, a UE da na to kase. I bedzie sie liczylo, ze dla Polski, he, he.

          No wiec - jest slabo, racja, i bez opieki i technologii firm z UE byloby jeszcze bardziej lyso. Ale: poczatek tej sytuacji jest w GLOWIE, w mentalnosci Polakow. Wg ktorej, kapital = kasa, a nie zdolnosci tworcze i wytworcze. Wg ktorej bogactwo to zdolnosc konsumpcji, a nie wladza nad kreacja dobr, kontrola zasobow wytworczych, udzial w rynku. I ja twierdze, ze im mniej bedzie latwej kasy, tym wiecej bedzie zrozumienia dla potrzeby kreacji prawdziwego bogactwa. Dlatego uwazam, ze Polska powinna robic wszystko, by stopniowo wypierac wlasnosc zagraniczna w Polsce i kreowac wlasnosc Polakow w Polsce, Nie przez naplyw i pozyczanie kasy, a przez dzialania propodazowe.


          • kurt76 Re: no i slusznie, choc nie w pelni 27.04.16, 11:14
            AMEN!
            Ja jeszcze dodam od siebie, ze praktycznie nie mozna bylo uniknac fazy ekspansji zachodniego kapitalu (w sensie przejecia rynku i wytworczosci) z powodu historycznie uwarunkowanego braku jakichkolwiek wlasnych rozwiazan i egzotyki odziedziczonej po PRL. Ale nalezalo i nalezy w tej chwili bezwzglednie to wszystko odpowiednio opodatkowac!
            Dalej nalezy sie zastanowic czy nadszedl juz ten moment, ze po 25 latach podgladania i chloniecia kapitalizmu jestesmy gotowi to wszystko po trochu "odbijac", zeby sie nie okazalo, ze "malpa dostala zegarek".
            • glupi_jasio Re: no i slusznie, choc nie w pelni 27.04.16, 20:45
              wiesz, pytanie, czy mozna bylo uniknac zupelnego oddania pola w kluczowych sektorach rynku, nawet zwazajac na dziedzictwo po PRL jest nieco akademickie - bo ci, co trzymali wladze nawet o tym nie probowali myslec - a dokladnie odwrotnie. swietnie pamietam czasy, gdy modlitwa-mantra rzadzacych polska gospodarka, dla ktorych ikona byl Balcerowicz - bylo: trzeba wszystko sprzedac i calowac po rekach, jak ktos zechce kupic, bo polskie jest ex definitione: zacofane, niewydolne, brzydkie, Twoje skojarzenie z malpa i zegarkiem bylo podskornie obecne, jak najbardziej.

              Pamietam opinie Balcerowicza jeszcze z poznych lat 90-tych na temat R&D w Polsce. Jego poglad byl wtedy nastepujacy: Polska jest za biedna, by R&D mialo sens, nie ma co na to lozyc, trzeba kupowac patenty (wersja lajt, bo de facto obowiazywala wersja hard: sprzedac co sie da firmom z patentami).

              Czyli sprzedaz/wyprzedaz przedsiebiorstw / rynku i skasowanie polskiego R&D nie byla popelnionym niechcacy bledem, czy z bolem poniesionym wyrzeczeniem. To byl jeden z glownych, wiodacych celow polityki establishmentu.

              O ile rozumiem to, ze pewne inwestycje zagraniczne byly potrzebne, wrecz konieczne, to takie zdefiniowanie polityki - z wyprzedaza jako celem i blogoslawienstwem, w sposob oczywisty doprowadzilo do znacznie glebszej wyprzedazy niz byla potrzebna / konieczna / korzystna.

              Ewentualne proby wyjscia polskiej wlasnosci i przedsiebiorczosci z najnizszych, najbardziej rozproszonych pieter rynku, wymagaja celowej polityki panstwa; z mojego punktu widzenia najwazniejsze jest tworzenie warunkow dzialalnosci gospodarczej korzystnych dla malych i srednich przedsiebiorstw, najbardziej konkurencyjnych, elastycznych, z dominanta polskiej wlasnosci. Dotyczy to nie tylko polityki podatkowej, ale i prawnej. Np. dla duzej firmy problemy zwiazane z prawem, kontrolami itp. sa bez porownanie mniejsze, niz dla firm niewielkich. Z drugiej strony, to wlasnie najwieksze, miedzynarodowe firmy maja najlepsze mozliwosci drenazu polskiej gospodarki przez np. ceny transferowe itp.
          • byly-kadi Wiec UE nie “dogonicie” nigdy 27.04.16, 15:09


            Te gadki ze wyrownacie do Niemiec czy kogos tam za 15, 20 czy iles tam lat mozecie sobie zawczasu wsadzic w dupe. No bo ekonomiczny wasal nie ma prawa dogonic swego ekonomicznego pana.
            Ot i co.
            • kurt76 Re: Wiec UE nie “dogonicie” nigdy 27.04.16, 15:56
              Zobacz ta mapke:
              forsal.pl/artykuly/939368,chiny-duze-projekty-infrastrukturalne-w-polsce-via-carpatia.html

              i wyobraz sobie, ze funkcjonalnie tego typu polaczenia drogowo-kolejowe wraz z bazami logistycznymi beda pelnic funkcje dzisiejszych zespolow portow typu Antwerpia-Rotterdam-Hamburg.

              Trzeba zmienic reguły gry, nie wywracajac dotychczasowego "zielonego stolika".
              Uwazam, ze Chiny beda coraz bardziej naciskac, zeby nic nam sie powaznego nie stalo.
              Widze szanse dla obecnego rzadu.
              • oka_blysk Pora na decyzje (albo nic) 27.04.16, 16:46
                Tylko, że jest problem z Chińczykami z Covec (ci od autostrady Euro2012).
                - Gest dobrej woli leży po stronie polskiej i to my musimy go wykonać, tj. powiedzieć, że od dzisiaj puszczamy ten niemiły incydent ciążący na naszych relacjach w niepamięć. Co należy rozumieć, jako zrzeczenie się wszelkich roszczeń przez nas (sprawa niezapłaconych gwarancji bankowych należytego wykonania). Ja osobiście poparłbym taką decyzję, ale nie wiem, czy ktoś w rządzie będzie miał cojones, aby taką decyzję podjąć (PO nie miało).

                ---
                A i tak byłbym ostrożny i wielkich nadziei nie robiłbym, bo Polska to tylko tranzyt. Docelowym miejscem w Europie są Niemcy, Francja, Włochy. Polska to dogodne miejsce, ale miejsce tranzytowe, logistyczne. Tylko tyle i aż tyle.
                Pamiętacie inwestycję Chińczyków w część cywilną Huty Stalowa Wola? Jeśli nic nie przekręcam (mam nadzieję, że nie), to chińscy właściciele chińskiej spółki matki (dwóch braci?) parę lat temu trafiło w Chinach pod sąd z oskarżeniami o korupcję, wymuszenia i porwania. Oj nie, nie same róże do nas tu przyjadą. Jak się popatrzy na kolonizację Afryki przez Chińczyków, to zasada jest prosta: słabe państwo -> najgorsza wersja kolonizacji (lud dostanie stadiony i się cieszy, a 10 razy tyle wywiozą, bo skorumpują władzę); sprawne państwo -> to da się współpracować z Chińczykami, a obie strony mogą odnieść korzyści.
                ... Tylko ok., otwieramy rynek przed Chińczykami (jak np. Szwajcaria) i co mamy w zamian? Co Polska może im sprzedać? Bo co oni nam mogą sprzedać, to wiemy - wszystko.

                Jest także problem samych Niemiec i Francji. Oba te kraje bardzo mocno siedzą w Chinach. Niemcy mają swoją markę - niemiecka solidność (plus Volkswagen). Francja ma też swoje softpower oraz historycznie jest w Chinach pozytywnie widziana (plus elektrownie atomowe w Chinach oraz Airbus). Żaden z tych krajów nie będzie chciało wypuścić ze swoich rąk monopolu na kontaktu z Chinami, tj. Polska może robić interesy z Chińczykami, ale tylko za pośrednictwem ich firm. Po prostu Niemcy i Francja będą starały się nie dopuścić polskich firm bezpośrednio do rynku chińskiego. A Chińczycy, to taktowny naród, jak Niemiec poprosi (bo poważny partner biznesowy), żeby z Polską interesów nie robić, to Chińczyk nie będzie tych interesów robił. Chińczycy nie postrzegają Europy jako całości, tylko jako pojedyncze państwa narodowe i tak też prowadzą biznes.

                -----
                PS. A bardzo miło by było, jakby nam ktoś wybudował ze 2, 3 linie szybkiej kolei w Polsce. Są trasy na których inwestycja mogłaby się zwrócić, np. trasa Łódź-Warszawa (jedyna trasa pasażerska w Polsce, która jest w pełni komercyjna, tj. państwo nie dopłaca na tej trasie do przewozu pasażerów ani złotówki).
                • oka_blysk Żarty z Waszczykowskiego w Chinach 29.04.16, 09:23
                  "O wizycie min. Waszczykowskiego Chińczycy dowiedzą się tylko jednego: jesteśmy wśród 12 krajów popierających stanowisko Chin dot. sporu na Morzu Południowochińskim. Jesteśmy obok Rosji, Kambodży, Białorusi,Bangladeszu"
                  twitter.com/haniashen/status/725656412408283136
                  Trochę więcej tutaj:
                  www.youtube.com/watch?v=vlLf6PMoWkg
                  • sevenseas Re: Żarty z Waszczykowskiego w Chinach 29.04.16, 14:41
                    Zarty to sobie Wy robicie TOWARZYSZE i oczywiscie glupie lemingi co zwyklej INFORMACJI nie potrafia zweryfikowac!!!!. Co powiedzial Waszczykowski: " Polska wspiera politykę Chin POKOJOWEGO ROZSTRZYGANIA SPORÓW NA DRODZE DIALOGU I KONSULTACJI w/s wysp Nansha"
                    • oka_blysk Re: Żarty z Waszczykowskiego w Chinach 29.04.16, 16:35
                      Nie piszę o tym, co powiedział Waszczykowski (jest to zresztą skomentowane w załączonym filmiku z youtube), a o tym o czym piszą Chińczycy.

                      Pisząc "Żarty z Waszczykowskiego w Chinach" miałem na myśli to, że Chińczycy zgrabnie go (MSZ Waszczykowskiego) opakowali i sprzedali na potrzeby wewnętrznego PR. Po prostu wykorzystali go, tak jak im się podobało.
                      Podobnie niedawno zrobił prezydent Łukaszenka, który podczas wizyty Waszczykowskiego na Białorusi powiedział, że Białoruś i Polska mają podobne problemy z Trybunałem Konstytucyjnym i Rada Europy nie powinna się wtrącać w wewnętrzne sprawy obu krajów w tym zakresie.

                      --------
                      Można i trochę szerzej spojrzeć na to "żartobliwe" podejście mediów chińskich do wypowiedzi Waszczykowskiego (czyli przekręcenie przekazu):
                      MSZ przyzwyczaił nas, że jak się pojawiają w zagranicznej (zachodniej) prasie nieprawdziwe informacje o Polsce (czy wypowiedziach polityków), to domagają się od razu sprostowania. Myślę, że takiego pisma do Chin nie wyślą, a jak wyślą, to pozostanie bez odpowiedzi, albo odpowiedź będzie krótka.

                      To taka przestroga dla wszystkich, którzy wierzą błogosławieństwo Chin dla Polski. Hierarchia wartości, będzie taka jaką Chińczycy ustalą, a nie taka jaką my byśmy sobie życzyli. Amerykanie nie są świętymi, ale przynajmniej trzymają pozory pewnych standardów. Przy Chińczykach będzie ścisła hierarchia tego do czego każdy z uczestników ma służyć.
                      • sevenseas Re: Żarty z Waszczykowskiego w Chinach 29.04.16, 17:12
                        A ja nie pisze o Tobie tylko o tym co wkleiles! Mowia chinskie "niezalezne" media. Ale media sa wszedzie tak samo "niezalezne" i tak samo traktuja swoj lud. Zaden polityk chinski tego nie deklaruje, pomimo komentarzy tej twitterowej damy (z Taiwanu), ktora wpasowala sie w wojne ideologiczna.

                        "Amerykanie nie są świętymi, ale przynajmniej trzymają pozory pewnych standardów"

                        Wybacz ale to jest juz ZART z Twojej strony! Kazdy sie trzyma "standardow" jak robisz co kaza wink Znasz takie powiedzonko: "Do as I say, not as I do"?? A tutaj chodzi o interes i POLSKA moze zarobic na tym interesie z Chinami NAPEWNO wiecej niz na obecnie panujacym ukladzie, ktory dzisiaj juz nie GWARANTUJE NAM NICZEGO bo ten "standard" nie OPLACA sie Ameryce. Wiedza tez o tym Niemcy, i Rosja. Ten Wasz/Nasz "standard" to jest zwykly zart, taki standard panuje na calym swiecie, miedzy nami i Niemcami, miedzy Rosja i Bialorusia, miedzy robotnikiem a pracodawca. A Wam sprzedalo sie nie wasze poglady ktore juz dzis sa Wasza ideologia...zestandardyzowana ideologia.

                        " Przy Chińczykach będzie ścisła hierarchia "

                        Czyli dokladnie TAK SAMO jak jest dzis!

                        Blogoslawienstwem dla Polski bylby madry i twardy przywodca (nie polityk, przywodca, politycy to SPRZEDAJNE KURWY i kazdy z nich dzis MA SWOJA CENE, nawet cene za jego glowe jak nie lubi kasy wink ) z wizja, widzisz takiego?? Pewnie nie, jesli nie zobaczymy takiego wkrotce to juz dzieci Twoich dzieci beda mialy na imie Gunther albo Vasyl wink
                        • kurt76 do uścilenia 29.04.16, 21:38
                          "Blogoslawienstwem dla Polski bylby madry i twardy przywodca (nie polityk, przywodca, politycy to SPRZEDAJNE KURWY i kazdy z nich dzis MA SWOJA CENE"

                          Haslo rzuciles, to moze czas zeby uszczegolowic to pojecie.
                          Zwroc uwage, ze mylac o "madrym i twardym przywodcy" zapewne myslisz o postaciach historycznych, funkcjonujacych w epoce "analogowej" albo wczesniejszej.
                          Jak mozna zasadniczo przeksztalcic ustroj/rzeczywistosc w dzisiejszych czasach?
                          Z rozbudzonym konsumpcyjnie spoleczenstwem, z powszechnym dostepem do wrogich hipermediow, z systemem demokratycznym, a do tego startujac z pozycji pelnej zaleznosci na kazdym polu?
                          Jak to moze wygladac w praktyce?
                          Na pewno trzeba wyjsc z wszelkich kosmopolitycznych struktur na poczatek, ideologicznych (religia) i gospodarczych. Cholernie ciezko.....
                          Odnosze wrazenie, ze niezbedny jest etap "hard resetu" i odbudowa na zgliszczach obecnego systemu. Smutne to jest. I demokracja cholernie przeszkadza.
                          W ogole demokracja to narzedzie utrzymania status quo epok podbojow kolonialnych i przemyslowej.
                          Tzw. praca organiczna nie da zamierzonych skutkow... takie luzne mysli do rozwiniecia.
                          A dalej jest faza pelnego zawierzenia wlasnego losu w cudzych (pojedynczych) rekach, nie ma marginesu bledu praktycznie.
                          Ryzyko ogromne....
                          • sevenseas Re: do uścilenia 29.04.16, 23:35
                            "Jak to moze wygladac w praktyce?"

                            Na pewno nie tak jak to opisales wink

                            Piszesz tak:

                            "Jak mozna zasadniczo przeksztalcic ustroj/rzeczywistosc w dzisiejszych czasach?
                            Z rozbudzonym konsumpcyjnie spoleczenstwem, z powszechnym dostepem do wrogich hipermediow, z systemem demokratycznym, a do tego startujac z pozycji pelnej zaleznosci na kazdym polu?"

                            A potem tak, podwazajac co napisales powyzej:

                            "Na pewno trzeba wyjsc z wszelkich kosmopolitycznych struktur na poczatek, ideologicznych (religia) i gospodarczych."

                            Wybrali Cie, wybrali. Masz wladze? Masz? To w czym problem? Nie licze sie z niczym i nikim, przejmuje wladze jak chce i gdzie chce. Najpierw powoluje kilku niezaleznych gosci, nie mogli byc wczesniej w rzadzie, od modernizacji armii i daje im nadzor zaufanego czlowieka co potrafi zalatwic kazdego "stopera" czy to wojskowego czy urzedniczego. A robie swoje rzeczy powolutku...zachodnim od paniki (oni maja swoje problemy) mowie nic sie nie dzieje, wszystko jest OK i nadal robie swoje. Do opozycji jak i innych stoperow wysylam ABW i CBA i CBS, a moi agenci podkladaja, prostytutki, narkotyki, brudne pieniadze i co trzeba moim "wrogom". Tusk ma w Polsce TRYBUNAL STANU i mu to mowie osobiscie, chyba ze pomoze nam w Brukseli wspierac nasza propagande. Po wykonanej misji ma powrot i pozycje w kraju. Preparuje dowody na kilku pajacow i reszta zamknie mordy na klodke, albo tez beda mieli wizyty i konfiskate majatkow. Po modernizacji armii w 3-4 lata mam juz inna pozycje negocjacyjna. Oglad sytuacyjny 250 mil euro za jeden , kupie dwa od LM. Powoluje 150 tys mlodych do wojska, daje podwyzki oficerom i zaczynam robic wojsko z prawdziwego zdarzenia. Kupuje systemy przeciwlotnicze, olewam przetargi (a jak musze to robie szybkie i tak wybieram to co chcialem, lobbystow wyrzucam przez okno) kupuje ciezki sprzet i mase taniego sprzetu z demobilu w USA (maja pelno), duzo nowoczesnej amunicji, systemy walki elektronicznej ( daje kontrakty i dotacje dla Polskich firm zbrojeniowych i zakladam nowe calkowicie w rekach polskich) Ogolnie buduje armie nastawiona na defensywe. Po mobilizacji otwieram swoj program "elektrowni nuklearnych" jesli to jest mozliwe, z tym ze tutaj juz zarty sie skoncza bo wtedy juz wszyscy rzuca sie jak wilki, ale to daje juz pozycje do negocjacji i skoczy sie bronia nuklearna w Polsce oczywiscie w rekach USA, daje im miejsce i place za logistyke. Dogaduje sie z naszymi "nieprzyjacielskimi mediami" i im ladnie mowie sprzedajecie ladnie i grzecznie, albo macie zamrozone aktywa i zarzuty za pranie brudnych pieniadzy albo zdrade stanu. Albo pracujecie z nami albo pociagniemy was z nami na DNO. Myslisz ze oligarchowie zarobili te pieniazki uczciwie i wola isc na WOJNE ze skarbowka (panstwem) czy zachowac swoje pieniadze?? Do niepokornych po prostu wysylam samobojce albo strzelam preparujac dowody na opozycje. Dokladnie tak zrobil facet co sie nazywa ERDOGAN i dzis Europa mu dupe lize placac przy tym miliardy.......i mowiac ze cos jest trudne juz nie dostalbys u mnie pracy.

                            A teraz czy widzimy jakiekolwiek z tych dzialan? Nie! A opozycja krzyczy straszne rzeczy, bo KAZDY ZAWSZE KRZYCZY dopuki sie na kontre nie napotka. A pis to amatorzy i chca walczyc FAIR wiec jest duze prawdopodobienistwo ze ich wykoleguja z tego biznesu!!! Zapytasz pewnie pieniadze? Pieniadze sie drukuje i NBP moze cos takiego wywinac bez problemu...maja chyba Morawieckiego i jeden znacjonalizowany bank? I poki sa mozliwosci mozna jeszcze cos takiego przeprowadzic! Kazdego stopera da sie dzis zalatwic wywiadem, szantarzem, czymkolwiek....jak mowielm "extraordinary times require extraordinary measures".... ale to jestem JA, wiec ciesz sie ze nie rzadze wami bo byscie wszyscy zapierdalali jak zegarki wink

                            ps. naprawde myslisz ze jakikolwiek POLAK bedzie kogos bronil bo zabrali BOGATEMU POLITYKOWI i to w dodatku ZLODZIEJOWI??? Hehe to nie znasz Polakow!!!
                            ps. PiS tego nie robi bo raczka reke myje...interesy dla nich i teatr dla Was. Ale moze sie myle...poczekajmy z dwa lata wink
                      • kurt76 Re: Żarty z Waszczykowskiego w Chinach 29.04.16, 22:13
                        Roznica jest potezna. Dla USA, mocarstwa morskiego jestesmy tylko strefa buforowa jego strefy wpływów, a dla Chin jedyna ladowa brama dostępową do Europy.
              • byly-kadi Re: Wiec UE nie “dogonicie” nigdy 27.04.16, 16:47
                kurt76 napisał:
                I cio? Tak samo jak bedziecie stac na pewnym, nieprzekraczalnym poziomie sluzac Europie, tak samo bedziecie na nieprzekraczalnym poziomie sluzac logistycznie Chinczykom.
                Ten sam wieczny wasal, inny pan.
                Aha- to przy zalonieniu, e Chin nie pierdyknie szlag co wcale nie jest takie nieprawdopodobne. Swiat coraz mniej chetnie kupuje chinskie gauno, USA w ogole kuuja coraz mniej wszystkieg. Zmiana stylu.
                finance.yahoo.com/news/americans-don-t-like-to-buy-stuff-anymore-%E2%80%93-and-that-s-a-problem-170924225.html?.gg_invalid=true
                • oka_blysk Re: Wiec UE nie “dogonicie” nigdy 27.04.16, 17:07
                  "chinskie gauno"
                  W sklepie jest to, co Walmar sprowadzi. Jak torebki foliowe do niczego się nie nadają i rozchodzą się w ręku, to nie jest to wina Chińczyków, tylko misia z Walmar, który szukał jak najtańszego produktu po całym świecie. Jakby znalazł takiego producenta w USA, to by kupił te tanie, rozłażące się w rękach torebki foliowe w USA. Jak się chce tanio, to to się odbije na jakości. Co nie zmienia faktu, że można zamówić także jakościowo dobre produkty w Chinach.

                  "Chin nie pierdyknie szlag"
                  Pewnie tak, ale myślmy długoterminowo i, ja zakładam, Chiny nie zamkną się na świat tak jak to już miało miejsce 2 razy (tak też zrobiła kiedyś Korea, tak też zrobiła Japonia). Wszyscy wiedzą czym się to skończyło, więc nie będzie powrotu do świata sprzed 1980 roku, gdzie Chiny nie istniały. Trzeba się przyzwyczaić, że w światowym obrocie gospodarczym jest 1,4 mld Chińczyków, którzy wcale nagle magicznie nie znikną.
            • glupi_jasio bingo! 27.04.16, 21:12
              Dokladnie o to w tym chodzi: UE jest tak zaprojektowana, by utrzymac i zakonserwowac zastany porzadek dziobania... tez mi odkrycie. Wiadomo przeciez, ze w UE peryferie maja brac kredyt, konsumowac na kredyt lub z wyprzedazy majatku, a centrala ma kontrolowac rynek i sciagac z niego rente. Grecja, Hiszpania, Portugalia przekonaly sie dobitnie o tym, jak to ma dzialac.

              Ja Ci powiem, ze Twoj pesymizm jest nawet jasniejszy, niz moj realizm. Bo oprocz tego wszystkiego, co tu opisujemy, jest jeszcze sytuacja mentalna. Otoz obserwuje ostatnio niezwykle silna tendencje najwybitniejszych mlodych ludzi do szukania swojego miejsca poza Polska. Studia zagraniczne, z wymarzona opcja na dalsze pozostawanie i kariere za granica, to realistyczny i realizowany cel ogromnej czesci (kto wie, czy nie wiekszosci) najzdolniejszych mlodych ludzi.

              Jest to konsekwnecja otwartych mozliwosci, mieszaniny materialistycznego swiatopogladu z "idealizmem kosmopolityczym", wg ktorego to juz nie Polska, ale UE jest panstwem, ktorego obywatelami jestemy. Byloby to nawet fajne, gdyby nie bylo falszywe: panstwa ktore przyciagaja tych mlodych ludzi dobrze wiedza, ze lezy to w interesie ich i ich gospodarek. A w Polsce, jeszcze nie tak dawno, srodowiska establishmentowe lansowaly lamancowe tezy: dobrze, ze ludzie wyjezdzaja, bo sie czegos naucza... (he, he, tylko po co maja wracac?) albo druga: dobrze, ze wyjezdzaja, bedzie mniejsze bezrobocie (czyli ludzie, zwlaszcza zdolni, przedsiebiorczy, ekspansywni - rozumiani jako balast, a nie kapital...).

              No dobrze - Polska zostala uplasowana w roli gospodarczej prowincji, zasobnika taniej sily roboczej, podwykonawcy, platnika renty dla kapitalu starej UE. Dzieki totalnej wyprzedazy i politycznej podleglosci mamy juz pensje na poziomie 1/3 tych w strej UE i tracimy ludzi. Czy mozna te sytuacje jakos odwrocic, polepszyc?

              Byc moze tak, stara UE tez ma olbrzymie, choc ukryte, problemy. Na pewno jednak nie na zasadzie kontynuacji dotychczasowej polityki, mentalnosci. Zeby wyjsc z roli drenowanej prowincji i statysty - najpierw trzeba zrozumiec, ze sie te role pelni, a potem trzeba chciec to zmienic. Trzeba chciec byc swoim wlasnym (w skali jednostki, firmy, kraju) suwerenem, a nie cudzym wasalem. A potem, jak sie juz mocno chce, to trzeba walczyc o swoje, kombinowac, jak by tu lepiej zadbac o wlasny interes, odkroic czesc rynku itp. Ludzie to robia w mikroskali, np. handel internetowy staje sie realna konkurencja dla roznych sieci marketow. Pytanie, czy jest mozliwe wyjscie ze skali mikro na nieco szersze wody, i czy mozna cos zbudowac na wyzszych pietrach rynku, w sensie technologii, a jesli tak, to jak. Standardowe recepty sa znane, w Polsce, stosowane dosc kadlubkowo, dzialaja dosc kulawo. Ale nie jest tak, ze nie dzialaja zupelnie. Moge wiec sobie wyobrazic sytuacje, w ktorej bardziej agresywna i dobrze przygotowana polityka panstwa, w koncu przelamie ten impas, pod warunkiem, ze rodzimy biznes dojrzeje do rozwoju opartego o rozwoj wlasnej technologii. Ale chyba jeszcze nie w tej pieciolatce wink

              W kazdym razie, jakikolwiek relatywny awans gopodarczy, technologiczny Polski, jest BARDZO TRUDNY, bo sprzedano zdecydowana wiekszosc potencjalnych "jader krystalizacji", czyli duzych firm, ktore moglyby w sprzyjajacych warunkach tworzyc wlasne technologie. Dzis trzeba pazurami wydzierac sobie nisze gosodarcze.


              byly-kadi napisał:

              >
              >
              > Te gadki ze wyrownacie do Niemiec czy kogos tam za 15, 20 czy iles tam lat mozecie sobie zawczasu wsadzic w dupe. No bo ekonomiczny wasal nie ma prawa dogonic swego ekonomicznego pana.
              Ot i co.
              >
    • byly-kadi Czy to juz ? 28.04.16, 18:21
      "Ucieczki kapitału z Polski ani paniki jeszcze nie ma, ale analitycy obserwują, że posiadacze obligacji wychodzą z naszego kraju. Duży fundusz Franklin Templeton przyznał w piątek, że sprzedał wszystkie dziesięcioletnie papiery i poszedł szukać większych zysków w Brazylii i Turcji.'

      Jak na moje wyksztakcenie ( posiadam wyksztalcenie srednie- srednio pisze, srednio czytam) to jest roznica miedzy stopniowym odejsciem kapitalu i firm i zastepowaniu go latami przez polski/ polskie a zawinieciem dupy w trok przez fundusze i wyprowadzeniem zywej gotowki gdzie indziej w ciagu dni( tygodni)
      Ale moze sie myle.
      Na razie zabukowalem sobie dwa majowe tygodnie w SOpockim Spa, bedzie tanio a przyjemnie.

      Read more: wyborcza.biz/biznes/1,147752,19987948,uparty-zjazd-zlotego-jak-banki-przetrwaja-ustawe-frankowa.html#ixzz478ePc4o9
      • lastboyscout Sevenseas mowi JUZ ! 28.04.16, 21:26

        > Ale moze sie myle.

        Nie mozesz sie mylic skoro mowisz tak jak minister finansow:

        >https://wyborcza.biz/biznes/1,147752,19987948,uparty-zjazd-zlotego-jak-banki-przetrwaja->ustawe-frankowa.html#BoxBizLink



        biznes.onet.pl/wiadomosci/kraj/morawski-trzeba-sie-przygotowac-na-kolejny-wystrzal-kursu-franka/myn5zg

        > Na razie zabukowalem sobie dwa majowe tygodnie w SOpockim Spa, bedzie tanio a
        > przyjemnie.

        Szczerze zycze ci milych wakacji ale uwazaj na siebie w tym najniebezpieczniejszym (z najnizsza wykrywalnoscia) polskim miescie wink

        www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Sopot-najniebezpieczniejszym-miastem-w-Polsce-n100459.html
        Aha! Wracaj jak najszybciej bo Sevenseas mowi: MAJ
        • byly-kadi Wiem, wiem. 30.04.16, 19:14

          >
          > www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Sopot-najniebezpieczniejszym-miastem-w-Polsce-n100459.html
          > Aha! Wracaj jak najszybciej bo Sevenseas mowi: MAJ

          Niestety zawsze za pozno bukuje hotele, to trzeba robic juz we wrzesniu na maj nastepnego roku albo i wczesniej. Znam niedrogie miejsca przy samej plazy po 150 za dobe...co z tego, jak maja wszystko zajete dla Polakow w delegachach. Dodatkowo, trudno zabukowac dluzszy pobyt, bo Polacy sie integruja od poniedzialku do srody. Pon-sroda nie tylko jest drozsza niz weekend, ale pozajmowane na rok naprzod. Ale mniejsza nawet o to.
          Sopot kiedys byl inny , lubilem Sopot tak jak kiedys lubilem NYC. Niestety swiat bydleceje, 3 M to dzis wyraj dla dziczy z Anglii , sporo Norwegow ale oni sa OK. Angole zas robia co chca a Straz Miejska i policja pilnuje, by im sie cos zlego nie stalo jak sie jakic pijany Polak wkkurwi i pobije dzikusa. Doslownie . policja nie reaguje jak banda murarzy z Londyny napierdala butelkami w ludzi albo chleje alkohol z monopolowego wprost na srodku placu Haffnera.
          Taki to dzis status w Europie ma ta nasza Polska.
          Mam nadzieje ze jakos przekibluje te 2 tygodnie i ujde z zyciem : )
        • byly-kadi PLN MUSI isc w gore ! 02.05.16, 00:44
          Bo ja pomalu uwazam ze jak nie pojdzie to narod polski sie stratuje i baedzie po zawodach. A jak PLN podozeje to znow rusza na Egipt

          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,20006188,rekordowe-tlumy-nad-morskim-okiem-kolejka-po-bilety-ma-300.html#BoxNewsLinkhttps://trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/5,35636,20005521.html?disableRedirects=true#BoxLokTrojImg
          • kurt76 Re: PLN MUSI isc w gore ! 02.05.16, 09:09
            poznan.wyborcza.pl/poznan/1,36037,20005609,majowka-2016-zoo-poznan-grupa-nietrzezwych-zaczepiala-tygrysa.html#BoxLokPozImg;D
            • byly-kadi Z dzikiego kraju 02.05.16, 20:00
              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,20009491,okleil-papugi-tasma-i-gral-nimi-jak-pilka-wkur-mnie-ciaglym.html#Czolka3Img
              Tamci sie napili a tego ptak wkurwial cwierkaniem.
              To wszystko wina PiS.
        • byly-kadi W Sopocie nawet plot moze czlowieka zamordowac 05.05.16, 17:28
          lastboyscout napisał(a):
          trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/1,127406,20021617,mezczyzna-oparl-sie-o-plot-glowa-utknela-mu-miedzy-szczebelkami.html?disableRedirects=true#BoxLokTrojLink


          > Szczerze zycze ci milych wakacji ale uwazaj na siebie w tym najniebezpieczniejs
          > zym (z najnizsza wykrywalnoscia) polskim miescie wink
          >
          > www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Sopot-najniebezpieczniejszym-miastem-w-Polsce-n100459.html
          > Aha! Wracaj jak najszybciej bo Sevenseas mowi: MAJ
          >
          >
          >
          >
          >

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka