dorota_333
10.11.17, 10:22
Po wczorajszym posiedzeniu Sejmu ostatnie działania PiS ułożyły się w logiczną całość.
1. Zmiany w BOR (powstaje nowa formacja SOP o mocno zwiększonych kompetencjach) i Straży Marszałkowskiej. W Sejmie będzie dwukrotnie więcej - około 300! - strażników, zakres ich uprawnień poszerzył się bardzo istotnie:
www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/straz-marszalkowska-i-sluzba-ochrony-panstwa-co-jest-w-projektach-ustaw,788817.html
2. Zwiększenie deficytu budżetowego: kolejne 9 miliardów wydatków ekstra. Budują bazę poparcia na zasadzie "po nas potop".
3. Miliard dodatkowo na telewizję publiczną. Propaganda będzie niezbędna.
4. Nawet ostatnie działania wobec Ukrainy wpisują się w te przygotowania - pogorszyliśmy relacje z państwem sąsiadującym (niwecząc politykę chociażby Lecha Kaczyńskiego), bo PiS gorączkowo kupuje sobie poparcie narodowców. W decydującym momencie musi mieć kibolskie bojówki po swojej stronie i zdeterminowane.
5. W Sejmie mnożą się brutalne incydenty, na razie słowne. PiS testuje nastroje, prowokuje (to argument miękki, ale pewna nerwowość jest mocno zauważalna).
Co będzie tym wydarzeniem właśnie przygotowywanym? Ano, moim zdaniem, to może być bezprawna próba zmiany Konstytucji RP. Coś na zasadzie przećwiczonej uchwaleniem budżetu: posiedzenie klubu poselskiego, które zmienia się nagle w posiedzenie Sejmu. I wtedy pacyfikacja opozycji (i ewentualnych demonstracji przed parlamentem) będzie kluczowa.
Scena przygotowana, zobaczymy dla jakiego spektaklu.