dorota_333
13.07.18, 09:48
… czyli następuje dopięcie pisowskiej rewolucji ustrojowej.
Na posiedzeniu KRS megiera rewolucji krzyczy o "nadawaniu na Polskę"* i wymachuje czarną listą sędziów, którzy nie powinni się w SN znaleźć. Podobne kryteria funkcjonowały za komuny.
Część posiedzenia KRS utajniono, a to cofa nas do komuny już dosłownie.
www.rp.pl/Sadownictwo/180719873-Posiedzenie-KRS-Pawlowicz-z-czarna-lista-sedziow.html
Ponieważ procedura naboru nowych sędziów do SN przebiega nie po myśli Kaczyńskiego, na najbliższym posiedzeniu Sejmu zostaną zmienione odpowiednie ustawy. Pisanie prawa pod bieżącą sytuację (i uchwalanie w ciągu jednego dnia) to praktyka rewolucyjna.
No i rewolucja zostanie dopięta. Przejęcie przez PiS Sądu Najwyższego pozwoli:
1. Zamknąć "ciąg technologiczny" sądzenia przeciwników politycznych. Ta sama władza oskarży, osądzi i posadzi. Przejęte sądy usankcjonują każde bezprawie.
2. Pozbyć się sędziów niepokornych, a przynajmniej ich zastraszyć.
i przede wszystkim:
3. Wygrać każde kolejne wybory. Bo skoro to SN orzeka o ważności wyborów, to będą już tylko dwa rodzaje wyniku wyborczego - wygrana PiS lub wybory sfałszowane, do powtórzenia.
Jesteśmy w momencie, gdy zmienia się ustrój Polski. Tymczasem pożyteczni debile piszą tutaj o bojkocie firm izraelskich i tym podobnych farmazonach. A lud przeżywa kolejne wspaniałe wakacje za pińcet.
Naród mamy chyba niereformowalnie prosty. Więc trzeba będzie powtarzać część kursu historii. Da capo al fine.
* I to mnie rozwaliło. Nie potrafiła nawet znaleźć bardziej odpowiedniego słowa niż pochodzące z jakiegoś knajackiego slangu.