Dodaj do ulubionych

O korzeniach pani Huebner

22.10.04, 11:24
www.se.pl/se/index.jsp?place=mainLead&news_cat_id=1585&news_id=27507&scroll_article_id=27507&layout=1
&page=text&list_position=1
Czyli pani Huebner klamie o swoich korzeniach. No i tytul komisarz ludowego
jej sie nalerzy z pochodzenia.
Obserwuj wątek
    • robisc treść artykułu,bo link nie działa 22.10.04, 12:56
      Oni pamiętają ojca-ubeka pani komisarz

      Stefan Sęk mówi o Młynarskim "ludzki ubek";


      Tadeusz Puchalski twierdzi, że jego ojciec źle wspominał Młynarskiego
      FOTO MIROSŁAW NOWORYTA, PIOTR BARAN
      "Super Express" dotarł do ofiar ojca Danuty HŸbner, Ryszarda Młynarskiego,
      który po wojnie był śledczym i szefem Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa
      Publicznego w Nisku.

      Pamiętają go i chętnie o nim mówią w przeciwieństwie do samej HŸbner, która do
      tej pory nie skomentowała sprawy.

      Rodzina zmarłego w 2000 r. żołnierza Armii Krajowej Stanisława Puchalskiego z
      Niska przestrzega, by nie puszczać w niepamięć krzywd. Pan Stanisław, jako były
      AK-owiec, ciągle miał kłopoty. Zesłano go nawet na dwa lata na Syberię. Gdy
      wrócił, znowu go aresztowano i osadzono w Rzeszowie. - Do tego na pewno
      przyczynili się ubecy z Niska - wspomina Tadeusz Puchalski (49 l.), syn
      bohaterskiego AK-owca. - Namawiali tatę, by przeszedł na ich stronę! - oburza
      się. - Ojciec źle wspominał Młynarskiego. Mówił, że ten miał wielką władzę, a
      nigdy nie pomógł - dodaje Puchalski. Jego zdaniem, Młynarski musiał być
      zaufanym człowiekiem systemu. Innych AK-owców więziono, a on - też były
      żołnierz AK - pracował w UB.

      Jego rodzina dobrze pamięta Młynarskich, bo w Nisku aż do 1962 r. mieszkali
      kilka kamienic dalej. Najstarszy brat Tadeusza przez siedem lat chodził do
      szkoły z Danutą HŸbner. Woził ją na rowerze i rywalizował w szkole o miejsce
      prymusa.

      Ryszarda Młynarskiego pamięta też Stefan Sęk (86 l.), były żołnierz AK, dziś
      ciężko schorowany człowiek. O Młynarskim mówi "ludzki ubek", bo dzięki niemu
      miał "trochę spokoju".

      Sęk, jesienią 1944 r., został aresztowany i wywieziony na Syberię. Do Niska
      wrócił po dwóch latach. Po zsyłce, zetknął się z Ryszardem Młynarskim, który
      kierował PUBP w Nisku. Wierzy, że Młynarski chciał go zimą 1946 r. uchronić
      przed kolejnym aresztowaniem. - Wezwał mnie na rozmowę z oficerem UB z
      Rzeszowa. Przekonywałem ich, że już konspiracją się nie zajmuję, że władzy
      ludowej szkodził nie będę. Odpowiedzi podpowiadał mi Młynarski. I miałem potem
      trochę spokoju - mówi Sęk. Prześladowany był ponownie w latach 50., kiedy
      Młynarskiego już w UB nie było.

      Portrety ojca i dziadka Danuty HŸbner pojawiły się parę dni temu w Rzeszowie na
      wystawie Instytutu Pamięci Narodowej "Aparat represji na Rzeszowszczyźnie w
      latach 1944-56". Obydwaj pracowali w Powiatowym Urzędzie Bezpieczeństwa
      Publicznego w Nisku.

      "Ojciec był przez całe życie związany z budownictwem, zabierał nas czasem,
      byśmy mogły podziwiać jego wysokie kominy. (...) Rodzice podkreślali, iż
      najważniejszym kapitałem życiowym jest wiedza, rzetelny stosunek do ludzi,
      szerokość myślowych horyzontów".

      (Danuta HŸbner w wywiadzie dla "Sukcesu", XI 1998 r.)

      autor: Rzeszów, Piotr Baran
      • vico1 Re: treść artykułu,bo link nie działa 22.10.04, 14:47
        Kiedy wreszcie skoncza sie dobre czasy magdalenkowych mafioso, ktorzy wypelnili
        parlamenty i urzedy potomkami kryminalistow?
        Mowi sie, ze demokracja parlamentarna to zly system, lepszego jednak jeszcze
        nie wymyslono. W przypadku Polski zbiera sie na placz.
        Dowody klamstw powinny dotrzec do Barosso. Nie wykluczone, ze cala komisja
        przepadnie w srodowym glosowaniu tyle, ze z innego powodu.
        • wolo Re: treść artykułu,bo link nie działa 22.10.04, 21:21
          Ludzie nie dajcie się zwariować. Czego ona jest winna? Chyba tylko tego, że
          ukrywała prawdę. Owszem to jest godne potępienia. Z drugiej strony sami
          mieliście znajomych,kolegów, koleżanki,których ojcowie byli np. alkoholikami i
          co czy należy się z tym obnosic. Ocniajcie ją.
          • robisc osoba publiczna 22.10.04, 21:30
            Wcześniej czy później takie informacje by wypłynęły. Pozostaje kwestią ocen
            moralnych, czy dzieci ubeków, czesto zbrodniarzy, powinny sprawować tak wazne
            dla kraju funkcje. Osobiscie uważam, ze nie, choćby dlatego, aby tego typu
            newsy nie wpływały na pracę pani komisarz.
            • kimmjiki Re: osoba publiczna 22.10.04, 23:38
              robisc napisał:

              > Pozostaje kwestią ocen moralnych, czy dzieci ubeków, czesto zbrodniarzy,
              > powinny sprawować tak wazne dla kraju funkcje. Osobiscie uważam, ze nie

              Obarczanie ludzi odpowiedzialnoscia za cudze grzechy uwazasz za moralna? To chyba jakas azjatycka moralnosc.
              • vico1 Re: osoba publiczna 23.10.04, 00:49
                A jednak cos jest nie tak. Nowa generacja nie jest odpowiedzialna za
                przestepstwa rodzicow, ale doszla do wladzy dzieki starym ukladom, ukrywajac
                swoj zyciorys przed wyborca. Ukrywanie prawdy nie jest cnota, jest inteligentna
                forma klamstwa.
                Jednak klamstwa.

                • robisc Re: osoba publiczna 23.10.04, 09:13
                  vico1 napisał:

                  > A jednak cos jest nie tak. Nowa generacja nie jest odpowiedzialna za
                  > przestepstwa rodzicow, ale doszla do wladzy dzieki starym ukladom, ukrywajac
                  > swoj zyciorys przed wyborca. Ukrywanie prawdy nie jest cnota, jest
                  inteligentna
                  > forma klamstwa.
                  > Jednak klamstwa.

                  Otóz to. Osoba, która publicznie skłamała, może skłamać ponownie. Nie jest wiec
                  wiarygodna. Dlaczego mamy dziś ufać Hubnerowej, że bedzie nalezycie
                  reprezentowac interesy Polski?
                • kimmjiki Re: osoba publiczna 23.10.04, 10:42
                  > Nowa generacja nie jest odpowiedzialna za przestepstwa rodzicow, ale doszla
                  > do wladzy dzieki starym ukladom ukrywajac swoj zyciorys przed wyborca.

                  Co to znaczy "ukrywajac"? Jest jakis obowiazek informowania calego swiata o swoim pochodzeniu? Nie slyszalem. Co pani Huebner miala wedlug Ciebie zrobic, publikowac ogloszenia w gazetach "moj ojciec byl w UB"?
                  • klip-klap Re: osoba publiczna 23.10.04, 15:53
                    Jako osoba publiczna nie powinna klamac w takich kwestiach.
                    • legal.alien Re: osoba publiczna 23.10.04, 16:47
                      Przeciez to byla polprawda - Tatus byl budowlanicem - budowal komunizm
    • przycinek.usa Re: O korzeniach pani Huebner 23.10.04, 06:31
      wiedzialem to dawno temu. jakos obilo sie o uszy. jednak jak nie ma sie
      dowodow, to sie nie ma nic.
    • legal.alien Jej ojciec może stanąć przed sądem 27.10.04, 07:41

      Ojciec Danuty Huebner nie chce wracać do ubeckiej przeszłości
      Dziś Parlament Europejski będzie głosował wotum zaufania dla Komisji
      Europejskiej, czyli unijnego rządu. Wśród kandydatów jest Danuta Huebner. Ma
      sprawować funkcję komisarza do spraw polityki regionalnej. Mimo tak wysokiego
      stanowiska, nie wyjaśniła jeszcze, dlaczego zakłamała przeszłość swojego ojca
      ubeka.

      W wywiadach powoływała się na jego bohaterską przeszłość w AK. - Ten fakt
      właściwie nie jest dostatecznie potwierdzony - mówi Krzysztof Kaczmarski,
      naczelnik oddziałowego biura edukacji publicznej IPN w Rzeszowie. - Na pewno
      też nie był wtyką AK w bezpiece, ale wiernym funkcjonariuszem nowych władz -
      rozwiewa spekulacje. Potwierdza natomiast, że ojciec pani komisarz - obecnie 81-
      letni Ryszard Młynarski - był w Batalionach Chłopskich. Po wojnie pracował jako
      śledczy, a następnie szef Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w
      Nisku. Jak się okazuje, może odpowiadać za zbrodnie dokonywane przez UB na
      Rzeszowszczyźnie. - Śledztwo w sprawie represji i zachowania funkcjonariuszy UB
      w Nisku trwa - potwierdza prokurator IPN Mirosław Puzanowski. - Możliwe, że
      będzie odpowiadał za brak właściwego nadzoru nad podległymi mu ludźmi - mówi
      Puzanowski.

      Zdaniem naukowców z IPN, nic nie może zmienić negatywnej oceny kogoś, kto
      piastował wysokie stanowisko w strukturach służby bezpieczeństwa.

      - Młynarski był śledczym, kiedy urzędem w Nisku kierował okrutny Stanisław S.
      Jego sprawa jest w sądzie. Młynarski musiał wiedzieć o jego metodach - mówi
      Krzysztof K. Gdy potem Młynarski kierował PUBP w Nisku, aresztowania szły pełną
      parą, jak za Stanisława S. Istnieją dowody na działalność Młynarskiego. - Jako
      szef PUBP pisał, jak zachowują się ludzie w partii, jakie są nastroje na ulicy,
      pisał o spekulantach, o partyzantach. - W tym okresie areszt w Nisku nie
      świecił pustkami. Podtrzymuję: to nie było sanatorium - jasno stawia sprawę
      Zbigniew Nawrocki, dyrektor IPN w Rzeszowie.


      autor: Rzeszów, Piotr Baran drukuj

      prześlij artykuł
      • robisc Re: Jej ojciec może stanąć przed sądem 27.10.04, 23:32
        Nie wpłynie to korzystne na wizerunek pani komisarz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka