06.07.22, 07:51
Dość.

PiS uchwalił ustawę zmniejszającą odległość wiatraków od domów.

www.gov.pl/web/premier/projekt-ustawy-o-zmianie-ustawy-o-inwestycjach-w-zakresie-elektrowni-wiatrowych-oraz-niektorych-innych-ustaw3


Przed 2015 r. Radjo Maryja transmitowało rozmowy z ludźmi, którzy mieszkali obok wiatraków. Skarżyli się na bóle głowy, bezsenność, zły nastrój.
Wtedy PiS broniła biednych, również przed U. E. Broniła kopalnie. Blokowała migrację muzułmanów i Murzynów. Broniła rolników.
Jej posłowie uchwalili ustawę chroniącą sąsiadów przed wiatrakami.

Potem zamknęła kopalnie, spróbowała zamknąć część rolnictwa hodującą zwierzęta, wpuszcza Azjatów dość masowo.
Teraz odpuściła wiatraki.

Przestaję mieć ochotę popierać PiS.
Nie jestem w stanie wytrzymać pokory, którą ten rząd prezentuje wobec wielkich.
Słuchałem pana Milera z rządu, który zachwalał ustawę o wiatrakach. Mówił tak, że rzecznik PO mógłby go zacytować dosłownie jako własną wypowiedź.
Nie mam złudzeń. Der Oppositionsführer tworzy "brauen bataillonen". Mafja swoją drogą. Będzie źle. Trudno.
Niech się pisowcy zastanowią i zmienią. Co się przyda za następne 21 lat, gdy wygrają następne wybory. Za jedno pokolenie.

A jeżeli wygrają teraz, w 2023? To tylko dobrze. Ale mnie tam nie będzie.

*

U. E. musi zostać zakończona.
Wcześniej opłaca się i warto, żeby Polska z tego wyszła.
Obserwuj wątek
    • pigeon_shit_dust Re: wystarczy 06.07.22, 12:22
      pepe49 napisał:

      > Dość.
      >
      > PiS uchwalił ustawę zmniejszającą odległość wiatraków od domów.
      >
      > www.gov.pl/web/premier/projekt-ustawy-o-zmianie-ustawy-o-inwestycjach-w-zakresie-elektrowni-wiatrowych-oraz-niektorych-innych-ustaw3
      >
      >
      > Przed 2015 r. Radjo Maryja transmitowało rozmowy z ludźmi, którzy mieszkali obo
      > k wiatraków. Skarżyli się na bóle głowy, bezsenność, zły nastrój.


      Poczytaj sobie o utylizacji skrzydel wiatracznych. Za glowe sie zlapiesz dopiero.

      > Wtedy PiS broniła biednych, również przed U. E. Broniła kopalnie. Blokowała mig
      > rację muzułmanów i Murzynów. Broniła rolników.
      > Jej posłowie uchwalili ustawę chroniącą sąsiadów przed wiatrakami.
      >
      > Potem zamknęła kopalnie, spróbowała zamknąć część rolnictwa hodującą zwierzęta,
      > wpuszcza Azjatów dość masowo.
      > Teraz odpuściła wiatraki.
      >
      > Przestaję mieć ochotę popierać PiS.

      Uwazaj...ja partyjny jestem smile


      > Nie jestem w stanie wytrzymać pokory, którą ten rząd prezentuje wobec wielkich.
      > Słuchałem pana Milera z rządu, który zachwalał ustawę o wiatrakach. Mówił tak,
      > że rzecznik PO mógłby go zacytować dosłownie jako własną wypowiedź.
      • pepe49 Re: wystarczy 07.07.22, 14:12
        pigeon_shit_dust napisał:

        > pepe49 napisał:
        >
        > > Dość.
        > >
        > > PiS uchwalił ustawę zmniejszającą odległość wiatraków od domów.
        > >
        > > www.gov.pl/web/premier/projekt-ustawy-o-zmianie-ustawy-o-inwestycjach-w-zakresie-elektrowni-wiatrowych-oraz-niektorych-innych-ustaw3
        > >
        > >
        > > Przed 2015 r. Radjo Maryja transmitowało rozmowy z ludźmi, którzy mieszka
        > li obo
        > > k wiatraków. Skarżyli się na bóle głowy, bezsenność, zły nastrój.
        >
        >
        > Poczytaj sobie o utylizacji skrzydel wiatracznych. Za glowe sie zlapiesz dopier
        > o.

        Wiem. Naczytałem się. Tyle tego jest, że sam nie wiem jak rozmawiać z człowiekiem zauroczonym "zieloną energją". Od czego zacząć?
        Przed 2015 firmy dawały rolnikom umowy, w których zrzucały odpowiedzialność za utylizację na właściciela terenu. Władze gminne dawały się łatwo kupić. To wróci.

        Łeb Cię boli, chamie? Aspiryny nie masz w aptece, we wsi? Kup se butelkę, 500 sztuk.

        Ja rozumiem, że to wprowadzi rząd PO. Ale rząd PiS? Jak trzeba kochać U. E.
        To samo było przy sieci 5 G. Przy "szczepieniu" dzieci preparatem genetycznym.
        Co za pomysł eksperymentować na swoich?
        W Szwajcarji 5 G nie chcieli. Wsioki, spoza U. E.


        > > Wtedy PiS broniła biednych, również przed U. E. Broniła kopalnie. Blokowa
        > ła mig
        > > rację muzułmanów i Murzynów. Broniła rolników.
        > > Jej posłowie uchwalili ustawę chroniącą sąsiadów przed wiatrakami.
        > >
        > > Potem zamknęła kopalnie, spróbowała zamknąć część rolnictwa hodującą zwie
        > rzęta,
        > > wpuszcza Azjatów dość masowo.
        > > Teraz odpuściła wiatraki.
        > >
        > > Przestaję mieć ochotę popierać PiS.
        >
        > Uwazaj...ja partyjny jestem smile


        A, to przepraszam. Długopis wyłącznie, nigdy wieczne pióro!


        > > Nie jestem w stanie wytrzymać pokory, którą ten rząd prezentuje wobec wie
        > lkich.
        > > Słuchałem pana Milera z rządu, który zachwalał ustawę o wiatrakach. Mówił
        > tak,
        > > że rzecznik PO mógłby go zacytować dosłownie jako własną wypowiedź.
        >
        >
    • dorota_333 Re: wystarczy 06.07.22, 15:02
      > Der Oppositionsführer tworzy "brauen bataillonen".

      Tymczasem:
      oko.press/narodowcy-od-bakiewicza-z-3-milionami-dotacji-od-rzadowego-funduszu/
      Pepe, w skali łajdactwa od 1 do 10 Ty dostajesz 11 i oklaski na stojąco.
      • zimna-wodka Re: wystarczy 06.07.22, 16:16
        Tak stare, że możesz nie znać. Kiedyś hit.

        www.youtube.com/watch?v=BKbf34XZFIk
      • pepe49 Re: wystarczy 06.07.22, 22:39
        dorota_333 napisała:

        > > Der Oppositionsführer tworzy "brauen bataillonen".
        >
        > Tymczasem:
        > oko.press/narodowcy-od-bakiewicza-z-3-milionami-dotacji-od-rzadowego-funduszu/
        > Pepe, w skali łajdactwa od 1 do 10 Ty dostajesz 11 i oklaski na stojąco.

        Pan Wałęsa o pisowcach wylatujących przez okna, pan Tusk kilkakrotnie o wyrzucaniu sędziów siłą, peowski zabójca pisowskiego działacza z Łodzi, tłumy podjudzonych na ulicach, ataki na kościoły, policję, mafijny sąd uniewinniający niemieckiego hitlerowca, bojówki obecnie.
        Szkolenie bojówek do walk ulicznych z policją za pieniądze stołecznego samorządu.
        Pan Adamowicz zdradził PO. Zakładał własny związek samorządowców wielkich miast. Zabierał mafji prawdziwe pieniądze. Dostął nożem od człowieka oglądającego TVN i Polsat.

        To co się działo przed 2015, akcja Widelec, wchodzenie policji do mieszkania blogera za post przeciwko motocyklowym wilkom p. Putina, masowe bicie ludzi na manifestacjach, wyrzucanie nieposłusznych dziennikarzy prasowych. To było maleńkie piwo. Idzie browar.

        Pan Robert Bąkiewicz, stowarzyszenie Marsz Niepodległości i obrona kościołów przed atakiem zrewoltowanych fanatyków ma być przykładem czegoś złego? Nie jest.
        Pp. Lenin i Hitler sadzali takich do obozu.
        Nie widzicie "brauen bataillonen" gdy się tworzą?
        No to poczekajcie.

        *
        .
        • zimna-wodka Re: wystarczy 07.07.22, 13:06
          pepe49 napisał:
          ....................................

          Wzruszyłem się i przestraszyłem.

          Szczególnie wzruszył mnie los policjantów. Za peło kazali im lać młodych "bezszyjowców" uzbrojonych w gadżety typu bejsbol czy maczeta. Dzisiaj leją baby uzbrojone w torebki. Kiedyś musieli strzelać i do nich strzelano. A dzisiaj albo eskortują babcię Kasię w drodze do sklepu albo inwalidę na wózku w drodze do kibla (nawiasem mówiąc ten inwalida im uciekł).
          Jakby nie patrzeć dzisiejsza służba w policji to miodzio w porównaniu.

          Mundurowi murem za PIS!

          To o wzruszeniu. Strach wywołują manifestacje ludzi z tęczowymi flagami. To tak poważne zjawisko, że faktycznie władza musi dofinansować glany chłopców od Bąkiewicza.

          Glany też murem za PIS!!!

          Właaadza wyrywała laptopy (laptop) dziennikarzom (dziennikarzowi) bo mieli materiały nieprzyjemne dla władzy.
          Dzisiaj waaadza olewa indywidualnych dziennikarzy - zagładza, przejmuje, zamyka niewygodne redakcje. Nie zawsze się udaje. Ale TVN uniknął zagłady tylko dlatego, że jest amerykański. Chwilowo waadza jest za krótka na Amerykę.

          Niezależni od waadzy dziennikarze, których właaadza hojnie wynagradza też murem za PIS!

          I sędziowie. Szczególnie ci których waaadza awansowała z najniższych szczebli od razu na najwyższe. "Bez żadnego trybu". Sędziowie TK, których waadza wprowadziła łapkami Du*y na miejsce prawidłowo wybranych. P. mgr JP, wywalana za głupotę i lenistwo z sąd rejonowego a awansowana na szefa TK (przedtem p.o. szefa TK - też bez żadnego trybu). Też murem za PIS.

          Zarządy, rady nadzorcze eksperci i konsultanci w spółkach skarbu państwa - takoż. Wujek Du*y, który współrządzi PKP dlatego, że kiedyś przejechał się pociągiem. Ojciecdoktordyrektor (325 mln) i jego koledzy po fachu (nie wiadomo ile). Spółki krewnych i znajomych. Pan od respiratorów i pan, który zawarł z nim umowę. Pan od maseczek i pan od kompasów. Komisja smoleńska, która ustaliła to co p. Antoni ustalił już w dniu katastrofy.
          Samorządy szczodrze obdarowywane za to, że popierają PIS (w przeciwieństwie do samorządów, które nie popierają). Funkcjonariusze TVP. I wszystkie inne tłuste koty.


          I jeszcze pepe.



          • pepe49 Re: wystarczy 07.07.22, 15:45
            zimna-wodka napisał:

            > pepe49 napisał:
            > ....................................
            >
            > Wzruszyłem się i przestraszyłem.
            >
            > Szczególnie wzruszył mnie los policjantów. Za peło kazali im lać młodych "bezsz
            > yjowców" uzbrojonych w gadżety typu bejsbol czy maczeta.

            Ja widziałem na jutubie filmiki z biciem zupełnie wiotkich. Gromadka tajnych policjantów kopów nie żałuje.


            Dzisiaj leją baby uzbr
            > ojone w torebki. Kiedyś musieli strzelać i do nich strzelano. A dzisiaj albo es
            > kortują babcię Kasię w drodze do sklepu albo inwalidę na wózku w drodze do kibl
            > a (nawiasem mówiąc ten inwalida im uciekł).

            Nic się Pan nie bój. Tamta pani dostała chyba 20 tysia za cierpienia. A co się musiała nawyzywać policjantów, napluć, naszarpać.
            Od czegoś sądy mają być.


            > Jakby nie patrzeć dzisiejsza służba w policji to miodzio w porównaniu.
            >
            > Mundurowi murem za PIS!


            A, to ostatnie prawda!



            >
            > To o wzruszeniu. Strach wywołują manifestacje ludzi z tęczowymi flagami. To tak
            > poważne zjawisko, że faktycznie władza musi dofinansować glany chłopców od Bąk
            > iewicza.
            >

            Marsz Niepodległości. Glany. Na tak. Powtarzam, za dużo TVN, GW i Soku z buraków.
            Ja tam byłem z synem bez glanów, kilka razy, jakby co. Nie ta bajka.


            > Glany też murem za PIS!!!
            >
            > Właaadza wyrywała laptopy (laptop) dziennikarzom (dziennikarzowi) bo mieli mate
            > riały nieprzyjemne dla władzy.


            Tak.


            > Dzisiaj waaadza olewa indywidualnych dziennikarzy - zagładza, przejmuje, zamyka
            > niewygodne redakcje.


            Zagładza. Jak oni to robi, zagładzają? Kradną kanapki z torebek?
            Noż wiem, nie dają reklam państwowych.
            Tak?


            Nie zawsze się udaje. Ale TVN uniknął zagłady tylko dlate
            > go, że jest amerykański. Chwilowo waadza jest za krótka na Amerykę.


            Na Tok Fm też. Krótka strasznie.
            TAK!

            >
            > Niezależni od waadzy dziennikarze, których właaadza hojnie wynagradza też murem
            > za PIS!


            W państwówkach tak. Szef Gazety Polskiej w swoim czasie (przed 2015) zastawił swój dom, żeby mieć kasę na bieżące numery.
            Dziennikarze wyrzuceni z Rzeczpospolitej założyli Wsieci i Dorzeczy. Utrzymali się z zerową liczbą reklam. Bo, Koteczku, jest różnica między zagładzaną GW bez kasy państwowej a GP, w której każda firma, która się ogłosiła, miała dokładne kontrole skarbowe.
            Więc się żadna nie ogłaszała. Dopiero od jesieni 2015.

            Wszystkie inne antypeowskie również.

            Ciekawostka dla Koteczka.
            Pan Kurski Lepszy (w odróżnieniu od p. Kurskiego Gorszego - wiem, że lubisz gdy rozróżniam) złościł się, że państwowa tv nie dostaje reklam, bo agencja licznikowa Nielsen sprawozdawała, że nikt tego nie ogląda. Sprawdzili sami, bo to firma-góra i ich stać i przyłapali kłamczuszka.

            Ulubiona telewizyjka pepego, Republika, nie dostawała reklam bo nie. A teraz, patrz, nie da się tego oglądać tyle ogłoszeń.
            Pepe pamięta producenta psiego żarcia, który się jako pierwsza firma w Rep. i w Trwam ogłosił. Ale jaja, ale jaja miał ten człowiek!

            >
            > I sędziowie. Szczególnie ci których waaadza awansowała z najniższych szczebli o
            > d razu na najwyższe. "Bez żadnego trybu".


            Ciii! Zdradzę Koteczkowi Strasznie Wielką Tajemnicę.
            Pan prezydent państwa ma tzw. prerogatywę. Nie wiem dokładnie jak to wygląda, z drewna czy z pluszu ale może mianować na sędziego kto mu się spodoba. Bez żadnej rekomendacji czy rekuperacji. To tajemnica! Nie mów nikomu!


            Sędziowie TK, których waadza wprowadz
            > iła łapkami Du*y na miejsce prawidłowo wybranych. P. mgr JP, wywalana za głupot
            > ę i lenistwo z sąd rejonowego a awansowana na szefa TK (przedtem p.o. szefa TK
            > - też bez żadnego trybu). Też murem za PIS.
            >


            Patrz Kochaniutki, jak to się wcześniej obrażali za mówienie na temat magistra Stępnia. Tyż komendant tego tam, tylko kiedyś. Wrażliwi ludzie, czasem.


            > Zarządy, rady nadzorcze eksperci i konsultanci w spółkach skarbu państwa - tako
            > ż.


            Niedobrze, Koteczku, niedobrze. Napisz szybciutko swoje potępionka, jakie pisałeś na ten temat przed 2015. Żeby nie było, że popierasz, ten tego, łupy partyjne tylko dla swoich.
            Pomysły jak im to zabrać na stałe też napisz koniecznie. Wszystkim, wiesz.


            Wujek Du*y, który współrządzi PKP dlatego, że kiedyś przejechał się pociągie
            > m. Ojciecdoktordyrektor (325 mln) i jego koledzy po fachu (nie wiadomo ile). Sp
            > ółki krewnych i znajomych. Pan od respiratorów i pan, który zawarł z nim umowę.
            > Pan od maseczek i pan od kompasów.


            Co do Radja Maryja, to pewnie dostało co należy. Na ten temat twoi ulubieńcy zawsze oszukują. Zły krk. A Ty pobaw się w złego wujka. Posprawdzaj. Sam!


            Komisja smoleńska, która ustaliła to co p.
            > Antoni ustalił już w dniu katastrofy.


            Kotuś, weź się nie kompromituj. O panu Szuladzińskim, który żyje z ustalania przyczyn wypadków lotniczych napisałem tu co potrzeba.


            > Samorządy szczodrze obdarowywane za to, że popierają PIS (w przeciwieństwie do
            > samorządów, które nie popierają).


            Ja jestem za. Tak powinno być. Zemsta! (nie, nie jestem panią sędziną z Justitji).
            Tylko, że ja wiem jak safanduły z PiS działają. Niedobry kłamczuszek zw, niedobry! Przepisuje z giewu.

            Polska jak Szwajcarja?


            Tylko Funkcjonariusze TVP. I wszystkie inne tłuste
            > koty.


            Tyż nie lubię tłustych kotów.

            gadowskiwitold.pl


            Wejdź tam sobie czasem, posłuchaj. Coś się pozłościsz, coś się pozadziwiasz. Na zdrowie.


            >
            >
            > I jeszcze pepe.
            >


            Przepraszam Kochaniutki, przepraszam.


            *

            U. E. musi zostać zakończona.
            Wcześniej opłaca się i warto, żeby Polska z tego wyszła.
            • zimna-wodka Re: wystarczy 07.07.22, 21:11
              To po kiego chuja, kochaniutki koteczku, piszesz, że nie zagłosujesz na PIS?

              PS. Argument, że Rydzyk dostał 325 mln zł bo mu się należy jest powalający.
              • pepe49 Re: wystarczy 08.07.22, 22:57
                zimna-wodka napisał:

                > To po kiego chuja, kochaniutki koteczku, piszesz, że nie zagłosujesz na PIS?
                >

                Bo PiS miał bronić słabych przed silnymi. Wiatraki to jest ostatnia sprawa.


                > PS. Argument, że Rydzyk dostał 325 mln zł bo mu się należy jest powalający.
                >

                Bo spełnił wymogi.

                *

                U. E. musi zostać zakończona.
                Wcześniej opłaca się i warto, żeby Polska z tego wyszła.
                • zimna-wodka Re: wystarczy 09.07.22, 00:09
                  pepe49 napisał:

                  > zimna-wodka napisał:
                  >
                  > > To po kiego chuja, kochaniutki koteczku, piszesz, że nie zagłosujesz na P
                  > IS?
                  > >
                  >
                  > Bo PiS miał bronić słabych przed silnymi. Wiatraki to jest ostatnia sprawa.


                  Oj bronił, bronił..... Głównie krewnych i znajomych królika. Takich niedowartościowanych co wykonywali podłą
                  i niskopłatną robotę a zasługiwali na milionowe pensje w wiadomych spółkach.

                  > > PS. Argument, że Rydzyk dostał 325 mln zł bo mu się należy jest powalając
                  > y.
                  > >
                  >
                  > Bo spełnił wymogi.


                  Taaaaa.... Był taki temat dość szeroko komentowany. Ojciecdoktordyrektor złożył wniosek o dofinansowanie (raczej sfinansowanie) jakiegoś projektu. Szczegółów nie pamiętam. Komisja konkursowa oceniła ten projekt jako zupełnie bezwartościowy merytorycznie. Ale kasa poszła....
                  A jak tam z geotermią? Miała ruszyć na początku 2020 roku. I co? A jak z tym w ogóle było? Już na początku mądrzy ludzie stwierdzili, że impreza jest bez sensu bo woda ma 60 stopni a potrzeba 130. Ale kasa szła. Jak wszystko było prawie gotowe okazało się, że woda ma faktycznie 60 st. i trzeba podgrzewać. A jeszcze trzeba tą wodę spod ziemi oczyszczać bo jest kurewsko zasiarczona i rozwali każdą rurę.
                  Co było z oczyszczaniem wody nie wiem ale w celu podgrzania powstała ciepłownia. Albo jeszcze powstaje . Pędzona "ekologicznym" gazem. Ponoć emituje/ma emitować paskudztw tyle co 40 tyś samochodów. Miodzio.

                  Ktoś policzył, że za pieniądze na tą "ekologię" można by załatwić ogrzewanie na 500 lat. Dawno temu wyliczył jak gaz był tani.


                  A tu oficjalne materiały z konferencji naukowych. W pierwszym ciekawe uwagi o pieniądzach i pchaniu.
                  W drugim zwracam uwagę na audytorium. Chwalebny pęd do wiedzy wśród najgodniejszych z godnych....

                  www.youtube.com/watch?v=q3McXvEaydY

                  www.youtube.com/watch?v=XoMSiD2oyu0
                  A i do poczytania (co się komu należy):

                  oko.press/muzeum-rydzyka-drozsze-34-mln/
                  • cojestdoktorku Re: wystarczy 09.07.22, 11:02

                    > A jak tam z geotermią? Miała ruszyć na początku 2020 roku. I co?

                    chyba właśnie rusza
                    www.bankier.pl/wiadomosc/Miliony-z-kasy-panstwa-na-geotermie-a-efekty-znikome-8369342.html
                    >A jak z tym w
                    > ogóle było? Już na początku mądrzy ludzie stwierdzili, że impreza jest bez sens
                    > u bo woda ma 60 stopni a potrzeba 130. Ale kasa szła.

                    no właśnie to nie byli mądrzy ludzie
                    jak to jest z tą geotermią Rydzyka nie sposób się dowiedzieć ponieważ nie ma za bardzo bezstronnych źródeł, są tylko takie co mówia ze wszystko jest ok, oraz takie co mówią ze to jest do niczego, to ze te źródła zwiazane z Rydzykiem naginaja fakty to nie trzeba nikogo przekonywać, ale to że druga strona "łze jak pies" to widac chocby po tych czesto podawanych wymaganych 130 stopniach celcjusza - tyle to sie uwaza ze potrzeba do mocno opłacalnej produkcji pradu i taka woda jest rzadko dostępna,
                    ale Rydzyk chce tylko ogrzewać, a nie energie elektryczną produkować
                    te 60 stopni to też nie jest pełnia szcęscia, ale to norma ze wodę się podgrzewa z powiedzmy 60 do 80 Ci puszcza dalej, bo to sporo tańsze niż w normalnym układzie podgrzewac wodę z 5 na 80
                    jest pojecie "geotermii niskotemperaturowe z woda około 20C:
                    www.pgi.gov.pl/wody-mineralne/przydatne/geotermia.html
                    tak ze jak masz źródło które mówi ze to do niczego bo nie ma 130C, to nie ma sensu dalej czytać

                    artykuł ponizej (z przed 13 lat) coś tam rozjaśnia i przy okazji mówi ze inwestycje są ryzykowne i moga okazac sie nieopłącalne nawet jak ktoś działa w dobrej wierze a nie wyłudza pieniadze
                    www.wodadlazdrowia.pl/pl/526/0/wody-geotermalne-wykorzystanie.html
                    • cojestdoktorku Re: wystarczy 09.07.22, 11:20
                      o i dla przykładu starcie Jędrysek kontra Gawłowski
                      www.cire.pl/artykuly/rozmowy/147899-jedrysek-geotermia-torunska-mielismy-racje
                      • zimna-wodka Re: wystarczy 09.07.22, 14:55
                        cojestdoktorku napisał:

                        > o i dla przykładu starcie Jędrysek kontra Gawłowski

                        bardzo dobry przykład. P. Orion Jędrysek nie wie, nie pamięta, nie znał ekspertyz(!!!) itd.

                        OK. Niech będzie.

                        Za to:

                        Przypisywanie sobie przez Donalda Tuska jakichś znaczących w skali UE kroków jest mniej wiarygodne niż pijackie przechwałki Zagłoby. Zresztą kto dziś traktuje sukces rządu PO – PSL w kategorii faktów?

                        Tusk jest mistrzem retoryki w czasie przyszłym niedokonanym.

                        W mojej ocenie, poważne komentowanie opowieści Tuska urąga logice związków przyczynowo-skutkowych.

                        Donald Tusk w tym względzie, zresztą jak zwykle, wykazał się impotencją decyzyjną i nie odegrał kluczowej roli. Bez Tuska czy z Tuskiem efekt angielskiego „No” byłby taki sam. Donald Tusk, okazując bierność, pozwalał na więcej innym, dlatego jeżeli już, to jego udział był w mojej ocenie negatywny.

                        (Tusk) Zamiast milczeć i kontynuować działania rządu PiS, obudził obawy gazowych potentatów, a merytorycznie nie zrobił nic dla Polski

                        Smaczne, nieprawdaż?

                        Na deser:

                        Zmartwychwstanie to nadzieja,

                        ludzki świat, a Bóg go zmienia

                        w moc nad śmiercią wszystkich wieków.

                        Życie czeka Cię, człowieku!



                        Przerażenie w braku wiary.

                        Nie w rozumie wszystkie miary.

                        Nie rozumieć i nie mierzyć,

                        ale Wierzyć, Wierzyć, Wierzyć!

                        To wszystko autorstwa p. Orion-Jędryska. Z naszego dziennika. Wybrałem dość przypadkowo bo tego jest od cholery. W czasach kiedy słuchałem Radyja (tak!) p. Jędrysek bywał tam regularnie i wypowiadał się na bardzo różne tematy. Taki ekspert od wszystkiego.
    • pepe49 Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego o wiatrakach 24.08.25, 23:13
      "Instytut zaleca 2 km, jako minimalną odległość turbin wiatrowych od zabudowań"

      www.pzh.gov.pl/stanowisko-narodowego-instytutu-zdrowia-publicznego-panstwowego-zakladu-higieny-w-sprawie-farm-wiatrowych/

      "Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład Higieny stoi na stanowisku, że farmy wiatrowe zlokalizowane w zbyt bliskiej odległości od zabudowań przeznaczonych na pobyt stały ludzi mogą mieć negatywny wpływ na komfort życia i stan zdrowia mieszkańców żyjących w ich sąsiedztwie. Czynnikami ryzyka dla zdrowia człowieka jakie Instytut uwzględnił w swoim stanowisku są.

      poziom emitowanego hałasu i jego zależność od parametrów technicznych turbin oraz prędkości wiatru i ukształtowania oraz zagospodarowania terenu wokół farmy wiatrowej,
      poziom hałasu aerodynamicznego z uwzględnieniem emisji infradźwięków i jego składowych niskoczęstotliwościowych,
      charakter emitowanego hałasu z uwzględnieniem modulacji/impulsowości/tonalności oraz możliwości interferencji fal emitowanych z wielu turbin,
      możliwość odrywania się kawałków lodu od wirników,
      możliwość wystąpienia awarii turbiny w postaci upadku urwanej łopaty wirnika lub jej fragmentu,
      występowanie efektu migotania cieni,
      poziom promieniowania elektromagnetycznego (w najbliższym sąsiedztwie od turbin),
      prawdopodobieństwo zakłócenia snu oraz propagacji hałasu w porze nocnej,
      poziom uciążliwości i prawdopodobieństwo wystąpienia objawów stresu i depresji (na skutek długotrwałego narażenia), związanych zarówno z emisją hałasu jak i z brakiem akceptacji źródła hałasu.

      Zdaniem Instytutu, obecnie obowiązujące w Polsce przepisy prawne (w zakresie czynników ryzyka obejmujące w praktyce jedynie poziom hałasu), nie tylko nie są odpowiednie dla tego rodzaju obiektów, jakimi są turbiny wiatrowe, ale również nie gwarantują w wystarczającym stopniu ochrony zdrowia publicznego.

      Stosowana obecnie metodyka do oceny oddziaływania farm wiatrowych na środowisko (w tym zdrowie ludzi) nie może być stosowana powyżej 5 m/sek. prędkości wiatru.
      Ponadto, nie uwzględnia pełnego zakresu częstotliwości (w szczególności niskich częstotliwości) oraz poziomu uciążliwości.

      Zdaniem Instytutu, ze względu na obecny brak kompleksowych uregulowań prawnych dotyczących oceny ryzyka zdrowotnego związanego z funkcjonowaniem farm wiatrowych w Polsce, pilną potrzebą staje się opracowanie i wdrożenie kompleksowej metodyki, według której określana by była pośrednio odpowiednia odległość turbin wiatrowych od miejsc zamieszkania.
      Metodyka ta powinna uwzględniać wszystkie wymienione powyżej potencjalne czynniki ryzyka, a jej wynik powinien odzwierciedlać najmniej korzystną sytuację. Metodyka ta powinna uwzględniać poza ukształtowaniem terenu i sposobem jego zagospodarowania również rodzaj, typ, wysokość i liczbę turbin danej farmy oraz lokalizację innych farm wiatrowych w pobliżu. Podobne rozwiązania prawne mające na celu ocenę wielokryterialną, wykorzystujące złożone algorytmy numeryczne, są obecnie stosowane na świecie. Instytut zdaje siebie sprawę, że ze względu na różnorodność czynników i skomplikowany charakter takiego algorytmu, opracowanie go w krótkim czasie może być bardzo trudne. Dlatego skutecznym i prostszym rozwiązaniem wydaje się być przyjęcie minimalnej odległości turbin wiatrowych od zabudowań przeznaczonych na pobyt stały. Kryteria odległościowe są również powszechnym rozwiązaniem normatywnym. Mając powyższe na uwadze, do chwili opracowania kompleksowej metodyki oceny oddziaływania przemysłowych farm wiatrowych na zdrowie ludzi,

      Instytut zaleca 2 km, jako minimalną odległość turbin wiatrowych od zabudowań.

      Zalecana wartość wynika z krytycznej oceny publikowanych wyników badań w recenzowanych czasopismach naukowych w zakresie wszystkich potencjalnych czynników ryzyka dla przeciętnych odległości podawanych najczęściej w granicach:

      0,5-0,7 km, często uzyskiwanej w wyniku obliczeń, dla której poziom hałasu (dBA) spełnia obowiązujące obecnie wartości dopuszczalne (bez uwzględnienia poprawek ze względu na impulsowy //tonalny /modulowany charakter emitowanego hałasu),
      1,5-3,0 km, wynikającej z poziomu hałasu z uwzględnieniem modulacji i niskich częstotliwości oraz infradźwięków,
      0,5-1,4 km, związanej z możliwością wystąpienia awarii turbiny w postaci upadku urwanej łopaty wirnika lub jego fragmentu (w zależności od wielkości fragmentu i charakteru lotu, prędkości wirnika oraz wielkości i rodzaju turbiny),
      0,5-0,8 km, gdzie występuje możliwość odrywania się kawałków lodu od wirników (w zależności od kształtu i masy lodu, prędkości wirnika oraz wielkości i rodzaju turbiny),
      1,0-1,6 km, z uwzględnieniem poziomu uciążliwości hałasu (od 4% do 35% populacji przy hałasie 30-45 dBA) dla osób mieszkających w sąsiedztwie farm wiatrowych,
      odległości 1,4-2,5 km, związanej z prawdopodobieństwem zakłócenia snu (przeciętnie od 4% do 50% populacji przy hałasie 30-45 dBA),
      2,0 km, związanej z wystąpieniem potencjalnych skutków psychologicznych wynikających z istotnych zmian w krajobrazie (przyjęto przypadek, gdy turbina wiatrowa jest dominującym elementem krajobrazu, a ruch obrotowy wirnika jest wyraźnie widoczny i dostrzegany przez człowieka z każdego miejsca),
      1,2-2,1 km, dla występowania efektu migotania cieni (dla przeciętnej w Polsce łącznej wysokości turbiny wiatrowej wraz z wirnikiem od 120 do 210 m).

      W swoich opiniach Instytut również brał pod uwagę rekomendowane odległości turbin wiatrowych od zabudowań podawane zarówno przez ekspertów, naukowców oraz jednostki rządowe i samorządowe na świecie (najczęściej w granicach 1,0-5,0 km)."

      bibliografja:
      www.pzh.gov.pl/wp-content/uploads/2019/10/Stanowisko-NIZP-PZH-Farmy-wiatrowe-Bibliografia.pdf

      *

      U. E. musi być zakończona.
      Wcześniej opłaca się i warto, żeby Polska z tego wyszła.
      • zimna-wodka Re: Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego o wiatr 25.08.25, 05:48
        Z tego pięknego tekstu wybrałem kilka szczególnych fragmentów. Te najlepsze to:
        1. możliwość wystąpienia awarii turbiny w postaci upadku urwanej łopaty wirnika lub jej fragmentu,
        2. poziom hałasu aerodynamicznego z uwzględnieniem emisji infradźwięków i jego składowych niskoczęstotliwościowych,
        3. możliwość odrywania się kawałków lodu od wirników,
        4.poziom uciążliwości i prawdopodobieństwo wystąpienia objawów stresu i depresji (na skutek długotrwałego narażenia), związanych zarówno z emisją hałasu jak i z brakiem akceptacji źródła hałasu.
        5. poziom promieniowania elektromagnetycznego (w najbliższym sąsiedztwie od turbin)


        Ad 1. Komin też się może zawalić i upaść. Proponuję budować kominy min 2 km od domów. Chałupa u mnie ale jej komin ze sąsiednią wsią. Jest wiele wysokich rzeczy, które mogą upaść albo się skądś urwać . Trzeba wyciąć wszystkie drzewa w miastach, pozdejmować szyldy i neony, zrezygnować z odnawiania elewacji (rusztowania) itp. Z rusztowaniami może być problem przy budowie nowych budynków. Budujemy tu ale rusztowanie 2 km dalej. W mniejszych miejscowościach - budujemy na rynku ale z rusztowania w sąsiedniej gminie.
        Ad 2. Nie jestem pewien co to jest hałas aerodynamiczny. Pewnie jak wiatr wyje w kominie to też jest to. Wracamy do pkt 1 - kominy precz. (Ale faktem jest, że mój pies się tego boi a z komina nie korzysta)
        Ad 3. A tu się nie zgodzę. Jak się taki lód urwie to raczej nie przeleci 2 km. To nie Tupolew.
        Ad 4. Tak! tak! tak!. W moim przypadku źródłem stresu może być kościół, który napierdala w dzwony o 6 rano. Jest tak od lat (długotrwale). Nie akceptuję tego źródła hałasu (i mam do tego prawo). Kościół won!!!
        Ad 5. W gniazdkach też jest generowane pole elektromagnetyczne. I w ogóle we wszystkich przewodach w domu. To daje szalone możliwości - zrezygnujmy z elektryczności to i problem wiatraków się rozwiąże.

        • dorota_333 Re: Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego o wiatr 25.08.25, 10:43
          Dobry przykład z tym kościołem. W idealnym świecie Pepego niemożliwe byłoby także sytuowanie klubu nocnego w mieście a nawet budowa drogi.

          W ogóle pepowska krucjata przeciw wiatrakom powinna być rozpatrywana w kategoriach psychologicznych. Jest wyrazem tęsknoty za starymi dobrymi czasami, kiedy paliło się w piecu a lud był cichy i bogobojny (czarownice i sodomitów się spławiało).

          To jest lekcja do odrobienia dla rządu, żeby ludziom wreszcie wyjaśnić, dlaczego jednak lepsze wiatraki niż węgiel (ze wszystkimi negatywami jednak lepsze). Jeśli tego nie wyjaśnią, to nie zepną budżetu. Dopłaty nas zeżrą.
          • pepe49 Jestem za! 25.08.25, 11:17

            > To jest lekcja do odrobienia dla rządu, żeby ludziom wreszcie wyjaśnić, dlaczeg
            > o jednak lepsze wiatraki niż węgiel (ze wszystkimi negatywami jednak lepsze). J
            > eśli tego nie wyjaśnią, to nie zepną budżetu. Dopłaty nas zeżrą.

            A dlaczego? Jakie dopłaty? Proszę wyjaśnić.

            Wiadomo, wjatraki są lepsze od elektrowni węglowych.
            1. Dają tańszy prąd. Każde dziecko w U. E. o tym wie.
            2. Dają stabilnie prąd. Gdy trwa tzw. ciemna flauta, tzn. gdy nie ma węgla, wjatraki pracują.
            Każde dziecko w U. E. o tym wie.

            Plus masa innych czynników.
            Jestem całkowicie za dominacją prądu elektrycznego pochodzącego z ruchów powietrza w U. E.

            pepe
            • dorota_333 Re: Jestem za! 25.08.25, 12:56
              Wysoki koszt wydobycia węgla kamiennego (jeden z największych, o ile nie najwyższy na świecie) + wysoki udział węgla w miksie energetycznym = wysokie ceny energii elektrycznej.

              Dla gospodarstw domowych trzeba je obniżać dopłatami z powodów politycznych, dla przedsiębiorstw są zabójcze, obniżają rentowność i konkurencyjność.

              Dopłaty są trudne dla budżetu już na tym poziomie.

              Pepe, to jest dosyć proste i powszechnie wiadome. Nie wiedziałeś?
              • zimna-wodka Re: Jestem za! 25.08.25, 13:53
                dorota_333 napisała:

                > Wysoki koszt wydobycia węgla kamiennego (jeden z największych, o ile nie najwyż
                > szy na świecie) + wysoki udział węgla w miksie energetycznym = wysokie ceny ene
                > rgii elektrycznej.

                Polski węgiel zalega przy kopalniach, podczas gdy zapotrzebowanie na ten surowiec na świecie jest rekordowe. Krajowe kopalnie złote czasy mają już za sobą — obecnie przegrywają walkę z zagraniczną konkurencją i nie zdołają już wrócić do gry. Przyczyn jest kilka, a najważniejsze z nich to trudne warunki geologiczne, niska wydajność produkcji i duży udział wynagrodzeń w ogólnych wydatkach.
                (.....)
                Polsce natomiast opłaca się sprowadzać węgiel nawet z odległych stron świata — Australii, Kolumbii, USA czy Kazachstanu. W minionym roku zaimportowaliśmy niemal 17 mln ton czarnego paliwa, z czego 14,8 mln ton to był węgiel energetyczny.
                (......)
                Polska produkuje węgiel dziesięć razy drożej niż Australia czy Indonezja. Prawdziwym problemem jest więc koszt wydobycia, a nie brak popytu — tłumaczy Bartłomiej Derski z portalu wysokienapiecie.pl.
                (....)
                Co zatem decyduje o tak wysokim koszcie wydobycia? Przede wszystkim trudne warunki geologiczne, niska wydajność produkcji i duży udział wynagrodzeń w ogólnych wydatkach. W Polsce fedrujemy coraz głębiej, a więc coraz drożej. Koszty działania kopalń głębinowych są zdecydowanie wyższe niż w kopalniach odkrywkowych, gdzie surowiec zalega płytko pod ziemią.
                (....)
                Największym zaś składnikiem kosztów w spółkach górniczych są wynagrodzenia. W 2023 r. pensje i inne świadczenia pracownicze stanowiły średnio 45 proc. wszystkich wydatków na działalność operacyjną.

                (....)
                businessinsider.com.pl/gospodarka/drogi-polski-wegiel-oto-dlaczego-przegrywa-na-swiatowym-rynku/v9833yp
                Jeżeli chodzi o efektywność wydobycia, również wyróżniamy się w możliwie najbardziej negatywny sposób. W 2023 r. każdy górnik w Polsce wydobywał średnio 646 ton węgla kamiennego. W tym samym okresie w USA było to… 5612 ton. Z kolei w Wielkiej Brytanii i Niemczech w momencie likwidacji wydobycia w ostatnich latach było to odpowiednio 2778 i 1244 tony.
                www.onet.pl/informacje/ziemia-na-rozdrozu/polska-z-najdrozszym-weglem-na-swiecie-efekt-w-2025-r-kazda-rodzina-doplaci-do/ke36r0h,30bc1058
                • dorota_333 Re: Jestem za! 25.08.25, 18:05
                  O, nie wiedziałam, że różnica ceny jest nawet dziesięciokrotna.

                  Tak nawiasem, zastanawiam się, jak by sobie poradził PiS z tym problemem - gdyby udało im się wrócić do władzy w najbliższych wyborach (co nie jest nieprawdopodobne). Przy ich retoryce węglowo - patriotyczno - antywiatrakowej energetykę zjedzą koszta. I co wtedy; budżet też z gumy nie jest.

                  Świętym obowiązkiem Tuska jest zostawić budżet na granicy wykonalności i zadłużenie na granicy wypłacalności. Niech się pomęczą smile (usłyszymy ulubiony refren: wina Tuska).
                  • stefan4 im gorzej, tym lepiej... 25.08.25, 21:05
                    dorota_333:
                    > Świętym obowiązkiem Tuska jest zostawić budżet na granicy wykonalności
                    > i zadłużenie na granicy wypłacalności. Niech się pomęczą smile

                    Tylko, wiesz, ruina gospodarcza będzie problemem nie tylko dla przyszłego rządu PiSowskiego, ale też dla całego kraju. I będzie mniej bolesna dla Nawrockiego, czy Czarnka, czy kogoś tam jeszcze, niż dla mnie. I dla Ciebie, o ile mieszkasz w Polsce.

                    Jeśli Tusk umyślnie doprowadzi do upadku finansów Państwa, to stanie się przestępcą. Być może będzie mógł przywołać jako okoliczność łagodzącą fakt, że wypełniał w ten sposób żądanie Narodu wyrażone na forum dyskusyjnym GW....

                    - Stefan
                    • dorota_333 Im gorzej tym gorzej dla populistów 25.08.25, 21:25
                      Jeśli polemizujesz, to przeczytaj wypowiedź, z którą polemizujesz. Ja nie napisałam o "doprowadzeniu do upadku finansów", tylko o dojściu w pobliże pewnej granicy. O pozostawieniu tak ciasnego budżetu i limitu zadłużenia, że uniemożliwi to radosny populizm.

                      Dramatyczny, niewybaczalny błąd Tuska pod koniec jego poprzedniej władzy (wtedy premierem była co prawda Kopacz, co było innym błędem) polegał na tym, że pozostawił doskonałe finanse publiczne i niskie zadłużenie. Razem z rozpędzająca się koniunkturą gospodarczą pozwoliło to Kaczyńskiemu na dwie rozkosznie populistyczne kadencje wypełnione demolowaniem instytucji państwa. Mógł to robić, bo kasa była pełna i lud zadowolony.

                      Myślę, że Tusk ma świadomość, że tego błędu nie wolno powtórzyć - i działania budżetowe jego obecnego rządu o tym świadczą. Nawet jeśli Kaczyński dojdzie do władzy za dwa lata, to niech zderzy się ze ścianą finansową.

                      Szczególnie, że prawica ulubiła sobie hulaszczy populizm. Niech go skonfrontują z rzeczywistością.
                      • stefan4 Im gorzej tym gorzej DLA SPOŁECZEŃSTWA 26.08.25, 11:41
                        dorota_333:
                        > Ja nie napisałam o "doprowadzeniu do upadku finansów", tylko o dojściu w pobliże
                        > pewnej granicy.

                        ... której przekroczenie jakimś nieostrożnym krokiem doprowadzi do upadku finansów Państwa.

                        To nie jest recepta na naprawienie polskich instytucji państwowych, tylko na skuteczne obarczenie winą drugiej strony; winą za to, że jest gorzej niż byłoby, gdybyśmy nie dochodzili ,,w pobliże pewnej granicy''. Ta druga strona niewątpliwie znajdzie sposób na odpłacenie pięknym za nadobne. I tak główni zawodnicy będą zdobywać kolejne sprawności we wzajemnym podstawianiu sobie nóg, a coraz biedniejsi ludzie — jedni będą coraz goręcej nienawidzić ,,populistów'', a inni będą coraz goręcej nienawidzić ,,służalców Brukseli''. Tak jakoś działo się przez cały wiek XVIII, a potem Polska zniknęła i zajęło kilka lat, zanim zauważono, że jej nie ma.

                        Psim obowiązkiem polityków, za którego spełnianie my ich sowicie opłacamy, jest prowadzenie spraw Państwa możliwie najlepszą drogą ku możliwie najkorzystniejszym sytuacjom, a nie wpuszczanie innych polityków na bagno, żeby tam utonęli.

                        Niestety, obecnie politycy polscy są jak bokserzy walący się po mordach pod nieobecność sędziego; a ta część społeczeństwa, która w ogóle interesuje się sprawami publicznymi, jest jak dwie zgraje kiboli zagrzewających swoich okrzykami ,,Kopa w pysk śmieciowi!''. Gdyby sędzia powrócił na ring, to zostanie natychmiast znokautowany przez obu oprychów. Jak w XVIII wieku...

                        dorota_333:
                        > Dramatyczny, niewybaczalny błąd Tuska pod koniec jego poprzedniej władzy
                        [...]
                        > polegał na tym, że pozostawił doskonałe finanse publiczne i niskie zadłużenie.

                        To było bardzo dawno. Dramatycznym błędem Tuska, popełnionym w ciągu ostatniego półtora roku, była próba przejęcia haseł i sposobów działania PiSiorów. Czczenie mundurów, zezwolenie na niezgodne z zasadami używanie broni na granicy, nieudzielanie azylu ludziom prześladowanym, wzmożone kontrole na wewnętrznych granicach w strefie Schengen, wydawanie publicznych pieniędzy na prywatne rozmnażanie, itp. A przy tym konieczność bezwarunkowego popieranie Wodza (bo inaczej to jest ,,zdrada''). W wyniku tych kroków obecnie (inaczej niż półtora roku temu) trudno jest odróżnić dążenia jednego zawodnika od dążeń drugiego.

                        W wyniku tej zmiany polityki
                            • PiSowaci dostali sygnał, że zawsze mieli rację i że już nawet Koalicja to przyznaje;
                            • demokratyczni podzielili się (niejawnie) na tych, którzy wyłączyli się ze spraw
                              publicznych i tych, którzy pozostali, ale już nie z serca tylko z taktyki.
                        Tak więc PiSowstwo się umocniło, strona demokratyczna osłabła. Być może właśnie dlatego Nawrocki pokonał Trzaskowskiego.

                        dorota_333:
                        > Nawet jeśli Kaczyński dojdzie do władzy za dwa lata, to niech zderzy się ze ścianą finansową.

                        Jeśli Kaczyński dojdzie do władzy za dwa lata, to zaprowadzi stan wojenny, albo podobny rodzaj dyktatury. I jego ,,ściana finansowa'' nie będzie go martwić, ani Ciebie cieszyć. Rzekomym powodem może być np. przeciwdziałanie dywersji gospodarczej prowadzonej przez Tuska. Więc niech lepiej Kaczyński nie dochodzi do władzy. Ale w tym celu należy przekonywać społeczeństwo, że Tusk jest od Kaczyńskiego lepszy dla kraju; a nie, że potrafi Kaczyńskiego skuteczniej wsadzić na minę.

                        - Stefan
                        • zimna-wodka Re: Im gorzej tym gorzej DLA SPOŁECZEŃSTWA 26.08.25, 14:29
                          stefan4 napisał:

                          wydawanie publicznych pieniędzy na prywatne rozmnaża
                          > nie, itp.

                          A o co tutaj biega? Czy publiczne rozmnażania za prywatne pieniądze będzie OK ?

                          I jak rozumieć i.t.p. Co jest i.t.p. do prywatnego rozmnażania?
                          • stefan4 Re: Im gorzej tym gorzej DLA SPOŁECZEŃSTWA 26.08.25, 15:55
                            zimna-wodka:
                            > A o co tutaj biega? Czy publiczne rozmnażania za prywatne pieniądze będzie OK ?

                            W świecie żywym toczy się zaciekła walka o przywilej przekazania własnych genów następnym pokoleniom. A my, chociaż bardzo cierpimy z powodu przeludnienia, zadłużamy się po to, żeby jeszcze ktoś mógł powiększyć klęskę.

                            Ale opuść rozmnażanie, to był tylko przykład; bez niego też da się wszystko zrozumieć.

                            - Stefan
                        • dorota_333 Nie rozumiesz tej gry 26.08.25, 15:09
                          ...dla społeczeństwa nie będzie nic gorszego nić dobry powrót prawicy do władzy. Wtedy przewróci się europejski ustrój państwa. Żadna cena nie jest zbyt wysoka za powstrzymanie dryfu ku Białorusi.

                          Gra Tuska Domańskim jest dlatego tak świetna, że - tak wygląda - precyzyjnie ją przemyślano. Domański jest doświadczonym finansistą, CFA. To powoduje, że doskonale wie, jak poruszać się po bandzie zadłużenia nie wypadając z toru. A jednocześnie jako CFA ma zaufanie na rynkach finansowych. Dlatego może po bandzie pojechać dynamicznie.

                          Jeśli zmieni się władza, to zaufanie rynków do polskiego długu ulotni się wraz z pierwszymi exit polls, jeszcze przed sformowaniem rządu pisowsko - konfederackiego. A to oznacza, że prawica ZACZNIE rządy od mocnego zderzenia ze ścianą. Tym mocniejszego, im więcej naobiecują w kampanii, a to im wychodzi świetnie.

                          I wtedy ewentualne wprowadzanie stanu wojennego (w co wątpię) na nic się nie zda. Na bagnetach długo nie posiedzą.

                          Tak więc Domański gwarantuje powiedzenie populistom: sprawdzam. Wreszcie.




                          • stefan4 Re: Nie rozumiesz tej gry 26.08.25, 16:12
                            dorota_333:
                            > Nie rozumiesz tej gry

                            Jej zasady rozumiem, jak każdy. Tylko nie chcę w nią grać.

                            dorota_333:
                            > ...dla społeczeństwa nie będzie nic gorszego nić dobry powrót prawicy do władzy.

                            Potrafię sobie wyobrazić gorsze rzeczy. Na przykład głód, taki jak obecnie w Gazie.

                            dorota_333:
                            > I wtedy ewentualne wprowadzanie stanu wojennego (w co wątpię) na nic się nie zda.
                            > Na bagnetach długo nie posiedzą.

                            Jaruzelski siedział 8 lat, mimo że miał przeciwko sobie całe społeczeństwo (z wyjątkiem nielicznego i osłabłego betonu partyjnego), a nie połowę, jak Kaczyński. I nie był tak jak Kaczyński zdeterminowany, żeby prowadzić grę, nie oglądając się na skutki.

                            dorota_333:
                            > Tak więc Domański gwarantuje powiedzenie populistom: sprawdzam. Wreszcie.

                            W najlepszym przypadku da to moralne zwycięstwo Tuskowi, łatwe do przykrycia kolejną zmyśloną aferą. Przecież to nie poker, tutaj żadne ,,sprawdzam'' nie kończy gry.

                            - Stefan
                        • pepe49 zamiast kłamać 26.08.25, 15:35

                          > Psim obowiązkiem polityków, za którego spełnianie my ich sowicie opłacamy, jest
                          > prowadzenie spraw Państwa możliwie najlepszą drogą ku możliwie najkorzystniejs
                          > zym sytuacjom,




                          > Niestety, obecnie politycy polscy są jak bokserzy walący się po mordach pod nie
                          > obecność sędziego; a ta część społeczeństwa, która w ogóle interesuje się spraw
                          > ami publicznymi, jest jak dwie zgraje kiboli zagrzewających swoich okrzykami ,,
                          > Kopa w pysk śmieciowi!''. Gdyby sędzia powrócił na ring, to zostanie natychmia
                          > st znokautowany przez obu oprychów. Jak w XVIII wieku...

                          Pan Ziemkiewicz przytacza często wydarzenie z czasów rządów p. Kopaczowej. Zachęcona przez p. Kamińskiego (tego od ryngrafu z Najświętszą Panienką dla p. Pinocheta, wtedy speca PO od pijaru) zaapelowała w Sejmie do pp Kaczyńskiego i Tuska, wtedy tam obecnych, żeby podali sobie ręce.
                          I podali.

                          Następnego dnia notowania PO i PiS poleciały znacząco w dół.
                          Musiał potem p. Tusk powiedzieć coś obelżywego o p. Lechu Kaczyńskim, p. Jarosław Kaczyński (bardzo wrażliwy na ocenianie swojego brata, o czym wszyscy tam wiedzą) się rozzłoscił, p.Tuska zrugał i notowania wróciły gdzie były.


                          > dorota_333:
                          > > Dramatyczny, niewybaczalny błąd Tuska pod koniec jego poprzedniej władzy
                          > [...]
                          > > polegał na tym, że pozostawił doskonałe finanse publiczne i niskie zadłuż
                          > enie.

                          O tym też p. Ziemkiewicz często pisze. W ciągu 4 lat pierwszych rządów p. Tuska Polsce przybył 1 dodatkowy roczny PKB poprzez przekazy pieniężne Polaków, którzy świeżo wyemigrowali oraz pierwsze, silne uderzenie "pieniędzy z U. E.".
                          Sposób gospodarowania, wycofany tak jak dzisiaj, nie miał na stan finansów państwa dużego wpływu.
                          Miał - negatywny. Teraz wiemy. Rząd pod PiS w przeciągu roku zwiększył o 1/3 wpływy z podatków za paliwa. Które musiały wcześniej latami wchodzić nieopodatkowane. Itp. itd.


                          >
                          > To było bardzo dawno. Dramatycznym błędem Tuska, popełnionym w ciągu ostatnieg
                          > o półtora roku, była próba przejęcia haseł i sposobów działania PiSiorów. Czcz
                          > enie mundurów, zezwolenie na niezgodne z zasadami używanie broni na granicy,

                          Strażnik strzelił w powietrze, dostał prokuratora.
                          "Czczenie mundurów" złe.
                          W warunkach spokoju-pokoju owszem. Teraz nie ma spokoju, pokój wisi na nitkach.

                          ni
                          > eudzielanie azylu ludziom prześladowanym,

                          Mowa o masowej emigracji ekonomicznej.

                          wzmożone kontrole na wewnętrznych gra
                          > nicach w strefie Schengen,

                          Naśladowanie Niemców jest złe. Tak? Robić ślepo to samo przez cały czas, bez względu na okoliczności?

                          wydawanie publicznych pieniędzy na prywatne rozmnaża
                          > nie, itp.

                          Czyli widzi to wyborca bandytów! Nie jest całkowicie ślepy.
                          Na razie bezrefleksyjnie.

                          A przy tym konieczność bezwarunkowego popieranie Wodza (bo inaczej t
                          > o jest ,,zdrada''). W wyniku tych kroków obecnie (inaczej niż półtora roku tem
                          > u) trudno jest odróżnić dążenia jednego zawodnika od dążeń drugiego.

                          Ustrój polityczny Polski jest taki, że rządzi partja państwem, zaś partją wódz. Kto w partji podskoczy, ten straci stanowisko i pensję.
                          Wśród prawicowców było trochę takich ludzi, p. Ardanowski może najbardziej znany. Zakwestjonował "piątkę Kaczyńskiego", import zboża z Ukrainy i różne inne przedsięwzięcia. Oczywiście poleciał.
                          Jeżeli wygra trzecia partja, powyższy sposób postępowania będzie używany.
                          Prawa strona dyskutuje teraz mocno o zmianie konstytucji państwa. M. in. dlatego. Proszę się zainteresować.

                          >
                          > W wyniku tej zmiany polityki
                          >     • PiSowaci dostali sygnał, że zawsze mieli rację i że już na
                          > wet Koalicja to przyznaje;
                          >     • demokratyczni podzielili się (niejawnie) na tych, którzy w
                          > yłączyli się ze spraw
                          >       publicznych i tych, którzy pozostali, ale już nie z serca
                          > tylko z taktyki.
                          > Tak więc PiSowstwo się umocniło, strona demokratyczna osłabła. Być może właśni
                          > e dlatego Nawrocki pokonał Trzaskowskiego.
                          >
                          > dorota_333:
                          > > Nawet jeśli Kaczyński dojdzie do władzy za dwa lata, to niech zderzy się
                          > ze ścianą finansową.
                          >
                          > Jeśli Kaczyński dojdzie do władzy za dwa lata, to zaprowadzi stan wojenny, albo
                          > podobny rodzaj dyktatury. I jego ,,ściana finansowa'' nie będzie go martwić,
                          > ani Ciebie cieszyć. Rzekomym powodem może być np. przeciwdziałanie dywersji go
                          > spodarczej prowadzonej przez Tuska. Więc niech lepiej Kaczyński nie dochodzi d
                          > o władzy. Ale w tym celu należy przekonywać społeczeństwo, że Tusk jest od Kacz
                          > yńskiego lepszy dla kraju; a nie, że potrafi Kaczyńskiego skuteczniej wsadzić n
                          > a minę.
                          >
                          > - Stefan
                          >


                          Demokratyczny.
                          PiS. Wygrał w wyborach. Demokratycznie. Rządził jego rząd.
                          Przegrał w wyborach. Demokratycznie. Rządzą bandyci.

                          Co zrobili, żeby zapracować na to miano?
                          Wysłali zbrojnych do zajęcia pozaprawnego państwowej RTV, prokuratury, poprucia kas pancernych w KRS, powsadzali posłów opozycji, powsadzali ludzi w śledztwie za przestępstwa urzędnicze, czyli prowadzonym nie przez zeznania a przez dokumenty, które mają.
                          Po to, żeby dostać zeznania na następnych ludzi z opozycji.
                          Jeżeli oni są demokratami, to kruki są różowe i ćwierkają.
                          Jeszcze nie putinowcy ale już blisko p. Erdogana.

                          Więc bandyci.

                          A Wy przestańcie kłamać. Na moment.
                          Zajmijcie się tym, że ludzi bolą głowy od wjatraków. I spać nie mogą.
                          Macie temat. Możecie się wykazać. Rozumem. Niezależnością. Empatją.

                          Jesteście wyborcami WŁADZY. Pepego bandyci mają głęboko i daleko.
                          Was się boją.
              • pepe49 skąd węgiel 25.08.25, 21:24
                dorota_333 napisała:

                > Wysoki koszt wydobycia węgla kamiennego (jeden z największych, o ile nie najwyż
                > szy na świecie)

                Więc sprowadzajmy. Nie musimy być w U. E. i mieć najdroższego prądu el. na kuli ziemskiej.


                Nie o tym wątek. Wątek jest o szkodliwości wpływu pracujących wjatraków na ludzi i empatji partyjnych na cierpienie ludzi w tej sprawie.
                Odniosłem się tylko do PiS, bo bandyci są nieruszalni. Łapówka - interes - zadowolenie.
                Wjatraki od Zimensa były pierwszą tranzakcją zrealizowaną przez bandytów jeszcze przed ukonstytuowaniem się rządu, 13 XII 2023.
                Pani Henning-Kloska od p. Hołowni to zrobiła.
                Co świadczy o tym, że różnicowanie bandytów ma mały sens.
                Prawo o możliwości budowy tych konstrukcji bliżej jeszcze domów niż prawo powstałe pod rządem z PiS zrobione.

                Wyśmiewacie raport PZH na ten temat. Jakiś powód wyśmiewania jest.
                Nienawiść do innych ludzi?
                Jaki to jest powód?
                • dorota_333 Re: skąd węgiel 25.08.25, 21:28
                  Ale podobno z Siemensem już PiS kontraktował.

                  > Wątek jest o szkodliwości wpływu pracujących wjatraków na ludzi i empatji partyjnych
                  > na cierpienie ludzi w tej sprawie.

                  Dla mnie to jest wątek o szkodliwości wpływu prawicowych warjatów na ceny prądu. Teraz prezydent walczy z wiatrakami.
                  • pepe49 Re: skąd węgiel 25.08.25, 21:35
                    Pisaliśmy. Duńczycy odmówili zakupu, Polacy kupili. Zarobione pieniądze S zainwestował w USA.

                    Wątek jest o nieczułości ludzi władzy.
                    O cenach prądu mamy tutaj wątków trochę.
        • pepe49 zdrówka 25.08.25, 11:28
          zimna-wodka napisał:

          > Z tego pięknego tekstu wybrałem kilka szczególnych fragmentów. Te najlepsze to:
          > 1. możliwość wystąpienia awarii turbiny w postaci upadku urwanej łopaty wirnika
          > lub jej fragmentu,
          > 2. poziom hałasu aerodynamicznego z uwzględnieniem emisji infradźwięków i jego
          > składowych niskoczęstotliwościowych,
          > 3. możliwość odrywania się kawałków lodu od wirników,
          > 4.poziom uciążliwości i prawdopodobieństwo wystąpienia objawów stresu i depr
          > esji
          (na skutek długotrwałego narażenia), związanych zarówno z emisją ha
          > łasu jak i z brakiem akceptacji źródła hałasu.

          > 5. poziom promieniowania elektromagnetycznego (w najbliższym sąsiedztwie od tur
          > bin)
          >

          Wybrane. Obśmiane. W porządku.
          Punktu 5. w pracy PZH nie ma, ale licentia poetica obowiązuje. Nie można być nudnym.
          Rozumiem.

          Poza tym pepe jest za wjatrakami w U. E.
          Pepe głosował na członkinię partji Zielonych w Platformie O. w wyborach do Sejmu U. E.
          Pepe wyraża nadzieję, że energja z powietrza i z gwjazdy zastąpi każdą inną. W U. E.

          Zdrówka.

          pepe
          • zimna-wodka Re: zdrówka 25.08.25, 12:56
            pepe49 napisał:


            > Punktu 5. w pracy PZH nie ma, ale licentia poetica obowiązuje. Nie można
            > być nudnym.
            > Rozumiem.

            Ale ja nie rozumiem. Taki punkt jest; przynajmniej w linkowanym przez pepego tekście. Pepe nie czyta tego co linkuje?!
            • pepe49 przepraszam. Dlaczego obśmiać? 25.08.25, 21:31
              zimna-wodka napisał:

              > pepe49 napisał:
              >
              >
              > > Punktu 5. w pracy PZH nie ma, ale licentia poetica obowiązuje. Nie
              > można
              > > być nudnym.
              > > Rozumiem.
              >
              > Ale ja nie rozumiem. Taki punkt jest; przynajmniej w linkowanym przez pepego te
              > kście. Pepe nie czyta tego co linkuje?!
              >


              Przepraszam. Punkt jest.
              Nie zwróciłem na toto uwagi. W bezpośredniej bliskości wieży.

              Nie rozumiem dlaczego Pan postanowił obśmiać raport PZH.
              Bo pepe go przytoczył?
              Przy okazji kowidu p. dorota pisała o tym, że chce mieć zaufanie do "evidenced medicine" więc korzysta tylko z urzedowych źródeł. PZH jest urzędowe.
              Ale obśmiała.
              Pan się nazywa zw a nie dorota, więc powód obśmiania jest może inny. Jaki?


              Ja atakuję władzę, która lubi kiedy ludzie cierpią, albo łapówki pozbawiły jej członków empatji. Albo nie wiem dlaczego robi to co robi.
              Za PiS pojechałem po PiS, teraz jadę po bandytach.
              • zimna-wodka Re: przepraszam. Dlaczego obśmiać? 26.08.25, 08:44
                pepe49 napisał:


                > Nie rozumiem dlaczego Pan postanowił obśmiać raport PZH.
                > Bo pepe go przytoczył?
                > Przy okazji kowidu p. dorota pisała o tym, że chce mieć zaufanie do "evidenced
                > medicine" więc korzysta tylko z urzedowych źródeł. PZH jest urzędowe.
                > Ale obśmiała.
                > Pan się nazywa zw a nie dorota, więc powód obśmiania jest może inny. Jaki?

                Ależ ja nie obśmiałem. Artykuł nie jest śmieszny tylko trzeba go zrozumieć. A z tym pepemu nie wyszło.
                To pepe jest śmieszny.
                • pepe49 po co? 26.08.25, 14:54
                  . Artykuł nie jest śmieszny tylko trzeba go zrozumieć. A z
                  > tym pepemu nie wyszło.

                  Gdzie mi nie wyszło?
                  Przekazałem go w całości, wytłuściłem zdanie o dwóch kilometrach bezpiecznej odległości, wg. "zdania Instytutu".

                  Oni nie stworzyli niczego prawnie obowiązującego, apelują o "opracowanie i wdrożenie kompleksowej metodyki, według której określana by była pośrednio odpowiednia odległość turbin wiatrowych od miejsc zamieszkania. "

                  Ludzie dzwonili z rozpaczą do RM mówiąc o bólach głowy i bezsenności.
                  Ustawodawca ma w głowach "wypełnianie norm U. E." więc wypełnia.
                  Gdzie jest pan Ikonowicz albo Bugaj, żeby się tym zająć i "lewicę" zmotywować do działania czymś innym niż kasa od USAID, Fundacji Adenauera i p. Sorosa? P. Kulczykówny?
                  P. Ikonowicza dawno temu wykopali, p. Bugaja chyba też.

                  Te urządzenia sprawdzają się tylko jako zabawki dla bogatych albo czasowe źródło prądu dla podróżników albo dla najbiedniejszych, pozbawionych dostępu do sieci, w najmniejszej formie. Bez dopłat to się nie kalkuluje.
                  Ale musi być.

                  Głowy mają boleć.
                  Kasa musi płynąć.
                  Gut.

                  Nie rozumiem dlaczego ludzie robią co robią, kasa wszystkiego nie tłumaczy. Pana nie tłumaczy.

                  *

                  U. E. musi zostać zakończona.
                  Wcześniej opłaca się i warto, żeby Polska z tego wyszła.
                  • zimna-wodka Re: po co? 26.08.25, 16:09
                    pepe49 napisał:


                    > Gdzie mi nie wyszło?
                    > Przekazałem go w całości, wytłuściłem zdanie o dwóch kilometrach bezpiecznej od
                    > ległości, wg. "zdania Instytutu".

                    Zrozumienie ci nie wyszło. Naukowcy mieli zidentyfikować zagrożenia i znaleźć na to radę więc to zrobili. Tylko nikt im nie powiedział że mają określić zagrożenia unikalne. Więc napisali o zagrożeniu typu "spadło z góry" nie kombinując, że takie samo występuje np. w lesie. Generalnie wszędzie występuje bo ponoć nauka zna kilka przypadków śmierci spowodowanych upadkiem meteorytu. Można się przed tym uchronić siedząc tam gdzie jest sufit tylko, że ten sufit też może jebnąć.
                    Najlepszy przykład z dyskomfortem spowodowanym tym, że czegoś się nie lubi i rada żeby to zlikwidować. Może być - ja nie lubię Kaczora.

                    A zrozpaczeni ludzie w RM... Ja słuchałem nałogowo RM w latach 90-tych bo wtedy była to niebywała egzotyka. Może też słuchałem i latach 2000+ , nie pamiętam. Dzisiaj egzotyka to nie jest, bardziej norma. Ludzie dzwonili w różnych sprawach. Dzwonili omawiając przykłady opętań przez słuchanie muzyki rockowej czy czytanie Harrego Pottera. W swoim czasie przedstawiali dowody na to, że komputer jest dziełem szatana. W zasadzie wszystko zależy od tematu zapodanego przez ojczulka prowadzącego i wstępu, w którym dokładnie jest powiedziane czego ten ojczulek oczekuje.





                    >
                    > Oni nie stworzyli niczego prawnie obowiązującego, apelują o "opracowanie i wdro
                    > żenie kompleksowej metodyki, według której określana by była pośrednio odpowied
                    > nia odległość turbin wiatrowych od miejsc zamieszkania. "
                    >
                    > Ludzie dzwonili z rozpaczą do RM mówiąc o bólach głowy i bezsenności.
                    > Ustawodawca ma w głowach "wypełnianie norm U. E." więc wypełnia.
                    > Gdzie jest pan Ikonowicz albo Bugaj, żeby się tym zająć i "lewicę" zmotywować d
                    > o działania czymś innym niż kasa od USAID, Fundacji Adenauera i p. Sorosa? P. K
                    > ulczykówny?
                    > P. Ikonowicza dawno temu wykopali, p. Bugaja chyba też.
                    >
                    > Te urządzenia sprawdzają się tylko jako zabawki dla bogatych albo czasowe źródł
                    > o prądu dla podróżników albo dla najbiedniejszych, pozbawionych dostępu do siec
                    > i, w najmniejszej formie. Bez dopłat to się nie kalkuluje.
                    > Ale musi być.
                    >
                    > Głowy mają boleć.
                    > Kasa musi płynąć.
                    > Gut.
                    >
                    > Nie rozumiem dlaczego ludzie robią co robią, kasa wszystkiego nie tłumaczy. Pan
                    > a nie tłumaczy.
                    >
                    > *
                    >
                    > U. E. musi zostać zakończona.
                    > Wcześniej opłaca się i warto, żeby Polska z tego wyszła.
                    • pepe49 Re: po co? 26.08.25, 16:42
                      zimna-wodka napisał:

                      > pepe49 napisał:
                      >
                      >
                      > > Gdzie mi nie wyszło?
                      > > Przekazałem go w całości, wytłuściłem zdanie o dwóch kilometrach bezpiecz
                      > nej od
                      > > ległości, wg. "zdania Instytutu".
                      >
                      > Zrozumienie ci nie wyszło. Naukowcy mieli zidentyfikować zagrożenia i znaleźć n
                      > a to radę więc to zrobili. Tylko nikt im nie powiedział że mają określić zagroż
                      > enia unikalne.

                      No to zamiast się wyśmiewać trzeba było napisać, że chodzi o zagrożenia unikalne albo powodujące duże (określone?) szkody.
                      Lista jest.
                      Usunąłem te z kryterjum poniżej 1 km.


                      1,5-3,0 km, wynikającej z poziomu hałasu z uwzględnieniem modulacji i niskich częstotliwości oraz infradźwięków,

                      1,0-1,6 km, z uwzględnieniem poziomu uciążliwości hałasu (od 4% do 35% populacji przy hałasie 30-45 dBA) dla osób mieszkających w sąsiedztwie farm wiatrowych,

                      odległości 1,4-2,5 km, związanej z prawdopodobieństwem zakłócenia snu (przeciętnie od 4% do 50% populacji przy hałasie 30-45 dBA),

                      2,0 km, związanej z wystąpieniem potencjalnych skutków psychologicznych wynikających z istotnych zmian w krajobrazie (przyjęto przypadek, gdy turbina wiatrowa jest dominującym elementem krajobrazu, a ruch obrotowy wirnika jest wyraźnie widoczny i dostrzegany przez człowieka z każdego miejsca),

                      1,2-2,1 km, dla występowania efektu migotania cieni (dla przeciętnej w Polsce łącznej wysokości turbiny wiatrowej wraz z wirnikiem od 120 do 210 m).


                      Skutek psychologiczny zmiany w krajobrazie sam odrzucę. Trzeba się przyzwyczaić. Reszta jest poważna.
                      Nawet o "migotaniu cieni" czytałem relacje zainteresowanych, bardzo negatywne. Przeżyć się da. Głowa boli.


                      >
                      > A zrozpaczeni ludzie w RM... Ja słuchałem nałogowo RM w latach 90-tych bo wtedy
                      > była to niebywała egzotyka. Może też słuchałem i latach 2000+ , nie pamiętam.
                      > Dzisiaj egzotyka to nie jest, bardziej norma. Ludzie dzwonili w różnych sprawac
                      > h. Dzwonili omawiając przykłady opętań przez słuchanie muzyki rockowej czy czyt
                      > anie Harrego Pottera. W swoim czasie przedstawiali dowody na to, że komputer je
                      > st dziełem szatana. W zasadzie wszystko zależy od tematu zapodanego przez ojczu
                      > lka prowadzącego i wstępu, w którym dokładnie jest powiedziane czego ten ojczul
                      > ek oczekuje.

                      Nie oglądaj Pan TVN. Nadawali defiladę Armji Rosyjskiej z Moskwy. TVP i PR nadawały przemówienia p. Breżniewa.
                      P. Monika Jaruzelska w swoim "kanale jutubowym" rozmawiała z p. Brałnem. Itp. Argument dany po to, żeby wyśmiać. A głowy bolą. Spać nie można.
                      Mam wrażenie, że tyle Pan odbiera wyjących medjów typu sok z buraków, tvn, że ich sposób podchodzenia do problemów Pan zaadaptował do używania.

                      Na razie rzeczywiście zgryza sprzedałem i Panu i Pani dorocie.
                      PiS zmniejszył odległość. Ale PO zmniejszyło bardziej.
                      To źle czy dobrze?
                      Jak odpowiedzieć, żeby Partji nie zaszkodzić.
                      Problem.

                      A głowy bolą, spać nie można.

                      Za rok-dwa wieżę zobaczę za oknem.
                      Pomyśl Pan takie zdanie, o sobie.
                      • zimna-wodka Re: po co? 27.08.25, 12:18
                        pepe49 napisał:


                        > Nie oglądaj Pan TVN. Nadawali defiladę Armji Rosyjskiej z Moskwy. TVP i PR nada
                        > wały przemówienia p. Breżniewa.

                        I tak oto dochodzimy do sedna problemu. Wiedzę o świecie czerp wyłącznie ze źródeł, które potwierdzają twoją wiedzę o świecie.

                        To dla pepego - na długie zimowe wieczory:

                        instytutsprawobywatelskich.pl/wp-content/uploads/2025/03/Energetykawiatrowa2022.pdf
                        • zimna-wodka Re: po co? 27.08.25, 13:09
                          Artykuł jest długi i mądry. Ale podobają mi się stwierdzenia ogólne:

                          Z pewnością turbiny wiatrowe podczas swojej pracy emitują hałas, który wraz z oddalaniem
                          się od źródła maleje. Niskie ryzyko utraty zdrowia występuje, gdy nie są przekroczone
                          poziomy dopuszczalne hałasu. Natomiast brak ryzyka wystąpi, gdy poziom emisji hałasu
                          jest niższy od percepcji słuchowej i drganiowej człowieka. Ocena oddziaływania dowolnego
                          źródła hałasu prowadzona jest w celu zminimalizowania ryzyka utraty zdrowia lub szkód
                          w środowisku. Wyeliminowanie ryzyka możliwe jest wyłącznie poprzez niepodejmowanie
                          inwestycji. Jeżeli nie ma zagrożenia, to nie ma ryzyka.

                          (...)
                          Odległość minimalna nie może być zbyt duża, aby nie zablokować możliwości inwestowania. Chyba, że celem jej wprowadzenia nie jest minimalizowanie ryzyka oddziaływania.
                          • pepe49 o żesz Ty 27.08.25, 14:08
                            > [i]Odległość minimalna nie może być zbyt duża, aby nie zablokować możliwości in
                            > westowania.

                            OK.
                            Przy tym założeniu.
                            Jest mi wtedy obojętny czyjś ból głowy i bezsenność.

                            Liczy się inwestycja.

                            Ja bym dodał, że normy dot. zanieczyszczeń w fabrykach nie mogą być zbyt duże, bo by to zablokowało możliwości inwestowania.
                            Dla wielu uboższych inwestorów.

                            Również odległość minimalna między szkołą a monopolowym nie może być zbyt duża, aby nie zablokować możliwości in
                            > westowania.

                            Konsequenz. Konsekwencja. Podoba mi się ten styl myślenia, zwłaszcza, że jest mi bliski, jako byłemu (1989-2004) wyborcy Unii Polityki Realnej.

                            W ChRL to działa. Podbijają świat.

                            Tylko do p. zw mi nie pasuje. Nijak. Ale, skoro dla Partji Pan swoje ideały poświęca, znaczy warto.
                            • pepe49 Re: o żesz Ty 27.08.25, 14:14
                              Szlag. Przecież znowu daje się Pan wkręcić manipulatorom, a ja się z Pana nabijam.
                              Nie.
                              Przepraszam Pana.
                              Ta cała broszurka, która do Pana dotarła i jej treść Pan przytacza, to jedno wielkie kłamstwo.

                              Baczność! Świńskie g...o. Nie dotykać!
                              Kto to Panu wcisnął?

                              • zimna-wodka Re: o żesz Ty 27.08.25, 17:57
                                pepe49 napisał:

                                > Szlag. Przecież znowu daje się Pan wkręcić manipulatorom, a ja się z Pana nabij
                                > am.
                                > Nie.
                                > Przepraszam Pana.
                                > Ta cała broszurka, która do Pana dotarła i jej treść Pan przytacza, to jedno wi
                                > elkie kłamstwo.
                                >
                                > Baczność! Świńskie g...o. Nie dotykać!
                                > Kto to Panu wcisnął?
                                >


                                Polska Akademia Nauk vs słuchacze Radia Maryja... I co ja mogę?
                                • zimna-wodka Re: o żesz Ty 28.08.25, 15:00
                                  Pepciu, znów wstawiłem twoją myśl do stopki. Powoli stajesz się klasykiem jak Borys Polewoj.
                                • pepe49 Re: o żesz Ty 30.08.25, 09:53

                                  > Polska Akademia Nauk vs słuchacze Radia Maryja...

                                  Tak.
                                  Ktoś kłamie.

                                  Ponieważ ani nie mam doświadczeń osobistych z mieszkania obok tego urządzenia, ani nie jestem naukowcem, kończę udział w tej dyskusji.

                                  Dla mnie to wygląda na tryumf korupcji i zastraszenia naukowców przez innych ludzi nad bólem nieważnych ludzi.
                                  Ponieważ wierzę sobie, w przyszłych wyborach do Sejmu U. E. pójdę i zagłosuję tak jak w poprzednich, na kobietę z Zielonych z KO. Nigdy dosyć śmierci i cierpienia w U. E.

                                  *

                                  Projekt U. E. musi zostać zakończony.
                                  • zimna-wodka Re: o żesz Ty 30.08.25, 12:32
                                    pepe49 napisał:

                                    >
                                    > > Polska Akademia Nauk vs słuchacze Radia Maryja...
                                    >
                                    > Tak.
                                    > Ktoś kłamie.
                                    >
                                    > Ponieważ ani nie mam doświadczeń osobistych z mieszkania obok tego urządzenia,
                                    > ani nie jestem naukowcem, kończę udział w tej dyskusji.
                                    >
                                    > Dla mnie to wygląda na tryumf korupcji i zastraszenia naukowców przez innych lu
                                    > dzi nad bólem nieważnych ludzi.
                                    > Ponieważ wierzę sobie, w przyszłych wyborach do Sejmu U. E. pójdę i zagłosuję t
                                    > ak jak w poprzednich, na kobietę z Zielonych z KO. Nigdy dosyć śmierci i cierpi
                                    > enia w U. E.

                                    Koniczysz? To miłe ale nie wiem po co zaczynałeś bo sam twierdzisz, że się nie znasz.
                                    Zastraszeni naukowcy z PAN to świetna teoria. Ale logiczna - skoro RM i jego słuchacze ZAWSZE mają rację to oponen ci ZAWSZE nie mają racji.
                                    Stąd nauka - po cholerę cała oświata i jej struktura skoro pełnią wiedzy dysponuje kółko różnańcowe?

                                    PS. A słyszałeś o efekcie placebo?
                                    • pepe49 we Francji wiatraki szkodzą 01.02.26, 21:43
                                      wpolityce.pl/swiat/752108-bol-glowy-od-wiatrakow-przelomowy-wyrok-francuskiego-sadu

                                      "W swoim wyroku sąd powołał się na opinie neurologa (według specjalisty, bóle głowy pojawiły się kilka miesięcy po uruchomieniu turbin i samoistnie ustępowały po oddaleniu się od nich) oaz zagraniczne badania - przeprowadzone właśnie przez Pierpont czy Nissenbauma, ale również analizy dotyczące infradźwięków

                                      Sąd stwierdza, że eksploatacja na działanie turbin wiatrowych zlokalizowanych w pobliżu domu pani [Imię] jest bezpośrednią i pewną przyczyną stresu i lęku odczuwanego przez tę osobę

                                      — podkreślono w wyroku.
                                      Wszystko przez infradźwięki?

                                      Dolegliwości kobieta zaczęła odczuwać w 2009 r., po zainstalowaniu na tyłach jej ogrodu ok. 13 turbin wiatrowych. Problemem mogą być infradźwięki - niesłyszalne dla ucha, ale wyczuwalne przez organizm.

                                      Jak czytamy w „Le Figaro”, firma, która zamontowała wiatraki, próbowała wygłuszyć urządzenia, jednak nie załatwiło to sprawy. Farma wiatrowa stała się tak uciążliwa dla Francuzki i jej męża, że zmuszeni byli przenieść się do innego domu.
                                      Na wiatraki skarżono się także w Polsce

                                      Francuzka, która wywalczyła odszkodowanie, (... otrzymała 8 tys. euro ...) nie jest jedynym przykładem osoby cierpiącej z powodu infradźwięków wytwarzanych przez wiatraki. W 2021 r. podobny proces odbył się przed Sądem Apelacyjnym w Tuluzie i poszkodowani wywalczyli 100 tys. euro. "

                                      *

                                      100 tysia ojro to już jest argument. 8 000 w sumie, też.

                                      *

                                      U. E.
                                      Wystarczy.
    • alojzymo Re: wystarczy 20.10.25, 19:25
      Mamy potężne zasoby pokładów geotermalnych, mamy prawie 14 tysięcy odwiertów, mamy opracowania AGH oraz technologie i dlaczego mając pieniądze z KPO nie uruchomiamy ekologicznego prawie darmowego wydobycia ciepła dla Polaków. Olbrzymie zasoby czystego ciepła czekają na wykorzystanie.
    • dorota_333 Faktycznie: mocy wystarczy, nawet eksportujemy 03.02.26, 15:29
      ...a dzisiaj (3.02.2026) przed południem padł kolejny rekord zapotrzebowania na moc, i prawdopodobnie rekord produkcji - zostało pokryte ze źródeł krajowych i jeszcze wyeksportowaliśmy trochę.

      "We wtorek 3 lutego 2026 r. o godz. 9:30 odnotowano rekordowe, najwyższe w historii zapotrzebowanie Krajowego Systemu Elektroenergetycznego na moc: 27,7 GW netto (29,3 GW brutto). Z kolei o godz. 11:45, odnotowano rekordową generację, wynoszącą 29,8 GW netto (31,3 GW brutto), przy jednoczesnym eksporcie ok. 2 GW – poinformowały PSE."

      Tutaj szczególy:

      www.wnp.pl/energia/mroz-sie-trzyma-energetyka-tez-dwa-rekordy-jednego-dnia-w-polsce-a-jeszcze-eksportujemy-prad,1028871.html?utm_source=newsletter&utm_medium=email&utm_campaign=wnp.pl03-02-2026


      Wniosek:
      "Jak pokazuje zima 2025/2026 roku: elastyczny miks energetyczny pozwala na przejście suchą stopą przez niespotykany od lat chłód."
      Amen.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka