dorota_333
10.07.26, 15:59
...czyli PiS ściga się z kamratami od Brauna, komu uda się państwo polskie od środka rozpirzyć. W tle Rosja, zadowolona i ewidentnie pociągająca sznurki tych jasełek.
Zaczęło się od patroli Ruchu Obrony Granic, jakichś "szonpatroli" i innych tego typu grup samozwańczych i legitymujących bezprawnie. Kamraci odgrażają się, że już tworzą listy osób do odstrzału.
Nic dziwnego, że nadprezes przerwał starczą drzemkę i postanowił dołożyć swój kamyczek: nazwał policjantów "bojówkarzami".
"Prezes PiS Jarosław Kaczyński chciał złożyć wieniec przed pomnikiem swojego brata na Placu Piłsudskiego, ale doszło do przepychanek z protestującymi i policjantami. - Nasze służby są do pełnej przebudowy. Mamy do czynienia z bojówkami rządzącej partii - mówił Kaczyński, dodając, że "trzeba powołać gwardię obywatelską". Później demonstrantów nazwał "hołotą"."
tvn24.pl/tvnwarszawa/srodmiescie/warszawa-przepychanki-kaczynskiego-z-policjantami-na-miesiecznicy-i-stanowisko-policji-st9136444
To już się zdarzyło w historii: tak samo zaczynały swoją drogę Sturmabteilungen w latach 20-tych w Niemczech - trzeba przyznać, że (póki co) u nas jest mniej agresywnie (ale generalnie tamte czasy były bardziej nacechowane agresją). Narodowym socjalistom udało się jednak zniszczyć Republikę Weimarską, mam nadzieję, że III RP nie podzieli jej losu. Jak na razie mamy stadium początkowe próby anarchizacji kraju.
Pora, żeby się obudziło państwo polskie. Niemoc i łagodność nie przysłuży się nie tylko demokracji, ale także nie zbuduje dobrego wizerunku władzy. Czas działać.