Dodaj do ulubionych

hak na Kwasa?

28.02.05, 21:27
Aleksander Kwaśniewski zamieszany w mafię paliwową?
Poniedziałek, 28 lutego 2005, 17:52
Czy prezydent jest zamieszany w aferę paliwową? Mogą o tym świadczyć zeznania
jednego z bossów mafii paliwowej, który potwierdził prawdziwość swoich
wyjaśnień przed komisją ds. PKN Orlen.
Jan Bobrek oskarża również innych polityków o współpracę z gangsterami
paliwowymi. Wydaje się, że oskarżonemu bossowi można wierzyć, ponieważ jego
wyjaśnienia potwierdzają znalezione przy nim dokumenty.

Między innymi notes z zapiskami. Nie można się o nim wypowiadać w całości, że
wszystkie zapisy są wiarygodne, natomiast te, które zdołaliśmy już
zweryfikować i uwiarygodnić, dostarczają nowej, bardzo cennej wiedzy - mówi
członek sejmowej komisji śledczej.

Na przykład takiej, że jednym z beneficjentów konta numerycznego w Szwajcarii
był Aleksander Kwaśniewski. Prokuratorzy z Krakowa prowadzący sprawę paliw
weryfikują teraz wersję oskarżonego, która mówi o tym, że ścieżki mafii
paliwowej wydeptywali politycy i wysocy urzędnicy.

Trzeba było bowiem załatwiać uregulowania prawne, wstęp do ministrów i tym
podobne rzeczy. W zamian mafia odwdzięczała się prowizjami, które lądowały
właśnie na takich kontach numerycznych – to potwierdzone dokumentami zeznania
Bobrka.

To są twarde dowody i będzie je trudno zbić obronie - wyrokuje prokurator z
zawodu, Zbigniew Wassermann.

www.rmf.fm/wiadomosci/index.html?id=78740&loc=1
Obserwuj wątek
    • plopli Re: hak na Kwasa? 28.02.05, 21:47
      Wiara w to, że Kwaśniewski dałby się się w taki sposób podejść, że pozostawiłby
      tak wyraźnie ścieżki graniczy z naiwnością. Ale kto wie?
    • robisc Kwach jak Kuczma? 05.03.05, 21:14
      Jezeli rewelacje sie potwierdza, to kto wie, czy nie czeka go los przyjaciela
      z Ukrainy.

      Wieczerzak o kolejnej grupie trzymającej władzę
      Sobota, 5 marca 2005, 20:46
      "Klub Krakowskiego Przedmieścia" czy "Klub PZU i jego przyjaciół" - określenia
      te pojawiły się podczas siedmiu godzin zeznań byłego prezesa PZU Życie Grzegorza
      Wieczerzaka przed sejmową komisją śledczą badającą prywatyzację PZU.
      Do "klubu Krakowskiego Przedmieścia" Wieczerzak w rozmowie z dziennikarzami
      zaliczył m.in. premiera Marka Belkę, ministra finansów Mirosława Gronickiego i
      ministra skarbu Jacka Sochę.

      Wieczerzak twierdził, że "klub Krakowskiego Przedmieścia", czyli grupa osób
      związanych m.in. z Pałacem Prezydenckim, miał wpływać na prywatyzację PZU. Jego
      zdaniem, ten klub to grupa osób kojarzonych, czy wywodzących się z określonej
      historycznie grupy ludzi związanych ze Szkołą Główną Handlową - jeśli chodzi o
      wykształcenie, znajomości.

      Jeśli chodzi o działalność w strukturach to jest to grupa osób młodych,
      związanych z działalnością PZPR, czy organizacji młodzieżowych z nią związanych,
      która - w sposób naturalny przez ostatnie dziesięć lat - była skupiona wokół
      Kancelarii Prezydenta.

      Świadek uważa, że duża część kłopotów, które go spotkały, jest związana z
      "istnieniem biznesowego klubu Krakowskiego Przedmieścia, czy Pałacu
      Prezydenckiego, odpowiedzialnego za kilka prywatyzacji w kraju", m.in. za
      prywatyzację Banku Handlowego i PZU. Przyznał, że sam w pewnym momencie chciał
      znaleźć się w tym "klubie".

      Wieczerzak mówił, że do sympatyków "klubu" należał też Leszek Miller, który
      "ostatnio został w sposób przykładowy i szkolny zniszczony przez ten klub"; do
      "sympatyków lub członków stowarzyszonych, którzy kiedyś współpracowali, a
      obecnie są na czarnej liście, należy też Wiesław Kaczmarek.

      Według świadka, "klub" stale zabiega, by mieć wpływy w organizacjach, które
      dysponują dużymi funduszami. Jego członkowie chcą mieć coraz większą władzę,
      wiedzą, że poparcie prezydenta kończy się w tym roku "i trzeba wykreować nowy
      podmiot, który będzie stanowił oparcie polityczne".

      Komisja ma przesłuchać ponownie Wieczerzaka 17 marca. Wieczerzak był prezesem
      PZU Życie w latach 1998 - 2001. W roku 2001 został zatrzymany i trzy lata
      spędził w areszcie. Prokuratura zarzuca mu spowodowanie szkód w PZU Życie w
      wysokości ponad 170 mln zł.

      www.rmf.fm/wiadomosci/index.html?loc=3
    • wislok1 Mocne haki, ucieczka w stronę PD, a tu takie haki 05.03.05, 22:13
      Ktoś chce ucieczkę uniemożliwić, namierzyli go solidnie
    • wislok1 Hak za hakiem 07.03.05, 09:52

      Prezydent Aleksander Kwaśniewski wraz z żoną podejmował Marka D., lobbystę
      siedzącego obecnie w areszcie, podejrzanego o pranie brudnych pieniędzy i
      łapówki - pisze "Wprost". Jak dowód tygodnik publikuje zdjęcia z 1997 r.
      zrobione w Pałacu Prezydenckim.
      "Marka D. nie znam, nigdy z nim nie rozmawiałem, nie miałem z nim żadnych
      kontaktów" - powiedział 30 października ub.r. prezydent w wywiadzie
      dla "Polityki".

      "Wprost" zdobył fotografie, na których widać Marka D. wręczającego kwiaty
      Jolancie Kwaśniewskiej oraz siedzącego przy jednym stole z prezydentem.
      Biznesmen lobbował wtedy w imieniu duńskiego koncernu TeleDanmark (właściciela
      ponad 19 proc. akcji Polkomtela, operatora sieci Plus GSM) i to właśnie z
      delegacją Duńczyków pojawił się w 1997 r. w Pałacu Prezydenckim.

      Sam Marek D. przedstawia się jako "ojciec chrzestny Polkomtela", a firma ta
      była jednym z największych darczyńców fundacji J. Kwaśniewskiej Porozumienie
      bez barier - pisze "Wprost".

      Przed komisją ds. PKN Orlen biznesmen zeznał, że w latach 1996-1998 zasiadał w
      radzie nadzorczej fundacji prezydentowej. Sam też miał organizować spotkania
      Kwaśniewskiej z biznesmenami, którzy zabiegali o pomoc ze strony państwa w
      zamian za wsparcie fundacji.

      Wszystko wskazuje na to, że przesłuchując jutro Aleksandra Kwaśniewskiego,
      komisja ds. PKN Orlen wkroczy w sferę życia prywatnego Kwaśniewskich - pisze
      tygodnik. Zapewne powróci sprawa zdjęć publikowanych przez "Życie", na których
      prezydentowa dzieli się opłatkiem z dwoma bohaterami afery - Andrzejem Kuną i
      Aleksandrem Żaglem.

      Przed komisją Kwaśniewski będzie także pytany o relacje z Janem Kulczykiem o
      nieformalne ustalanie z jego udziałem składu rad nadzorczych spółek skarbu
      państwa, a także o kulisy rozmów Kulczyka z rosyjskim szpiegiem Władimirem
      Ałganowem, podczas których poznański biznesmen miał się powoływać na
      pełnomocnictwa "pierwszego" - pisze "Wprost".

      Poseł Zbigniew Wassermann ujawnił tygodnikowi, że równolegle ze spotkaniem
      wiedeńskim odbywały się rozmowy Kwaśniewski-Putin, podczas których także
      mówiono o planach rosyjskich spółek na rynku paliwowym w Polsce.

      Marek D. zeznał przed komisją, że od 1991 r. zna zarówno Putina, jak i
      Ałganowa. Powiedział też, że w latach 2002-2003 ludzie z otoczenia prezydenta
      postawili mu za zadanie przekonanie Rosjan, iż Jan Kulczyk ma pełnomocnictwo
      Kwaśniewskiego na prowadzenie rozmów o sprzedaży polskich rafinerii. Na
      początku 2003 r. z lobbystą skontaktował się minister Marek Ungier i nakazał mu
      zaprzestania tych starań - ujawnia "Wprost".

      Więcej na temat tego, z czego prezydent będzie się jutro tłumaczył przed
      sejmową komisją śledczą w dzisiejszym numerze tygodnika.
      info.onet.pl/1064012,11,item.html
    • przycinek.usa znalazlem interesujacy post. 08.03.05, 17:48
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=21425651&v=2&s=0
      Re: Naiwna?
      michal00 08.03.2005 14:01 + odpowiedz


      fakty.interia.pl/news?inf=600072
      Nieoficjalnie wiadomo, że jest to ostatni stenogram z podsłuchów Marka
      Dochnala. Na początku września lobbysta - wówczas jeszcze człowiek wolny -
      dzwoniąc do swego asystenta mówił, że chce się spotkać z komisją w sprawie
      prezydenta w kontekście afery rozpętanej wokół Orlenu. Nie minęły 3 tygodnie, a
      Dochnal i jego asystent wylądowali za kratkami po akcji tajnych służb na
      lotnisku w Balicach. Ta zbieżność dat jest dla śledczych co najmniej
      zastanawiająca.

      To jest "nic"?
      • viper39 no dobra... 08.03.05, 19:14
        fajnie jest, prezio jest umoczony zreszta jak i kupa innych, my sie tutaj
        podniecamy, ale co z tego, na podnieceniu pewnie pozostanie, oni sie z tego
        wywina, jakos nie widze prezia ukaranego w zaden sposob, malo tego tak jakos to
        widze ze rozejdzie sie to wszystko po kosciach, bardzo chcialbym sie mylic
        tutaj, ale w naszym systemie prawnym i z ich mozliwosciami widze to czarno,

        malo tego za pare lat jak juz ludzie troche zapomna utorza goscie inna partie i
        wyplyna jako obroncy ludu pracujacego a glupi narod zaglosuje na zlodzieji i
        aferzystow...
      • klip-klap Re: znalazlem interesujacy post. 08.03.05, 21:57
        O pojawieniu sie tego stenogramu na FK zalozyla watek kataryna,gdzie bush daje
        pewna analize,z ktora czesciowa sie zgadzam. Pojawienie sie tego dokumentu +
        slowa Kwasniewskiego z wczoraj:

        Monika Olejnik:
        Czyli właściwie tygodnik Wprost zadecydował o tym, że Pan nie chce stanąć przed....

        Aleksander Kwaśniewski:
        Nie, nie tygodnik wprost, tylko grupa ludzi, która obalała Pawlaka, Oleksego,
        Krzaklewskiego, Millera i tak dalej. Najpierw dawała im nagrody , później...

        Monika Olejnik:
        Pan też był nagrodzony.

        Aleksander Kwaśniewski:
        Tak, no właśnie. To mi właśnie ostrzegawczy dzwonek zabrzmiał w głowie, ponieważ
        ja wiem jaka to jest metoda i ja jestem największą zawalidrogą, ponieważ 9 lat
        pełnię ten urząd i nie zgadzam się na to, aby jakaś kolejna mutacja Urzędu
        Bezpieczeństwa kierowała Polską. Na to po prostu zgody nie ma.

        Monika Olejnik:
        No to proszę powiedzieć skąd mają te zeznania Dochnala?

        Aleksander Kwaśniewski:
        Ponieważ uczestniczą w operacji zlikwidowania kolejnej grupy władzy, w której
        uczestniczą od 15 lat, permanentnie.
        tvp.pl/2216,20050307184809.strona

        slowa te wskazuja,ze Kwas jest jednak do wykoszenia i ze mial wziac udzial w
        przesluchaniu (sprawa siedzenia tylem do dziennikarzy),ale po wyplynieciu nowych
        dokumentow zobaczyl co sie swieci i wybral mniejsze dla siebie zlo. Zagranie
        sterujacego tym wszystkim bylo mistrzowskie,cokolwiek by wybral Kwas i tak
        bedzie stratny. Od razu tez widac, m.in. po reakcji GW,ze nie dla niego PeDe.



        Watek kataryny
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=21425651
        • wislok1 Kto jest kosiarką ? 08.03.05, 22:24

          • klip-klap nowi wladcy 08.03.05, 22:37
            Fragment z busha_w_wodzie

            "zostaje mi wsparcie ue. zwracam uwage ze polityka millera i kwasniewskiego byla
            w ostrej opozycji do linii niemiecko francuskiej. zakup f16 i irak to tylko dwa
            przyklady. z drugiej strony jesli wywiady niemiecki i francuski dysponuja
            dokladna wiedza na temat powiazan naszych postkomunistycznych elit/sluzb z kgb
            stasi itp i zasobow ekonomicznych ktorymi dysponuja dzisiaj w polsce ekspozytury
            kgb - to maja dobre powody zeby temu probowac leb ukrecic (jesli - to
            najpewniej w spolce z mlodszym pokoleniem oficerow polskich sluzb).

            mozna byloby to interpetowac dwojako. jako probe podporzadkowania sobie polski
            (ale wtedy trudno zrozumiec czemu pozwala sie na to zeby korzystali na tym
            giertych kaczynski i rokita). mozna tez interpretowac jako pomoc w pozbnywaniu
            sie post-prlowskiego ukladu - skrajnie skorumpowanego i niebezpiecznie
            powiazanego podlegajacej latwo naciskom politycznym - a weic niebezpicznego dla
            ue jako struktury. za ta ostatnia hipoteza przemawiaja czystki prowadzone
            rownolegle w krajach nadbaltyckich na slowacji i na wegrzech.

            jak widac ta ostatnia hipoteza jest moja ulubiona

            no a metody rozrabiania ukladu? mysle ze celem jest przede wszystkim
            skutecznosc. w koncu nikt nie chce skonczyc jak marek papala..."
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=21425651&a=21428185


            Re: oczywiscie
            Autor: klip-klap
            Data: 08.03.2005 20:08

            Francja i Niemcy chca miec swoich pewnych i hard-komuchy ida na odstrzal.
            Mysle,ze robia to przy cichej zgodzie KGB, bo stosunki F. N. i Rosji wygladaja
            na dobre. Poza tym gdyby porozumienia nie bylo, to wycinali by sie nawzajem.
            Ciekawe tylko jaka byla cena za ta zgode.


            i jeszcze troche mojego
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=21221323&a=21285225
            • wislok1 Ciekawe, ale... 08.03.05, 22:50
              Ja stawiam na Włodka P. i Krzaka za Wielką Wodą.
              PD ma powstać jako partia kwacha i po co Fr+N mieliby robić rozpier.ól we
              własnych szeregach ( wątek o Żakowskim )?
              Putin to cwany lis i kto wie, czy w Bratysławie nie pogadali sobie o kwachu ?
              Wprost jest bardzo proamerykański i proizraelski.
              A Putin ? Krzak za Wielką Wodą pozwala mu w Czeczenii na wszystko.
              Ponadto Putin zatrzymuje talibów i inną hołotę w Azji.
              Dlaczego Krzak nie miałby mu pozwolić na załatwienie kwacha w zamian za zgodę na
              Ukrainę dla Krzaka ?
              Krzak z nim wygrał i na osłodę może mu podarowac kwacha
              • wislok1 A ha, jeszcze jedno 08.03.05, 22:52
                Aktywnośc rosyjskich szpiegów w Niemczech jest największa od zakończenia Zimnej
                Wojny.
                Ta cała przyjaźń Francja-Niemcy-Rosja to pozory
              • klip-klap Re: Ciekawe, ale... 08.03.05, 23:12
                Bush na UE, a ja na porozumienie UE-Rosja.

                > PD ma powstać jako partia kwacha i po co Fr+N mieliby robić rozpier.ól we
                > własnych szeregach ( wątek o Żakowskim )?

                PD oleje Kwasa. Jego udzial byl watpliwy ze wzgledu na deklaracje tworcow, a
                teraz gdy Kwas jest do odstrzalu to juz w ogole.

                > Putin to cwany lis i kto wie, czy w Bratysławie nie pogadali sobie o kwachu ?

                Nie przypominam sobie by sie za bardzo wkurzyl o przyjecie nowych panstw do UE.
                Mysle,ze rzeczywiscie ma dobre stosunki z N. i F., to mu sie oplaca. A aktywnosc
                szpiegow - to moze byc argument przeciw,ale przeciez Izrael tez USA szpieguje.

                > Wprost jest bardzo proamerykański i proizraelski.
                > A Putin ? Krzak za Wielką Wodą pozwala mu w Czeczenii na wszystko.
                > Ponadto Putin zatrzymuje talibów i inną hołotę w Azji.
                > Dlaczego Krzak nie miałby mu pozwolić na załatwienie kwacha w zamian za zgodę n
                > a
                > Ukrainę dla Krzaka ?
                > Krzak z nim wygrał i na osłodę może mu podarowac kwacha

                A UE(czyli F i N) beda patrzyc jak dwa mocarstwa robia sobie co chca z ich
                protektoratem? Do tego nie wierze,ze USA sie zaangazuje mocno w Polske,co
                najwyzej wyciszy swoich ludzi, a niektorych dla bezpieczenstwa zaprosi do
                siebie(te awaryjne polskie helikoptery).
                Dlatego wierze w porozumienie Rosja-UE, zadna z tych stron nie moglaby
                samodzielnie tutaj sie szarogesic, bardziej oplaca sie im podzielic wplywy i
                zachowac wzgledny spokoj.
                • bush_w_wodzie Re: Ciekawe, ale... 09.03.05, 14:44
                  > Dlatego wierze w porozumienie Rosja-UE, zadna z tych stron nie moglaby
                  > samodzielnie tutaj sie szarogesic, bardziej oplaca sie im podzielic wplywy i
                  > zachowac wzgledny spokoj.

                  nie zgadzam sie. ue nie ma powodow zeby pozwolic rosjanom na tworzenie mafijnych
                  i korupcyjnych struktur w polsce. pamietaj ze pl jest juz czescia rynku unijnego

                  w dalszych postach w watku kataryny zwracam uwage na dwie niedawne
                  (antyrosyjskie) rewolucje na trasie transportu ropy kaspijskiej: w gruzji i na
                  ukrainie. a teraz afera w polsce z nafta w centrum i preziem w tle.

                  zwracam tez uwage na to ze wlasnie ruszyla budowa sporego rurociagu ze zloz
                  kaspijskich do chin. i na intensywna przyjazn usa i republik kaukaskich. i na
                  zatloczony bosfor
                  • klip-klap Re: Ciekawe, ale... 09.03.05, 21:34
                    > nie zgadzam sie. ue nie ma powodow zeby pozwolic rosjanom na tworzenie mafijnyc
                    > h
                    > i korupcyjnych struktur w polsce. pamietaj ze pl jest juz czescia rynku unijneg
                    > o

                    Oni wprowadza swoje uklady. Twierdze,ze z takim stopniem kontroli Rosjan w
                    Polsce nie jest to bez nich mozliwe. Ale juz sie o to spieralismy,wiem ze
                    stawiasz na UE i masz wobec nich wiecej wiary. Cos podobnego mowila Staniszkis,
                    tak jak Ty pisales o tej grupce robiacej zmiany spoza granic Polski, a z terenu
                    UE. Ona ma lepszych informatorow(chyba), a taka opcja wydaje sie mozliwa. Tylko
                    ze ja oczywiscie modyfikuje ta wersje tak,ze zachodni wywiad w tym ewentualnie
                    pomagajacy,to nie sa dobre wujki i robia to dla wlasnych korzysci,a nie po to by
                    Polska byla niezalezna.
                    • wislok1 Taa 09.03.05, 21:42
                      To mogą być z UE, Putin lub USA.

                      Może kiedyś się dowiemy ?
                      • klip-klap my nie 09.03.05, 22:07
                        za 300 lat albo i nie,raczej nikt sie takimi sprawami nie chwali

                    • bush_w_wodzie Re: Ciekawe, ale... 09.03.05, 22:03
                      klip-klap napisał:

                      > > nie zgadzam sie. ue nie ma powodow zeby pozwolic rosjanom na tworzenie ma
                      > fijnyc
                      > > h
                      > > i korupcyjnych struktur w polsce. pamietaj ze pl jest juz czescia rynku u
                      > nijneg
                      > > o
                      >
                      > Oni wprowadza swoje uklady. Twierdze,ze z takim stopniem kontroli Rosjan w
                      > Polsce nie jest to bez nich mozliwe.

                      jest maly drobiazg o ktorym zapomniales. mianowicie o polakach. o naszych
                      aspiracjach kompleksach i mozliwosciach


                      > Ale juz sie o to spieralismy,wiem ze
                      > stawiasz na UE i masz wobec nich wiecej wiary. Cos podobnego mowila Staniszkis,
                      > tak jak Ty pisales o tej grupce robiacej zmiany spoza granic Polski, a z terenu
                      > UE. Ona ma lepszych informatorow(chyba), a taka opcja wydaje sie mozliwa.


                      ja sie czasami zastanawiam czy ona nie czyta forum smile

                      Tylko
                      > ze ja oczywiscie modyfikuje ta wersje tak,ze zachodni wywiad w tym ewentualnie
                      > pomagajacy,to nie sa dobre wujki i robia to dla wlasnych korzysci,a nie po to b
                      > y
                      > Polska byla niezalezna.
                      >


                      nie wiem jak to mam napisac zeby dotarlo.

                      chlopcy usancy i chlopcy z ue bardzo chca sie dorwac do tych zloz kaspijskich
                      (najwieksze odkrycie ostatnich 20 lat).

                      juz zwiekszyli przepustowoosci tamtejszych rurociagow i sa one niewykorzystane
                      bo bosfor jest juz zatkany przez tankowce.

                      najtanszy i najszybszy wariant dobrania sie do tej ropy to rura przez gruzje i
                      azerbejdzan od morza czarnego a potem z odessy do polski. jeszcze raz zwracam
                      uwage na niedawne niespodziewane zmiany politycze w gruzji i na ukrainie oraz
                      zamieszanie w pl. ze o wzmorzonej przyjazni usa z narodami kaukazu nie
                      wspomne... i jeszcze dodam ze kazachstan graniczy z chinami i wlasnie rozpoczela
                      sie tam budowa sporego rurociagu.


                      czyli to nie chodzi o dobroczynnosc tylko o gigantyczne interesy w imnie ktorych
                      wszczyna sie wojny i obala rzady. przynajmniej wtedy gdy nafciarz siedzi w
                      bialym domu
                      • klip-klap Twoja ulubiona hipoteza 09.03.05, 22:20
                        "mozna byloby to interpetowac dwojako. jako probe podporzadkowania sobie polski
                        (ale wtedy trudno zrozumiec czemu pozwala sie na to zeby korzystali na tym
                        giertych kaczynski i rokita). mozna tez interpretowac jako pomoc w pozbnywaniu
                        sie post-prlowskiego ukladu - skrajnie skorumpowanego i niebezpiecznie
                        powiazanego podlegajacej latwo naciskom politycznym - a weic niebezpicznego dla
                        ue jako struktury. za ta ostatnia hipoteza przemawiaja czystki prowadzone
                        rownolegle w krajach nadbaltyckich na slowacji i na wegrzech."

                        > nie wiem jak to mam napisac zeby dotarlo.
                        >
                        > chlopcy usancy i chlopcy z ue bardzo chca sie dorwac do tych zloz kaspijskich
                        > (najwieksze odkrycie ostatnich 20 lat).

                        > czyli to nie chodzi o dobroczynnosc tylko o gigantyczne interesy w imnie ktoryc
                        > h
                        > wszczyna sie wojny i obala rzady. przynajmniej wtedy gdy nafciarz siedzi w
                        > bialym domu

                        Wycinka starego ukladu dla zaprowadzenia swojego(UE). Chociaz piszesz tylko o
                        pierwszej czesci czyli o wycince. Co dalej ? Nawet przyjmujac taka
                        interpretacje,ze dzieje sie to bez wspolpracy UE-Rosja, to przeciez nie moga
                        sobie w Polsce pozwolic na jakis stosunkowo niezaleznych ludzi,ktorzy moga
                        sprawiac problemy.

                        Ciagle tez twierdze,ze gdyby to bylo wycinanie radzieckich spiochow, to Rosja
                        odpowiedziala by wycinka UEckich. Jak walka, to walka.
                        • bush_w_wodzie Re: Twoja ulubiona hipoteza 09.03.05, 22:40
                          klip-klap napisał:

                          > "mozna byloby to interpetowac dwojako. jako probe podporzadkowania sobie polski
                          > (ale wtedy trudno zrozumiec czemu pozwala sie na to zeby korzystali na tym
                          > giertych kaczynski i rokita). mozna tez interpretowac jako pomoc w pozbnywaniu
                          > sie post-prlowskiego ukladu - skrajnie skorumpowanego i niebezpiecznie
                          > powiazanego podlegajacej latwo naciskom politycznym - a weic niebezpicznego dla
                          > ue jako struktury. za ta ostatnia hipoteza przemawiaja czystki prowadzone
                          > rownolegle w krajach nadbaltyckich na slowacji i na wegrzech."
                          >
                          > > nie wiem jak to mam napisac zeby dotarlo.
                          > >
                          > > chlopcy usancy i chlopcy z ue bardzo chca sie dorwac do tych zloz kaspijs
                          > kich
                          > > (najwieksze odkrycie ostatnich 20 lat).
                          >
                          > > czyli to nie chodzi o dobroczynnosc tylko o gigantyczne interesy w imnie
                          > ktoryc
                          > > h
                          > > wszczyna sie wojny i obala rzady. przynajmniej wtedy gdy nafciarz siedzi
                          > w
                          > > bialym domu
                          >
                          > Wycinka starego ukladu dla zaprowadzenia swojego(UE). Chociaz piszesz tylko o
                          > pierwszej czesci czyli o wycince. Co dalej ? Nawet przyjmujac taka
                          > interpretacje,ze dzieje sie to bez wspolpracy UE-Rosja, to przeciez nie moga
                          > sobie w Polsce pozwolic na jakis stosunkowo niezaleznych ludzi,ktorzy moga
                          > sprawiac problemy.


                          mnie sie wydaje ze stosunko niezalezni ludzie pozbawieni wielkich pieniedzy i
                          oparcia w specsluzbach wschodniego sasiada nie sa specjalnie grozni dla ue a
                          wrecz przeciwnie


                          > Ciagle tez twierdze,ze gdyby to bylo wycinanie radzieckich spiochow, to Rosja
                          > odpowiedziala by wycinka UEckich. Jak walka, to walka.

                          problem w tym ze

                          1) zdecydowana wiekszosc polakow postrzega ue jako strukture atrakcyjna a rosje
                          jako strukture grozna.

                          2) rosja ma wiecej do stracenia bo takiej okazji do instalacji jaka miala za
                          czasow prl predko miec nie bedzie. a ue moze pozyskiwac zyczliwosc politykow w
                          sposob najzupelniej oficjalny i legalny

                          3) w grze jest takze usa - jak widac po przykaldzie ukrainy przez ktora ma biec
                          kaspijska ropa
                          • klip-klap Re: Twoja ulubiona hipoteza 10.03.05, 00:12
                            > mnie sie wydaje ze stosunko niezalezni ludzie pozbawieni wielkich pieniedzy i
                            > oparcia w specsluzbach wschodniego sasiada nie sa specjalnie grozni dla ue a
                            > wrecz przeciwnie

                            Gorzej jak oni zaczna sie do USA usmiechac,nie? Oj, chyba tacy niezalezni nie sa
                            nikomu wygodni, chyba ze... doszlo by do umowy miedzy graczami o neutralnosci
                            Polski.


                            > problem w tym ze
                            >
                            > 1) zdecydowana wiekszosc polakow postrzega ue jako strukture atrakcyjna a rosje
                            > jako strukture grozna.

                            Tak, ale my piszemy o tej mniejszosci co uczestniczy w grze o kase i wplywy.
                            Wiekszosc Polakow pewnie to widzi,ale nie wyciaga takich wnioskow o podskornych
                            dzialaniach i silach.

                            > 2) rosja ma wiecej do stracenia bo takiej okazji do instalacji jaka miala za
                            > czasow prl predko miec nie bedzie.

                            To jest argument za ostra reakcja Rosji.

                            a ue moze pozyskiwac zyczliwosc politykow w
                            > sposob najzupelniej oficjalny i legalny

                            Lepsze legalne sprzedawanie sie ? Mozna i tak. Odrzucajac zlosliwosci moge zas
                            stwierdzic, ze oczywiscie uekom oplaca sie utrzymywac przekonanie,ze Polacy to
                            ich partnerzy. Nie oplaca sie nikogo bezczelnie wykorzystywac, bo to rodzi opory.


                            > 3) w grze jest takze usa - jak widac po przykaldzie ukrainy przez ktora ma biec
                            > kaspijska ropa

                            Ta ropa zaczyna mnie przekonywac,ze USA moze miec tu jakis interes.
                  • robisc Re: Ciekawe, ale... 09.03.05, 21:50
                    Slowem jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o rope.
                    • bush_w_wodzie tak sadze 09.03.05, 22:08
                      wyglada na to ze takie mamy czasy
    • robisc kto poluje na Prezia? 09.03.05, 22:05
      Po takim zbiegu okolicznosci powyzsze pytanie wydaje sie uzasadnione.

      Kogo pogrąży Grochulski, szef BGM-u?
      Środa, 9 marca 2005, 13:24 (ostatnia zmiana: 14:12)
      W krakowskiej prokuraturze trwa przesłuchanie Arkadiusza Grochulskiego, który
      wczoraj nieoczekiwanie sam zgłosił się do śledczych. Prokuratorzy nie udzielają
      jednak żadnych informacji o tym, co mówi szef BGM-u.
      Grochulskiemu zarzuca się wypranie kilkuset milionów złotych i udział w
      zorganizowanej grupie przestępczej. Zarzuty zostały postawione już wczoraj, na
      samym początku przesłuchania. Ale prokuratorzy nie chcą udzielać żadnych
      informacji o tym, co mówi Grochulski. Wydano jedynie lakoniczny komunikat, że
      szef BGM-u składa obszerne wyjaśnienia. A ma o czym opowiadać.

      Już wcześniej informował, że aby jego spółka mogła działać na rynku paliwowym,
      musiał płacić swoisty haracz politykom i to zarówno z prawej, jak i lewej
      strony, Inna firma Grochulskiego wpłacała z kolei pieniądze na konto fundacji
      Jolanty Kwaśniewskiej.

      * "Baron paliwowy" w krakowskiej prokuraturze (8 marca 2005)


      Brak szczegółowych informacji na temat przesłuchania ma z pewnością związek z
      planowanymi na jutro konfrontacjami Grochulskiego z dwoma pozostałymi
      założycielami BGM-u – Marszałkiem i Bobrkiem.

      Najdziwniejsze w tej sprawie jest to, jak Grochulski od dwóch lat poszukiwany
      listem gończym, przez nikogo nie zatrzymywany, wjechał do Polski. Wyjaśnia to
      teraz straż graniczna. Według naszych informacji, Grochulski był w Polsce już od
      kilkunastu dni.

      www.rmf.fm/wiadomosci/index.html?id=79048&loc=2
      • przycinek.usa to powazna sprawa. Zaczynam wierzyc w Ruskich 09.03.05, 22:20
        Widac od razu, ze gosc zyje w strachu przed czyms wiekszym od Prezydenta i
        prokuratury wraz z sadem RP. Ruscy? Bo jesli chodzi o mafie, to skoro facet byl
        na samej gorze, to sie chyba mafii nie boi, prawda?



        Coraz bardziej przekonuje sie do tezy, ze Ruscy i Putin mszcza sie za Ukraine
        na Kwasniewskim tak energicznie, ze nawet baroni paliwowi i szefowie mafii
        chodza w pampersach.

        To jest najpowazniejsze wydarzenie w tym roku. To przycmilo nawet Dochnala i
        Wieczerzaka.

        • robisc Re: to powazna sprawa. Zaczynam wierzyc w Ruskich 09.03.05, 22:28
          przycinek.usa napisał:

          > Widac od razu, ze gosc zyje w strachu przed czyms wiekszym od Prezydenta i
          > prokuratury wraz z sadem RP. Ruscy? Bo jesli chodzi o mafie, to skoro facet byl
          > na samej gorze, to sie chyba mafii nie boi, prawda?

          > Coraz bardziej przekonuje sie do tezy, ze Ruscy i Putin mszcza sie za Ukraine
          > na Kwasniewskim tak energicznie, ze nawet baroni paliwowi i szefowie mafii
          > chodza w pampersach.
          >
          > To jest najpowazniejsze wydarzenie w tym roku. To przycmilo nawet Dochnala i
          > Wieczerzaka.

          Tym razem nie bede sie zrzymal na Twoje fantazje, bo caje to zamieszanie jest
          tak zagadkowe, ze mozna snuc dowolne przypuszczenia i wszytkie beda
          prawdopodobne - patrz teorie busha wyzej. Osobiscie z wyciaganiem wnioskow
          wstrzymam sie do czasu pojawienia sie wiekszej ilosci faktow, jezeli wogole sie
          pojawia.
        • klip-klap Re: to powazna sprawa. Zaczynam wierzyc w Ruskich 09.03.05, 22:28
          Ciekawe. Bo jest w tym zalozenie,w ktore nie wierze,ze Kwas jest niezalezny od
          Rosjan. No i gdzie w koncu pojechal nowy prezydent Ukrainy z pierwsza wizyta ?
          Do Moskwy. Wcale nie jestem pewien czy Kwas tam gral przeciwko Rosji. Jego
          teczka i Walesy w archiwach rosyjskich leza. No ale przeciez sa czysci...
        • bush_w_wodzie i taka bedzie nasza linia obrony... 09.03.05, 22:31
          przycinek.usa napisał:

          > Widac od razu, ze gosc zyje w strachu przed czyms wiekszym od Prezydenta i
          > prokuratury wraz z sadem RP. Ruscy? Bo jesli chodzi o mafie, to skoro facet byl
          >
          > na samej gorze, to sie chyba mafii nie boi, prawda?
          >

          pamietaj ze on siedzi na wysokim koniu i w razie gdyby mu udowodniono korupcyjne
          uklady - i byc moze przyzwolenie na wilgotniejsza robote - to laduje na samym dnie


          >



          > Coraz bardziej przekonuje sie do tezy, ze Ruscy i Putin mszcza sie za Ukraine
          > na Kwasniewskim tak energicznie, ze nawet baroni paliwowi i szefowie mafii
          > chodza w pampersach.

          tylko ze notatki wywiadu powstaly poltora roku temu sprawa orlenu zaczela sie
          wiosna zeznania dochnal zlozyl juz w pazdzierniku (baron paliwowy (ktory wyszedl
          wolno z prokuratury) od dawna prosil o list zelazny itp


          a ukraina to grudzien


          > To jest najpowazniejsze wydarzenie w tym roku. To przycmilo nawet Dochnala i
          > Wieczerzaka.

          tylko co niby zyskuja rosjanie na sprawie orlenu? zemste dla przyjemnosci?
          • przycinek.usa co zyskuja ruscy? hmm. 09.03.05, 22:43
            Ja wierze gleboko, ze tutaj zagraly emocje. Putin sie wsciekl, bo wyszedl na
            wala po glosowaniach na Ukrainie.

            Taki KGB-ista mysli w kategorii skutecznosci. "Nie moze sie kurwa nie udac bo
            piach!" Skoro mu sie nie udalo, znaczy sie ze jest wal. W ruskich sluzbach za
            takie operacje odpowiada sie glowa. Jak sie zawali sprawe, to sie laduje w dole
            z wapnem. Ja wam mowie, ze tak jest. Daje wam slowo honoru na to.

            To nie jest kwestia korzysci, czy tez sprawa odwetu, tylko kwestia
            wiarygodnosci wladzy i nieuchronnosci kary. Putin jest typowym socjopata
            kierujacym sie checia kontroli i wladzy nad wlasnym aparatem represji.

            Takie operacje, w wykonaniu ruskich trwaja okreslony czas, poniewaz musi powstac
            plan a nastepnie musi byc zatwierdzony do wykonania, potem musi zostac wcielony
            w zycie i to trwa.

            Oceniam, ze od momentu zaistnienia wkurwienia Putina, do momentu rozpoczecia
            realizacji takiej operacji spokojnie moglo minac 90 dni. To nie sa rzeczy,
            ktore mozna zostawic przypadkowi. To musi wyjsc, bo jest to polecenie od
            Putina.

            Chyba nie macie watpliwosci, ze operacje zniszczenia Kwasniewskiego MUSIALBY
            zaaprobowac Putin osobiscie?


            Dlatego Putin wedlug mnie kazal wykonczyc Kwasniewskiego politycznie, decyzja
            zapadla np. w styczniu, plany powstaly tydzien potem, zostaly zaaprobowane pod
            koniec stycznia i sprawy ruszyly od lutego i mamy efekty teraz.



            • bush_w_wodzie Re: co zyskuja ruscy? hmm. 09.03.05, 22:49
              moze. tylko ze o wiekszosci tych materialow wiedzielismy sporo przed wycieczka
              kwasniewskiego na ukraine.

              sadze ze wariant zemsty kgb na kwasniewskim bylby do przyjecia ale jako
              odpowiedz na konszachty z jukosem w roku 2002-2003 i zablokowanie kupna
              rafinerii gdanskiej przez lukoil

              tak sie jednak sklada ze mielismy ostatnio serie wstrzasow politycznych: litwa
              ukraina gruzja. wszedzie rosja tracila wplywy. dlaczego polska mialaby byc
              wyjatkiem?
              • przycinek.usa Polska jest wyjatkiem 09.03.05, 23:12
                Putin wyraznie stracil w oczach zagranicy, bo DOWIEDZIONO ROSJI, ze nie
                wszystko moze, nawet jak chce. Putin chcial wchlonac Ukraine i tylko dzieki
                postawie politykow z Polski nie udalo mu sie.

                Putin mysli w ten sposob, ze wydaje mu sie, ze stracil twarz w oczach zachodu.
                To, ze pare krajow nie przyjedzie na obchody swieta do Moskwy jest NIEWAZNE.

                Uwazam, ze sposob oceny tej sytuacji przez samego Putina jest taki, ze mogl
                miec Ukraine, juz ja prawie mial, a tu przyszedl jakis pomiot z jakiejs Polski,
                ktora nawet nie jest zagranica, i nagle wyjeli Putinowi te Ukraine z gardla.

                I o to chodzi, o te strate, ktora teraz ktos musi pokryc.
                Musi ktos zaplacic za te obraze. I zaplaci Kwasniewski.


            • lastboyscout Re: co zyskuja ruscy? hmm. 09.03.05, 23:07
              Nieprzekonuje mnie emocjonalne odgrywanie sie Putina.
              Zemsta bez korzyści to luksus nawet dla Rosjan.
              Myśle tez , ze Kwasniewski zareagowalby ZREZYGNOWANIEM a nie emocjami gdyby to
              byla gra Putina bo takiej sile jak KGB Kwasniewski nie jest w stanie sie
              przeciwstawic a wiec zrezygnowany odpuscilby sobie fochy i grozby jako
              bezskuteczne. Kto jak kto ale wlasnie Kwasniewski zna te klimaty bardzo dobrze.
              Mam nieodparte wrazenie, ze w Polsce dochodzi do przesilenia, glownie
              finansowego i tworzy sie sie prawdziwa od lat szansa na zmiane ukladu
              politycznego. Problem w tym, ze w gre wchodzi kilka sil: USA, UE, Rosja a nawet
              Chiny i jak mi sie wydaje prawdziwa odpowiedzia jest nieokreslona jeszcze
              koalicja niektorych graczy.
              Nawet nie chce myslec o powtorce z historii.
              Na szczescie tym razem ze wsparciem Polsce (chcac nie chcac.... ) musza pojsc
              Stany Zjednoczone i pewnie to mial na uwadze Kwasniewski nieoczekiwanie (a
              wrecz wtedy nielogicznie) wspierajac wojne z Irakiem .....
              • przycinek.usa NIE MASZ RACJI!!! 09.03.05, 23:21
                To jest czesc polityki odstraszania!!

                Zastanow sie, to jest mocarstwo nuklearne!
                Ogladales 24 hours? Na pewno, nie?

                ZADEN PRZYWODCA panstwa nuklearnego nie moze pozwolic sobie na zlamanie
                zelaznej zasady odwetu! Na tej bowiem podstawie utrzymuje sie obecnie na
                swiecie rownowaga sil i dzieki temu mamy pokoj! To wynika ze strachu przed
                represja i odwetem nuklearnym w ciagu kilkunastu minut! Gdyby USA mialy cien
                nadziei, ze sie Putin zawaha i odwetu nie bedzie, to USA spokojnie najechaloby
                na Rosje dawno temu. To dziala we wszystkie strony.

                To jest wladza i polityka mocarstwowa! To NIE jest kwestia odpuszczenia i
                rezygnacji. I Putin wlasnie tak mysli! GDYBY Putin odpuscil sobie te sprawe
                Ukrainy, to powstaje pustka, ktora moga wypelnic inne kraje i moga czuc sie
                bezkarnie wobec Rosji. Inne republiki i kraje moglyby probowac wykorzystac
                slabosc Rosji i oczekiwac tego, ze sie UDA. NIE! Putin do tego nie moze
                dopuscic. Wlasnie zabil Maschadowa dowodzac tego, ze ZADEN prezydent nie moze
                sie buntowac przeciwko Rosji. Teraz to samo czeka Kwasniewskiego. Tylko
                inaczej. Za Maschadowem nikt oprocz Czeczenow nie bedzie plakac. Dlatego
                Kwasniewskiego ruscy nie usuna. Musza go skompromitowac!

                Ale nie moga mu odpuscic! Nigdy w zyciu! Nigdy Kwasniewskiemu nie odpuszcza!
                Wiem co mowie! Beda go klepac po grubych pleckach i usmiechac sie serdecznie, w
                prasie pokaza jak sie chlopcy sciskaja i caluja, komitywa 100-procentowa a w
                plecy noz z zardzewialym ostrzem. Ruski standard.


                • tomek9991 PODZIWIAM ZNAJOMOŚĆ DUSZY PUTINA 09.03.05, 23:52
                  100% poparcia.
                • klip-klap Re: NIE MASZ RACJI!!! 10.03.05, 00:19
                  Cos w tym jest,ale zastanawiam sie czy reakcja musialby byc az taka.
                • lastboyscout Re: NIE MASZ RACJI!!! 10.03.05, 00:42
                  Twierdząc, że Rosji nie stać emocje zwiazane z prywatnymi urazami Putina
                  odpowiedziałem tylko na twoją sugestię , ze o to tylko chodzi w sprawie
                  Kwaśniewskiego:

                  >>>>Ja wierze gleboko, ze tutaj zagraly emocje. Putin sie wsciekl, bo wyszedl
                  na wala po glosowaniach na Ukrainie.
                  Taki KGB-ista mysli w kategorii skutecznosci. "Nie moze sie kurwa nie udac bo
                  piach!" Skoro mu sie nie udalo, znaczy sie ze jest wal. W ruskich sluzbach za
                  takie operacje odpowiada sie glowa. Jak sie zawali sprawe, to sie laduje w dole
                  z wapnem. Ja wam mowie, ze tak jest. Daje wam slowo honoru na to<<<<
                  To nie jest kwestia korzysci, czy tez sprawa odwetu, tylko kwestia
                  wiarygodnosci wladzy i nieuchronnosci kary. Putin jest typowym socjopata
                  kierujacym sie checia kontroli i wladzy nad wlasnym aparatem represji.<<<


                  CAŁKOWICIE jednak zgadzam się jednak z tym, że silny zawsze musi odpowiedzieć
                  siłą na zapędy słabszego jezeli nie chce utracić swoje dominującej roli i
                  zachecić wiekszej liczby slabszych do spróbowania swoich sił.
                  Wielokrotnie wypowiadałem sie też o tym, ze absolutną naiwnoscia jest wiara w
                  to, ze Stany Zjednoczone zawahaja sie przed uzyciem atomu nawet wtedy kiedy
                  okazalyby sie owym "kolosem na glinianych nogach" na co powoluja sie
                  antyamerykanskie kundelki i jest to problem to nie dla USA ale dla SWIATA ...

                  Powiem wam, ze zdarzylo mi sie nosić kalasznikowa w czasie bardzo niespokojnych
                  nocy w Polsce.
                  Warto czegos takiego doswiadczyc aby zrozumiec jak bezwzgledny moze okazac sie
                  czlowiek bądz to ze strachu bądz z wiary we wlasna sile kiedy ma 60 naboi do
                  wystrzelenia. ....
                • bush_w_wodzie nie przekonales mnie 10.03.05, 01:06
                  to nie kwasniewski wyrwal ukraine putinowi.

                  uwazna lektura artykulow z rzepy ktore wkleilem kaze mi przypuszczac ze rosjanie
                  atakujac k w sprawie orlenu pozbywaliby sie faktycznego sojusznika. oczywiscie w
                  sferach deklaracji to inaczej wyglada ale wazna jest tylko i wylacznie praktyka
                  • przycinek.usa kluczowe pytanie, he he he. 10.03.05, 01:28
                    ciesze sie, ze jestes sceptyczny, a twoja odpowiedz swiadczy o tym, ze sa
                    cienkie granice racji i trudno powiedziec na ile racje mam ja a na ile ty.

                    Rozumiem, ze jestes nieprzekonany, ale nie dales zadnego argumentu, ktory moja
                    teze zwalilby z nog jednym zdaniem. To samo dziala w druga strone. Jednak
                    przewaga mojej tezy jest taka, ze moja teza nie zaprzecza istnienia innych
                    motywow. Inne motywy sa dopuszczalne. Pytanie co jest obecnie gora?
                    Jaki jest nadrzedny motyw?

                    Bo chyba nie zaprzeczysz, ze interes nadrzedny, to rzeczywistosc.
                    A rzeczywistosc to kontrola. Putin mial Kwasa w kieszeni. To prawda, ze SLD
                    gralo w druzynie Putina w kwestiach ropy i gazu, ale "murzyn zrobil swoje
                    murzyn moze odejsc". Nie ma obecnie szans na utrzymanie wladzy przez SLD i
                    wiadomo to nie od dzis i nie od Ukrainy.

                    Dlatego jezeli Rosja chce utrzymac PRZYNAJMIEJ status quo w ukladzie ropy z
                    Polska, to musi miec przelozenie na PRZYSZLE wladze w Polsce!

                    I dlatego Putin mogl wymyslic intryge polegajaca na wykorzystaniu
                    Kwasniewskiego w tym celu, aby doprowadzic do zdobycia PRZEWAGI WYBORCZEJ przez
                    jakies pro-rosyjskie ugrupowanie. Byc moze Putin ma jakis tajny uklad
                    naprzyklad z Samoobrona albo LPR i dajac Kwasniewskiego na pozarcie tlumu daje
                    rownoczesnie ludziom z tych partii bezcennych wyborcow!

                    To pozwoliloby Putinowi utrzymac wplywy w Polsce a rola Kwasniewskiego, jako
                    odchodzacego kozla ofiarnego bylaby bezcenna dla kolejnych przychodzacych do
                    koryta wladz.

                    I tak sie dzieje! Obserwuj aktualny sondaz przedwyborczy!
                    LPR PiS i Samoobrona w gore!

                    Dlatego i Ty i ja mozemy miec racje. To niewyklucza sie nawzajem.
                    Jednak uwazam, ze Putin gra tu pierwsze skrzypce, bo najwiecej na tym korzysta.
                    Wlasnie na skandalu zwiazanym z Kwasniewskim.


                    Tylko ja teraz zadam obecnie jedno kluczowe pytanie:

                    DLACZEGO KWASNIEWSKI POJECHAL DO MOSKWY????
                    PO CO?!
                    Jaki tym razem interes ciagnie go tam, gdzie go niszcza?
                    • bush_w_wodzie lpr 10.03.05, 01:38
                      coz. moze. liga przyjaciol rosji... niewatpliwie to ma pewien sens. partia
                      wodzowska leppera tez jest latwa do kontroli. niewatpliwie kgb instaluje we
                      wszystkich partiach swoich ludzi a w tych 2 jest szczegolnie latwo...

                      ale nie mozna zamykac oczu na to ze skutecznie przez wiele lat zwodzili
                      ukraincow i ue w sprawie rurociagu brody-gdansk. a teraz weszli w szkode
                      chevron-texaco i exxon mobil. ja nie wiem czy z tymi chlopakami da sie pozartowac
                      • przycinek.usa Czyli przyznajesz, ze to ma sens, nie? 10.03.05, 01:44
                        Czyli przyznajesz, ze to ma sens, nie?
                        Wiesz, przekonac Busha we Wodzie, to jest sukces.-))
                        • bush_w_wodzie Re: Czyli przyznajesz, ze to ma sens, nie? 10.03.05, 01:55
                          smile))

                          tak to okresle

                          rosjanie to dobrzy szachisci i zawsze stosuja wielokrotne i skomplikowane
                          zabezpieczenia jesli moga

                          z pewnoscia widza ze nierownosci ekonomiczne i bezrobocie w polsce stwarzaja
                          fantastyczne warunki do zbobycia popularnosci przez partie zlozone z ludzi z nikad

                          im glosniej krzycza tym trudniej rozpoznac intruza

                          a w sld maja pozycje ugruntowana

                          kwasniewskiego mozna juz pograzyc np pomagajac giertychowi - czyli by sie zgadzalo


                          to co mi sie nie zgadza to to ze eskalacja w sprawie orlenu musiala doprowadzic
                          do pojawienia sie sprawy rury brody-plock. moze wiedza ze juz to przegrali?

                          w dodatku wyglada na to ze moze dojsc przy okazji do demontazu calej siatki
                          prlowskich sluzb w pl... a to sa glowni kandydaci na kontakty kgb

                          duze ryzyko a zysk niepewny

                          dlatego uwazam ze sila sprawcza jest jednak na zachodzie

                          pamietaj:
                          xi 2003 szewardnadze ucieka z gruzji do moskwy
                          iv 2004 paksas zdjety z urzedu
                          xii 2004 janukowicz przegrywa iii ture wyborow
                          ? 2005 kwasniewski - ?
                          • przycinek.usa ty myslisz jak sluzby, panie kolego 10.03.05, 02:13
                            "duze ryzyko a zysk niepewny

                            dlatego uwazam ze sila sprawcza jest jednak na zachodzie

                            pamietaj:
                            xi 2003 szewardnadze ucieka z gruzji do moskwy
                            iv 2004 paksas zdjety z urzedu
                            xii 2004 janukowicz przegrywa iii ture wyborow
                            ? 2005 kwasniewski - ?"


                            To wlasnie trzeba bylo walic od poczatku! Jednak uwazam, ze oni dlatego maja
                            kontrwywiad aby takie dzialania przeksztalcic w zysk dla siebie!

                            Zgadzam sie absolutnie, ze wyglada to na zaplanowana wczesniej akcje
                            poszerzania wplywow na skutek zielonego swiatla w drugiej kadencji Busha
                            juniora.

                            Ale rownie dobrze Ruscy moga ten pasztet probowac wykorzystac w swoich celach.

                            Przeciez ja nie twierdze, ze Putin rozpaczal te rozgrywke. Mozliwe, ze to sie
                            zaczelo np. od sluzb zachodu. Ale Putin widzac jak Kwasowi poparcie spada nie
                            bedzie przeciez siedzial bezczynnie tylko musi miec jakis plan awaryjny. Teraz,
                            kiedy cala wladza sie sypie, tym planem awaryjnym jest wkopanie SLD w grunt tak
                            gleboko, aby kazdy wyborca posiadl pragnienie zemsty.

                            Czy ty aby nie powinienes spac?

                            O tej porze chodza spac tylko dwie kategorie ludzi:
                            Inwestorzy gieldowi/spekulanci oraz osoby majace nielimitowany czas pracy i
                            posiadajace nadzwyczajnie wazne obowiazki sluzbowe. Mam nadzieje, ze nie
                            wiazesz obowiazkow sluzbowych z pisaniem na forum.



                            "rosjanie to dobrzy szachisci i zawsze stosuja wielokrotne i skomplikowane
                            zabezpieczenia jesli moga"


                            I zaczela sie wlasnie wymiana figur! To ta faza, kiedy sypia sie drzazgi.
                            • bush_w_wodzie skad wiesz... 10.03.05, 02:26
                              jak mysla sluzby?
                              smile))

                              przycinek.usa napisał:

                              > "duze ryzyko a zysk niepewny
                              >
                              > dlatego uwazam ze sila sprawcza jest jednak na zachodzie
                              >
                              > pamietaj:
                              > xi 2003 szewardnadze ucieka z gruzji do moskwy
                              > iv 2004 paksas zdjety z urzedu
                              > xii 2004 janukowicz przegrywa iii ture wyborow
                              > ? 2005 kwasniewski - ?"
                              >
                              >
                              > To wlasnie trzeba bylo walic od poczatku! Jednak uwazam, ze oni dlatego maja
                              > kontrwywiad aby takie dzialania przeksztalcic w zysk dla siebie!
                              >
                              > Zgadzam sie absolutnie, ze wyglada to na zaplanowana wczesniej akcje
                              > poszerzania wplywow na skutek zielonego swiatla w drugiej kadencji Busha
                              > juniora.
                              >

                              wlasnie. kazachstan... roponosny kraj graniczacy z rosja i chinami
                              tam trzeba kupowac zloza a jak sie juz kupi zloza to trzeba sprzedawac rope

                              > Ale rownie dobrze Ruscy moga ten pasztet probowac wykorzystac w swoich celach.

                              pewnie ale to bedzie raczej minimalizowanie strat


                              >
                              > Przeciez ja nie twierdze, ze Putin rozpaczal te rozgrywke. Mozliwe, ze to sie
                              > zaczelo np. od sluzb zachodu. Ale Putin widzac jak Kwasowi poparcie spada nie
                              > bedzie przeciez siedzial bezczynnie tylko musi miec jakis plan awaryjny.
                              > Teraz, kiedy cala wladza sie sypie, tym planem awaryjnym jest wkopanie SLD
                              > w grunt tak gleboko, aby kazdy wyborca posiadl pragnienie zemsty.

                              no ale ta partia to zrodlo takiej zarazy ze wkopanie jej w grunt bedzie czynem
                              ze wszech miar pozytecznym. uwazam ze k i spolka usiluja zrobic z siebie ofiary
                              rosjan. stara dezinformacyjna taktyka


                              >
                              > Czy ty aby nie powinienes spac?

                              chyba juz moge

                              >
                              > O tej porze chodza spac tylko dwie kategorie ludzi:
                              > Inwestorzy gieldowi/spekulanci oraz osoby majace nielimitowany czas pracy i
                              > posiadajace nadzwyczajnie wazne obowiazki sluzbowe. Mam nadzieje, ze nie
                              > wiazesz obowiazkow sluzbowych z pisaniem na forum.
                              >

                              nie naleze do zadnej. ale sa jeszcze inne... np emeryci

                              >
                              >
                              > "rosjanie to dobrzy szachisci i zawsze stosuja wielokrotne i skomplikowane
                              > zabezpieczenia jesli moga"
                              >
                              >
                              > I zaczela sie wlasnie wymiana figur! To ta faza, kiedy sypia sie drzazgi.

                              mam nadzieje ze niewiele uratuja a ich pozycja wydatnie sie pogorszy. jesli
                              chodzi o monopol na dostawe ropy i gazu do pl to poprawic juz sie nie moze po
                              rzadach millera i kwasniewskiego
                              • przycinek.usa Re: skad wiesz... 10.03.05, 03:39
                                "bedzie raczej minimalizowanie strat"

                                Oczywiscie.

                                "uwazam ze k i spolka usiluja zrobic z siebie ofiary rosjan. stara
                                dezinformacyjna taktyka"

                                Bzdura. Ja widze zagubionego Kwasa, ktory zbiera ciosy a nie widzi skad padaja.
                                Daleko jeszcze do taktyki. A zwlaszcza do dezinformacji.


                                "nie naleze do zadnej. ale sa jeszcze inne... np emeryci"


                                No prosze, a ja ci furtke zostawilem. Emeryci nie chodza spac pozno. Wstaja
                                wczesnie. A z ciebie taki emeryt, jak ze mnie ksiadz. He he he.



                                "jesli chodzi o monopol na dostawe ropy i gazu do pl to poprawic juz sie nie
                                moze po rzadach millera i kwasniewskiego"

                                Rozwin to, bo mnie sie wydaje, ze przyjdzie prawica i bedzie zmieniac. Chyba,
                                ze faktycznie przyjdzie Lepper a jemu w to graj. I bedzie Bialorus.-)))
                                • bush_w_wodzie Re: skad wiesz... 10.03.05, 10:22
                                  przycinek.usa napisał:

                                  > "bedzie raczej minimalizowanie strat"
                                  >
                                  > Oczywiscie.
                                  >
                                  > "uwazam ze k i spolka usiluja zrobic z siebie ofiary rosjan. stara
                                  > dezinformacyjna taktyka"
                                  >
                                  > Bzdura. Ja widze zagubionego Kwasa, ktory zbiera ciosy a nie widzi
                                  > skad padaja. Daleko jeszcze do taktyki. A zwlaszcza do dezinformacji.

                                  coz. gra sie tak jak przeciwnik pozwala. a ja sie zastanawiam kto poinformowal
                                  abw o kontaktach z rosjanami spoelcznego asystenta posla gruszki...

                                  >
                                  >
                                  > "nie naleze do zadnej. ale sa jeszcze inne... np emeryci"
                                  >
                                  >
                                  > No prosze, a ja ci furtke zostawilem. Emeryci nie chodza spac pozno. Wstaja
                                  > wczesnie. A z ciebie taki emeryt, jak ze mnie ksiadz. He he he.
                                  >

                                  roznie to bywa. niektorzy emeryci cierpia na bezsennosc.

                                  a jednak to wciaz tylko jedna z wielu mozliwosci

                                  >
                                  >
                                  > "jesli chodzi o monopol na dostawe ropy i gazu do pl to poprawic juz sie nie
                                  > moze po rzadach millera i kwasniewskiego"
                                  >
                                  > Rozwin to, bo mnie sie wydaje, ze przyjdzie prawica i bedzie zmieniac.

                                  mam nadzieje

                                  >Chyba,
                                  > ze faktycznie przyjdzie Lepper a jemu w to graj. I bedzie Bialorus.-)))

                                  chodzilo mi o to ze juz niewiele moze poprawic sie sytuacja dostawcow rosyjskich
                                  bo polski rynek jest juz calkowicie zmonopolizowany. np jak czytam dokonano w
                                  ostatnich latach (za ciezkie pieniadze) takiej modenizacji polskich rafnerii
                                  zeby musialy pracowac na ciezkiej i zasiarczonej ropie rosyjsiej a nie na light
                                  sweet crude z morza kaspijskiego, nie wiem czy to prawda ale brzmi prawdopodobnie.
                                  • przycinek.usa Re: skad wiesz... 10.03.05, 18:09
                                    "ja sie zastanawiam kto poinformowal abw o kontaktach z rosjanami spoelcznego
                                    asystenta posla gruszki..."

                                    ja w ogole nie wiem o co chodzi. Czytalem o tym Gruszce, ale po co, za co i o
                                    co chodzi, nie wiem.

                                    "Rozwin to, bo mnie sie wydaje, ze przyjdzie prawica i bedzie zmieniac.
                                    mam nadzieje"

                                    No tak, ale ty liczysz na PO. A PO wlasnie przegrywa sondaze wyborcze.
                                    To jest wina ich stosunku europejskiego. Wybory wygraja PiS, Lepper i LPR.
                                    I duza szansa ze PO bedzie znowu w opozycji.



                                    "jak czytam dokonano w ostatnich latach (za ciezkie pieniadze) takiej
                                    modenizacji polskich rafnerii zeby musialy pracowac na ciezkiej i zasiarczonej
                                    ropie rosyjsiej a nie na light sweet crude z morza kaspijskiego"


                                    To jest NIEPRAWDA. Caly ten post napisalem przez to zdanie. Cala produkcja i
                                    przetwarzanie ropy o wysokiej klasie (niezasiarczonej) jest mozliwa we
                                    WSZYSTKICH polskich rafineriach w kazdej chwili, czyli nawet od przyszlego
                                    tygodnia. Zacytowany przez ciebie poglad jest po prostu nieporozumieniem i
                                    typowa manipulacja. Ja sie z tym spotkalem, bo faktycznie tak pisali w prasie.
                                    Ale to nieprawda. To bzdury. SLD-owska propaganda.
                    • przycinek.usa zaraz, a moze ON WIE, kto go niszczy??? 10.03.05, 01:43
                      Moze Kwasniewski doskonale wie, ze za tymi dzialaniami stoi Putin i Kwas
                      pojechal do Moskwy aby sie targowac o wlasna skore??? Ale cyrk.
                    • bush_w_wodzie po co pojedzie? 10.03.05, 01:44
                      nie wiazalbym tego ze sprawa. w moskwie beda tlumy glow panstw. mysle ze robi to
                      co msz wykoncypowalo jako mniejsze zlo... he he
                    • lastboyscout Re: kluczowe pytanie, he he he. 10.03.05, 03:05
                      >>>I dlatego Putin mogl wymyslic intryge polegajaca na wykorzystaniu
                      Kwasniewskiego w tym celu, aby doprowadzic do zdobycia PRZEWAGI WYBORCZEJ przez
                      jakies pro-rosyjskie ugrupowanie. Byc moze Putin ma jakis tajny uklad
                      naprzyklad z Samoobrona albo LPR i dajac Kwasniewskiego na pozarcie tlumu daje
                      rownoczesnie ludziom z tych partii bezcennych wyborcow!
                      To pozwoliloby Putinowi utrzymac wplywy w Polsce a rola Kwasniewskiego, jako
                      odchodzacego kozla ofiarnego bylaby bezcenna dla kolejnych przychodzacych do
                      koryta wladz<<<<

                      Dokladnie to wlaśnie miałem na myśli !!!
                      Nie będzie jednak łatwo przewidziec , która z partii jest koniem trojanskim w
                      Polsce.

                      Osobiście obstawiam na PD, zdziwieni? wink

                      Po co Kwaśniewski jedzie do Rosji?
                      A ma jeszcze jakiś wybór oprócz padniecia na kolana?
              • przycinek.usa i jeszcze link do fajnej grafiki Kwasa z LPR 09.03.05, 23:27
                www.lprslask.iap.pl/ban/C_6.jpg
              • klip-klap mala rasowa uwaga 10.03.05, 00:17
                Chinskich agentow latwiej rozpoznac.
            • tomek9991 PRZECIEŻ O TYM PISAŁEM ! 09.03.05, 23:49
              PUTIN BIJE.
              Reszta się patrzy.
              Dla USA prezio niewiarygodny, bo popiera teraz konstytucję UE.
              Dla Czyraka i Szredera niewiarygodny, bo popierał Busha.
              Spisali go na straty.
    • bush_w_wodzie golden gate 09.03.05, 23:01
      taka sobie notka... slyszal cos ktos o firmie golden gate? no i zwroccie uwage
      na slowko `haliburton'

      www.ukraina.net.pl/?art=pokaz&num=215

      Ruszył rurociąg Odessa-Brody

      Nowy rurociąg ma zapewnić Ukrainie alternatywne źródła dostawy ropy naftowej i
      stanowi część euroazjatyckiego korytarza transportowego prowadzącego z Azji
      przez Kaukaz, Ukrainę i Polskę do Europy Zachodniej.

      17 maja 2002r. uroczyście został podpisany dokument oddania do eksploatacji
      rurociągu Odessa-Brody.

      Długość odcinka na terytorium Ukrainy wynosi 667 km. Obecnie do czasu podpisania
      umów tranzytowych będzie nim przesyłanych 100 tys. ton ukraińskiej ropy, chociaż
      jego wydajność jest o wiele większa i wynosi 12 mln ton.

      Według ocen Stowarzyszenia ds. Badań Energetycznych w Cambrige "Halliburton
      Kellogg Brown & Root" niepełne wykorzystanie mocy przepustowych rurociągu
      przeciągnie się do 2005 -2006 roku.

      Kolejne etapy budowy, to docinek Brody-Gdańsk i Płock do wschodnich regionów
      Niemiec.

      Na terenie Polski inwestycją zajmuje się firma "Golden Gate". Przewidywana
      długość polskiego odcinka to 450 km i koszt ok. 500 mln $. Pierwsze dostawy do
      Gdańska i Płocka popłyną w 2005 roku.

      Głównym źródłem dostaw ropy do rurociągu Odessa-Brody mają być państwa z basenu
      Morza Kapijskiego. Warto zaznaczyć, że ropa z tego regionu jest wyższej jakości
      niż rosyjska.

      Rurociąg Odessa-Brody został wyposażony w system pozwalający separować różne
      gatunki ropy dzięki czemu można nim przesyłać ropę pochodzącą od różnych
      dostawców nie naruszając jej podstawowych charakterystyk.

      Na dzień dzisiejszy 75% ropy naftowej na rynku ukraińskim pochodzi z Rosji.
      • bush_w_wodzie a to ciekawe... texaco 09.03.05, 23:04
        www.ukraina.net.pl/?art=pokaz&num=752
        Rurociąg "Odessa-Brody" w rękach "Texaco"

        Amerykański potentat paliwowy Chevron-Texaco jest gotowy do transportu
        ukraińskimi rurami 14 mln ton ropy rocznie z Morza Kaspijskiego.W najbliższym
        czasie koncern może rozpocząć dostawy ropy naftowej do rurociągu "Odessa-Brody"
        w ilościach 7-10 mln ton, a w ciągu najbliższego pół roku kolejnych 4mln ton.

        Texaco może podpisać kontrakt już wkrótce, jeżeli Ukraina ureguluje kwestię
        taryf na transport ropy i wyznaczy przedstawiciela ze strony "Ukrtransnafta",
        który będzie reprezentować firmę na negocjacjach, będzie miał prawo podpisu umów
        i będzie odpowiedzialny za ich realizację, ze względu na to, że obecny dyrektor
        generalny "Ukrtransnafta" Stanisław Wasyłenko popiera interesy rosyjskiego
        koncernu TNK.

        Podpisanie umowy z Texaco storpedowałoby rosyjskie zakusy zmierzające do
        zablokowania pracy rurociągu zgodnie z jego założeniem (dywersyfikacja źródeł
        dostaw) i transportu własnej ropy w kierunku przeciwnym - do Odessy. Amerykański
        koncern proponuje też zdecydowanie lepsze warunki - kontrakt wieloletni, a nie
        3-letni jak TNK i gwarantuje wypełnienie swoich zobowiązań finansowych, czego
        praktyka życiowa nie może powiedzieć w stosunku do rosyjskiego oferenta.

        Rurociąg "Odessa-Brody" zyskał przychylność Unii Europejskiej jako część
        euroazjatyckiego korytarza transportowego, na który to projekt przyznano 2 mln euro.
      • bush_w_wodzie ue 09.03.05, 23:06
        www.ukraina.net.pl/?art=pokaz&num=596


        zaktualizowano 2005-03-03 UKR | PL

        AKTUALNOŚCi | ARCHiWUM | KURSY WALUT | BANK OFERT

        Europa postawiła na rurociąg Odessa-Brody

        28 maja 2003 podpisano trójstronną umowę między Polską, Ukrainą i Unią
        Europejską dotyczącą wsparcia dla projektu "korytarza komunikacyjnego" wiodącego
        z Europy do Azji przez Kaukaz, częścią tego przedsięwzięcia jest rurociąg
        Odessa-Brody.

        Komisja Europejska będzie wpierać dalszą budowę rurociągu (z miejscowości Brody
        do Płocka i Gdańska) transportującego ropę z basenu Morza Kaspijskiego m.in. ze
        względów na bezpieczeństwo energetyczne (tworzenie dodatkowych źródeł) i rozwój
        obecnych i przyszłych członków Unii Europejskiej.

        W ramach technicznego wsparcia budowy nowego odcinka prowadzącego z miejscowości
        Brody do Płocka Komisja Europejska przyznała grant w wysokości 2 mln euro.
        Koszty budowy tej części rurociągu są oceniane na blisko 450 mln $, do
        udzielenia kredytu jest gotowy Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju.

        Według "PricewatehouseCoopers", firmy zajmującej się analizami przedsięwzięć
        gospodarczych projekt należy do dosyć atrakcyjnych pod względem gospodarczym,
        nie zagraża naturalnemu środowisku i zapewnia bezpieczną drogę transportu ropy
        pochodzącej z Morza Kaspijskiego.

        Dodatkowo za rozbudową rurociągu Odessa-Brody przemawiają następujące fakty:
        - jak wykazują prognozy w ciągu najbliższy 10 lat wzrośnie w Europie popyt na
        ropę, natomiast zmaleje jej wydobycie z dna Morza Północnego
        - transport morski tego surowca przez cieśninę Bosfor ze względu na ograniczenia
        ekologiczne będzie utrzymywał się na obecnym poziomie
        - rurociąg skraca znacznie trasę ropy z Azji i Bliskiego Wschodu, co redukuje
        koszty transportu o 15-20%.
        To niejako gwarantuje sukces przedsięwzięcia, uważają specjaliści
        "PricewatehouseCoopers".

        Istnieją też poważne przymiarki do transportowania tymi rurami również ropy z
        Iraku. W ten sposób Polska, a następnie Niemcy, jako kolejne państwo, do którego
        poszłaby nitka rurociągu posiadałyby dostęp do ropy z dwóch dodatkowych źródeł.
        Dla Polski projekt Odessa-Brody i budowa nitki z Płocka do Gdańska ma jeszcze
        inne zalety, a mianowicie może ożywić umierający dzisiaj ruch w porcie morskim w
        Trójmieście.

        2003-06-02 ŹRÓDŁO: Ohladacz 28 maja 2003
      • bush_w_wodzie pkn orlen 09.03.05, 23:10
        serwisy.gazeta.pl/metroon/1,0,2539634.html
        PKN Orlen sceptycznie o przedłużeniu do Polski rurociągu Odessa - Brody

        Andrzej Kublik (07-02-2005 19:05)

        Rosną szanse na przedłużenie do Polski rurociągu Odessa-Brody i złamanie
        monopolu w dostawach ropy dla polskich rafinerii. PKN Orlen nie może zaś
        odnaleźć listu intencyjnego o odbiorze ropy z tego połączenia
        [artykul platny]
        • bush_w_wodzie pkn orlen cd - jak wam sie podoba? 09.03.05, 23:15
          rlen sceptycznie o przedłużeniu do Polski rurociągu Odessa-Brody

          08.02.2005 07:44 - Gazeta Wyborcza


          Rosną szanse na przedłużenie do Polski rurociągu Odessa-Brody i złamanie
          monopolu w dostawach ropy dla polskich rafinerii. PKN Orlen nie może zaś
          odnaleźć listu intencyjnego o odbiorze ropy z tego połączenia.



          Europejski Bank Inwestycyjny jest gotowy na specjalnych warunkach sfinansować
          przedłużenie do Polski ukraińskiego rurociągu Odessa-Brody, gdyż jest to projekt
          o priorytetowym znaczeniu dla bezpieczeństwa energetycznego UE - zapewnił w
          zeszłym tygodniu wiceprezes EBI Wolfgang Roth. Deklaracja tak poważnej
          instytucji może mieć kapitalne znaczenie dla budowy połączenia Polski i Europy
          ze złożami w basenie Morza Kaspijskiego, które nie są kontrolowane przez
          rosyjskie koncerny naftowe - pisze Gazeta Wyborcza.

          Powrót do koncepcji budowy połączenia z Ukrainy do Płocka sygnalizowała
          renomowana agencja ratingowa Fitch w połowie stycznia. Wówczas - po utracie
          swoich głównych złóż - rosyjski koncern Jukos był zmuszony wstrzymać dostawy do
          rafinerii w Europie Środkowej. O przedłużeniu rurociągu z Brodów do Polski
          rozmawiali potem prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko i premier Marek Belka.

          Rurociąg Odessa-Brody został zbudowany z myślą o zapewnieniu Ukrainie dostaw
          ropy ze źródeł w basenie Morza Kaspijskiego, alternatywnych wobec złóż w Rosji.
          Miał też służyć do tranzytu kaspijskiej ropy do Polski i innych państw Europy.
          Taka możliwość pojawiła się na początku 2002 r. po uruchomieniu tzw. rurociągu
          kaspijskiego - jedynego rurociągu na terenie Rosji, który nie jest kontrolowany
          przez Rosję.

          "Omijają Rosję" - alarmował w poniedziałek rosyjski portal internetowy
          gazeta.ru. Jego zdaniem po objęciu władzy na Ukrainie przez ekipę Wiktora
          Juszczenki i Julii Timoszenko stworzenie magistrali Odessa-Brody-Płock zyskało
          poparcie polityczne i finansowe.

          Przedłużenie rurociągu z Ukrainy do Polski zależy od tego, czy znajdą się
          dostawcy ropy do tej rury i jej odbiorcy. W zeszłym roku dostawy ropy dla tego
          połączenia ze swoich złóż w Kazachstanie szykował amerykański koncern
          ChevronTexaco. W grę wchodzą też dostawy z azerskich złóż amerykańskiego
          koncernu ExxonMobile.

          Co z odbiorcami? Tych trzeba szukać w Europie Zachodniej i w Polsce. U nas zdaje
          się jednak panować obecnie większy niż w przeszłości sceptycyzm wobec dostaw
          kaspijskiej ropy.

          Nie krył go w zeszłym tygodniu na spotkaniu z dziennikarzami prezes PKN Orlen
          Igor Chalupec. "W obecnej sytuacji najtańsza ropa pochodzi z rosyjskich pól
          naftowych. Akcjonariuszom naszej spółki trudno byłoby wytłumaczyć
          współfinansowanie inwestycji, która później nie byłaby wykorzystywana. Dopóki
          przedłużenie ropociągu z Brodów do Płocka nie będzie uzasadnione ekonomicznie,
          dopóty nasz koncern ze sceptycyzmem będzie podchodził do budowy przedłużenia
          ropociągu" - powiedział "Gazecie" Chalupec.

          W lipcu 2003 r. w Doniecku list intencyjny o przedłużeniu ukraińskiego rurociągu
          do Polski podpisały PERN Przyjaźń i Ukrtransnafta, państwowe firmy, które
          zajmują się eksploatacją rurociągów w Polsce i na Ukrainie. "List intencyjny w
          sprawie późniejszego możliwego wykorzystania tego ropociągu został podpisany
          także przez Ukrtransnaftę i PKN Orlen" - czytamy w komunikacie Centrum
          Informacyjnego Rządu z 31 lipca 2003 r.

          Rzecznik PKN Orlen Dawid Piekarz twierdzi, że w płockim koncernie nie mogą teraz
          odnaleźć tego listu intencyjnego. Fakt podpisania w lipcu 2003 r. listu
          intencyjnego w sprawie wykorzystania przedłużonego z Ukrainy rurociągu
          potwierdza natomiast Grupa Lotos.
          • bush_w_wodzie czyli tak to wyglada 09.03.05, 23:27
            pkn orlen nadal usiluje blokowac budowe rury brody-plock i psuje interesy exxon
            mobil i chevron texaco. jakby tych gosci z orlenu bledna ocena rzeczywistosci
            przez kuczme niczego nie nauczyla...



      • bush_w_wodzie kwasniewski - golden gate - fozz 09.03.05, 23:44
        rzepa, 14.10.02 Nr 240

        MICHAŁ MAJEWSKI, PAWEŁ RESZKA

        Od kilku lat rozmawiamy z Ukraińcami o ropociągu Odessa - Brody - Gdańsk. Do tej
        pory była to "strategiczna dla Polski inwestycja". Teraz Marek Siwiec przekonuje
        nas, że jest to tylko mglisty projekt, wymyślony przez naszych sąsiadów.
        Natomiast spółka, która miała organizować jego budowę w Polsce, jest niewarta
        uwagi, w zasadzie nieznana.

        - Jakie firmy, konkretni ludzie oraz ich powiązania stały za podejmowanymi
        działaniami nie jest tu najważniejsze. Nawet jeśli rzeczywiście wystąpiły w tej
        sprawie jakieś nieprawidłowości i nadużycia, powinny [to] zbadać i wyjaśnić
        odpowiednie instytucje oraz służby - napisał szef BBN Marek Siwiec w artykule
        "Porozmawiajmy o faktach" ("Rz" z 4 października 2002), polemizującym z naszym
        tekstem "Złote Wrota z FOZZ w tle".

        Jak ustaliliśmy w trzech niezależnych źródłach, jeszcze w 2001 r. firma Golden
        Gate była sprawdzana przez Urząd Ochrony Państwa. UOP stwierdził, że spółka nie
        ma jasnych źródeł finansowania. A także, że nie daje gwarancji, iż jest w stanie
        zorganizować budowę polskiej części ropociągu Odessa - Brody - Gdańsk. Według
        naszej wiedzy służby wyjaśniały sprawę na prośbę Kancelarii Premiera Jerzego
        Buzka. Notatka trafiła do szefa rządu i m.in. na jej podstawie stwierdził on, że
        rząd nie powinien udzielać żadnych gwarancji ani wsparcia spółce Golden Gate.

        Z naszego tekstu "Złote Wrota z FOZZ w tle" wynikało, że wokół spółki Golden
        Gate pojawiały się osoby powiązane z największymi aferami III RP, a jedna ze
        spółek, pośredni udziałowiec, została założona z pieniędzy FOZZ. Minister Siwiec
        dowodzi, że niczego nie wiedział. Wiedza ta jednak była dostępna - czy to w
        materiałach UOP, do których, jak sądzimy, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego
        powinien mieć dostęp, czy to np. w dokumentach rejestrowych spółek dostępnych w
        sądzie - skąd czerpaliśmy swoją wiedzę.

        Niewiedza nie wydaje się dobrym usprawiedliwieniem, zwłaszcza że przedstawiciele
        Golden Gate byli oficjalnie zapraszani na posiedzenia Komitetu Konsultacyjnego
        Prezydentów Rzeczypospolitej Polskiej i Ukrainy - za którego działalność
        odpowiada właśnie minister Siwiec. W posiedzeniu 29 i 30 czerwca 2000 r. we
        Lwowie uczestniczył ówczesny prezes Golden Gate Cezary Filipowicz. Potwierdził
        nam to pracownik BBN Włodzimierz Będziak.

        Pytamy, czy to normalne, że spółka, wobec której są tak poważne wątpliwości,
        zapraszana jest na posiedzenia Komitetu, czyli bierze udział w międzynarodowych
        rozmowach z naszym strategicznym partnerem, a szef BBN nie zadaje sobie trudu,
        by ją sprawdzić albo choćby zapytać, czy nie była sprawdzana?

        Warto dodać, że podczas owych rozmów ustalono m.in., że należy zintensyfikować
        prace polsko-ukraińskiej komisji ekspertów dla określenia komercyjnych korzyści
        wynikających z budowy rurociągu Odessa - Brody - Gdańsk; a także zaktywizować
        prace budowlane i studialne w ramach projektu polsko-ukraińskiego korytarza
        transportowego Gdańsk - Odessa.

        Niewiedza po raz drugi

        To nie jedyny raz, kiedy minister Marek Siwiec zasłania się niewiedzą.
        Napisaliśmy w naszym tekście o wątpliwościach dotyczących opłacalności budowy
        ropociągu Odessa - Brody - Gdańsk. Tymczasem szef BBN przekonuje w swojej
        polemice, że nigdy nie było rolą głowy państwa analizowanie ekonomicznych i
        technicznych wariantów projektowanej inwestycji ani też określanie jej opłacalności.

        Skoro więc prezydent nie wie, czy przedsięwzięcie jest opłacalne, powinien -
        naszym zdaniem - bardziej ważyć słowa, które publicznie wypowiada. Oto -
        pierwsze z brzegu - przykłady.

        - Mamy kilka poważnych projektów przed sobą, z których najważniejszy to ropociąg
        Odessa - Brody - Gdańsk. Popłynie nim kaspijska ropa - stwierdził Aleksander
        Kwaśniewski w maju 2000 r. na polsko-ukraińskim szczycie gospodarczym w
        Rzeszowie, w obecności Leonida Kuczmy.

        W lutym w wywiadzie dla Radia Zet, cytowanym przez zachodnie media, podkreślał:

        - Wspólnie z Ukrainą mamy bardzo poważny projekt dotyczący transportowania ropy
        z Odessy przez Brody do Gdańska. Musimy się na nim skoncentrować.

        Z podobną dezynwolturą wypowiadał się także minister Siwiec.

        "Marek Siwiec, doradca polskiego prezydenta, powiedział w zeszłym tygodniu, że
        projekt [ropociągu Odessa - Gdańsk] ma dla Warszawy najwyższy priorytet",
        odnotował ceniony portal energetyczny Alexanders Oil and Gas Connections w lipcu
        2000 roku.

        "Według pana Siwca dokończenie budowy ropociągu Odessa - Brody należy do
        priorytetów polskiej polityki zagranicznej, Warszawa planuje zaangażować w
        projekt polskie banki i polskich biznesmenów", pisała 11 lipca 2000 r. znana
        ukraińska gazeta "Deń".

        Trudno więc zgadnąć, czy projekt jest "poważny", jak mawiał prezydent, i czy ma
        priorytet, jak przekonywał jego doradca Marek Siwiec. Czy - jak teraz przekonuje
        minister Siwiec w tekście "Porozmawiajmy o faktach" - ciągle nie wiadomo, czy
        surowiec z dna Morza Kaspijskiego jest dostępny, jak dotrze on do Odessy, czy
        znajdą się jego odbiorcy w Europie Zachodniej, czy znajdą się inwestorzy do
        budowy polskiego odcinka, czy ropy jest wystarczająco dużo, by inwestycja była
        opłacalna.

        Czy to normalne, że najważniejsi polscy politycy mówią o "najwyższych
        priorytetach", czy "poważnych projektach" w odniesieniu do inwestycji, o której
        mają niewielką - jak widać - wiedzę?

        Znajomi pana prezydenta

        Kolejnym ciekawym problemem jest to, dlaczego spółka Golden Gate pojawiła się
        przy sprawie budowy ropociągu. Szef BBN twierdzi, że polskie podmioty
        zainteresowane realizacją projektu Odessa - Brody - Gdańsk, w tym zwłaszcza
        spółka Golden Gate, były wspierane i zachęcane do zaangażowania się w tę sprawę
        przez rząd Jerzego Buzka oraz jego zaplecze polityczne w parlamencie (vide rola
        posła Czesława Bieleckiego).

        Tezie o popieraniu przez poprzedni gabinet spółki Golden Gate zaprzecza Janusz
        Steinhoff, wicepremier i minister gospodarki w rządzie Buzka:

        "Wyrażam ubolewanie, że z ust ministra padało takie stwierdzenie. Szef BBN nie
        miał żadnych podstaw, by to powiedzieć - nie było dokumentów ani wypowiedzi
        członków rządu popierających tę firmę. Nigdy nie rozpatrywaliśmy żadnego wniosku
        o wsparcie tej inwestycji ani poręczaniami, ani gwarancjami, ani w żaden inny
        sposób", powiedział w rozmowie z "Rz".

        Dalej minister Siwiec twierdzi, że:

        "Autorzy artykułu w ČRzÇ niedwuznacznie sugerują, że prezydent lub jego
        otoczenie zaangażowani byli w promowanie konkretnych podmiotów prywatnych, które
        miały jakoby realizować inwestycję ze strony polskiej. To nieprawda!".

        Wobec tego spójrzmy jak to "niepopieranie" wyglądało.

        Na tegorocznym szczycie gospodarczym w Rzeszowie prezes Golden Gate Paweł
        Hołownia zaprezentował projekt budowy polskiej części ropociągu Odessa - Brody -
        Gdańsk. Prezentację uświetnił swoją obecnością polski prezydent Kwaśniewski oraz
        prezydent Ukrainy. Gdy się już skończyła, Aleksander Kwaśniewski podkreślał, że
        budowa ropociągu to sztandarowa pozycja w kontaktach polsko-ukraińskich, która
        ma pełne poparcie polityczne, gdyż Polsce potrzebna jest dywersyfikacja dostaw
        ropy naftowej.

        Kolejny przykład to objęcie przez prezydenta honorowym patronatem konferencji
        Pipieline Forum 2000 w Lublinie, poświęconej projektowi budowy rurociągu. Głowę
        państwa reprezentował tam Krzysztof Szamałek, dyrektor Departamentu Obsługi
        Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Zaraz po jego wystąpieniu głos zabrali w
        obszernym referacie na temat założeń budowy rurociągu Cezary Filipowicz i
        Wojciech Czajko z Golden Gate. Założenia projektu prezentowali oni szefom
        wielkich firm, które są własnością lub częściową własnością skarbu państwa, jak
        PERN, PKN Orlen czy Rafineria Gdańska.

        Prezydent przesłał ciepły list do zgromadzonych: "Wiem, że uczestnicy
        konferencji zamierzają omówić koncepcję budowy ropociągu, pozyskać dla niej
        sprzymierzeńców po obu stronach polsko-ukraińskiej granicy".

        Następna sprawa to wspomniane już zaproszenie p
        • bush_w_wodzie cd 09.03.05, 23:45
          Kolejny przykład to objęcie przez prezydenta honorowym patronatem konferencji
          Pipieline Forum 2000 w Lublinie, poświęconej projektowi budowy rurociągu. Głowę
          państwa reprezentował tam Krzysztof Szamałek, dyrektor Departamentu Obsługi
          Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Zaraz po jego wystąpieniu głos zabrali w
          obszernym referacie na temat założeń budowy rurociągu Cezary Filipowicz i
          Wojciech Czajko z Golden Gate. Założenia projektu prezentowali oni szefom
          wielkich firm, które są własnością lub częściową własnością skarbu państwa, jak
          PERN, PKN Orlen czy Rafineria Gdańska.

          Prezydent przesłał ciepły list do zgromadzonych: "Wiem, że uczestnicy
          konferencji zamierzają omówić koncepcję budowy ropociągu, pozyskać dla niej
          sprzymierzeńców po obu stronach polsko-ukraińskiej granicy".

          Następna sprawa to wspomniane już zaproszenie przedstawicieli Golden Gate na
          posiedzenia Komitetu Konsultacyjnego Prezydentów Rzeczypospolitej Polskiej i
          Ukrainy w czerwcu 2000 roku.

          Poza tym istnieją inne związki między ludźmi Golden Gate a środowiskiem
          prezydenta. Z Andrzejem Wróblewskim, prezesem Grupy Inwestycyjnej NYWIG,
          Aleksander Kwaśniewski zasiadał w Radzie Ministrów w rządzie Mieczysława
          Rakowskiego. Paweł Hołownia, prezes Golden Gate i Andrzej Brach, członek rady
          nadzorczej Gaskonu, udziałowca Golden Gate, byli w 1999 r. odznaczeni przez
          prezydenta "za wybitne zasługi dla rozwoju gospodarki narodowej". Andrzej Brach
          (który stanie przed sądem za utratę kontroli państwa nad światłowodem biegnącym
          przy gazociągu jamalskim) wpłacił na kampanię prezydenta Kwaśniewskiego 10
          tysięcy złotych.

          W radzie nadzorczej Gaskonu zasiada Paweł Gdula, syn Andrzeja Gduli, który jest
          szefem doradców Aleksandra Kwaśniewskiego.

          - Od kilku lat mój syn mieszka osobno i prowadzi samodzielne życie zawodowe na
          własny rachunek i odpowiedzialność. Nigdy nie rozmawialiśmy bardziej szczegółowo
          na temat jego działalności w radzie nadzorczej Gaskonu - wyjaśnił nam Andrzej Gdula.

          I zapewne to wszystko są zbiegi okoliczności. Jak jednak wyjaśnić, że szefowie
          Golden Gate czuli poparcie Kancelarii Prezydenta i w rozmowie, jeszcze przed
          opublikowaniem naszego tekstu, zapewniali nas o nim.

          - Jeśli prezydent chwali projekt, jest to jakieś zobowiązanie dla Polski -
          objaśniał Cezary Filipowicz, wiceszef Golden Gate. Wtórował mu Paweł Hołownia,
          mówiąc, że kancelaria głowy państwa wykazuje stałe zainteresowanie projektem.

          To nie my

          Rzeczywiście, Ukraińcy rozpoczęli budowę ropociągu, nie oglądając się na Polskę.
          Nie znaczy to jednak, że w trakcie budowy nie rodziły się po tamtej stronie
          wątpliwości, skutecznie rozwiewane przez radosne deklaracje polskich polityków.
          Gazeta "Deń" zamieściła 19 grudnia 2000 roku artykuł z okazji wizyty w Odessie
          prezydenta Polski.

          "Sam projekt, jak zapewnia Aleksander Kwaśniewski, mógłby być znaczącym
          dodatkiem do istniejących nitek dostaw surowców energetycznych do Europy. A więc
          w Polsce nie ma wątpliwości co do konieczności budowy tego ropociągu, ale za to
          na Ukrainie zdania co do tego są podzielone. I nie tylko na Ukrainie: niedawno
          wątpliwości, czy budowa ropociągu ma sens, wyrazili przedstawiciele Kazachstanu,
          kraju, który wykorzystuje dla eksportu swojej nafty rosyjski terminal
          Noworosyjsk. ČWielkiejÇ azerskiej nafty, na której ma się oprzeć ropociąg Odessa
          - Brody - Gdańsk, jeszcze po prostu nie ma".

          - Kiedy prezydent Ukrainy mówi, że będzie rura, to ta rura będzie, choćby walił
          się świat - zauważył jeden ze znawców Ukrainy. I tak są przyjmowane na Ukrainie
          deklaracje polskiego prezydenta. Polscy politycy nie pojmują tej różnicy, nie
          wiedzą, jak bardzo trzeba ważyć słowa.

          Naszym zdaniem nie jest dobrym pomysłem zrzucanie całej winy za zastój w budowie
          ropociągu Odessa - Brody na Ukraińców. Jeśli projekt był wątpliwy, należało to
          wyraźnie, bez owijania w bawełnę powiedzieć - tak jak zrobił to ostatnio
          minister gospodarki Jacek Piechota, który we Lwowie stwierdził wprost: "Nie ma
          dowodów, że jest zainteresowanie właścicieli ropy i chętnych na ropę projektem
          Odessa - Brody -Gdańsk".

          "Złote Wrota z FOZZ w tle"

          W tekście "Złote Wrota z FOZZ w tle" opisaliśmy historię ropociągu Odessa -
          Brody - Gdańsk. Miał on zapewnić możliwość transportu kaspijskiej ropy - przez
          Ukrainę i Polskę do portu nad Bałtykiem. Ukraińcy ukończyli budowę swojej części
          rurociągu - wydając na to 200 milionów dolarów. Po polskiej stronie zrobiono
          niewiele, choć najważniejsi nasi politycy zapewniali Ukraińców o pełnym poparciu
          dla tej inwestycji. Co więcej, po naszej stronie za organizację budowy ropociągu
          miała odpowiadać spółka Golden Gate. Z zebranych przez nas materiałów wynikało,
          że pojawiają się wokół niej ludzie, o których było głośno przy okazji afer
          gospodarczych. Jeden z wiceprezesów Golden Gate stanie niedługo przed sądem,
          oskarżony o to, że dopuścił do utraty kontroli państwa nad światłowodem
          biegnącym wzdłuż gazociągu jamalskiego. W tekście napisaliśmy także o dziwnych
          powiązaniach kapitałowych spółki Golden Gate - jednym z jej pośrednich
          udziałowców jest firma NYWIG, powstała z pieniędzy FOZZ.

          • bush_w_wodzie jeszcze link 09.03.05, 23:46
            www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_021014/publicystyka/publicystyka_a_7.html
        • bush_w_wodzie wczesniejszy artykul z rzepy: 09.03.05, 23:53
          • bush_w_wodzie Re: wczesniejszy artykul z rzepy: 09.03.05, 23:54
            www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_020920/publicystyka/publicystyka_a_1.html
            rezydent i premier popierają budowę ropociągu Odessa - Brody - Gdańsk - Ukraińcy
            w ramach strategicznego partnerstwa wydali już 200 milionów dolarów - Po
            polskiej stronie w projekt angażują się ludzie znani z afer gospodarczych -
            Premier jedzie na Ukrainę, co powie naszym partnerom?

            Złote wrota z FOZZ w tle

            # Nadzieja Ukrainy
            # Komentarz: Rura donikąd

            Grudzień 2000 r. prezydenci Ukrainy i Polski oglądają terminal do przeładunku
            ropy naftowej pod Odessą. Potem obaj politycy wielokrotnie popierali budowę
            ropociągu z Odessy do Gdańska. Ostatnio na polsko-ukraińskim forum gospodarczym
            w Rzeszowie 21 czerwca 2002

            Aleksander Kwaśniewski: - To sztandarowa pozycja w kontaktach
            polsko-ukraińskich, która ma pełne poparcie polityczne.

            Leonid Kuczma: - Prosimy Polskę o większe zaangażowanie.

            (C) FORUM

            Zanosi się na międzynarodowy skandal. Najistotniejsza dla polsko-ukraińskiego
            partnerstwa inwestycja stoi pod znakiem zapytania. Ukraińcy - wierząc
            najważniejszym polskim politykom - wydali na nią już 200 mln dolarów. Tymczasem
            po polskiej stronie niewiele się dzieje, a za projektem stoją ludzie, których
            nazwiska pojawiają się przy największych aferach III RP.

            Chodzi o ropociąg z Odessy nad Morzem Czarnym do Płocka (i dalej do Naftoportu w
            Gdańsku nad Bałtykiem). Miałby on zapewnić bezpośredni dostęp do
            niekontrolowanych przez Rosjan złóż ropy kaspijskiej. Taki ropociąg zmieniłby
            sytuację energetyczną w Europie Centralnej - Polska, Słowacja, Czechy, Węgry i
            Bułgaria sprowadzają w sumie z Rosji 81 proc. tego surowca. Dla Ukrainy, jeszcze
            bardziej uzależnionej energetycznie od Rosji, kaspijska ropa byłaby bezcenna -
            część dostaw zostawałaby na Ukrainie.

            Ukraińcy poczuli szansę

            Ukraińcy, wiedząc, że kaspijska ropa jest dla nich szansą, wybudowali terminal
            do przeładunku surowca pod Odessą. Potem, za 200 mln dolarów, ropociąg
            prowadzący z tego portu prawie pod polską granicę. Ta ogromna inwestycja dla
            Ukrainy nabierze sensu, gdy Polacy połączą ich rurę z portem nad Bałtykiem.
            Chodzi o 500 kilometrów ropociągu do Płocka. Dalej nie ma już problemu. Z Płocka
            ropa nitką istniejącego już ropociągu szłaby do Portu Północnego i dalej
            statkami do rafinerii w zachodniej Europie.

            Ukraińcy nie czekali z budową na Polaków - zagrali va banque, ale trudno się im
            dziwić. Od najważniejszych ludzi w Polsce latami słyszeli, że ropociąg to
            strategiczna inwestycja dla naszych krajów, a także, że jest ona podstawą
            naszego partnerstwa. Gorącym zwolennikiem projektu jest prezydent Aleksander
            Kwaśniewski. Podczas spotkania ze swoim ukraińskim odpowiednikiem Leonidem
            Kuczmą w Rzeszowie, w czerwcu tego roku, podkreślał, że inwestycja jest
            "sztandarowa" w dwustronnych kontaktach oraz że "ma pełne poparcie polityczne".

            Ciepło o projekcie wypowiada się również Leszek Miller. - Jest wyraźna wola
            strony ukraińskiej, by to przedsięwzięcie finalizować. To sygnał do
            intensyfikacji działań przez polskich przedsiębiorców i Ministerstwo Gospodarki
            - mówił premier w lutym tego roku.

            Wcześniej orędownikiem budowy był Janusz Steinhoff, wicepremier i minister
            gospodarki w rządzie Jerzego Buzka.

            Mimo płomiennych zapewnień Polacy dotąd nie położyli nawet metra rury. Ukraińcy
            wydają się lekko zaniepokojeni.

            - Prosimy stronę polską o większą aktywność - apelował ostatnio prezydent Kuczma.

            Oleksander Todijczuk, szef Ukrtransnafty (która jest właścicielem ropociągów na
            Ukrainie), mówi "Rzeczpospolitej": - Musimy wspólnie uniezależniać się od
            rosyjskich dostaw. Nawet nie dopuszczam myśli, że może nie dojść do budowy
            ropociągu w Polsce.

            - Faktycznie dla Ukraińców jest to priorytet. Ten temat wraca przy każdym
            spotkaniu - czy spotykają się premierzy, prezydenci, czy ministrowie naszych
            krajów - mówi minister gospodarki Jacek Piechota. - Problem w tym, że zgodzimy
            się na ten projekt tylko wtedy, kiedy będzie miał charakter czysto komercyjny.

            Tu właśnie zaczynają się schody. Po pierwsze dochodowość przedsięwzięcia stoi
            pod dużym znakiem zapytania. Po drugie - komercyjna spółka, która ma budować
            ropociąg w Polsce, niewiele do tej pory zrobiła - nie licząc wyciągania ręki po
            publiczne pieniądze. Na domiar złego wiarygodność projektu podważają osoby,
            które po polskiej stronie zaangażowały się w strategiczną, według najwyższych
            władz, inwestycję.

            Faza koncepcyjna trwa

            Za organizację budowy naszego kawałka rury odpowiada Międzynarodowe Towarzystwo
            Naftowe Golden Gate. Koszt jest szacowany na 430 mln euro. Szef rady nadzorczej
            spółki Andrzej Radzimiński twierdzi, że pomysłem zainteresował go w 1998 r.
            Czesław Bielecki (w poprzedniej kadencji Sejmu poseł AWS i szef Komisji Spraw
            Zagranicznych).

            - Kręciłem się po Sejmie w sprawach telekomunikacyjnych, to jest moja branża.
            Poseł Bielecki powiedział, że skoro jestem taki mądry, to może zajmę się
            ropociągiem z Ukrainy. Tłumaczył, że wszyscy się obściskują, całują i mówią,
            jakie to ważne, ale tak naprawdę nic się nie dzieje - tak Radzimiński opowiada o
            początkach Golden Gate.

            Potem list do Radzimińskiego przesłał Janusz Steinhoff. - Napisał, że rząd jest
            zainteresowany, by powstał taki ropociąg na zasadach komercyjnych - dodaje
            Radzimiński.

            Paweł Hołownia, obecny prezes Golden Gate, opowiada: - Są trzy fazy:
            przedprojektowo-koncepcyjna, projektowa i faza budowy. My jesteśmy pod koniec
            pierwszej.

            I trudno w to nie wierzyć, bo prezes pytany o szczegóły inwestycji, np.
            opłacalność czy koszt baryłki ropy przetransportowanej z Odessy nad Bałtyk, nie
            potrafi udzielić konkretnej odpowiedzi.

            To dziwne, bo Jacek Gutowski, poprzednik Hołowni na stanowisku szefa Golden
            Gate, zapewniał w 1998 r. tygodnik "Wprost": "Do końca marca przyszłego roku
            zakończona zostanie analiza opłacalności całego przedsięwzięcia. Wówczas będzie
            wiadomo, czy oprócz warunków politycznych projekt spełnia także niezbędne
            kryteria ekonomiczne".

            Dziś prezes Hołownia wie tylko, że chciałby widzieć u siebie w spółce takie duże
            państwowe firmy jak PGNiG (odpowiadający za sprowadzanie i dystrybucję gazu w
            Polsce) czy też PERN (właściciel ropociągu Przyjaźń, w 100 proc. własność
            państwa). Dla tej ostatniej spółki zarezerwowano nawet akcje Golden Gate.

            Cezary Filipowicz, wiceprezes Golden Gate: - Wejście PERN, spółki skarbu
            państwa, byłoby znakiem, że ta inwestycja jest ważna dla Polski.

            Prezes Hołownia przyznaje także, że prowadzi negocjacje z największymi polskim
            rafineriami - w Płocku i Gdańsku, gdzie znaczące udziały ma skarb państwa.

            - Dobrze jest mieć silnych przyjaciół po swojej stronie - powiedział prezes w
            rozmowie z nami.

            Hołownia nie poprzestaje na słowach. Według naszej wiedzy Golden Gate pisała w
            tej sprawie do premiera. Dziękując mu za polityczne poparcie inwestycji, spółka
            sugerowała, że w projekt - w założeniu komercyjny - powinny się zaangażować
            państwowe firmy.

            Dowodem na to, że Golden Gate szuka publicznych pieniędzy, może być
            korespondencja między najwyższymi rangą urzędnikami a prezesami państwowych firm.

            Państwowe firmy mówią "nie"

            Na przykład szefowie PERN pisali 9 sierpnia do wicepremiera Marka Pola, że
            byłoby najlepiej, gdyby ropociąg budował podmiot działający "w pełni na prawach
            rynkowych i oddzielony od powiązań z budżetem".

            PERN zwraca uwagę, że Golden Gate nie zawarła żadnych umów z dostawcami ropy,
            nie osiąga dochodów ze sprzedaży. Odwrotnie - firma przynosi straty - w zeszłym
            roku 103 tys. zł, w pierwszym kwartale tego roku 80 tys. zł. Spółka ma także
            niepokrytą stratę z ubiegłych lat w wysokości 532 tys. zł oraz zobowiązania
            krótkoterminowe w wysokości 215 tys. zł.

            "W tej sytuacji organy spółki PERN, mając na uwadze interesy skarbu państwa, nie
            podjęły decyzji o wniesieniu państwowego kapitału do prywatnej spółki" -
            • bush_w_wodzie Re: wczesniejszy artykul z rzepy: 09.03.05, 23:55
              W tej sytuacji organy spółki PERN, mając na uwadze interesy skarbu państwa, nie
              podjęły decyzji o wniesieniu państwowego kapitału do prywatnej spółki" - czytamy
              w liście do wicepremiera Pola.

              Podobne wątpliwości zgłasza Stanisław Jakubowski, prezes PERN, w rozmowie z
              "Rzeczpospolitą": - By wejść w ten interes, musielibyśmy mieć pewność, że rura
              ta nie będzie "sucha", że popłynie nią ropa i znajdą się odbiorcy. Tymczasem
              polskie rafinerie nie przejawiają ochoty na przeróbkę dodatkowych ilości ropy.
              Nie ma ciągle biznesplanu, z którego można by się dowiedzieć, ile kosztowałaby
              kaspijska ropa po przetransportowaniu jej do Portu Północnego. Surowiec ma dobrą
              jakość, ale już po wstępnych analizach widać, że to będzie droga ropa.

              Drugi list znajdujący się w posiadaniu "Rzeczpospolitej" jest od Nafty Polskiej
              do wiceministra skarbu Ireneusza Sitarskiego. Szefowie Nafty zwracają w nim
              uwagę, że Golden Gate nie ma potencjalnych klientów (ani dostawców ropy, ani jej
              odbiorców). Poza tym: "ze strony polskiego sektora rafineryjnego brak
              potwierdzenia zainteresowania importem ropy via Odessa - Brody".

              Także inny potencjalny inwestor Zbigniew Wróbel, prezes Orlenu, z rezerwą
              podchodzi do pomysłu budowania rury.

              - Nie widzę zagrożeń, które zmuszałyby klientów do brania ropy inną drogą niż do
              tej pory - powiedział nam podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy.

              Wątpliwości zgłaszają także analitycy rynku paliwowego. Jeden z nich opowiada:

              - Pytanie za sto punktów. Ile po tych wszystkich załadunkach, przeładunkach z
              rury na statki i odwrotnie będzie kosztowała baryłka kaspijskiej ropy na
              giełdzie w Rotterdamie? 35 dolarów czy jeszcze więcej? To się nie trzyma kupy.
              Rosjanie są niechętni tej inwestycji, bo łamie ich monopol. Mogą ją torpedować
              na wszystkie sposoby. Ropociąg w Azji idzie przez ich terytorium i kończy bieg w
              ich porcie, Noworosyjsku. Mogą narzucić opłaty tranzytowe, które pogrążą
              projekt. Ten pomysł niestety się nie broni. Będzie skandalem, jeśli polskie
              państwowe firmy zostaną wciągnięte w tak wątpliwe przedsięwzięcie.

              Źle o projekcie wyrażają się nawet najbliżsi współpracownicy prezydenta
              Kwaśniewskiego, który uchodzi przecież za entuzjastę inwestycji.

              Jeden najbliższych ludzi prezydenta powiedział nam: - Obawiam się, że nikt nie
              zrobił porządnej kalkulacji. Znalezienie finansowania dla tej gigantycznej
              inwestycji pozostaje w sferze marzeń. Dla nas jest to interesujące głównie z
              powodów politycznych, a nie czysto ekonomicznych. Wiadomo, że z Rosji jest
              bliżej i taniej. Nie może być też mowy o angażowaniu publicznych pieniędzy w to
              przedsięwzięcie. Możemy zyskać dywersyfikację w zupełnie inny sposób, przez
              rozbudowę naszego Naftoportu.

              Oskarżony wiceprezes

              Golden Gate nie ma więc żadnych poważnych inwestorów. Jednak największym
              zaskoczeniem są nazwiska ludzi, którzy otaczają spółkę. Pojawiali się przy
              największych aferach gospodarczych w Polsce - FOZZ, pieniądzach PZPR, aferze
              alkoholowej, upadku Agrobanku, Polisie, przejęciu nieruchomości radzieckich w
              Warszawie czy sprawie umów gazowych z Rosją.

              Spójrzmy na kariery tych ludzi. Mocną ekipę w Golden Gate mają byli szefowie
              Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa. Prezesem Golden Gate jest
              wspomniany już Paweł Hołownia, który na początku lat dziewięćdziesiątych
              zajmował się negocjowaniem umów gazowych z Rosjanami. Jednym z dwóch zastępców
              Hołowni w Golden Gate jest Stefan Geroń, były prezes PGNiG. Niedługo Geroń
              stanie przed sądem oskarżony m.in. o to, że dopuścił do wymknięcia się spod
              kontroli państwa kabla światłowodowego ułożonego wzdłuż gazociągu jamalskiego.

              Stefan Geroń znalazł się w zarządzie z rekomendacji RP Investment.

              - Dla mnie gwarancją jego fachowości było to, że jest wiceprezesem Energopolu, o
              jego procesie nie wiedziałem. Geroń nie bierze pensji i mogę go zwolnić z dnia
              na dzień. Nie widzę tu problemu - tłumaczy Andrzej Radzimiński, prezes RP
              Investment.

              Innym oskarżonym w sprawie jamalskiej jest Andrzej Brach, członek rady
              nadzorczej Gaskonu, udziałowca Golden Gate.

              Brach i Hołownia robili wspólne interesy już 14 lat temu. Będąc pracownikami
              PGNiG, założyli spółkę Fart z nieżyjącym już biznesmenem Tadeuszem Rusieckim.
              Cztery lata temu Fart, po latach hibernacji, wygrał przetarg w Warszawie na
              trzydziestoletnią dzierżawę działek użytkowanych kiedyś przez ZSRR. Wątpliwości
              wzbudzały niezwykle niskie ceny dzierżawy nieruchomości.

              "Żadna teczka nie jest kompletna! W żadnej nie ma składów komisji przetargowych.
              Nie ma śladu po innych oferentach. Dokumenty są podpisane przez jednego
              urzędnika" - mówił dwa lata temu "Polityce" rzecznik starostwa powiatowego,
              które po reformie administracyjnej przejęło kompetencje urzędu.

              Wcześniej Brach robił inne interesy z Rusieckim. Założyli spółkę z udziałem
              PGNiG, która dostała koncesję na prowadzenie kasyna. Potem firma zmieniła nazwę.
              PGNiG zbyło swoje udziały i na hazardzie mogła zarabiać rodzina Rusieckich.

              Hołownię i Bracha docenił prezydent Kwaśniewski. W 1999 r. wręczył im wysokie
              odznaczenia "za wybitne zasługi dla rozwoju gospodarki narodowej".

              Drugi szereg

              Jeszcze ciekawszy jest drugi szereg Golden Gate. Dwaj najwięksi akcjonariusze
              spółki to RP Investment i Gaskon SA.

              W firmie Gaskon kapitał prywatny miesza się z państwowym. Spółka należy w 48
              proc. do PGNiG. Pozostałe udziały mają dwie prywatne firmy: Grupa Inwestycyjna
              NYWIG oraz Towarzystwo Inwestycji Kapitałowych TIK SA. Jedną akcję Gaskonu ma
              Krzysztof Chinowski - prezes spółki, również powiązany z NYWIG.

              Od lat Gaskon żyje z pogrążonego w długach PGNiG. Zajmuje się windykacją
              należności dla tej firmy, wykonuje powierniczą obsługę wypłat ekwiwalentu za
              deputat gazowy dla byłych pracowników PGNiG i co ciekawe - jak wynika z danych
              rejestrowych - sprowadza także do Polski rosyjski gaz ziemny, a tak naprawdę
              bierze udział w skomplikowanych operacjach finansowych między PGNiG a rosyjskim
              Gazpromem.

              W Gaskonie największą rolę odgrywają ludzie Grupy Inwestycyjnej NYWIG, której
              korzenie sięgają FOZZ.
              • bush_w_wodzie Re: wczesniejszy artykul z rzepy: 09.03.05, 23:56
                Minister był niewinny

                Prezesem Grupy NYWIG od początku jej istnienia jest Andrzej Wróblewski -
                minister finansów w rządzie Mieczysława Rakowskiego. Jego nazwisko pojawiało się
                w prasie w związku z wieloma głośnymi sprawami, m.in.: FOZZ, aferą alkoholową,
                majątkiem PZPR czy Polisą. Wróblewski jeszcze jako szef resortu finansów
                poręczył kredyt, jaki wzięła w 1989 r. na kampanię wyborczą PZPR. W ramach
                spłaty zobowiązania SdRP przejęła budynki PZPR i oddała je bankowi, który
                udzielał pożyczki. Umowy te po latach zakwestionował sąd.

                W 1997 r. Wróblewski stanął przed Trybunałem Stanu. Odpowiadał jako były
                minister finansów - obok Dominika Jastrzębskiego (byłego szefa Ministerstwa
                Współpracy Gospodarczej z Zagranicą), Jerzego Ćwieka (byłego prezesa Głównego
                Urzędu Ceł), Czesława Kiszczaka (byłego szefa MSW) oraz Aleksandra Mackiewicza
                (byłego szefa resortu handlu wewnętrznego) za dopuszczenie do afery alkoholowej.
                Chodziło o import na ogromną skalę taniego alkoholu, co naraziło skarb państwa
                na poważne straty.

                Andrzej Wróblewski, gdy przestał być ministrem finansów, szybko znalazł miejsce
                w biznesie. Został prezesem firmy NYWIG, założonej m.in. przez FOZZ. Grzegorz
                Żemek - którego wcześniej Wróblewski mianował dyrektorem FOZZ, był pierwszym
                szefem rady nadzorczej NYWIG.

                FOT. (C) ANDRZEJ WAWOK /PULS BIZNESU

                Wróblewskiemu zarzucono, że w czerwcu 1989 r. zwolnił z płacenia podatku
                obrotowego osoby zajmujące się sprzedażą alkoholu za dewizy. Były minister
                tłumaczył Trybunałowi, że najwięcej wódki sprowadzono, gdy on już odszedł z posady.

                - Byłem ministrem do 12 września 1989 r. - powtarzał często podczas procesu.

                - Ale już na początku sierpnia prasa pisała o rzece alkoholu zalewającej Polskę.
                Kiedy dowiedział się pan o tym? - pytali oskarżyciele.

                - Za mojego urzędowania nie słyszałem - odpowiedział.

                W ostatnim słowie Wróblewski oświadczył: - Szukałem rozwiązań najlepszych dla
                kraju, proszę o uniewinnienie.

                Trybunał dał mu wiarę i uniewinnił go, skazani zostali były szef GUC i MWGZ.
                • bush_w_wodzie Re: wczesniejszy artykul z rzepy: 09.03.05, 23:57
                  FOZZ po raz pierwszy

                  Gdy Wróblewski odszedł z resortu, szybko znalazł miejsce w biznesie. Właściciele
                  spółki NYWIG powołali go na prezesa. Było to w styczniu 1990 r. Założycielami
                  spółki był słynny Fundusz Obsługi Zadłużenia Zagranicznego oraz Bank Polska Kasa
                  Opieki SA. Akt notarialny podpisał dyrektor FOZZ Grzegorz Żemek wraz z Januszem
                  Czarzastym (brat Włodzimierza Czarzastego z Krajowej Rady Radiofonii i
                  Telewizji) z Banku Polska Kasa Opieki SA. Żemek został przewodniczącym rady
                  nadzorczej NYWIG. Do rady weszła także jego zastępczyni w FOZZ Janina Chim. Dziś
                  oboje są oskarżeni w aferze FOZZ.

                  Wróblewski musiał znać Żemka wcześniej, gdyż to on, jako szef resortu finansów,
                  powołał go na dyrektora FOZZ. Przed objęciem posady w Funduszu Żemek był
                  dyrektorem ds. kredytów w polskim Banku Handlowym International w Luksemburgu.
                  Według prokuratury udzielał wtedy gwarancji i wystawiał weksle poza bankową
                  ewidencją. Potem - już jako dyrektor FOZZ - wydawał pieniądze z Funduszu na
                  wykupienie tych wierzytelności. Ciekawe, że z owym bankiem NYWIG współpracuje do
                  teraz.

                  FOZZ sprzedał udziały w NYWIG w maju 1990 r. - czyli w czasie, gdy afera
                  Funduszu zaczęła wychodzić na światło dzienne. Po latach przekształceń NYWIG
                  jest własnością Andrzeja Wróblewskiego i jego kolegów. Z danych Sądu
                  Rejestrowego wynika, że 10,4 proc. akcji należy do indywidualnych osób, 45 proc.
                  do spółki Irlam - założonej przez menedżerów i pracowników NYWIG.

                  Przyjaciele skarbu państwa

                  Grupa Inwestycyjna NYWIG jest spółką prężną. Przez lata robiła interesy z
                  największymi firmami w Polsce.

                  Jako swoich współpracowników wymienia m.in. banki: Pekao SA, PBK SA, Amerbank,
                  BHI Luksemburg i duże firmy jak PKP, PSE (na potrzeby tej firmy NYWIG opiniował
                  biznesplan TV Familijnej), EuRoPol Gaz czy Bartimpex Aleksandra Gudzowatego.
                  Jednak najwierniejszym, wieloletnim współpracownikiem NYWIG jest wspomniana już
                  państwowa firma PGNiG - ta sama, z którą spółka Wróblewskiego założyła Gaskon.

                  Szczególnie ożywione kontakty między PGNiG a NYWIG miały miejsce w 1993 r.
                  Właśnie wtedy Polska podpisywała z Rosją porozumienia gazowe - chodziło o budowę
                  sieci gazociągów tranzytowych (tzw. gazociąg jamalski) oraz kontrakt na dostawy
                  tego surowca do Polski. Po latach okazuje się, że umowy były bardzo niefortunne.
                  Zakontraktowano zbyt dużo gazu, niedługo Polska nie będzie go w stanie odbierać.
                  Mimo to będzie musiała za niego zapłacić - tak zapisano w kontrowersyjnych umowach.

                  Sporo do życzenia pozostawia także wykonanie międzynarodowych porozumień -
                  zgodnie z nimi do budowy gazociągu jamalskiego na terytorium Polski powołano
                  spółkę EuRoPol Gaz. Jej udziałowcami miało być dwóch akcjonariuszy: rosyjski
                  Gazprom i Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo - po 50 proc. akcji. Tymczasem
                  nieoczekiwanie włączono trzeciego wspólnika - Gas Trading, w którym znaczącą
                  liczbę udziałów ma prywatna firma Bartimpex (Aleksandra Gudzowatego) oraz spółka
                  Gazexport zależna od Gazpromu.

                  Jaki ma to związek z NYWIG? Z raportu spółki za 1993 r. wynika, że: "NYWIG
                  uczestniczył w bezpośrednich negocjacjach z polską administracją rządową.
                  Dotyczyło to porozumienia między rządem RP a rządem Rosyjskiej Federacji o
                  budowie gazociągu i dostawach gazu z 25 sierpnia 1993 r., a następnie kolejnych
                  faz jego realizacji", w tym projektu protokołu wykonawczego do tego porozumienia.

                  NYWIG przygotował również projekt porozumień międzynarodowych np. między
                  Gazpromem a Gas Tradingiem. Usługi były dość kosztowne, pod koniec 1994 r. PGNiG
                  był w NYWIG zadłużony na blisko miliard starych złotych (100 tys. nowych).

                  Koledzy z Agrobanku

                  To nie jedyny interes, jaki PGNiG robiło z "ludźmi NYWIG". Obie firmy powołały w
                  1992 r. spółkę Finance Consult. Jednoosobowy zarząd sprawował w niej Andrzej
                  Wróblewski, a w radzie nadzorczej zasiadał inny pracownik NYWIG Stanisław
                  Zajfert (współpracownik Wróblewskiego jeszcze w Ministerstwie Finansów i
                  peerelowskiej Komisji Planowania przy Radzie Ministrów). Kapitał spółki wynosił
                  ponad 5 mln nowych zł. 99,5 proc. kapitału wniosło państwowe PGNiG, niecałe 0,5
                  proc. spółka NYWIG. Andrzej Wróblewski zaangażował w przedsięwzięcie swój
                  prywatny kapitał o wartości 100 zł. Finance Consult była jednym z największych,
                  obok PZU, udziałowców Agrobanku. Nie była to najszczęśliwsza lokata kapitału. W
                  1995 r. Agrobank upadł. Lista wierzycieli przekroczyła 19 tys. osób. Bank był im
                  winien ponad pół biliona starych złotych (czyli 50 mln nowych).

                  Do lipca 1994 r. przewodniczącym rady Agrobanku był Andrzej Wróblewski, ustąpił
                  tuż przed walnym zgromadzeniem akcjonariuszy, którzy zatwierdzili
                  kilkumiliardową stratę banku. Odszedł na stanowisko szefa rady Banku Śląskiego,
                  które zajmuje do teraz (bank zmienił nazwę na ING Bank Śląski). Zastąpił go
                  kolega z NYWIG, opisywany już Stanisław Zajfert. Zajfert reprezentował wtedy
                  inną spółkę - Agroinwest (która w pewnym okresie była udziałowcem NYWIG).

                  Agroinwest był firmą leasingową. Agrobank wniósł do niej 1 mln 390 tys. nowych
                  zł (w sumie znacznie ponad 90 proc. kapitału). Jednak nie miał w tej spółce
                  praktycznie nic do powiedzenia. Dlaczego? Cztery procent kapitału należało do
                  Stanisława Zajferta, Aleksandra Snarskiego i spółki Lameth - i zapis w statucie
                  stanowił, że to oni decydują o wszystkim. Kto był właścicielem i prezesem
                  Lamethu? Odpowiedź brzmi: Andrzej Wróblewski.

                  Całą sprawę "Rzeczpospolita" opisywała jeszcze w styczniu 1995 r. Zwracaliśmy
                  uwagę, że niedługo przed ogłoszeniem upadłości bank miał jeszcze szansę. Do jego
                  kupna przymierzał się Pekao SA, którego kusiły warte miliony nowych złotych
                  udziały Agrobanku w różnych spółkach. Do kupna jednak nie doszło, gdyż większość
                  spółek działała tak jak Agroinwest - bank wnosił tam pieniądze, ale o ich losach
                  decydowali inni.

                  W lipcu 1995 r., już po krachu banku, w "Rzeczpospolitej" pojawiło się
                  ogłoszenie. Finance Consult oferowała akcje Agrobanku po cenie nominalnej. Było
                  to o tyle niezwykłe, że akcje miały wartość co najwyżej dla kolekcjonerów.
                  Prezesem Finance Consult był wtedy Krzysztof Chinowski, powiązany z NYWIG,
                  obecny prezes i udziałowiec Gaskonu. Sama spółka Gaskon również źle wyszła na
                  upadku Agrobanku - jeszcze w rocznym sprawozdaniu za 2000 r. wspominała o
                  konieczności pokrywaniu strat z tym związanych.

                  Panowie z Towarzystwa

                  To nie koniec związków Golden Gate z Grupą Inwestycyjną NYWIG. Jest z nią
                  pośrednio powiązany RP Investment (największy udziałowiec Golden Gate).

                  Firma, o kapitale zakładowym ponad 5 mln zł, chwali się na stronie internetowej,
                  że "uczestniczyła w tworzeniu bądź rozwoju i posiada udziały w takich firmach
                  jak Netia Holdings SA (największy prywatny operator telekomunikacji naziemnej w
                  Polsce), RP Telekom Trading sp. z o. o. (dystrybutor sprzętu telekomunikacyjnego
                  Motorola), Almeco sp. z o.o. (wyłączny dystrybutor samochodów Saab w Polsce) i
                  wiele innych".

                  Prezes RP Investment Andrzej Radzimiński jest szefem rady nadzorczej Golden
                  Gate. W skład rady wchodzi także jego syn Tadeusz. Wcześniej Radzimiński senior
                  był prezesem RP Telekom. Spółka, opisywana przez "Rzeczpospolitą" w 1998 r.,
                  jest protoplastą Netii Holding - notowanego na giełdzie operatora telefonii
                  komórkowej. Do zmiany nazwy doszło w 1996 r., gdy RP Telekom zawiązał spółkę
                  joint venture ze szwedzkim przedsiębiorstwem telekomunikacyjnym Telia AB,
                  największym operatorem w Skandynawii. Do 1998 r. w radzie nadzorczej Netii
                  zasiadał Andrzej Wróblewski. Ciągle jest w niej Andrzej Radzimiński.

                  Netia nie bardzo chciała się chwalić dawnymi powiązaniami z RP Telekom, NYWIG i
                  FOZZ. - NYWIG był jednym ze stu założycieli firmy RP Telekom jako pasywny
                  inwestor finansowy. Nie miał wpływu na zarządzanie firmą. Ponad rok temu
                  sprzedał swoje udziały w firmie Netia Holding - mówiła cztery lata temu
                  "Rzeczpospolitej" Jolanta Ciesielska, rzeczniczka Netii.

                  - Przejęliśmy firmę, która już coś zrobiła na rynku, ale nie mamy nic wspóln
                  • bush_w_wodzie Re: wczesniejszy artykul z rzepy: 09.03.05, 23:58
                    Rura donikąd

                    Mimo wątpliwości pojawiających się wokół spółki Golden Gate także prezes
                    Hołownia nie traci dobrego nastroju. Pytany przez nas o powiązanych kiedyś z
                    FOZZ udziałowców Golden Gate mówi:

                    - Przecież dzieci nie mogą odpowiadać za swoich rodziców.

                    Ciągle roztacza wizję wielkiej spółki, która ma być nadzieją dla Europy.
                    Powołuje się na poparcie, jakiego projektowi udzielają politycy. Wśród ludzi
                    przychylnych projektowi wymienia wpływowego posła SLD i wiceministra gospodarki
                    Andrzeja Szarawarskiego (Cezery Filipowicz, wiceszef Golden Gate, mówi o nim:
                    "największy zwolennik projektu w obecnej administracji"), premiera Millera,
                    byłego wicepremiera Janusza Steinhoffa (dziś prezesa Centrum Banku Śląskiego,
                    spółki zależnej od ING Banku Śląskiego, w której szefem rady jest Andrzej
                    Wróblewski) oraz Czesława Bieleckiego, w poprzednim Sejmie szefa Komisji Spraw
                    Zagranicznych. Hołownia podkreśla także stałe zainteresowanie Kancelarii
                    Prezydenta - w 2000 r. Aleksander Kwaśniewski objął przecież patronat nad
                    konferencją w sprawie ropociągu, która odbyła się w Lublinie.

                    - Jeśli prezydent chwali projekt, jest to jakieś zobowiązanie dla Polski -
                    objaśnia Filipowicz.

                    Jednak polscy politycy, przynajmniej nieoficjalnie, mówią, że projekt nie ma
                    sensu (jeden z ludzi odpowiadających za politykę gospodarczą w rządzie Leszka
                    Millera złapał się za głowę, gdy mu powiedzieliśmy, że udziały w Golden Gate
                    objęła ukraińska państwowa Ukrtransnafta).

                    Jeśli sprawdzą się czarne wizje, to najgorzej na tym wyjdą Ukraińcy. Najpierw
                    uwierzyli w zapewnienia najważniejszych polskich polityków o strategicznym
                    partnerstwie, teraz zostają z wartą 200 mln dolarów rurą, która prowadzi donikąd.

                    Nie do pozazdroszczenia jest też sytuacja Leszka Millera. Premier będzie w
                    przyszłym miesiącu gościł na Ukrainie i przyjdzie mu odpowiedzieć na kilka
                    trudnych pytań dotyczących strategicznego partnerstwa naszych krajów.

                    MICHAŁ MAJEWSKI, PAWEŁ RESZKA

                    Współpraca Tatiana Serwetnyk

                    Andrzej Wróblewski i Czesław Bielecki nie znaleźli czasu na rozmowę z nami przed
                    publikacją tego tekstu.

                    Nadzieja Ukrainy

                    5 sierpnia ropociągiem naftowym Odessa - Brody popłynęło 30 tys. ton technicznej
                    nafty. Nowy odcinek ukraińskiego ropociągu jest gotowy. Na rurociąg i terminal
                    pod Odessą Ukraińcy wydali miliard hrywien (200 mln dolarów). Rurą miałaby
                    popłynąć ropa z rejonu Morza Kaspijskiego. Są tam złoża szacowane na 200 mld
                    baryłek ropy, bogatsze niż pola naftowe Kuwejtu, Morza Północnego i Alaski razem
                    wzięte. Taka ilość wystarcza na zaspokojenie kilkudziesięcioletnich potrzeb
                    Stanów Zjednoczonych. Poza tym ta ropa jest lekka, czystsza od tej, którą
                    sprowadzamy z Syberii. Ma jeszcze jedną zaletę - w dużej części nie jest ropą
                    rosyjską.

                    Takie źródło surowca dla niezależności Ukrainy to być albo nie być. Oprócz wielu
                    zalet kaspijska ropa ma jedną podstawową wadę: jej złoża leżą daleko, a nie
                    bardzo można ją przewieźć, omijając terytorium Rosji. Po co omijać Rosję? Choćby
                    po to, by nie mogła narzucić swoich opłat transportowych i podwyższyć ceny
                    konkurencyjnej ropy. Dla Rosji, która żyje ze sprzedaży surowców energetycznych,
                    utrzymanie monopolu jest sprawą zasadniczą, można się więc domyślać, że zrobi
                    wiele, by go utrzymać.

                    Gdy spojrzeć na mapę, widać, że jedyną możliwością ominięcia Rosji, jest
                    transport ropy rurociągiem przez Azerbejdżan i Gruzję do niewielkiego portu
                    Supsa. Dalej tankowcami do ukraińskiej Odessy. Inną drogą dostarczenia surowca
                    do Odessy jest rosyjski port Noworosyjsk, który jest znacznie większy. Z Odessy
                    do Polski droga jest już prostsza. Ukraińcy wybudowali rurociąg prowadzący
                    prawie pod naszą granicę. Ropociąg Odessa - Brody - Płock jest nie na rękę Rosjanom.

                    - Rosja nie jest zainteresowana ropociągiem, którym lekka kaspijska ropa
                    popłynie na rynki środkowowschodniej Europy. Robi wszystko, by zachować pełny
                    monopol - potwierdził nam Mychaiło Honczar, wiceprezydent fundacji Strategia 1,
                    były doradca szefa Rady Obrony i Bezpieczeństwa Narodowego Ukrainy.

                    Paweł Hołownia, szef Golden Gate, twierdzi jednak, że rosyjski koncern Łukoil
                    rozważa wejście do interesu: "Są sygnały, że Rosjanie chcą zainwestować w Golden
                    Gate. W końcu oni też wydobywają ropę z Morza Kaspijskiego".

                    Proszący o zachowanie anonimowości analityk Łukoilu tak skomentował tę wypowiedź
                    Hołowni: - Nie ma mowy o tym, żeby Łukoil przyłączył się do budowy polskiego
                    ropociągu Brody - Płock. To wykluczone.

                    Ukraina rozpoczęła budowę ropociągu z Odessy do Brodów we wrześniu 1996 r. Prace
                    trwały ponad pięć lat.

                    Jeszcze w 1997 r. Ukraina zaproponowała Polsce, by rurę z Brodów przedłużyć do
                    Płocka.

                    W kwietniu Ukrtransnafta wydała oświadczenie: "Główne perspektywy projektu
                    euroazjatyckiego korytarza transportowego ropy naftowej są związane z
                    przedłużeniem ropociągu Odessa - Brody w kierunku Gdańska" - taki jest wynik
                    badania, przeprowadzonego przez kampanię Halliburton Kellogg Broun & Root i
                    Asocjację Badań Energetycznych.

                    Gdyby jednak nie doszło do budowy odcinka ropociągu z Brodów do Płocka, ropa
                    naftowa z Morza Kaspijskiego może popłynąć istniejącym już systemem Drużba -
                    Adria do portu Omiszal w Chorwacji. Jednak surowiec popłynąłby nie wcześniej niż
                    za rok, bo Chorwacja musi odremontować część rurociągu i pogłębić porty. Prezes
                    zarządu Ukrtransnafty jednak nawet nie dopuszcza myśli, że może nie dojść do
                    budowy nitki ropociągu z Brodów do Płocka.

                    - Mam przeczucie, że wszystko się uda, a przecież muszę to na czymś opierać -
                    mówi Oleksander Todijczuk, szef Ukrtransnafty.

                    Tatiana Serwetnyk, M.M., P.W.R.

                    Komentarz

                    Rura donikąd

                    Prezydent Rzeczypospolitej i prominentni przedstawiciele kolejnych rządów
                    ogłaszali po wielekroć, że ropociąg Odessa-Gdańsk jest dla naszego kraju
                    strategiczną inwestycją. Wyglądało na to, że sztaby wybitnych ekonomistów
                    wyliczyły niezwykłą opłacalność przedsięwzięcia, sztaby strategów uznały
                    polityczną słuszność inwestycji, a teraz wybrana w przetargu wiarygodna i
                    sprawna firma czym prędzej realizuje projekt.

                    Tymczasem do realizacji tej strategicznej inwestycji powoływana jest na
                    tajemniczych zasadach spółka, wokół której krążą ludzie o dokonaniach mocno
                    wątpliwych.

                    Spółka ta, w czasie gdy Ukraińcy wykonali już swoją część ropociągu i wydali na
                    to olbrzymie pieniądze, nie zrobiła nic albo prawie nic. A prezes firmy z
                    rozbrajającą szczerością przyznaje, że nawet nie wie, ile będzie kosztować
                    transport ropy tą drogą.

                    Na koniec wreszcie wypytywani przez "Rz" eksperci, również ci z otoczenia
                    premiera i prezydenta, twierdzą, że przedsięwzięcie w ogóle nie ma sensu.

                    Wygląda na to, że prezydent Kwaśniewski i premier Miller, a wcześniej politycy
                    rządu Buzka, publicznie popierający projekt, nie wiedzieli, o czym mówią. Jak to
                    możliwe? Być może, jak niegdyś sekretarz Gierek, byli po prostu
                    niedoinformowani. To jedna wersja. Druga jest taka, że ktoś ma w tym
                    przedsięwzięciu jakiś niejasny interes. Trudno powiedzieć, która wersja jest
                    gorsza. Obie są kompromitujące dla polskich władz. A nasze pompatyczne
                    deklaracje o strategicznym partnerstwie z Ukrainą wyglądają w tym kontekście
                    dość żałośnie.

                    Igor Janke
          • bush_w_wodzie siwiec i bielecki - czeski film 10.03.05, 00:26

            Szef BBN: Ukraina nie przedstawiła do tej pory wiarygodnej ekonomicznie
            propozycji w sprawie kaspijskiej ropy

            # Rozmowa z Markiem Siwcem, szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego
            # Rozmowa z Czesławem Bieleckim, przewodniczącym Komisji Spraw Zagranicznych
            Sejmu poprzedniej kadencji

            Prezydent odcina się od Golden Gate

            Aleksander Kwaśniewski nigdy nie zajmował się Golden Gate. Spółka została
            zarekomendowana przez byłego szefa Sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych Czesława
            Bieleckiego. Jednak nie ma ona wyłączności na organizowanie budowy ropociągu
            Odessa - Brody - Gdańsk - powiedział "Rz" szef BBN Marek Siwiec.

            Minister Siwiec przedstawił wczoraj prezydentowi raport na temat sprawy
            ropociągu Odessa - Brody - Gdańsk.

            - Aleksander Kwaśniewski zaakceptował dokument - powiedział nam szef BBN.
            Sporządzenie raportu prezydent zlecił po tekście "Rzeczpospolitej" "Złote wrota
            z FOZZ w tle". Napisaliśmy w nim, że popierana przez najważniejszych polskich
            polityków, m.in. prezydenta i premiera budowa strategicznego ropociągu Odessa -
            Gdańsk jest wątpliwa ekonomicznie. Natomiast wokół spółki Golden Gate, która ma
            organizować tę inwestycję po polskiej stronie, pojawiają się ludzie kojarzeni z
            największymi aferami III RP. Zwracaliśmy też uwagę, że Ukraina - ufając
            deklaracjom naszych polityków - zainwestowała w ropociąg już 200 milionów dolarów.

            Ze słów Siwca wynika, iż spółka Golden Gate nie ma żadnej uprzywilejowanej
            pozycji ani wyłączności na organizowanie budowy. Potwierdził, że jej
            przedstawiciele uczestniczyli w rozmowach na ten temat w ramach Komitetu
            Polsko-Ukraińskiego. Dodał, że Golden Gate pojawiła się, gdyż rekomendował ją
            Czesław Bielecki - poseł AWS i szef Komisji Spraw Zagranicznych Sejmu
            poprzedniej kadencji.

            Bielecki w rozmowie z "Rz" potwierdził, że to on zainteresował projektem jednego
            z założycieli Golden Gate. Proszony o komentarz do tego, że wokół spółki
            pojawiają się ludzie kojarzeni z aferami gospodarczymi, stwierdził:

            - Nie jestem z UOP, nie chodzę za ludźmi, nie śledzę ich powiązań.

            Marek Siwiec powiedział nam, że to Ukraińcy do tej pory nie przedstawili
            ekonomicznego planu przedsięwzięcia.

            - Nie mamy więc do czego się ustosunkować, nie mamy jak przeprowadzić swojego
            planu ekonomicznego - powiedział i dodał, że - Nie wiadomo, skąd ma pochodzić
            ropa, kto ma ją sprzedać, kto ma ją kupić i kto chciałby w to wielkie
            przedsięwzięcie zainwestować.

            Michał Majewski, Paweł Reszka

            Marek Siwiec, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego

            Golden Gate nie ma wyłączności

            FOT. PIOTR KOWALCZYK

            Rz: Czy prezydent wiedział o powiązaniach kapitałowych spółki Golden Gate i czy
            wiedział, jacy ludzie się wokół niej pojawiają?

            MAREK SIWIEC: Prezydent w ogóle się nie zajmował Golden Gate. Spółka pojawiła
            się z rekomendacji Czesława Bieleckiego (poseł AWS w poprzedniej kadencji,
            przewodniczący Sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych - red.) jako instytucja
            zainteresowana realizacją projektu.

            Po polskiej stronie w sprawie budowy ropociągu Odessa - Brody - Gdańsk niewiele
            się dzieje. Znane są też wątpliwości dotyczące spółki Golden Gate. Czy nie uważa
            pan, że w tej sytuacji angażowanie autorytetu państwa i popieranie tej
            inicjatywy było pochopne?

            W spółkę Golden Gate strona polska, a już na pewno urząd prezydenta, się nie
            angażowała. Po polskiej stronie działo się tyle, że przez cały czas namawialiśmy
            partnerów z Ukrainy, by ropociąg był projektem komercyjnym. Chodziło nam o to,
            żeby Ukraińcy zainteresowali się rachunkiem ekonomicznym inwestycji i
            zainteresowali nim międzynarodowe podmioty gospodarcze.

            Dopiero w 2000 r. prezydent Leonid Kuczma podjął decyzje, w wyniku których
            komercyjne podejście do projektu było możliwe, powołano wtedy przedsiębiorstwo
            państwowe odpowiedzialne za tę sprawę. Kiedy Ukraińcy złożą ofertę, w której
            określą, czego dokładnie oczekują od Polski, od innych partnerów, np. dostawców
            i odbiorców ropy, wtedy będzie można mówić o powołaniu spółki. Dziś tego jeszcze
            nie ma.

            Czyli nie jest tak, że Golden Gate ma jakąkolwiek wyłączność w tej sprawie?

            Skąd! Golden Gate jest prywatną inicjatywą. Panowie doszliście, kto jest tam z
            kim powiązany, i gratuluję wam przenikliwości oraz cierpliwości. Natomiast ta
            instytucja nie ma żadnej wyłączności, licencji, rekomendacji, czegokolwiek, co
            sytuowałoby ją na uprzywilejowanej pozycji.

            Nie wyklucza pan więc, że sprawą mogłaby się zająć inna spółka?

            Oczywiście, że nie. Nie wyobrażam sobie, by odbyło się to na zasadach
            jakiejkolwiek wyłączności. Dodam jeszcze, że w wyniku m.in. presji Polski firma
            Halliburton Kellogg Brown & Root przedstawiła plan ekonomiczny przedsięwzięcia.
            Wymienione są tam kwoty, począwszy od których inwestycja jest opłacalna,
            omówiona jest też strategia dalszego rozwoju. Dziś więc wiadomo, jak
            przedsięwzięcie mogłoby być zaplanowane. Nie wiadomo, skąd ma pochodzić ropa,
            kto ma ją sprzedać, kto ma ją kupić i kto chciałby w to wielkie przedsięwzięcie
            zainwestować.

            Projekt, który był traktowany jako element gospodarczej suwerenności [Ukrainy],
            zyskał nowy wymiar. Jednak wizja nie zawsze miała podstawy ekonomiczne.

            Czy ta historia naraża na szwank nasze strategiczne partnerstwo z Ukrainą?

            Są dwie sytuacje, w których będziemy mogli mówić o poważnym zaangażowaniu strony
            polskiej w to przedsięwzięcie. Po pierwsze, kiedy polska spółka (zaakceptowana
            przez władze) zacznie realizować przedsięwzięcie wspólnie z partnerem [z
            Ukrainy] na zasadach handlowych. Po drugie, kiedy będziemy mogli ustosunkować
            się do oferty sprzedaży ropy, która pojawi się u wrót Polski. Tak się robi na
            całym świecie: "Mamy tyle i tyle ropy, tyle i tyle kosztuje, czy państwo chcecie
            ją kupić?". Tymczasem tej ropy nie ma. Nie mamy więc do czego się ustosunkować,
            nie mamy jak przeprowadzić planu ekonomicznego.

            Czy to prawda, że spółka Golden Gate była jeszcze w czasie rządów Jerzego Buzka
            sprawdzana przez UOP?

            Nie wiem i w ogóle mnie to nie interesowało. Wiem tylko, że są dwa tryby
            sprawdzania - gdy zachodzi podejrzenie o popełnienie przestępstwa lub gdy chodzi
            o dopuszczenie do tajemnicy państwowej. Inne wydarzenia i czynności nie są mi
            znane. W niezliczonych dyskusjach, które prowadziłem w ramach Komitetu
            Polsko-Ukraińskiego, najczęściej uczestniczyły: Przedsiębiorstwo Eksploatacji
            Cystern, PERN, przedstawiciele Ministerstwa Gospodarki. Potem pojawiła się
            Golden Gate. Wszystkie spotkania miały charakter jawny, są z nich protokoły i
            nie ma tu nic do ukrycia.

            Rozmawiali: Michał Majewski

            Paweł Reszka
            • bush_w_wodzie Re: siwiec i bielecki - czeski film 10.03.05, 00:26
              Czesław Bielecki, przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Sejmu poprzedniej
              kadencji

              Nie śledzę ludzi

              FOT. MICHAŁ SADOWSKI

              Rz: Kto pana zainteresował sprawą budowy ropociągu Odessa - Brody - Gdańsk?

              CZESŁAW BIELECKI: Jerzy Pomianowski, związany z paryską "Kulturą", zwrócił moją
              uwagę na ten projekt. Mówił, że ukraińska inicjatywa nie znajduje wsparcia po
              polskiej stronie.

              Minister Marek Siwiec powiedział nam, że właśnie z pana rekomendacji pojawiła
              się przy tym projekcie spółka Golden Gate, która ma organizować budowę polskiej
              części ropociągu. Czy to prawda?

              Duży skrót myślowy. Było tak, że idea miała poparcie polskiego prezydenta,
              premiera, ministra spraw zagranicznych. Ale to były jedynie słowa. Jestem
              człowiekiem, który chętnie wychodzi poza swój wąsko pojęty zakres obowiązków po
              to, by nie kończyło się na postulatach. Rzeczywiście, tak jak już napisaliście,
              zainteresowałem tą sprawą Andrzeja Radzimińskiego, który był potem jednym z
              założycieli Golden Gate. Panowie pytacie w swoim tekście, dlaczego właśnie
              Golden Gate zajmuje się tą inwestycją. Otóż dlatego, że ludzie z tej prywatnej
              spółki zechcieli poświęcić swój czas, pieniądze i energię dla tej sprawy.

              Nazwiska ludzi związanych z Golden Gate są wymieniane przy okazji największych
              afer gospodarczych...

              Nie jestem z UOP, nie chodzę za ludźmi, nie śledzę ich powiązań. Mam jak
              najlepsze zdanie o Andrzeju Radzimińskim, który miał swój udział we wprowadzeniu
              firmy Netia na polski rynek. Podobnego zdania jestem o Jacku Gutowskim.

              Czy najważniejsi polscy politycy nie pośpieszyli się z poparciem tej inwestycji,
              skoro nie jest jasna kwestia opłacalności przedsięwzięcia?

              Musicie jako dziennikarze się zdecydować, czy polskim politykom bardziej brak
              odwagi i odpowiedzialności, czy też wygłaszają frazesy, a potem asekurancko się
              wycofują. Jedną rzeczą jest polska racja stanu, drugą - to, by sprawy opłacalne
              politycznie były jeszcze opłacalne ekonomicznie. Dla naszych sąsiadów ten
              ropociąg jest ważny, ponieważ uniezależnia ich od Rosji.

              W tej sytuacji przyjęli zasadę, że ta inwestycja i tak im się opłaci. Zakopali w
              ziemi rurę, sprawa budowy nowego terminalu pod Odessą przeciągała się bardzo.
              Wtedy wezwali nas do budowania polskiej części ropociągu. Kiedy byłem na
              Ukrainie, mówiłem jasno tamtejszym politykom, że w Polsce ta budowa musi się
              obejść bez udziału pieniędzy ze skarbu państwa. Dla nas, czyli dla Polski, ten
              projekt ma sens, jeśli będzie realizowany na warunkach komercyjnych. Wiadomo, że
              ludzie, którzy wzięli się w Polsce za tak ryzykowną inwestycję, będą szukali
              poparcia wśród polityków. Bez politycznego parasola nie da się w Polsce
              wprowadzić w życie o wiele mniejszych projektów infrastrukturalnych. Niestety
              wciąż mamy kapitalizm polityczny.

              Rozmawiał Michał Majewski

              www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_020925/kraj/kraj_a_3.html
    • bush_w_wodzie tymczasem w pgnig 09.03.05, 23:33
      Tajemnicze wzmocnienie nadzoru nad PGNiG

      04.03.2005 08:19 - Gazeta Wyborcza


      Rada nadzorcza Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa postanowiła
      oddelegować swojego przedstawiciela do bieżącego nadzoru nad zarządem spółki.
      Dlaczego? Zainteresowani milczą.



      Nadzór nad bieżącym zarządem PGNiG, monopolistą na polskim rynku gazowym,
      sprawować ma doradca wiceministra skarbu Dariusza Marca - Zbigniew Macioszek.
      Zastąpił w radzie nadzorczej PGNiG Stanisława Speczika, który w połowie lutego
      został wiceministrem skarbu - pisze Gazeta Wyborcza.

      Według informacji "Gazety" Macioszek będzie miał prawo uczestniczyć we
      wszystkich posiedzeniach zarządu PGNiG i występować na nich w roli doradcy, ale
      nie będzie miał prawa głosować nad uchwałami podejmowanymi przez zarząd.

      Z jakich powodów rada nadzorcza PGNiG postanowiła wzmocnić nadzór nad
      zarządzaniem spółką? Rzecznik Ministerstwa Skarbu Janusz Kwiatkowski odesłał
      dziennikarzy "Gazety" do przewodniczącego rady Andrzeja Arendarskiego. Ten jest
      jednak za granicą. Telefonu nie odbierał też Zbigniew Macioszek. Komentować
      decyzji rady nadzorczej nie chciała również rzecznik PGNiG Małgorzata Przybylska.

      Decyzja rady nadzorczej może stanowić pokłosie zagadkowego konfliktu w zarządzie
      PGNiG. Na początku lutego większość członków zarządu gazowego koncernu zwróciła
      się do rady nadzorczej o zawieszenie wiceprezesa Jerzego Staniewskiego.
      Jednocześnie pozbawiono go nadzoru nad większością spraw związanych z finansami
      PGNiG. Oficjalnie powodów nie podano. Według nieoficjalnych informacji
      Staniewskiemu zarzucano hamowanie restrukturyzacji PGNiG, związanej z
      przekazaniem państwu kontroli nad krajowym systemem przesyłu gazu. Od
      przeprowadzenia tej operacji rząd uzależnił wprowadzenie PGNiG na giełdę. Sam
      Staniewski nie chciał mówić o powodach konfliktu - pisze Gazeta Wyborcza.

      Rada PGNiG obradowała ostatnio co tydzień, ale nie rozpatrzyła wniosku w sprawie
      Staniewskiego.
      • bush_w_wodzie a w lotosie takze 09.03.05, 23:34
        trwaja intensywne przygotowania do prywatyzacji:


        Zachęty dla menedżerów Lotosu

        09.03.2005 07:32 - Gazeta Wyborcza


        Zarząd Grupy Lotos proponuje dla swoich menedżerów program motywacyjny o
        wartości blisko 180 mln zł. Decyzje o wprowadzeniu tak hojnych zachęt mają
        zapaść jeszcze przed wprowadzeniem Lotosu na giełdę.



        Decyzje o wprowadzeniu tak hojnych zachęt mają zapaść jeszcze przed
        wprowadzeniem Lotosu na giełdę, na zaplanowanym za dwa tygodnie walnym
        zgromadzeniu akcjonariuszy spółki. W najbliższych miesiącach ta państwowa firma
        ma trafić na giełdę w Warszawie - pisze Gazeta Wyborcza.

        Podjęcie decyzji jeszcze w tym miesiącu postawi przed faktem dokonanym nowych
        akcjonariuszy spółki, którzy kupią akcje w ofercie publicznej. Obecnym szefom
        zapewni gigantyczne profity. Zmienić program menedżerski będzie bowiem bardzo
        trudno.

        Ile osób skorzysta z programu? Na jakich warunkach dostaną akcje? Dlaczego
        decyzje mają być podjęte teraz? Rzecznik grupy Lotos Marcin Zachowicz odmówił
        "Gazecie" tych informacji. Z ogłoszenia Grupy Lotos można się tylko dowiedzieć,
        że akcje menedżerskie szefowie spółki będą mieli prawo objąć do końca 2010 r.

        Z informacji "GW" wynika, że chodzi o niebagatelne pieniądze. Zarząd Lotosu
        zaproponował, aby akcjonariusze gdańskiej spółki podjęli uchwałę o emisji do 6
        mln dodatkowych akcji na program motywacyjny dla kadry menedżerskiej. Biorąc pod
        uwagę przewidywaną cenę akcji Lotosu w czasie giełdowego debiutu (25,7-28,6 zł),
        pakiet akcji przeznaczonych dla menedżerów będzie wart 154-172 mln zł.
    • bush_w_wodzie a w gruzji... 10.03.05, 10:02

      fakty.interia.pl/news?inf=600825
      Gruzja o rosyjskich bazach
      10.03.2005 06:37
      Ważą się losy rosyjskich baz na terenie Gruzji. Parlament gruziński rozpatrzy
      dzisiaj projekt uchwały dotyczącej tych baz: jedna jest w Achałkałaki
      (Dżawachecja), druga - w Batumi (Adżaria).

      Gruzini chcą sprawę postawić jasno; do 15 maja obie strony powinny się dogadać
      co do "będących do przyjęcia dla Gruzji terminów wycofania rosyjskich baz". A
      jeśli do tego nie dojdzie, to Gruzini zażądają, by do 1 stycznia 2006 roku
      Rosjanie zlikwidowali je.

      Tbilisi grozi, że przestanie wydawać wizy rosyjskim żołnierzom, utrudni im
      poruszanie się po terytorium gruzińskim. Dla baz zostaną także odcięte dostawy
      prądu.

      W 1999 roku, w Stambule, Moskwa zobowiązała się do zwinięcia swych baz w Gruzji.
      Rozmowy na ten temat trwają od 2001 roku. Zdaniem Tbilisi, o wiele za długo.
    • bush_w_wodzie pytanie 10.03.05, 16:19
      z ciekawosci pytam. czy przeczytaliscie te teskty z rzepy? czy macie jakas
      opinie o tym konsorcjum golden gate i tym zamieszaniu wokol rurociagu
      brody-gdansk dywersyfikacji i grymasach zarzadu orlenu?
      • przycinek.usa Re: pytanie 10.03.05, 18:10
        ja jeszcze nie czytalem. to duzo tego. poczytam w weekend.
      • klip-klap Re: pytanie 11.03.05, 15:21
        Ufff, przeczytalem. Zastanawiam sie przez ile sil byl naciskany Kwas i po co w
        koncu pojechal na Ukraine. Jakos mi sie to wszystko nie chce dopasowac.

        --
        Prezydent RP: Tak, jestem gotów pomóc komisji i odpowiedzieć na pytania. Im
        szybciej by się to mogło stać, tym lepiej - i dla sprawy, i dla urzędu, który
        pełnię.
        • bush_w_wodzie jestem zdruzgotany 11.03.05, 17:25
          takie wazne i ciekawe teksty... i prawie zero reakcji sad
          postaram sie podzielic moimi refleksjami
          • klip-klap Re: jestem zdruzgotany 11.03.05, 18:01
            Wez pod uwage,ze trzeba sporo czasu i zaparcia by to przeczytac. Pozniej trzeba
            przemyslec i dopiero mozna wnioskowac. Ja slabo sie znam na tematach
            gospdarczych,ale wychodzi mi na to,ze grupa prezia slala uspokajajace sygnaly
            (do UE,USA?),ze sie ta inwestycja zajmie probujac rownoczesnie:

            a) olac sprawe zupelnie i uzaleznic nas od Rosji lub
            b) wspolpracowac z USA,ale wsadzic tam swoich albo kontrolowanych przez Rosjan
            ludzi.

            Akcja Kwasa w Ukrainie wyniklaby z naciskow USA. Wtedy hipoteza przycinka,ze
            Kwasa utraca Rosja pasowalaby.
          • robisc Re: jestem zdruzgotany 11.03.05, 19:27
            bush_w_wodzie napisał:

            > takie wazne i ciekawe teksty... i prawie zero reakcji sad
            > postaram sie podzielic moimi refleksjami

            Nie moglem sie zmusic, aby to wszystko przeczytacz. W weekend bede mial wiecej
            czasu. Cierpliwosci.
          • robisc Przeczytalem 12.03.05, 19:51
            bush_w_wodzie napisał:

            > takie wazne i ciekawe teksty... i prawie zero reakcji sad
            > postaram sie podzielic moimi refleksjami

            Dzieki Bush - wykonales kawal dobrej roboty. Dzieki tej lekturze lepiej rozumiem
            decyzje Kwasa. Czarno na bialym widac, ze on i ludzie z jego otoczenia sa mocno
            umoczeni w afere ORLENU.

            Odnosnie ropociagu Odessa-Brdy, to wdaje mi sie, ze sama koncepcja jest dobra w
            kontekscie dywersyfikacji zrodel zaopatrzenia dla Polskich rafinerii, jezeli
            prawda jest, ze dostawy bylby zagwarantowane przez wieloletnie kontrakty z
            amerykanskimi koncernami uzytkujacymi kaukaskie zloza. Nie mam wiec podstaw
            watpic, ze to sluszna koncepcja i chyba lepsza niz ropociag ze Skandynawii, skad
            ropa bylaby znacznie drozsza.

            Najprawdopodbniej grupa Kwasa chciala dobrze zarobic na budowie ropociagu w
            Polsce (Golden Gate), ale cos nie wyszlo. Podejrzewam, ze wmieszali sie
            Rosjanie, a potem wybuchla Olengate i sprawa sie rypla. Kwas wystawil Ukraincow
            do wiatru i udaje, ze ze sparwa nie ma nic wspolnego.

            Pozostaje pytanie dlaczego obecnie tak nteligentny gosc jak Chalupec nie chce
            slyszec o kaspijskiej ropie. To doskonaly manager, ale z pewnoscia to nie on
            rozdaje karty. Trzeba by sparwdzic, kto dzis posiada kontrole nad ORLENEM.
            • bush_w_wodzie dzieki! 13.03.05, 22:40
              dorzucam fragmenty zapisu konferencji prasowej kwasniewski (ak) -kuczma (lk) z
              2004 roku. zaraz skomentuje.

              February 12, 2004, Warsaw

              ak:
              Today the two of us came to the conclusion that there were a lot of things we
              could be proud of. I am especially pleased about what happened in the Ukrainian
              - Polish relations. We made a great step forward in our political relations. We
              managed to stand difficult tests, such as the 60th anniversary of the events in
              Volyn. We developed our bilateral economic ties, out trade volume increased, we
              have numerous investment projects, - just take the pipeline "Odesa - Brody".


              lk:
              I think the pipeline "Odesa - Brody" should start functioning finally, and the
              construction of a pipeline from Brody to Plotsk should be started, for if there
              is no pipeline through Poland, it will not be complete.

              A correspondent of the Polish radio RMF-FM:

              A question for both Presidents. What was the main reason Ukraine refused
              Russia's proposal concerning the pipeline "Odesa - Brody"?
              And a question for President Kwasniewski, aren't you worried over the
              information about suspicious businessmen who were to build the Polish section of
              the pipeline? I talk about Golden Gate businessmen. And what in particular did
              you decide in connection with the pipeline?

              ak:
              As to the pipeline, having declarations of the Ukrainian side that the matter
              concerns Caspian oil, which will be transported from Kazakhstan and Azerbaijan
              to Odesa mainly and then, to Brody, and then, to Poland, we decided that a
              meeting at the top governmental level of the interested countries - Kazakhstan,
              Azerbaijan, Ukraine, Russia, Poland and the EU - would take place in the nearest
              future. We think if an agreement is reached, in the first place, it will be
              possible to set up a serious International consortium to complete the
              investment. And, secondly, Caspian oil gives us the necessary element for
              diversification of supplies, which is very important for both Poland and Europe.
              We agreed that the meeting would be held under the Ukrainian President's aegis
              in Kyiv in the nearest future.


              lk:
              When Ukraine made a decision on the construction of the pipeline "Odesa -
              Brody", it made a decision for the future. In the first place, we wanted Ukraine
              to have the possibility to receive oil not only from Russia, but also from the
              Caspian Sea region. But our expectations turned out to be too optimistic. In the
              first place, you know that Azerbaijan extracts only up to 15 million tons. And
              its oil is distributed for many-many years ahead, because Caspian oil is valued
              for being "light oil". And the demand for it is too high compared to the oil
              coming via the pipeline "Friendship" here, to Europe, from the Russian
              Federation, so I want to emphasize it again that the pipeline was constructed as
              a way to Europe. But when delays started, the Russian company "TNK" together
              with the English one offered us the reverse. The Ukrainian side just had to look
              at it, because the pipe has been lying without breezing for two years, the pipe
              is filled with water. And what will happen to it in a couple of years? You
              understand what might happen. It will be necessary to change it. And then the
              exploitation of the pipe is money as well. Still, taking into account the
              situation, and the possibility of getting oil from Kazakhstan, we decided that
              the European direction was the main one. Under certain conditions - Aleksander
              and I discussed them today. And there are two conditions: to get oil from the
              Caspian region as soon as possible and to build a pipe to Plotsk together, in
              cooperation with the European Union as well. For when oil comes to Brody, and I
              think we will make the first portion of it come in May, it will not be quite
              correct, from the economic viewpoint as well, to transport it further in
              barrels. The decision was made, but it is yet to be filled with concrete
              meaning. And we will do so.
              • bush_w_wodzie Re: dzieki! 13.03.05, 22:48
                bush_w_wodzie napisał:

                > dorzucam fragmenty zapisu konferencji prasowej kwasniewski (ak) -kuczma (lk) z
                > 2004 roku. zaraz skomentuje.
                >
                > February 12, 2004, Warsaw
                >
                > ak:
                > Today the two of us came to the conclusion that there were a lot of things we
                > could be proud of. I am especially pleased about what happened in the Ukrainian
                > - Polish relations. We made a great step forward in our political relations. We
                > managed to stand difficult tests, such as the 60th anniversary of the events in
                > Volyn. We developed our bilateral economic ties, out trade volume increased, we
                > have numerous investment projects, - just take the pipeline "Odesa - Brody".
                >

                niezle nie? przez 5 lat _nic_ sie w polsce nie dzieje w sprawie tej rury:
                odessa-brody-plock. bo odessa-brody to jest odcinek ukrainski!!!
                a on dalej deklaruje... udaje glupiego?

                na to kuczma:


                >
                > lk:
                > I think the pipeline "Odesa - Brody" should start functioning finally, and the
                > construction of a pipeline from Brody to Plotsk should be started, for if there
                > is no pipeline through Poland, it will not be complete.
                >

                jesli nie ma rury przez polske to projekt jest niekompletny. niby oczywiste nie?


                > A correspondent of the Polish radio RMF-FM:
                >
                > A question for both Presidents. What was the main reason Ukraine refused
                > Russia's proposal concerning the pipeline "Odesa - Brody"?
                > And a question for President Kwasniewski, aren't you worried over the
                > information about suspicious businessmen who were to build the Polish
                > section of the pipeline? I talk about Golden Gate businessmen.
                > And what in particular did
                > you decide in connection with the pipeline?
                >
                > ak:
                > As to the pipeline, having declarations of the Ukrainian side that the matter
                > concerns Caspian oil, which will be transported from Kazakhstan and Azerbaijan
                > to Odesa mainly and then, to Brody, and then, to Poland, we decided that a
                > meeting at the top governmental level of the interested countries - Kazakhstan,
                > Azerbaijan, Ukraine, Russia, Poland and the EU - would take place in the neares
                > t
                > future. We think if an agreement is reached, in the first place, it will be
                > possible to set up a serious International consortium to complete the
                > investment. And, secondly, Caspian oil gives us the necessary element for
                > diversification of supplies, which is very important for both Poland and Europe
                > .
                > We agreed that the meeting would be held under the Ukrainian President's aegis
                > in Kyiv in the nearest future.

                brzmi jak wyuczona lekcja...

                ale zwroccie uwage ze wg kwasniewskiego trzeba uzgodnic sprawe z ... rosja!!!
                czyli z glownym przeciwnikiem projektu!!!


                >
                >
                > lk:
                > When Ukraine made a decision on the construction of the pipeline "Odesa -
                > Brody", it made a decision for the future. In the first place, we wanted Ukrain
                > e
                > to have the possibility to receive oil not only from Russia, but also from the
                > Caspian Sea region. But our expectations turned out to be too optimistic. In th
                > e
                > first place, you know that Azerbaijan extracts only up to 15 million tons. And
                > its oil is distributed for many-many years ahead, because Caspian oil is valued
                > for being "light oil". And the demand for it is too high compared to the oil
                > coming via the pipeline "Friendship" here, to Europe, from the Russian
                > Federation, so I want to emphasize it again that the pipeline was constructed a
                > s
                > a way to Europe. But when delays started, the Russian company "TNK" together
                > with the English one offered us the reverse. The Ukrainian side just had to loo
                > k
                > at it, because the pipe has been lying without breezing for two years, the pipe
                > is filled with water. And what will happen to it in a couple of years? You
                > understand what might happen. It will be necessary to change it. And then the
                > exploitation of the pipe is money as well.
                =========================================================

                czyli: polacy podpuscili ukraincow. ci polozyli rure w 2002 a w 2004 im
                rdzewieje no i kapital sie nie zwraca. to jest wpychanie ich w odwrotke - tj
                transport rosyjskiej ropy od odessy!!!

                ze strony rosjan majstersztyk. ukraincy buduja rure zeby oderwac sie od rosji a
                musza ja udostepnic... rosjanom!!!


                > Still, taking into account the
                > situation, and the possibility of getting oil from Kazakhstan, we decided that
                > the European direction was the main one. Under certain conditions - Aleksander
                > and I discussed them today. And there are two conditions: to get oil from the
                > Caspian region as soon as possible and to build a pipe to Plotsk together, in
                > cooperation with the European Union as well. For when oil comes to Brody, and I
                > think we will make the first portion of it come in May, it will not be quite
                > correct, from the economic viewpoint as well, to transport it further in
                > barrels. The decision was made, but it is yet to be filled with concrete
                > meaning. And we will do so.


                kuczma jest zdeterminowany zeby przedluzyc te rure!!!
            • bush_w_wodzie glowny bezpiecznik 13.03.05, 23:05
              dla mnie jest ewidentne ze to jest gra w co-innego-mowie-co-innego-robie. na
              oficjalnych spotkaniach kwasniewski deklaruje na okraglo dywersyfikacje wspolne
              projekty itp bo przeciez taka jest oficjalna linia rzadu w zgodzie z wytycznymi ue.

              tymczasem siwiec mowi w 2002 roku:

              "Są dwie sytuacje, w których będziemy mogli mówić o poważnym zaangażowaniu
              strony polskiej w to przedsięwzięcie. Po pierwsze, kiedy polska spółka
              (zaakceptowana przez władze) zacznie realizować przedsięwzięcie wspólnie z
              partnerem [z Ukrainy] na zasadach handlowych. Po drugie, kiedy będziemy mogli
              ustosunkować się do oferty sprzedaży ropy, która pojawi się u wrót Polski. Tak
              się robi na całym świecie: "Mamy tyle i tyle ropy, tyle i tyle kosztuje, czy
              państwo chcecie ją kupić?". Tymczasem tej ropy nie ma. Nie mamy więc do czego
              się ustosunkować, nie mamy jak przeprowadzić planu ekonomicznego."

              "Dla Polski z kolei to jedna z ofert alternatywnego źródła zaopatrzenia w ropę
              oraz - ewentualnie - możliwość zapewnienia rafineriom w Płocku i Gdańsku
              dodatkowych źródeł surowca do przetwarzania i dalszego eksportu. Inwestycja o
              charakterze przede wszystkim komercyjnym jest zgodna z polską polityką
              dywersyfikacji źródeł zaopatrzenia w ropę oraz polityką wspierania
              proeuropejskich działań władz ukraińskich. Nie ma jednak aż tak żywotnego
              znaczenia dla bezpieczeństwa energetycznego państwa."

              oraz:


              "Dominująca pozycja Rosji

              W całym tym kontekście należy brać pod uwagę jeszcze jeden czynnik: dominującą
              siłą polityczną i ekonomiczną w regionie wciąż pozostaje Rosja. To Rosja ma
              dziś, jako jedyna w tym regionie, odpowiednie instrumenty ekonomiczne i
              polityczne (a także militarne), aby realizować swe strategiczne interesy. To
              Rosja ma w praktyce całkowitą kontrolę nad transportem na Zachód ropy z
              Kazachstanu poprzez rozbudowaną sieć swych ropociągów, ma rozległe wpływy
              ekonomiczne i polityczne w Armenii i Azerbejdżanie, a także funkcjonujący od
              dawna terminal przeładunkowy ropy naftowej nad Morzem Czarnym. W tej sytuacji
              Rosjanie mogą bardzo łatwo zablokować dostawy ropy do Odessy, szczególnie w
              przypadku wyznaczenia Noworosyjska jako portu przeładunkowego dla ropy z Morza
              Kaspijskiego."

              nb. nie podalem linku do listu siwca:

              www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_021004/publicystyka/publicystyka_a_1.html

              czyli mnozy przeszkody. podkresla ze ta inwestycja ma wymiar tylko ekonomiczny
              (co jest nieprawda!!!) a wymiar ekonomiczny bierze na siebie

              glowny bezpiecznik:

              kreuje sie podmiot ktory ma poparcie polityczne i ma koordynowac budowe
              rurociagu pozyskanie klientow itp. podmiot nazywa sie `golden gate' kosztuje
              okolo 100,000 zl rocznie i absolutnie nic nie robi.... a siedza w nim zaufani
              ludzie palacu i przypuszczalnie rosji

              proste?


              teraz jest pytanie: kto kontroluje orlen. obawiam sie ze odpowiedz moze na nie
              ucieszyc. ale wciaz jeszcze mamy lotos i naftoport. tylko ze one ida niedlugo
              pod mlotek... warto bedzie chyba ustawic sie w kolejce po akcje nie?
    • przycinek.usa chlo, chlo, chlo, chlo! Dochnal i kancelaria Kwasa 12.03.05, 22:45
      Człowiek Dochnala

      Były rzecznik prasowy Aleksandra Kwaśniewskiego, Antoni Styrczula, był osobą,
      która kontaktowała Marka Dochnala z Pałacem Prezydenckim - zeznała dziś przed
      komisją ds. Orlenu Agata Stremecka.

      Stremecka była prezesem zarządu firmy PR Blue Sky Communications, związanej z
      Dochnalem i trudniącej się obsługą medialną klientów jego firmy doradczej
      Larchmont Capital.

      - Antoni Styrczula był głównym kontaktem z Pałacem Prezydenckim w sprawie
      prywatyzacji polskich hut stali dla indyjskiego koncerny LNM - odpowiedziała
      dziś Stremecka na pytanie Antoniego Macierewicza o to, kto wśród
      współpracowników Dochnala kontaktował klientów Larchmont Capital ze
      środowiskiem prezydenckim.

      - Pan Antoni Styrczula często dzielił się tym, że rozmawia z prezydentem, czy
      kontaktuje się z Pałacem Prezydenckim - powiedziała Stremecka. Styrczula (po
      odejściu z funkcji rzecznika prezydenta - red.) był doradcą zarządu Larchmont
      Capital.

      Stremecka powiedziała, że prezydent Aleksander Kwaśniewski trzykrotnie
      spotkał się z właścicielem LNM, hinduskim biznesmenem Lakszmi Mittalem. Jej
      zdaniem, spotkania te organizował właśnie Styrczula.

      Przed rozpoczęciem pracy dla Dochnala, Stremecka pracowała m. in. przy
      kampanii prezydenckiej Mariana Krzaklewskiego. Ujawniła dziś, że podczas tej
      kampanii Krzaklewski miał spotkać się "w dworku pod Płockiem" z ówczesnym
      prezesem PKN Orlen Andrzejem Modrzejewskim. Ten fragment zeznania za istotny
      uznał Andrzej Aumiller (UP), który przypomniał, że sam Modrzejewski, zeznając
      przed komisją zapewniał, że nie spotykał się z Krzaklewskim.

      Stremecka sama zgłosiła się wcześniej do jednego z członków komisji,
      Antoniego Macierewicza, by oświadczyć mu - w związku z wersją podaną przez
      Dochnala - że nigdy nie uczestniczyła w spotkaniu, w jakim mieli wziąć udział
      biznesmen Jan Kulczyk i rosyjski szpieg Władimir Ałganow. Prezydium komisji
      zdecydowało wtedy wezwać Stremecką na jawne przesłuchanie.

      Była współpracownica Dochnala powtórzyła w sobotę - pytana przez Konstantego
      Miodowicza (PO) - że "nigdy w życiu nie brała udziału w spotkaniu z
      Kulczykiem i Ałganowem i upublicznienie takich informacji było dla
      niej "krzywdzące".

      Posłowie pytali też Stremecką o jej wiedzę na temat kazachskiej firmy
      KazMunaiGaz (KMG), z którą Dochnal miał podpisać kontrakt na dostawy ropy do
      Polski. To ten kontrakt - zdaniem Dochnala - stał się przyczyną jego
      zatrzymania i aresztowania, bowiem - jak sugerował lobbysta - miał naruszyć
      interesy Jana Kulczyka.

      Stremecka powiedziała, że jej firma przygotowywała listę wpływowych osób w
      państwie, które mogły interesować decydentów KMG. Zdaniem świadka,
      przygotowanie takiej listy wpływowych osób z punktu widzenia planowanych
      interesów klienta jest normalną czynnością lobbystyczną. Przyznała, że w
      przypadku listy dla KMG wykorzystano wcześniejszą listę, jaką firma Dochnala
      przygotowywała dla innego potencjalnego klienta - rosyjskiego koncernu
      naftowego Łukoil. Dodała, że Łukoil nigdy nie stał się klientem Larchmont
      Capital.


      fakty.interia.pl/news?inf=601640
      • viper39 Re: chlo, chlo, chlo, chlo! Dochnal i kancelaria 13.03.05, 17:48
        dolacze text z wprosta ktory to tak bardzo prezia wkurzyl...a wkurzyc sie jest
        o co bo zdjecia mowia za siebie. prezio, preziowa i dochnal zdjeciach...

        wprost.pl/ar/?O=74189&C=57
        no tak, widac jak na dloni ze prezio i paru innych umoczylo dupsko po same
        uszy, no i co z tego czy jemu sie cokolwiek stanie? narazie nasz wymiar
        sprawiedliwosci jest zbyt krotki, kto go osadzi kto go posadzi? kapusta?
        olejnik? panowie nie ma sie co podniecac, nie wierze ze cokolwiek mu sie stanie
        za duzo skorumpoanych ludzi w wymiarze spraweidliwosci za duzo kolesiow w
        rzadzie, za duzo karierowiczow na jeden sezon (mowie o sejmie) jest tam gdzie
        nie powinno... to oni nawet jak wiedze ze powinno sie glosowac za rozwiazaniem
        sejmu za wywaleniem kwacha z urzedu beda glosowali przeciw temu bo beda chceili
        zachowac swoje posady, tylko dlatego, nic wiecej, obrona wlasnej dupy innych
        ktorzy sie w jakis sposob umoczyli obroni kwacha...niestety.
        o cholera jak bardzo bym sie chcial mylic.
        malo tego w nastepnych wyborach sld-sdpl-samoobrony-up-uw-pd- itd wejda do
        sejmu i to oni beda kreowali polityke blokujac to co nastepny rzad moglby
        dobrego zrobic, udowadniajac nierozumnym ludziom ze w czasie rzadow prawicy
        jest to samo co za rzadow lewicy... i tu panowie mamy paradoks mimo ze
        wiekszosc komuchow nie chce to i tak oni wejda do rzadu, ten paradoks niestety
        doprowadzi do zupelnego tumiwisizmu u ludzi ktorzy beda przekonani ze nic nie
        moga juz w swoim panstwie zrobic. czarny to scenariusz oby nigdy do niego nie
        doszlo ale jak widze powoli on nabiera kolorow bo twardy elektorat
        socjalistow/komunistow pojdzie glosowac, i mimo ze nie jest ich moze duzo to
        dzieki tym ktorzy nie beda glosowac to komuchy wejda do rzadu raz jeszcze.

        aby cokolwiek w Polsce sie stalo dobrego, trzeba uwolnic rynek prawny,
        zmodyfikowac prawo (a to tylko poczatek) bo inaczej nic nigdy sie w Polsce nie
        zmieni. te same mafie beda rzadzic.
    • bush_w_wodzie szalona hipoteza 13.03.05, 22:35
      biznes.interia.pl/news?inf=601648
      miller siedzi w usa i _powoli_ pisze sobie raport

      tymczasem w pl _powoli_ wychodza kolejne ciekawostki na temat kwasniewskiego itp

      z pewnoscia miller ma wiele do napisania. z pewnoscia ma niemalo refleksji po
      dniu 4.12.2003 kiedy to panowaly zupelnie wyjatkowe warunki atmosferyczne...

      moze opcja proamerykanska w sld miala zupelnie inna twarz niz nam sie zdaje?
      takoz opcja prorosyjska....

      <...>

      Miller prowadzi w Wilson Center studia nad stosunkami polsko- amerykańskimi i
      przygotowuje raport o "roli współczesnej Polski w przestrzeni
      wschodnioeuropejskiej". Jak powiedział PAP, spotyka się także z amerykańskimi
      politykami, których nazwisk nie chciał jednak wymienić.

      Poinformował, że szuka teraz w archiwach i bibliotekach amerykańskich opracowań
      na temat będący przedmiotem jego badań. "Mógłbym swój raport napisać szybko, ale
      chciałbym poznać amerykański punkt widzenia" - powiedział.

      <...>

      "Cokolwiek Miller robił w przeszłości, był on dobrym przyjacielem i
      sojusznikiem Ameryki. Musimy pomagać naszym przyjaciołom i okazywać im szacunek"
      - powiedział PAP zastrzegający sobie anonimowość wyższy przedstawiciel
      administracji USA. W okresie sporu między USA a niektórymi państwami
      europejskimi na tle Iraku, ówczesny premier Miler podpisał "list ośmiu"
      popierający stanowisko USA. List podpisali przywódcy Wielkiej Brytanii,
      Hiszpanii, Włoch, Danii, Portugalii, Polski, Czech i Węgier.
    • bush_w_wodzie do kompletu 13.03.05, 23:07
      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33207,2597128.html
      Polska, Niemcy i Ukraina po kaspijskie surowce


      r e k l a m a


      Andrzej Kublik 11-03-2005 , ostatnia aktualizacja 11-03-2005 18:05

      Złamanie monopolu Gazpromu? W ciszy gabinetów toczą się rozmowy o utworzeniu
      polsko-ukraińsko-niemieckiej spółki, która zajmie się sprzedażą w Europie gazu z
      kaspijskich złóż

      Za kilka dni na rozmowy do Kijowa wyjeżdża Klaus Ewald Holst, prezes niemieckiej
      firmy gazowniczej VNG. "Przyjmiemy niemiecką delegację w sprawie stworzenia
      przez Ukrainę, Polskę i Niemcy wspólnej firmy handlowej, która zajmie się
      sprzedażą gazu w Europie" - zapowiedział w Niemczech Aleksiej Iwczenko, prezes
      ukraińskiego koncernu naftowo-gazowniczego Naftohaz Ukrainy.

      Iwczenko dodał, że nowa spółka zajęłaby się eksportem gazu kaspijskiego ze złóż
      w Kazachstanie i Turkmenistanie. Państwa te mają jedne z największych w świecie
      złóż gazu, na dodatek bardzo taniego w wydobyciu.

      Kilka dni po wizycie szefa VNG w centrali Naftohazu z oficjalną wizytą na
      Ukrainę wybierają się ministrowie spraw zagranicznych Polski Adam Rotfeld i
      Niemiec Joschka Fischer. Ta wspólna wizyta ministrów ma pokazać Ukraińcom, że
      Unia Europejska o nich pamięta.

      Polskie przedstawicielstwo VNG ostrożnie wypowiada się o projekcie stworzenia
      wspólnej firmy z partnerami z Ukrainy i Polski.

      - W Kijowie będą prowadzone dwustronne rozmowy niemiecko-ukraińskie. Niedawno na
      konferencji energetycznej w Lipsku premier Ukrainy Julia Tymoszenko wyrażała
      zainteresowanie wykorzystaniem doświadczeń VNG w restrukturyzacji branży
      gazowej. Utworzenie wspólnej spółki handlowej z Ukrainą i Polską to dopiero
      pomysł. Oczywiście i Polska, i Niemcy chciałyby zapewnić sobie dostawy gazu po
      konkurencyjnych cenach - powiedział nam Bogumił Król z polskiego
      przedstawicielstwa VNG.

      - Oficjalnie rząd nie zna koncepcji takiej spółki - usłyszeliśmy od wiceministra
      gospodarki Jacka Piechoty.

      Energetyczna dyplomacja

      Więcej szczegółów przedstawia Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo.

      - W zeszłym roku podpisaliśmy porozumienie z VNG o utworzeniu spółek, które
      zajmą się handlem gazem i budową gazociągu pozwalającego przesyłać gaz z Niemiec
      do Polski i z Polski do Niemiec. Już wtedy VNG było zainteresowane możliwościami
      rozszerzenia naszej współpracy na Ukrainę. W zeszłym roku rozmowy na ten temat
      na Ukrainie nie przynosiły wyników. Dopiero w czasie rozmów, jakie prowadziliśmy
      w ukraińskim ministerstwie przemysłu paliwowego podczas wizyty premiera Marka
      Belki w Kijowie, nasze propozycje trójstronnej współpracy wzbudziły duże
      zainteresowanie - mówi "Gazecie" prezes PGNiG Marek Kossowski.

      Dodaje, że o rozwoju współpracy Polski i Ukrainy w branży gazowej premier
      Tymoszenko mówiła na konferencji prasowej po rozmowach z premierem Belką. - Mamy
      też informacje, że o powołaniu trójstronnej spółki rozmawiano w tym tygodniu
      podczas spotkania prezydenta Juszczenki z ministrem Fischerem i prezesem VNG. W
      ciągu dwóch tygodni powinno dojść do spotkania trzech firm w sprawie tego
      przedsięwzięcia - ujawnia Kossowski.

      Jego zdaniem w grę wchodzi współpraca przy wykorzystaniu podziemnych magazynów
      gazu na Ukrainie (największych w Europie po magazynach w Rosji), tranzyt gazu
      przez Ukrainę i Polskę do Europy, a także udział ukraińskiego partnera w
      rozbudowie i eksploatacji podziemnych magazynów gazu w Polsce i udział w spółce
      handlowej VNG i PGNiG.

      Przyszłość partnerstwa VNG i PGNiG nie została jednak dotąd rozstrzygnięta przez
      Ministerstwo Skarbu. - Od stycznia czekamy na zgodę ministerstwa na utworzenie
      tych spółek i jest już dla mnie zagadką, dlaczego trwa to tak długo - przyznaje
      Kossowski.

      Powołanie przez Naftohaz, PGNiG i VNG spółki do handlu gazem z Turkmenistanu
      stworzyłoby konkurencję dla Gazpromu. Pod koniec zeszłego roku Turkmenistan
      podniósł cenę gazu dla Ukrainy i Rosji z 42 do 58 dolarów za 1000 m sześc.
      Ukraina zgodziła się na podwyżkę, Rosja nie. W efekcie od początku roku Gazprom
      nie kupuje turkmeńskiego gazu - ujawniono w piątek w Aszchabadzie.

      Zdaniem rosyjskiego dziennika "Kommiersant" Gazprom mógłby się starać o
      utrzymanie monopolu na handel turkmeńskim gazem, blokując konkurencji dostęp do
      gazociągów. Jednak wtedy trafiłby pod ostrzał krytyki licznych nabywców
      azjatyckiego gazu w Europie.

      Deutsche Bank na Odessa - Brody

      W piątek w Kijowie odbyła się kolejna runda rozmów przedstawicieli Polski,
      Ukrainy i Unii Europejskiej na temat projektu dostaw do Europy kaspijskiej ropy
      naftowej przez przedłużony do Płocka rurociąg Odessa - Brody.

      W zeszłym roku poprzednie władze Ukrainy zgodziły się wynająć swój rurociąg na
      trzy lata do eksportu rosyjskiej ropy przez Morze Czarne. Nowe władze coraz
      częściej mówią o możliwości powrotu do pierwotnej koncepcji. Popiera ją Unia.
      Dostawy kaspijskiej ropy mogą zaspokoić potrzeby rafinerii w Europie Północnej,
      kiedy za kilka lat zaczną się wyczerpywać złoża na Morzu Północnym.

      Szanse na przedłużenie rurociągu Odessa - Brody do Polski wzrosły na początku
      roku, kiedy Europejski Bank Inwestycyjny stwierdził, że może udzielić
      preferencyjnych kredytów na tę inwestycję. W tym tygodniu Naftohaz podpisał w
      Berlinie umowę z Deutsche Bankiem w sprawie 2 mld euro kredytu. Umowa
      przewiduje, że ukraiński koncern ma prawo określać projekty, które będą
      traktowane jako priorytetowe przy wykorzystaniu kredytu. Pieniądze zostaną
      wykorzystane na modernizację ukraińskich nafto- i gazociągów oraz zwiększenie
      wydobycia gazu na Ukrainie.

      Według Interfax-Ukraina szef Naftohazu Aleksiej Iwczenko powiedział, że część
      kredytu zostanie wykorzystana także na zapewnienie dostaw kaspijskiej ropy dla
      rurociągu Odessa - Brody i jego przedłużenie do Płocka. Według Iwczenki Ukraina
      uzgodniła już udział Kazachstanu w tym projekcie.

      Kazachstan zainwestuje też w polsko-ukraińską spółkę Sarmatia powołaną do
      zbadania możliwości i ewentualnej budowy rurociągu z Ukrainy do Polski. "Jest to
      dla nas gwarancją, że ropa będzie dostarczana w kierunku Odessa - Brody i Brody
      - Płock" - cytowała słowa Iwczenki agencja Interfax-Ukraina.
      • bush_w_wodzie i: 13.03.05, 23:08
        gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,2598967.html
        ale sie pan kublik ozywil smile

        UE wsparła przedłużenie rurociągu z Ukrainy do Polski


        r e k l a m a


        Andrzej Kublik, ukroil.com 13-03-2005 , ostatnia aktualizacja 13-03-2005 18:09

        Komisja Europejska przyzna 2 mln euro na prace projektowe nad przedłużeniem
        rurociągu Odessa - Brody do Płocka i Gdańska.

        Taką decyzję podjęto w piątek podczas spotkania w Kijowie przedstawicieli
        Ukrainy, Polski i Komisji Europejskiej - poinformował Faouzi Bensarsa z Komisji
        Europejskiej. Projekt biznesplanu przedłużenia rurociągu z Ukrainy do Polski
        powinien być przygotowany do końca roku.

        O grant z UE ubiegać się będzie polsko-ukraińska spółka Sarmatia zajmująca się
        kwestiami przedłużenia rurociągu Odessa - Brody z Ukrainy do Polski.
        Udziałowcami tej spółki są państwowe firmy Ukrtransnafta oraz PERN Przyjaźń.
        Zakłada się jednak, że na przedłużenie rurociągu z Ukrainy do Polski pieniądze
        wyłożą prywatni inwestorzy. Bensarsa stwierdził, że inwestycją w przedłużenie
        rurociągu zainteresowane są Europejski Bank Inwestycyjny oraz Europejski Bank
        Odbudowy i Rozwoju. Aleksander Todijczuk, doradca sekretarza stanu Ukrainy,
        oszacował koszty przedłużenia rurociągu z Ukrainy do Polski na 400-500 mln euro,
        włączając w to rekompensaty dla właścicieli polskich gruntów, które byłyby
        wykorzystywane w czasie budowy rury.

        Rurociąg Odessa - Brody wybudowano, aby dostarczać do Europy surowiec ze złóż w
        basenie Morza Kaspijskiego. W listopadzie 2003 r. rządy Polski i Ukrainy
        podpisały umowę o przedłużeniu rurociągu do Polski i dostawach kaspijskiej ropy.
        W połowie zeszłego roku władze Ukrainy zgodziły się jednak przekazać rurociąg na
        trzy lata do eksportu rosyjskiej ropy naftowej przez Morze Czarne. W piątek
        premier Ukrainy Julia Tymoszenko stwierdziła, że rurociągu nie opłaca się
        użytkować w taki sposób i dlatego rząd Ukrainy będzie pracował nad
        wykorzystaniem rurociągu do dostaw z Odessy do Brodów oraz nad przedłużeniem
        rurociągu do Gdańska. Tymoszenko dodała, że zainteresowany jest tym
        rosyjsko-brytyjski koncern TNK-BP, który obecnie eksportuje swoją syberyjską
        ropę ukraińskim rurociągiem.

        Aleksander Gudyma, który w ukraińskim parlamencie zajmuje się kwestiami
        energetyki, zaproponował utworzenie międzynarodowego konsorcjum, które
        zarządzałoby na Ukrainie rurociągiem Odessa - Brody i powiązanym z nim
        terminalem morskim Piwdenny w Odessie. Zdaniem Gudymy firma Ukrtransnafta
        powinna mieć 50 proc. plus jedną akcję konsorcjum. Resztę udziałów, w pakietach
        po 16,66 proc., mogłyby objąć firmy-właściciele złóż ropy naftowej z Rosji i
        Kazachstanu, firmy z USA i Kazachstanu, do których należą złoża ropy kaspijskiej
        oraz w kolejnym pakiecie - odbiorcy ropy i instytucje finansowe.
        • robisc to wszystko zbieg okolicznosci, nieprawdaz? 13.03.05, 23:25
          bush_w_wodzie napisał:

          > gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,2598967.html
          > ale sie pan kublik ozywil smile

          Ktos musi miec w reku mocne kwity, jezeli Kwasniewski az tak sie wystraszyl
          komisji i nie zdziwilbym sie, gdyby to byl Miller. Zaczynam wierzyc powoli w
          spiskowe torie Przecinka, ze helikoptery rzadko spadaja bez powodu. Tajemnicze
          "studia" Millera tez daja do myslenia. Czyzby byly premier nie czul sie w kraju
          bezpiecznie?

          Bush - zapoczatkowales prawdziwe sledztwo dziennikarskie. Nie wiem kim jestes,
          ale robisz to dobrze. Czuje, ze bedzesz mial o czym jeszcze pisac.
          • bush_w_wodzie kolejne zbiegi okolicznosci: siwiec i wybory na ua 14.03.05, 01:05
            `nie bedzie rewolucji'

            www.mareksiwiec.pl/modules.php?name=bruksela
            Środa, 27 października 2004 r.

            WYBORY NA UKRAINIE

            Siwiec (PSE). Panie Przewodniczący, Pan Verheugen dobrze opisał to, co dzieje
            się na Ukrainie, bo używał barw szarych. My często używamy barw białych, tak jak
            mówią chętnie władze ukraińskie, albo barw czarnych, tak jak mówi opozycja.
            Wszystko jest albo źle, albo dobrze. Na Ukrainie wszystko jest albo trochę
            dobrze, albo trochę źle.

            Będę przewodził misji obserwacyjnej Parlamentu i mogę obiecać, że jedziemy tam z
            dobrym przesłaniem. Chcemy pomagać Ukraińcom w budowaniu demokracji i
            przestrzeganiu zasad. Nie jedziemy popierać kogokolwiek, jedziemy patrzeć na to,
            jak będą przebiegać wybory. Chcemy, aby te europejskie standardy docierały do
            społeczeństwa ukraińskiego - taki jest cel naszego wyjazdu.

            Trzeba pamiętać o tym, że w tych wyborach ukraińskich nie będzie rewolucji. Nie
            ma nastroju wśród społeczeństwa ukraińskiego, który by można nazwać nastrojem
            oczekiwania rewolucyjnych zmian. Nie wierzę w to, że Juszczenko, jeśli wygra,
            będzie nośnikiem rewolucyjnych zmian, ani że Janukowycz, jeżeli wygra, będzie
            alter ego prezydenta Kuczmy.


            -------------

            `nie bylo falszerstw w i turze':

            za summa zdarzen zakowskiego:

            tvp.pl/2773,20050123165929.strona

            J.Ż.: Ale ja mam cytat. „Nie spotkaliśmy jednego przypadku fałszowania wyborów
            na Ukrainie”.

            M.S.: A kiedy to było powiedziane?

            J.Ż.: To było 4 listopada mówione.

            M.S.: Czyli po pierwszej turze wyborów. I nie stwierdzono wtedy, dwa dni po
            powrocie z Ukrainy, a konkretnie jeden dzień, bo nie stwierdzono. I powiedziałem
            dalej, że tak długo, jak nie zostanie stwierdzone przez obserwatorów, którzy
            pracują... My nie mamy prawa...

            J.Ż.: Jak to? Przecież w tym samym czasie obserwatorzy mówili o nadużyciach, w
            radiach, w telewizji.

            M.S.: Nie, proszę pana. Ja byłem obserwatorem, ja dysponowałem wiedzą zebraną
            przez tych obserwatorów.
            ...
    • bush_w_wodzie `przyjaciel ukrainy' 14.03.05, 01:58
      przetarg na hute czestochowa byl przez ukraincow traktowany jako czesc
      transakcji wiazanej z budowa rurociagu do plocka. tymczasem polski rzad i palac
      rzucaja ukraincom klody pod nogi. jak zwykle - wbrew oficjalnym deklaracjom.
      wymowny fragment:

      "Jest luty 2003. Związek Przemysłowy Donbasu zgłasza chęć zakupu Huty
      Częstochowa. Kontrkandydatem jest hinduski koncern LNM. Komisja konkursowa
      uznaje, że oferta Ukraińców jest lepsza. Ale ministerstwo skarbu unieważnia jej
      decyzję."


      wiecej o rurze hucie i palacu:

      ------------------

      www.gazetapolska.pl/?gp=,1,041201,kr,lis,,,kr_lis
      <...>

      Nie ruszyliśmy łopatą

      "Czy w Polsce chociaż ruszono łopatą, aby rozpocząć budowę ropociągu w kierunku
      Brodów? Czy wydzielono w budżecie na to jakieś pieniądze?" - pytał ukraiński
      prezydent Leonid Kuczma w maju tego roku.

      Powstanie rurociągu Odessa-Brody-Gdańsk to dla Ukrainy szansa na integrację z
      Zachodem. Dla Polski oznacza uniezależnienie się od dostaw rosyjskiej ropy. I
      dobry interes na tranzycie.

      Pomysł wybudowania rurociągu powstał w 1994 r. W 2001 r. Ukraina zakończyła
      budowę swojej części. Polska nie zbudowała nic.

      Aby ropa mogła płynąć do Polski, po stronie ukraińskiej trzeba jeszcze wybudować
      odcinek długości 104 km, a po stronie polskiej - 450 km, licząc od granicy do
      Płocka. W maju 2003 Polska, Ukraina i Komisja Europejska podpisały w tej sprawie
      deklarację polityczną, potem Polska z Ukrainą porozumiały się co do przedłużenia
      rury do Płocka.

      W praktyce do dziś nie dzieje się nic. Zdaniem Witolda Michałowskiego, redaktora
      naczelnego pisma "Rurociągi", winę za to, że rury nie ma, ponoszą polscy
      politycy, w tym prezydent Kwaśniewski. - Wszędzie na świecie rurociągi
      traktowane są jako inwestycje strategiczne, o takich sprawach decydują
      prezydenci. Tymczasem kilka lat temu w Rzeszowie Kwaśniewski i SLD-owski
      wiceminister gospodarki Błasiak opowiadali, że w tej sprawie powinny zdecydować
      tylko argumenty finansowe - mówi Michałowski.

      Efekt jest taki, że póki co ukraińską rurą płynie ropa rosyjska. W lipcu tego
      roku Rosjanie dopięli swego i podpisali z Ukrainą umowę na użytkowanie rury
      przez trzy lata.

      Taśmy Dochnala i Ukraina

      Klasycznym przykładem, jak ludzie Kwaśniewskiego i SLD, publicznie deklarując
      wspieranie Ukrainy, w rzeczywistości jej szkodzili, jest sprawa prywatyzacji
      Huty Częstochowa.

      Jest luty 2003. Związek Przemysłowy Donbasu zgłasza chęć zakupu Huty
      Częstochowa. Kontrkandydatem jest hinduski koncern LNM. Komisja konkursowa
      uznaje, że oferta Ukraińców jest lepsza. Ale ministerstwo skarbu unieważnia jej
      decyzję.

      Huta Częstochowa jest dla Ukraińców bardzo ważna - otwiera ukraińskiej stali
      drogę do Europy. Ukraina, nie będąc członkiem UE, może eksportować tylko
      niewielką jej część. Ograniczają to wyznaczone przez UE kontyngenty. A stal
      wyprodukowana w Polsce może być sprzedawana w Unii bez ograniczeń.

      Gdy decydują się losy transakcji, politycy nieprzychylni ukraińskiemu koncernowi
      mówią o jego mafijnych korzeniach. To prawda, ale tylko częściowa. Zachodni
      eksperci są zdania, że firma - jak na warunki dawnego ZSRR - ucywilizowała się.
      Wymusiła to m.in. współpraca ze szwajcarskim koncernem. Bartłomiej Sienkiewicz z
      Ośrodka Studiów Wschodnich podkreśla, że mając do wyboru rosyjski Gazprom i
      Donbas, bez wahania wybrałby Ukraińców.

      Do podobnych wniosków doszli Węgrzy, którzy zgodzili się, by Donbas do spółki ze
      Szwajcarami kupił węgierska Hutę Dunaffer.

      W tym okresie interesy Donbasu - którego protektorem jest premier Janukowycz -
      nie kojarzą się wcale z uległością wobec Rosji. Przeciwnie, to ludzie Donbasu
      widzą interes w powstaniu rurociągu Odessa-Brody-Gdańsk.

      Decyzja polskich władz budzi wściekłość na Ukrainie. Ołeksander Pyłypenko, jeden
      z dyrektorów Donbasu, ironizuje: "Trzeba było zrobić przetarg na zdobycie
      przychylności pana Szarawarskiego. Tak nie robią w Europie, tak robią w Zimbabwe".

      Wiceminister Szarawarski tłumaczy, że zgodnie z europejskimi zobowiązaniami nie
      możemy zwiększać produkcji w hutach objętych pomocą państwa, czego chcieli
      Ukraińcy. Ale okazuje się, że częstochowskiego zakładu nie ma na liście firm
      korzystających z takiej pomocy. Wymijające odpowiedzi daje minister Siwiec,
      prawa ręka Aleksandra Kwaśniewskiego: - Nie chciałbym powiedzieć, że od tego
      przetargu zależą stosunki z Ukrainą.

      Rzecznikiem prasowym hinduskiego koncernu był Antoni Styrczula, były rzecznik
      Kwaśniewskiego i związany z Ordynacką prezes Radia dla Ciebie, doradca zarządu
      spółki Larchmont Capital, należącej do lobbysty Marka Dochnala. Z głośnych taśm
      ujawnionych przez media przy okazji sprawy posła Pęczaka można wysnuć wniosek,
      że Dochnal lobbował na rzecz LNM w sprawie Huty Częstochowa, zaś Pęczak miał mu
      załatwić w tej sprawie "dojście" do ministra skarbu Kaniewskiego.

      Hałas wokół sprawy spowodował, że ministerstwo ostatecznie unieważniło przetarg.
      Wkrótce czeka nas kolejny. Nawet jeśli Ukraińcy wygrają, już ponieśli potężne
      straty.
    • bush_w_wodzie huta czestochowa -cd 14.03.05, 02:36
      Sprzedaż Huty Częstochowa Mittal Steelowi będzie katastrofą dla polskiej
      polityki wschodniej.

      Rozmawiał Konrad Niklewicz 2005-02-25 09:48:56

      Z punktu widzenia księgowego

      - Sprzedaż Huty Częstochowa Mittal Steelowi będzie katastrofą dla polskiej
      polityki wschodniej - przestrzega Bartłomiej Sienkiewicz, współzałożyciel
      Ośrodka Studiów Wschodnich, analityk i publicysta

      Konrad Niklewicz: Ukraiński Związek Przemysłowy "Donbasu" przegrał przetarg o
      Hutę Częstochowa. Czy to będzie miało wpływ na stosunki Polski z Ukrainą?

      Bartłomiej Sienkiewicz: To katastrofa dla polskiej polityki wschodniej.
      Poprzedni przetarg odbył się w bardzo niejasnych okolicznościach. Musiała to
      przyznać nawet strona polska, wycofując się z jego rozstrzygnięcia. Teraz
      powtórnie wygrywa Mittal - a miejmy nadzieję, że tym razem procedury są w
      porządku i decydującą sprawą jest cena.

      Jednak ja mam pytanie: czy w tę cenę, którą zaproponował Mittal, jest wliczona
      także przyszłość dywersyfikacji polskiego zaopatrzenia w ropę, czyli rurociąg
      Odessa-Brody? Czy w tę cenę jest wliczona rola polskich inwestorów na ukraińskim
      rynku i domaganie się ochrony dla polskich akcjonariuszy w przedsiębiorstwach
      mieszanych na Ukrainie? Czy w tę cenę są wreszcie wliczone dobre i poprawne
      stosunki z nowym prezydentem Ukrainy Wiktorem Juszczenką?

      Juszczenko oficjalnie poparł inwestorów z Donbasu w tej transakcji. To był
      jedyny wypadek, w którym Juszczenko wypowiedział się na polsko-ukraińskie tematy
      gospodarcze, od momentu objęcia prezydentury!

      Więc jeśli to wszystko było wliczone w cenę - to w porządku. Jeśli jednak nie,
      to mam poważne wątpliwości co do sensu tej transakcji. Jeżeli decyzja została
      podjęta tylko w myśl logiki księgowego polegającej na tym, że ten kto daje
      więcej, dostaje kawałek toru - to polską polityką gospodarczą rządzą księgowi o
      małym rozumku.

      Od państwa wymaga się podejmowania decyzji, w tym gospodarczych, które często
      dokonują się na przecięciu wielu wątków. Nie tylko gospodarczych, ale także
      politycznych.

      Może jednak Ukraińcy będą pamiętać o roli, jaką Polska odegrała w pomarańczowej
      rewolucji?

      - O czym my mówimy? Jeśli liczymy na to, że przez następne lata Ukraińcy będą tę
      pomoc zachowywali we wdzięcznej pamięci, to jesteśmy w błędzie. Każdy miesiąc tę
      pamięć rozmywa.

      Polscy inwestorzy i polskie interesy gospodarcze, które wypełniają realną
      treścią stosunki dwóch państw, wymagają innego podejścia. Kolejny duży polski
      inwestor z Polski, który pojawi się nad Dnieprem, usłyszy, że "myśmy już
      próbowali z wami robić interesy". W takich krajach jak Ukraina tego rodzaju
      transakcje są szczególnie rozpatrywane w kategoriach politycznych i
      międzynarodowych. Popełniamy piramidalny błąd.

      Czy powinniśmy się spodziewać oficjalnych protestów Kijowa?

      - One się pojawią. Może czas złagodzi to wydarzenie, ale raz powstałej szkody
      całkowicie naprawić się nie da. Od lat się mówi, że Ukraina jest priorytetem
      polskiej polityki zagranicznej. Oto mieliśmy pierwszą okazję od lat wypełnienia
      tego "priorytetowego partnerstwa" jakąś realną treścią. Bo Cmentarz Orląt
      Lwowskich oraz kolejne uściski prezydentów to nie jest żadna treść.

      Mogliśmy związać z Polską tę część oligarchii ukraińskiej, która jest
      akceptowana przez nowe władze Ukrainy, która sprawnie porusza się po rynkach
      międzynarodowych, która posiada swój ciężar i polityczny, i gospodarczy na
      tamtym rynku. Ona mogła by być promotorem polskich przedsięwzięć na Ukrainie. I
      oto w kluczowym momencie okazuje się, że to wszystko jest nieistotne.

      Rząd Marka Belki na jakąś politykę musi się zdecydować. Bo chyba nikt nie wierzy
      w to, że nie ma wpływu na tę transakcję...
    • bush_w_wodzie dlaczego mittal? - zaskoczony piechota 14.03.05, 02:39
      Huta Częstochowa: Dlaczego Mittal?

      25.02.2005 07:14 - Gazeta Wyborcza


      Nawet przedstawiciele rządu są zaskoczeni decyzją o udzieleniu Mittal Steel
      wyłączności na negocjacje w sprawie kupna Huty Częstochowa.


      - Jestem całkowicie zaskoczony tą decyzją. Dowiedziałem się o niej z telewizji,
      i to w chwili, gdy siedziałem w telewizyjnym studiu - powiedział Gazecie
      Wyborczej wiceminister gospodarki Jacek Piechota.

      Przyznał, że obawia się reakcji strony ukraińskiej. - Właśnie mam jechać do
      Kijowa rozmawiać o strategicznym dla Polski ropociągu Odessa-Brody. Nie
      chciałbym, żeby decyzja w sprawie huty była zagrożeniem dla naszych planów. Mam
      poważne wątpliwości, czy zostały wzięte pod uwagę wszystkie kwestie związane z
      tą sprzedażą - dodał Piechota.

      Zapowiedział, że o nowym potencjalnym kryzysie w stosunkach polsko-ukraińskich
      będzie rozmawiał z premierem.

      A jest się czego obawiać. Decyzja może wywołać na Ukrainie burzę. Ofertę Donbasu
      wspierał prezydent Wiktor Juszczenko.

      - To niedobrze, że Donbas przegrał pierwszy etap przetargu, bo to bardzo ważna
      sprawa dla współpracy polsko-ukraińskiej - powiedział "Gazecie" Anatolij
      Matwiejenko, deputowany partii premier Julii Tymoszenko. - Dla Ukrainy Huta
      Częstochowa to brama do Europy. Oczywiście zależy nam na tym, aby prywatyzacja
      odbyła się w przejrzysty i uczciwy sposób, ale ta sprawa ma przecież nie tylko
      gospodarcze, lecz także polityczne znaczenie. Myślę, że ukraiński rząd powinien
      interweniować kanałami dyplomatycznymi.

      Resort skarbu stara się uspokajać sytuację. Tłumaczy, że za ocenę ofert i wybór
      zwycięskiej był odpowiedzialny zarząd Towarzystwa Finansowego "Silesia" -
      formalnego właściciela huty. I dlatego resort skarbu nie chce komentować wyboru
      Mittala.

      Jednak to właśnie Skarb Państwa ma ponad 99 proc. udziałów w TF Silesia. -
      Resort brał udział w ustalaniu warunków przetargu. Nie brał jednak udziału w
      procesie oceny ofert. To była odpowiedzialność zarządu Silesii - mówi Agnieszka
      Dłuska z biura prasowego MSP. I próbuje uspokajać: - Nawet jeśli Mittal Steel
      wynegocjuje wszystkie szczegóły umowy, to i tak ostateczną decyzję o
      sfinalizowaniu transakcji podejmie minister skarbu. Bo to on jest "walnym
      zgromadzeniem" w Silesii.

      Prócz TF Silesia organizatorem przetargu była też sama Huta Częstochowa. W skład
      zespołu przetargowego weszli też wierzyciele.
      • robisc Re: dlaczego mittal? - zaskoczony piechota 14.03.05, 21:53
        No coz trzeba sie wywiazac ze "zobowiazan". Widocznnie Kwasniewski bardziej boi
        sie Mittala, niz lizacego rany po klesce Janukowicza, Donbasu.
        Bush, czy to czasem nie Ty takze chwaliles w swoim czasie Kwasa za udzial w
        Pomaranczowej rewolucji? Bo dzis jego udzial wydaje sie jakby mniej bezinteresowny.

        A o Mittalu pisalem wczesniej:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=10955588&v=2&s=0
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=11882172&v=2&s=0

        o sprawie bylo tez w tym watku

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=10710224&a=11135104
        • bush_w_wodzie kasa to nie wszystko 14.03.05, 21:58
          takie naiwne haslo w tak cynicznym watku? a jednak. zeby korzystac z kasy trzeba
          np zyc i byc wolnym


          robisc napisa?:

          > bush_w_wodzie napisa?:
          >
          > > Huta Cze;stochowa: Dlaczego Mittal?
          >
          > No coz trzeba sie wywiazac ze "zobowiazan". idocznnie Kwassniewski
          > bardziej boi sie Mittala niz lizacy rany po klesce Janukowicza Donbas.


          w `spiskowej hipotezie relacji prezia z ukraina' ktora sobie buduje przyjmuje ze
          pierwszoplanowym motywem w relacjach z ukraina bylo zwodzenie ukraincow
          obietnicami i popychanie ich w kierunku rosji. torpedowanie wszystkich wspolnych
          przedsiewziec. tu chodzi o przyszlosc calego regionu. to jest poziom wyzszy niz
          jakakolwiek kasa moglaby osiagnac.

          dlatego sadze ze lapowki poszly w ruch dopiero po podjeciu decyzji kto wygra
          przetarg




          > Bush, czy to czasem
          > nie ty takze chwiles w swoim czasie Kwasa za udzial w Pomaranczowej rewolucji?
          > Bo dzis jego udzial wydaje sie jakby mniej bezinteresowny.


          moglo tak byc bo udzial polski we wspieraniu pomaranczowych jest spory a
          zognskowal sie ten udzial ostatecznie w negocjacjach w ktorych bral udzial k.
          ciagle usiluje to wpasowac w moj schemat i nie jestem w pelni zadowolony.
          wypowiedzi kwasniewskiego sprzed wyborow sa neutralne (choc w jednej mowi ze
          juszczenko jest jak kuczma a janukowycz to taki pragmatyczny menager!). siwca
          natomiast bardziej wyraziscie prorosyjskie.

          oczywiscie mediacja kwasniewskiego nie byla raczej kluczowym elementem. nie
          zmienia to faktu ze pojechal... bush deklarowal ze mu ufa i traktowal go jak
          swojego emisariusza.

          byc moze k nie mogl zachowac sie inaczej. moze byla presja ze strony msz czy
          usa. moze nie mogl zbyt otwarcie opowiedziec sie po stronie rosji. mysle ze rola
          solany byla w istocie wazniejsza. ale jednak pojechal a pomaranczowi wygrali


          pytanie: dlaczego mittal? pozostaje bez odpowiedzi. rzad udaje ze nie ma wplywu
          na przetarg. pkn orlen nadal grymasi na kaspijska rope. w pesymistycznym
          scenariuszu to by oznaczalo ze promoskiewski uklad nadal usiluje realizowac
          swoje zadania. pomimo wszystko
          • robisc Re: kasa to nie wszystko 14.03.05, 23:43
            bush_w_wodzie napisał:

            > pytanie: dlaczego mittal? pozostaje bez odpowiedzi.

            Poniewaz to Hindus, to podtrzymuje teze, ze w gre wchodza wylacznie duze
            pieniadze. Sprawa Szarawarskiego nieco przycichla, ale jeszcze wyplynie,
            szczegolnie, ze w prywatyzacji PHS maczal palce Dochnal...Obawiam sie tylko, czy
            Dochnal nie popelni czasem "samogojstwa".

            rzad udaje ze nie ma wplywu
            > na przetarg. pkn orlen nadal grymasi na kaspijska rope. w pesymistycznym
            > scenariuszu to by oznaczalo ze promoskiewski uklad nadal usiluje realizowac
            > swoje zadania. pomimo wszystko

            Brak dowodow. Chyba, ze Jarek Kaczynski ma racje...
    • bush_w_wodzie przypadki chodza po ludziach 15.03.05, 17:18
      moze to bez zwiazku...

      Niewygodni świadkowie
      15.03.2005 16:29 (aktualizacja 16:54)
      Niebezpiecznie jest wiedzieć za dużo o śmierci gen. Papały
      Niebezpiecznie jest wiedzieć za dużo o śmierci gen. Papały / arch. RMF
      Potwierdziła się informacja o śmierci w niewyjaśnionych okolicznościach 12 osób
      związanych z morderstwem generała Marka Papały.

      Chodzi o dwanaście osób pochodzących ze środowisk przestępczych.

      Wątek ich udziału w przygotowaniu morderstwa przewijał się w prowadzonym przez
      prokuraturę śledztwie. Mieli oni być namawiani do zabicia generała lub
      wiedzieli, że ma do niego dojść.

      Wszyscy zginęli w ciągu 7 lat w porachunkach gangsterskich lub popełnili
      samobójstwo. Prokuratura i policja milczy na temat ewentualnych zleceniodawców,
      którym mogło zależeć na usunięciu wszelkich świadków, mających wiedzę na temat
      tego morderstwa.
    • bush_w_wodzie fozz mazur kuna zagiel baranina 16.03.05, 17:22
      Powiązania Mazura
      16.03.2005 16:21 (aktualizacja 16:33)
      Edward Mazur w ostatnich tygodniach przed morderstwem Papały spotykał się w
      Wiedniu z gangsterem "Baraniną". To tam obaj mogli zaplanować zabójstwo
      komendanta policji. Mazur miał też ścisłe kontakty z FOZZ-em.

      Przyznał to reporterce RMF Grzegorz Żemek, szef Funduszu. Żemek przekonuje, że
      nie były to żadne przestępcze kontakty. Mazur był rzekomo tylko kontrahentem
      FOZZ-u - "FOZZ pożyczał pieniądze od firmy Cargill, której przedstawicielem w
      Polsce był pan Mazur".

      Co ciekawe, firma Cargill sprzedawała zboże. Po co więc handlarz pszenicą miałby
      pożyczać pieniądze funduszowi skupującemu długi? Czy tylko do tego ograniczały
      się te kontakty - najprawdopodobniej nie. Według nieoficjalnych informacji
      reporterki RMF, Mazur wyprowadził z FOZZ-u do Stanów Zjednoczonych milion dolarów.

      Polonijny biznesmen miał także bardzo ciekawe grono znajomych. Należeli do niego
      biznesmeni z tak zwanego układu wiedeńskiego - pracodawcy szpiega Ałganowa -
      biznesmeni Kuna i Żagiel. Być może dzięki nim Mazur poznał "Baraninę". Biznesmen
      mógł planować zabójstwo Papały właśnie z Jeremiaszem Barańskim. Prokuratura ma
      dowody na to, że ludzie "Baraniny" obserwowali przed śmiercią Papałę. Jeden z
      jego "żołnierzy" potem zginął, a "Baranina" popełnił samobójstwo.
    • bush_w_wodzie sprawa na najwyzszym szczeblu? 16.03.05, 17:24
      biedny edzio et consortes. tak to jest jak sie wlazi w droge teksanskim nafciarzom

      -----------

      Ekstradycja Edwarda M. w rękach Condoleezzy Rice

      Zobacz powiększenie
      Condoleezza Rice
      Fot. J. SCOTT APPLEWHITE AP


      • Zabójstwo Papały: sprawa Edwarda M.


      IAR 16-03-2005, ostatnia aktualizacja 16-03-2005 09:30

      Decyzję w sprawie ewentualnej ekstradycji do Polski Edwarda M. podejmie
      amerykańska sekretarz stanu Condoleezza Rice.

      -------------
    • bush_w_wodzie prezydent ukrainy i ministrowie spr. zagranicznych 22.03.05, 20:45
      Odessa - Brody, dyplomacja naftowa


      qub, ukroil.com.ua 22-03-2005, ostatnia aktualizacja 22-03-2005 18:27

      Trwają dyplomatyczne zabiegi w sprawie przedłużenia rurociągu Odessa-Brody do
      Gdańska i dostaw kaspijskiej ropy tym połączeniem

      Sprawa była jednym z tematów poniedziałkowych rozmów prezydenta Ukrainy Wiktora
      Juszczenki z szefami dyplomacji Polski i Niemiec Adamem Rotfeldem i Joschką
      Fischerem. Na konferencji prasowej Juszczenko zapowiedział, że w najbliższych
      dniach będzie rozmawiać z amerykańskimi koncernami, które eksploatują złoża i
      rurociągi w Kazachstanie, o dostawach surowca dla ukraińskiej rury. Według
      Juszczenki efektywne działanie rurociągu Odessa - Brody wymaga dostaw około 10
      mln ton ropy rocznie. To znaczące dostawy, mniej więcej dwa razy większe od
      rocznego zapotrzebowania na ropę rafinerii Lotos w Gdańsku.

      Z miejsca spotkało się to z ripostą Moskwy. W poniedziałek na konferencji
      prasowej w stolicy Rosji German Chan, dyrektor wykonawczy rosyjsko-brytyjskiego
      koncernu TNK-BP, stwierdził, że nie wierzy w ekonomiczny sens przedłużenia
      ukraińskiej rury do Polski. TNK-BP w zeszłym roku dostał od poprzednich władz w
      Kijowie prawo do eksportu przez trzy lata rurociągiem Odessa - Brody surowca ze
      złóż na Syberii.

      Niedawno premier Ukrainy Julia Tymoszenko informowała, że TNK-BP jest skłonne
      wziąć udział w przedłużeniu rurociągu do Polski. W poniedziałek German Chan
      stwierdził, że koncern może tylko uczestniczyć w ekonomicznej ocenie takiego
      projektu.

      TNK-BP ma jednak problemy z wypełnieniem zobowiązań wobec Ukrainy. Rocznie z
      Brodów do Odessy miało płynąć na eksport 9 mln ton rosyjskiej ropy. Według Chana
      w grafiku zapewniono tranzyt tylko 1,8 mln ton, a więcej może popłynąć, jeśli
      Ukraina spełni kolejne warunki: obniży stawki opłat za tranzyt rosyjskiej ropy i
      stawki ceł na eksport ropy, a ponadto pogłębi dojście do terminalu naftowego w
      Odessie.
      • robisc odessa-brody cd 24.03.05, 20:59
        2005.03.24 10:21
        Chevron i Texaco rozmawiają z PERN-em o przedłużeniu ropociągu Odessa-Brody

        Amerykańskie koncerny paliwowe Chevron i Texaco prowadziły rozmowy z
        Przedsiębiorstwem Eksploatacji Rurociągów Naftowych Przyjaźń (PERN) na temat ich
        ewentualnego udziału w projekcie przedłużenia ropociągu Odessa-Brody do Płocka,
        powiedział prezes PERN-u Wojciech Tabiś, cytowany przez czwartkowy „Parkiet”.
        Według niego, odcinek ten kosztowałby 2 mld zł i zacząłby transportować ropę za
        3 lata.

        Inwestycja ta zwróciłaby się w 7-8 lat, uważa Tabiś.

        „Ostatnie zmiany polityczne na Ukrainie spowodowały, że projekt transportu ropy
        kaspijskiej do Płocka i później do Gdańska, zaczyna nabierać realnych kształtów.
        Ukraiński rząd zapowiedział, że będzie dążyć do realizacji pierwotnych planów
        przesyłania rurociągiem surowca z Kazachstanu i Azerbejdżanu, a nie jak teraz –
        z Rosji” – powiedział prezes PERN-u.

        Przetarg na doradcę przy projekcie, którego wybierze Unia Europejska, ma zostać
        ogłoszony w maju, dodał.

        Wstępne zainteresowanie finansowaniem tego przedsięwzięcia wyraził wcześniej
        Europejski Bank Inwestycyjny.

        Według Tabisia, PKN Orlen i Grupa Lotos mogą być zainteresowane projektem
        dopiero wtedy, gdy będą chciały kupować kaspijską ropę.

        Najpierw jednak PERN i jego ukraiński partner, Ukrtransnafta będą szukać
        nabywców kaspijskiej ropy w Europie Zachodniej i USA.

        „Prowadzono rozmowy z Chevronem, niedawno też z ConocoPhillips. Koncerny te
        mogłyby stanowić zarówno stronę podażową, jak i popytową” – powiedział Tabiś.

        „Parkiet” napisał, że przedłużenie odcinka ropociągu do Polski będzie opłacalne,
        jeśli przesył ropy będzie wynosić co najmniej 15 mln ton ropy. „Ze wstępnych
        szacunków wynika, że znajdą się nabywcy na 20-25 mln ton ropy rocznie” – czytamy
        w gazecie.

        Budowa rurociągu Odessa-Brody została zakończona w 2001 roku. Ropociąg ma 674 km
        długości i może obecnie transportować 14,5 mln ton ropy rocznie z możliwością
        zwiększenia przepustowości do 45,0 mln ton.

        Zasobność złóż w rejonie Morza Kaspijskiego jest szacowana na 50-70 mld baryłek,
        a produkcja mogłaby w perspektywie długoterminowej wynieść około 3% światowych
        dostaw ropy.

        www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/20050324/91964/
        • robisc tajemnicza spolka Sarmatia 26.03.05, 10:14
          Plany rurociągu Odessa - Brody - Płock będą gotowe jesienią
          Ropa z Ukrainy dopłynie nad Wisłę

          Na przełomie 2008 i 2009 roku powinien dotrzeć do Polski pierwszy transport
          kaspijskiej ropy dzięki wybudowaniu rurociągu z Ukrainy.



          Polsko-ukraińska spółka Sarmatia, powołana przez PERN Przyjaźń i Ukratransnaftę
          otrzymała już 2 mln euro z Unii na przygotowanie biznesplanu ropociągu. W maju
          wybierze firmę konsultingową, która opracuje dokument. Chodzi o inwestycję za
          400 - 450 mln euro, która daje możliwość transportu ropy z rejonu Morza
          Kaspijskiego do Europy. Rurociąg ma znaczenie polityczne, stwarzając szansę na
          alternatywę dla dostaw ropy rosyjskiej na stary kontynent.

          Przygotowanie szczegółowego projektu i zorganizowanie finansowania inwestycji
          potrwa ok. 15 - 18 miesięcy. Wszystko wskazuje na to, że prace mogłyby rozpocząć
          się pod koniec 2006 roku. Budowa potrwa minimum 2 lata, a termin zakończenia
          zależy m.in. od uzyskania zgody na wykorzystanie terenów pod budowę.

          Szczególne znaczenie ma też, czy do udziału w projekcie uda się przekonać firmy,
          które wydobywają kaspijską ropę - przede wszystkim amerykański Chevron Texaco i
          kazachski narodowy koncern KazMunaiGaz. Z naszych informacji wynika, że w maju
          zaplanowano spotkanie na temat współpracy z udziałem ich przedstawicieli, a
          także rządów Polski i Ukrainy oraz spółki Sarmatia.

          Polsko-ukraińska firma będzie starała się też uzyskać wsparcie z europejskich
          instytucji finansowych, na przykład Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju. Ani
          PERN, ani Ukratransnafta samodzielnie nie byłyby w stanie sfinansować
          przedsięwzięcia.

          Zabiegi o budowę połączenia z Ukrainy do Polski trwają od kilku lat.
          Ukratransnafta wybudowała cztery lata temu rurociąg z portu w Odessie do Brodów.
          To właśnie z tej miejscowości do Płocka miałby być poprowadzony nowy rurociąg.
          Ropa do Odessy będzie transportowana tankowcami z portu w Noworosyjsku.

          Brody leżą na trasie południowej nitki ropociągu Przyjaźń, biegnącego z Rosji do
          Europy Zachodniej, Płock natomiast znajduje się na trasie północnej nitki tegoż
          rurociągu. Odcinek do Płocka liczyć będzie ponad 540 km. (Do granicy z Polską
          trzeba wybudować odcinek o długości ok. 90 km, a do Płocka - dalsze 460 km). Na
          początek transportować ma 15 mln t ropy rocznie, docelowo ok. 25 mln t.

          Przygotowania do inwestycji nabrały przyśpieszenia w ostatnich miesiącach - po
          zmianie władzy na Ukrainie. Poprzednia ekipa rządząca pod naciskiem strony
          rosyjskiej zgodziła się na wykorzystanie istniejącego rurociągu Odessa - Brody
          do transportu rosyjskiej ropy na południe Europy. W tym roku korzystając z
          zawartej w 2004 r. umowy rosyjskie firmy zamierzają przetransportować ok. 9 mln
          t ropy do portu w Odessie, a stamtąd dalej tankowcami do Europy. W ten sposób
          odwrócony został kierunek transportu, na czym szczególnie zależało stronie
          rosyjskiej. Rurociąg Odessa - Brody może transportować do 15 mln t ropy rocznie.
          A.ŁA


          www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050325/ekonomia/ekonomia_a_15.html
    • klip-klap gazociag bursztynowy 24.03.05, 10:55
      Belka/ O liście w sprawie gazociągu bursztynowego

      23.03.2005 Bruksela (PAP) - Premier Marek Belka uważa, że projekt budowy
      gazociągu bursztynowego (tzw. Amber Project), jako alternatywy dla drugiej nitki
      gazociągu jamalskiego, ma już wsparcie polityczne Unii Europejskiej.

      Jeżeli propozycja uzyska wsparcie finansowe i techniczne może - zadaniem szefa
      polskiego rządu - stać się priorytetowym projektem współfinansowanym przez
      Komisję Europejską (KE).

      We wtorek Belka, wraz z premierami Litwy Algirdasem Brazauskasem i Łotwy -
      Aigarsem Kalvitisem, przekazał szefowi KE Jose Manuelowi Barroso list, w którym
      proszą o przyznanie projektowi gazociągu bursztynowego odpowiedniej wagi.
      Rurociąg ten miałby transportować gaz z Rosji do Niemiec przez Łotwę, Litwę,
      obwód kaliningradzki i Polskę.

      "Przewodniczący Barroso przyjął ten list i poprosił o dalsze działania z naszej
      strony. Muszą to być działania o charakterze ekonomiczno-technicznym. Chodzi o
      przedstawienie informacji i naszych stanowisk dotyczących wykonalności tego
      projektu" - powiedział Belka w środę w Brukseli na konferencji prasowej.

      Jak dodał, ta koncepcja jest konkurencyjna do propozycji budowania rurociągu na
      dnie Bałtyku, którą jest "czysto polityczna i ekonomicznie znacznie trudniejsza,
      bo kilkakrotnie droższa".

      "Jeżeli propozycja Polski, Łotwy i Litwy znajdzie wsparcie nie tylko polityczne,
      bo takie już jest, ale wsparcie finansowe i techniczne Unii, może stać się
      preferowanym projektem infrastrukturalnym współfinansowanym przez Komisję
      Europejską" - powiedział Belka.

      Chodzi o włączenie gazociągu bursztynowego do listy priorytetowych projektów
      unijnych tzw. TEN (Trans European Energy Networks), które korzystają z unijnego
      dofinansowania. W kontekście krajów bałtyckich brane są pod uwagę trzy drogi
      dostarczania gazu: pierwsza to mający przebiegać z Rosji do Niemiec po dnie
      Morza Bałtyckiego "North Transsgas", drugi to druga nitka rurociągu jamalskiego
      z Rosji do Niemiec przez Białoruś i Polskę, trzeci - to właśnie "projekt
      bursztynowy".

      Premierzy Polski, Litwy i Łotwy wezwali Komisję Europejską, by zagwarantowała,
      że nitka nowego rurociągu ze Wschodu na Zachód zostanie wybrana, "biorąc pod
      uwagę nie tylko aspekt komercyjny, ale również bezpieczeństwa dostaw i kryterium
      różnicowania (źródeł dostaw - PAP)".
    • robisc mafia paliwowa 24.03.05, 23:18
      Mafia paliwowa: Rafineria na rolkach
      07:44
      cysterny

      Mafia paliwowa do perfekcji opanowała fałszowanie dokumentów, wyłudzanie
      kredytów, czyszczenie faktur. Jej członkowie porozumiewali się swoistą grypserą.
      Nie wahali się zastraszać opornych i gadatliwych. Turza, senna stacja kolejowa
      pod Opolem — na linii Poznań-Kraków. Na bocznicy już prawie 3 miesiące stoi
      kilka cystern z paliwem. W tym czasie ich papiery krążą od spółki do spółki. Aż
      w końcu tajemnicza substancja „zamienia się” w paliwo. Na papierze.

      Nieświadomi tego rodzaju sukcesów produkcyjnych kolejarze zwracają uwagę na
      opuszczony skład. Sprawdzają w kolejowych dokumentach: w cysternach tkwi towar
      za ponad 8 mln zł. Ktoś zapomniał? Dają znać na policję, ta — do prokuratora. Po
      tygodniu cystern już nie ma. Po pewnym czasie prokurator zawiesza sprawę.

      Takie wpadki rzadko zdarzały się mafii, do której należały cysterny, gdyż:

      — Paliwowa mafia była świetnie zorganizowana i dobrze poinformowana — twierdzi
      Danuta Gaszewska, właścicielka spółki Dansztof, przejętej w pewnym momencie
      przez mafię paliwową.

      Przewał w odmianach

      Zastraszana, długo była niemym świadkiem poczynań mafii w jej spółce.

      — Przyjeżdżała cysterna z paliwem — bez rachunków, za gotówkę. „Oni” to nazywali
      dostawą „na koło”. Paliwo sprzedawali m.in. na stacji w Sieniawce, w jeden
      dzień... Kierowcy się skarżyli, że to, co lali do baku, było niskiej jakości.
      Wiele takich dostaw przychodziło z BGM — mówi Gaszewska. I dodaje:

      — Czasem zamiast paliwa goniec przywoził fakturę, np. z Erbe, BGM czy Trans
      Sadu. Moja spółka musiała za nią zapłacić. I tak do BGM i Trans Sadu trafiały
      przeprane już pieniądze. Bywało, że Dansztof brał z BGM komponent, spółka Erzet
      go przejmowała, a w to miejsce wystawiała fakturę na paliwo. Po takich
      „transakcjach” Dansztof był zadłużony na kilka milionów złotych. Wtedy mafia
      uciekała się do prostej operacji: część zadłużenia wprowadzano do kapitału
      założycielskiego spółki (fikcyjnie rzecz jasna, bo kasa była pusta) — mówi
      Gaszewska.

      W Dansztofie numer ten przeszedł dwukrotnie. Sądy nie reagowały.

      Stosowano także inny, sprytny sposób legalizowania pieniędzy.

      — Spółki należące do mafii paliwowej w celu wyprania pieniędzy często zawierały
      między sobą umowy tzw. faktoringu niepełnego. Umowa taka przenosi
      odpowiedzialność na faktoranta w razie braku realizacji nabytych faktur jego
      dłużnika. Mafia wykorzystywała to do tworzenia fikcyjnego zadłużenia i prania
      pieniędzy. W Dansztofie zawarto ponad 30 takich umów. Jedną z nich sporządzono
      między Dansztofem i Polonią Promotion, działającą na zlecenie BGM (nr
      001/01/2001). Do Dansztofu wjeżdżały fikcyjne cysterny z paliwem BGM, który
      wystawiał na nie faktury. W magazynach Dansztofu powstawały fałszywe „stany
      magazynowe”, a w księgowości — fikcyjne zadłużenie. Potem, posługując się umową
      tzw. faktoringu niepełnego, Polonia Promotion stawała się wierzycielem Dansztofu
      i przejmowała nieistniejący dług Dansztofu wobec BGM. I tak spółka ta wyprała
      ponad 5 mln zł, które przelała do BGM. Pieniądze pochodziły z nielegalnej
      sprzedaży paliw częściowo „komponowanych” w magazynie w Zarembie, a realizowanej
      w grupie firm podporządkowanych BGM — tj. przez spółki: Unipol, Unires, Digger,
      Webbo, Eko-Gaz i Dansztof — twierdzi Gaszewska.

      Takich spółek było znacznie więcej. Najczęściej działały tylko na papierze,
      przez podstawione osoby, najczęściej z marginesu społecznego. W jednym celu:
      wystawiania i przyjmowania faktur. W mafijnym słowniku „przedsiębiorstwa” takie
      zwano „rafineriami” (np. Jolimp, Wrocpol, Perfekt, A&A czy Urban).

      Skąd spółki, nierzadko z pustą kasą — jak Dansztof — miały pieniądze, chociażby
      na czyszczenie faktur dla innych „rafinerii”? Z banków, rzecz jasna. Wyłudzanie
      kredytów mafia doprowadziła do perfekcji. Sposób był prosty i nazywał się „na
      rolkę” lub po prostu „rolka”.

      — Banki chętnie udzielały kredytów spółkom paliwowym o sporym kapitale
      założycielskim. I to wykorzystywali moi wspólnicy, fikcyjnie podnosząc kapitał
      Dansztofu. Dansztof był bogatą spółką — ale w dokumentach, a przecież w banku
      liczy się właśnie papier... Banki dawały kredyty Dansztofowi, bo uważały, że ma
      pieniądze, choć spółka faktycznie była bankrutem — twierdzi Gaszewska.

      Tak to Dansztof wyłudził z Kredyt Banku w Rybniku co najmniej 17 mln zł.

      „Sprzątacze”

      W sytuacjach podbramkowych nikt nie palił dokumentów. Mafia zacierała ślady
      metodycznie i z rozmysłem. Na wieść o planowanym najeździe policji na Dansztof,
      do siedziby spółki w Bogatyni przyjechali „sprzątacze”. Działali w białych
      rękawiczkach.

      — To się nazywało „uzgadnianiem kont”. Do Dansztofu przyjechali m.in. sam
      „paliwowy baron”, Jan B. z księgową BGM oraz grupa facetów, którzy kilka dni
      przerabiali i kasowali pliki na firmowym serwerze, dotyczące wszystkich
      transakcji Dansztofu w okresie 1998-2000. „Poprawiali” też dokumenty, które
      mogłyby wskazać na powiązania i przelewy dużych sum między firmami: BGM, Unipol,
      Erzet, Wrocpol, Zopp, Unires, Perfekt, Rol-Pol, Eko-Gaz, Urban, Webbo, Omega
      etc. Podobne zmiany przeprowadzono w dokumentach — m.in. BGM, Unires, Unipol,
      Zopp, Eko-Gaz. Jedne pliki znikały, inne zmieniano, a w miejsce niektórych
      pojawiały się spreparowane. Zamieniano liczby, daty, nazwiska — mówi Gaszewska,
      dodając, że do wielu fałszerstw dochodziło nocą.

      — W serwerze znalazłem program umożliwiający dostęp do dysku komputera z
      zewnątrz przez internet — mówi Piotr Łukaszewski, wtedy opiekujący się
      komputerami Dansztoftu.

      O opisanych zdarzeniach Gaszewska informowała prokuratorów z Prokuratury
      Okręgowej w Jeleniej Górze, a później prokuratorę z Zielonej Góry. Bez odzewu.

      Kij z marchewką

      Skąd Gaszewska wie to wszystko, skoro — jak twierdzi — nie należała do mafii?

      — Byłam właścicielem spółki, więc chcąc nie chcąc musieli mnie tolerować —
      dopóki mi jej nie odebrali. Szantażowali mnie, że jeśli powiem o przekrętach,
      spotka mnie coś przykrego — usprawiedliwia się Gaszewska.

      Mafia nie ograniczała się do pogróżek — wspomina Gaszewska.

      W czerwcu 2000 r. we Wrocławiu nieznani sprawcy umieścili pod samochodem jej
      syna atrapę ładunku wybuchowego. Potem ktoś próbował podpalić jej dom w
      Bogatyni. Spaliła się stodoła.

      — 13 sierpnia 2003 r. odebrałam telefon. Męski głos powiedział coś takiego:
      „Masz zrobić wszystko, co ci F. każe. Już za to, co trafiło do Zgorzelca (do
      tamtejszej prokuratury — red.), za wypracowanie dla K. (prokuratora — red.),
      należy ci się do piachu” — wspomina Gaszewska.

      Płacze. Próby zastraszania podejmowali nie tylko bandyci.

      — Pewien prokurator (nazwisko znane redakcji) zaczął mi grozić, że „zostanę
      urządzona na maksa” i zrobi mi sprawę karną, jeśli nie wycofam doniesienia i nie
      anuluję zeznań. Andrzej Czyżewski cudem uniknął staranowania przez ciężarówkę, a
      na przejściu granicznym w Zgorzelcu w jego obronie stanęli niemieccy celnicy.
      Ale co najmniej trzy osoby z mego otoczenia (miały być świadkami w prokuraturze)
      zginęły w dziwnych okolicznościach — opowiada.

      Paliwowa mafia stosowała metodę z tradycjami. Wpierw był kij. Potem (czasem)
      marchewka. A zawsze — milcząca albo wypowiedziana wprost — groźba.

      O innych wątkach w sprawie mafii paliwowej — napiszemy już niebawem.
      Jacek Konikowski

      www.pb.pl/content.aspx?sid=7355&guid=DE6090FB-E3D1-4916-A382-708BCD551A88
    • robisc przyspieszenie? 11.04.05, 19:57
      Sprawy jakby nabraly tempa. 2 mln EUR jest w koncu nie do pogardzenia.

      Piechota: Jest szansa, aby w 2008 r. popłynęła ropa z Ukrainy
      13:53
      piechota bokiem

      Jest szansa, aby w 2008 r. popłynęła ropa ropociągiem Odessa-Brody-Gdańsk.
      Studium opłacalności ropociągu powinno zostać opracowane do połowy 2006 r. -
      poinformował w poniedziałek dziennikarzy minister gospodarki i pracy Jacek Piechota.

      "Myślę, że przy dobrym wspólnym działaniu, a nic nie stoi na przeszkodzie
      takiemu wspólnemu działaniu ze stroną ukraińską, w 2008 roku jest szansa, aby
      ropa popłynęła" - powiedział Piechota.

      Poinformował, że zostały już złożone oferty na opracowanie studium
      opłacalności projektu Odessa-Brody-Gdańsk, które zostaną rozpatrzone do końca
      maja br.

      "Wydaje się, że w ciągu sześciu miesięcy, maksimum roku od maja, powinno
      zostać opracowane studium opłacalności. W tym czasie będziemy wraz ze stroną
      ukraińską prowadzić rozmowy z potencjalnymi dostawcami, odbiorcami i
      inwestorami" - powiedział Piechota. Według niego, wraz z opracowaniem studium
      opłacalności
      będzie można finalizować umowy z potencjalnymi inwestorami.

      Poinformował, że wykonanie studium opłacalności ma kosztować 2 mln euro i w
      całości sfinansuje to Komisja Europejska.

      Rurociąg Odessa-Brody został oddany do użytku w ubiegłym roku i wbrew
      wcześniejszym planom jest wykorzystywany do transportu ropy rosyjskiej z północy
      na południe. Ukraińcy zapewniają, że kierunek przesyłu może zostać zmieniony.

      O projekcie przedłużenia rurociągu Odessa-Brody do Płocka, Polska i Ukraina
      rozmawiają od kilku lat. Jednak jak na razie nie znalazł się chętny inwestor,
      który chciałby wydać około 500 mln euro na tę inwestycję.

      Według analityków, wydłużenie do Polski obecnego rurociągu Odessa-Brody
      mogłoby zmniejszyć zależność Polski od importu ropy z Rosji. Jednak ropa
      kaspijska sprowadzana rurociągiem przez Ukrainę byłaby droższa od rosyjskiej z
      powodu wyższych kosztów transportu.

      W poniedziałek oficjalną wizytę w Polsce rozpoczął prezydent Ukrainy Wiktor
      Juszczenko, który spotkał się m.in. prezydentem Aleksandrem Kwaśniewskim.
      Juszczeno ma także spotkać się z premierem Markiem Belką; rozmowy polityków mają
      dotyczyć m.in. współpracy gospodarczej obu krajów, spodziewane jest poruszenie w
      nich kwestii rurociągu Odessa-Brody.
      Źródło:
      • bush_w_wodzie nie wiem... 12.04.05, 16:57
        o tych 2 mln euro od ue to ja czytalem juz dawno temu. o `studium oplacalnosci'
        ktore bedzie wykonywane przez rok tez sie juz slyszy od dobrych paru lat.

        glowna pozytywna wiadomosc to zaangazowanie w sprawe unii europejskiej
    • bush_w_wodzie kazachska ropa poplynie przez litwe 10.10.05, 19:57
      Kazachska ropa będzie eksportowana przez Bałtyk

      qub, Interfax 10-10-2005, ostatnia aktualizacja 10-10-2005 17:11

      Bałtyk stanie się szlakiem tranzytu ropy naftowej z Kazachstanu. Tamtejszy
      państwowy koncern paliwowy KazMunaiGaz chce przez litewski terminal w Butyndze
      przesyłać co najmniej 12 mln ton surowca rocznie.

      Już wiosną tego roku KazMunaiGaz deklarował zainteresowanie tranzytem swojej
      ropy naftowej przez Bałtyk. Jednak wtedy przedstawiciele kazachskiego koncernu
      mówili o tych planach w związku z projektem przedłużenia do Gdańska ukraińskiego
      rurociągu Odessa-Brody. Projekt ten jest ciągle w powijakach, natomiast
      kazachska ropa już jest transportowana przez Bałtyk. W lipcu przez terminal
      morski w Butyndze, który należy do litewskiego koncernu Mazeikiu Nafta,
      przeładowano na eksport 0,75 mln ton kazachskiej ropy. To dopiero początek, bo
      KazMunaiGaz podpisał umowę o transporcie co najmniej 12 mln ton ropy rocznie
      przez Butyngę. To więcej niż roczne przeładunki ropy w gdańskim Naftoporcie.

      <...>

      W ostatni piątek kazachski koncern poinformował, że podpisał w tej sprawie umowę
      z koncernem Transnieft, który zarządza siecią magistrali naftowych w Rosji.

      <...>

      Umowa o tranzycie ropy może wesprzeć starania KazMunaiGaz o przejęcie 54 proc.
      akcji litewskiego koncernu Mazeikiu Nafta, które należą do balansującego na
      granicy bankructwa koncernu Jukos.

      <...>
      • robisc sadzisz ze to koniec projektu Odessa-Brody-Plock? 10.10.05, 22:49
        po przejeciu wladzy przez prawice projekt umrze smiercia naturalna, bo chyba ze
        nowy prezio, ktokolwiek nim bedzie, nie bedzie chcial umoczyc sie w tym bagnie
        mrocznych interesow; i tak to w sumie sluszna koncepcja pojdzie w odstawke
        razem z aferzystami, ktorzy probowali na niej zbic majatek
        • bush_w_wodzie Re: sadzisz ze to koniec projektu Odessa-Brody-Pl 11.10.05, 00:14
          robisc napisał:

          > po przejeciu wladzy przez prawice projekt umrze smiercia naturalna, bo chyba ze
          > nowy prezio, ktokolwiek nim bedzie, nie bedzie chcial umoczyc sie w tym bagnie
          > mrocznych interesow; i tak to w sumie sluszna koncepcja pojdzie w odstawke
          > razem z aferzystami, ktorzy probowali na niej zbic majatek
          >

          tak sie zapewne stanie. rosjanie kontroluja przesyl ropy z kazachstanu do tego
          litewskiego portu i juz zadbaja o to zeby tak zostalo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka