Dodaj do ulubionych

Matko Boska!!! Chryste! Zwariowaliscie?!

16.03.05, 04:02
Ja mam tylko 1 pytanie: Kto stoi za tym "qub" - wie ktos? Kublik?


Autopodatkometr - licznik zużycia drogi

qub, PAP 16-03-2005 , ostatnia aktualizacja 15-03-2005 22:17

Ministerstwo Infrastruktury szykuje projekt prawa, które przebije winiety
Marka Pola. Chodzi o instalowanie w każdym aucie licznika zużycia dróg

Opłaty za korzystanie z dróg powinny być bezpośrednio związane ze stopniem
ich wykorzystywania - kto jeździ więcej, płaci więcej - zakłada przedstawiony
wczoraj projekt polityki transportowej państwa na lata 2005-25. Docelowo
każdy, kto uruchamia samochód, uruchamia też licznik - i płaci w zależności
od tego, jaką jedzie drogą, o jakiej porze i jakim autem.

Nie wiadomo, jak wysoka będzie to opłata i czy zastąpi istniejące podatki
akcyzowe i VAT (od aut i paliwa) oraz opłatę paliwową.

Po konsultacjach projekt ma zostać skierowany pod obrady rządu, a potem do
parlamentu.
Obserwuj wątek
    • robisc gluPOL ich zarazil 16.03.05, 06:17
      to nieuleczalne przypadki w tym ministerstwie; bedzie trzeba po wyborach
      przeprowadzic ostre ciecie;
    • klip-klap jeden warunek 16.03.05, 09:31
      Pomysl bylby ok,gdyby zostal poprzedzony zniesieniem innych haraczow placonych
      za drogi. To nie nastapi,wiec wiadomo.

      Szykuje sie biznes dla zkladajacych i produkujacych liczniki.
      • vice_versa Nie, żadnych warunków, czysty absurd. 16.03.05, 13:18
        klip-klap napisał:

        > Pomysl bylby ok,gdyby zostal poprzedzony zniesieniem innych haraczow placonych
        > za drogi. To nie nastapi,wiec wiadomo.

        Nie, klip-klap, nie byłby OK, bo najtaniej ściągnięte pieniądze ściąga podatek
        VAT. To koszt ściągniecia złotówki powinien przesądzać o systemie ściągania
        pieniedzy przez państwo. Krótko mówiąc absurdem jest wprowadzanie
        rozróżnień "slusznościowych" opartych na zasadzie "kto jedzie ten płaci", bo i
        tak ostateczny koszt opłat będzie przerzucany na konsumenta, nawet takiego
        który nigdy nie siedział w samochodzie. Inaczej jest to jedynie tworzenie dla
        siebie rynku na określone urządzenia. Poza tym co z kosztami wprowadzenia
        systemu, homologacją urządzeń, tworzeniem służb egzekwujących te opłaty etc,
        etc, etc? Dopiero porównanie tych nowych kosztów z wzrostem kosztów sciagniecia
        wyższego VATu daje odpowiedz na to czy ta operacja jest sensowna i zostawia
        pieniadze u ludzi czy sluży intensyfikacji dojenia. Nikt nie powinien mieć
        złudzeń co to by oznaczało, bo to widac już na samym początku. To co
        zaproponowałeś idzie w dokładnie odwrotnym kierunku. A można zrobić to
        prościej, ustawowo przeforsować odkładanie pewnej częsci VATu na osobne konto
        do dyspozycji MinInfr, bardzo podobnie jak zamierzano to zrobić w kwestii
        200mln na pomoc publiczna. To jest proste, tylko tego MF takiego projektu nie
        przygotuje, bo kto chce zmniejszac wlasne kompetencje?
        • przycinek.usa Re: Nie, żadnych warunków, czysty absurd. 17.03.05, 03:31
          najtanszy jest PIT. reszta zgoda.
        • klip-klap pies pogrzebany w wielu miejscach 17.03.05, 10:02
          A można zrobić to
          > prościej, ustawowo przeforsować odkładanie pewnej częsci VATu na osobne konto
          > do dyspozycji MinInfr, bardzo podobnie jak zamierzano to zrobić w kwestii
          > 200mln na pomoc publiczna. To jest proste, tylko tego MF takiego projektu nie
          > przygotuje, bo kto chce zmniejszac wlasne kompetencje?


          Twoj warunek zeby pojsc inna droga i zmienic zasady obowiazujace w budzecie
          panstwa tez jest trudny do spelnienia.Co z tego,ze VAT jest najtanszy jak
          podatki nie moga byc przeznaczane z gory na konkretne cele. Wrzuca sie je do
          jednego worka,a potem rozdziela jak chce. Musialbym sprawdzic,ale sposobem na
          ominiecie moze byc nie podatek,a jakas forma oplaty. Z jednym wstepnym warunkiem
          jak wyzej.
    • viper39 Re: Matko Boska!!! Chryste! Zwariowaliscie?! 16.03.05, 16:02
      przycinek.usa napisał:

      > Ja mam tylko 1 pytanie: Kto stoi za tym "qub" - wie ktos? Kublik?
      >
      >
      > Autopodatkometr - licznik zużycia drogi
      >
      > qub, PAP 16-03-2005 , ostatnia aktualizacja 15-03-2005 22:17
      >
      > Ministerstwo Infrastruktury szykuje projekt prawa, które przebije winiety
      > Marka Pola. Chodzi o instalowanie w każdym aucie licznika zużycia dróg
      >
      > Opłaty za korzystanie z dróg powinny być bezpośrednio związane ze stopniem
      > ich wykorzystywania - kto jeździ więcej, płaci więcej - zakłada przedstawiony
      > wczoraj projekt polityki transportowej państwa na lata 2005-25. Docelowo
      > każdy, kto uruchamia samochód, uruchamia też licznik - i płaci w zależności
      > od tego, jaką jedzie drogą, o jakiej porze i jakim autem.
      >
      > Nie wiadomo, jak wysoka będzie to opłata i czy zastąpi istniejące podatki
      > akcyzowe i VAT (od aut i paliwa) oraz opłatę paliwową.
      >
      > Po konsultacjach projekt ma zostać skierowany pod obrady rządu, a potem do
      > parlamentu.

      hmm... trzeba przyznac ze ludzie sa pomyslowi, przeciez zainstalowanie tego
      urzadzenia to kupa kasy, jakis koles na tym zarobi niezle pieniadze, oczywiscie
      bedzie to koles jakiegos ministra, przecinek to przeciez o to chodzi a nie o
      nic innego, aby ktos z 'KOLESIOW' na tym zarobil.

      ja wam mowie jeszcze troche jak feministki polacza swe sily z motoryzacyjnymi
      to w cipkach beda mierniki uzytkowania kobietek i za to bedzie sie oplacac
      roczna oplate, no chyba ze ktos wykupi ryczaltowa oplate na uzytkowanie kobiety
      lub dodatkowa oplata na uzytkowanie wiecej niz jednej kobiety...heheheh

      a swoja droga panowie rzad ma duze pole do popisu podobno glupota nie zna
      granic, jak widac rzady sld pokazuja nam to w codziennie...
      o czym my bysmy tutaj rozmawiali gdyby nie takie kwiatki jat ten czy inne ktore
      juz probowano wprowadzic...hehehe


      • t3rro Re: Matko Boska!!! Chryste! Zwariowaliscie?! 16.03.05, 22:07
        Dam se leb uciac ze pomysl byl Pola hehe minister duktow lesnych..
    • przycinek.usa he he he Kublik. 16.03.05, 23:35
      Podatkometr to wizja przyszłości

      Andrzej Kublik 16-03-2005, ostatnia aktualizacja 16-03-2005 21:05

      Powinno być tak jak w telefonach komórkowych na kartę: gdy korzystam, to płacę -
      mówi nam profesor Wojciech Suchorzewski, współautor pomysłu na nowy system
      opłat za korzystanie z dróg

      Ministerstwo Infrastruktury przygotowało projekt "Polityki transportowej
      państwa na lata 2005-25". W dokumencie tym pojawia się pomysł wprowadzenia
      systemu opłat za korzystanie z dróg na zasadzie: "Kto jedzie, ten płaci".

      Wysokość opłaty zależałaby od liczby przejechanych kilometrów, rodzaju
      samochodu i drogi, a być może również pory dnia. Np. więcej trzeba by płacić za
      jazdę po drodze, która jest zakorkowana w dzień, a niższą opłatę - nocą, kiedy
      na tej samej drodze są pustki.

      Napisaliśmy o tym w środę za PAP. Wczoraj o nowy system zapytaliśmy profesora
      Wojciecha Suchorzewskiego z Politechniki Warszawskiej, który przewodniczył
      zespołowi ekspertów pracującemu nad projektem.

      - Docelowo taki system powinien objąć wszystkie pojazdy samochodowe. Powinno
      być tak jak w telefonach komórkowych na kartę: gdy korzystam, to płacę -
      przekonuje profesor. I wskazuje na konkretne sposoby stosowania takich opłat na
      świecie: - W Singapurze za przejazd niektórymi drogami płaci się więcej w dzień
      niż w nocy. Gdyby nie wybory parlamentarne, w Holandii może zostałby już
      wprowadzony system opłat za przejazdy po wszystkich drogach, nawet osiedlowych.

      Projekt "Polityki..." przewiduje, że nowy system opłat zastąpiłby podatki i
      opłaty, które dziś muszą płacić kierowcy, przede wszystkim kupując paliwa. Tak
      jednak wcale nie musi się stać. Od początku tego roku wprowadzono opłaty dla
      ciężarówek za przejazdy niemieckimi autostradami. Satelitarny system poboru
      tego myta pozwala naliczać wysokość opłaty m.in. od długości przejechanej
      trasy. Mimo to Niemcy nie obniżyli podatków doliczanych do ceny paliwa.

      Ile może kosztować budowa infrastruktury pozwalającej elektronicznie ściągać
      opłaty za jazdę drogami? Ile kosztowałyby drogowe podatkometry, samochodowe
      urządzenia pozwalające naliczać takie opłaty?

      - Nie wnikajmy w szczegóły, bo teraz nikt nie jest w stanie podać kosztów w
      przyszłości, na przykład w 2017 r. Czy pan pamięta, ile kiedyś kosztował
      telefon komórkowy? A dziś można kupić telefon z aparatem cyfrowym już za
      złotówkę - odpowiada prof. Suchorzewski. Jego zdaniem powszechnie stosowane
      urządzenie do poboru opłat kosztowałoby obecnie kilkadziesiąt złotych.

      Kiedy może być wprowadzony nowy system opłat? Nie ma jeszcze takich ustaleń. -
      To rozwiązanie docelowe - stwierdził prof. Suchorzewski. Projekt Ministerstwa
      Infrastruktury przewiduje, że polityka państwa będzie "zmierzać" do
      wprowadzenia systemów elektronicznego poboru opłat, najpierw na autostradach i
      drogach ekspresowych, a docelowo - "na wybranych elementach dróg publicznych i
      w żegludze". Dodatkowo planuje się stworzyć podstawy prawne dla wprowadzania
      przez samorządy opłat za wjazd do wyznaczonych obszarów miast (m.in. dla
      ochrony centrum przed zatłoczeniem i zwiększenia efektywności wydatków
      publicznych na autobusy czy tramwaje). Montowany w każdym aucie podatkometr
      wydaje się raczej wizją niż konkretnym scenariuszem.

      W swoich koncepcjach ekspert Ministerstwa Infrastruktury dystansuje się od
      pomysłu winiety za użytkowanie dróg krajowych lansowanej przez byłego ministra
      infrastruktury Marka Pola. - Byłem przeciwnikiem winiet, bo to ryczałt, który
      nie wiązał wysokości opłaty z faktycznym wykorzystaniem dróg. Proponowaliśmy,
      by zamiast wprowadzać winiety podnieść o 10 gr akcyzę od litra paliw
      silnikowych i przeznaczyć te pieniądze na finansowanie dróg. Dwa lata trwało,
      zanim ostatecznie zamiast winiet wprowadzono 10 gr opłaty paliwowej od każdego
      litra paliwa - mówi prof. Suchorzewski.

      • vice_versa Re: he he he Kublik. 16.03.05, 23:51
        >>>- Nie wnikajmy w szczegóły, bo teraz nikt nie jest w stanie podać kosztów w
        przyszłości, na przykład w 2017 r. Czy pan pamięta, ile kiedyś kosztował
        telefon komórkowy? A dziś można kupić telefon z aparatem cyfrowym już za
        złotówkę - odpowiada prof. Suchorzewski<<<

        Co za kretyn!!! Nie wnikaja w takie szczegóły... Dobre sobie... Bałwan.
        Jak można mówić, że telefon komórkowy kosztuje 1 PLN. Ten dureń nie wie co to
        jest kredyt, czy uważa wszystkich innych za durni? Tak czy siak oszust i kłamca.
        Rany boskie, kilka artykułów i juz mam ochotę znowu jechać na narty... smile
        • tomek9991 To jest oderwany od życia profesorek 16.03.05, 23:58
          I taki ktoś doradza rządowi SLD-SDPL-PD.
          • t3rro Re: To jest oderwany od życia profesorek 17.03.05, 00:00
            Wlasnie to upewnia mnie, ze na uczelniach wyzszych dla kadry powinny byc testy
            IQ tongue_out Temu Panu moglibysmy spokojnie juz dzisiaj podziekowac jak mniemam..
      • t3rro Re: he he he Kublik. 16.03.05, 23:53
        Za duzo tych "profesorow" w tym kraju.. Wiadomo dlaczego jak to elity robily
        nie wyjechal uczyc do USA. Tam za takie pomysly by dostal krzeslo.. smile
        • tomek9991 99 Profesoren, Vaterland du bist verloren 17.03.05, 00:00
          99 Profesorów, Ojczyzno jesteś stracona.
          Popularne hasło w 1848, kiedy to tłumy profesorów zaczęły zgłaszać głupie
          pomysły na zjednoczenie Niemiec.
          • t3rro Re: 99 Profesoren, Vaterland du bist verloren 17.03.05, 00:05
            Co wtedy na to Bismarck powiedzial?
            • vice_versa Re: 99 Profesoren, Vaterland du bist verloren 17.03.05, 01:38
              Otto Bismarck powiedział: "Oni mówią, ja to zrobię". Tyle że pomysły profesorów
              wcale nie były głupie. Pytanie czy teraz takie zjednoczenie i znoszenie barier
              w Europie przy zachowaniu odrębności kulturowej jest mozliwe, bo potrzebne jest
              niewątpliwie. Ale do tego trzeba WODZA, zgodnie z tym hasłem JKM "Wziąć za pysk
              i wprowadzić liberalizm". Tak to jakoś brzmiało, nie...?
              • t3rro Re: 99 Profesoren, Vaterland du bist verloren 17.03.05, 16:02
                Ja bym poszedl dalej.. wiezienia i tak sa juz pelne.. wysiedlic rozumnych a
                warszawe polac napalmem..
                • viper39 Re: 99 Profesoren, Vaterland du bist verloren 17.03.05, 20:53
                  t3rro napisał:

                  > Ja bym poszedl dalej.. wiezienia i tak sa juz pelne.. wysiedlic rozumnych a
                  > warszawe polac napalmem..


                  wiecie moze by zlustrowac kadre profesorska pod wzgledem wiedzy i przydatnosci
                  do nauczania, to by moze idiotow wywalili z tych cieplych posadek.... moze
                  wtedy nie wsciekalibysmy sie codziennie na jakis nowy idiotyzm fundowany nam za
                  nasze wlasne pieniadze?

                  bo nie ma sie co oszukiwac to kazdy z nas im placi pensje...
                  • vice_versa Re: 99 Profesoren, Vaterland du bist verloren 17.03.05, 22:17
                    Miałem na UW taką profesorkę z katedry finansów, co wykład to najeżdzała na
                    IPN. Oczywiście "merytorycznie". Ale jak się powoływałem na IBnGR czy Centrum
                    Smitha to miny stroiła nie z tej ziemi. Najbardziej nie trawiła publikacji Zyty
                    Gilowskiej i w ogóle idei 3 szczeblowego samorządu. Pani ta była 1 wice MinFin
                    ds Budzetu, raz i drugi doradcą Kołodki, kims tam za Pawlaka wszystkie kadencje
                    SLDowskie zaliczyła etc. A na UW była guru. Ma podwójne nazwisko, ale na liście
                    Wildsteina i jest pod pojedynczym. Wkurwiony jestem na siebie za ten czas który
                    u niej spędziłem i za wszystkie kretyńskie próby kontaktu naukowego z mojej
                    strony. No i co ja z taką "wiedzą" teraz mam zrobić? Tu połowę narodu trzeba
                    wysiedlić bo intelekt to 5%, praca 10%, "innowacyjność" 35%, a przyzwoitość to
                    cała reszta. U nas proporcje stosuje się dokładnie odwrotne wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka