Dodaj do ulubionych

za 50 lat nie bedzie Polski

15.04.05, 19:23
"there'll be no Poland in 50 years from now."
- to opinia, ktora wyrazil jeden znajomy profesor po powrocie z urlopu w
Polsce.

Wlasnie skonczylem z nim rozmowe.

"no such Country in reality - only on paper."

Bedzie tylko fasada. Nazwa na mapie ale brak wszelkich atrybutow panstwowsci,
panstwo sie rozmyje a emigracja Polakow wyruszy jak dawniej za granice i
wyksztalceni Polacy wyjada z Polski na zawsze do Angli, Irlandii i za ocean.
Polacy straca kontrole nad swoim krajem ostatecznie na rzecz sasiadow.
Powiedzial tez, ze wladze w Polsce sprzedaly Polske.

Tak powiedzial obcy czlowiek, obywatel USA, autor wielu ksiazek i publikacji
na calym swiecie. Osoba znana i nagradzana nagrodami miedzynarodowymi za
swoja prace.

Powiedzial tez, ze myslal o napisaniu ksiazki na ten temat, ale jest obecnie
zdania, ze nie warto tego robic. Powiedzial tez dlaczego. Powiedzial ze brak
w Polakach empatii, brak poszanowania obcych, panuje brak tolerancji,
bandytyzm zamieniajacy sie w faszyzm a najgorsze z tego wszystkiego jest brak
zrozumienia otoczenia i brak refleksji nad swoim otoczeniem wsrod
przecietnych ludzi. Brak zainteresowania polityka, ekonomia, wszyscy tylko
chcieliby z Polski wyjechac.



I co wy na to?


Obserwuj wątek
    • viper39 Re: za 50 lat nie bedzie Polski 15.04.05, 19:42
      przycinek.usa napisał:

      > "there'll be no Poland in 50 years from now."
      > - to opinia, ktora wyrazil jeden znajomy profesor po powrocie z urlopu w
      > Polsce.
      >
      > Wlasnie skonczylem z nim rozmowe.
      >
      > "no such Country in reality - only on paper."
      >
      > Bedzie tylko fasada. Nazwa na mapie ale brak wszelkich atrybutow panstwowsci,
      > panstwo sie rozmyje a emigracja Polakow wyruszy jak dawniej za granice i
      > wyksztalceni Polacy wyjada z Polski na zawsze do Angli, Irlandii i za ocean.
      > Polacy straca kontrole nad swoim krajem ostatecznie na rzecz sasiadow.
      > Powiedzial tez, ze wladze w Polsce sprzedaly Polske.
      >
      > Tak powiedzial obcy czlowiek, obywatel USA, autor wielu ksiazek i publikacji
      > na calym swiecie. Osoba znana i nagradzana nagrodami miedzynarodowymi za
      > swoja prace.
      >
      > Powiedzial tez, ze myslal o napisaniu ksiazki na ten temat, ale jest obecnie
      > zdania, ze nie warto tego robic. Powiedzial tez dlaczego. Powiedzial ze brak
      > w Polakach empatii, brak poszanowania obcych, panuje brak tolerancji,
      > bandytyzm zamieniajacy sie w faszyzm a najgorsze z tego wszystkiego jest brak
      > zrozumienia otoczenia i brak refleksji nad swoim otoczeniem wsrod
      > przecietnych ludzi. Brak zainteresowania polityka, ekonomia, wszyscy tylko
      > chcieliby z Polski wyjechac.
      >
      >
      >
      > I co wy na to?
      >
      >
      >


      proponowalbym dolaczyc to do naszych rozmowek z LBS-em, mniej wiecej to samo
      mowimy, mimo ze nie podpieramy sie obcymi zdaniami, nie idziemy jednak tak
      daleko z nasyzmi wnioskami, Polska bedzie istniala... ale... i to ale mozna
      roznie interpretowac...
      • viper39 "Kompleks Polaka z Ameryki" 15.04.05, 19:58
        skopiowalem to bo, fajne jest, gosc sie wkurzyl i wywalil komus...hehehe

        Gość portalu: lu napisał(a):

        > c) czyzbys mial kompleks Polaka z Ameryki? - to pytanie RETORYCZNE w
        nawiazaniu
        >
        > do twojego ostatniego zdania


        "Kompleks Polaka z Ameryki" to jeszcze jeden nieszczesny produkt
        polskiej "szkoly" stosunkow miedzynarodowych, wywadzacej sie w prostej linii
        od polskiej "szkoly" uprzedzen i bigoterii.
        W Polsce tradycyjnie ludzie nie lubili i ciagle nie lubia prawie kazdej innej
        grupy narodowo etnicznej, nie lubia Rosjan, Niemcow, Zydow, Amerykanow, Czechow
        teraz jeszcze dochodzi nastepna grupa wyobcowana z "czysto" polskiego
        spoleczenstwa, ktora lubia bezkarnie oczerniac i ponizac to jest tzw "Polak z
        Ameryki" czy tez ogolniej "Polak Emigrant" z USA, Kanady, Australii i wielu
        innych krajow
        W Polsce dla wielu piewcow bigoterii, uprzedzen i nienawisci to
        jeszcze “element” odpowiedzialny za wszelkie zlo w Polsce nie wlasna ciemnota,
        zacofanie, lenistwo, chamstwo, pijanstwo i zlodziejstwo Nie! Zgodnie z
        polskimi tradycjami winnych nalezy szukac gdzies dalej, duzo dalej, nawet za
        oceanem

        Dlaczego "Polak z Ameryki"?
        bo "Polacy z Ameryki"nie czuja wiecej przywiazania do ziemi polskiej jak
        chlopi panszczyzniani, bo im sie powodzi, bo sa zadowoleni z zycia, bo sa
        szczesliwi i sie tego nie wstydza, bo nie placa podatkow rozkradanych przez
        zgraje politykow i szaro-czarna strefe spoleczenstwa degrengolady Tak niestety
        lub na szczescie, zalezy od punktu widzenia, "Polak z Ameryki" jest po za
        zasiegiem wladz polskich, przyjezdza i wyjezdza do Polski na paszporcie
        amerykanskim i nie plaszczy sie w polskim konsulacie aby po kilku miesiacach
        pisania podan i zalatwiania "zaswiadczen" odnowic za kilkaset dolarow polski
        paszport.
        Czuje sie coraz bardziej obywatelem Ameryki I Swiata niz polskiej pseudo
        demokracji, dla ktorej bardziej trafne okreslenie byloby chyba:
        "polska demokracja zlodziejstwa i korupcji"

        Emigranci, to patrzac tylko na korzenie to prawie ci sami ludzi co w Polsce,
        kiedys mieszkali gdzies w jakims szarym miescie w jednym z tysiecy szarych
        zakurzonych blokow, wychowali sie w atmosferze narodowej beznadziei,
        romantycznej bezradnosci, spolecznej depresji ale jednak w pewnym momencie
        zdecydowali sie na wyjazd. Z roznych powodow najwazniejszy chyba aby szukac
        lepszego, ciekawszego zycia za ocenem aby zaspokoic ciekawosci swiata.
        I tutaj w Ameryce, Kanadzie i Australii odkryli wlasne shangri-la, w krajach
        gdzie licza sie ambicje, praca i zdolnosci gdzie wlasna praca mozna sie dorobic
        w ciagu jednego pokolenia, gdzie nie trzeba placic lapowek i ponizac sie w
        kazdym urzedzie aby cokolwiek zalatwic, gdzie lekarz, profesor czy inzynier
        zarabiaja zgodnie z wyksztalceniem i spolecznym zaptrzebowaniem, gdzie
        wlasciciel malego biznesu nie musi placic bandyckiego haraczu panom w dresach.

        Ciekawe, ze w Polsce tak duzo czasu ludzie "poswiecaja" Ameryce, dla odmiany,
        tutaj w Ameryce bardzo niewiele czasu poswieca sie Polsce i to moze jeszcze
        jeden powod niezadowolenia w kRaju.
        W globalnym rozrachunku patrzac jako obserwator z Ameryki czy nawet Europy
        Polska jest nic nie znaczacym krajem. Pod prawie kazdym wzgledem gospodaczym,
        politycznym, wojskowym, kulturalnym Polska i Polacy sa niezauwazalni, sa
        powietrzem, wyszli z mody, nobody cares. Ale chyba trudno sobie z tego zdac
        sprawe jak sie siedzi w Polsce gdzie istnieje tradycyjne przekonanie, ze Polska
        jest krajem i narodem doskonalym jest wpajane od pierwszej klasy: najlepsze
        edukacja??? (hehe, wystarczy poczytac wpisy na tym forum typu "studjuje na
        uniwersytecie"smile)))))))))
        najlepsza nauka??? , (90% publikowanych prac naukowych to bezczelne plagiaty,
        nieudolne tlumaczenia ze swiatowego dorobku nauki, glownie z USA) najlepsza
        kultura??? z bardzo malymi i sporadycznymi wyjatkami filmy polski to oplakana
        amatorszczyzna nieudolnie nasladujace 3-rzedne filmy amerykanskie, ci co soba
        cos przedstawiaja uciekaja za granice jak najszybciej moga druga Japonia,
        Korea, Irlandia??? hehe, "no comments" wink)

        Jest oczywiscie w Polsce wielu ludzi madrych, wybitnych i inteligentnych ale
        niestety to nie oni nadaja ton obecnej rzeczywistosci w Polsce, niewiele o nich
        sie slyszy i nieczesto sie ich widzi Ton nadaja roznego rodzaju polityczne,
        finansowe i kryminalne uklady, sitwy, szajki i gangi gleboka zakorzenione,
        silne, pewne siebie i pelne wiary w idealogie niezniszczalnych i ewolucyjnie
        prawie doskonalych pasozytow. W mediach slyszy sie glownie o ludziach typu
        Peczak, Rydzyk, Rywin, lowcy skor, lodzka osmiornica, podwarszawskie gangi itd

        Dlaczego tak jest?
        chyba historycznie rzecz biorac nie mozna lub bardzo trudno przeskoczyc
        zacofanie, ciemnote i biede w ktorej Polska tak dlugo tkwila tym razem nie
        mozna winy zwalic na obce mocarstwa na inne grupy etniczne tym razem
        geopolitycznie i etnicznie Polska jest pierwszy raz od wiekow w oczywistej
        sytuacji samostanowienia i na Polakow w Polsce spada cala odpowiedzialnosc za
        to co sie tam dzieje, to oni wybrali politykow to oni zadaja i daja lapowki to
        oni godza sie bezwolnie na codzienna dawke ponizenia i beznadziei.
        Polacy w Ameryce moga tylko ze pewnym melancholicznym smutkiem przygladac sie
        i starac sie pojac te polskie chroniczne przewlekle choroby spoleczne, ktore z
        dystansu, z pozycji coraz mniej zaangazowanego obserwatora jest duzo latwiej
        zauwazyc ale wcale nie latwiej zrozumiec i zaakceptowac.

        Tak wiec bardzo prosze zostaw w spokoju "Polakow z Ameryki" bo to nie oni sa
        odpowiedzialni za obecna degrengolade w Polsce, jezeli czujesz sie
        niezadowolona, niedowartosciowana, czujesz frustracje to lepiej spojrz dookola
        siebie i w lustro, moze to pomoze ci znalezc kmopleksy i syndromy bardziej
        bliskie twojej duszy i ciala
    • lastboyscout Re: za 50 lat nie bedzie Polski 15.04.05, 20:57
      Hi, hi smile
      Masz tu autorytet Przycinek ale lubisz go wystawiac na probe i prowokowac
      ludzi .... Pozdrawiam!

      Kiedys przytaczalem tutaj podobna opinię Jana Stenbecka: praktyka, biznesmena
      stanowiaca uzupelnienie zdania twojego profesora:

      "Wlasnie Stenbeck (Szwed,miliarder: telefonia komorkowa, TV satelitarna,
      finanse) juz na poczatku lat 90tych na moje pytanie o tym co mysli na
      temat rozwoju sytuacji ekonomicznej w Polsce , powiedzial cos z czym jak widac
      do dzis nielatwo mi sie pogodzic:

      ….”Chris, forget about it … there is no Poland anymore, WE are Poland” ….."


      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=18277016&a=18363807
      • bush_w_wodzie Re: za 50 lat nie bedzie Polski 16.04.05, 22:49
        lastboyscout napisał(a):

        > Hi, hi smile
        > Masz tu autorytet Przycinek ale lubisz go wystawiac na probe i prowokowac
        > ludzi .... Pozdrawiam!
        >
        > Kiedys przytaczalem tutaj podobna opinię Jana Stenbecka: praktyka, biznesmena
        > stanowiaca uzupelnienie zdania twojego profesora:
        >
        > "Wlasnie Stenbeck (Szwed,miliarder: telefonia komorkowa, TV satelitarna,
        > finanse) juz na poczatku lat 90tych na moje pytanie o tym co mysli na
        > temat rozwoju sytuacji ekonomicznej w Polsce , powiedzial cos z czym jak widac
        > do dzis nielatwo mi sie pogodzic:
        >
        > ….”Chris, forget about it … there is no Poland anymore, WE ar
        > e Poland” ….."
        >


        drogi lbs. a czy zapytales go kto sa ci `we'? i co `they' rozumieja przez to ze
        `they are poland'? a moze to byl po prostu taki bombastyczny fajerwerk
        stylistyczny ktory mial ci pokazac twoje miejsce w szeregu?
        • lastboyscout Re: za 50 lat nie bedzie Polski 17.04.05, 01:28
          Nie, Bush.

          Gosc takiego formatu nie moze miec najmniejszego powodu aby cokolwiek
          pokazywac gosciowi z ostatniego szeregu.
          To byl wielki przywilej dla mnie, ze zechcial ze mna szczerze porozmawiac/pomoc
          mi ....

          Przy okazji. Dzieki za naprawde ciekawe rozmowy. Spadam.
    • exerik Re: za 50 lat nie bedzie Polski 15.04.05, 22:07
      przycinek.usa napisał:

      > Powiedzial ze brak
      > w Polakach empatii, brak poszanowania obcych, panuje brak tolerancji,
      > bandytyzm zamieniajacy sie w faszyzm a najgorsze z tego wszystkiego jest brak
      > zrozumienia otoczenia i brak refleksji nad swoim otoczeniem wsrod
      > przecietnych ludzi. Brak zainteresowania polityka, ekonomia, wszyscy tylko
      > chcieliby z Polski wyjechac.
      >
      >
      >
      > I co wy na to?


      To wina tego nadwiślańskiego klimatu, poważnie.
    • wislok1 Osobiście wolę opinię mojego ojca 15.04.05, 23:11
      Zawsze mówił, że Polacy są niedo zdarcia mimo ogromnych wad.
      Np. w czasie ostatniej wojny mordowano nas milionami, a i tak wyszło na nasze.
      Hitler przegrał, ZSRR się rozpadł
      • exerik Re: Osobiście wolę opinię mojego ojca 16.04.05, 13:41
        wislok1 napisał:

        > Zawsze mówił, że Polacy są niedo zdarcia mimo ogromnych wad.
        > Np. w czasie ostatniej wojny mordowano nas milionami, a i tak wyszło na nasze.
        > Hitler przegrał, ZSRR się rozpadł


        tia, we are the champions... of the world...



        • wislok1 Re: Osobiście wolę opinię mojego ojca 16.04.05, 22:56
          No , nie aż tak
    • klip-klap IIIRP zalowac nie bede 16.04.05, 16:29
      Z Polska roznie moze byc, ciekawsze jest to co bedzie na zachodzie na terenie
      obecnej Francji i Niemiec. Mi sie widzi jakas republika islamska.
    • robisc Re: za 50 lat nie bedzie Polski 16.04.05, 19:46
      Bzdury totalne. I co - on to wszystko wie po jednej wizycie w Polsce? Nie
      zabily polskosci lata zaborow i represji, tym bardziej nie zabije UE. Traci
      LPR-actwem i to w najgorszym wydaniu.
      Sorry, za szcerosc, ale chciales opinii.
      • heimer Re: za 50 lat nie bedzie Polski 16.04.05, 20:21
        robisc napisał:

        > Bzdury totalne. I co - on to wszystko wie po jednej wizycie w Polsce? Nie
        > zabily polskosci lata zaborow i represji, tym bardziej nie zabije UE. Traci
        > LPR-actwem i to w najgorszym wydaniu.
        > Sorry, za szcerosc, ale chciales opinii.

        Zgadzam sie w 100%.
        Bzdura totalna.
        • przycinek.usa do was obu 16.04.05, 22:48
          Ta osoba zawodowo przebywala w Polsce przez naprawde dlugi czas.
          Tak wiec nieznajomosc kraju nie wchodzi w rachube. Dla wyjasnienia, ta osoba
          mowi swietnie po polsku, pomimo braku jakichkolwiek wiezi rodzinnych czy
          pochodzenia. Znajomosc jezyka jest wazna, prawda? Zwlaszcza bardzo dobra
          znajomosc. Coz, skoro my uczymy sie angielskiego, to sa tez tacy, co ucza sie
          polskiego.


          Co do bzdur, to kwestia opini.
          Wy uwazacie to za bzdury a ja nie.
          Przy takiej polaryzacji opinii dyskusji nie bedzie.
          • bush_w_wodzie Re: do was obu 16.04.05, 23:24
            w pierwszym poscie napisales ze `wrocil z urlopu w polsce'

            a teraz:

            > Ta osoba zawodowo przebywala w Polsce przez naprawde dlugi czas.

            pytanie:

            pracowal zawodowo kiedys czy ostatnio? jego wrazenia sa wrazeniami z pracy czy z
            urolpu?



            • przycinek.usa Re: do was obu 17.04.05, 06:32
              kiedys.
              wrazenia sa z urlopu teraz.
    • bush_w_wodzie za 50 lat? 16.04.05, 22:41
      coz. facet podzielil sie swoimi refleksjami. takie odniosl wrazenie.

      czy ma dar proroczy na 50 lat do przodu? w to nalezy z zasady bardzo mocno
      watpic. perspektywa 50 lat w jego prognozie budzi moja najwyzsza nieufnosc...
      ciekaw jestem bardzo co mialby do powiedzenia 1985 roku o polsce za lat 20...
      przypomne ze wtedy de facto polska byla w bardzo mocno zalezna od jednego
      sasiada... dzis jest jednak cokolwiek lepiej...


      jest faktem ze trafil do polski w najgorszym chyba okresie tj w srodku roku
      2005. wlasnie teraz mamy dramatyczny kryzys panstwa polskiego wynikajacy z
      bankructwa systemu stworzonego na mocy fatalnego (w niektorych) skutkach ukladu
      okraglostolowego. wlasnie teraz wiedza o mechanizmach sprawowania wladzy
      politycznej i gospodarczej wychodzi na jaw. wszsytkie brudy wychodza na wierzch.
      nie ukrywam ze jestem bardzo zaniepokojony obecna sytuacja bo jest ona - w
      istocie - bardzo niestabilna


      to jest bardzo powazny kryzys ale jest to takze wielka szansa. jesli nowa wladza
      bedzie w stanie przekonac narod (czynem) ze dba o jego interesy i jest
      zasadniczo uczciwa to jest szansa na przelom w polityce gospodarce i w
      dziedzinie stosunkow miedzyludzkich. stanie sie mozliwe budowanie spoleczenstwa
      obywatelskiego.


      jesli wygrani w wyborach to zrozumieja i beda w stanie wyjsc ponad uklad
      korupcyjny to zostana mezami stanu. jesli nie to bedzie musialo byc jeszcze
      gorzej zeby moglo byc lepiej
      • przycinek.usa Re: za 50 lat? 16.04.05, 22:55
        "to jest bardzo powazny kryzys ale jest to takze wielka szansa."

        Sam w to nie wierzysz. W te szanse. To jest bzdura. Co za szansa?
        To jest tak jak z tym gieldowym powiedzeniem, ze nawet jak krowe spuscisz z
        wiezowca, to sie troche odbije. Ale czy celem jest ciagly spadek, aby gdzies na
        samym dole miec szanse na odbicie? Ciekawa koncepcja.

        "jesli nowa wladza bedzie w stanie przekonac narod (czynem) ze dba o jego
        interesy i jest zasadniczo uczciwa"

        Acha.

        "to jest szansa na przelom w polityce gospodarce i w dziedzinie stosunkow
        miedzyludzkich."

        Acha.

        "stanie sie mozliwe budowanie spoleczenstwa obywatelskiego."

        Acha.


        "jesli wygrani w wyborach to zrozumieja i beda w stanie wyjsc ponad uklad
        korupcyjny to zostana mezami stanu."

        Acha. He he he he he he.


        "jesli nie to bedzie musialo byc jeszcze gorzej zeby moglo byc lepiej"

        No tak. Skoro jeden spadek nie zalatwi odbicia, to musi byc nastepny i nastepny
        az do skutku, az sie ludzie wkurwia i zabija was tam w tej Warszawie i wtedy
        bedzie upragnione odbicie i odnowa moralna wladzy.


        Czasem jak cos palniesz panie Bush, to mam wrazenie, ze jest was tam dwoch.
        Jeden siedzi na dziennej zmianie, a drugi na noce.

        Tylko teraz musze sie przygladnac i ustalic, ktory z was jest lepszy,
        ten od nocy, czy ten od dnia.
        • bush_w_wodzie Re: za 50 lat? 16.04.05, 23:08
          przycinek.usa napisał:

          > "to jest bardzo powazny kryzys ale jest to takze wielka szansa."
          >
          > Sam w to nie wierzysz. W te szanse. To jest bzdura. Co za szansa?


          szansa na zmiane pokoleniowa przycinku. szansa na to ze faktycznie rzadzic beda
          politycy bez korzeni w kpp. szansa na eliminacje ludzi sterowanych z moskwy ze
          struktur wladzy i biznesu. to jest mozliwe.




          > To jest tak jak z tym gieldowym powiedzeniem, ze nawet jak krowe spuscisz z
          > wiezowca, to sie troche odbije. Ale czy celem jest ciagly spadek,
          > aby gdzies na samym dole miec szanse na odbicie? Ciekawa koncepcja.
          >

          nie rozumiesz. historia prl to historia oszukiwania ludzi do momentu w ktorym
          nie moga juz zniesc wladzy i jest im wszystko jedno. czestosc kryzysow: raz na
          10-15 lat. po kazdym takim kryzysie zachodzily istotne zmiany. wlasnie mamy taki
          moment



          > "jesli nowa wladza bedzie w stanie przekonac narod (czynem) ze dba o jego
          > interesy i jest zasadniczo uczciwa"
          >
          > Acha.
          >
          > "to jest szansa na przelom w polityce gospodarce i w dziedzinie stosunkow
          > miedzyludzkich."
          >
          > Acha.
          >
          > "stanie sie mozliwe budowanie spoleczenstwa obywatelskiego."
          >
          > Acha.
          >
          >
          > "jesli wygrani w wyborach to zrozumieja i beda w stanie wyjsc ponad uklad
          > korupcyjny to zostana mezami stanu."
          >
          > Acha. He he he he he he.
          >
          >
          > "jesli nie to bedzie musialo byc jeszcze gorzej zeby moglo byc lepiej"
          >
          > No tak. Skoro jeden spadek nie zalatwi odbicia, to musi byc nastepny i nastepny
          >
          > az do skutku, az sie ludzie wkurwia i zabija was tam w tej Warszawie i wtedy
          > bedzie upragnione odbicie i odnowa moralna wladzy.
          >


          nas? w warszawie? he he he he
          wlasnie o tym mowie. ze jestesmy blisko takiego momentu ze wladza bedzie miala
          noz na gardle


          >
          > Czasem jak cos palniesz panie Bush, to mam wrazenie, ze jest was tam dwoch.
          > Jeden siedzi na dziennej zmianie, a drugi na noce.

          to juz bylo. dr jekyll i mr hyde.

          >
          > Tylko teraz musze sie przygladnac i ustalic, ktory z was jest lepszy,
          > ten od nocy, czy ten od dnia.

          daj sobie spokoj przycinku z tymi aluzjami. prawda jest dosyc banalna. chcesz
          moje cv do prywatnej wiadomosci?
          • robisc Re: za 50 lat? 17.04.05, 00:05
            bush_w_wodzie napisał:

            > chcesz moje cv do prywatnej wiadomosci?

            pewnie byloby ciekawe smile

            Zmiana pokoleniowa w polityce musi w koncu nastapic, a wraz z nia zmieni sie
            Polska. Dzieki temu, ze spotykam zawodowo mnostwo interesujacych ludzi, to na
            podstawie uzyskanych od nich informacji, mam lepsze pojecie jak szybko zmienia
            sie nasz kraj.

            Przed referendum duzo rozmawialem z klientami o bilnasie korzysci zwiazanym z
            akcesja. Nie ukrywam, ze zdecydowana wiekszosc z nich z nadzieja patrzyla na
            nasze wejscie do UE, liczac na popawe warunkow gospodarowania. Dzis ci klienci
            mowia, ze dopiero teraz zaczynaja doswiadczac, co to jest prawdziawa konkurencja
            - silniejsze kapitalowo unijne firmy bardzo mocno uderzaja w nasz rynek. Moim
            zadaniem szok akcesyjny wciaz jeszcze jest przed naszymi przedsiebiorcami (np.
            szacuje sie, ze przynajmniej 20% firm transportowych zbankrutuje w tym roku),
            natomiast ci ktorzy go przetrwaja, a bedzie ich calkiem sporo, wyjda wzmocnieni.
            Oni beda nasza szansa.

            W mojej pracy spotyka roznych klientow. Ostatnio mialem okazje porozmawiac z
            bardzo milym straruszkiem, bylym wicepremierem jednego z ostatnich rzadow
            komuny. Pociagnalem go troche za jezyk i zdradzil mi w przyplywie szczerosci, ze
            z ciezkim sercem patrzy na wyprzedaz majatku narodowego za bezcen, zwanego
            potocznie "prywatyzacja". Czlowiek ten budowal najwieksze zaklady przemyslowe i
            dobrze wie, ile to kosztowalo, a za ile w ciagu ostnich 15 lat majatek ten
            sprzedano. Pospieszna, bezkoncepcyjna i czesto w imie doraznych potrzeb
            budzetowych dokonywana prywatyzacja, gesto podszyta korupcja, ktorej wierzcholek
            mamy obecnie sznase odkrywac, moze prowokowac opinie podobne do tej, ktora
            przytoczyl Przecinek. Niestety tych bledow naprawic sie juz nie da.

            Polacy to jednak narod niezwykle kreatywny. Wyrosla nam juz nowa klasa
            przedsiebiorcow, obecnie w wieku 40-50 lat, ktora nie ogladajac sie na spadek po
            komunie, budowala swoje biznesy od podstaw. Tak jak pisalem wyzej nadszedl dla
            nich teraz moment proby, ale najslniejsi ja wytrzymaja i jeszcze pokaza
            skrepowanej etatyzmem UE, co znaczy polska pracowitosc i upor wdazeniu do celu.
            Dalej mamy wielki potencjal i jezeli tylko politycy czegos nie spieprza
            tragicznie, to mozna w przyszlosc patrzec w miare optymistycznie. Na szcescie
            wplyw polityki na gospodarkie jest coraz mniejszy. Gdyby jeszce wyeliminowac to
            cholerne ryzyko kursowe, poprzez wproadzenie euro, co obnizyloby rowniez koszt
            kredytu, nic nas nie zatrzyma w ekspansji na Zachod. Niemcy juz to czuja, stad
            ich dramatyczne proby uszczelaniania rynku pracy czy harmonizacji CIT-u. Jezeli
            UE przetrwa probe czasu, co moim zadniam nie jest przesadzone, to mamy szanse
            wyjsc na swoje i zachowac swoja tozsamosc narodowa, wbrew czarnym wizjom a la LPR.
            • przycinek.usa Re: za 50 lat? 17.04.05, 06:45
              to bardzo piekny post Robert.
              Z duza satysfakcja przeczytalem tak ladna i optymistyczna wizje przyszlosci.

              Jednak z doswiadczenia wiem, ze "na wladze nie poradze."
              Wladza kreuje rynek. Wladza i podatki.

              Jak ustawicie wladze i zablokujecie konstytucja europejska, to tak wlasnie
              bedzie Robert jak napisales.

              Ale jezeli NIE zablokujecie konstytucji europejskiej i nie zablokujecie
              blednych tendencji w rzadzeniu (ograniczanie parlamentu i wzrost fiskalizmu)
              - to nic sie nie uda i nawet najlepsi przedsiebiorcy nie zostana w Polsce.

              To po prostu ewolucja rynku. Jak taki przedsiebiorca zobaczy jak sie prowadzi
              biznes za granica, to przeniesie swoj biznes za granice bez zmruzenia okiem.

              Najpierw firma rosnie, potem opanowuje rynek, potem wychodzi na inne rynki,
              potem kupuje sie dom za granica a potem sie tam zostaje. Na koncu firma
              przenosi siedzibe za granice i koniec.

              Mysle, ze przyszlosc bedzie takim splotem naszych pogladow.
              Mojego pesymizmu i twojego optymizmu.

              Chcialbym, zeby przyszlosc wykreowala sie z twojego optymizmu.
              Mam nadzieje.



            • exerik Nawet nie muszę pisać... 17.04.05, 13:04
              ...wystarczy, że wkleję smile

              "Twoja wypowiedź jest na pewno szczera, ale, sorry, za porównanie brzmi jak
              odezwa zetesempowca".

              • robisc Re: Nawet nie muszę pisać... 17.04.05, 19:11
                exerik napisał:

                > ...wystarczy, że wkleję smile
                >
                > "Twoja wypowiedź jest na pewno szczera, ale, sorry, za porównanie brzmi jak
                > odezwa zetesempowca".

                Jedna zasadnicza roznica - wyciagam wnioski na podstawie realnych procesow
                zachadzacych na scenie politycznej i w gospodarce Polski. Rozmawiam z ludzmi,
                ktorzy te procesy kreuja lub kreowali - czyli mam wiedze z pierwszej reki. Nie
                znajdziesz jej w gazetach.
                • krzysztofsf Mnie martwi niechec do Polski. 17.04.05, 21:02
                  Niechec, przejawiana zwlaszcza przez mlode pokolenie. "pieprzony kraj, wyjesiac stad" - to nie jest emocjonalnie na poziomie wylacznie bytowym, a raczej przejawia postawe zniechecenia, wrecz nienawisci do ojczyzny, ktora zawiodla.
                  Nie dotyczy ekip politycznych, ludzi czy ustroju a "tego pieprzonego kraju w ktorym zyc sie nie da i nigdy nie bedzie lepiej".
                  Ludzie stwierdzaja mniej wiecej powyzsze, okazuja bezsile i bezsens prob zmian - a nastepnie podsumowuja, ze trzeba emigrowac - ale stwierdzaja to nie z zalem, rozrzewnieniem "dziecielina pala, wierzby przy drogach". tylko wrecz z nienawiscia.
                  sadze, ze jest poczucie zawodu "samodzielnymi rzadami" co przeklada sie na ogolna niechec do Polski jako miejsca bytu dla siebie i dzieci.

                  I ten nastroj, te wypowiedzi mogl dostrzec autor poczatkowej wypowiedzi, przybyly z kraju, gdzie nawet degeneraci (a przynajmniej w znacznie wiekszym procencie niz u nas - bo kryzys ideowy maja jednak nie nasi degeneraci a inteligencja) wstaja na widok flagi i spiewja hymn, a flaga jest wszechobecna - i to z wlasnej woli ja wywieszajacych, czy inaczej pokazujacych przywiazanie do tego symbolu.
                  Gdy taki czlowiek porozmawia z naszymi obywatelemi, niechec przejawiana do kraju (kraju - a nie wladz) musi go oszalamiac.
                  • robisc Re: Mnie martwi niechec do Polski. 17.04.05, 23:00
                    Trudno by w kraju z najwyzszym w Europie bezrobociem nie pojawialy sie opinie,
                    ktorych przyklady przytoczyles, ale tu tez demografia zrobi swoje. Za 10-15 lat
                    to do nas beda przyjezdzac na saksy.

                    Z drugiej strony masz ten niesamowity przyplyw patriotyzmu po smierci Papieza,
                    kiedy zdecydowana wiekszosc z nas byla dumna z bycia Polakiem.
                    • crazyhose Re: Mnie martwi niechec do Polski. 18.04.05, 02:06

                      Obawiam sie ze za 10-15 lat mozecie byc skansenem gospodarczym Europy z takim
                      samym albo wyzszym bezrobociem jak teraz. Jak jeszcze inwestorzy zagraniczni
                      przeniosa swoje montownie na Ukraine i do Rosji i w miedzyczasie zdarzy sie
                      jakas glebsza recesja globalna, to moze byc bardzo nieciekawie.
                      Przylaczenie sie do EU, ktora od lat stacza sie po rowni pochylej juz powinno
                      wskazac wam trend.
                      • robisc Re: Mnie martwi niechec do Polski. 18.04.05, 07:09
                        crazyhose napisał:

                        >
                        > Obawiam sie ze za 10-15 lat mozecie byc skansenem gospodarczym Europy z takim
                        > samym albo wyzszym bezrobociem jak teraz. Jak jeszcze inwestorzy zagraniczni
                        > przeniosa swoje montownie na Ukraine i do Rosji i w miedzyczasie zdarzy sie
                        > jakas glebsza recesja globalna, to moze byc bardzo nieciekawie.

                        Moze, ale nie musi. Kazdy eurosceptyk jest czarnowidzem, a ja staram sie
                        zauwazac szanse i nie opieram ich na montowniach Balcerowicza (zeby uzyc
                        powiedznia jorla), ale kreatywnosci naszcy rodzimych przedsiebiorcow.

                        > Przylaczenie sie do EU, ktora od lat stacza sie po rowni pochylej juz powinno
                        > wskazac wam trend.

                        Kiedys juz napisalem, ze EU albo sie zreformuje albo rozpadnie. Trzeciej drogi
                        nie ma - obecny stan nie potrwa dlugo.
                • exerik Re: Nawet nie muszę pisać... 18.04.05, 00:27
                  robisc napisał:

                  > Jedna zasadnicza roznica - wyciagam wnioski na podstawie realnych procesow
                  > zachadzacych na scenie politycznej i w gospodarce Polski. Rozmawiam z ludzmi,
                  > ktorzy te procesy kreuja lub kreowali - czyli mam wiedze z pierwszej reki. Nie
                  > znajdziesz jej w gazetach


                  Zetesempowiec z City smile

                  Ale... nie obrażaj się. Ten typ po prostu już tak ma.

                  I jedna prośba. Gdy juz jako naród wyjdziemy na swoje proszę o informację. W
                  gazetach mogą nie podać.

                  kontakt: exerik@gazeta.pl smile
                  • robisc Re: Nawet nie muszę pisać... 18.04.05, 07:04
                    exerik napisał:


                    > I jedna prośba. Gdy juz jako naród wyjdziemy na swoje proszę o informację. W
                    > gazetach mogą nie podać.

                    Nie bede musial, zauwazysz...jezeli dozyjesz tych czasow sad
                    Nie pisaelm przeciez, kiedy bedzie lepiej, tylko ze moze byc kiedys lepiej
            • crazyhose Nie za 50 ale co za 10 lat? Skansen Europy? 18.04.05, 01:44
              Bardzo dziwi mnie ta opinia ze jacys polscy "przedsiebiorcy" sa nadzieja na
              lepsza przyszlosc kraju. Czy Robisc zastanawiales sie moze kiedys w jaki sposob
              ci ludzie rozwineli swoje interesy? Ilu z nich naprawde uczyciwie zarobilo
              pieniadze? Czy w ich interesie sa jakiekolwiek zmiany? Jak sie robi obecnie w
              Polsce interesy?
              Uwazam ze 99% tych ludzi (sredni i wiekszy business w Polsce) to po prostu
              oszusci, ktorzy robili i robia interesy dzieki ukladom i lapowkom.
              Nikt kto chce w Polsce robic uczciwie intersy nie ma obecnie szans. Przypadek
              R. Kluski byl juz na tym forum walkowany. Na ukady nie ma rady. Kropka.

              Dlatego ci ludzie nie sa zadna sznasa. Ci ludzie na spolke z obecna
              skorumpowana polska klasa polityczna sa balastem ktory urzymuje ten kraj w
              stanie rozkladu. Oni dobrze sobie zdaja sprawe ze jezeli wproadzic przejzyste
              ustawodastwo i karac za korupcje to ich interesy sie koncza w dniu wprowadzenia
              tych przepisow. Daltego niestety przylaczam sie do pesymistycznych perspektyw
              dla tego kraju przynajmniej na najblizsze pokolenie.
              Potrzeba czasu zeby nastapilo oczyszczenie z tych wszystkich zlych nawykow
              kulturowych i mentalnosicowych .
              Jedyna sznasa jaka ja widze to mlodzi ludzie ktorzy wyjada za granice, tam
              zdobeda wyksztalcenie i doswiadczenie i beda chcieli wrocic do Polski.
              Jedynie ci ludzie, ktorzy beda mieli okazje zmienic swoja mentalnosc i pozanc
              funkcjonowanie normalnego panstwa prawa na zachodzie sa wstanie pokierowac
              jakimis pozytywnymi zmianmi w Polsce.
              • robisc Re: Nie za 50 ale co za 10 lat? Skansen Europy? 18.04.05, 07:19
                crazyhose napisał:

                >Ilu z nich naprawde uczyciwie zarobilo pieniadze? Czy w ich interesie sa
                jakiekolwiek zmiany? Jak sie robi obecnie w Polsce interesy?
                > Uwazam ze 99% tych ludzi (sredni i wiekszy business w Polsce) to po prostu
                > oszusci, ktorzy robili i robia interesy dzieki ukladom i lapowkom.

                No i blad, ze tak uwazasz. Na podstawie karier paru oligarchow wyciagasz
                falszywe wnioski. Pracuje w bankowosci juz kilkanascie lat i mialem okazje przez
                ten czas sledzic rozwoj naszych firm, od malych warsztatow czy fabryczek, ledwie
                z kilkunastoma milionami PLN przychodow rocznie, do kilkuset dzis. Tylko dzieki
                madrosci i pracowitosci ludzi, ktorzy tworzyli te firmy, mogly sie one stac
                liderami w swoich branzach.
                Oczywiscie inna kategoria "biznesmenow" jest uwlaszczona mnomenklatura. Z nimi
                tez sie spotykam.





                > Nikt kto chce w Polsce robic uczciwie intersy nie ma obecnie szans. Przypadek
                > R. Kluski byl juz na tym forum walkowany. Na ukady nie ma rady. Kropka.
                >
                > Dlatego ci ludzie nie sa zadna sznasa. Ci ludzie na spolke z obecna
                > skorumpowana polska klasa polityczna sa balastem ktory urzymuje ten kraj w
                > stanie rozkladu. Oni dobrze sobie zdaja sprawe ze jezeli wproadzic przejzyste
                > ustawodastwo i karac za korupcje to ich interesy sie koncza w dniu wprowadzenia
                >
                > tych przepisow. Daltego niestety przylaczam sie do pesymistycznych perspektyw
                > dla tego kraju przynajmniej na najblizsze pokolenie.
                > Potrzeba czasu zeby nastapilo oczyszczenie z tych wszystkich zlych nawykow
                > kulturowych i mentalnosicowych .
                > Jedyna sznasa jaka ja widze to mlodzi ludzie ktorzy wyjada za granice, tam
                > zdobeda wyksztalcenie i doswiadczenie i beda chcieli wrocic do Polski.
                > Jedynie ci ludzie, ktorzy beda mieli okazje zmienic swoja mentalnosc i pozanc
                > funkcjonowanie normalnego panstwa prawa na zachodzie sa wstanie pokierowac
                > jakimis pozytywnymi zmianmi w Polsce.
          • przycinek.usa Re: za 50 lat? 17.04.05, 06:37
            "szansa na zmiane pokoleniowa przycinku."

            Zgoda.

            "szansa na to ze faktycznie rzadzic beda politycy bez korzeni w kpp. szansa na
            eliminacje ludzi sterowanych z moskwy ze struktur wladzy i biznesu. to jest
            mozliwe."

            Mozliwe ale malo prawdopodobne. Ordynacja wyborcza generuje korupcje i brak
            nowych twarzy. Jak bedzie JOW w sejmie, to bedzie dobrze. Tylko wtedy. JOW +
            400 poslow.

            Moja skrzynka jest otwarta na korespondencje.
            Co do CV to sie uciesze, ale z gory mowie, ze bez wzajemnosci choc moze jakas
            prace nagram jakbys chcial. A aluzje to nie aluzje tylko przekomarzanie.
            Ja i aluzje?! -)))

            • bush_w_wodzie Re: za 50 lat? 18.04.05, 16:00
              przycinek.usa napisał:

              > "szansa na zmiane pokoleniowa przycinku."
              >
              > Zgoda.
              >
              > "szansa na to ze faktycznie rzadzic beda politycy bez korzeni w kpp. szansa na
              > eliminacje ludzi sterowanych z moskwy ze struktur wladzy i biznesu. to jest
              > mozliwe."
              >
              > Mozliwe ale malo prawdopodobne. Ordynacja wyborcza generuje korupcje i brak
              > nowych twarzy. Jak bedzie JOW w sejmie, to bedzie dobrze. Tylko wtedy. JOW +
              > 400 poslow.


              sa takie partie ktore zmierzaja w tym kierunku


              >
              > Moja skrzynka jest otwarta na korespondencje.
              > Co do CV to sie uciesze, ale z gory mowie, ze bez wzajemnosci choc moze jakas
              > prace nagram jakbys chcial.


              dziekuje bardzo za mila propozycje. na razie mam co robic ale kto wie jak sie
              przyszlosc ulozy?


              > A aluzje to nie aluzje tylko przekomarzanie.
              > Ja i aluzje?! -)))


              jesli chodzi o przekomarzanie to ok. choc o maly wlos bym sie zdemaskowal he he
              • robisc no i jak tu nie wierzyc Premierowi? 18.04.05, 19:33
                To sie nazywa optymizm!

                Belka: Polska wkracza w okres wysokiego tempa wzrostu
                13:53
                belka

                Polska wkracza w okres kilkuletniego wysokiego tempa wzrostu gospodarczego -
                uważa premier Marek Belka. Jego zdaniem, za kilka lat w Polsce będzie brakowało
                rąk do pracy.

                "My jesteśmy w tej chwili właściwie skazani na szybkie tempo wzrostu
                gospodarczego. Fundusze unijne wpływają, do nich dołączają nasze wewnętrzne
                środki, które nie liczą się jako wzrost wydatków budżetowych, a to jest
                dodatkowy strumień popytu. Wchodzimy w okres masowych robót publicznych, które
                nie będą się tak nazywać, ale po prostu ktoś będzie musiał te projekty
                zrealizować" - powiedział Belka w powiedział w Łodzi. Premier wziął udział w
                debacie "Jaka Polska, jaki region, jaka Łódź?" na Uniwersytecie Łódzkim.

                Dodał, że Polska, podobnie jak inne kraje regionu środkowej Europy, jest
                atrakcyjnym miejscem inwestycji dla firm z krajów Europy Zachodniej.

                "To właściwie nam już zapewnia wzrost gospodarczy na poziomie ok. 5 procent
                przez wiele lat. Za kilka lat będziemy mieli do czynienia na rynku pracy z
                ostrym brakiem rąk do pracy. Bezrobocie rejestrowane może mieć poziom nawet i 10
                proc., ale będzie trudno znaleźć ludzi do pracy" - wyjaśnił Belka.

                Zdaniem premiera, wzrost gospodarczy rzędu 5 proc. rocznie i przestrzeganie
                zasady, by łączny wzrost wydatków budżetowych państwa nie był wyższy niż 1 proc.
                proc. ponad inflację, pod koniec tej dekady da Polsce kilkuprocentową nadwyżkę
                budżetową.
                Źródło:

                www.pb.pl/content.aspx?sid=7355&guid=D2B384F3-E5A6-486C-BE40-13487B314C25
    • hopp Re: za 50 lat nie bedzie Polski 16.04.05, 23:24
      A ja jestem ciekawa co konkretnie miał na myśli; co takiego się stanie za 50
      lat- przecież JUŻ wyemigrowało kilkaset tysięcy najzdolniejszych.

      Wg mnie Polski nie ma od jakiś 400 lat(od kiedy Polakom coś się stało
      z rozumem i zaczęli z podziwu godną konsekwencją robić wszystko, żeby
      nie mieć silnego, cywilizowanego kraju).

      Czy w jakimkolwiek państwie które ISTNIEJE możnaby odliczać 100% podatków
      na kościoły? (a to tylko jeden z polskich wyczynów intelektualnych).
      • klip-klap co do odliczen 17.04.05, 12:18
        to chodzi o nielimitowane odliczenie od dochodu; skoro Cie to martwi, to bedzie
        to mocno kontrolowane,przynajmniej tak zapowiedzialo ministerstwo;
        mnie to nie martwi, zawsze to lepiej dac kase wprost na dzialalnosc
        charytatywno opiekuncza niz do budzetu panstwa ;

        w kraju zyjemy ciekawym, mnie ostatnio zszokowaly doniesienia,ze najszybciej
        mozna sie leczyc w wiezienu ,bo tam dostep do specjalistow najlatwiejszy
        • hopp Re: co do odliczen 17.04.05, 19:34
          klip-klap napisał:

          > to chodzi o nielimitowane odliczenie od dochodu; skoro Cie to martwi, to
          bedzie
          > to mocno kontrolowane,przynajmniej tak zapowiedzialo ministerstwo;
          > mnie to nie martwi, zawsze to lepiej dac kase wprost na dzialalnosc
          > charytatywno opiekuncza niz do budzetu panstwa ;

          Owszem, martwi mnie. A jeszcze bardziej martwi mnie to, że ta sytuacja
          wcale nie martwi ludzi, których wg mnie powinna martwić.

          Dlaczego te odpisy nie przysługują na ŚWIECKĄ działalność charytatywną?
          • klip-klap Re: co do odliczen 17.04.05, 20:01
            hopp napisał:

            > Dlaczego te odpisy nie przysługują na ŚWIECKĄ działalność charytatywną?

            I to jest dobre pytanie. Koscioly sa nieslusznie uprzywilejowane.
            • exerik Re: co do odliczen 18.04.05, 00:30
              klip-klap napisał:

              > Koscioly sa nieslusznie uprzywilejowane.


              Wciąż ten sam kryptosocjalistyczny błąd. To inne organizacje są niesłusznie
              udupiane.
              • klip-klap Re: co do odliczen 18.04.05, 15:43
                Ale jestes czujny,hehe. Masz racje, szkoda ze tylko koscioly sa tak uprzywilejowane.
                • viper39 Re: co do odliczen 18.04.05, 19:44
                  klip-klap napisał:

                  > Ale jestes czujny,hehe. Masz racje, szkoda ze tylko koscioly sa tak
                  uprzywilejo
                  > wane.


                  eee... na calym swiecie cywilizowanym oczywiscie koscioly i oficjalne religje
                  maja uprzywilejowania, w USA ksieza czy rabini czy inni jak ich tam mullowie,
                  nie placa podatkow od dochodu, koscioly tez zwolnione sa z podatkow
                  dochodowych, wiec nie jest to tylko w Polsce, mysle ze to wcale nie jest zla
                  idea jesli jest dobrze kotrolowana. w USA szczegolnie zydzi to naciagaja, jak
                  okazuje sie najwiksi biznesmeni to rabini na ktorych jest rejestrowane
                  najwiecej biznesow...hgehehe.. i jesli w Polsce kiedys sie tak stanie ze zydzi
                  znow sie pojawia w duzej ilosci to gwarantuje ze to oni beda najbardziej
                  zadowoleni z tego przepisu...
    • tomek9991 Za 50 lat nie będzie Polski, jeśli USA nie będzie 17.04.05, 23:18
      Polska istniej dzięki USA. Brak USA lub wycofanie się USA z Europy to replay
      tego co było w 1939.
      Co do oceny postaw Polaków, wszędzie ludzie narzekają
      i wszędzie nadają władzy do najgorszych.
      • viper39 Re: Za 50 lat nie będzie Polski, jeśli USA nie bę 18.04.05, 19:46
        tomek9991 napisał:

        > Polska istniej dzięki USA. Brak USA lub wycofanie się USA z Europy to replay
        > tego co było w 1939.
        > Co do oceny postaw Polaków, wszędzie ludzie narzekają
        > i wszędzie nadają władzy do najgorszych.


        sluszny wniosek, co by bylo gdyby USA wycofala sie z EU, napewno rosjanie i
        niemcy mieliby zachcianki, ale nie mysle ze np niemcy bylyby gotowe poswiecic
        swoj jakby to nie powiedziec dobrobyt i zaczac wojowac np z Polska, bo to
        niemcy maja wiecej do stracenia niz Polska, za to rosjanie nie maja do
        stracenia nic, to oni sa biednym krajem ktory na wojnie moze skorzystac. i to
        rosjan a nie niemcow trzeba sie bac
    • nonno1 Re: dobrze prognozować na 50 lat 29.04.05, 21:45
      Bo kto będzie pamiętał o tym proroctwie i zechce go sprawdzić. Dlatego łatwo
      jest klimatologom (w przewieństwie do synoptyków), kto będzie weryfikował
      prognozy ocieplenia lub zlodowacenia za 100 lub 200 lat, prognozę na jutro i na
      tydzień sprawdzają miliony.

      Nie wiem jaka będzie Polska i jaki będzie świat (w tym USA) nawet za 30 lat, a
      tym bardziej za 50. Na pewno będzie inna niż teraz i inna niż sobie wyobrażamy.

      Niech ten specjalista przewidzi jaki będzie kurs złotego do USD i EUR np. za
      rok, wtedy sprawdzę i zobaczę jakie są jego umiejętności przewidywania.
      A przecież prognozy na krótkie wyprzedzenie są znacznie łatwiejsze od
      długoterminowych. Zaś kurs waluty to sprawa znacznie prostsza niż sytuacja
      całego kraju.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka