Dodaj do ulubionych

Iść czy nie iść na wybory?

20.10.05, 16:40
Uczestnicy tego forum "wymądrzają" się pisząc swoje posty na temat polityki, gospodarki, ekonomii. Krytykują, stawiają diagnozy, proponują recepty na poprawę wielu dziedzin. Jednocześnie deklarują, że świadomie nie chodzą na wybory. Gdzie tu konsekwencja? Swoimi wypowiedziami w pewien sposób kształtują opinię czytających ich teksty, ale gdy nadchodzi moment, gdy można coś zmienić poprzez oddanie głosu na swojego faworyta, rezygnują z możliwości dania szansy temu faworytowi i sobie samemu.

Jest to zjawisko powszechne i nie dotyczy jedynie uczestników tego forum. Zastanawiające jest to, że skoro tak postępują ludzie inteligentni, to jak mają postępować ci mniej wykształceni?
Obserwuj wątek
    • heimer Re: Iść czy nie iść na wybory? 20.10.05, 17:28
      Poprzednio nie bylem na wyborach (za daleko do konsulatu).
      Ale jutro jade do Polski i zaglosuje na Tuska.
      • przycinek.usa Re: Iść czy nie iść na wybory? 20.10.05, 21:35
        Czyli Ciebie 1 glos bedzie kosztowal pare baniek. Musze to jakos zneutralizowac
        i wydam 10 dolcow na benzyne i tez pojde zaglosowac. Na Kaczynskiego.

        A jak bedzie za duzo agitacji to ja autobus wynajme i zawioze do konsulatu 50
        osob, bo wiecej nie wlezie do autobusu.
        • polak.jeden Re: Iść czy nie iść na wybory? 20.10.05, 22:10
          przycinek.usa napisał:

          > Czyli Ciebie 1 glos bedzie kosztowal pare baniek. Musze to jakos
          zneutralizowac
          > i wydam 10 dolcow na benzyne i tez pojde zaglosowac. Na Kaczynskiego.
          >
          > A jak bedzie za duzo agitacji to ja autobus wynajme i zawioze do konsulatu 50
          > osob, bo wiecej nie wlezie do autobusu.

          Może się okazać, że Twój wysiłek przekształci się w wycieczkę krajoznawczą.
          Nie wiem, czy wiesz, ale poza granicami prawo głosowania mają tylko ci, którzy
          dokonali rejestracji przed I turą.
          • heimer Re: Iść czy nie iść na wybory? 21.10.05, 09:08
            polak.jeden napisał:

            > Nie wiem, czy wiesz, ale poza granicami prawo głosowania mają tylko ci, którzy
            > dokonali rejestracji przed I turą.

            Dokladnie.

            Ja sie nie musze rejestrowac, bo w Polsce tez jestem zameldowany.
            Czyli mnie to nie dotyczy.
        • heimer Re: Iść czy nie iść na wybory? 21.10.05, 09:10
          przycinek.usa napisał:

          > Czyli Ciebie 1 glos bedzie kosztowal pare baniek. Musze to jakos
          > zneutralizowac i wydam 10 dolcow na benzyne i tez pojde zaglosowac.

          Mnie to nie bedzie noc dodatkowo kosztowac.
          Wyjazd i tak mialem zaplanowany za tydzien.
          Poprostu jade tydzien wczesniej. Przyznam, ze przez wybory.


          > Na Kaczynskiego.

          Na tym polega demokracja.
          Kazdy glosuje na kogo uwaza.

          > A jak bedzie za duzo agitacji to ja autobus wynajme i zawioze do konsulatu 50
          > osob, bo wiecej nie wlezie do autobusu.

          Czyli kolejny nawiedzony smile
    • robisc Re: Iść czy nie iść na wybory? 20.10.05, 19:16
      abram777 napisał:
      > ale gdy nadchodzi moment, gdy można coś zmienić poprzez odda
      > nie głosu na swojego faworyta,

      a kiedy nie ma swojego faworyta?
      • arturmd Re: Iść czy nie iść na wybory? 20.10.05, 19:27
        Ty nie masz z nim brać ślubu , tylko wybrać kogoś na 4 lata do rządzenia tym
        krajem. Po prostu jeżeli mnie w jakiś sposób oszuka nie zagłosuje na niego za 4
        lata "zamienie Ciebie nalepszy model". Nikt nie jest doskonały i łudzenie się,
        że jakiś kandydat to SUPERMEN i Święty w jednym to spore nieporozumienie.
        Jeżeli teraz mamy dwóch kandydatów to naprawdę nie wiele wysiłku trzeba wykazać
        aby wybrać lepsze wg. siebie opcje
      • klip-klap to wtedy 20.10.05, 19:28
        W zasadzie nie poszedlbym tylko wtedy gdybym mial wybor typu Borowski-Lepper.
        Przeciez to jest komfortowy wybor teraz - dwaj przedstawiciele prawicy.
        Wiem, ze latwiej by bylo, gdyby do II przeszedl np. Tusk i Lepper albo Kaczynski
        i Borowa.
        Teraz zas na sile zwolennicy prawicy szukaja minusow, ktore by odroznialy dwoch
        kandydatow. Ja tez ich szukam, ale po to by wyciagnac wnioski, isc i zaglosowac.

        Bo taki wybor, odnoszac do realiow polskiej polityki powtorze sie - jest
        komfortowy. To sa pozytwni kandydaci, o klase lepsi od lewakow i trzeba o tym
        pamietac.
        • robisc Re: to wtedy 20.10.05, 19:45
          klip-klap napisał:

          > Przeciez to jest komfortowy wybor teraz - dwaj przedstawiciele prawicy.

          zgadzam sie - wlasnie m.in dlatego nie pojde; zaden nie jest moim idealem, wiec
          wszystko mi jedno, ktory wygra, a i tak bede w miare zadowolony; jak pisalem w
          innym miejscu nie byloby tej dyskusji gdyby w drugiej turze byl WC
          • klip-klap moda na korwina 20.10.05, 19:52
            Jestes za Tuskiem i jak on przegra, to bedziesz plul sobie w brode.

            zaden nie jest moim idealem, wiec
            > wszystko mi jedno, ktory wygra, a i tak bede w miare zadowolony;

            Byles za Tuskiem ?
        • exerik Re: to wtedy 20.10.05, 19:53
          klip-klap napisał:


          > To sa pozytwni kandydaci, o klase lepsi od lewakow i trzeba o tym
          > pamietac.


          Szkoda że kac pojawia się później sad
          • klip-klap piwo bezalkoholowe 20.10.05, 19:57
            > Szkoda że kac pojawia się później sad

            Nie bedzie kaca, bo nie bylo picia.
            • exerik Re: piwo bezalkoholowe 20.10.05, 20:02
              klip-klap napisał:

              > Nie bedzie kaca, bo nie bylo picia


              Ale są opary


              • klip-klap alkohol i lewa noga 20.10.05, 20:13
                Raczej trudny wybor i ryzyko.
                Jeden moze sie okazac Kwasem, a drugi Walesa.
      • pepe49 wyborcy odrzuceni 20.10.05, 21:57
        W ostatnim NCz artykuł o wyborcach, któzy nie mają na kogo głosować. Autor
        podsumował i wyszło mu, że spadek frekwencji od 12 lat jest związany z
        wprowadzeniem progu 5%.
        Wyborcy, którzy głosowali wcześniej na małe partie (przeważnie prawicowe lub
        narodowe, ale nie tylko) po ich usunięciu z oferty pozostają w domu. Kilka
        milionów ludzi.
        Być może jest to norma.
        Znajdę ten numer i zapiszę dane, na razie z pamięci.
    • exerik Re: Iść czy nie iść na wybory? 20.10.05, 19:49
      abram777 napisał:

      > Uczestnicy tego forum "wymądrzają" Jednocześnie deklarują, że świadomie nie
      > chodzą na wybory.


      "POLSKIE DROGI ERIKA", czyli opowieść o tym, że młodość to grzeszny czas he he


      1993 - KKW Ojczyzna (czyli ZChN)

      1995 - Hanna Gronkiewicz-Waltz, w drugiej turze Wałęsa

      1997 - AWS

      2000 - Krzaklewski

      2001 - PO

      2002 - ku zgubie socjalistów zakładam sobie w domu internet he he

      2004 - UPR

      2005 - PJKM

      2005 - JKM, II tura? - no, thanks


      Jak widzisz, już się w życiu nagłosowałem na socjalistów, teraz czas na
      młodszych.
      • robisc Re: Iść czy nie iść na wybory? 20.10.05, 20:00
        to ja tez smile
        1989 - to sie chyba nazywaly Komitety Obywatelskie
        1990 - nie glosowalem
        1991 - Kongres Liberalno - Demokratyczny
        1993 - Unia Demokratyczna
        1995 - nie glosowalem
        1997 - Unia Wolności
        2000 - nie glosowalem
        2001 - PO
        2005 - PO
        2005 - w pierwszej turze JKM; w drugiej nie głosję
        • exerik Re: Iść czy nie iść na wybory? 20.10.05, 20:04
          To w 2001 byliśmy w jednej bandzie
      • pepe49 Re: Iść czy nie iść na wybory? 20.10.05, 22:05
        Tymiński

        Każde wybory UPR.

        1995 i 2000 tylko 1. tura JKM

        2005 poseł PJKM
        senatorzy Michalkiewicz (LPR-UPR), ktos z PiSu, ktoś z jakiejś partii ze
        słówkiem "narodowa" w nazwie.

        1. tura JKM
        2. tura pan K.

        Jak dotąd ani jedna z osób na którą głosowałem nie weszła do Sejmu, Senatu lub
        na stołek prezydenta (o senatorze z PiSu teraz nic nie wiem). Może powinienem
        nie głosować na pana K.? wink
    • clarissima22 Re: Iść czy nie iść na wybory? 20.10.05, 19:57
      Śmieszy mnie,jak najwięcej narzekają ludzie,którzy nic nie robią-nie
      głosują,nie oglądają wiadomości,po prostu-nie chcą wiedzieć.Chociaż masz rację
      z niekonsekwencją i hipokryzją-ludzie głosują,a jak,ale nie wiedzą na co
      (ostatnio moja koleżanka ze studiów powiedziała,że teraz głosuje na
      Kaczyńskiego,w wyborach parlamentarnych głosowała na SLD,po czym gdy się
      spytałam'czemu na lewicę?' odpowiedziała,że nie wie,jak jest różnica między
      lewicą a prawicą-sami przyznacie,że to dość przerażające...)
      • przycinek.usa Re: Iść czy nie iść na wybory? 20.10.05, 21:32
        przyznajemy. To przerazajace. Dlatego bede glosowal na Kaczynskiego.
      • klip-klap Re: Iść czy nie iść na wybory? 20.10.05, 21:39
        odpowiedziała,że nie wie,jak jest różnica między
        > lewicą a prawicą-sami przyznacie,że to dość przerażające...)

        Poczatkowo tez tak pomyslalem, ale...takie zdanie jak kolezanka moga miec
        kompletni ignoranci oraz ludzie interesujacy sie polityka dosc mocno. Pierwsza
        grupa jest wieksza i to ona decyduje o wyniku wyborow kierujac sie wygladem
        politykow i stanowiskiem mediow.
        Druga grupa wie, ze w istocie wszystkie partie sejmowe obracaja sie wokol
        quasikapitalistycznego ustroju, o ile politycy w ogole mysla jeszcze kategoriami
        ideologii.
      • lastboyscout Re: Iść czy nie iść na wybory? 21.10.05, 03:16
        Ja sie przyznam, ze ja tez nie mam zielonego pojecia czym sie rozni prawica od
        lewicy w Polsce, choc kilka szkol skonczylem, duzo o tym mysle i nie jestem
        blondynka.
        W 89 roku pozycja (wobec lewicy, jak mozna bylo przypuszczac) nazwala sie
        liberalami (?!!!).
        Faktycznie byla liberalna glownie wobec lewicy skoro jej nie rozliczyla, nie
        zmienila prawa, arbitraz, FOZZ itd. itp.
        Wyborcy uznali, ze dosyc tych rozowych jaj i odbili w druga strone.
        Zmienila sie fasada, Balcerowicz zostal. Na dluzej. Niezaleznie czy byl AWS czy
        SLD.
        Dzisiaj mamy do wyboru Tuska i Kaczynskiego. Obydwaj byli przeciwni wyjasnienia
        sprawy arbitrazu i FOZZ. Obydwaj pod roznymi atrapami uczestniczyli w we
        wszystkich odmianach rozowych jaj.

        Pytam: jezli OKUPANT rozpisuje wybory to tez nalezy isc glosowac na mniejsze
        zlo?

        P.S. Tutaj tez jestem blondynka i nie wiem dlaczego demokratyczny prezydent
        tnie programy socjalne a republikanin je tworzy .....
        • viper39 Re: Iść czy nie iść na wybory? 22.10.05, 05:05
          bardzo mi sie spodobala wypowiedz abrama, brawo jestem tego samego zdania,
          chcesz zmiany idz na wybory, zawsze mozna zmienic tego dziada ktory w sumie
          dziala przeciwko tobie bawiac sie przez pare lat za pieniadze podatnikow, ppo
          paru takich zmianiach nastepni ktorzy chca byc zawodowymi politykami aby nie
          byc wyeliminowanym z zycia politycznego zaczna cos robic


          lastboyscout napisał(a):

          > Ja sie przyznam, ze ja tez nie mam zielonego pojecia czym sie rozni prawica
          od
          > lewicy w Polsce, choc kilka szkol skonczylem, duzo o tym mysle i nie jestem
          > blondynka.

          to jest lekko na prawo od LSD...heheheh, co wcale nie znaczy prawica ale tak
          sie to w Polsce mowi

          > W 89 roku pozycja (wobec lewicy, jak mozna bylo przypuszczac) nazwala sie
          > liberalami (?!!!).

          ta to bylo ciekawe, ale moze to bylo z przekory bardziej niz ze zrozumienia
          gdzie oni sa

          > Faktycznie byla liberalna glownie wobec lewicy skoro jej nie rozliczyla, nie
          > zmienila prawa, arbitraz, FOZZ itd. itp.

          do dzis nie moge zrozumiec, dlaczego w Polsce nie rozlicza sie za przestepstwa
          popelnione, a sciga sie kluske za nie popelnione...(to np)

          > Wyborcy uznali, ze dosyc tych rozowych jaj i odbili w druga strone.

          Polak nie potrafi wyposrodkowac swych akcji zawsze extrema w jedna lub druga
          strone

          > Zmienila sie fasada, Balcerowicz zostal. Na dluzej. Niezaleznie czy byl AWS
          czy
          > SLD.

          to mnie zawsze ciekawilo tak jakby wszyscy uwierzyli ze ten czlowiek to guru
          cos w rodzaju greenspana, a tak mowiac szczerze to nic dobrego nie zrobil, bo
          nigdy nie udalo mu sie nic skonczyc!!! o co tu chodzi nie wiem

          > Dzisiaj mamy do wyboru Tuska i Kaczynskiego. Obydwaj byli przeciwni
          wyjasnienia
          > sprawy arbitrazu i FOZZ. Obydwaj pod roznymi atrapami uczestniczyli w we
          > wszystkich odmianach rozowych jaj.

          no i za 48 godzin dowiemy sie ktory ma bardziej rozowe jaja

          >
          > Pytam: jezli OKUPANT rozpisuje wybory to tez nalezy isc glosowac na mniejsze
          > zlo?

          czy wszyscy byli w tej kampani wyborczej okupantami?
          JOW jak najbardziej wskazane na przyszlosc

          >
          > P.S. Tutaj tez jestem blondynka i nie wiem dlaczego demokratyczny prezydent
          > tnie programy socjalne a republikanin je tworzy .....

          hmmmm jakby to powiedziec, przeciez to Polska, wszystko jest mozliwe
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka