vice_versa
21.10.05, 18:10
Zakładam ten wątek bo lubię spiskową praktykę i Wasze spiskowe teorie. Ja
juz się do tych atrap w Warszawie przyzwyczaiłem, ot po prostu ktoś nie chce
mieć kolokwium czy kartkówki, czasem z jakichś powodów ktoś nie chce żeby
chodziło metro. Nic mi do tego, ale...
Dziś Jacek Żakowski robi z tego temat dyżurny w Radiu TokFM rozmawiając z
naczelnikiem ds Terroryzmu MSWiA. Jedynie słuszny wariant wg Żakowskiego
jest taki, że ktoś testuje służby i społeczeństwo, nie żadne terroryzmy
międzynarodowe i nie rodzima extrema. Tysiące razy pyta speca jakież to
środowisko mogłoby być zainteresowane tymi bombami (nie, nie atrapami,
Żakowski jasno mówi że to były bomby, tylko bez materiałów wybuchowych, całe
szczęście ekspert tego nie chwyta i nadal mówi o atrapach). Żakowski
przekonuje, że każdy sobie może taką bombę stworzyć. Jak już Żakowski 3 razy
to pytanie zadał, a ekspert widać był wystarczająco policyjny aby nie musieć
być bystrym, w następnym pytaniu Jacuś sobie odpowiada i mówi o Super
Expresie. Wszystko dzieje się w Warszawie gdzie rządzi Kaczyński na 4 dni
przed wyborami...
GW pisze o środowiskach prawicy które chcą obciążyć "dobrych" czyli
Zielonych i Gejów, TVN nadaje, że Tusk utkwił gdzieś w korku i nie mógł
dojechać...
To ja już wiem kto tę bomby podkładał a naprawdę niecierpi homofobów, Młodi.
Tak sobie myślę, że fajnie z Kaczora zrobić terrorystę.