bush_w_wodzie
29.10.05, 14:18
ciekawy felieton michalkiewicza. zgadzam sie w zasadzie z przeprowadzana tam
analiza powodow walki o mswia ale wypada sprostowac jedna niezykle istotna
rzecz. najpierw cytat:
"
<...>
Kształty IV Rzeczypospolitej
Co to właściwie znaczy: obalenie układu okrągłego stołu? To znaczy - po
pierwsze - likwidacja "grup trzymających władzę" poza oficjalnymi strukturami
państwa. Bez zapanowania nad agenturą jest to oczywiście niemożliwe. Po drugie
- ukaranie winnych przestępstw przeciwko narodowi, przede wszystkim - winnych
rozgrabiania majątku publicznego i deprawacji państwa. Po trzecie - i jednak
najważniejsze - to taka zmiana modelu państwa, by sytuacja wytworzona wskutek
układu okrągłego stołu, tzn. okupowanie państwa przez sitwę - już się nie
powtórzyło, a przynajmniej było zdecydowanie trudniejsze.
Determinacja PiS i Platformy Obywatelskiej w walce o kontrolę nad MSW
pokazuje, że obydwie partie mają sprzeczne stanowiska przede wszystkim w tej
sprawie. Z faktu, że Donalda Tuska poparły i z jego zwycięstwem wiązały
nadzieje środowiska beneficjentów układu okrągłego stołu można wydedukować, iż
Platforma Obywatelska raczej jest zainteresowana w utrzymaniu status quo i
chce uchwycić kontrolę nad agenturą właśnie w tym celu.
Lech Kaczyński z kolei zapowiadał budowę IV Rzeczypospolitej i "rozliczenie",
więc można domyślić się, że PiS-owi zależy na przejęciu kontroli nad agenturą,
by układ okrągłego stołu podważyć i obalić. Co do dwóch elementów składających
się na to pojęcie - nie mam wątpliwości. Z pewnością PiS chce rozpędzić "grupy
trzymające władzę", z pewnością chce przeprowadzić rozliczenia. Czy jednak aby
na pewno chce zmienić model państwa? Tutaj pewności już nie ma przede
wszystkim z uwagi na konsekwencje, jakie dla modelu państwa wynikają z
koncepcji "społeczeństwa solidarnego", która była leitmotivem kampanii
wyborczej PiS i samego prezydenta Kaczyńskiego. Konsekwencje te, w ogólnych
zarysach sprowadzają się do jednej; trzeba utrzymać model państwa fiskalnego,
o szerokim zakresie interwencji w gospodarkę i dużą władzą biurokracji. Jeśli
tak, to IV Rzeczpospolita może wkrótce okazać się bardzo podobna do
Rzeczypospolitej III tyle, że z inną obsadą personalną.
<...>"
trzezwo nalizujacy michalkiewicz w dosyc zdumiewajacy sposob nie zauwaza
zupelnie podstawowej kwestii.
szefem spec-sluzb cywilnych jest premier i minister koordynator spec-sluzb.
szefem sluzb wojskowych jest de facto prezydent. nie wiem czy to wynika z
regulacji ale taka jest praktyka.
szefem wymiaru sprawiedliwosci jest mininster sprawiedliwosci.
karty w trybunale stanu sadzie najwyzszym i mediach i banku centralnym rozdaje
prezydent jesli ma poparcie senatu.
wreszcie tytulowe mswia ktoremu podlega aministracja policja i cbs.
po co to wymieniam? otoz dlatego ze z tej listy wynika ze majac kontrole nad
mswia pis ma pelna kontrole nad cala nieoficjalna struktura wladzy w polsce co
oczywiscie sprzyja wariantowi michalkiewicza z tworzeniem nowej gtw
po walczy nie o kontrole nad agentura a o mozliwosc patrzenia pis-owi na rece
w sprawach zwiazanych z agentura. to ogromna roznica i nie wierze ze
michalkiewicz tego nie dostrzega. on po prostu w tej sprawie swiadomie
manipuluje czytelnikiem.
wracajam do meritum: w tmy sporze to po lepiej sluzy interesowi panstwa
uniemozliwiajac przejecie pelnej kontroli nad agentura stosunkowo waskiemu
srodowisku ktoremu nikt nie moglby patrzyc na rece. w swietle rzadan po pelnej
lustracji i innych dzialan i zapowiedzi po nie ma zadnych podstaw twierdzic ze
po chce bronic status quo co i tak jest przeciez niemozliwe zwazajac na pelna
niemal dominacje pis nad aparatem przymusu.
moge sie zgodzic ze po czuje sie zaniepokojone sytuacja w ktorej pis ma pelna
swobode krycia swoich dzialaczy i przyjaciol i zbierania hakow na po. i ja sie
im nie dziwie. faktycznym celem kaczynskich jest trwale zdominowanie prawicy a
to jest mozliwe tylko przez eliminacje po. widac tez ze kaczynscy nie beda
mieli zadnych skrupulow na drodze do realizacji tego celu. dlatego zadanie od
po wejscia w koalicje z pis na proponowanych warunkach byloby rownoznaczne z
politycznym samobojstwem po i w sposob oczywisty po sie na to zgodzic nie moze
z drugiej strony twierdzenie ze pis musi miec pelna wladze nad wszsytkimi
wazniejszymi instrumentami wladzy (w tym specsluzbami) po to zeby `zrobic
porzadek' jest nieuprawnione. zakres lwadzu ktora mialoby pis i beze tego
pozwalalby na rozmontowanie status quo zwalszcza ze po deklaruje w wielu
kwestiach wspolprace i chec dokonania sanacji. pelna wladza jest potrzebna pis
tylko do zmontowania nowego ukladu z absolutna dominacja pis.