Dodaj do ulubionych

A może jednak dwie Polski

03.11.05, 11:52
To symptomatyczne, że coraz częściej – chociaż niby żartem – dyskutuje się o
podzieleniu się naszego kochanego kraju, o rozwodzie wschodu z zachodem (jak
Czechy i Słowacja). To jest, rzecz jasna, political fiction, ale atrakcyjność
tematu nie jest bynajmniej przypadkowa. Nawet wizyty na tym forum pokazują,
że Polacy nie dzielą się, jak normalne demokratyczne społeczeństwa, na
zwolenników takiej czy innej opcji politycznej: na lewicowych, prawicowych,
konserwatystów, liberałów, chadeków i kogo tam jeszcze. W Polsce coraz
wyraźniejszy jest podział na dwa światy, na dwie cywilizacje zupełnie do
siebie nie przystające.
Jeden świat to społeczeństwo ludzi zdominowanych przez klerykalną konserwę
słabo wykształconych i mało potrafiących, nie radzących sobie na wolnym rynku
pracy i idei, spędzających czas na kolejnych pielgrzymkach, wyszukujących
jakieś poronione płody w szpitalnych piwnicach i uroczyście je grzebiących,
budujących kolejne akademie myśli JPII, walczących nieustannie i zaciekle z
komuną i żydokomuną, z Rosją, z Niemcami, z Europą, z kapitalistycznymi
złodziejami i uważających się za moralnie lepszych od wszystkich innych
Europejczyków. To taki Iran nad Wisłą, to taki skansen społeczny i
obyczajowy: brud, chamstwo, prostactwo, ale zlane święconą wodą i okryte
gigantycznym fałszem i hipokryzją. To wyborcy Kaczyńskich, wierzący, że
Kaczory ze swoimi Wassermanami i Ziobrami tylko marzą o tym, aby dziadom żyło
się lepiej, że Kaczory wzięły władzę, aby dziadom budować szklane domy w
ilości 3 milionów, dawać im prace, dbać o zdrowie, o wykształcenie dzieci i
chronić ich przed zbójami.
Drugi świat to społeczeństwo bliskie Europie XXI wieku: nie wierzy w cuda,
szczególnie gospodarcze, ale wierzy w sukces zbudowany indywidualnym i
wspólnym wysiłkiem, ceni mądrych i wydajnych, opiekuje się słabymi, wyklucza
jakąkolwiek oficjalną ideologię państwową (po nauczce stalinowskim komunizmem
i włoskim i niemieckim faszyzmem) sprawy wiary zostawiając wyłącznie
indywidualnym wyborom. To świat, w którym nie ma się złudzeń, co do natury
władzy i ludzi władzy, przeto mozolnie wspiera się społeczeństwo obywatelskie
(te wszystkie fundacje, pozarządowe instytuty, samorządy, inicjatywy lokalne
itd.) i święty jest trójpodział na niezależne władze wykonawcze, ustawodawcze
i sądownicze (chociaż każdemu wiadomo, co to za niezależność, i stąd wielka
rola wolnych mediów, aczkolwiek – o czym też powszechnie wiadomo – tez nie
tak znowu wolnych). To świat, w którym najważniejszymi inwestycjami państwa i
instytucji gospodarczych są inwestycje rozwojowe, w naukę, w nowe
technologie, organizacje pracy, w jakość życia. Owszem, i tam ktoś gdzieś
bada aprioryczne aspekty paradygmatu dziewictwa Maryi – ale robi to za swoje
pieniądze i na własne potrzeby, a nie na subwencjonowanych przez podatników
Uniwersytetach. To świat, w którym zawodzące religijne pienia pielgrzymki
ogląda się na tematycznych kanałach TV w relacjach z Polski lub Iranu właśnie.
I to są światy nieprzystające. Bardziej różne, niż wizje społecznego ładu
Augustyna i Marksa. Najgorsze zaś jest to, że ten pierwszy świat – rozmnaża
się po azjatycku (Bóg dał dziecko, Bóg da na dziecko) i coraz silniej wpływa
na organizacje państwa. Mojego państwa. Ta coraz liczniejsza masa wybierze
każdego, kto jej obieca, że jej zrobi dobrze, da jej zdrowie i pieniądze i to
bez wysiłku, tylko trzeba w imię Boga dobić wroga. A kto wróg – wskaże
dobrodziej.
Obserwuj wątek
    • abram777 Re: A może jednak dwie Polski 03.11.05, 12:55
      Każde społeczeństwo posiada tzw. elity i tą mniej wykształconą część, która na te elity pracuje. Elity posiadają środki produkcji, majątki ziemskie i konta bankowe, a ta druga część posiada ręce do pracy, a przy tym cechuje ją "brud, chamstwo, prostactwo, ale zlane wodą święconą..." - jak napisałeś. Pisząc z obrzydzeniem o tych ludziach czy więc proponujesz, aby elity pozbyły się tej drugiej części?

      Jeśli piszesz już po polsku, to wiedz, że w historii Polski wiele jest rozdziałów mówiących o elitach polskich. Podczas gdy "ta druga część" pracowała na polu, nasze elity wyjeżdżały do Paryża, Wiednia, Moskwy i tam trwoniły dorobek wielu pokoleń. Historia daje wiele przykładów, gdzie elity chcąc uzyskać jak najwięcej dla siebie potrafiły doprowadzić nawet do rozbiorów Polski (np. Targowica). Elity potrafiły bawić się na bankietach z hitlerowcami, gdy za oknami odbywały się łapanki do Oświęcimia.

      To jest bardzo charakterystyczne dla elit, że mają w pogardzie tą drugą część, dzięki której mogą być elitami. W bardzo wielu przypadkach elity pozbawione są uczuć patriotycznych, bo to przeszkadza w ich bogaceniu się.

      Jeśli już piszesz po polsku to wiedz, że to właśnie polski chłop i polski ksiądz są ostoją polskości na naszych ziemiach. Dla chłopa jego ojcowizna jest najwyższą wartością, a wielu księży zginęło, bo w najtrudniejszych czasach zawsze mówili o Polsce i działali dla swojej ojczyzny.
      • abram777 Sprostowanie 03.11.05, 13:17
        Oczywiście popełniłem błąd w ocenie elit, bowiem potraktowałem je jako całość. Byłbym wielce niesprawiedliwy, jeśli upierałbym się, że wśród tzw. elit, nie ma prawdziwych patriotów i ludzi widzących potrzebę współpracy wszystkich grup społecznych w budowie wspólnego dobra jakim jest Polska. Przyjąłem sposób myślenia krzyda, a nie powinienem.
      • krzyd To nie jest sprawa elit, ani też Boga 03.11.05, 15:59
        abram777 napisał:"To jest bardzo charakterystyczne dla elit, że mają w
        pogardzie tą drugą część, dzięki której mogą być elitami. W bardzo wielu
        przypadkach elity pozbawione są uczuć patriotycznych, bo to przeszkadza w ich
        bogaceniu się. Jeśli już piszesz po polsku to wiedz, że to właśnie polski chłop
        i polski ksiądz są ostoją polskości na naszych ziemiach. Dla chłopa jego
        ojcowizna jest najwyższą wartością, a wielu księży zginęło, bo w
        najtrudniejszych czasach zawsze mówili o Polsce i działali dla swojej ojczyzny."

        Elity nie maja z moim wywodem nic wspólnego. Sugerowanie mi, że gardzę prostym
        ludem i siermiężną kulturą - to nadużycie. Pisałem, że są w Polsce dwa światy
        nieprzystające do sibie, obce. Polski chłop jest taką samą ostoją polskości,
        jak polski szewc czy hudraulik, albo też profesor ekonomii czy lekarz. I równie
        może być głupi i zacofany, jak pisarz czy astronom. Polscy chłopi, polscy
        robotnicy donosili na ziomków do gestapo równie często, jak polscy inteligenci.
        Polscy księża mają takie samo prawo do nazywania się patriotami, jak polscy
        inżynierowie i polscy malarze pokojowi. Sugerowanie, że ksiąz Rydzyk albo
        Jankowski, albo nawet Glemp jest większym patriotą ode mnie - to twierdzenie
        równie prawdziwe, jak to, że księza mniej łżą i mniej dbają o swoją kasę niż,
        na przykład, kierowcy autobusów. Inna sprawa, że od stuleci dbają o to, aby
        postawić się ponad społeczeństwem, ponad państwem, przyznają sobie prawo do
        wygłaszania ostetecznych sądów o wszystkim: w seksie, małżeństwie,
        diecie,wychowywaniu noworodków i polityce mieszkaniowej czy zagranicznej też.
        Moim zdaniem, panie Abram, Bóg nie ma z klerem absolutnie nic wspólnego: w
        Nowym Testamencie - a tym bardziej w Starym - słowa nie ma o biskupach,
        proboszczach, religijnych wojnach, nieomylnościach, świętościach, kanonizacjach
        i nietolerancji.
        Nic nie poradzę na to, że ślepa wiara i nietolerancja (a także nienawiść do
        innego) ściśle koreluje z wykształceniem i życiowa zaradnością. I obiektywnie
        kler od wieków zainteresowany jest w utrzymywaniu masowego ubóstwa umysłowego.
        Kontrreformacja w Polsce trwa nadal a skutki widać.
        • abram777 Re: To nie jest sprawa elit, ani też Boga 03.11.05, 19:45
          krzyd napisał:

          > Sugerowanie mi, że gardzę prostym
          > ludem i siermiężną kulturą - to nadużycie.

          Ja pisałem o tym, że niektórzy przedstawiciele elit gardzą tą drugą częścią społeczeństwa, dzięki której mogą być elitami. Pisałem to w sposób ogólny, ale skoro Ty zaliczyłeś siebie do elit...

          Moim zdaniem zwolennicy PO uzurpowali sobie prawo do nazywania siebie elitami. To prawda, że zwolennicy PO posiadają pieniądze, ale historia kiedyś pokaże jakie one są i skąd pochodzą. Posiadają również środki masowego przekazu. Podczas ostatnich wyborów mogliśmy dokładnie zaobserwować manipulację informacjami, sondażami, blokowaniem i arogancją dziennikarską wobec kandydatów innych niż faworyzowany kandydat.
          Pewna grupa "elit" miała ochotę zawłaszczyć sobie rolę "przewodniej siły narodu". Ale społeczeństwo powiedziało NIE. I to m.in. za sprawą o. Rydzyka i za to go nienawidzisz.

          Dużo można by mówić o roli KK w historii Polski. Dużo można by mówić o roli KK w wychowaniu zwykłego obywatela w poczuciu poszanowania dekalogu, o wpajaniu zasad moralnych, dzięki którym z barbardzyńcy człowiek przekształcił się w cywilizowaną istotę. Ale to forum nie jest miejscem na takie dyskusje.

          Masz rację mówiąc, że każdy może czuć się w takim samym patriotą: szewc, hydraulik, profesor ekonomii i inni. Ale pod warunkiem, że każdy z nich działa w interesie Polski.
          Niestety, ostatnie wybory pokazały wyraźnie, że społeczeństwo ma ograniczone zauwanie do PO po tym względem, a na lidera społecznego wyrósł PiS, bo obiecał więcej zająć się zwykłym Polakiem, więcej mówił o polskości. Demokracja uczy pokory i elity te z PO, a więc Ty również, skoro się do nich zaliczasz, powinny nauczyć się wyciągać wnioski i bardziej postarać się w następnych wyborach.

          > Moim zdaniem, panie Abram, Bóg nie ma z klerem absolutnie nic wspólnego: w
          > Nowym Testamencie - a tym bardziej w Starym - słowa nie ma o biskupach,
          > proboszczach, religijnych wojnach, nieomylnościach, świętościach, kanonizacjach

          Nie dam się wciągnąć w żadne dysputy tego typu, tak jak nigdy nie rozmawiam ze Świadkami Jehowy. Toleruję ich, jeśli tylko nie napadają na mnie. Pozdrawiam
        • wislok1 Re: To nie jest sprawa elit, ani też Boga 03.11.05, 22:28
          Jako ewangelik stanowczo protestuje przeciwko takiej wrednej propagandzie, nie
          wolno obrażać takiego czy innego wyznania
      • hopp Re: A może jednak dwie Polski 03.11.05, 17:25
        > To jest bardzo charakterystyczne dla elit, że mają w pogardzie tą drugą
        część,
        > dzięki której mogą być elitami. W bardzo wielu przypadkach elity pozbawione
        są
        > uczuć patriotycznych, bo to przeszkadza w ich bogaceniu się.
        >
        > Jeśli już piszesz po polsku to wiedz, że to właśnie polski chłop i polski
        ksiąd
        > z są ostoją polskości na naszych ziemiach.


        Człowieku, naprawdę nie znasz choćby Kostytucji 3 Maja i sprawy Ściegiennego?

        Samą istotą KK jest zachęcanie bydełka roboczego do rozmnażania i utrzymywanie
        go w pokorze aby elity mogły je wydoić do ostatniej kropelki.
        • abram777 Re: A może jednak dwie Polski 03.11.05, 18:40
          hopp napisał:

          > > To jest bardzo charakterystyczne dla elit, że mają w pogardzie tą drugą
          > część,
          > > dzięki której mogą być elitami. W bardzo wielu przypadkach elity pozbawio
          > ne
          > są
          > > uczuć patriotycznych, bo to przeszkadza w ich bogaceniu się.
          > >
          > > Jeśli już piszesz po polsku to wiedz, że to właśnie polski chłop i polski
          >
          > ksiąd
          > > z są ostoją polskości na naszych ziemiach.
          >
          >
          > Człowieku, naprawdę nie znasz choćby Kostytucji 3 Maja i sprawy Ściegiennego?
          >
          > Samą istotą KK jest zachęcanie bydełka roboczego do rozmnażania i utrzymywanie
          > go w pokorze aby elity mogły je wydoić do ostatniej kropelki.

          Poddaję się. Na tak "rzeczowe" argumenty nie wiem co powiedzieć...
          • hopp Re: A może jednak dwie Polski 03.11.05, 19:31
            > Poddaję się. Na tak "rzeczowe" argumenty nie wiem co powiedzieć...


            smile))) I nie pokażesz na czym polega rzeczowość bez cudzysłowu?

            ANI JEDNEGO przykładu księdza, który został pozbawiony święceń za popieranie
            pańszczyzny?
    • tomek9991 Przeprosiny 03.11.05, 14:37
      Przepraszam krzyda, iż jestem wierzący w Boga i przez to nie jestem postępowy.
      • krzyd Re: Wiara wzmacnia 03.11.05, 16:11
        tomek9991 napisał: "Przepraszam krzyda, iż jestem wierzący w Boga i przez to
        nie jestem postępowy."
        A wiesz tomek, ze Kopernik też wierzył w Boga? I Darwin. I Ford. I Bismarck. I
        wielu innych. Świat pchali naprzód ludzie wierzący. W Boga a nie w Rydzyka.
        Wiara w Boga (każdego boga) raczej pomaga być postępowym, życzliwym dla ludzi,
        daje siłę wewnętrzną i pokorę. Więc mnie nie przepraszaj.
        • tomek9991 Hm 03.11.05, 20:05

          Najpierw obrażasz wierzących w Boga, potem zgrywasz się udając, iż nie szło
          tobie o chamską prowokację.
    • sendivigius Re: A może jednak dwie Polski 03.11.05, 18:03
      To jest bardzo dobry pomysl.

      Zaproponuj jakis przebieg granicy.

      Bo jak ziemie zachodnie glosowaly na SLD to tlumaczyli to ze tam
      postpegeerowska bieda, jak potem te same tereny glosowaly na Tuska to okazalo
      sie ze to glos postepu w przeciwienstwie do zasciankowej polski wschodniej
      glosujacej na Kaczynskiego.

      No i najwazniejsze gdzie bedzie Warszawa, a jakie miasto nowa stolica ?
      • robisc Re: A może jednak dwie Polski 03.11.05, 20:53
        sendivigius napisał:


        > No i najwazniejsze gdzie bedzie Warszawa, a jakie miasto nowa stolica ?

        W mojej dzielnicy wygral PiS, wiec proponuje podzial: lewa strona dla
        "oswieconych" z Zachodu, prawa dla dewotow ze Wschodu; ja pozostaje na prawej
        • klip-klap Re: A może jednak dwie Polski 06.11.05, 18:26
          > W mojej dzielnicy wygral PiS, wiec proponuje podzial: lewa strona dla
          > "oswieconych" z Zachodu, prawa dla dewotow ze Wschodu; ja pozostaje na prawej

          Wlasnie, bo niby na ktorym stopniu zatrzymac podzial panstwa, dlaczego na
          wojewodztwie a nie np. powiacie, gminie czy osiedlu ? Zwolennicy podzialu Polski
          na podstawie wynikow glosowania proponuja po prostu rozbior Polski. W interesie
          sasiadow to jest jak najbardziej korzystne.
    • wislok1 Obrzydliwe 03.11.05, 18:47
      Religia = JP II = Rydzyk = zło,
      to chciałeś wyrazić między wierszami ?
      • heimer Re: Obrzydliwe 04.11.05, 11:06
        wislok1 napisał:

        > Religia = JP II = Rydzyk = zło,
        > to chciałeś wyrazić między wierszami ?

        Nie mieszaj religii z poszczegolnymi osobami.
        Religia to nie budynki i nie hierarchowie.
        Religia to filozofia i spolecznosc ja wyznajaca.

        Atakowanie osob, nie ma nic wspolnego z religia.
        To tak jakbym wyzywajac kierowce ferrari mowiac o nim, ze jest do dupy, mowil ze
        ferrari jest do dupy. To nie ma nic do siebie.
        • abram777 Re: Obrzydliwe 04.11.05, 16:44
          A mnie się wydaje, że razem z Krzydem wspólnie krytykujecie to ferrari, o którym wspominasz, bo kierowcami tego bolidu są bracia Kaczyńscy i również po części o. Rydzyk. Musicie przyjąć do wiadomości, że to właśnie ci kierowcy zasiadając za sterami katolickiego ferrari wygrali wyścig po władzę.
          • heimer Re: Obrzydliwe 04.11.05, 17:57
            abram777 napisał:

            > A mnie się wydaje, ...

            No coz, Polska to wolny kraj, kazdemu sie moze sie wydawac.
        • wislok1 Mógłbyś łaskawie od... się od tego, jak... 04.11.05, 23:51
          ..rozumieją swoją wiarę katolicy, ewangelicy, prawosławni, itd.
          To ich problem, NIE TWÓJ, czy JP II jest dla nich autorytetem, jak się modlą, do
          kogo, itd.
    • przycinek.usa Re: A może jednak dwie Polski 03.11.05, 18:59
      "społeczeństwo ludzi zdominowanych przez klerykalną konserwę
      słabo wykształconych i mało potrafiących, nie radzących sobie na wolnym rynku
      pracy i idei, spędzających czas na kolejnych pielgrzymkach, wyszukujących
      jakieś poronione płody w szpitalnych piwnicach i uroczyście je grzebiących,
      budujących kolejne akademie myśli JPII, walczących nieustannie i zaciekle z
      komuną i żydokomuną, z Rosją, z Niemcami, z Europą, z kapitalistycznymi
      złodziejami i uważających się za moralnie lepszych od wszystkich innych
      Europejczyków. To taki Iran nad Wisłą, to taki skansen społeczny i
      obyczajowy: brud, chamstwo, prostactwo, ale zlane święconą wodą i okryte
      gigantycznym fałszem i hipokryzją. To wyborcy Kaczyńskich,"


      Czy ty masz dobrze w glowie?

    • arturmd Re: A może jednak dwie Polski 03.11.05, 19:17
      facet , przeczytałem twój tekst i wszystkie komentarze poniżej, niestety
      większość wogóle nie zrozumiała tego co napisałeś . Co potwierdza twoją tezę,
      że podział tego kraju wg. np. granic byłych zaborów byłaby całkiem mądrym
      rozwiązaniem. Przynajmniej jedna część tego kraju by wreszcie ruszyła do przodu
      bez kuli u nogi jaką np. lubelszczyzna i inne zacofane rejony
      • abram777 Re: A może jednak dwie Polski 03.11.05, 23:05
        arturmd napisał:

        > facet , przeczytałem twój tekst i wszystkie komentarze poniżej, niestety
        > większość wogóle nie zrozumiała tego co napisałeś . Co potwierdza twoją tezę,
        > że podział tego kraju wg. np. granic byłych zaborów byłaby całkiem mądrym
        > rozwiązaniem. Przynajmniej jedna część tego kraju by wreszcie ruszyła do przodu
        >
        > bez kuli u nogi jaką np. lubelszczyzna i inne zacofane rejony

        Ciekawe pojęcie słowa "mądrość" w przytoczonym zdaniu. Mądrość tych słów aż poraża, aż krzyczy, aż rozpycha poszczególne wyrazy, wydobywa się gwałtownie spośród znaków interpunkcyjnych i rzuca się drapieżnie, aby olśnić czytającego.
        Zastanawiam się tylko dlaczego autor pisze to po polsku?
        • przycinek.usa Re: A może jednak dwie Polski 04.11.05, 01:11
          eee.
          Kazdy minimalnie rozgarniety czlowiek wie, ze efekty synergii osiaga sie poprzez
          zwiekszanie obszaru panstwa a nie dzielenie. Dlatego Niemcy chca przylaczyc
          swoje dawne ziemie. I mnie osobiscie zupelnie nie dziwi, ze Niemcy tak
          postepuja. Dziwi mnie natomiast bezmiar glupoty ludzi, ktorzy uwazaja, ze
          Panstwo Polska rozwijaloby sie lepiej bez jakiejs swojej czesci.

          Na szczescie to tylko glupota.

          • abram777 Re: A może jednak dwie Polski 04.11.05, 09:49
            Niestety Przycinku, oprócz oczywistej głupoty takiego poglądu z punktu widzenia prawdziwego Polaka, musimy mieć świadomość, że istnieje już bardzo poważna siła polityczna wykorzystująca naiwność części naszego mniej patriotycznego społeczeństwa i wiesz o kim piszę.
            • przycinek.usa Re: A może jednak dwie Polski 04.11.05, 17:37
              Mysle, ze historia swietnie ukazuje czym jest w perspektywie slabosc panstwowosci.
              Co do patriotyzmu, to jest on faktycznie w zaniku. To jednak efekt naiwnosci i
              "homogenizacji" spoleczenstwa polskiego.

              To sa faktycznie dwie Polski.
              • abram777 Re: A może jednak dwie Polski 04.11.05, 20:00
                przycinek.usa napisał:

                > Mysle, ze historia swietnie ukazuje czym jest w perspektywie slabosc panstwowos
                > ci.
                > Co do patriotyzmu, to jest on faktycznie w zaniku. To jednak efekt naiwnosci i
                > "homogenizacji" spoleczenstwa polskiego.
                >
                > To sa faktycznie dwie Polski.

                W każdym społeczeństwie znajduje się pewna część ludzi, która myśli odmiennie od pozostałych. Ich odmienność, ich przemyślenia nie dają się w żaden sposób zamknąć w ogólnie przyjętych ramach. To są myśliciele, czasem uznani za mądrych, czasem za idiotów, ale to indywidualiści. Czasem ich myśli, po latach, urastają do rangi geniuszu. Ale tylko nielicznych.

                Wielokrotnie zastanawiam się nad coraz częstszą odmiennością poglądów coraz większych grup naszych rodaków, od ogólnie przyjętego kanonu przywiązania do swojego kraju, ojczyzny. Jeśli pojedyncze słowa jakiegoś indywidualisty mogą jedynie stymulować rozwój społeczeństwa w jakimś kierunku, to odmienność poglądów dużej grupy populacji wyrażona przez zaskakująco wysoki wynik wyborczy ugrupowania, popieranego przez grupy mówiące o separatyźmie i autonomii regionów, może być zagrożeniem dla naszego państwa i nabiera zupełnie nowego wymiaru. Przy jednoczesnym stopniowym i konsekwentnie realizowanym pozbywaniu się dóbr polskich: banków, przedsiębiorstw, handlu i ziemi, budzi się we mnie następujące pytanie: Czy nie jest to wszystko wynikiem realizacji jakiegoś większego planu?

                Czy pamiętasz jak w okresie, kiedy zaczynały się przemiany ustrojowe telewizja nasza z propagandy sukcesu nagle przekształciła się w propagandę katastrofizmu? Od tamtego czasu królują na antenie niemal wyłącznie informacje mówiące o zabójstwach, wypadkach samochodowych, aferach politycznych, gospodarczych. Zwykły obywatel ma dość polityki, dość afer, a każdego człowieka związanego z władzą i biznesem uważa za przestępcę. Największym skupiskiem polityków i ludzi biznesu jest Warszawa, a więc wszyscy nienawidzą Warszawy i mają jej dość. I to robi telewizja publiczna, wbrew interesowi spójności państwa. W czyich rękach jest telewizja? Jaka opcja trzyma łapę na środkach masowego przekazu?

                Pierwszą rzeczą jaką powinien zrobić nowy rząd to porządki w telewizji publicznej. Tam tkwi całe zło. A najlepszą formą podarunku dla naszej demokracji byłby wysyp nowych, niezależnych telewizji komercyjnych będących w polskich rękach. Pozdrawiam
                • przycinek.usa dziennikarze to "zascianek" 04.11.05, 20:54
                  "Czy pamiętasz jak w okresie, kiedy zaczynały się przemiany ustrojowe telewizja
                  nasza z propagandy sukcesu nagle przekształciła się w propagandę katastrofizmu?"


                  Nie pamietam, bo mnie wtedy juz nie bylo.
                  Ja na przemiany ustrojowe patrzylem z bardzo daleka.


                  Co do pozostalych tez, to ja sie grzecznie zgodze, ale to utopia, bo uczciwy
                  obywatel RP nie zarabia pieniedzy i nie stac go na takie ekstrawaganckie wydatki
                  jak tworzenie telewizji. Pytanie dlaczego nie zarabia? No ale to inna sprawa.
                  Jedyny taki gosc jest, ten Rydzyk, ale on jest nawiedzony i nie trafia w
                  odpowiednie struktury widowni. Ten czlowiek nie rozumie, ze do jednej widowni
                  zaklada sie koloratke a do drugiej stringi. No nie wiem, jak Rydzyk wygladalby w
                  stringach, ale ja przypuszczam, ze jako kabaret mialoby to wieksza ogladalnosc.
                  Rydzyk powinien zrobic program II. Jak w TV. I w tym drugim programie powinny
                  isc np. programy sportowe i np. aerobic albo te zespoly taneczne w bikini.
                  Kazdy wie, ze ladna dupa to nawet najwiekszego dewota usadzi. Chocby byl
                  marszalkiem Sejmu. Wtedy penetracja idei patriotycznych bylaby 100%. He he he.


                  Co do "Planu", to ja osobiscie jestem sceptyczny, bo w teorie spiskowe nie
                  wierze, widzac co wychodzi z najlepszych nawet planow. Taki Tusk naprzyklad.
                  Popatrz jaka to tragedia osobista. Planowal zostac prezent..., opsss,
                  Prezydentem. I co? Ani media, ani dziennikarze, ani liberalizm, ani 15x3, ani
                  nawet lewatywa nie pomogla. He he he.

                  Oczywiscie juz slysze jak ludzie gadaja, ze to tak dla pewnosci dwoch kandydatow
                  jest "slusznych". He he he. Oj co ci ludzie opowiadaja....

                  Mamy oczywiscie wroga polityke sasiada w stosunku do Polski, ale tego prawie
                  nikt nie widzi. Poczekajmy troche. W Polsce po prostu mamy dopiero pierwszy
                  wlasny rzad i dajmy mu czas pozbierac to do kupy przynajmiej czesciowo.
                  Nawet jak im sie uda w 15% cos zrobic, to bedzie sukces. Szczerze mowiac uwazam,
                  ze maja marne szanse. Polacy sa tacy delikatni. A to trzeba za pysk i wypiepszyc
                  Zupelnie jak ten budowlaniec z NY. Trump. Tez Donald. Yo're fired!

                  Acha, wiem, ze sa rozne koncepcje dotyczace pochodzenia roznych takich, co to i
                  tamto. I nawet slyszalem, ze nasz kochany Radek tez spiskuje, he he he. Czegoz
                  to ludzie nie opowiadaja! Przeciez ten chloptys dopiero pieluchy pozbieral po
                  sobie, a juz mu sie tyle powagi daje, jakby byl jakims meskim Mata Hari. He he
                  he. O! Nawet o tym nie pomyslalem, samo sie tak napisalo, a przeciez Mata Hari
                  dla Niemcow pracowala, czyli mamy wypisz wymaluj tancerza w PO. He he he he! Nie?

                  No a ja mysle, ze najwiekszym problemem jest w Polsce nasze wlasne prawo, ktore
                  jakims cudem dziala na szkode Polski i pasowaloby te prawo jakos zmodyfikowac.
                  A tego niestety nie uda sie zrobic, jak sie nasi porzadnie nie postawia.

                  To jednak nie nastapi, dopoki dziennikarze beda myslec o spoleczenstwie, jak o
                  masie "brudnej holoty" z zasciankowej Lubelszczyzny.

                  Dopoki nasi dziennikarze nie zrozumieja, ze to wlasnie oni sa ta grupa
                  "nieoswieconych" tryglodytow, dopoty bedziemy mieli takie wladze i takie prawo.
                  Szkoda, ze nie ma w Polsce takiego prawdziwego dziennikarstwa.
                  Dobrych dziennikarzy, to mozna na palcach jednej reki policzyc.

                  I niestety nie nalezy do Nich Monika Olejnik.

                  Kiedy w koncu ludzie zaczna myslec? Albo wystarczy, ze sie dowiedza jak dziala
                  rynek kapitalowy w segmencie pozyczki. Czego ja wymagam? Przeciez to niemozliwe!
                  Zapytajmy Krzyda: Skad sie bierze wzrost zadluzenia publicznego? To byloby
                  ciekawe. Co mysla zwykli ludzie na temat przyrostu zadluzenia publicznego i tego
                  tam deficytu budzetowego. Skad te deficyty?

                  Acha, jeden pan wmawial mi tu, ze niskie podatki sa zle, bo powinny byc wyzsze
                  podatki, bo... a... szkoda mojego czasu.
                  • abram777 Re: dziennikarze to "zascianek" 04.11.05, 22:25
                    przycinek.usa napisał:

                    > Jedyny taki gosc jest, ten Rydzyk, ale on jest nawiedzony i nie trafia w
                    > odpowiednie struktury widowni. Ten czlowiek nie rozumie, ze do jednej widowni
                    > zaklada sie koloratke a do drugiej stringi. No nie wiem, jak Rydzyk wygladalby
                    > w
                    > stringach, ale ja przypuszczam, ze jako kabaret mialoby to wieksza ogladalnosc.

                    Ale się uśmiałem. Poprawiłeś mi humor. Dzięki. Gdyby coś takiego przeczytał o. Rydzyk też pewnie by się uśmiał...

                    > Dobrych dziennikarzy, to mozna na palcach jednej reki policzyc.
                    >
                    > I niestety nie nalezy do Nich Monika Olejnik.

                    Ani Durczok, ani Lis, ani Gawryluk. Bardzo mało dziennikarzy stara się obiektywnie przedstawiać rzeczywistość. Większość dziennikarzy sili się na pointy zgodne z właściwą linią polityczną.

                    > Co do "Planu", to ja osobiscie jestem sceptyczny, bo w teorie spiskowe nie
                    > wierze, widzac co wychodzi z najlepszych nawet planow.

                    Ja też nie mam jakiejś obsesji na temat teorii spiskowej, ale sam też kiedyś pisałeś o pewnym Wallenrodzie, po przeczytaniu wypocin tego gościa sprzed lat.
                    • przycinek.usa Re: dziennikarze to "zascianek" 05.11.05, 09:39
                      "Ja też nie mam jakiejś obsesji na temat teorii spiskowej, ale sam też kiedyś
                      pisałeś o pewnym Wallenrodzie, po przeczytaniu wypocin tego gościa sprzed lat."



                      Tak. Bo wierze w obsesje. Widze to na codzien. To glownie cecha meska. Niestety.
                      Mezczyzni czesto upieraja sie przy swoim zdaniu. I ponosza porazki.
                      Np. na gieldzie. Ja pamietam, ze przyjechalem raz do Polski i ciagle ktos cos
                      gadal o jakims Uniwersalu. W kolko o tym samym. Ja w ogole nie wiedzialem co to
                      jest ten Uniwersal, az mi w koncu kumpel powiedzial co i jak.

                      No wiec ci ludzie ciagle upierali sie, ze ten Uniwersal pojdzie do gory, a on
                      nigdzie nie szedl tylko zbankrutowal. Ja chodzilem i sluchalem tego i poznalem
                      wtedy bardzo wielu ludzi w tym jednego specjaliste od gry hazardowej i ruletki.
                      Oczywiscie bankruta. To bylo najwieksze zbiorowisko loserow, jakie widzialem w
                      zyciu. I mam uzasadnione obawy, ze ten Tusk moze byc jednym z takich loserow z
                      wizja. Taki czlowiek, ktory wierzy w cos az do smierci. Jak ten swir, jak mu tam
                      bylo, Krzysztof Azninski, tak? To byl swir. Jezu.

                      Po prostu uwazam, ze Kaczynski jest duzo lepszym kandydatem na prezydenta.

                      Niestety podobnie jak Bush-we-wodzie i Robert uwazam, ze PO ma jednak troche
                      lepsze kadry. Niestety. Wcale nie uwazam PiS za aniolow. Wrecz przeciwnie.
                      Oby sie chlopakom dokumenty za czesto nie mylily.
                • krzyd Re: Będzie jedna Polska, Twoja Abram 04.11.05, 23:59
                  abram777 napisał: "Co do patriotyzmu, to jest on faktycznie w zaniku. To
                  jednak efekt naiwnosci i "homogenizacji" spoleczenstwa polskiego. To sa
                  faktycznie dwie Polski."
                  Wreszcie piszesz o ty, o czym ja. Tyle że ja tym inaczej myślących nie
                  zarzucałem braku patriotyzmu. Głupotę, ciemnotę, hipokryzje i obłudę - tak, ale
                  te przywary akurat nie czynia człowieka niezdolnym do miłowania Ojczyzny. Ten
                  ocy mi świat może być równiez światem patriotów, tyle że zupełnie inaczej
                  rozumiejącym co dla Polski jest dobre. Dla Ciebie jest natomiast oczywiste: nie
                  lubi kleru, nie lubi Kaczorów i Wassermana - to zdrajca, targowica, zanik
                  patriotyzmu.
                  W każdym społeczeństwie znajduje się pewna część ludzi, która myśli odmiennie
                  od pozostałych. /.../ Wielokrotnie zastanawiam się nad coraz częstszą
                  odmiennością poglądów coraz większych grup naszych rodaków, od ogólnie
                  przyjętego kanonu przywiązania do swojego kraju, ojczyzny. /.../odmienność
                  poglądów dużej grupy populacji wyrażona przez zaskakująco wysoki wynik wyborczy
                  ugrupowania,popieranego przez grupy mówiące o separatyźmie i autonomii
                  regionów, może być zagrożeniem dla naszego państwa i nabiera zupełnie nowego
                  wymiaru. Przy jednoczesnym stopniowym i konsekwentnie realizowanym pozbywaniu
                  się dóbr polskich: banków, przedsiębiorstw, handlu i ziemi, budzi się we mnie
                  następujące pytanie: Czy nie jest to wszystko wynikiem realizacji jakiegoś
                  większego planu?"
                  Oczywiscie, że jest to plan. Wy, w tym obcym mi świecie doskonale go znacie: to
                  plan żydokomuny i cynicznych masonów wspieranych przez Michnika a zmierzający -
                  przy poparciu Brukseli - do zredukowania naszego Narodu do 18 milionów. W
                  sprawie banków i wielu przedsiębiorstw, masz racje - zostały oddane za bezcen i
                  ze szkoda dla Polski. Ale nie dlatego tak się stało, że był spisek antypolski,
                  ale dlatego, że złodzieje z zachodu i wschodu wykorzystali słabości polskich
                  rządów i współpracowali ze polskimi złodziejami. Kapitaliści robili pieniądze,
                  a nasze rządy - przede wszystkim Bieleckiego i Suchocke, ale również Millera -
                  zajmowały się ideologią, rozliczaniem historii, Cudem nad Wisłą, Katyniem,
                  Powstaniem itd. Bardzo patriotycznymi, jak być powiedział, zagadnieniami.
                  I na koniec pytasz retorycznie:"W czyich rękach jest telewizja? Jaka opcja
                  trzyma łapę na środkach masowego przekazu? Pierwszą rzeczą jaką powinien zrobić
                  nowy rząd to porządki w telewizji publicznej." Podpowiadam: nowy rząd najpierw
                  podporządkuje sobie prokuratorów, sędziów, policjantów i tajne służby. Już
                  zaczął te wielką operację podporządkowywania, co się nazywa naprawa państwa. I
                  jak już Ziobro, Wasserman i Dorn będą mieli wszędzie swoich ludzi, bez
                  najmniejszych problemów zrobia porządki w telewizji i nawet gazetach. Będziesz
                  na pewno zadowolony. Wszysto bedzie we właściwych, słusznych rekach i nie
                  będziesz cierpiał z powodu "odmienności poglądów coraz większych grup naszych
                  rodaków". Poglądy jawne bedą już tylko słuszne.
                  • wislok1 Ostro szarżujesz 05.11.05, 00:16
                    W Katyniu zginął mój dziadek, drugiego zamknęła bezpieka za Bieruta, bo nie
                    chciał do kołchozu. Siedział bez sądu w katowni UB, kiedy cała propaganda
                    trąbiła od rana do wieczora, że Katyń to dzieło Niemców, że kułak to wróg, że
                    religia to opium dla mas.
                    Dumny jestem z dziadka, przedwojennego policjanta, że walczył z komuną,zamykał
                    do ciupy czerwoną zarazę, płatnych zdrajców opłacacnych prez Stalina.
                    Dziadek przekazał ojcu jedną jedną prawdę, dziękujcie Polacy Piłsudskiemu za
                    1920 rok, za ocalenie przed bolszewizmem.
                    Gdyby nie on, to bolszewia zniszczyłaby naród polski jak rosyjski.
                    Jest za co czcić Cud nad Wisłą.
                    Tylko obecni bolszewiccy agitatorzy są z tego niezaodwoleni
                    • przycinek.usa dodam od siebie 05.11.05, 09:41
                      Ja dodam, ze cud nad wisla, to byla zaleta szczelnosci wladzy, patriotyzmu,
                      wiedzy kryptograficznej i wspanialemu zespolowi matematykow.

                      Teraz nie znajdziesz takich ideowcow.
                      Wszyscy sprzedaliby sie za pieniadze.

                      Co do UB, to nawet nie musze pisac o dziadku.
                    • krzyd Re: Ostro szarżujesz 05.11.05, 10:58
                      Co ma piernik do wiatraka? Nikt nie neguje zbrodni Stalina ani Bieruta, nikt ci
                      nie broni też być dumnym z Berezy ani podziwiać wyników procesu w Brześciu.
                      Buduj sobie przyszłość na historycznych wspomnieniach, mitach i nienawiściach,
                      ale - jak napisałem - to Twój świat, zupełnie obcy znacznej części Polaków, i
                      pytanie moje brzmiało: jak koegzystować w jednym państwie maja takie dwa światy
                      nieprzystające?
                  • abram777 Re: Będzie jedna Polska, Twoja Abram 05.11.05, 19:16
                    krzyd napisał:

                    > abram777 napisał: "Co do patriotyzmu, to jest on faktycznie w zaniku. To
                    > jednak efekt naiwnosci i "homogenizacji" spoleczenstwa polskiego. To sa
                    > faktycznie dwie Polski."

                    Niestety, to nie ja napisłem, napisał to Przycinek. Poza tym zdarza Ci się cytować moje słowa bez cudzysłowu, więc wygląda tak jakbyś to Ty pisał. To taka drobna uwaga.

                    > Wreszcie piszesz o ty, o czym ja. Tyle że ja tym inaczej myślących nie
                    > zarzucałem braku patriotyzmu. Głupotę, ciemnotę, hipokryzje i obłudę - tak, ale
                    >
                    > te przywary akurat nie czynia człowieka niezdolnym do miłowania Ojczyzny. Ten
                    > ocy mi świat może być równiez światem patriotów, tyle że zupełnie inaczej
                    > rozumiejącym co dla Polski jest dobre.

                    Głupota, ciemnota, hipokryzja, obłuda, to cechy ludzkie. Każdy ma swoje spojrzenie na świat i każdą rzecz ocenia według własnego systemu wartościowania. Ale są też pewne wartości w pojęciu społecznym, które nie mogą podlegać dowolnej interpretacji. Taką wartością jest patriotyzm. Patriotyzm (czas pokoju) to dążenie do tego, aby państwo było jak najsilniejsze, bo wtedy będzie mogło obronić swych obywateli przed agresorem militarnym czy też gospodarczym, jeśli będzie silne, będzie mogło bronić swych granic. Patrotyzm to dążenie do rozwoju i dobrobytu obywateli, bo bogactwo państwa to bogactwo jego mieszkańców. Patriotyzm może mieć różną skalę. Ale najważniejsza jest troska o ojczyznę. W każdej skali. W żadnym wypadku patriotyzmem nie można nazwać działań na szkodę własnej społeczności, tak jak często się dzieje w naszym kraju od kilkunastu lat.

                    > Dla Ciebie jest natomiast oczywiste: nie
                    >
                    > lubi kleru, nie lubi Kaczorów i Wassermana - to zdrajca, targowica, zanik
                    > patriotyzmu.

                    Niestety jesteś w błędzie. Chyba nie doczytałeś dokładnie tego co pisałem. Ja, tak jak wielu Polaków, głosowałem przeciw PO, bowiem uważam, że układ okrągłego stołu, tak jak rządy, naprzemian prawicy i lewicy, działały wbrew interesowi narodu polskiego. Natomiast Ty napadłeś na na wyborców Kaczyńskich:

                    > Jeden świat to społeczeństwo ludzi zdominowanych przez klerykalną konserwę
                    > słabo wykształconych i mało potrafiących, nie radzących sobie na wolnym rynku
                    > pracy i idei, spędzających czas na kolejnych pielgrzymkach, wyszukujących
                    > jakieś poronione płody w szpitalnych piwnicach i uroczyście je grzebiących,
                    > budujących kolejne akademie myśli JPII, walczących nieustannie i zaciekle z
                    > komuną i żydokomuną, z Rosją, z Niemcami, z Europą, z kapitalistycznymi
                    > złodziejami i uważających się za moralnie lepszych od wszystkich innych
                    > Europejczyków. To taki Iran nad Wisłą, to taki skansen społeczny i
                    > obyczajowy: brud, chamstwo, prostactwo, ale zlane święconą wodą i okryte
                    > gigantycznym fałszem i hipokryzją. To wyborcy Kaczyńskich, wierzący, że
                    > Kaczory ze swoimi Wassermanami i Ziobrami tylko marzą o tym, aby dziadom żyło
                    > się lepiej, że Kaczory wzięły władzę, aby dziadom budować szklane domy w
                    > ilości 3 milionów, dawać im prace, dbać o zdrowie, o wykształcenie dzieci i
                    > chronić ich przed zbójami.

                    Obraziłeś miliony Polaków, którzy głosowali inaczej jak Ty, którzy mieli dość rozkradania tego kraju, niejasnych powiązań polityki ze światem przestępczym, którzy sprzeciwiali się głosom mówiącym o odłączaniu sie regionów, a więc rozpadzie państwa. Uraziłeś uczucia religijne milionów brutalnie napadając na KK. Krytykujesz o. Rydzyka i jego programy, a nie zauważasz setek tendencyjnych informacji i manipulacji propagandowej w telewizji publicznej. Czy tak więc ma wyglądać Polska i patriotyzm w wykonaniu Twoich elit?

                    Możemy się spierać, możemy wyznawać różne religie, możemy mieć różne światopoglądy, ale wszyscy mamy jedną Polskę i powinniśmy robić wszystko dla jej dobra, bo wtedy i nam będzie dobrze.

                    > Podpowiadam: nowy rząd najpierw
                    > podporządkuje sobie prokuratorów, sędziów, policjantów i tajne służby. Już
                    > zaczął te wielką operację podporządkowywania, co się nazywa naprawa państwa. I
                    > jak już Ziobro, Wasserman i Dorn będą mieli wszędzie swoich ludzi, bez
                    > najmniejszych problemów zrobia porządki w telewizji i nawet gazetach. Będziesz
                    > na pewno zadowolony.

                    Nie będę zadowolony. Jak mawiał noblista W. "powinna być i lewa noga". Oby Polska nie popadła w skrajność. Natomiast każde przestępstwo powinno być rozliczone. Tu nie mam żadnych wątpliwości. Obecna sytuacja jest rezultatem eliminacji medialnej mniejszych partii politycznych, przez co na placu boju zostały tylko dwie i ta, co przegrała, chciała za wiele, chociaż, tak naprawdę, myślę trochę inaczej. Dlaczego jest tak, że Polacy najczęściej nie głosują "za", tylko "przeciw"? Bo kolejne rządy zawodzą...
                    • krzyd Re: Będzie jedna Polska, Twoja Abram 05.11.05, 21:39
                      Przepraswzam, że pomyliłem Cie z przycinkiem. Jest za co. A w ogóle to w porzo.
                      Uwaga jedna: nie ja obraziłem miliony wyborców, ale te miliony wyborców
                      obrażaja mnie! Proszę Cię, abyś spróbował pojąć to, co napisałem. Bo - ku
                      mojemy niebywałemy zdumieniu - dyskusja zrobiła się po mojej wypowiedzi
                      gigantyczne, ale niestety:NIE NA TEMAT.
                      Przypominam: są dwie Polski, dwa społeczeństwa, dwa RÓŻNE światy. Musimy żyć w
                      jednym kraju, jakoś koegzystować nie zabijając się nawzajem. Jak to zrobić?
                      Jaki mam znaleźć komromis z elektoratem Rydzyka, na jakiej płaszczyźnie? O tym
                      pisałem, a że w formie agresywnej - cóż, naprawdę ejestem zdruzgotany. I na
                      koniec - to od strony świata Kaczyńskich padają oskarżenie o brak patriotyzmu.
                      Stwierdzenie: na nas głosował elektorat patriotyczny, sugeruje wprost, że na
                      kontrkandydatów głosowali niepatrioci, nihilisci. Nic ująć, nic dodaś Twojej
                      definicji patriotyzmu. Chodzi o szczegóły, o metody.
                      • abram777 Re: Będzie jedna Polska, Twoja Abram 05.11.05, 23:29
                        krzyd napisal:

                        > Przypominam: są dwie Polski, dwa społeczeństwa, dwa RÓŻNE światy. Musimy żyć w
                        > jednym kraju, jakoś koegzystować nie zabijając się nawzajem. Jak to zrobić?

                        Świat jest taki jakim człowiek go odbiera. W Polsce jest 38 mln wyobrażeń ideału swojej ojczyzny.
                        Podczas ostatnich wyborów wielu mądrych ludzi mogło coś powiedzieć, przekazać społeczeństwu jakiś pomysł, ale manipulujące media nie pozwoliły na to. Czasem i mniej mądry zdawałoby się człowiek, świadomie, lub nie, potrafi uchwycić coś, co może być lekarstwem na jakąś chorobę społeczeństwa. Ale media nie dały takiej szansy Polsce. Mój faworyt też przepadł. Bo choć genialny umysł, to polityk beznadziejny, a w dodatku media. Ale nie załamuję się, taka była wola ogółu. A Ty wylewasz łzy i nie możesz ochłonąć. A gdyby los rzucił Cię na Chinatown, Bronks, albo gdzieś, gdzie Twoja kultura i obyczaje i wszystko dookoła byłoby obce i odmienne, to co byś zrobił?

                        Nie można dzielić Polski ani na dwie, ani na trzy, ani w ogóle. Jeśli Ty dzielisz ją na dwie, to ktoś bardziej inteligentny i bardziej bogaty, i mający lepsze układy i możliwości chciałby jeszcze tą Twoją "elitarną" część dalej podzielić i zagarnąć dla siebie i sobie podobnych. Społeczeństwo jest jedno. Mądrzy, głupi, wykształceni i ci bez szkoły, bogaci, biedni wszyscy żyjemy w jednym kraju i wszyscy powinniśmy dążyć do jak największej spójności narodu.

                        Oglądałeś film "Rainmen, albo "Piękny umysł"? Inteligencja to rzecz bardzo względna. Postrzeganie obłędu, głupoty czy niedouczenia niejednokrotnie świadczy o braku zrozumienia, wrażliwości, a czasem braku wiedzy oceniających takich ludzi. Nawet schizofreniczne urojenia mogą być przejawem geniuszu, którego nie pojmie zwykły człowiek.

                        Jeśli chodzi o ostatnie wybory, to ja wybrałem mniejsze zło, bo choć program PiS nie do końca pokrywa się z moimi poglądami, to uważam, że PiS zadba zdecydowanie lepiej o interesy Polaków, niż jego niedoszły koalicjant. A czas pokaże jak będzie...

                        > Uwaga jedna: nie ja obraziłem miliony wyborców, ale te miliony wyborców
                        > obrażaja mnie!

                        A w ogóle to za kogo Ty się uważasz, że obrażają Cię miliony?
    • robisc Re: A może jednak dwie Polski 03.11.05, 19:52
      mylisz wyborcow PiS z wyborcami Leppera; na PiS glosowalo mnostwo wyksztalconych
      ludzi - wsrod moich najblizszych przyjaciol, glownie z czasow studenkich ,
      wiekszosc glosowala wlasnie na PiS; poparli Kaczynskich, bo mieli dosyc wladzy
      czerwonych oszustow i michtrixa i u nich chec zmiany przewazyla;
      ja, z lekkim obrzydzeniem zaglosowalem ponownie na PO, ale w moim przypadku
      zwyciezyl wylacznie parykularny interes mojego wlasnego portfela; kwestia
      priorytetow
    • klip-klap sieroty po Marksie 03.11.05, 21:20
      > Jeden świat to społeczeństwo ludzi zdominowanych przez klerykalną konserwę
      > słabo wykształconych i mało potrafiących,

      Hehehe, jakbym gw czytal. Tylko oni subtelniejsi sa.

      To wyborcy Kaczyńskich, wierzący, że
      > Kaczory ze swoimi Wassermanami i Ziobrami

      I np. takiego prof. Legutko.

      > Drugi świat to społeczeństwo bliskie Europie XXI wieku: nie wierzy w cuda,
      > szczególnie gospodarcze, ale wierzy w sukces zbudowany indywidualnym i
      > wspólnym wysiłkiem, ceni mądrych i wydajnych, opiekuje się słabymi, wyklucza
      > jakąkolwiek oficjalną ideologię państwową (po nauczce stalinowskim komunizmem
      > i włoskim i niemieckim faszyzmem) sprawy wiary zostawiając wyłącznie
      > indywidualnym wyborom.

      Musze przyznac ze wiecej obrzydzenia budza u mnie hipokryci, ktorzy pod maska
      braku oficjalnej ideologii zwalczaja religie i udaja, ze w Europie religia nie
      istniala i nie miala na nic wplywu, wstydzacy sie zwoich korzeni. Stalinizm czy
      faszyzm zamienili na wersje light - polityczna poprawnosc. Nie daj Boze przyznac
      sie do jakiejs religii, bo zaraz zjedza takiego oszola i sprobuja zmusic do
      autokrytyki.

      ) i święty jest trójpodział na niezależne władze wykonawcze, ustawodawcze
      > i sądownicze (chociaż każdemu wiadomo, co to za niezależność, i stąd wielka
      > rola wolnych mediów, aczkolwiek – o czym też powszechnie wiadomo –
      > tez nie

      Toz to jacys...konserwatysci.

      nie wierzy w cuda,
      > szczególnie gospodarcze,

      Jak to nie? Przeciez postepowcy chca zbudowac w UE trzecia droge. Czekaja na cud
      polaczenia socjalizmu, przeregulowania i rynku!

      Owszem, i tam ktoś gdzieś
      > bada aprioryczne aspekty paradygmatu dziewictwa Maryi – ale robi to za sw
      > oje
      > pieniądze i na własne potrzeby, a nie na subwencjonowanych przez podatników
      > Uniwersytetach.

      Rozumiem, ze wspieranie aborcji czy eutanazji z pieniedzy podatnikow juz jest ok
      dla tych swiatlych i rozumnych ?

      I to są światy nieprzystające. Bardziej różne, niż wizje społecznego ładu
      > Augustyna i Marksa.

      Ciekawe postacie powolujesz, rozumiem ze swiatli wybieraja tego drugiego.


      Najgorsze zaś jest to, że ten pierwszy świat – rozmna
      > ża
      > się po azjatycku (Bóg dał dziecko, Bóg da na dziecko) i coraz silniej wpływa
      > na organizacje państwa. Mojego państwa.

      Zastanow sie nad systemem emerytalnym i ujemnym przysrostem naturalnym. Potem
      przeczytaj jeszcze raz co napisales.

      Ta coraz liczniejsza masa wybierze
      > każdego, kto jej obieca, że jej zrobi dobrze, da jej zdrowie i pieniądze i to
      > bez wysiłku, tylko trzeba w imię Boga dobić wroga. A kto wróg – wskaże
      > dobrodziej.

      Taka jest demokracja, ze masy wybieraja obiecujacych rozdawnictwo, opieke
      panstwa , zasilki czyli nowoczesny model gospodarki unijnej. Przeciez dlatego
      nowoczesni Francuzi odrzucili uniokonstytute, bo byla za malo socjalna.
      Podejrzewam, ze nie bylo wsrod nich zbyt wielu 'rydzykowych'.
      Ten pierwszy z brzegu przyklad burzy Twoj prymitywny podzial przeprowadzony na
      poziomie Faktow i Mitow.
      • krzyd Re: Bój się Boga, klip-klap 03.11.05, 22:14
        klip-klap napisał o moich wywodach: "Hehehe, jakbym gw czytal.Musze przyznac
        ze wiecej obrzydzenia budza u mnie hipokryci, ktorzy pod maska braku oficjalnej
        ideologii zwalczaja religie i udaja, ze w Europie religia nie istniala i nie
        miala na nic wplywu, wstydzacy sie zwoich korzeni. Stalinizm czy faszyzm
        zamienili na wersje light - polityczna poprawnosc. Nie daj Boze przyznac sie do
        jakiejs religii, bo zaraz zjedza takiego oszola i sprobuja zmusic do
        autokrytyki.
        Drogi Klip-klap. Najuprzejmeiej Cie proszę, abyś nie tylko czytał zdania, ale
        również starał sie rozumieć co piszę, a nie sugeroiwać mi, co uważasz, że
        napisałem. Możesz mi nie wierzyć, ale zapewaniam Cię, że fundamentem mojego
        światopoglądu i systemu wartości jest prawo każdego człowieka do wiary w boga.
        Nic mi do tego i oczekuję, że nikomu też nic do tego, w co ja wierzę lub nie
        wierzę. W związku z tym nie przyszłoby mi do głowy zwalczanie religii
        (pomijając już drobiazg: wiem, że walka taka była, jest i bedzie beznadziejna,
        ktokolwiek by ją podejmował). Niestety, coraz bardziej religijne państwo
        usilnie wkracza w moje życie prywatne, tworzy religjne normy i religijna
        obłudę, i tylko przeciw temu protestuję.
        Komentując mój protest przeciw finansowaniu studiów teologicznych za pieniądze
        podatników i na państwowych uniwersytetach piszesz:"Rozumiem, ze wspieranie
        aborcji czy eutanazji z pieniedzy podatnikow juz jest ok". A gdzie ja coś
        takiego napisałem?! Inna sprawa, że moim zdaneiem kobieta ma prawo decydować o
        swoim płodzie, swoim brzuchu a ja -JA! - mam prawo decydować o tym, jak i
        kiedy umrę. Oczywiście te decyzje powinno się podejmować za własne pieniądze.
        Na marginesie: sprawa eutanazji na życzenie, której kler jest tak przeciwny,
        jest takim przygniatającym dowodem na słuszność moich argumentów: przecież to
        MOJE życie i co ci, czy komukolwiek, do tego, jak zechcę je zakończyć?
        Ja, dla kontrastu, przeciwstawiam wizje społecznego ładu Augustyna i Marksa, a
        Ty od razu z grubej rury:"Ciekawe postacie powolujesz, rozumiem ze swiatli
        wybieraja tego drugiego." Tak nie twierdzę. Moim zdaneiem światli wybierają
        Sartra i Husserla. Aele jak ktoś wybierze Augustyna to też dobrze, to był
        bardzo porządny człowiek, tyle że... hm, nazbyt idealista.
        I na koniec każesz mi zastanowić sie nad systemem emerytalnym i ujemnym
        przysrostem naturalnym. Mimo króliczych wyczynów przedstawicielek pewnych
        środowisk, przyrost naturalny jest, jaki jest, czyli mikro. I to jest
        tragiczne: bo proporcje między dziećmi z szansami na wychowanie i wykształcenie
        a dziećmi z nędzy i patologii są coraz gorsze. Te drugie, jak dorosną, nie
        wypracuja Ci emerytury, raczej ją zabiorą.
        Pozdrowienia
        • klip-klap no, boje sie 04.11.05, 17:16
          krzyd napisał:


          > Drogi Klip-klap. Najuprzejmeiej Cie proszę, abyś nie tylko czytał zdania, ale
          > również starał sie rozumieć co piszę, a nie sugeroiwać mi, co uważasz, że
          > napisałem. Możesz mi nie wierzyć, ale zapewaniam Cię, że fundamentem mojego
          > światopoglądu i systemu wartości jest prawo każdego człowieka do wiary w boga.

          Czyzbym twierdzil cos przeciwnego ? Co sadzisz o casusie Buttiglione ?


          > Nic mi do tego i oczekuję, że nikomu też nic do tego, w co ja wierzę lub nie
          > wierzę. W związku z tym nie przyszłoby mi do głowy zwalczanie religii
          > (pomijając już drobiazg: wiem, że walka taka była, jest i bedzie beznadziejna,
          > ktokolwiek by ją podejmował).

          No to fajnie, tylko przyklasnac. Tylko, ze nie ma czegos takiego jak neutralnosc
          swiatopogladowa panstwa i prawa. To bajka, nie ma nic takiego, za kazda
          konstytucja i ustawa stoi jakas ideologia, czasem ze zrodlami w religii czasem w
          liberalizmie, socjalizmie, nacjonalizmie. Pozostaje kwestia wyboru tych
          wartosci. Pewne grupy forsuja swoje zaslaniajac sie 'neutralnoscia' i to jest
          hipokryzja.

          Niestety, coraz bardziej religijne państwo
          > usilnie wkracza w moje życie prywatne, tworzy religjne normy i religijna
          > obłudę, i tylko przeciw temu protestuję.

          Coz, ja protestuje przeciwko przymusowemu systemowi emerytalnemu. Tylko czy cos
          z tego wynika...

          > Komentując mój protest przeciw finansowaniu studiów teologicznych za pieniądze
          > podatników i na państwowych uniwersytetach piszesz:"Rozumiem, ze wspieranie
          > aborcji czy eutanazji z pieniedzy podatnikow juz jest ok". A gdzie ja coś
          > takiego napisałem?!

          Nie pisales i ... nie krytykowales. Dlaczego ograniczac sie tylko do krytyki
          dofinansowania tej czy innej religii ? Nawiazujac do tego co wyzej napisalem
          trudno jest wydawac pieniadze "nieideologicznie".

          Inna sprawa, że moim zdaneiem kobieta ma prawo decydować o
          > swoim płodzie, swoim brzuchu a ja -JA! - mam prawo decydować o tym, jak i
          > kiedy umrę.

          W przypadku eutanazji moga zadecydowac lekarze lub rodzina. Samobojstwo, prosze
          bardzo, tu rzeczywiscie sam decydujesz.


          Moim zdaneiem światli wybierają
          > Sartra i Husserla.

          Sartre, ach pamietam, to ten, co twierdzil, ze w ZSRR jest wolnosc slowa i
          swoboda krytyki wladz.

          > I na koniec każesz mi zastanowić sie nad systemem emerytalnym i ujemnym
          > przysrostem naturalnym. Mimo króliczych wyczynów przedstawicielek pewnych
          > środowisk, przyrost naturalny jest, jaki jest, czyli mikro. I to jest
          > tragiczne: bo proporcje między dziećmi z szansami na wychowanie i wykształcenie
          >
          > a dziećmi z nędzy i patologii są coraz gorsze. Te drugie, jak dorosną, nie
          > wypracuja Ci emerytury, raczej ją zabiorą.
          > Pozdrowienia

          Raczej nie spodziewam sie emerytury, bo przy tak skonstruowanym systemie +
          demokracja + ujemny przyrost po prostu jej nie bedzie. Dziwila mnie ta krytyka
          nadmiernego(?) rozmnazania sie, bo przeciez im mniej ludzi tym mniej bedzie na
          te emerytury pracowalo.
          • krzyd Re: Aż tak sie nie bój, klip-klap 04.11.05, 23:24
            I proszę, jak ostygna emocje, mozna normalnie pogadać. Uwagi dwie.
            Piszesz:"Tylko, ze nie ma czegos takiego jak neutralnosc swiatopogladowa
            panstwa i prawa. To bajka, nie ma nic takiego, za kazda konstytucja i ustawa
            stoi jakas ideologia, czasem ze zrodlami w religii czasem w liberalizmie,
            socjalizmie, nacjonalizmie. Pozostaje kwestia wyboru tych wartosci. Pewne grupy
            forsuja swoje zaslaniajac sie 'neutralnoscia' i to jest hipokryzja." Jasne,
            klip-klap, oczywiście, że tak jest. Jednakowoż jak sie tylko da, społeczeństwa
            starają się idologię państwową sprowadzić do minimum, maksymalnie ograniczyć.
            Na szczęście świat - ten cywilizowany - zmierza ku modelowi liberalnemu (we
            właściwym znaczeniu tego słowa) to znaczy ku poszerzaniu wolności obywatelskich
            w państwie. Wedle wytycznej: wolno tyle, ile innym nie zagraża. I nawet Bin-
            Laden i inni jego kumple tego procesu nie powstrzymaja. Przynajmniej mam taka
            nadzieję.
            Nie tylko Sartre zachwycił się komuną. Jeszcze kilka milionów zupełnie
            niegłupich ludzi uwierzyło w jutrzenkę ludzkości, w nowy ład. Trzeba im
            wszystkim wybaczyć (ja wybaczam). A mnie bliski jest brak złudzeń co do
            ludzkiego losu i możliwości uniknięcia przeznaczenia, co - tak ja widzę sedno
            egzystencjalizmu - każe człowiekowi jednak zadbać o siebie.
            Piszesz:"W przypadku eutanazji moga zadecydowac lekarze lub rodzina". Doskonale
            wiesz, że moherowe berety, Kaczory, Wszechpolacy i całe to stado zabrania MI
            eutanazji na MOJE życzenie również. ONI wiedza lepiej, co dla mnie dobre.
            Na emeryturę też specjalnie nie liczę. A za odpowiedź dziękuję.
            Pozdrowienia.
            • klip-klap Re: Aż tak sie nie bój, klip-klap 05.11.05, 10:55
              > Nie tylko Sartre zachwycił się komuną. Jeszcze kilka milionów zupełnie
              > niegłupich ludzi uwierzyło w jutrzenkę ludzkości, w nowy ład. Trzeba im
              > wszystkim wybaczyć (ja wybaczam).

              Nie chodzi o jego zachwyt, tylko o glupote i zaklamanie, bo zeby w latach 50tych
              twierdzic takie rzeczy trzeba obu cech.
      • damkon Re: sieroty po Marksie 03.11.05, 23:58
        Czy rzeczywiscie taki styl argumentacji moze przypominac marksizm? Ja raczej
        bym powiedzial, ze blizszy jest wczesnej formie leninizmu. Otoz wedlug Marksa
        partia socjalistyczna nie powinna wyznawac ani antyreligijnego pogladu na swiat
        ani uprawiac propagandy w tym duchu. Jej podstawowym zadaniem jest prowadzenie
        walki o wyrazne cele polityczne, nie zas o istnienie czy nieistnienie Boga.
        Marks bowiem stal na stanowisku tolerancji religijnej zarowno w panstwie jak i
        w partii, lecz z drugiej strony przeswiadczony byl ze wraz z usunieciem wyzysku
        i ucisku spolecznego oraz stosownie do wzrostu oswiecenia publicznego,
        wierzenia religijne w naturalny sposob musza umrzec.
        Zupelnie co innego mozna powiedziec o pogladach Lenina, dla ktorego sprawa
        religii byla fundamentalna kwestia swiatopogladowej aktywnosci partii, jako ze
        chodzilo o przeciwnika masowego. Lenin choc wychowany byl w duchu religijnym
        szybko stracil wiare (juz jako kilkunastolatek – czyli duzo wczesniej, nim mial
        jakikolwiek kontakt z marksizmem). Uwazal wiare za wyraz bezsilnosci mas
        przygniecionych uciskiem i nedza a Kosciol jako instytucje utrzymywania mas
        ludowych w pokorze i uleglosci wzgledem nieludzkich warunkow zycia, czyli
        mowiac inaczej przez wyzyskiwaczy dla uswiecenia ich panowania. W odroznieniu
        od marksizmu partia dla Lenina nie moze byc organizmem neutralnym pod wzgledem
        swiatopogladu (jej materialistyczna, wiec ateistyczna i antyklerykalna
        filozofia nie pozwala na to, by uznac kwestie pogladu na swiat za rzecz
        politycznie obojetna).
        • tomek9991 Prawda to, nie obrażajmy Marksa 04.11.05, 00:03
          Nieszkodliwy dla otoczenia dziwak, ożeniony ze szkocką arystokratką,
          utrzymywany przez biznesmena-schizofrenika Engelsa,
          który w pracy kombinował jak tu najwięcej zarobić, a po pracy jak obalić samego
          siebie wprowadzając socjalizm.
        • klip-klap czy po Leninie 06.11.05, 18:58

          Dzieki za sprostowanie. Choc roznica to niewielka, bo i jeden i drugi czerwonym
          pachnie.
      • hopp Re: sieroty po Marksie 05.11.05, 10:38
        > Najgorsze zaś jest to, że ten pierwszy świat – rozmna
        > > ża
        > > się po azjatycku (Bóg dał dziecko, Bóg da na dziecko) i coraz silniej wpł
        > ywa
        > > na organizacje państwa. Mojego państwa.
        >
        > Zastanow sie nad systemem emerytalnym i ujemnym przysrostem naturalnym. Potem
        > przeczytaj jeszcze raz co napisales.



        Litości... Sprawny system emerytalny bierze się z nieopanowanego
        rozmnażania????? To liberyjscy emeryci mają raj, no nie?

        A w Polsce zapracuje na emerytury bezrobotna młodzież i te setki tysięcy, które
        stąd zwiało?

        Patrz, a ja głupia sierota po Marksie myślałam, że emerytury biorą się z MIEJSC
        PRACY.




        • klip-klap bez politycznej poprawnosci 05.11.05, 20:17
          hopp napisał:

          > Litości... Sprawny system emerytalny bierze się z nieopanowanego
          > rozmnażania?????

          Sprawny system emerytalny ? To wewnetrzna sprzecznosc.
          Natomiast panowanie nad rozmnazaniem kojarzy mi sie z inzynieria spoleczna i
          przymusowymi aborcjami w Chinach.

          To liberyjscy emeryci mają raj, no nie?
          >
          > A w Polsce zapracuje na emerytury bezrobotna młodzież i te setki tysięcy, które
          >
          > stąd zwiało?

          Ci co zwiali, jesli pracuja legalnie, to utrzymuja emerytow z innych krajow.

          > Patrz, a ja głupia sierota po Marksie myślałam, że emerytury biorą się z MIEJSC
          >
          > PRACY.

          Emerytury biora sie z przymusowego zabierania pieniedzy, systemu argentynskiego,
          czy wprost z haraczu i zlodziejstwa. To sa wlasciwe okreslenia na istniejacy system.
          >
          >
          >
      • hopp Klip, WSTYDU nie masz 05.11.05, 19:08
        > Musze przyznac ze wiecej obrzydzenia budza u mnie hipokryci, ktorzy pod maska
        > braku oficjalnej ideologii zwalczaja religie i udaja, ze w Europie religia nie
        > istniala i nie miala na nic wplywu, wstydzacy sie zwoich korzeni. Stalinizm
        czy
        > faszyzm zamienili na wersje light - polityczna poprawnosc. Nie daj Boze
        przyzna
        > c
        > sie do jakiejs religii, bo zaraz zjedza takiego oszola i sprobuja zmusic do
        > autokrytyki.


        Nie wiem jakim cudem skojarzyłeś polityczną poprawność, czyli prawa człowieka
        ze stalinizmem, ale wciskanie do tego na dokładkę faszyzmu, to już
        najwyższy stopień podłości.

        Zeby nie szukać daleko, na F.Kraj masz wątek Kropka dla tych, którzy
        w swojej ignorancji łączą faszyzm z antyreligijnością, a konkretnie z
        antykatolicyzmem, chociaż było DOKŁADNIE na odwrót.



        "I believe today that I am acting in the sense of the Almighty Creator: By
        warding off the Jews I am fighting for the Lord's work"

        (Hitler, Mein Kampf, [Chamberlain et. al, editors, 1941, Reynal and Hitchcock,
        New York], pg. 84).

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=25363772&wv.x=2&a=26658374
        I fajne fotomontaże politycznie poprawnych stalinowskich sierot po Marksie.

        www.nobeliefs.com/nazis.htm
        • klip-klap Re: Klip, WSTYDU nie masz 05.11.05, 20:28
          hopp napisał:


          > Nie wiem jakim cudem skojarzyłeś polityczną poprawność, czyli prawa człowieka
          > ze stalinizmem, ale wciskanie do tego na dokładkę faszyzmu, to już
          > najwyższy stopień podłości.

          Przeciez pisze, ze to wersja light, bo is skutki w porownaniu z tymi
          zbrodniczymi systemami lagodne.
          A skojarzenie jest bez cudu, wszystkie trzy ideologie zaciekle zwalczaja i nie
          akceptuja innych, we wszystkich publicznie pietnuje sie wroga,a zachowanie
          niezgodne jest karane albo smiercia doslowna (kiedys) albo medialna i
          cywilna(teraz) lub przemilczaniem (punkt wspolny stalinizmu i pp).


          > Zeby nie szukać daleko, na F.Kraj masz wątek Kropka dla tych, którzy
          > w swojej ignorancji łączą faszyzm z antyreligijnością, a konkretnie z
          > antykatolicyzmem, chociaż było DOKŁADNIE na odwrót.

          Ciekawe.
    • krzyd Abramowi, Przycinkowi i Tomkowi 03.11.05, 21:31
      Abram napisał: "Dużo można by mówić o roli KK w historii Polski. Dużo można by
      mówić o roli KK w wychowaniu zwykłego obywatela w poczuciu poszanowania
      dekalogu, o wpajaniu zasad moralnych, dzięki którym z barbardzyńcy człowiek
      przekształcił się w cywilizowaną istotę. Ale to forum nie jest miejscem na
      takie dyskusje."
      Dużo by mówić o roli Sumerów, Greków, Fenicjan, Rzymian a nawet - wybacz tę
      potworność - Słowian w tych kwestiach. Właśnie wróciliśmy z grobów naszych
      przodków, właśnie minęło jedno z wielu najważniejszych świąt, które KK żywcem
      odebrał naszym przodkom barbarzyńcom i nazwał po swojemu. Ale to rzeczywiście
      nie jest meiejsce na taką dyskusje.
      Jeśli piszę, że świat wedrujących w pyle dróg pielgrzymek, świat Bramy Ryby
      świat Rydzyka i władzy kleru, a więc świat Europy XIV-XVI-wiecznej jest mi
      obcy, jest dla mnie niepojęty i jest to świat dla nowoczesnej Europy
      egzotyczny - to nie uprawiam chamskiej prowokacji. Opisuje tylko stan ducha
      znacznej części Polaków. Z jakichś powodów do tego obcego mi świata wartości
      odwołali się Kaczyńscy i od tej części społeczeństwa - prostej duchem i
      biednej - otrzymali największe poparcie. A ze sprawą wiary, z Dekalogiem nie ma
      to nic, absolutnie nic wspólnego.
      Twirdzenie, że dzięki KK ludzie przestrzegają Dekalogu, w Polsce mianowicie -
      to już nie jest kpina ze menie, aele ze zdrowego rozsądku.
      Probelem, panie Przycinek, jest taki, że mnie jest zupełnie obojętne w co kto
      wierzy (jak również z kim sypia, jaki ksiązki czyta i jak mebluje mieszkanie)
      natomiast demokraci z PiS (wspomożeni cała siła ciemnogrodu i struktury KK)
      głównie zajmują się urządzaneiem mi prywatnego życia i narzucenia systemu
      wartości. W czym, nota bene, kopiują komunistów. A dlatego, że komuniści tez
      meieli takie aspiracje do rządów dusz i totalitaryzmu - hierarchia KK pierwszy
      raz w swojej długiej historii wspomógła biednych przeciw władzy państwowej: w
      Stoczni.
      Pozdrawiam
      • przycinek.usa Re: Abramowi, Przycinkowi i Tomkowi 03.11.05, 21:51
        sluchaj no, ty krzyd, czy jak ci tam.


        Najpierw ci sie nie podoba liberalizm, potem jak masz partie socjalistyczna, to
        ci sie socjalizm przestaje podobac, potem obrazasz z grubsza liczac polowe
        elektoratu piszac o nich, ze "To taki Iran nad Wisłą, to taki skansen społeczny
        i obyczajowy: brud, chamstwo, prostactwo, ale zlane święconą wodą i okryte
        gigantycznym fałszem i hipokryzją. To wyborcy Kaczyńskich,"


        Rozmowa z toba to jest poziom wiejskiej grupy AA.
        Nawet szkoda polemizowac z taka iloscia bredni.






        • robisc Re: Abramowi, Przycinkowi i Tomkowi 03.11.05, 21:58
          po co od razu tak ostro - krzyd reprezentuje wcale niemala grupe Polkakow,
          ktorzy zwyczajnie boja sie zmian; czy od razu trzeba ich za to winic?
        • heimer Re: Abramowi, Przycinkowi i Tomkowi 04.11.05, 10:58
          przycinek.usa napisał:

          > Rozmowa z toba to jest poziom wiejskiej grupy AA.

          Widocznie nie dorastasz do tego poziomu i go po prostu nie rozumiesz.
          Ten poziom abstrakcji Cie obezwladnia.

          > Nawet szkoda polemizowac z taka iloscia bredni.

          Jak ktos nie umie polemizowac, nie wie nawet czy polemika to zupa czy zwierz tak
          wlasnie broni sie przed polemika nie znajdujac sensownych kontargumentow.
          • przycinek.usa Re: Abramowi, Przycinkowi i Tomkowi 04.11.05, 17:54
            > Widocznie nie dorastasz do tego poziomu i go po prostu nie rozumiesz.
            > Ten poziom abstrakcji Cie obezwladnia.


            Jak tam idzie obmyslanie odpowiedzi na moje proste pytanie na temat Twojej
            polskosci Heimer?

            Czyzby Twoja selektywna sklonnosc do odpowiadania na moje posty wynikala z
            poziomu abstrakcji mojego pytania?


            Wiesz, to dziwnie wyglada, kiedy taki bystry facet jak ty dopisuje sie akurat
            pod takimi wypowiedziami. Wszyscy doskonale wiemy jak nie lubisz ze mna
            dyskutowac. Mozna na palcach jednej reki wskazac watki, gdzie aktywnie
            probowales "znajdywac sensowne argumenty" i wymieniac poglady. Ja jednak nigdy
            nie napisalem, ze "ten poziom abstrakcji cie obezwladnia". Wstydzilbys sie.

            • heimer Re: Abramowi, Przycinkowi i Tomkowi 04.11.05, 22:44
              przycinek.usa napisał:

              > Jak tam idzie obmyslanie odpowiedzi na moje proste pytanie na temat Twojej
              > polskosci Heimer?

              To prezentuje Twoje podejscie do dyskusji.
              Zamiast wymiany argumentow zbaczasz na zupelnie inne tematy sugerujac jakies bzdury.

              > Czyzby Twoja selektywna sklonnosc do odpowiadania na moje posty wynikala z
              > poziomu abstrakcji mojego pytania?

              Nie.
              Dlatego, ze pytanie nie dotyczy meritum, a do tego jest obrazliwa insynuacja.
              Wiem, ze obrazanie innych Cie bawi i satysfakcjonuje, ale nie bede Ci w tym
              pomagal. W takie bzdury baw sie z podobnymi do siebie.

              > Wiesz, to dziwnie wyglada, kiedy taki bystry facet jak ty dopisuje sie akurat
              > pod takimi wypowiedziami.

              Wlasnie ta wypowiedz mnie sprowokowala.
              Po raz kolejny zauwazylem, ze jak brakuje Ci argumentow to rezygnujesz z
              dyskusji obrazajac adwersarza.

              > Wszyscy doskonale wiemy jak nie lubisz ze mna dyskutowac.

              DYSKUTOWAC. Wlasnie!
              A nie obrazac innych i sugerowac jakies kretynskie pomysly.
              Dyskutowac to ja akurat lubie.

              > Wstydzilbys sie.

              Wstydzic to sie nie wstydze.
              Wiedzac, te Tobie to uczucie jest obce, w odniesieniu do Ciebie nie mam takich
              odczuc.

              Ale mam wrazenie, ze przejaskrawilem.
              Ale celowo. Po raz kolejny zamiast dyskutowac zarzuciles komus glupote.
              Jak nie odpowiada Ci jakas dykusja to nie bierz w niej udzialo. I juz.
              Albo bierz udzial argumentujac, a nie zagluj inwektywami.
              • przycinek.usa Re: Abramowi, Przycinkowi i Tomkowi 05.11.05, 10:16
                Wez odstaw na bok na chwile swoje nerwy i sie zastanow.
                Masz post tytulowy w ktorym Krzyd obraza MNIE jako wyborce.
                Moj pozniejszy post byl nie do ciebie, tylko do Krzyda, ktory MNIE obraza. OK?
                I ja wtedy napisalem, ze to jest poziom wsiowego AA. Bo jest.

                Ty zas pod spodem piszesz, ze popierasz poglady Krzyda w pelni.

                I nastepnie piszesz do mnie w poprzednim poscie, ze JA CIEBIE obrazam, ze pisze
                INWEKTYWY, a ty jestes taki biedny i zdenerwowany, ze powtarzasz to pare razy,
                podczas gdy sprawa jest jasna o co chodzi mnie, a o co Krzydowi.
                To nie ma nic wspolnego z toba. I nie ma to nic wpolnego z nasza dyskusja.

                Ja uwazam, ze post Krzyda jest OBRAZLIWY.

                Uwazam, ze ten post jest ponizej wszelkiej krytyki zarowno pod wzgledem swojej
                zawartosci merytorycznej jak i wyrazu emocjonalnego i inwektyw.
                Nadaje sie do kasacji. Teraz jednak jest juz troche za pozno na ciecie, bo wtedy
                zniknalby caly watek. Wtedy tez zniknelaby nasza dyskusja, Heimer.
                To tyle a konto merytorycznej dyskusji.

                I ostatnia sprawa:
                Widzisz, ja nie zgadzam sie z twoja diagnoza o jakiejs szczegolnej mojej
                zlosliwosci w stosunku do ciebie personalnie. To wynika z calkiem prozaicznej
                sprawy. Wiekszosc z nas tutaj jest uzalezniona od komputera bo musi siedziec na
                okraglo przed ekranem. Ty jestes programista i musisz, a ja tez musze, choc
                programista nie jestem. Dzieki temu, sila rzeczy, widze co ludzie wypisuja i jak
                reaguja w roznych nazwijmy to "polemikach". Odnosze na tej podstawie wrazenie,
                ze wiekszosc osob piszacych na forach jest nadwrazliwa. Tylko prosze nie bierz
                tego od razu personalnie. Dobra? Po prostu wydaje mi sie, ze tak jest i juz.
                Dlatego mam wrazenie, ze jestes nadwrazliwy w swoim odbiorze wypowiedzi pod
                twoim adresem. Byc moze napisalem cos wyjatkowo zlosliwie, uznajac, ze nie
                bedziesz nosil urazy dluzej jak tydzien. Ty jednak zapamietales to sobie na 2
                lata i teraz mi to wyciagasz. Mysle, ze to wlasnie jest podejscie ad personam.
                Zastanow sie nad tym i jak znowu cos cie urazi - to mam nadzieje, ze wtedy
                zwrocisz mi od razu uwage. W formie jasnej i bezposrednio. Tak jak ja zjechalem
                Krzyda, skoro sobie na to zasluzyl.


                I zapamietaj sobie, ze jak zadalem ci jedno pytanie, a ty sie wykrecasz, to
                sprawa ta nie zmieni swojej wymowy, nawet wtedy, kiedy obrzucisz mnie tysiacem
                obiekcji, zastrzezen i potokiem zametu. Jestes informatykiem. Porzadnym gosciem,
                ktory nawet tlumaczyl mi kiedys jakies kwestie bezpieczenstwa. Masz u mnie plus.
                A ja mam u ciebie same minusy. A powinno byc odwrotnie, bo w koncu mamy odmienne
                poglady na tzw. zjednoczenie. Koniec swiata.
                • heimer Re: Abramowi, Przycinkowi i Tomkowi 05.11.05, 11:01
                  przycinek.usa napisał:

                  > I zapamietaj sobie, ze jak zadalem ci jedno pytanie, a ty sie wykrecasz,..

                  Nie wykrecam sie.
                  Ale po zadaniu tego pytania (kiedys), zakomczyles swoj post okresleniem, ze
                  konczysz ze mna dyskusje bo o glupotach gadal nie bedziesz.
                  Ta swoim stwierdzeniem skonczyles dyskusje.

                  Ale odpowiem:
                  jestem polakiem, mysle po polsku, najwazniejszy jest dla mnie interes Polski.
                  I mowie to ostatni raz. Nie bede wiecej udawadnial, ze nie jestem wielbladem.

                  A to ze mieszkam w Niemczech, rozumiem (przynajmniej troche) niemcow nic nie
                  zmienia w moi stosunku do Polski. To nie moja wina, ze mam troche wiecej
                  informacji niz inni o tam jak zyja i mysla niemcy (i tym samym troche lepiej ich
                  rozumiem).


                  > A ja mam u ciebie same minusy.

                  Obys sie nie zdziwil.
                  To ze jestes fachowcem z ekonomii nie mi oceniac (ale inni to chyba doceniaja).
                  Natomiast juz wielokrotnie bardzo pozytywnie mnie zaskoczyles swoja wiedza z
                  bardzo roznych dziedzin. Bardzo szanuje ludzi, ktorych horyzonty zainteresowan
                  przekraczaja granice ich zajec zawodowych. Ludzie "renesansu" sa i zawsze beda w
                  cenie.

                  Dlatego tym bardziej "boli" mnie (jesli tak mozna powidziec) jak konczysz jakies
                  rozmowy ni w piec ni w dziesiec okreslajac adwersarza glupkiem.
                  • przycinek.usa Re: Abramowi, Przycinkowi i Tomkowi 05.11.05, 11:09
                    nigdy nie powiedzialem, ani nie napisalem, ze jestes glupkiem.
                    Owszem zadalem raz pytanie, jakie jest twoje p/e.
                    To bylo dawno temu i przepraszam. OK?
                    Bardzo przepraszam.

                    Twoja powyzsza deklaracja satysfakcjonuje mnie calkowicie.
                    • heimer Re: Abramowi, Przycinkowi i Tomkowi 05.11.05, 11:16
                      przycinek.usa napisał:

                      > nigdy nie powiedzialem, ani nie napisalem, ze jestes glupkiem.
                      > Owszem zadalem raz pytanie, jakie jest twoje p/e.
                      > To bylo dawno temu i przepraszam. OK?
                      > Bardzo przepraszam.
                      >
                      > Twoja powyzsza deklaracja satysfakcjonuje mnie calkowicie.

                      smile Jesli przeszarzowalem, tez przepraszam.
                • klip-klap docenmy Krzyda 06.11.05, 18:51
                  >
                  > Ja uwazam, ze post Krzyda jest OBRAZLIWY.
                  >
                  > Uwazam, ze ten post jest ponizej wszelkiej krytyki zarowno pod wzgledem swojej
                  > zawartosci merytorycznej jak i wyrazu emocjonalnego i inwektyw.
                  > Nadaje sie do kasacji. Teraz jednak jest juz troche za pozno na ciecie, bo wted
                  > y
                  > zniknalby caly watek. Wtedy tez zniknelaby nasza dyskusja, Heimer.
                  > To tyle a konto merytorycznej dyskusji.

                  Post otwierajacy watek jako zywo przypomina mi propagande unioentuzjastow sprzed
                  kilku lat, w ktorej przeciwnicy UE to wlasniu rydzykowe babki i wiesniaki
                  siedziace w oborach. Jest to mniej wiecej taki sam stopien subtelnosci i
                  zgodnosci z prawda jak wtedy.
                  Ale jego niezaprzeczalna zaleta jest wywolanie dyskusji i to zazartej, czasem
                  tego na forum potrzeba, zeby sie nie zasklepilo w konserwatyzmie dyskusyjnym, w
                  ktorym wszyscy z gory wiemy, co kto napisze.
                  • przycinek.usa Re: docenmy Krzyda 06.11.05, 18:55
                    wrecz przeciwnie. mnie od takiej dyskusji odrzuca.
      • robisc Re: Abramowi, Przycinkowi i Tomkowi 03.11.05, 22:04
        Krzyd - nadepnales mocno na odcisk paru zwolennikom PiS-u, he, he...nie przejmuj
        sie nalezalo im sie smile
      • abram777 Re: Abramowi, Przycinkowi i Tomkowi 03.11.05, 22:36
        krzyd napisał:

        > Jeśli piszę, że świat wedrujących w pyle dróg pielgrzymek, świat Bramy Ryby
        > świat Rydzyka i władzy kleru, a więc świat Europy XIV-XVI-wiecznej jest mi
        > obcy, jest dla mnie niepojęty

        Oglądasz czasem tysiące ludzi maszerujących w pielgrzymkach dziesiątki i setki kilometrów do miejsc świętych. Śpiewają oni i mówią o Bogu i miłości. Jest z nimi bardzo wiele ludzi młodych. Uśmiechają się i wydaje się, że znaleźli sens życia. Nie są zgryźliwi wobec innych i nie narzeją na wszystko wokoło.

        Zapytam wprost: czy jesteś wyznawcą jakiejś innej religii, że tak ostro negujesz instytucję KK, tak mocno zakorzenioną w historii i tradycji europejskiej? Podejrzewam, że jesteś Świadkiem Jehowy. Zapewne tak, bowiem ateiści nie są tacy zajadli.

        > (...)jest to świat dla nowoczesnej Europy
        > egzotyczny

        Mylisz się. Są dziesiątki, jeśli nie setki miejsc w Europie, do których pielgrzymują wierni. Francja, Jugosławia, Hiszpania... Zobacz jakie tłumy codzienni pojawiają się w na placu watykańskim

        > natomiast demokraci z PiS (wspomożeni cała siła ciemnogrodu i struktury KK)
        > głównie zajmują się urządzaneiem mi prywatnego życia i narzucenia systemu
        > wartości. W czym, nota bene, kopiują komunistów. A dlatego, że komuniści tez
        > meieli takie aspiracje do rządów dusz i totalitaryzmu

        Wybacz, ale wygląda mi to na manię prześladowczą, albo jakąś podobną fobię.
        Kto Ci każe chodzić na pielgrzymki, kto Ci każe chodzić na niedzielne msze, kto Ci każe żegnać się w miejscach świętych, kto ci cokolwiek nakazuje? Możesz robić co Ci się podoba i nie możesz odmówić innym wolności swoich czynów. A inni wybrali dzięki demokracji podczas wyborów PiS i Kaczyńskiego. Mimo nachalnej propagandy mediów, które są w rękach grup sprzyjających PO, mimo totalnej arogancji dziennikarzy wobec każdego słowa krytykującego ich kandydata. I tu właśnie chciałbym posłużyć się Twoimi słowami:

        > głównie zajmują się urządzaneiem mi prywatnego życia i narzucenia systemu
        > wartości. W czym, nota bene, kopiują komunistów.

        Naród obronił się przed propagandą mediów. To prawda, że również dzięki KK. Ale chwała mu za to, bo KK bronił i broni polskości, natomiast co do PO mam zupełnie odmienne odczucia pod tym względem.
        • tomek9991 Do Abrama i reszty 03.11.05, 23:41
          Krzyd przylazł, by powku.wiać, taki chamski prowokator.
          Taki z niego jehowita jak liberał.
          Jestem pełen szacunku dla
          każdej religii, szczególnie każdego wyznania chrześcijańskiego,
          nie mam nic do ludzi niewierzących, jeśli szanują, tych co wierzą w Boga.

          Jeśli człowiek zerwie z Bogiem i uzna go za wroga, jest to prosta droga do
          totalitaryzmu.
          • robisc Re: Do Abrama i reszty 04.11.05, 06:24
            tomek9991 napisał:

            > Jeśli człowiek zerwie z Bogiem i uzna go za wroga, jest to prosta droga do
            > totalitaryzmu.

            jednym slowem ateistow do gazu, nieprawdaz? wole juz poglady krzyda
            • przycinek.usa Re: Do Abrama i reszty 04.11.05, 06:35
              >> wole juz poglady krzyda

              Acha, czyli:

              "skansen społeczny i obyczajowy: brud, chamstwo, prostactwo, ale zlane święconą
              wodą i okryte gigantycznym fałszem i hipokryzją."


              Gratuluje.

            • tomek9991 Hmm 04.11.05, 07:49
              >
              > jednym slowem ateistow do gazu, nieprawdaz?

              Nieprawda. Piszę tylko o tych, którzy uznają Boga za wroga.
              Religii nalezy się szacunek, takiej, czy innej.
              Można nie wierzyć i jednocześnie nie atakować Pana Boga.
              • hopp Boga do tego nie mieszaj. 04.11.05, 09:29
                Większość religii, a na pewno katolicka, ma z nim tyle wspólnego, co większość
                uczestników tego forum z liberalizmem.


                > Można nie wierzyć i jednocześnie nie atakować Pana Boga.

                Logika - jak się w coś nie wierzy, to nie można tego atakować.

                Można też głęboko wierzyć i właśnie dlatego być oburzonym wykorzystywaniem Boga
                przez KK do zdobywania władzy i pieniędzy.


                • tomek9991 Skończmy idiotyczną dyskusję 04.11.05, 10:34
                  Zostawcie wierzących w spokoju.
                  • hopp Finansujcie nas i morda w kubeł? 04.11.05, 12:24
                    w kraju, w którym TYLKO na kościoły można odpisać 100% zarówno PIT jak i CIT,
                    które płaci katechetkom w przedszkolach i funduje biskupom generalskie pensje,
                    utrzymuje coraz to nowe wydziały teologiczne to "zostawcie nas w spokoju" to
                    dzika paranoja



                    • tomek9991 Po co ta agresja ? 04.11.05, 13:22
                      Po co ?
              • heimer Re: Hmm 04.11.05, 10:53
                tomek9991 napisał:

                > Religii nalezy się szacunek, takiej, czy innej.

                Owszem. Ale nie dlatego, ze religia jest religia.
                Religia sama z siebie nie zobowiazuje do szacunku.

                Religia powinna byc szanowana tak jak wszystkie inne czyjes poglady.
                Nalezy szanowac wszelkie osobiste poglady, doputy dopoki nie probuje sie ich
                narzucac innym. Kiedy nie probuje sie z nich zrobic prawd jedynych i dla wszystkich.

                Sfera prywatnosci i wewnetrznej wolnosci powinna byc uszanowana.
                (My home, my castle).

                > Można nie wierzyć i jednocześnie nie atakować Pana Boga.

                Mozna. Zgadzam sie.
                Jesli wiara nie jest narzucana osobom, ktore tego sobie nie zycza.

                Mnie i moze Krzyda denerwuja pielgrzymki.
                Tak samo denerwuja mnie defilady homoseksualistow.
                (Kiedys jak dzieci byly male natknelismy sie w Zurüchu na taka wlasnie parade.
                Zupelnie nie wiedzialem jak reagowac bedac z dziecmi.)
                Ale tak samo jak maja prawo sie odbywac pielgrzymki, tak samo maja prawo odbywac
                sie parady wszystkich innych, inaczej myslacych.
    • heimer Krzyd masz moje pelne wsparcie 04.11.05, 10:59
      Nasze poglady sa praktycznie takie same.
      • mokry_pociej Przesadziłeś, Heimer... 05.11.05, 12:17
        >Nalezy szanowac wszelkie osobiste poglady, doputy dopoki nie probuje sie ich
        narzucac innym.

        Mam szanować poglądy głupka, który twierdzi że 2x2=5 a ziemia jest płaska i ma 4
        rogi????
        • heimer Re: Przesadziłeś, Heimer... 05.11.05, 12:28
          mokry_pociej napisał:

          > > Nalezy szanowac wszelkie osobiste poglady, doputy dopoki nie probuje sie
          > > ich narzucac innym.
          >
          > Mam szanować poglądy głupka, który twierdzi że 2x2=5 a ziemia jest płaska i ma
          > 4 rogi????

          Oczywiscie, ze masz.

          A kto Ci powiedzial ze 2x2=4 ?????????????!!!!!!!!!!!!!!!
          Taki wynik jest zalezny od tego jako algebre sie uzywa (zalezy od modulo).
          A to, ze tak Cie uczyli w szkole nie oznacza ze to jedyny mozliwy wynik.

          Ziemia plaska?
          No coz wiadomo takze, ze na pewno nie jest kulista.
          Czy cos na ksztalt rogow mozna by powiedziec, ze ma.

          Na takie kwiatki mozesz sie natknac, gdy uwazasz ze Twoja wiedza jest jedyna i
          niepodwazalna.
          • mokry_pociej Re: Przesadziłeś, Heimer... 05.11.05, 15:15
            Tak filozofia prowadzi na manowce... Co innego wątpliwości człowieka myślącego,
            który ma określoną wiedzę na dany temat, a co innego poglądy głupka, które nie
            wynikają z żadnej wiedzy, są jedynie konfabulacją chorego umysłu.
            • heimer Re: Przesadziłeś, Heimer... 05.11.05, 15:25
              mokry_pociej napisał:

              > Co innego wątpliwości człowieka myślącego, który ma określoną wiedzę na dany
              > temat, ...

              No jak czyjas wiedza opiera sie na fakcie, ze ziemia jest kula to ja juz nic nie
              poradze, moze z wyjatkiem zeby troche poczytac.

              > ... a co innego poglądy głupka, które nie wynikają z żadnej wiedzy,
              > są jedynie konfabulacją chorego umysłu.

              Dokladnie tak samo okreslano ludzi mowiacych, ze ziemia jest kula, w czasie gdy
              bylo dla wszystkich oczywiste ze ziemia jest plaska.
              Zmienia sie wiedza, ludzie pozostaja przy swoich wadach.
              • mokry_pociej Re: Przesadziłeś, Heimer... 05.11.05, 15:32
                >Dokladnie tak samo okreslano ludzi mowiacych, ze ziemia jest kula, w czasie gdy
                > bylo dla wszystkich oczywiste ze ziemia jest plaska.

                A więc jednak byli głupkami, skoro jest płaska... smile)))
                • heimer Re: Przesadziłeś, Heimer... 05.11.05, 16:27
                  mokry_pociej napisał:

                  > >Dokladnie tak samo okreslano ludzi mowiacych, ze ziemia jest kula,
                  > >w czasi gdy bylo dla wszystkich oczywiste ze ziemia jest plaska.
                  >
                  > A więc jednak byli głupkami, skoro jest płaska... smile)))

                  A co sadzic o Tobie, jesli wobec Ciebie Ziemia jest kula?
                  A za jakis czas my wszyscy wyjdziemy na glupkow sadzac, ze Ziemia jest geoida.
                  Wiedza ewoluuje wraz z nami. Nic nie jest wiadomo raz na zawsze.
                  Troche pokory prosze.

                  • mokry_pociej Re: Przesadziłeś, Heimer... 05.11.05, 16:39
                    Pokory nie musisz mnie uczyć, trawestując Kartezjusza powiem : "wątpię, więc
                    jestem" smile)). Ale wątpliwości muszą z czegoś wynikać, z wiedzy, obserwacji lub
                    eksperymentu. Najgorsi są ludzie, którzy mają poglądy, a nie mają wiedzy. Możesz
                    bronić tezy, że wszystko jest iluzją i żyjemy w świecie Matrixa, a każdy głupek
                    ma swoją opowieść. Zapewniam Cię jednak, że potrafię odróżnić rozterki
                    intelektualisty od bredni głupka i Tobie też życzę, żebyś posiadł tę cenną
                    umiejętność, bo jak widzę masz z tym pewne problemy...
                    • krzyd Re: Geniusz się objawił 05.11.05, 17:12
                      mokry_pociej napisał: "Zapewniam Cię jednak, że potrafię odróżnić rozterki
                      intelektualisty od bredni głupka i Tobie też życzę, żebyś posiadł tę cenną
                      umiejętność, bo jak widzę masz z tym pewne problemy..." i nawet wcześniej
                      powołał sie na Descartesa.
                      Wyjaw nam, mokry pocieju, dzięki jakim kryteriom, dzięki jakim wyrafinowanym
                      umysłowym analizom, a może czystym boskim natchnieniem genius loci potrafisz
                      odróżnić rozterki intelektualisty od bredni głupka? Wyjaw, a w panteonie
                      mędrców zajmiesz miejsce wyższe od Descartesa, ba,rozwiążesz wreszcie platoński
                      problem dążności do doskonałości, do niedsięgłego świata idei.
                      • mokry_pociej Re: Geniusz się objawił 05.11.05, 17:47
                        Rozczarowałeś mnie, Krzyd... i Ty masz z tym problemy ? Na samym początku tak
                        ładnie podzieliłeś Polskę na dwie części, wytykając jednej z nich ciemnotę i
                        zacofanie, a teraz pytasz mnie o kryteria takich podziałów? Teraz dopiero
                        przyznajesz, że nie potrafisz odróżnić głupka od mędrca ? Szokujące !!!
                        Nic Ci nie powiem... niech to będzie moje KNOW-HOW smile))))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka