jak widac wszystko jest kwestia umowna, szczegolnie statystyka
"P": "Zafałszowana" inflacja
(Parkiet, pr/07.01.2006, godz. 08:37)
Czy wbrew oficjalnym danym mamy w Polsce deflację, a co zatym idzie - np. zbyt
wysokie stopy procentowe i w efekcie zbyt duże oprocentowanie kredytów?
Możliwe - pisze Gazeta Giełdy "Parkiet".
Wszystko dlatego, że według Głównego Urzędu Statystycznego ceny usług
telekomunikacyjnych, uwzględniane w obliczeniach inflacji, nie zmieniły się
przynajmniej od 2003 r. Tymczasem dane URTiP i firm telekomunikacyjnych
wskazują na zupełnie coś innego - pisze "Parkiet".
Z danych publikowanych przez urząd statystyczny wynika, że między styczniem
2003 r. a listopadem 2005 r. (liczy za grudzień będą znane za kilka dni) w
miejscu stały ceny nie tylko rozmów telefonicznych. Nie zmieniły się również
stawki za zainstalowanie telefonu i abonament telefoniczny. Przez blisko trzy
lata niewiele ponad 10 proc. staniał dostęp do internetu.
Jak donosi "Parkiet", płynące z rynku informacje świadczą o tym, że ceny usług
telekomunikacyjnych spadły w ostatnich trzech latach w znaczący sposób.
Według MF, roczna inflacja w grudniu mogła mogła wynieść 0,8 proc. Gdyby odjąć
od tego orientacyjną skalę obniżek w telekomunikacji - okazałoby się, że w
grudniu całoroczny wskaźnik wyniósł 0,1 proc. Możliwe więc, że jesteśmy o krok
od deflacji, czyli spadku ogólnego poziomu cen.
Więcej w sobotnim wydaniu Gazety Giełdy "Parkiet".