abram777 03.07.06, 20:32 Zobaczcie ten samochód i podzielcie się wrażeniami moto.wp.pl/kat,125,wid,8377026,wiadomosc.html?rfbawp=1151950318.688 Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bush_w_wodzie Re: Polak potrafi 03.07.06, 21:50 autko fajne - piekna linia. zas haslo `polak potrafi' jest autorstwa pijarowcow towarzysza gierka (wczesne lata 70-te). bylo wtedy potrzebne jako element propagandy sukcesu Odpowiedz Link
abram777 Re: Polak potrafi 03.07.06, 22:55 bush_w_wodzie napisał: > autko fajne - piekna linia. > > zas haslo `polak potrafi' jest autorstwa pijarowcow towarzysza gierka (wczesne > lata 70-te). bylo wtedy potrzebne jako element propagandy sukcesu Pomijając Gierka, styliści włoscy i francuscy i wszyscy innni pewnie z zazdrością patrzą na linię tego auta. Może w końcu kiedyś doczekamy się polskiej marki samochodu... Doczekamy się? PS. Sukces naprawdę by nam się przydał, tylko taki bez propagandy, he, he. Odpowiedz Link
bush_w_wodzie Re: Polak potrafi 03.07.06, 23:21 w kategorii urody auto niewatpliwie wypada znakomicie. zycze mu wszystkiego najlepszego. mam jednak nadzieje ze polska gospodarka znajdzie jakas mocniejsza lokomotywe na razie prawdziwym polskim hitem eksportowym wydaje sie sprzedaz uslug za granica - a prawdziwym sukcesem polski - renoma jaka zyskuja w calej europie polscy pracownicy Odpowiedz Link
warsawyak Re: Polak potrafi 04.07.06, 09:11 > styliści włoscy i francuscy i wszyscy innni pewnie z zazdrośc > ią patrzą na linię tego auta. Może w końcu kiedyś doczekamy się polskiej marki > samochodu... Doczekamy się? Wytwórców tego rodzaju aut (tzw. replik) jest w Europie na pęczki - nikt więc z zazdrości nie pęknie. Jeżeli idzie o nasz atutowy artykuł eksportowy to stawiam na meble (ewentualnie robiąca furorę w Chinach polska wódka - może uzależnimy je nią od siebie podobnie jak to uczynili Brytyjczycy za sprawą opium w XIX wieku). Odpowiedz Link
abram777 Re: Polak potrafi 04.07.06, 19:41 warsawyak napisał: > Jeżeli idzie o nasz atutowy artykuł eksportowy to stawiam na meble (ewentualnie > robiąca furorę w Chinach polska wódka - może uzależnimy je nią od siebie > podobnie jak to uczynili Brytyjczycy za sprawą opium w XIX wieku). Tak, tradycje w produkcji alkoholu (i spożyciu, he, he) mamy duże i znają nas z tego w całym świecie. Niestety, zachłanność, albo celowe działania rządzących, doprowadziły do dużych obciążeń akcyzą tego produktu, przez co Polacy przez długie lata znacznie bardziej woleli spożywać alkohol importowany (przemycany), bo tańszy, niż ten pochodzący z legalnego źródła, a więc z polskich zakładów spirytusowych. "Nielegalny" alkohol wpływał szerokim i niekontrolowanym strumieniem na każdej z naszych granic. Sytuacja nieznacznie się poprawiła po ostatniej obniżce akcyzy, ale nadal spożycie alkoholu "nielegalnego" jest bardzo wysokie. Jest takie powiedzenie: "chytry dwa razy traci". Czy nie lepiej byłoby odwrócić to zjawisko, tak aby to nasze wyroby spirytusowe wypływały z kraju? Do tej pory Polacy często spożywają i niejednokrotnie trują się wątpliwej jakości przemycanym i "kombinowanym" alkoholem. No, bo jeśli coś jest dwa razy tańsze, to i pokusa duża... Odpowiedz Link
abram777 Re: Polak potrafi 04.07.06, 22:28 warsawyak napisał: > Wytwórców tego rodzaju aut (tzw. replik) jest w Europie na pęczki - nikt więc > z zazdrości nie pęknie. Tak, produkcja kilkudziesięciu czy kilkuset samochodów, to manufaktura. Aby ta manufaktura mogła przerodzić się kiedyś w zakład produkcyjny na miarę mercedesa potrzeba jej stworzyć odpowiednie warunki, albo przynajmniej nie przeszkadzać. W Polsce do tej pory coś takiego się nie udawało. Czy uda się w przyszłości? Odpowiedz Link
abram777 Niebieski laser 04.07.06, 22:19 "Po kilku latach zajadłej rywalizacji w 2002 roku polscy naukowcy prześcignęli międzynarodową konkurencję i jako pierwsi stworzyli w pełni sprawny, półprzewodnikowy niebieski laser. Jedynie warszawskiemu Centrum Wysokich Ciśnień "Unipress" Polskiej Akademii Nauk udało się wyhodować kryształy azotku galu (GaN), który jest niezbędny do konstrukcji takiego lasera. Gra toczy się o bardzo duże pieniądze. Lasery służą do odczytywania płyt kompaktowych. Laserowy promień ślizga się po wyrytych na płycie dołkach. Im mniejsza jest długość jego światła, tym mniejsze mogą być dołki. Można ich wtedy więcej upchać na powierzchni płyty. Dziś stosuje się lasery czerwone. Fale niebieskie są krótsze - gdyby udało się skonstruować niebieskie lasery, pojemność dysków wzrosłaby czterokrotnie. Bywalcy dyskotek od dawna bawią się w niebieskich laserowych promieni. Są to jednak lasery gazowe, czyli rury wypełnione np. świecącym helem i neonem, zbyt duże, nieporęczne, zasilane dużym napięciem. Do miniaturowych wytworów najnowszej techniki zupełnie się nie nadają. We współczesnej elektronice liczą się tylko konstrukcje zbudowane z półprzewodników. Tego typu lasery mogą być wielkości główki od szpilki. Bez nich nie byłoby dziś miniaturowych odtwarzaczy płyt kompaktowych. Pod koniec 2005 roku polscy naukowcy zbudowali niebieskie lasery półprzewodnikowe różnego rodzaju. Sprzedawane są, głównie za granicę, lasery o mocy do 1 W w impulsie i lasery o pracy ciągłej o mocy 100 i 200 mW. Na początku w postaci próbek inżynierskich. Rynek jest jeszcze dziewiczy, ale rozwija się i wkrótce będzie wart miliardy dolarów. Obecnie Polacy mają dwuprocentowy udział w rynku półprzewodnikowych niebieskich laserów. Aby to utrzymać lub powiększyć, trzeba jeszcze sporo zainwestować. Na razie sprawdzają się przewidywania co do rozwoju technologii i rynku. Odniesiono niewątpliwy sukces, który otwiera ogromne możliwości. Teraz wszystko zależy od wielkości inwestycji, a także sprzyjającej polityki państwa. Przemysł laserowy w Polsce ma szansę na rozwój i konkurencję na świecie." www.fizyka.net.pl/index.html?menu_file=aktualnosci%2Fm_aktualnosci.html&former_url=http%3A%2F%2Fwww.fizyka.net.pl%2Faktualnosci%2Faktualnosci_t.html Dlaczego sprawa niebieskiego laseru przycichła? Przecież miał on zrewolucjonizować wiele dziedzin życia. Znacie dalsze losy tej sprawy? Czyżby miał to być kolejny przykład braku umiejętności wykorzystania geniuszu polskiej myśli naukowo-technicznej? Odpowiedz Link
bush_w_wodzie realistycznie 04.07.06, 23:55 gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33182,3444109.html >> Ponad 300 mld dol. rocznie przesyłają migranci swoim rodzinom w ich ojczyznach. Tysiące ludzi żyje z tych pieniędzy, także w Polsce. W ciągu zaledwie trzech lat wartość transferów przez oficjalne źródła podwoiła się - do 6,8 mld dol.! << bi.gazeta.pl/im/1/3443/m3443911.jpg czyz to nie jest imponujace? i jest juz teraz- a nie w marzeniach. komentarz na temat mercedesa i leoparda: gottlieb daimler byl pierwszy - i mial w stosunku do konstruktorow leoparda jakies 120 lat wyprzedzenia. to robi pewna roznice. w dodatku on silnik skontruowal a nie kupil. takie sa realia ktore kaza pozostac sceptycznym i szukac szans dla polakow w technologiach nowszych gdzie pole do innowacji jest wieksze. szanse na rozwoj biotech juz przegapilismy ale w informatyce polacy maja calkiem niezle osiagniecia.... i szanse o daimlerze: pl.wikipedia.org/wiki/Daimler >> Nazwa Daimler bywa czasem myląca, ponieważ była używana przez dwie kompletnie różne grupy producentów samochodów. Obie jednak mają tę samą genezę i prowadzą do niemieckiego inżyniera Gottlieba Daimlera, który pod koniec XIX wieku opatentował silnik spalinowy, w 1885 zbudował (wspólnie z Wilhelmem Maybachem) pierwszy motocykl, a w 1886 pierwszy czterokołowy samochód. Tak rozpoczęła działalność firma Daimler Motoren Gesellschaft, (Daimler Motor Company), która od roku 1890 produkowała samochody, a później odsprzedała licencje oraz patenty na swoje rozwiązania innym. Aby uniknąć zamieszania i kłopotów z licencjami, samochody budowane przez Daimlera po 1900 roku oznaczane były nazwą Mercedes, podczas gdy nazwa Daimler ostatni raz została użyta dla samochodu wybudowanego w Niemczech w 1908. << Odpowiedz Link
abram777 Re: realistycznie 05.07.06, 10:39 bush_w_wodzie napisał: > Ponad 300 mld dol. rocznie przesyłają migranci swoim rodzinom w ich > ojczyznach. Tysiące ludzi żyje z tych pieniędzy, także w Polsce. W ciągu > zaledwie trzech lat > wartość transferów przez oficjalne źródła podwoiła się - do 6,8 mld dol.! > > czyz to nie jest imponujace? i jest juz teraz- a nie w marzeniach. Czy to miałaby być ta lokomotywa dla Polski, o której wcześniej wspominałeś? 6,8 mld dol. to duża suma, mimo, że zawarte są w niej również także emerytury i odszkodowania za pracę w III Rzeszy. Wysokość tej kwoty dowodzi, wbrew opinii niektórych, jak wielką skalę przyjęła już polska emigracja. Polacy wyjeżdżając na saksy najczęściej wykonują najprostsze prace, najmniej płatne na tamtym rynku. A więc tylko duża liczba wyjeżdżających może dać te 6,8 mld transferu udokumentowanych przez banki dolarów. Ja jednak w dalszym ciągu bardzo sceptycznie patrzę na każdy przejaw entuzjazmu związanego z korzyściami wynikającymi z emigracji, bowiem takie kraje jak Turcja, Albania i kiedyś Jugosławia, przez kilka dziesięcioleci uzupełniały rynki pracy Europy Zachodniej, tam emigranci z tych krajów zarabiali i przesyłali pieniądze do swych domów, a mimo to potęgami ekonomicznymi kraje te nie stały się nigdy, a wręcz przeciwnie. Emigrant pracując w innym kraju płaci tam podatki, zasila tamtejszy fundusz emerytalny, ubezpieczeniowy, kupuje towary, konsumuje i napędza tym samym tamtejszą koniunkturę. A przy tym trochę może odłożyć. A jaki procent wytworzonego przez niego dochodu trafia do jego rąk? Gdyby np. pracował w Polsce zostawałoby mu 20% wytworzonego dochodu (wg pewnego pana, wiesz kogo), bo reszta to obowiązkowe składki ZUS, Vat, akcyza, podatek dochodowy itd, itd. W krajach zachodnich państwo może nie pochłania aż 80% dochodu obywatela, ale mimo wszystko w dużej części emigrant finansuje państwo, w którym pracuje. A więc mimo, że na emigracji zarabia się więcej niż w rodzimym kraju, to przepaść między gospodarkami krajów rozwiniętych, a krajami wysyłającymi swoich pracowników do pracy, powiększa się. Przykłady podałem. Gdy mówi się o zamożności Finlandii, często pada takie stwierdzenie: a bo Finowie mają Nokię... Dlaczego Finowie stworzyli Nokię, Niemcy mercedesa, a my nie możemy stworzyć nic? Czy skazani jesteśmy na wieczną biedę? > komentarz na temat mercedesa i leoparda: gottlieb daimler byl pierwszy - i mial > w stosunku do konstruktorow leoparda jakies 120 lat wyprzedzenia. to robi pewn > a > roznice. w dodatku on silnik skontruowal a nie kupil. takie sa realia ktore > kaza pozostac sceptycznym i szukac szans dla polakow w technologiach nowszych > gdzie pole do innowacji jest wieksze. szanse na rozwoj biotech juz przegapilism > y > ale w informatyce polacy maja calkiem niezle osiagniecia.... i szanse Wracając do naszego Leoprada, to oczywistym jest, że silnik i mechanizmy w nim zawarte to wytwory renomowanych i uznanych firm. Ale przecież tak postępują najlepsze i najbogatsze firmy motoryzacyjne. Badania i wprowadzanie nowych technologii są tak drogie, że nikt nie pozwala już sobie na samodzielność. Prawdziwym hitem jest tu karoseria (puszka, jak nazwano ją w artykule), bo samochód oprócz tego, że powinien świetnie jeździć, to również powinien mieć swą klasę i być pięknym. A temu zadaniu często nie potrafią sprostać nawet najlepsi producenci. Odpowiedz Link
bush_w_wodzie Re: realistycznie 05.07.06, 11:21 abram777 napisał: > bush_w_wodzie napisał: > > > Ponad 300 mld dol. rocznie przesyłają migranci swoim rodzinom w ich > > ojczyznach. Tysiące ludzi żyje z tych pieniędzy, także w Polsce. W ciągu > > zaledwie trzech lat > > wartość transferów przez oficjalne źródła podwoiła się - do 6,8 mld dol.! > > > > > czyz to nie jest imponujace? i jest juz teraz- a nie w marzeniach. > > Czy to miałaby być ta lokomotywa dla Polski, o której wcześniej wspominałeś? > to nie jest lokomotywa ale daje realne i wysokie profity polskiej gospodarce > 6,8 mld dol. to duża suma, mimo, że zawarte są w niej również także > emerytury i odszkodowania za pracę w III Rzeszy. byc moze. w jakim procencie? > Wysokość tej kwoty dowodzi, wbrew opinii > niektórych, jak wielką skalę przyjęła już polska emigracja. Polacy wyjeżdżając > na saksy najczęściej wykonują najprostsze prace, najmniej płatne na > tamtym rynku. niekoniecznie. np praca w budownictwie jest niezle platna. > A więc tylko duża liczba wyjeżdżających może dać te 6,8 mld transferu > udokum entowanych przez banki dolarów. 7 mld / 10 tys = 700 tys w dodatku - jesli transferuja pieniaze do polski - to nie jest emigracja tylko wyjazd czasowy. nieprawdaz? > > Ja jednak w dalszym ciągu bardzo sceptycznie patrzę na każdy przejaw > entuzjazmu związanego z korzyściami wynikającymi z emigracji, bowiem > takie kraje jak Turc ja, Albania i kiedyś Jugosławia, przez kilka > dziesięcioleci uzupełniały rynki pracy Europy Zachodniej, > tam emigranci z tych krajów zarabiali i przesyłali pieniądze do swych > domów, a mimo to potęgami ekonomicznymi kraje te nie stały się nigdy, > a wręcz przeciwnie. potege ekonomiczna buduje sie przez stulecia. mozna jednak zapytac jaka bylaby turcja dzis gdyby nie praca turkow za granica. bogatsza czy biedniejsza? > Emigrant pracując w innym kraju płaci tam podatki, za > sila tamtejszy fundusz emerytalny, ubezpieczeniowy, kupuje towary, konsumuje i > napędza tym samym tamtejszą koniunkturę. oczywiscie. jesli jednak w swoim kraju pozostaje bezrobotnym lub kopie rowy - to i tak bilans jest dodatni > A przy tym trochę może odłożyć. A jaki > procent wytworzonego przez niego dochodu trafia do jego rąk? Gdyby np. pracowa > ł w Polsce zostawałoby mu 20% wytworzonego dochodu (wg pewnego pana, wiesz kogo > ), bo reszta to obowiązkowe składki ZUS, Vat, akcyza, podatek dochodowy itd, it > d. W krajach zachodnich państwo może nie pochłania aż 80% dochodu obywatela, al > e mimo wszystko w dużej części emigrant finansuje państwo, w którym pracuje. A > więc mimo, że na emigracji zarabia się więcej niż w rodzimym kraju, > to przepaść między gospodarkami krajów rozwiniętych, a krajami wysyłającymi > swoich pracowników do pracy, powiększa się. Przykłady podałem. > nie podales przykladow. z faktu ze dzis turcja jest biedniejsza niz niemcy ne wynika ze 30 lat temu przepasc byla wieksza. jugoslawia to troche inna sprawa. po pierwsze - tam byla wojan. po drugie - poziim gospodarczy krajow bylej jugoslawi jest szalenie zroznicowany i wreszcie - w twoim bnilansie pomijasz taki `drobiazg' ze panstwo am sluzyc obywatelom - a nie odwrotnie. dlatego nalezaloby takze zapytac - czy polacy maja korzysci z mozliwosci emigracji? koncentrowanie sie tylko na pomyslnosci biurokratycznego bytu jakim jest panstwo - uwazam za nieporozumienie > Gdy mówi się o zamożności Finlandii, często pada takie stwierdzenie: > a bo Finowie mają Nokię... Dlaczego Finowie stworzyli Nokię, > Niemcy mercedesa, a my nie możemy stworzyć nic? nie podzielam opinii jakoby polacy nie mogli stworzyc nic. niemniej w dziedzinie technologii jestesmy zacofani. dlaczego? moze za duzo ideologii a za malo pragmatyki? za duzo hurrapatriotyzmu i szumnych hasel - a za malo pracy nad soba? za duzo resentymentu - a za malo madrej otwartosci? za duzo ingerencji jednych w zycie drugich? > Czy skazani jesteśmy na wieczną biedę? > na to pytanie zamierzam odpowiedziec tylko w swoim wlasnym imieniu. i tobie tez radze. > > Wracając do naszego Leoprada, to oczywistym jest, że silnik i mechanizmy w nim > zawarte to wytwory renomowanych i uznanych firm. > Ale przecież tak postępują najlepsze i najbogatsze firmy motoryzacyjne. wiekszosc duzych firm stosuje jednak swoje wlasne konstrukcje. przynajmniej jednostki napedowej > Badania i wprowadzanie nowych technologii są tak drogie, że nikt nie pozwala > już sobie na samodzielność. to oczywiscie nieprawda. dam przyklad toyoty. > Prawdziwym hitem jest tu karoseria (puszka, jak nazwano ją w artykule), > bo samochód oprócz tego, że powinien świetnie jeździć, to również powinien > mieć swą klasę i być pięknym. > A temu zadaniu często nie potrafią sprostać nawet najlepsi producenci. producenci aut seryjnych optymalizuja swoje auta ze wzgledu na bezpieczenstwo wspolczynnik cx wygode przestronnosc wnetrza ... i cene. leopard jest wolny od tych ograniczen. nie zmienia to faktu ze wyglada bardzo ladnie Odpowiedz Link
abram777 Re: realistycznie 05.07.06, 22:48 bush_w_wodzie napisał: > abram777 napisał: > > > 6,8 mld dol. to duża suma, mimo, że zawarte są w niej również także > > emerytury i odszkodowania za pracę w III Rzeszy. > > byc moze. w jakim procencie? To informacja z artykułu na który się powołujesz i do którego dałeś link. Nie pisze tam jaki to procent. > niekoniecznie. np praca w budownictwie jest niezle platna. Czy naprawdę uważasz, że duża część polskich emigrantów zarabia w okolicach średniej krajowej Anglii, Irlandii, czy Niemiec? > 7 mld / 10 tys = 700 tys Z artykułu zamieszczonego w Polityce wynika, że przeciętny wyjazd przynosi wyjeżdżającemu ok. 12 tys. zł. Ty przypisujesz każdemu po 10 tys. dolarów. Ale część może wyjeżdżać kilka razy w roku. Ale suma 10 tys dolarów to chyba kwota przesadzona. Chyba, że masz jakieś oficjalne dane. > w dodatku - jesli transferuja pieniaze do polski - to nie jest emigracja tylko > wyjazd czasowy. nieprawdaz? Poniekąd. Autor artykułu, ani chyba nikt inny nie posiada danych skąd i od kogo transferowane są pieniądze. To prawda, że jeśli ktoś czasowo wyjeżdża zarobić, trudno go nazwać emigrantem. Ciekawą i myślę trafną definicję emigracji napisał LBS w wątku "Dokąd zmierzasz Polsko": "Emigracja NIE JEST wyjazdem. Emigracja jest REZYGNACJA w dzialania na korzysc "klubu" do ktorego sie przynalezalo, rowniez w miejscu w ktorym wciaz pozostajemy. Z kolei wyjazd z klubu nie musi oznaczac rezygnacji z dzialania na korzysc tego "klubu" a wiec NIE JEST emigracja." > nie podzielam opinii jakoby polacy nie mogli stworzyc nic. niemniej w > dziedzinie technologii jestesmy zacofani. dlaczego? > > moze za duzo ideologii a za malo pragmatyki? > za duzo hurrapatriotyzmu i szumnych hasel - a za malo pracy nad soba? > za duzo resentymentu - a za malo madrej otwartosci? > za duzo ingerencji jednych w zycie drugich? A ja bym to tak określił: za mało liberalizmu. Nie takiego, który jest tylko dla kolesi i kombinatorów, ale szeroko pojętego liberalizmu, który w realiach własnej społeczności dawałby niemal nieograniczone możliwości rozwoju każdego człowieka i każdego przedsiębiorcy w warunkach zdrowej konkurencji i zdrowego wolnego rynku. > > Czy skazani jesteśmy na wieczną biedę? > > > > na to pytanie zamierzam odpowiedziec tylko w swoim wlasnym imieniu. > i tobie tez radze. Oczywiście, masz rację. Ale musisz także przyznać, że jeśli kraj nasz będzie lepiej funkcjonował i będzie bogatszy, to i Tobie i mnie będzie łatwiej w życiu, nawet gdy będziemy inteligentni i zaradni. > producenci aut seryjnych optymalizuja swoje auta ze wzgledu na bezpieczenstwo > wspolczynnik cx wygode przestronnosc wnetrza ... i cene. leopard jest wolny od > tych ograniczen. nie zmienia to faktu ze wyglada bardzo ladnie Mimo że piękny ten samochodzik, to absolutnie niepraktyczny. Dwuosobowy kabriolet o apetycie smoka na paliwo, który kosztuje 100 tys. euro. Mam wrażenie, że nie stanie się on "samochodem dla ludu", he, he. Ale póki co sprzedaje się superdobrze. Odpowiedz Link