Dodaj do ulubionych

Polska Inflacja

31.07.06, 15:19
Okiem laika niestety smile)
Ceny rosna. Na rynek splywa kasa z kredytowania chetnych do kupna mieszkan od
deweloperow, mieszkan z rynku wtornego, dziale budowlanych, ziemi rolnej z
zamiarem przekwalifikowania i tak dalej.W efekcie nieruchomisci ogolnie
pojete wystrzelily w gore bardziej niz w Stanach w latach 2000-05.
Zarobki takze rosna chociaz na pewno wolniej. Latwosc uzyskanie kredytu
zapewne dzisiaj przewyzsza te w Stanach ( to akurat pisze na podstawie paru
przypadkow ktore znam z autopsji no moze ogolnie sie myle?)
Natomiast inflacja trzymana jest jakims cudem w karbach. Jak to mozliwe? Do
tego i tu nie ukrywam wcale ze mnie to najbardziej boli zlotowka wzgledem
walut trzyma sie jak opoka.

Czy i kiedy nadczhodzi czas korekty ? Zapewne poruszano ten temat na tym
forum, moze ktos podrzuci link?
Obserwuj wątek
    • bush_w_wodzie ue+glod mieszkaniowy+zagraniczni inwestorzy 31.07.06, 22:23
      treptak napisał:

      > Okiem laika niestety smile)
      > Ceny rosna. Na rynek splywa kasa z kredytowania chetnych do kupna mieszkan od
      > deweloperow, mieszkan z rynku wtornego, dziale budowlanych, ziemi rolnej z
      > zamiarem przekwalifikowania i tak dalej. W efekcie nieruchomisci ogolnie
      > pojete wystrzelily w gore bardziej niz w Stanach w latach 2000-05.
      > Zarobki takze rosna chociaz na pewno wolniej. Latwosc uzyskanie kredytu
      > zapewne dzisiaj przewyzsza te w Stanach ( to akurat pisze na podstawie paru
      > przypadkow ktore znam z autopsji no moze ogolnie sie myle?)
      > Natomiast inflacja trzymana jest jakims cudem w karbach.


      wskaznik tempa wzrostu cen konsumpcyjnych - zwany inflacja - o ile sie
      orientuje - nie zawiera cen nieruchomosci. kredyty ktorych udzielaja banki -
      pochodza w duzej czesci z oszczednosci - a nie z emisji pieniadza. zaraz
      sprawdze co sie dzialo osatnio z podaza pieniadza - to sie nam to rozjasni

      rosnace ceny na rynku nieruchomosci nie generuja przyrostu ilosci pieniedzy na
      rynku - bo w kazdej transakcji jest kupiec i sprzedawca - miedzy ktorymi te
      pieniadze tylko przeplywaja - co jest neutralne dla pozostalych cen


      dodatkowo - trzeba pamietac ze do polski doplyw ostatnio sporo kasy z
      zagranicy - ze wzgledu na szybko rosnacy eksport na transfery od rodakow
      pracujcych poza polska i ze wzgledu na dzialalnosc inwestorow zachodnich

      przy tak plytkim rynku nieruchomosci jak polski i przy ogromnym glodzie
      mieszkaniowym - stosunkowo latwo jest wywindowac ceny

      > Jak to mozliwe? Do tego i tu nie ukrywam wcale ze mnie to najbardziej
      > boli zlotowka wzgledem walut trzyma sie jak opoka.


      a czemu a sie nie trzymac?

      wydajnosc pracy rosnie i wplywy z eksportu takoz - inwestycje i transfery od
      rodakow zza granicy naplywaja - to i zlotowka sie trzyma. a tu jeszcze
      transfery z ue moga siegnac do 5% pkb w nadchodzacych latach... i doplaty dla
      rolnikow beada rosnac


      > Czy i kiedy nadczhodzi czas korekty ? Zapewne poruszano ten temat na tym
      > forum, moze ktos podrzuci link?


      o polskich nieruchomosciach bylo tu malo.

      w tej chwili wszyscy mowia ze bedzie drozej. ceny mieszkan w duzych miastach
      tylko w czerwcu wzrosly o ponad 5%. trend trwa dopiero niecale dwa lata i
      rozpoczal sie po prawie kilkuletnim zastoju w czasie ktorego malo kto budowal
      (zwlaszcza mieszkania).dlatego mimo dzisiejszej gwaltownosci zachowania sie
      rynku nieruchomosci trudno mi uwierzyc w to zeby w ciagu najblizszego roku
      doszlo do korekty. spodziewam sie jednak wolniejszego wzrostu cen - ktory
      powinien sie ustablizowc na poziomie 10% rocznie... moze jednak poprawi sie
      wybor. w tym momencie sprzedajacy rzadzi


      warto pamietac i o tym ze ziemia rolna w polsce jest ponoc znacznie tansza niz
      w ue - a bariery w zakupie ziemii rolnej dla obywateli pozostalych panstw ue
      beda w mocy jeszcze tylko przez piec lat. osobiscie uwazam ze pomysl
      piskorskiego - by kupic spory areal ziemii olnej i zalesic go - uzyskujac
      doplaty z ue - jest bardzo interesujacy
      • treptak Re: ue+glod mieszkaniowy+zagraniczni inwestorzy 01.08.06, 00:16
        bush_w_wodzie napisał:


        > wskaznik tempa wzrostu cen konsumpcyjnych - zwany inflacja - o ile sie
        > orientuje - nie zawiera cen nieruchomosci.

        To mozliwe. Nie sledze zbytnio cen innych towarow nie mam takiej mozliwosci.
        Subiektywne wrazenie z co-pol-rocznych wizyt- wiele rzeczy jednak powoli lecz
        systematycznie drozeje.

        >rosnace ceny na rynku nieruchomosci nie generuja przyrostu ilosci pieniedzy na
        > rynku - bo w kazdej transakcji jest kupiec i sprzedawca - miedzy ktorymi te
        > pieniadze tylko przeplywaja - co jest neutralne dla pozostalych cen

        Przeplywa jesli kupujacy ma swe pieniadze no bo jesli bierze z banku 90%
        kredytu to rzeczywiscie rodzi sie pytanie jakie pieniadze daje mu bank?




        przy ogromnym glodzie
        > mieszkaniowym - stosunkowo latwo jest wywindowac ceny

        No tak zle glod mieszkaniowy istnia od czasow Bieruta o ile sie orientuje zas
        ceny poszybowaly od dwoch lat? No zeby nie przesadzic powiedzny jest to drugi
        (trzeci?) wyrazny skok od 15 lat.


        > a czemu a sie nie trzymac?
        > wydajnosc pracy rosnie i wplywy z eksportu takoz - inwestycje

        Byc moze, ale nie wydaje mi sie aby to przechodzilo jakis ogromy szczyt w
        ostanich latach?

        i transfery od
        > rodakow zza granicy naplywaja - to i zlotowka sie trzyma.

        Nie przecenialbym tego az tak bardzo.
        Z drugiej strony skoro rosna transfery od rodakow z zagranicy to znaczy ze
        rodacy wyrywaja z kraju i to masowo z jakiegos powodu. Rosnie wydajnosc rosnie
        eksport i zyski firm a ludzie sie nagle zaczeli zachowywac jakby ktos im
        pieprzu w rowek nasypal. Nie dostrzegasz tu sprzecznosci?


        > w tej chwili wszyscy mowia ze bedzie drozej.

        Czytam opinie ekspertow ale ja nie wiezrze ekspertom. Ekspert to na ogol
        czlowiek ktory zyje z tego o czym se wypowiada. Ma powiedziec ze za rok bedzie
        kicha blada i ze ci co z tego zyja pojda z torbami? A ludzie powtarzaja za
        ekspertami niestety najczesciej.

        ceny mieszkan w duzych miastach tylko w czerwcu wzrosly o ponad 5%.

        Czy zarobki i zasoby finansowe Polakow rowniez w czerwcu wzrosly o 5%?


        - a bariery w zakupie ziemii rolnej dla obywateli pozostalych panstw ue
        > beda w mocy jeszcze tylko przez piec lat.

        To jest jeden z dwoch wiekszych nonsensow na ktore zwracam uwage a o ktorych
        sie wiele mowi wlasnie. Czy rolnik z Holandii sprzeda ziemie w Holandii
        zapakuje jalowki na przyczepe i przeprwadzi sie na zawsze do Polski?
        Drugim czesto powtarzanym nonsensem jest ze mieszkania drozeja bo sa ciagle
        tansze niz "w UE". No i co z tego ze sa?

        osobiscie uwazam ze pomysl
        > piskorskiego - by kupic spory areal ziemii olnej i zalesic go - uzyskujac
        > doplaty z ue - jest bardzo interesujacy

        Z tym sie zgadzam.
        • lastboyscout Wypowiedz miesiaca lipca! 01.08.06, 00:39
          Zglaszam ten tekst a wlasciwie dialog (ciekawe jak sie rozwinie...) jako
          najciekawsza wypowiedz lipca.
          • treptak Re: Wypowiedz miesiaca lipca! 01.08.06, 02:08
            No bez przesady kolego hehe smile)
            • lastboyscout Re: Wypowiedz miesiaca lipca! 01.08.06, 03:59
              > No bez przesady kolego hehe smile)

              Dlaczego bez przesady?
              To nie miejsce na popisy elokwencji i wiedzy o ekonomii a miejsce konfrontacji
              roznych pogladow, roznych ludzi, czesto bardzo odmiennego traktowania ekonomii i
              polityki i w ogole zycia.
              Poruszyles bardzo ciekawy temat.
              Tak sie sklada, ze tutejsi tzw. liberalowie to ludzie ogromej wiedzy wiec
              tymbardziej ciekawa jest obserwacja ich rozmowy z praktykiem.
              Bush_w_wodzie poczynil w swojej wypowiedzi mase zalozen ty chcesz rozmawiac o
              realiach.
              Mnie taki kontrast kreci, dlatego go docenilem i jestem bardzo ciekawy dalszego
              ciagu tej dyskusji.
              Pozdrawiam
              • treptak Re: Wypowiedz miesiaca lipca! 01.08.06, 04:31
                Ok, w takim sensie OK.
                Niestety w poprzedniej wypowiedzi wyskoczylem za bardzo do przodu i dopiero
                teraz zdalem sobie sprawe.

                osobiscie uwazam ze pomysl
                > piskorskiego - by kupic spory areal ziemii olnej i zalesic go - uzyskujac
                > doplaty z ue - jest bardzo interesujacy

                Z tym sie zgadzam.

                Tu sie wycofuje bo nie znam sugestii piskorskiego skierowalem uwage na
                zalesianie smile co mnie fascynuje. Jesli zalesianie ma byc zas zalesianiem tylko
                i wylaczne w celu wyciagniecia doplat to nie, nie zgadzam sie.
          • abram777 Re: Wypowiedz miesiaca lipca! 01.08.06, 13:10
            lastboyscout napisał(a):

            > Zglaszam ten tekst a wlasciwie dialog (ciekawe jak sie rozwinie...) jako
            > najciekawsza wypowiedz lipca.

            No to wpisz go jako swoją propozycję w wątek "najciekawsza wypowiedź lipca". Tylko że... mamy już sierpień LBS. Jak ten czas szybko płynie, he, he. Pozdrawiam
            • lastboyscout Re: Wypowiedz miesiaca lipca! 01.08.06, 13:59

              > No to wpisz go jako swoją propozycję w wątek "najciekawsza wypowiedź lipca".


              Oooooops! Sorry. Poprawie sie.


              >>Tylko że... mamy już sierpień LBS. Jak ten czas szybko płynie, he, he. Pozdrawiam

              No fakt: Bush wypowiedzial sie w lipcu a Treptak w 16 minucie sierpnia smile
              OK, przespalem (mamy 6 godzin roznicy czasu).
              Glosuje wiec na najciekawsza wypowiedz sierpnia.

              Pozdrawiam.
      • scrutator Re: ue+glod mieszkaniowy+zagraniczni inwestorzy 01.08.06, 05:27
        "rosnace ceny na rynku nieruchomosci nie generuja przyrostu ilosci pieniedzy na
        rynku - bo w kazdej transakcji jest kupiec i sprzedawca - miedzy ktorymi te
        pieniadze tylko przeplywaja - co jest neutralne dla pozostalych cen"


        To jest nieprecyzyjne. Jezeli kupujacy kupuje za swoje zaoszczedzone pieniadze,
        to faktycznie jest to neutralne dla pozostalych cen. Jezeli jednak w transakcji
        uczestniczy kredyt, to nastepuje kreacja pieniadza i M3 wzrasta.
        • lastboyscout Re: ue+glod mieszkaniowy+zagraniczni inwestorzy 01.08.06, 14:25
          Rzeczywiscie mozna by tak sadzic bo przeciez kredytowe pieniadze trafiaja na
          rynek gdzie sprzedawca nieruchomosci wydaje je na nastepne dobra (a wiekszy
          popyt zwieksza ich ceny)
          Czy jestes jednak pewny, ze faktyczna kreacja pieniadza nie nastepuje faktycznie
          dopiero w momencie splat kredytu (no tak ale wtedy nalezaloby tez zweryfikowac
          obecny PKB....)?
          Jezeli bowiem byloby tak jak mowisz to ten obecny ogrom pieniadza KREDYTOWEGO
          musialby znaczaco wplynac na inflacje lub musialby zaistniec inny czynnik
          rownolegle zanizajacy jej poziom.
          • treptak Kredyt/cash 01.08.06, 15:42
            lastboyscout napisał(a):


            > Jezeli bowiem byloby tak jak mowisz to ten obecny ogrom pieniadza KREDYTOWEGO
            > musialby znaczaco wplynac na inflacje

            Tu wiec wracamy ponownie do sprawy wplywu kredytu na "tworzenie" pieniadza a co
            z tego wynika do tego czy ma on wplyw na inflacje czy nie?
            Mam nadzieje ze nikt nie bedzie mnie usilowal przekonac ze codzienna NORMA w
            Polsce jest dzis 30- letni czlowiek ktory kupuje sobie mieszkanie 80 m. kw. w
            duzym miescie i placi GOTOWKA 6000- 9000 zlotych za metr kwadratowy.
            W USA sa dosc jasno opracowane standardy przyznawania kredytu glownie w oparciu
            o historie kredytowa oraz zarobki. Tyle i tyle punktow w credit score plus
            zarobki w widelkach od-do = okreslona wysokosc kredytu. System nie idealny ale
            pozwalajacy utrymac bankructwa ponizej jakiejsc zdrowej granicy.
            Ostanio zreszta ten system naciagnieto tak ze zupelnie zgodnie ze standardami
            wiele osob mimo wszystko zostalo wciagnietych w bagno no ale to inny temat.
            Teraz ta Polska. Citibank jako pierwszy ma afere z przyznawaniem kredytow na
            bazie zawyzanych dochodow ,historii kredytowej lub wyksztalcenia (!!!) Jak
            komus odmowiono kredytu to szedl do innego repa i kredyt dostawal. Rep ma
            prowizje a ofiara kredyt i wszyscy sa zadowoleni na dzisaj przynjamniej. Bank
            zrobil profit, sprzedal kredyt klientowi ! Czy klient go bedzie w stanie
            splacac za 2-5- 11 lat? tym sie na dizsiaj jakosc nikt dziwnie nie przejmuje. A
            z tego co wiem to polski Citi (Handlowy) mial to wszystko oblozone scislymi i
            niezle kontrolowanym procedurami.
            Skoro trzeba bylo uciec sie do przewalu to prawdopodobnie klient kryteriow nie
            spelnial i prawdopodobienstwo ze splacal tak jak powinien nie bedzie jest
            zawyzone. Sporo zalezy od skali zjawiska ale jesli okaze sie ze bylo to
            powszechne to "wykreowano" zapewnie morze tych kredytow i sporo takiego
            pieniadza splywa jeszcze dalej dzis do kredytobiorcow.


            lub musialby zaistniec inny czynnik
            > rownolegle zanizajacy jej poziom.

            Tu mam swoje abstrakcyjne teorie, ale to moze pozniej smile)
            • lastboyscout Re: Kredyt/cash 01.08.06, 18:04
              > Tu wiec wracamy ponownie do sprawy wplywu kredytu na "tworzenie" pieniadza a co
              > z tego wynika do tego czy ma on wplyw na inflacje czy nie?

              He, he , od tworzenia PKB na kredyt to ja tu rozpoczalem "kariere" wink
              bo konsekwentnie upieram sie, ze jezeli kupie gacie na kredyt to NIE SA moje
              gacie tak dlugo jak dlugo nie splace tego kredytu a wiec NIE MOGE ich wliczac do
              wartosci osobistego PKB!



              >>System nie idealny ale
              > pozwalajacy utrymac bankructwa ponizej jakiejsc zdrowej granicy.

              To podstawowa regula (zwana tutaj:28/35) udzielania kredytu.
              Owa regula wcale nie musi byc idealna poniewaz NIE JEST celem gry kredytowej
              bankow/panstwa to aby KAZDY kredytobiorca splacil swoju kredyt.
              Celem JEST to aby nie upadl system bankowy a wraz z nim nie wpadlo w
              nieodwracalne problemy panstwo jako calosc
              (czasem sa od tego wyjatki ale o tym ponizej....).




              > Teraz ta Polska. Citibank jako pierwszy ma afere z przyznawaniem kredytow na
              > bazie zawyzanych dochodow ,historii kredytowej lub wyksztalcenia (!!!)

              Pssssssst ! smile bo przyjdzie admin Robi (udziela kredytow w Citi) i nas zbanuje,
              za glupie gadanie smile




              > Skoro trzeba bylo uciec sie do przewalu to prawdopodobnie klient kryteriow nie
              > spelnial i prawdopodobienstwo ze splacal tak jak powinien nie bedzie jest
              > zawyzone.

              Dlaczego KOMUS mialoby zalezec na dobrze kreytobiorcy a nawet kredytodawcy?
              Sprobuj pomyslec innymi kategoriami: KTO zyska a KTO straci na zlych kredytachw
              Polsce?




              >Sporo zalezy od skali zjawiska ale jesli okaze sie ze bylo to
              > powszechne to "wykreowano" zapewnie morze tych kredytow i sporo takiego
              > pieniadza splywa jeszcze dalej dzis do kredytobiorcow.

              Jeszcze raz psssst bo przyjda tzw. liberalowie i nas zbanuja za podwazanie sily
              fundamentow polskich przemian ustrojowych ostatnich lat/czy wiesz CO OZNACZALOBY
              wstrzymanie TAKIEGO kredytowania zewnetrznego i wewnetrznego kraju?




              > lub musialby zaistniec inny czynnik
              > > rownolegle zanizajacy jej poziom.
              >
              > Tu mam swoje abstrakcyjne teorie, ale to moze pozniej smile)

              Smialo! Tutaj ma byc ciekawie a nie politycznie poprawnie.
              W razie pomylki zawsze mozna sie czegos na tym doswiadczeniu nauczyc.
              • treptak Re: Kredyt/cash 01.08.06, 21:10
                lastboyscout napisał(a):


                > bo konsekwentnie upieram sie, ze jezeli kupie gacie na kredyt to NIE SA moje
                > gacie tak dlugo jak dlugo nie splace tego kredytu a wiec NIE MOGE ich wliczac
                do wartosci osobistego PKB!


                A co w sytuacji gdy decydujesz sie na defraudacje kredytu a gacie nie
                kwalifikuja sie jako dobro podlegajace konfiskacie przez bank?
                A w wersji USA- bierzesz Ch 11 i ochrone przed kredytodawca. Teoretycznie
                mozesz nawet odsprzedac za ulamek wartosci doba ktore pozwolono Ci zatrzymac.
                Dobro zmieni wlasciciela a do Ciebie naplynie gotowka smile))


                > Pssssssst ! smile bo przyjdzie admin Robi (udziela kredytow w Citi) i nas
                zbanuje,
                > za glupie gadanie smile

                Oj, to mam mocne podejrzenie ze mam z RObim wspolnych znajomych !!!!
                Ale- sprawa juz jest naglasniana w GW wiec chyba jest OK smile

                > Dlaczego KOMUS mialoby zalezec na dobrze kreytobiorcy a nawet kredytodawcy?
                > Sprobuj pomyslec innymi kategoriami: KTO zyska a KTO straci na zlych
                kredytachw
                > Polsce?

                Teoretycznie moga wszyscy stracic, ale juz bardziej szedlbym na uklad ze
                (prawie) wszyscy zyskaja smile
                Kupuje dom za pol miliona po roku bankrutuje ale dom juz jest w efekcie
                dzikiego wzrostu cen wart 750 tysiecy . Sprzedaje dom i splacam kredyt w
                kieszeni pewnie cos zostanie albo dom bierze bank i licytuje powyzej wartosci
                kredytu. Wilk syty owca cala ja nie dostane szybko kredytu , tyle mojej straty.
                Przy aokzji zarobil rep od kredytow ludzie od remontow, przeprowadzek, designer
                i architekt i kto tam jeszcze bral w tym wszystkim udzial.
                Znam panne z Warszawy , ktora majac super dobra prace kupila w ciagu 2 lat
                cztery nieruchomosci (!) W niedawnej rozmowie zakomunikowala mi rozbrajajaco
                ze wlasnie "wsiedli" jej na jedno mieszkanie bo nie wyrabiala sie ze
                splacaniem ale przeciez ma jeszcze dwa i dom smile



                > Y> wstrzymanie TAKIEGO kredytowania zewnetrznego i wewnetrznego kraju?

                Hehe....

                > > lub musialby zaistniec inny czynnik
                > > > rownolegle zanizajacy jej poziom.
                > >
                > > Tu mam swoje abstrakcyjne teorie, ale to moze pozniej smile)
                >
                > Smialo! Tutaj ma byc ciekawie a nie politycznie poprawnie.
                > W razie pomylki zawsze mozna sie czegos na tym doswiadczeniu nauczyc.

                Zagailbym wstepnie tak:
                Zalozmy, ze PLN zachwialby sie w swych niezachwianych dotad podstawach jak
                opoka skalna.
                Co stanie sie z ludzmi ktorzy wzieli kredyt w CHF i z bankami ktore takich
                kredytow narozdawaly jesli kurs CHF : PLN zmienilby sie z 2,5:1 na 5:1 ? Co
                stanie sie z kredytodawcami w przypadku takiego tapniecia zlotowki ?
                • lastboyscout Re: Kredyt/cash 01.08.06, 22:53

                  > A co w sytuacji gdy decydujesz sie na defraudacje kredytu a gacie nie
                  > kwalifikuja sie jako dobro podlegajace konfiskacie przez bank?
                  > A w wersji USA- bierzesz Ch 11 i ochrone przed kredytodawca. Teoretycznie
                  > mozesz nawet odsprzedac za ulamek wartosci doba ktore pozwolono Ci zatrzymac.
                  > Dobro zmieni wlasciciela a do Ciebie naplynie gotowka smile))


                  Wiec sadzisz, ze sa tu mozna sie wzbogacic na bankructwie kosztem bankow, ktore
                  tworza tutejsze prawo ?

                  >Teoretycznie moga wszyscy stracic, ale juz bardziej szedlbym na uklad ze
                  > (prawie) WSZYSCY ZYSKAJA smile

                  Czegos takiego NIE MA



                  > Kupuje dom za pol miliona po roku bankrutuje ale dom juz jest w efekcie
                  > dzikiego wzrostu cen wart 750 tysiecy . Sprzedaje dom i splacam kredyt w
                  > kieszeni pewnie cos zostanie albo dom bierze bank i licytuje powyzej wartosci
                  > kredytu. Wilk syty owca cala ja nie dostane szybko kredytu , tyle mojej
                  straty.Przy aokzji zarobil rep od kredytow ludzie od remontow, przeprowadzek,
                  designer i architekt i kto tam jeszcze bral w tym wszystkim udzial.
                  > Znam panne z Warszawy , ktora majac super dobra prace kupila w ciagu 2 lat
                  > cztery nieruchomosci (!) W niedawnej rozmowie zakomunikowala mi rozbrajajaco
                  > ze wlasnie "wsiedli" jej na jedno mieszkanie bo nie wyrabiala sie ze
                  > splacaniem ale przeciez ma jeszcze dwa i dom smile

                • lastboyscout Re: Kredyt/cash* 01.08.06, 23:06
                  > A co w sytuacji gdy decydujesz sie na defraudacje kredytu a gacie nie
                  > kwalifikuja sie jako dobro podlegajace konfiskacie przez bank?
                  > A w wersji USA- bierzesz Ch 11 i ochrone przed kredytodawca. Teoretycznie
                  > mozesz nawet odsprzedac za ulamek wartosci doba ktore pozwolono Ci zatrzymac.
                  > Dobro zmieni wlasciciela a do Ciebie naplynie gotowka smile))


                  Wiec sadzisz, ze sa tu mozna sie wzbogacic na bankructwie kosztem bankow, ktore
                  tworza tutejsze prawo ?

                  (Polak POTRAFI ...kombinowac... tylko)






                  >Teoretycznie moga wszyscy stracic, ale juz bardziej szedlbym na uklad ze
                  > (prawie) WSZYSCY ZYSKAJA smile

                  Zyskuja wszyscy a przynajmniej wiekszosc.
                  Czegos takiego NIE MA.

                  (Polak POTRAFI ...kombinowac... tylko)





                  > Kupuje dom za pol miliona po roku bankrutuje ale dom juz jest w efekcie
                  > dzikiego wzrostu cen wart 750 tysiecy . Sprzedaje dom i splacam kredyt w
                  > kieszeni pewnie cos zostanie albo dom bierze bank i licytuje powyzej wartosci
                  > kredytu.

                  A teraz sprobuj sobie wyobrazic sobie, ze tak jak ty zrobi wiecej z nas, domy
                  pojda na rynek, ceny spadna. Biorac pod uwage wklad wlasny, koszty zaciagniecia
                  oraz odsetki rosnace SZYBCIEJ niz cena nieruchomosci wychodzisz finansowo do
                  tylu (wklad wlasny) +spaprana historia kredytowa.
                  (Polak POTRAFI ...kombinowac... tylko)





                  >>Wilk syty owca cala ja nie dostane szybko kredytu , tyle mojej straty.Przy
                  >>aokzji zarobil rep od kredytow ludzie od remontow, przeprowadzek, designer i
                  >>architekt i kto tam jeszcze bral w tym wszystkim udzial.
                  > Znam panne z Warszawy , ktora majac super dobra prace kupila w ciagu 2 lat
                  > cztery nieruchomosci (!) W niedawnej rozmowie zakomunikowala mi rozbrajajaco
                  > ze wlasnie "wsiedli" jej na jedno mieszkanie bo nie wyrabiala sie ze
                  > splacaniem ale przeciez ma jeszcze dwa i dom smile

                  Tutaj przyjezdza (zarobic na splate pozyczki) masa podobnych do twojej panny,
                  ktorzy grali w te klocki juz wczesniej.

                  (Polak POTRAFI ...kombinowac... tylko)






                  > > Smialo! Tutaj ma byc ciekawie a nie politycznie poprawnie.
                  > > W razie pomylki zawsze mozna sie czegos na tym doswiadczeniu nauczyc.
                  >
                  > Zagailbym wstepnie tak:
                  > Zalozmy, ze PLN zachwialby sie w swych niezachwianych dotad podstawach jak
                  > opoka skalna.
                  > Co stanie sie z ludzmi ktorzy wzieli kredyt w CHF i z bankami ktore takich
                  > kredytow narozdawaly jesli kurs CHF : PLN zmienilby sie z 2,5:1 na 5:1 ? Co
                  > stanie sie z kredytodawcami w przypadku takiego tapniecia zlotowki ?

                  Jak to co?
                  BUM.

                  (Polak POTRAFI ...kombinowac... TYLKO........)
                  • treptak Re: Kredyt/cash* 02.08.06, 04:39
                    Sprawa nie ma absolutnie nic wspolnego z KOMBINOWANIE a tylko i wylacznie z
                    teroetycznym rozwazaniem nt. kredytu, tworzenia pieniedzy no i zapewne inflacji.
                    Wzieta zreszta zywcem Yahoo-financial ,wypowiedzi ekspertow na temat bankructwa.
                    • lastboyscout Re: Kredyt/cash* 02.08.06, 13:20
                      To nie bylo nic personalnego.
                      Po prostu branie pod uwage bankructwa jako sposobu na wzbogacenie moze swiadczyc
                      JEDYNIE o:
                      1) chorym systemie prawno-finansowym
                      2) chorym spoleczenstwie
                      • treptak Re: Kredyt/cash*** 02.08.06, 18:34
                        To nie sposob na wzbogacenie sie. To sposob na zycie. Przynajmniej w przypadku
                        bankructwa personalnego bo z firmami zapewne wyglada to inaczej.
                        Luzny latwy pieniadz," latwo przyszlo latwo poszlo w koncu i tak nie moje" ?

                        (...) The truth is, you can only file for Chapter 7 bankruptcy once every eight
                        years, Hargrave says. (Before the new bankruptcy law passed in 2005, you could
                        file every six years.) For Chapter 13 reorganization, you can file more often
                        than that, but you can't have more than one case open at the same time, he says.

                        Of course, that doesn't make it a good idea.

                        "Multiple bankruptcies are really bad," Rosenberg says. "Many people get into
                        the habit of once they've done it, it becomes a way of life. This is not good
                        for your karma."

                        Mysle ze warto rowniez luknac na to ponizej co odczytuje jako uniwersalne
                        spostrzezenie ktore w niedalekiej przyszlosci doskonale byc prawda rowniez w
                        Polsce:


                        Mostly, we can't help wondering if the lending and spending free-for-all of
                        recent history will end badly
        • bush_w_wodzie Re: ue+glod mieszkaniowy+zagraniczni inwestorzy 02.08.06, 14:13
          scrutator napisała:

          > To jest nieprecyzyjne. Jezeli kupujacy kupuje za swoje zaoszczedzone
          > pieniadze, to faktycznie jest to neutralne dla pozostalych cen.
          > Jezeli jednak w transakcjiuczestniczy kredyt, to nastepuje kreacja
          > pieniadza i M3 wzrasta.

          zgadzam sie. sama transakcja jest neutralna (o ile kupujacy nie pochodzi zza
          granicy) ale moze spowodowac posrednio kreacje pieniadza - o ile bank udziela
          kupujacemu kredytu na nia z innych srodkow niz zlozone w nim lokaty
    • bush_w_wodzie cos jest na rzeczy 02.08.06, 14:04
      dzieki treptak za arcyciekawy watek i inspiracje do zajrzenia do twardych
      danych. dosyc ciekawie to wyglada

      miary pieniadza:
      miesiac rok / m0 / m1/ m2 / m3 (w mln zl)
      cze 01 / 48 537,9 / 104 614,3 / 314 286,7 / 314 587,3
      sty 02 / 51 168,2 / 111 703,5 / 322 183,4 / 322 438,4
      cze 02 / 62 766,1 / 126 068,5 / 321 940,5 / 322 430,2
      sty 03 / 58 487,8 / 129 847,0 / 315 419,5 / 317 779,6
      cze 03 / 62 459,1 / 146 360,4 / 322 866,5 / 326 631,0
      sty 04 / 58 307,4 / 152 468,5 / 331 713,1 / 333 887,5
      cze 04 / 63 817,1 / 168 782,3 / 345 145,3 / 349 987,2
      sty 05 / 66 502,9 / 173 102,8 / 360 075,6 / 368 415,4
      cze 05 / 71 181,4 / 187 988,9 / 379 153,6 / 391 461,3
      sty 06 / 72 154,3 / 204 460,6 / 397 235,2 / 406 639,2
      cze 06 / 81 978,4 / 226 244,5 / 426 572,5 / 437 859,5


      --------------

      oficjane aktywa rezerwowe polski (mln usd)

      01/01 28 107,9
      06/01 27 113,0
      01/02 26 343,0
      06/02 28 163,8
      01/03 30 495,4
      06/03 32 083,9
      01/04 37 012,7
      06/04 36 300,7
      01/05 40 968,3
      06/05 41 237,2
      01/06 43 202,1
      06/06 46 918,3

      --------------------


      zadluzenie zagraniczne polski ogolem (w mln euro)

      q1 01 80 961 / 70 998
      q1 02 84 846 / 73 995
      q1 03 82 594 / 89 810
      q1 04 88 229 / 107 873
      q1 05 97 391 / 126 189
      q1 06 112 221 / 135 937

      struktura wzrostu dlugu q1/05-q1/06 (w mln euro)

      sektor rzadowy i samorzadowy: 43 454 -> 52 140
      sektor bankowy: 10 755 -> 12 723
      pozostale: 42 107 -> 46 435

      --------------

      moj komentarz napisze pozniej.
      zapraszam wszystkich do analizy tych danych interpretacji i komentarzy
      • bush_w_wodzie uzupelnienie 02.08.06, 14:09
        liczby w ostatniej kolumnie ilustrujacej zadluzenie polski sa wyrazone w mln
        usd
      • treptak Re: cos jest na rzeczy 02.08.06, 18:36
        A czy sa gdzies publikowane dane nt. inflacji rok po roku?
        Oczywiscie po 1990 r.
        • bush_w_wodzie cpi 03.08.06, 00:34
          gus:

          www.stat.gov.pl/wyniki_wstepne/inflacja/2006/06_06/index.htm
          wzrost cen 06.05-06.06 -
      • qvintesencja Ocena danych 03.08.06, 13:30
        bush_w_wodzie napisał:

        > zapraszam wszystkich do analizy tych danych interpretacji i komentarzy

        Do tych danych nalezaloby dodac dane o eksporcie i imporcie i bilansie
        platniczym ktore sa rowniez pozytywne. Zwraca uwage ze juz jest chyba niedaleko
        do momentu gdy eksport przewyzszy import, a oba rosna bardzo szybko.

        www.nbp.pl/statystyka/Bilans_platniczy/bop_kw2006.pdf

        Te dane lacznie wskazuja na bardzo stabilna pozycje makroekonomiczna. Gdyby
        jeszcze biezacy deficyt budzetu byl nizszy o 2% PKB to bylaby supermocna
        makroekonomia. Jak to bywa w ekonomii rynkowej taka supermocna ekonomia moglaby
        nie byc jednak najlepsza bo grozilaby silnym wzrostem wartosci zlotowki.
        Paradoksalnie wiec deficyt budzetu i niepewnosc polityczna moga odgrywac tu
        pozytywna role przed zagrozeniem rakietowego wzrostu wartosci. Silna waluta
        jest oczywiscie bardzo dobra ale gdy wzrost wartosci nastepuje stopniowo a nie
        skacze gwaltownie.

        Silny wzrost wartosci zlotowki jest jednak bardzo mozliwy w przyszlych latach
        ze wzgledu na mozliwosc uksztaltowania sie duzego dodatniego bilansu
        handlowego, kolosalny doplyw euro z Unii i wzrost zywej gotowki dosylanej przez
        ludzi z zagranicy.
        • treptak Rozesmialem sie niewesolo 11.08.06, 19:16
          Ogarnal mnie pusty smiech. Ktos chyba temu krajowi szykuje po raz kolejny
          naprawde smutny los. Wolny rynek to na pewno nie jest wiec co to jest ?


          miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,3542990.html

          (...) za mieszkanie z dwiema sypialniami w centrum Berlina zapłacimy 250 tys.
          euro. W centrum Aten trzypokojowe mieszkanie kosztuje średnio 170 tys. euro, w
          Brukseli 200 tys. euro, a w Madrycie - 400 tys. euro. Najdrożej w Europie jest
          w Londynie - średnio 750 tys. euro za mieszkanie z dwiema sypialniami. Tak
          naprawdę tylko cena tego ostatniego zbliża się do wartości krakowskiego lokalu.
          • qvintesencja Smiej sie z wlasnej naiwnosci 18.08.06, 19:49
            treptak napisał:

            > Ogarnal mnie pusty smiech. Ktos chyba temu krajowi szykuje po raz kolejny
            > naprawde smutny los. Wolny rynek to na pewno nie jest wiec co to jest ?
            > miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,3542990.html
            > (...) za mieszkanie z dwiema sypialniami w centrum Berlina zapłacimy 250
            tys.
            > euro. W centrum Aten trzypokojowe mieszkanie kosztuje średnio 170 tys. euro,
            w
            > Brukseli 200 tys. euro, a w Madrycie - 400 tys. euro. Najdrożej w Europie
            jest
            > w Londynie - średnio 750 tys. euro za mieszkanie z dwiema sypialniami. Tak
            > naprawdę tylko cena tego ostatniego zbliża się do wartości krakowskiego
            lokalu.

            Smiej sie z wlasnej naiwnosci: redaktorek porownal NAJDROZSZY obiekt w Krakowie
            z PRZECIETNYM w innych miastach i wyszedl idiotyzm. Bo ile kosztuje najdrozszy
            obiekt w Londynie?

            A to ze ktos zbudowal lokal W Krakowie i chce go opchnac za milion dolcow jest
            calkiem normalne i nie ma sie czemu dziwic.
            • bush_w_wodzie Re: Smiej sie z wlasnej naiwnosci 19.08.06, 01:53
              qvintesencja napisał:

              >
              > Smiej sie z wlasnej naiwnosci: redaktorek porownal NAJDROZSZY obiekt w Krakowie
              > z PRZECIETNYM w innych miastach i wyszedl idiotyzm.


              no niezupelnie. 5tys dolarow za metr to nie jest najdrozsza nieruchomosc w
              krakowie. najdrozsze potrafia byc dwa razy drozsze. warto tez zwrocic uwage na
              to ze jakosc (nawet tych drogich) apartamentow w polsce na ogol jest nizsza od
              jakosci towaru zachodnio-europejskiego w analogicznej kategorii


              w dodatku - dosyc szokujaca wypada porownanie stosunku cen mieszkan w miastach
              europy zachodniej do zarobkow w tych miastach z analogiczna wielkoscia w duzych
              polskich miastach. dlatego wcale nie tak latwo odpowiedziec na pytanie czy ten
              boom na nieruchomosci polskie bedzie (dlugo)trwaly. w tej chwili duzy udzial w
              jego tworzeniu ma ekpansja kredytowa bankow i ostre zadluzanie sie budzetu za
              granica

              wskazniki sa obecnie chore. ostatnio podanio ze wzrost cen mieszkan w budowie w
              dyskutowanym krakowie w lipcu wyniosl 12% - po wzroscie w czerwcu o 5 czy 6%.
              dla mnie to bardzo wyrazne ostrzezenie ze z tym rynkiem jest cos nie tak

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka