Dodaj do ulubionych

Kogo czytamy najchętniej i dlaczego?

06.01.07, 23:46
Tak jak ja u siebie, tak pewnie i Wy, zauważyliście po sobie, że gdy pojawiają się nowe wpisy pewnych forumowiczów, to jeszcze przed przeczytaniem poprawia się humor, bo wiemy, że będzie to tekst lekki, świetnie napisany, albo przynajmniej rzeczowy. Ale gdy widzimy czasem, że znowu pojawia się wpis kogoś, kogo nie lubimy czytać, zaczyna nudzić nas w żołądku, a wewnętrzny głos mówi "...oj, to znowu on(ona)", no i..., i tak czytamy. Dlaczego? Przez ciekawość? Jak sądzicie?

Co prawda to, co piszę, nie dotyczy stricte tego, czym to forum powinno się zajmować, ale swego czasu zauważyłem, co zapewne i Wy pamiętacie, że wątki Damkona, a później LBS-a (ten, w którym była m.in. deklaracja o nieagresji) dotyczące napięć między niektórymi forumowiczami, miały większe zainteresowanie od przeciętnej. Myślę, że wątki te, w pewnym sensie, oczyściły wtedy ówczesną atmosferę, która zdecydowanie szkodziła naszym dyskusjom, bo kolejni uczestnicy tych dyskusji, obrażali się, albo zwyczajnie zdegustowani arogancją, a nawet chamstwem, postanawiali po prostu odejść. No cóż, piszemy na forum otwartym, więc wszystko może się zdarzyć i każdy może tu coś skrobnąć bez cenzury, a adminom zdarza się nie upilnować i wychwycić ataki, bo jest to funkcja admina jest funkcją społeczną i nikt ciągle nie siedzi przed monitorem, no i admin też człowiek i może go ponieść, i zareaguje tak, że nie spodoba się to komuś. Bywało tak, prawda?. No, ale chyba ciężkie czasy mamy za sobą i może ci, którzy kiedyś pisali znowu powrócą i będą pisać interesujące teksty, tak jak kiedyś.

No właśnie, kogo lubimy czytać? Kogo chcielibyśmy zachęcić, aby podzielił się swoją wiedzą, doświadczeniem i własną oceną tego, co nas otacza? Swego czasu zaproponowałem, aby nagradzać ciekawe wypowiedzi w odrębnym wątku "najciekawsza wypowiedź miesiąca". Miałem nadzieję, że chociaż kilku forumowiczów podejmie mój pomysł zmierzający do podniesienia staranności i rzeczowości wypowiedzi, a tu nic. Pomysłu nikt prawie nie podjął, więc chyba był nietrafiony, więc wycofałem się. A może wszyscy chcieli być w ten sposób nagrodzeni i nie głosowali na innych, hehe. To żart, oczywiście. W każdym razie dowodzi to, w pewnym sensie, braku możliwości integracji piszących tu ludzi w jakiś, nazwałbym to, organizm wymiany myśli, któremu zależy na życiu i rozwoju w tej formie, jakim jest to forum. A szkoda. Czy Wam też szkoda? Ale to chyba nasza cecha narodowa, że jako Polacy najczęściej gniewamy się na siebie, chodzimy swoimi ścieżkami i traktujemy z nieufnością i podejrzliwością innych Polaków? Skąd to się bierze, u diabła?

Kogo ja lubię czytać... Myślę, że Przycinka nikt (oczywiście wg mnie) nie przebije. Sposób i pasja z jaką pisze ten facet o ekonomii (i nie tylko) naprawdę wciąga i budzi posmak sensacji, jakby czasem czytało się jakiś kryminał. Np. gdy tropił ruchy FED w swoim wątku o dolarze. Do niego dołączali inni, Szutnik, VV, Bush, Polarbeer i inni, i to był bestseller. Wtedy forum było w szczytowej formie. Zauważyliście, że i teraz kiedy Przycinek się pojawi, natychmiast rośnie ilość wpisów? Szkoda, że ostatnio ma tak mało czasu przez to tak rzadko tu zagląda. A przy tym ta jego bezkompromisowość! On normalnie prowokuje i przyciąga do siebie piszących. Ale ma i wrogów, tak wszyscy, którzy mają coś do powiedzenia.

Bardzo ciekawym człowiekiem jest VV i żałuję, że tak mało pisze, a właście, że całkowicie znikł od pewnego czasu. W moim odczuciu jego wypowiedzi otacza jakby, nie śmiejcie się, aureola inteligencji. Mało jest ludzi, którzy tak lekko i sensownie piszą. Z tym, że nie wierzy w ludzi. Mam rację? A co to jest wiara w ludzi? Sam nie wiem.

Pewien facet nazywa się tu Żartownisiem, z ros. Szutnik. Ale czytając Szutnika wcale nie jest mi do śmiechu (nie obraź się Szutnik, bardzo Cię poważam, ale nie jako żartownisia). Jesli wypowiada się on na temat eliotowskich wykresów, to wszystko jest naprawdę interesujące, ale gdy zaczyna pisać o polityce, wiadomo o czym będzie pisał. Tak jak Bush_w_wodzie. Ale pewnie i mnie tu ktoś przytknie jakąś łatkę odsądzając od czci i wiary. Prawda, Bush? A wszystko zaczęło się od tego, że wytknąłem Bushowi, że nie pisze "Polska" z dużej litery. Od tej pory myśli o mnie jak o narodowym socjaliście (ciekawe czy ze sfastyką czy nie). Chociaż nie, zaczęło się od "moherowych beretów", pamiętasz Bush? Obaj, i Szutnik, i Bush są gorącymi zwolennikami Tuska i PO, a ja przeciwnie. Obaj są bardzo inteligentni, ale gdy czytam Busha... Bush postaraj się pisać pełne wypowiedzi, a nie tylko cytat, zdanie, cytat, zdanie.

Niezwykle cenię Damkona za jego kulturę wypowiedzi. Ale nie ciesz się Damkon, przepraszam, niech się Pan nie cieszy Panie Damkon zbytnio, bo Pana poglądy już mi się mniej podobają. Po prostu inaczej pojmujemy liberalizm. Liberalizm ma wiele znaczeń i definicji. Czy to dobrze? O ile liberalizm jednych nie ogranicza wolności innych, to wszystko w porządku. A tu mam pewne podejrzenia, no cóż, co by to było gdybyśmy wszyscy myśleli tak samo?

Czemu zacząłem ten wątek? Kiedyś LBS, przy okazji swojej "deklaracji o nieagresji" wobec innych forumowiczów, wspomniał o jakimś Hyde Parku, tzn wątku, gdzie wszyscy na wszystkich mogliby pisać do woli, ale niestety nie podjął tematu i zniknął. Szkoda, bo lubiłem go czytać, choć nie do końca rozumiałem wszystkiego o czym pisał, bo jego świat (USA) i problemy, o których mówił, były mi obce, bo nie znam Ameryki, chociaż, sam nie wiem dlaczego, mam wielki sentyment do Amerykanów, a zwłaszcza Polaków tam żyjących.

Fajnie byłoby czytać tylko niezwykle interesujące wypowiedzi, świetnie skonstruowane i naszpikowane setkami argumentów, a na dodatek pozbawionymi jakichkolwiek uprzedzeń czy śladów fanatyzmu. Mam jednak świadomość, że nigdy tak nie będzie, bo ludzie są różni i różnie pojmują świat. I może to dobrze, no bo co by to było gdybyśmy byli jednakowi? Ale jeśli na forum zaczną się "przegięcia", to może tu w tym wątku to opiszemy. A czy to w czymś pomoże? Nie wiadomo, ale warto spróbować. Pozdrawiam wszystkich, Abram
Obserwuj wątek
    • szutnik Kilka słów wyjaśnienia 07.01.07, 00:36
      > Pewien facet nazywa się tu Żartownisiem, z ros. Szutnik. Ale czytając
      Szutnika
      > wcale nie jest mi do śmiechu (nie obraź się Szutnik, bardzo Cię poważam, ale
      ni
      > e jako żartownisia). Jesli wypowiada się on na temat eliotowskich wykresów,
      to
      > wszystko jest naprawdę interesujące, ale gdy zaczyna pisać o polityce,
      wiadomo
      > o czym będzie pisał.

      Az tak jestem przewidywalny??? smile))

      >Obaj, i Szutnik, i Bush są gorącymi zwolennikami Tuska i PO, a ja przeciwnie.
      >Obaj są bardzo inteligentni, ale gdy czytam Busha...

      Zdaje się, że przyjąłeś jako pewnik, że jak ktoś (znaczy ja)krytykuje PiS, to
      automatycznie musi być wielbicielem Tuska i PO. Jeśli mam być szczery, to
      obecnie ŻADNA polska partia mi nie odpowiada. Tusk? Z PO zdecydowanie wolę
      Rokitę, choć ta jego "ałystokłatyczna" maniera i chęć bycia pępkiem świata w
      każdej sytuacji..... no ale to jest chyba jedyny jaki taki wizjoner w PO. Cechy
      osobiste Rokity z lekka mnie odrzucają, ale polityczna intuicja (raczej co do
      rozwoju wydarzeń, niż właściwego wyboru własnej Rokitowej drogi, gdzie miał
      sporo klęsk)mnie przyciąga do tej osoby.Ale i On miał potężną wpadkę - Nicea
      albo śmierć...

      Tusk jako przywódca PO to jedno z moich większych rozczarowań 2006 r. - miałki,
      bez wizji i wyrazu, za to zaskakująco zaprawiony w zakulisowych
      wewnątrzpartyjnych bojach personalnych. Tandem Tusk- Schetyna zaczyna
      przyczyniać się do dryfu PO bez ładu i kierunku.

      Ale i tak największym rozczarowaniem 2006 był dla mnie PiS. Abram, żebyś sobie
      nie myślał - oddałem głos w 2005 r. na kandydata na posła z PiS, bo na skalę
      lokalną był najlepszy (znam go osobiście i wiem z kim miałem do czynienia).
      Jest w Sejmie i jak do tej pory niczego nie mogę mu zarzucić, w odróżnieniu od
      większości PiSowców. Nie - jest jeszcze paru- nadal cenie np Antoniego Mężydło,
      ale szara masa PiSowska to moje największe rozczarowanie. Na początku 2006 r.
      raczej z przeczucia pisałem o AWS-izmie, drzemiącym w PiS. Chciałem się
      pomylić, nawet bardzo - nie dali szansy....
      I znowu wyszło na to, że polska, narodowo-katolicka "prawica" (bo przecież nie
      Prawica) ma dużo więcej wspólnego z molierowskim Tartuffem- Świętoszkiem niźli
      z prawdziwym świętym.
      I ta wiara Kaczyńskich, że można przejść na ręczne sterowanie Państwem....

      O Samoobronie i LPR wypowiadać się nawet szkoda, takie to żałosne.
      Gwoli malego tylko komentarza do Młodzieży Wszechpolskiej, (żeby było, żem
      Szutnik) z dialogów w Bunkrze Rzeszy:
      - Otwierają się drzwi, wchodzi Himmler, robi wiadomy gest- 5 Piw poproszę, Mein
      Fuehrer!
      - I ja 5 piw poproszę, mój Himmlerze.
      To taka nowa, poprawna politycznie wersja z ostatnich lat.

      Najbardziej jednak doskwiera mi brak wizji wśród polityków wszystkich partii.
      Do tej pory były 2 cele, co do których istniał consensus: NATO i Unia
      Europejska.
      Jesteśmy i w jednym i w drugim. Ale NIKT nie wie co z tym dalej zrobić...brak
      ludzi na miarę czasów!!!
      • abram777 Re: Kilka słów wyjaśnienia 07.01.07, 20:42
        Witaj Szutnik. Cieszę się, że odpowiedziałeś, choć trochę mnie zaskoczyło, że tak dokładnie opisałeś swoje przekonania i sympatie polityczne, choć ja zapytałem kogo najczęściej lubimy czytać. Ale to dobrze, bo dzięki tymu mogłeś wyjaśnić wiele rzeczy. Widzisz, ja też uważam, że nie istnieje obecnie na naszej scenie politycznej żadna partia, z którą mógłbym się naprawdę identyfikować. Uważam się za liberała, ale takiego bez ideologicznych klapek na oczach i najważniejszy dla mnie jest człowiek. Najbardziej wkurza mnie gdy kombinatorzy i oszuści podszywają się pod płaszczyk liberalizmu, obrzydzając do reszty społeczeństwu coś, co gruntu rzeczy łączy się z wolnością. Jednocześnie ci pseudoliberałowie robią wszystko, aby przejść do socjalizmu i etatyzmu zapewniającego im siły i środki do utrzymania ich własnych elit przy władzy. A co do Kaczyńskich, to poważam ich za to, że próbują robić porzadek po agenturach obcych państw i, co najważniejsze, dają Polakom nadzieję wydźwignięcia się z roli narodu podludzi, do której UE, i niestety nasi rodzimi pseudoliberałowie, nas przez lata przyzwyczajali. To gwoli wyjaśnień względem Twoich wyjaśnień.

        Świetnie, że dołączyłeś do swojej wypowiedzi dowcip i dałeś się poznać, od tej weselszej strony. Inaczej czyta się teksty zabarwione humorem i od czasu do czasu luźnymi wstawkami, a inaczej suche i nudne bzdety, które, może nawet merytorycznie nienaganne, to potrafią nudzić. Zagadzasz się?

        I jeszcze wymówka, do której pewnie dołączy wielu naszych forumowiczów: Dlaczego tak mało odstatnio piszesz o rynkach finansowych?!!! Twoje dyskusje i informacje to skarbnica wiedzy, więc pisz, pisz, bo rozważania rynkowe najbardziej przyciągają tu czytelników i piszących. Pozdrawiam Cię, Szutnik

        PS. Napisz również kogo lubisz czytać. Może to zachęci tego kogoś do pisania.
    • damkon Re: Kogo czytamy najchętniej i dlaczego? 07.01.07, 20:24
      Zostalem niejako sie "wywolany do tablicy" wiec krotko odniose do powyzszego
      postu.

      > Niezwykle cenię Damkona za jego kulturę wypowiedzi. Ale nie ciesz się Damkon,
      > przepraszam, niech się Pan nie cieszy Panie Damkon zbytnio, bo Pana poglądy
      > już mi się mniej podobają.

      Dziekuje za mile slowo, lecz wolalbym, zeby to moje poglady bardziej sie
      Tobie "podobaly", choc zdaje sobie sprawe, ze moga byc one kontrowersyjne.
      Jednak roznorodnosc pogladow uczestnikow tego forum stanowi o jego wartosci. Ja
      tez tak zreszta jak i kazdy, kto pisze lub przynajmniej czyta poszczegolne
      wpisy forum PiG moglbym wskazac osoby, ktorych watki sledzi sie z
      przyjemnoscia. Sa tez tacy, ktorych poziom wypowiedzi nie zacheca do ponownej
      lektury ich kolejnych wpisow już po przeczytaniu jednego.

      Ostatnio moje sprawy zawodowe nie pozwalaja mi na wieksza aktywnosc na tym
      forum, ale moge powiedziec, ze przynajmniej raz na dwa dni czytam wszystkie
      wypowiedzi i sprawdzam czy nie pojawil sie jakis nowy ciekawy watek.
      • abram777 Re: Kogo czytamy najchętniej i dlaczego? 08.01.07, 15:06
        No, tak. Cały Damkon. "Wywołany do tablicy" odnosi się Pan do powyższego postu i pisze:

        > (...)przynajmniej raz na dwa dni czytam wszystkie
        > wypowiedzi i sprawdzam czy nie pojawil sie jakis nowy ciekawy watek.

        Ale czy znalazł Pan kiedyś jakiś ciekawy wątek, tego się już nie dowiedzieliśmy
        • damkon Re: Kogo czytamy najchętniej i dlaczego? 08.01.07, 21:12
          > Ale czy znalazł Pan kiedyś jakiś ciekawy wątek, tego się już nie
          > dowiedzieliśmy

          Takich bylo oczywiscie bardzo wiele, dla przykladu podam Panu jeden, ktorego
          zreszta Pan byl autorem:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=42927351&a=42927351
          • abram777 Re: Kogo czytamy najchętniej i dlaczego? 11.01.07, 19:34
            damkon napisał:

            > > Ale czy znalazł Pan kiedyś jakiś ciekawy wątek, tego się już nie
            > > dowiedzieliśmy
            >
            > Takich bylo oczywiscie bardzo wiele, dla przykladu podam Panu jeden, ktorego
            > zreszta Pan byl autorem:

            Tak, rzeczywiście tamta dyskusja rozwinęła się w niezłą wymianę zdań obozów o przeciwstawnych poglądach i doczekała się ponad 120 wpisów. Sprawa dotyczyła niezmiernie istotnego problemu dotyczącego wielu polskich rodzin, których członkowie zaczęli masową emigrację za chlebem. Zauważył Pan, że w parę dni po rozpoczęciu naszej dyskusji, w mediach rozpoczęła się wielka debata na ten temat? Czy to nasza zasługa, hehe? Kto wie...

            Pamiętam, że podczas tej dyskusji, Pan odnosił się zdecydowanie krytycznie do moich wypowiedzi, a zatem nie sądzę, żeby to one były w jakimś stopniu przez Pana faworyzowane. Raczej skłaniam się do twierdzenia, że to racje i umiejętnie formułowane zdania moich oponentów, dużo bardziej przypadły Panu do gustu. Pozdrawiam

    • przycinek.usa Re: Kogo czytamy najchętniej i dlaczego? 07.01.07, 20:59
      Dzieki za mile slowo, choc chyba niezupelnie zasluzone. Jest duzo ciekawych
      wypowiedzi na forum i mnostwo osob, ktorych styl jest daleko lepszy.
      Tylko pisza w innych dzialach bo polityka jest raczej nudna a gospodarka ciagle
      malo zrozumiala.

      Nalezy sie zgodzic, ze forum przezywa pewien regres jednakze nie martwilbym sie
      tym bardzo - poniewaz forum stanowi pewna okreslona spolecznosc, ktora trwa i
      jest obecna nawet jezeli chwilowo nie pisze.

      Trzeba jednak uczciwie sobie powiedziec, ze swiat idzie naprzod i nic juz nigdy
      nie bedzie tak jak dawniej. Nie kazdy ma czas ani ochote na kontynuacje
      dialektycznej pracy forumowej a powtarzanie opinii innych nie kazdemu odpowiada.
      Ponadto rozwoj forum i swobodnej wymiany mysli jest ograniczony przez ludzka
      niechec i przyzwyczajenia, ktorych nie da sie zmienic. Osobiscie mam odczucie
      pewnej nieuchronnosci zdarzen forumowych - wiadomo co sie stanie i czyje wpisy
      sie pojawia w odpowiedzi na moje watki. Mozna nawet z duza doza pewnosci
      przewidziec zawartosc wypowiedzi osob zglaszajacych danie przeciwne.

      No coz, ja pozdrawiam wszystkich Panstwa serdecznie, zyczac wielkiego optymizmu
      i duzej niezlomnosci w zachowaniu swojego spojrzenia i pogladow. I oby ten rok
      2007 byl lepszy i okazal sie byc bardziej owocny w tresci na PiG.


      • abram777 Re: Kogo czytamy najchętniej i dlaczego? 08.01.07, 14:53
        przycinek.usa napisał:

        > Dzieki za mile slowo, choc chyba niezupelnie zasluzone. Jest duzo ciekawych
        > wypowiedzi na forum i mnostwo osob, ktorych styl jest daleko lepszy.
        > Tylko pisza w innych dzialach bo polityka jest raczej nudna a gospodarka
        > ciagle malo zrozumiala.

        Szkoda, że nie podałeś linków do tych ciekawych wypowiedzi napisanych we wspaniałym stylu. Gdybyś dał te linki, wtedy i my moglibyśmy przenieść się na inne fora, a nie tkwilibyśmy tu w marazmie nudnych dyskusji o polityce i gospodarce. Przycinek, to Ty?
        • przycinek.usa Re: Kogo czytamy najchętniej i dlaczego? 08.01.07, 17:36
          no dobra:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=38639535&a=38654699
          jaja panskie.
          Podalem link do naszego forum, aby jednak nikt z niego nie uciekal.
    • abram777 LBS wróć 13.01.07, 15:18
      Gdy czytam czasem wypowiedzi ludzi posiadających "patent na mądrość" takie jak np. Busha:

      > rozumiesz jednak chyba ze sama twoja chec wyzalenia sie nie wystarcza by to co
      > piszesz traktowane bylo powaznie?

      to przypominają mi się słowa LBS-a:

      < Elitarnosc wynika z EFEKTOW dzialania a nie deklaracji. Elita to naturalnie i < nieustannie zmieniajaca sie grupa ludzi, na ktorej proces tworzenia NIKT nie < moze miec jakiegokolwiek wplywu.
      < Stad wlasnie nie wolno nikomu samozwanczo sie powolywac na piedestal, nikogo < personalnie negowac za innosc a wrecz nawolywac do usuniecia poza margines.
      < Jakiekolwiek zdepolaryzowanie srodowiska odbija sie bardzo niekorzystnie na
      > nim samym

      LBS to nietuzinkowa postać, a jego deklaracja o nieagresji wobec innych piszących pozwoliła w dużym stopniu wyciszyć niedawną destrukcyjną agresję obserwowaną w życiu tego forum. Chociaż, trzeba przyznać, czasem zdarzało się, że ponosiły go nerwy. No i to jego "boom", hehe, które wielu, od czasu do czasu, wspomina w swoich wypowiedziach. Mam nadzieję, że LBS wróci. A oto jego deklaracja, która szczerze mówiąc, bardzo mnie ujęła:

      lastboyscout napisał:

      > Zdarzylo mi sie kiedys w college uczyc umiejetnosci przekonywania i dyskusji i
      > powiedziano mi tam, ze podstawowa zasada udanej konwersacji jest skupienie sie
      > WYLACZNIE na mozliwie najdokladniejszym przedstawieniu SWOJEGO pogladu oraz
      > uzyciu najbardziej przekonywujacych argumentow. Wyjasniono mi tez, ze
      > fundamentalnym bledem jest przekonywanie rozmowcow do zmiany swojego zdania
      > poniewaz zmiane SWOICH pogladow moze dokonac WYLACZNIE ich WLASCICIEL.
      > Uprzytomniono mi tez wtedy pewna oczywistosc: ujednolicenie pogladow zamyka
      > dyskusje! Jest wiec bezsensem dazenie do zakonczenia rozmowy, ktora wszyscy
      > chca kontynuowac, tymbardziej , ze zawsze uznac rozmowe za bezsensowna poprzez
      > rezygnacje w jej udziale !
      > Nauczono mnie tez , ze autorytatywne stwierdzenia o absurdalnosci wypowiedzi
      > innych UDAWADNIAJA nieumietnosc przedstawienia wlasnego pogladu lub slabosc
      > swojej argumentacji a przede wszystkim lamia podstawowe zasady dobrego
      > wychowania...
      >
      > Zainspirowany propozycja Damkona chcialbym zaproponowac wszystkim Panom uklad
      > o wzajemnej nieagresji umiejscowiony w wyzej wspomnianych przez mnie zasadach
      > zdrowej dyskusji.
      >
      > Tymsamym przyjmuje osobiste zobowiazanie, ze w ewentualnych przyszlych
      > wypowiedziach nie bede ocenial ani osob ani ich wypowiedzi a
      > nie bede tez wplywal na ich zmiane pogladow a tymbardziej na rezygnacje
      > kogokolwiek z udzialu w tym forum.
      >
      > Czy ktos jeszcze zechcialby zrobic to co ja?

      • damkon Re: LBS wróć 13.01.07, 21:23
        Zgadzam sie z ponownym zaproszeniem LBS-a na to forum, jednak calkowicie nie
        zgadzam sie panska ocena wystawiona Bushowi. Nie uwazam go za kogos
        zarozumiałego i udajacego człowieka "majacego patent na madrosc". Raczej
        sprawil na mnie odwrotne wrazenie. W swoich wypowiedziach jest zwiezly i
        konkretny co moze byc nie zawsze wygodne dla jego rozmowcow – np dla Pana.
        • abram777 Re: LBS wróć 13.01.07, 21:33
          damkon napisał:

          > (...) calkowicie nie
          > zgadzam sie panska ocena wystawiona Bushowi. Nie uwazam go za kogos
          > zarozumiałego i udajacego człowieka "majacego patent na madrosc". Raczej
          > sprawil na mnie odwrotne wrazenie. W swoich wypowiedziach jest zwiezly i
          > konkretny co moze byc nie zawsze wygodne dla jego rozmowcow – np dla Pana

          Czy przeoczył Pan dołączony cytat?
          • damkon Re: LBS wróć 13.01.07, 21:59
            Nie, nie przeoczylem, tylko uwazam ze panska interpretacja jest w duzym stopniu
            naciagana. Poza tym, zeby ocenic pisarstwo Busha nalezy wziac pod uwage wiecej
            jego wypowiedzi a nie tylko ta jedna wyrwana z kontekstu.
            • abram777 Re: LBS wróć 13.01.07, 22:05
              damkon napisał:

              > Nie, nie przeoczylem, tylko uwazam ze panska interpretacja jest w duzym stopniu
              >
              > naciagana. Poza tym, zeby ocenic pisarstwo Busha nalezy wziac pod uwage wiecej
              > jego wypowiedzi a nie tylko ta jedna wyrwana z kontekstu.
              >

              Może rzeczywiście jestem przewrażliwiony. Pomyślę nad tym. Dziękuję za opinię.
        • bush_w_wodzie recenzenzje 15.01.07, 15:26

          szanowny panie damkon. przede wszystkim bardzo dziekuje za mily dla mnie glos w
          dyskusji. pozwole sobie przy okazji wyrazic opinie ze dyskusje na temat tego
          kogo lubimy (i dlaczego przycinka) za malo konstruktywne i malo interesujace.


          uwazam ze do tanga trzeba dwojga - a jeszcze bardziej potrzeba przynajmniej dwu
          ludzi dobrze nastawionych do ciekawej dyskusji i majacych wspolna baze. z
          drugiej strony kazdy z nas wie ze dobrze napisany post - post trafny kompetentny
          i napisany zgodnie z zasadami ktorym holdujemy - jest zrodlem satysfakcji -
          nawet jesli jest nie w smak wspolforumowiczom. tak samo zrodlem sporej
          satysfakcji jest przeczytanie postu ktory prezentuje poglady sprzeczne z naszymi
          - ale opartego o ciekawe argumenty i logike.


          inaczej mowiac dobre lub zle cenzurki wystawiane pisarstwu pana x czy y przez
          recenzentow-amatorow uwazam za na tyle godne uwagi na ile ten czy ow recenzent
          jest powazny pozbawiony uprzedzen i godny szacunku. to zreszta bardziej ogolna
          sprawa. dlatego np krytyke leppera wobec balcerowicza uwazam za calkowice
          nieistotna merytorycznie (choc istotna politycznie niestety) natomiast z uwaga
          czytalem to co o balcerowiczu pisal na przyklad stanislaw gomulka
          • exerik Re: recenzenzje 15.01.07, 20:06
            bush_w_wodzie napisał:


            > zrodlem sporej
            > satysfakcji jest przeczytanie postu ktory prezentuje poglady sprzeczne z
            > naszymi
            > - ale opartego o ciekawe argumenty i logike.


            ... a poza tym IV RP to w zamierzeniu jej twórców projekt totalitarny...

          • damkon Merytoryczna i niemerytoryczna strona dyskusji 15.01.07, 22:05
            Czy kazda dyskusja powinna byc merytorycznie poprawna i wyzbyta jakichkolwiek
            czynnikow niemerytorycznych? Tak zawolamy zapewnie, ale niekoniecznie odpowie
            nam ktos z uczestnikow tego forum i w zasadzie bedzie mial racje, poniewaz nikt
            z nas nie moze prowadzic rozmowy niczym maszyna pozbawiona emocji, tzn. stricte
            merytorycznych, zwiezlych, poprawnych logicznie i zawsze na temat. Zreszta taka
            dyskusja, jezeli nawet bylaby mozliwa, to musialaby byc dla nas calkowicie
            nieinteresujaca, bez polotu i fantazji. To tak jak gra w szachy z komputerem.
            Ktos kto pasjonuje sie ta gra zapewne przyznalby mi racje, ze nie ma nic
            nudniejszego od gry z maszyna, ktora wykonuje jedynie ksiazkowe instrukcje
            teorii szachow wzbogacone o pewne algorytmy matematyczne. Z komputerem mozna
            jedynie grac w celu poprawy wlasnych umiejetnosci, ale z pewnoscia nie dla
            przyjemnosci.
            W kazdej dyskusji dozwolona lub nawet wskazana jest pewna dawka czynnikow
            niemerytorycznych. To one nadaja jej pewna pikanterie, prowokuja do odpowiedzi
            i wciagaja do niej kolejnych rozmowcow. Sztuka jest jednak zachowanie pewnych
            proporcji, ktore musza zdecydowanie ciazyc ku stronie merytorycznej.
            • bush_w_wodzie szachy brydz i chusteczka 15.01.07, 22:46

              zgadzam sie z pana stwierdzeniami. takze nie jestem zwolennikiem sterylnych i
              beznamietnych dyskusji i chyba to widac. natomiast pozostajac w konwencji gier
              towarzyskich - dylematem ktory chcialem zasygnalizowac - jest raczej to czy
              gramy w brydza (bo raczej do brydza niz do szachow bym porownal nasze dyskusje)
              czy w chusteczke haftowana

              inne sa tych gier zasady i wymagania inny cel i inny rodzaj satysfakcji ktory
              mozna osiagnac
      • bush_w_wodzie ad vocem 15.01.07, 14:56
        abram777 napisał:

        > Gdy czytam czasem wypowiedzi ludzi posiadających "patent na mądrość" takie jak
        > np. Busha:
        >
        > > rozumiesz jednak chyba ze sama twoja chec wyzalenia sie nie wystarcza
        > > by to co piszesz traktowane bylo powaznie?
        >


        poniewaz interpretuje twoj post jako zarzut w stosunku do mnie to odpowiadam z
        obowiazku i bez ochoty


        powyzej cytowane zdanie napisalem by wyrazic dezaprobate wobec twojej deklaracji
        deprecjonujacej znaczenie kompetencji i znajomosci rzeczy w dyskusjach na
        tym forum. sadze ze w powaznej i konstruktywnej dyskusji nie mozna obejsc sie
        bez minimum wiedzy bez racjonalnych argumentow i bez otwartosci na argumenty
        drugiej strony. ignorancja nie uniemozliwia dyskusji ale zamykanie sie w
        bastionie ignorancji i robienie z tego atutu - zamyka mozliwosc powaznej
        dyskusji. byc moze nalezalo ten poglad wyrazic w sposob mniej bezposredni - ale
        to w niczym nie zmienia istoty problemu sad


        w celu przyblizenia kontekstu - odsylam do podwatku po poscie abrama777
        zatytulowanym (jakze nieagresywnie i konstruktywnie) `szok i dwulicowosc'
        ktorego tresc dosyc dobrze koresponduje z tytulem:


        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=54885082&a=55026957

        to tyle tytulem wyjasnienia.

        pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka