Dodaj do ulubionych

FUNDS 1% w 3 miesiace?

17.03.08, 16:12
www.bloomberg.com/apps/cbuilder?ticker1=DXY:IND
Obecny target FUNDS wydaje sie byc wlasciwy na poziomie 1%.
Dochodze tez powoli do wniosku, ze FED bedzie obnizal stopy do zera.
Tak sie wlasnie skonczy podnoszenie stop do 5.25%.

2 lata temu wszyscy nadymali i takie bylo gadanie - ze stopa %
jest "neutralna" i ta "neutralnosc" wlasnie wyszla jednemu
wiekszemu bankowi bokiem. Co to za ludzie pracuja w tym FED?!


Obserwuj wątek
    • bush_w_wodzie Re: FUNDS 1% w 3 miesiace? 17.03.08, 16:20
      przycinek.usa napisał:

      > www.bloomberg.com/apps/cbuilder?ticker1=DXY:IND
      > Obecny target FUNDS wydaje sie byc wlasciwy na poziomie 1%.
      > Dochodze tez powoli do wniosku, ze FED bedzie obnizal stopy do zera.
      > Tak sie wlasnie skonczy podnoszenie stop do 5.25%.
      >
      > 2 lata temu wszyscy nadymali i takie bylo gadanie - ze stopa %
      > jest "neutralna" i ta "neutralnosc" wlasnie wyszla jednemu
      > wiekszemu bankowi bokiem. Co to za ludzie pracuja w tym FED?!
      >
      >


      imho fed podniosl stopy dokladnie po to zeby przekluc babel na rynku
      nieruchomosci i kredytow hipotecznych. mieli diabelska alternatywe: przekluc
      babel od razu i wywolac kryzys lub czekac az babel jeszcze bardziej urosnie i
      sam peknie wywolujac jeszcze wiekszy kryzys

      inna sprawa ze prawdopodbnie skutki przekluwania babla wydaja sie przerastac ich
      przewidywania. co nie zmienia faktu ze i tak nie mieli wyjscia
      • przycinek.usa Re: FUNDS 1% w 3 miesiace? 17.03.08, 17:32
        nie zgadzam sie. Nie chodzilo o przeklucie balona.
        Ale mniejsza z tym co bylo motywem. Pytanie co dalej?
        Bo na rynku jest normalna panika.

        Cena dolara jest taka, ze tylko siasc i plakac.
        [zwlaszcza Gorale placza, bo zloty jest na 2.2, a w Chicago nie ma
        pracy, he he he]

        Problem w tym, ze cena USD jest niska ZANIM zaczelo sie zasadnicze
        ciecie stop. I co teraz sie stanie jak FED jutro powaznie zetnie?
        Mnie sie wydaje, ze zaczynamy wchodzic w wartosci, gdzie USDX nie
        powinien dalej leciec z powodow fundamentalnych [1.7-1.8] - ale
        bedzie dalej lecial, bo sie zrobil taki nastroj ucieczki.

        Dodatkowo powstal na rynku strach, ze FED bedzie emitowal dolary
        bez opamietania [Bo FED wydaje sie miec nieograniczone checi
        pozyczkowe dla wszystkich naokolo co podwaza wartosc waluty] no i
        wszyscy sie zastanawiaja gdzie uciekac.

        Ja sie smieje, bo trzeba sie bylo zastanawiac jak USD byl po 1.2 do
        Euro. Teraz to sobie mozna najwyzej skoczyc na szybka wodkie...
        No ale glupich nie brakuje i pewnie beda uciekac teraz na ciezkich
        stratach.


        Reasumujac:
        Przy braku glupich ruchow ze strony FED wartosc USD powinna sie
        ustabilizowac na poziomie 1.7 do EUR.

        Ale biorac pod uwage glupote politykow i chec psucia waluty za
        wszelka cene - mozliwe sa niestety dalsze spadki. Te spadki moga
        byc bardzo gwaltowne, bo ludzie maja pelno w portkach i zaczynaja
        upadac wieksze banki.

        Tak czy inaczej imigracja europejczykow do USA zakonczyla sie
        definitywnie. -))
        Teraz tylko wprowadzic wizy dla Amerykanow w Europie....
        • herr7 niech mi Pan powie? 17.03.08, 18:13
          Jako laik w tych sprawach mam pytanie. Czy osłabienie dolara wpływa na poziom
          zamożności Amerykanów, np. poprzez wzrost cen, skoro dolar tak mocno spadł
          względem jena i euro to towary z importu powinny jednak w końcu drożeć. Czy
          Amerykanie dostają podwyżki które mogłyby im rekompensować zwyżkę cen?
          • przycinek.usa Re: niech mi Pan powie? 17.03.08, 18:28
            jasne, ze oslabienie USD wplywa na zamoznosc Amerykanow.
            Wystarczy popatrzec na ceny ropy i jak sie to przeklada na koszty
            produkcji, transportu. Ceny towarow w imporcie wzrosna znaczaco.
            Juan umacnia sie wzgledem USD. Tylko peso meksykanskie stoi jak
            zaczarowane. Towary importowane z Chin ida w gore. Ceny produktow z
            Japonii ida w gore. Cala masa towarowa na rynku drozeje.

            Ja widze coraz wiecej samochodow stojacych na poboczu, bo sie
            delikwentowi/delikwentce benzyna skonczyla!

            Zamoznosc Amerykanow to jest juz obecnie zjawisko historyczne.
            Nie sadze, aby nagle w obliczu takiego kryzysu ktokolwiek
            komukolwiek dawal podwyzki. Raczej szykuja sie zwolnienia. I to
            masowe.

            • herr7 a co na to Amerykanie? 17.03.08, 18:38
              Mam na myśli zwykłych ludzi a nie politruków w mediach? Czy widzą chociażby
              związek pomiędzy swoją obecną sytuacją a wydatkami na wojny i militarne zabawki?
              • przycinek.usa Re: a co na to Amerykanie? 17.03.08, 20:48
                Zwykli ludzie nie rozumieja co sie dzieje. Tak mi sie wydaje.
                • polarbeer Re: a co na to Amerykanie? 17.03.08, 21:54
                  Musze sie z tym zgodzic... to troche tak jak ta stara anegdotka z gotowaniem
                  zaby
                  • przycinek.usa Re: a co na to Amerykanie? 17.03.08, 23:49
                    media robia ludziom wode z mozgow, bo ludzie sa tu tak glupi, ze
                    sie daja. To nawet nie trzeba mediow, wystarczy reklama. -))

                    Chyba nie ma drugiej takiej spolecznosci na swiecie.
                    Ja 3 tygodnie temu zatrudnilem jednego mlodego lebka do pilnowania
                    magazynu w nocy i okazalo sie po jakims czasie, ze mlody nie wie co
                    to jest 3/4 cala. -)))

                    Gosc jest tak glupi, ze sie zastanawiam nad wymiana go na innego
                    goscia. No ale czy Einstein przyjdzie pilnowac magazynu w nocy?
        • bush_w_wodzie Re: FUNDS 1% w 3 miesiace? 17.03.08, 22:27
          przycinek.usa napisał:

          > nie zgadzam sie. Nie chodzilo o przeklucie balona.
          > Ale mniejsza z tym co bylo motywem. Pytanie co dalej?
          > Bo na rynku jest normalna panika.
          >


          jesli rzeczywiscie jest panika to zwiastuje okolice dna


          >
          > Cena dolara jest taka, ze tylko siasc i plakac.
          > [zwlaszcza Gorale placza, bo zloty jest na 2.2, a w Chicago nie ma
          > pracy, he he he]
          >


          dobry powod do radosci...


          > Problem w tym, ze cena USD jest niska ZANIM zaczelo sie zasadnicze
          > ciecie stop.

          no jakze? 2 punkty w kilka miesiecy - to malo???

          > I co teraz sie stanie jak FED jutro powaznie zetnie?
          > Mnie sie wydaje, ze zaczynamy wchodzic w wartosci, gdzie USDX nie
          > powinien dalej leciec z powodow fundamentalnych [1.7-1.8] - ale
          > bedzie dalej lecial, bo sie zrobil taki nastroj ucieczki.


          no to bedziesz mial wreszcie 2 dolary za euro. i ja sie zagadzam ze to bedzie za
          duzo... wiec po panice powinno nastapic odbicie



          >
          > Dodatkowo powstal na rynku strach, ze FED bedzie emitowal dolary
          > bez opamietania [Bo FED wydaje sie miec nieograniczone checi
          > pozyczkowe dla wszystkich naokolo co podwaza wartosc waluty] no i
          > wszyscy sie zastanawiaja gdzie uciekac.
          >
          > Ja sie smieje, bo trzeba sie bylo zastanawiac jak USD byl po 1.2 do
          > Euro. Teraz to sobie mozna najwyzej skoczyc na szybka wodkie...
          > No ale glupich nie brakuje i pewnie beda uciekac teraz na ciezkich
          > stratach.
          >
          >
          > Reasumujac:
          > Przy braku glupich ruchow ze strony FED wartosc USD powinna sie
          > ustabilizowac na poziomie 1.7 do EUR.
          >
          > Ale biorac pod uwage glupote politykow i chec psucia waluty za
          > wszelka cene - mozliwe sa niestety dalsze spadki. Te spadki moga
          > byc bardzo gwaltowne, bo ludzie maja pelno w portkach i zaczynaja
          > upadac wieksze banki.
          >
          > Tak czy inaczej imigracja europejczykow do USA zakonczyla sie
          > definitywnie. -))
          > Teraz tylko wprowadzic wizy dla Amerykanow w Europie....


          brakuje mi w twoim poscie jakiejs konkluzji.

          kto straci na tak slabym dolarze? czy doprowadzi on do inflacji czy deflacji w
          usa? jakie beda skutki dla azji? dla europy?

          co bedzie z gielda ropa i zlotem?
          • przycinek.usa Re: FUNDS 1% w 3 miesiace? 17.03.08, 23:39
            Zaraz, a czy zycie to film z konkluzja?

            Na razie na slabym dolarze traca wszyscy.
            Amerykanie, bo im ceny ida pionowo w gore.
            Europejczycy i Azja, bo maja dupy umoczone w obligacjach UST.

            A gielda? Ja osobiscie podejrzewam, ze NYSE to sie dopiero skonczy
            wtedy, kiedy skoncza sie glupcy kupujacy UST. Dopiero ogolnorynkowy
            wzrost kosztu pieniadza doprowadzi do spadku gieldy. Narazie
            wyglada na to, ze glupcy kupuja obligacje a te pieniadze rzad
            lokuje na gieldzie i gielda nie spada. -))
            A jak glupcy sie skoncza, to obligacje spadna, rzad przestanie
            kupowac na gieldzie i gielda spadnie.


            "co bedzie z (...) ropa i zlotem?"

            A nie mam pojecia. Nie ma technicznie powodu do spadku zlota, wiec
            sadze, ze szczyt gieldy nie jest potwierdzony. Poczatek katastrofy
            nastapi wtedy, kiedy nastapia wspolne dywergencje na rynku zlota,
            papierow wartosciowych i obligacji. Mowiac po prostu dopoki sa
            pieniadze i cos idzie w gore, dopoty krachu nie bedzie. Krach
            bedzie jak zloto stanie.

            Zloto jest jak spekulacja na malej gownianej spolce:
            Idzie takie G w gore bez konca, bo nikt tego masowo nie kupuje. Az
            nagle ludzie sie rzuca, a grupa ciagnacych spekulantow dochodzi do
            wniosku, ze nadszedl swietny czas na wywale i realizacje zysku. No
            i wypakuja to zloto chetnym i bedzie koniec jazdy. I wtedy okaze
            sie, ze NYSE tez jest juz gotowe na jazde i byc moze obligacje tez
            juz w kazdym domu i juz kazdy sie szykuje na zime stulecia.

            Dopoki rzad znajduje kupcow na swoje bezwartosciowe obligacje - to
            sie rzadowi wydaje, ze kontroluje gospodarke. Tyle, ze kupujacy
            moga sie skonczyc. Kto to widzial pozyczac pieniadze bankrutowi?
            Przeciez to jasne, ze wszyscy tych pieniedzy nie zobacza!
            To co za idioci to kupuja? Azjaci? Anglicy? NBP?

            Ile stracilo NBP na kursie tych obligacji?
            Wyliczy mi to kto?
            • bush_w_wodzie Re: FUNDS 1% w 3 miesiace? 17.03.08, 23:56
              przycinek.usa napisał:

              > Zaraz, a czy zycie to film z konkluzja?


              no dobrze. chodzilo mi raczej o twoja perspktywe ktora przedstawiles poizej

              >
              > Na razie na slabym dolarze traca wszyscy.
              > Amerykanie, bo im ceny ida pionowo w gore.
              > Europejczycy i Azja, bo maja dupy umoczone w obligacjach UST.
              >

              no... nie wszyscy... ty zyskujesz wink)))

              z europa to jest ciekawa sprawa. bo przeciez wzgledny ruch euro w gore cos
              oznacza... mianowicie wzrost popytu na europejskie papiery rzadowe. jednak
              oznacza to takze chwilowy spadek konkurencyjnosci eksportu. w krotkiej
              perspektywie to niedobre. w dluzszej - bedzie z czego schodzic


              > A gielda? Ja osobiscie podejrzewam, ze NYSE to sie dopiero skonczy
              > wtedy, kiedy skoncza sie glupcy kupujacy UST. Dopiero ogolnorynkowy
              > wzrost kosztu pieniadza doprowadzi do spadku gieldy. Narazie
              > wyglada na to, ze glupcy kupuja obligacje a te pieniadze rzad
              > lokuje na gieldzie i gielda nie spada. -))
              > A jak glupcy sie skoncza, to obligacje spadna, rzad przestanie
              > kupowac na gieldzie i gielda spadnie.
              >


              imho to idzie inaczej. rzad usa nie dziala na gieldzie. poniewaz waluta wskutek
              emisji traci na wartosci to inwestorzy trwalszych wartosci szukaja w firmach...
              i w zlocie



              > "co bedzie z (...) ropa i zlotem?"
              >
              > A nie mam pojecia. Nie ma technicznie powodu do spadku zlota, wiec
              > sadze, ze szczyt gieldy nie jest potwierdzony. Poczatek katastrofy
              > nastapi wtedy, kiedy nastapia wspolne dywergencje na rynku zlota,
              > papierow wartosciowych i obligacji. Mowiac po prostu dopoki sa
              > pieniadze i cos idzie w gore, dopoty krachu nie bedzie. Krach
              > bedzie jak zloto stanie.
              >


              dobry punkt.


              > Zloto jest jak spekulacja na malej gownianej spolce:
              > Idzie takie G w gore bez konca, bo nikt tego masowo nie kupuje. Az
              > nagle ludzie sie rzuca, a grupa ciagnacych spekulantow dochodzi do
              > wniosku, ze nadszedl swietny czas na wywale i realizacje zysku. No
              > i wypakuja to zloto chetnym i bedzie koniec jazdy. I wtedy okaze
              > sie, ze NYSE tez jest juz gotowe na jazde i byc moze obligacje tez
              > juz w kazdym domu i juz kazdy sie szykuje na zime stulecia.
              >


              tak jest tylko od czasu gdy waluty nie sa powiazane ze zlotem. gdyby waluty byly
              zwiazane ze zlotem to powyzsza analogia traci zupelnie sens



              > Dopoki rzad znajduje kupcow na swoje bezwartosciowe obligacje - to
              > sie rzadowi wydaje, ze kontroluje gospodarke. Tyle, ze kupujacy
              > moga sie skonczyc. Kto to widzial pozyczac pieniadze bankrutowi?
              > Przeciez to jasne, ze wszyscy tych pieniedzy nie zobacza!
              > To co za idioci to kupuja? Azjaci? Anglicy? NBP?
              >

              azjaci angole i europejczycy kupuja. dlaczego? zeby uniknac tego krachu ktory
              wszystkim wyjdzie bokiem. presja status quo



              > Ile stracilo NBP na kursie tych obligacji?
              > Wyliczy mi to kto?

              pytanie w czym nominowany jest polskie dlug publiczny. jesli dlug jest w euro a
              rezerwy w dolarach to nalezy balcerka powiesic za...
              coz wielkanoc idzie wiec pisankowe skojarzenia same sie nasuwalyby w takim wypadku
              • przycinek.usa Re: FUNDS 1% w 3 miesiace? 18.03.08, 02:31
                "rzad usa nie dziala na gieldzie. poniewaz waluta wskutek
                emisji traci na wartosci"

                Nieprawda. I zdania sa ze soba niezwiazane.

                A naprawde rzad jest niezwykle aktywnie zaangazowany na NYSE.
                Opisywaly to gazety wielokrotnie. Sa na to dowody posrednie i
                bezposrednie. Jest tajemnica poliszynela, ze rzad inwestuje na
                gieldzie pieniadze publiczne = pozyskane z emisji dlugu.

                I dopoki ludzie i instytucje wala w obligacje drzwiami i oknami,
                dopoty rentownosc jest niska i koszty takich inwestycji niewielkie.
                Jak sie troszke dlug przeceni, rzadowi koszty wzrosna - to gielda
                tapnie.

                Mnie sie przypomina spekulacja tulipanowa. -))
                Wszyscy na tym straca.


                "pytanie w czym nominowany jest polskie dlug publiczny. jesli dlug
                jest w euro a
                rezerwy w dolarach to nalezy balcerka powiesic za..."


                Chodzi mi o te inwestycje w treasury, denominowane oczywiscie w USD.
                Kto pozwolil na to, aby trzymac te rezerwy i tracic pieniadze?
                Chyba nietrudno bylo przewidziec ten spadek.
                Przeciez setki ludzi mowilo, ze USD spadnie.
                I to od dawna. Bylo milion okazji, aby sie tego pozbyc.
                A podobno emerytom zabraknie na emerytury. To juz wiemy dlaczego.
            • polarbeer Re: FUNDS 1% w 3 miesiace? 18.03.08, 01:22
              > Zloto jest jak spekulacja na malej gownianej spolce:
              > Idzie takie G w gore bez konca, bo nikt tego masowo nie kupuje. Az
              > nagle ludzie sie rzuca, a grupa ciagnacych spekulantow dochodzi do
              > wniosku, ze nadszedl swietny czas na wywale i realizacje zysku. No
              > i wypakuja to zloto chetnym i bedzie koniec jazdy. I wtedy okaze
              > sie, ze NYSE tez jest juz gotowe na jazde i byc moze obligacje tez
              > juz w kazdym domu i juz kazdy sie szykuje na zime stulecia.

              Kurcze, az mnie zatkalo. Spekulanci stoja za wzrostem ceny zlota?!
              Chcialbym poznac takich spekulantow ktorzy sa wystarczajaco odwazni zeby
              wypowiedziec otwarta wojne wszystkim Bankom Cenralnym swiata!
              Co sie stalo z glownym motto spekulantow "Don't fight the FED"?


              Przemysl to jeszcze raz.
              • przycinek.usa Re: FUNDS 1% w 3 miesiace? 18.03.08, 02:35
                No widzisz, Polarny, jak mozna miec odmienne zdanie.
                Przypominam, ze wypowiedz zaczyna sie od "Zloto jest jak spekulacja
                na malej gownianej spolce:"

                Pamietaj, ze zloto - jest tak malym i nieznaczacym elementem rynku,
                ze doprawdy nie jest rynkiem zabezpieczajacym kogokolwiek. To jest
                maly rynek. Malutenki. Mikroskopijny. Jeden Bank Centralny moze
                kupic wiekszosc zlota.

                Jedna z zasad dywersyfikacji mowi, ze duzych pieniedzy nie pakuje
                sie w male rynki. I dotyczy to takze zlota. Zwlaszcza zlota.
                • polarbeer Re: FUNDS 1% w 3 miesiace? 18.03.08, 03:35
                  Wiadomo ze sie nie zgadzamy. Dla mnie na tym polega urok tego forum... Nikt nie
                  jest w stanie wiedziec wszystko o wszystkim, wiec sie specializujemy --
                  najlepiej w tym co jest dla nas naturalnie interesujace...

                  Mnie "abstrakcja pieniadza" zaineresowa tuz po upadku Tech bubla. Do tego czasu
                  dawalem moje osczednosci/inwestycje "fachowcom" z mutual funds (Janus i paru
                  innych)
                • polarbeer a teraz konkretna odpowiedz 18.03.08, 04:00
                  >>>Pamietaj, ze zloto - jest tak malym i nieznaczacym elementem rynku <<<

                  Nie prawda. Sprawdz same dzienne obroty w Londynie.


                  >>> nie jest rynkiem zabezpieczajacym kogokolwiek. <<<

                  Prawda. Z tad obecny kryzys. Z tad daleka droga zlotego "top"


                  >>> Jeden Bank Centralny moze kupic wiekszosc zlota. <<<

                  Oj to bylby widok! Bardzo szybko by taki bank sie przekonal o prawdziej wartosci
                  zlota! Wszystkie jego pieniadze okazalbyby sie niewiele warte w zlocie. Dlatego
                  nigdy czegos tak samobojczego nie probuja otwarcie
                  • polarbeer "maly rynek" -- link 18.03.08, 04:21
                    www.gold-eagle.com/gold_digest/baron907.html
                  • przycinek.usa zloto i dolar 18.03.08, 11:13
                    Dlaczego zakladasz, ze nie czytam tego co piszesz?
                    A moze czytam, tyle ze przez grzecznosc nie zaprzeczam?

                    Zloto to nie jest cash - tylko commodity.

                    To o czym Ty piszesz, to jest wzrost wynikajacy z szeregu
                    skomplikowanych czynnikow i choc doskonale trafiles w ten wzrost -
                    to nie znaczy, ze wzrost nastapil z powodow ktore wymieniasz.
                    Mozliwe, ze ten wzrost zakonczy sie na $1800. Albo moze wczesniej?
                    Jednak sam wzrost nie oznacza, ze system monetarny fiat sie
                    skonczyl. Wrecz przeciwnie. Wzrost ceny zlota nie jest logicznie
                    rownoznaczny z upadkiem walut papierowych. Podobne braki logiki
                    wystepuja wszedzie na rynku.


                    Na przyklad rynek podnieca sie bail outem Bear Stearns.
                    Zagraniczni analytycy [np. w Polsce] twierdza, ze to dobrze ze FED
                    uratowal Bear Stearns, bo dzieki temu uniknieto wiekszego kryzysu.

                    No, ale czego ci analytycy nie wiedza, to to, ze Bear Stearns kilka
                    tygodni temu wyplacil swoim pracownikom olbrzymie bonusy i GDYBY
                    Bear Stearns wszedl TERAZ w postepowanie upadlosciowe [bankruptcy] -
                    to wtedy te wszystkie bonusy nalezaloby zwrocic!

                    No i okazalo sie nagle, ze w interesie wielu osob lezy, aby Bear
                    Stearns zostal uratowany przez FED. I stalo sie. Lapownictwo po
                    kolezensku. Spotkalem sie nawet z opinia, ze Bear specjalnie
                    wyplacil te bonusy, zeby doprowadzic do tego wykupu, bo sytuacja w
                    firmie byla dramatyczna. Ale to sa plotki, a jak bylo naprawde to
                    sie pewnie nigdy nie dowiemy.

                    Wracajac do zlota - skad wiesz dlaczego zloto idzie w gore?
                    Masz na to jakies przekonujace dowody? Masz pewnosc? Dlaczego
                    uwazasz, ze ta spekulacja jest jakas wyjatkowa? A moze to po prostu
                    zwykle pompowanie ceny i plan wywalenia tego Bankom Centralnym za
                    kilka miesiecy? A wiesz kto to zloto ma? Masz pewnosc?

                    Mowi sie niby, ze zloto ma odwrotna korelacje do USDX. Ale to
                    wszystko moze byc po prostu ostatnia gra na strach przed krachem.
                    Wszyscy sie boja jakiegos nieokreslonego krachu i katastrofy i
                    laduja sie w to zloto, tracac rozsadek. I to jest niedobrze. Sam
                    powiedziales kiedys, ze zamierzasz kupic to i trzymac na zawsze.
                    A po co? Czy nie bierzesz pod uwage mozliwosci, ze za kilka tygodni
                    bedzie na tym zlocie szczyt i trzeba to wypiepszyc?

                    Bernanke w USA mowi, ze USA zalezy na mocnym dolarze, potem Bernanke
                    wsiada w samolot i mowi w Chinach, ze mu zalezy na slabym dolarze.
                    Potem po przesiadce w Japonii - tez mowi, ze mu zalezy na slabym
                    dolarze a po powrocie do USA - jaki to dolar ma byc silny i mocny.

                    Dolar zachowuje sie tak, jakby rynek dopiero teraz zorientowal sie,
                    ze Bernanke wali w h. z calym swiatem, a FOMC wlasnie teraz zamierza
                    zalatwic wszystkich depozytariuszy na cacy. I wlasnie teraz ten
                    dolar moze dostac strasznie w leb. Szybko, raz dwa trzy i bedzie
                    taka cena USD, ze nikt o zdrowych zmyslach tego nie sprzeda.
                    I gdzie wtedy widzisz zloto? Na 100,000? A moze na $800?

                    Teraz wlasnie, w ciagu najblizszych kilku tygodni okaze sie, czy
                    glupota zagranicznych inwestorow jest bezgraniczna, czy tez moze
                    zaczynaja sie oni juz powoli czegos uczyc pod wplywem strat.

                    Polowe obligacji rzadowym ma zagranica i ta polowa wystarczy, aby
                    dolara udupic ostatecznie pod wplywem dzisiejszej naglej i
                    spodziewanej obnizki stop. Osobiscie nie zgadzam sie z tak
                    prowadzona polityka monetarna mojego panstwa, ale nic nie moge na to
                    poradzic, ze wyborcy sa glupi a politykow nikt nie kontroluje...

                    Caly ten burdel skonczy sie dokladnie tak samo jak za Volknera.
                    Im bardziej ta holota z FOMCu zerznie USD - tym bardziej trzeba
                    bedzie podnosic stope za jakis czas. [Pamietajac, ze stopa moze sie
                    w miedzyczasie sama wyrwac spod kontroli]

                    Gospodarka USA jest za duza, zeby bez reakcji przyjac taki szok
                    cenowy jaki szykuje nam wlasnie dollar przez glupote FOMCu.
                    Greenspanowe eksperymenty z Funds na 1% to male piwo w porownaniu z
                    szokiem, ktorego wlasnie doswiadczamy. Ten Bernanke wlasnie dowodzi
                    jakim jest idiota.
                    • polarbeer Re: zloto i dolar 18.03.08, 14:32
                      > Zloto to nie jest cash - tylko commodity.<<<

                      Zloto to commodity ktore jest wydobywane w celach moneratnych.
                      "Surowiec monetarny"
                      • przycinek.usa Re: zloto i dolar 19.03.08, 01:27
                        > Wedlug ciebe ludzie tacy jak ja to "zepsute zegarki kotore maja
                        racje dwa razy
                        > dziennie".


                        Nie wiem doprawdy dlaczego sadzisz, ze mam tak negatywne podejscie
                        do innych opini. Przeciez ja nie krytykuje Twojej strategii na dzien
                        dzisiejszy, tylko twoja bezgraniczna wiare w te inwestycje. Nie
                        wolno wierzyc w spekulacje. To zasadniczy blad. Spekulacja nalezy
                        traktowac z rozsadna podejrzliwoscia, zwlaszcza, kiedy zasieg cenowy
                        od konsolidacji, po uwzglednieniu inflacji, przekracza 200%.

                        Mnie w calej tej dyskusji chodzi o cos zupelnie innego niz krytyke.
                        Chodzi o to, ze dywersyfikacja nie polega jedynie na zajmowaniu
                        kilku pozycji rownoczesnie. Dywersyfikacja polega rowniez na
                        inwestowaniu w rozne dziedziny na przestrzeniu roznego czasu.

                        Jezeli jedna osoba inwestuje 90% swoich pieniedzy w zloto na
                        przestrzeni dlugiego czasu - to popelnia blad braku dywersyfikacji.
                        Tu nie ma "ale". Zloto przynosi znakomite efekty inwestycyjne i jest
                        doskonalym vehikulem zarobkowym TERAZ. Tymczasem ta sytuacja moze
                        sie diametralnie odmienic. Ty moja krytyke odbierasz zbyt osobiscie,
                        a ja nie mam nic zlego na mysli!

                        Mnie sie zloto nie podoba i inwestowanie w zloto nie jest moja mocna
                        strona. Dla mnie zloto moze nie istniec. I nie jest to krytyka
                        Twojej strategii - tylko po prostu inna strategia. Ja moge na
                        przyklad miec interes na chemikaliach i ciac na tym 15% od obrotu i
                        wzrost rynku zlota w perspektywie dwoch lat jest dla mnie zupelnie
                        nieinteresujacy.

                        W moim przypadku dywersyfikacja polega na handlu, produkcji i
                        inwestycjach - wot chocby w takie gowna, jak LOCM - pamietasz stara
                        nazwe tego syfa? Poszedl w gore? Poszedl. Po roku. I mozna bylo syfa
                        opylic po 12. I dostal w leb zaraz potem.

                        Zloto jest niewatpliwie najlepsza inwestycja ostatnich dwoch lat.
                        Super interes. Ale to sie moze skonczyc zle. Tak, jak wszyscy sie
                        spodziewali wzrostu Euro po dzisiejsze obnizce i mialem szczescie,
                        ze wolalem to przeczekac do "po decyzji". Strzezonego Pan Bog
                        strzeze. Nic nie zarobilem - ale nic nie stracilem.

                        A co do zlota, to podobno jest masa zlota na dnie oceanu i na
                        ksiezycu. Pomysl o tym. Na dnie rowu Marianskiego i w ogole na
                        duzych glebokoscia jest platyna i masa zlota. A technika posuwa sie
                        naprzod blyskawicznie. Mozliwe, ze za kilka lat, jakas wieksza firma
                        postanowi to eksploatowac. I co zrobisz jak wystapi inflacja na
                        zlocie?
                        • polarbeer Re: zloto i dolar 19.03.08, 13:05
                          Ja wcale nie biore tego osobiscie... Ja ciebie pytam o Extera, poniewaz proboje
                          zrozumiec jakie sa powody dla ktorego jego teoria o odwroconej piramidzie nie
                          jest akceptowana powszechnie. Twoja niechec do zlota powiedzialbym jest typowa
                          • polarbeer wykres 19.03.08, 13:27
                            Oto przyklad nietypowego wykresu ktory pokazuje "nowe" rzeczywistosci
                            • bush_w_wodzie Re: wykres 19.03.08, 14:34
                              polarbeer napisał:

                              > Oto przyklad nietypowego wykresu ktory pokazuje "nowe" rzeczywistosci
                              • polarbeer Re: wykres 19.03.08, 15:29
                                >>>obserwacja: patrzac od strony analizy technicznej widac dosyc (nie)ciekawa
                                formacje ktora zaczyna sie w okolicach wielkiej pierwszej wojny swiatowej<<<


                                Hehe, to daje dosc dobre swoatlo na to jakim stabilizujacym elementem bylo
                                przejscie na papierowe waluty. (Jednym z glownych celow tworzenia Fedu bylo
                                zlikwidowanie cyklow "boom and bust")

                                Gdyby wiedza ktora sie zyskuje ogladajac takie wykresy stala sie powszeczhna,
                                ciezko byloby sie klucic z dobroczynnym efeketkem opierania pieniadza na
                                zlocie... Ze zaden "powrot do sredniowiecza" nam by nie grolizl...
                                • majly Re: wykres 19.03.08, 21:01
                                  Polarbeer,
                                  np. Amibroker potrafi pokazać cenę akcji i czegokolwiek np w złocie
                                  czy srebrze. Metastock możliwe, że również.
                                  Wymaga to jednak troche wprawy chyba w tych programach.
                                  • polarbeer amibroker 20.03.08, 00:10
                                    dzieki za tip. zaraz sprawdze...
                                    • przycinek.usa zloto? 22.03.08, 04:10
                                      No i zloto dostalo w dupe
                                      • polarbeer Re: zloto? 24.03.08, 16:18
                                        >>>> No i zloto dostalo w dupe

                                        Poniewaz ma korekte?

                                        Ja to widze inaczej... Krotkoterminowi spekulanci dostali po dupie.

                                        Naiwasem mowiac ta korekta pokazuje ile racji mialem w argumencie gdy pisalem ze
                                        to nie spekulacja, ale polisa ubezpieczeniowa przed upadkiem systemu powoduje ze
                                        zloto idzie w gore. Decyzja Fedu otwartej monetyzacji w celu ratowania wampirow
                                        z Wall St. nie moglaby byc fundamentalnie bardziej bullish dla zlota niz
                                        jakiekolwiek inne wydarzenie ostatnich 30 lat... W przypadku "spekulantow" jest
                                        to klasyczne "sprzedawanie po wiadomosci", z odrobina manipulacji PPT i innych
                                        pomocnikow. Byki nie lubie gdy ktos siedzi na ich grzbiecie. 10-20% korekta to
                                        regula w normalnym bull market...

                                        Jako polisa ubezpieczeniowa, stala sie ona troche tansza
                                      • polarbeer Jim Sinclaire 26.03.08, 16:29
                                        "Please consider for a moment what is happening to the balance sheet of the US
                                        Federal Reserve. Borrowings are growing by each billion it puts into bankrupt
                                        financial entities while what is taken in collateral is worthless special
                                        performance contracts on financially disavowed mortgage instruments, not the
                                        actual mortgage instrument. This means as billions go out of the US Fed, total
                                        crap comes in that has no hope of performing as the entity that is to perform is
                                        bankrupt. This crap paper will never function. The OTC derivative taken in by
                                        the Fed both in outright purchase at full value or collateral at full value is
                                        dead and gone as is the dead entity supposed to perform on the special
                                        performance contract called an OTC derivative.

                                        Loans that are made are in no way 28 or 30 day loans but rather grants to
                                        financial entities to be rolled over into the next lifetime.

                                        The US Federal Reserve in keeping up the giveaway to those who have caused this
                                        problem are destroying their own balance sheet.

                                        This leaves gold as this central banks only asset and don't kid yourself - the
                                        Fed knows it. "
                                        • przycinek.usa Re: Jim Sinclaire 27.03.08, 03:40
                                          Naprawde rece mi opadaja.
                                          Dobra, masz racje, FED trwoni pieniadze podatnika; tak FED to banda
                                          skurw*, przez ktora P R A W D O P O D O B N I E zostanie odwolany
                                          George W. Bush. Ale to sa mizerne kwoty pieniedzy. Smieszne kwoty.
                                          Drobne. Jest dokladnie tak jak ja pisze od lat. Rynek sie najpierw
                                          skurczy. Najpierw ubedzie pieniedzy. Najpierw bedzie deflacja.
                                          Najpierw spadna ceny. Bo rynek jest wiekszy od mozliwosci psucia
                                          pieniadza przez FED. FED bedzie pompowal kase w rynek przez kilka
                                          lat, rynek sie nasyci - a potem wszystko ruszy w druga strone i beda
                                          stopy 20%.

                                          Tu masz index cenowy domow w USA:

                                          www2.standardandpoors.com/spf/pdf/index/CSHomePrice_Release_032544.pdf


                                          I co pokazuje? DEFLACJE.
                                          • polarbeer Re: Jim Sinclaire 27.03.08, 15:53
                                            nie wiem co odpowiedziec poniewaz nie widze zwiazku... Ja przeciez nie
                                            zaprzeczam istnienia deflacji, czy nawet nie wykluczam scenariusza o ktorym
                                            piszesz... Moja glowna teza jest to ze zloto jest bezpieczna forma oszczednosci
                                            zarowno ze wzgledu na deflacje jak i inflacje
                                          • polarbeer deflacja czy deleveraging 27.03.08, 21:44
                                            A PREDICTION THAT WILLCHANGE THE FACE OF INVESTMENT AND FINANCIALMARKETS

                                            We predict that due to the current major market turmoil Investment banks will
                                            cease to exist in the United States of America.

                                            ONE CHARCTERISTIC OF INVESTMENT BANKS IS THAT THEY OPERATE AT A BOUT 30 TO 1
                                            LEVERAGE. COMMERCIAL BANKS OPERATE AT ABOUT 12 TO 1 LEVERAGE.

                                            For this reason and others we predict there will be no investment banks in a few
                                            years. Pressure from the government will force them into the arms of commercial
                                            banks. They may operate in name only within the commercial banks but the
                                            free-wheeling activities of investment banks will be greatly curtailed.

                                            Governments do not want entities with that kind of leverage (30 to 1),
                                            especially those who are outside of the regulatory purview of the Federal
                                            Reserve. Investment banks are not regulated by the Fed, however commercial banks
                                            are.

                                            Respectfully yours,
                                            Monty Guild

                                            __________________________________

                                            (ze strony Jim Sinclaira www.jsmineset.com/
                                            • przycinek.usa Re: deflacja czy deleveraging 28.03.08, 02:27
                                              nie upadna, bo FED im znowu otworzy discount window.
                                              • szczurek.polny Re: deflacja czy deleveraging 28.03.08, 16:07
                                                Nie jest napisane, ze upadna, tylko ze przestana istniec.
                                                Po prostu "niewidzialna reka rzadu" nie bedzie dalej zainteresowana
                                                ich istnieniem i dyskretnie popchnie je w ramiona bankow
                                                komercyjnych.
                                                • przycinek.usa Re: deflacja czy deleveraging 29.03.08, 15:58
                                                  "Investment banks will cease to exist in the United States of
                                                  America."

                                                  Czyli, ze przestana istniec jako grupa. Przejecie banku
                                                  inwestycyjnego teraz oznacza kontynuacje dzialalnosci. Powyzsze
                                                  zdanie mowi, ze banki inwestycyjne przestana istniec w ogole. To sie
                                                  moze odbyc jedynie w formie likwidacji dzialalnosci. Likwidacja moze
                                                  byc na przyklad poprzez rozwiazanie spolki i splate udzialow. Moze
                                                  tez byc na skutek upadlosci.

                                                  Co do reszty, to nie komentuje. Ja nie bede dywagowal na tematy "kto
                                                  co powiedzial i dlaczego". Zjawiska wzrostu cen sa stosunkowo proste
                                                  i szkoda czasu na dalsze rozpisywanie sie.


                                                  • polarbeer Re: deflacja czy deleveraging 29.03.08, 16:28
                                                    Ja czytam Monty Guild'a jako przepowiesc ze levelage 1 do 30 przestanie istniec.
                                          • szczurek.polny Re: Jim Sinclaire 28.03.08, 16:15
                                            Ja sobie jestem w stanie wyobrazic sytuacje, kiedy to tanieja domy,
                                            akcje, dziela sztuki, jachty, a jednoczesnie drozeje zywnosc i
                                            energia. I byc moze drozeja rowniez ubrania, ale tanieja
                                            klimatyzatory i telewizory plazmowe. I co wtedy jest? Inflacja, czy
                                            deflacja?
                                            A jak spadaja domy i akcje, to niektorzy moga pomyslec o ulokowaniu
                                            czesci oszczednosci w zlocie. W USA zyje 300 mln ludzi, o
                                            inteligencji wiekszosci z nich masz... hm... umiarkowane zdanie (i
                                            ja rowniez zaczynam miec podobne zdanie), wiec pewnie znajdzie sie
                                            spora grupka idiotow kupujacych w panice zloto na gorce. A jak sam
                                            piszesz, nie jest to taki znowu wielki rynek. Niech no 20 mln
                                            spanikowanych sprobuje jednoczesnie kupic po 100 oz.
                                            • polarbeer Juz tak jest 29.03.08, 16:26
                                              Inflacja i deflacja cenowa na raz juz jest
                                  • polarbeer Re: wykres 30.03.08, 15:52
                                    > Polarbeer,
                                    > np. Amibroker potrafi pokazać cenę akcji i czegokolwiek np w złocie
                                    > czy srebrze. Metastock możliwe, że również.
                                    > Wymaga to jednak troche wprawy chyba w tych programach.

                                    Wlasnie odkrylem ze stock charts website pozwala na tego typu analize rowniez...
                                    Trzeba tylko podac symbole. Np. AEM:$gold, albo SSRI:$silver

                                    Dla mnie to jest baredzo pomocne
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka