Dodaj do ulubionych

malosolne pyt. techniczne. pilne!!!

IP: *.pools.arcor-ip.net 18.07.09, 18:44
wlasnie udalo mi sie stluc naczynie w ktorym co roku kisze ogorki :(
o tej porze dzisiaj niczego sensownego u mnie nie kupie, tymczasem male
ogoreczki mocza sie juz w zimnej wodzie (zawsze tak robie, sa jedrniejsze)
na szczescie mam kilka sloikow poj. 0,8 l, wiec porozkladam wszystko w nie.
no i zaczynaja sie schody....
sloiki maja niezbyt szeroki wlot, serwisu dla lalek nie posiadam :(
moje stare naczynie przykrywalam talerzykiem i obciazalam np puszka w woreczku
(zeby nie rdzewiala).
nie mam tak maciupenkich talerzykow pasujacych do sloikow. cos do obciazenia
by sie znalazlo.
co teraz?
zostawic calkiem odkryte? luzno zakrecic przykrywka?
poradzcie prosze
Obserwuj wątek
    • Gość: Gosc Re: malosolne pyt. techniczne. pilne!!! IP: *.bredband.comhem.se 18.07.09, 18:55
      Mozesz nalac do torebek foljowych tyle wody,aby weszly do soikow.Waskie szklanki
      z woda.Ogorki nie musza byc bardzo przyciskane.Tylko na tyle,aby byly wszystkie
      nakryte woda.Ja ostatnio obciazylam zwyklym kubeczkiem z woda i ogorki sa wspaniale.
      • Gość: ania_m Re: malosolne pyt. techniczne. pilne!!! IP: *.pools.arcor-ip.net 18.07.09, 19:01
        dzieki!
        dokladnie tak zrobie.
        • Gość: ania_m jeszcze jedno pytanie IP: *.pools.arcor-ip.net 18.07.09, 22:19
          bardzo pieknie zaladowalam te sloiki, wszystko jest ciasno upchane, nic nie
          wystaje ponad powierzchnie solaki.
          moge te sloiki po prostu zakrecic?
          zaznaczam, ze nie chce ogorkow dlugo przechowywac, a zjesc w ciagu tygodnia.
          • monika3411 Re: jeszcze jedno pytanie 18.07.09, 22:21
            Wg mnie spokojnie wystarczy zakręcić. Nigdy nie obciążam niczym
            słoja. Kładę tylko na wierzchu pokrywkę i tyle :-) Nigdy nic im się
            nie stało :-)
            • mhr-cs Re: jeszcze jedno pytanie 19.07.09, 09:22
              tez podobnie,
              zalane plynem tylko ze najpierw klade
              male torebki foliowe zeby chronic pokrywke,
              oczywiscie na pare dni niekoniecznie,
              ale jakby zostawic na dluzej,
            • qubraq Re: jeszcze jedno pytanie 19.07.09, 12:22
              monika3411 napisała:

              > Wg mnie spokojnie wystarczy zakręcić. Nigdy nie obciążam niczym
              > słoja. Kładę tylko na wierzchu pokrywkę i tyle :-) Nigdy nic im
              > się nie stało :-)

              Ja bym nie zakręcał twist-słoików szczelnie; powinna byc wymiana
              gazowa z wnętrzem , wystarczy je nakryć po prostu pokrywkami :-)
              • ania_m66 Re: jeszcze jedno pytanie 19.07.09, 12:26
                wlasnie tak zrobilam :)
                oprocz tego mam jeszcze jeden klopot (no niefartowne te malosolne jakos tym
                razem)- jutro po poludniu wybywam na 3-4 dni. chyba wsadze sloiki do lodowki,
                oczywiscie nie zakrecajac. tylko potem bede ja musiala "odperfumowac" ;)
                • znana.jako.ggigus zostaw je zakrecone 19.07.09, 13:55
                  moje spedzily tak 3-4 dni na wolnym powietrzu, a potme w lodowce, bo o nich
                  zapomnialam, no i sa oki.
    • znana.jako.ggigus prosze o przepisy na Wasze malosolne 19.07.09, 13:57
      w celach porownawczych.
      Ja mam przepis od znajomej, gdzie sie ogorkom ucina lebki i dupki, a dodaje
      ziarnka rosliny dajacej musztarde, troche otu, sol, czosnek, cebule, ja dodaje
      pieprz, to wsz, do goracej wody, a jak ostygnie, zalewamy te biedne, okaleczone
      ogoreczki.
      A Wy?
      z gory dzieki za odp.
      • buttergirl Re: prosze o przepisy na Wasze malosolne 19.07.09, 14:00
        Nic nie ucinam, zalewam osoloną, ostudzoną przegotowaną wodą.
        Dodaję ząbki czosnku, włoski koper, liście dębu (jak mam), chrzan.
        • znana.jako.ggigus ucinanie 19.07.09, 14:06
          znajoma mowie, ze przez ucinanie lepiej wchlania sie zalewa. Wg mnie cos w tym
          jest, bo moja mama robila bez ucinania i byly inne.

          dzieki za przepis. Liscie debu, no, no, brzmi ciekawie.
          • qubraq Re: ucinanie 19.07.09, 18:55
            znana.jako.ggigus napisała:

            > dzieki za przepis. Liscie debu, no, no, brzmi ciekawie.

            Ty masz rację - ja dodaję jeszcze liscie dębu, wisni, bobkowe i
            nasiona gorczycy ale nie wiecej niz pół łyzki na 3 litrowy słój :-)
      • ania_m66 Re: prosze o przepisy na Wasze malosolne 19.07.09, 14:11
        o matko boska...
        ocet, gorczyca, cebula...
        wszystko ok, ale w korniszonach
        ja kupuje male lokalne na rynku. naprawde male - takie jak na polskie korniszony (nie korniszonKI)
        plucze z piachu. wrzucam do miski, zalewam lodowata woda. zostawiam na pol dnia.
        wieczorem upchalam do sloikow 0,8 l po 3 "parasole" kopru z gorna czescia lodygi, po 5 cm kawalku chrzanu (pociety wzdluz na cwiartki po 2-3 takie cwiartki na sloik), po 3 zabki czosnku i po 1 lisciu czarnej porzeczki (opcjonalnie). upchalam na wcisk ogorki. zagotowalam w czajniku wode. dalam lyzke soli morskiej bez dodanego fluoru i jodu na litr, zamieszalam. prawie wrzatkiem zalalam ogorki w slojach. na 1 weszlo ok 0,3 - 0,4 l solanki.
        dupek nie ucinam, po 48h beda pierwsze dobre.
        w slojach robie po raz pierwszy, normalnie kisilam w duuzej porcelanowej donicy.
        poza tym watkow o malosolnych jest na forum masa. kazdy jak widac ma swoj przepis. sol kamienna, woda zimna - roznie. ja zalozylam ten jedynie z powodu naglych trudnosci logistycznych zwiazanych z naczyniem :)
        jesli ci sie chce, poszukaj szukajem innych przepisow.
        • znana.jako.ggigus piszesz o malosolnych 19.07.09, 14:15
          a taki ja mam przepis. Korniszony to dla mnie zupelnie inny smak, wiecej octu
          przede wsz.
          Komentowanie czyichs przepisow jest, hm, dziwaczna taktyka.
          Zbieram dla siebie przepisy w tym watku, jak widac sa chetne i chetni na
          podzielenie sie wiedza, nawet Ty.
          • ania_m66 Re: piszesz o malosolnych 19.07.09, 14:17
            oczywiscie, ze korniszony to inny smak.
            dla uzytkownikow forum lepiej jest nie powielac watkow. ulatwia to nastepnym
            szukanie.
            • znana.jako.ggigus a przepis jaki Ty podajesz 19.07.09, 14:31
              to dla mnie ogorki kiszone.
              Dla mnie sa malosolne, kiszone i korniszony. Kazdy z nich to inna bajka i staram
              sie nie mieszac.
              O regionalizmach w nazewnictwie i otym, jak bez sensu upierac sie, ze to
              korniszony to tylko tak, pisac nie bede, bo nie ma sensu.

              Hehe, nie powielam watku, podpinam sie:)
              • buttergirl Re: a przepis jaki Ty podajesz 19.07.09, 14:39
                Ale wiesz co... Faktycznie dość często spotyka się nacinane ogórki w zalewie
                właśnie octowej. Małosolnych nie spotkałam.
                Zalewy są różne, mocno octowe i delikatne, wręcz do wypicia. Wydaje mi się, że
                wszystkie ogórki z octem kwalifikuje się od razu jako korniszony czy konserwowe...
                • znana.jako.ggigus ej jak tak ciekawie piszecie 19.07.09, 23:31
                  o malosolnych, to nastepna dostawe zakisze bez octu, ale poobcinam im lebki i
                  dupki, bo tak naprawde szybciej sie kwasza i pozostaja chrupkie.
                  Tylko skad wziac liscie debu?? Z parku?
        • jacek1f tak jak Buttergirl - najprostsza klasyka 19.07.09, 14:22
          - tak i ja robie na codzien w kamionce 10 l.

          Ale mozna na sto sposobow, czasami robie sam inne:
          - chrzanowe, gdzie naprawde jest duzo chrzanu;
          - czosnkowe - oj... 3-4 glowki na pol;
          - imbirowe;
          - chili;
          - pieprzowe;
          - slodsze ale to wlasnie w sloikach - klasyka plus cukier i ocet;
          - cytrusowe malosolne - z dodatkiem wiorkow skorki z cytryny;
          - korzenne - z gozdzikami i kardamonem;

          łyżka soli na litr wody plus koper i czosnek - bez nacinania dupek i katowania kadłubków:-)
      • monika3411 Ja robię tak :-) 19.07.09, 14:55
        Dostałam kiedyś od teściowej trzylitrowy słój ze szklaną pokrywką,
        do którego wchodzi 1,5 kg ogórków.
        Ogórki kupuję raczej drobne, bo i ładniej wyglądają w słoju (to
        niezwykle istotne kryterium ;-) i jakoś łatwiej mi upchać drobne w
        słoju.
        Na dno słoja kładę dwie łodygi kopru dokładnie opłukane. Na to ze
        dwa ząbki czosnku obrane i przekrojone na połówki oraz kawałek
        chrzanu też obrany i przekrojony na połówki lub ćwiartki. Zaczynam
        upychać ogórki. Ogórki szoruję szczoteczką pod zimna wodą i obcinam
        oba końce. Upycham je bardzo ciasno. Po drodze wciskam pomiędzy
        ogórki ząbki czosnku poprzekrawane na połówki. W połowie słoja
        powtarzam operację z koprem, chrzanem i czosnkiem. I znów upycham
        ogórki. Na wierzch znów warstwa kopru, chrzanu i czosnku. Czas na
        zalewę. Przygotowuję ją z zimnej wody z kranu z dodatkiem soli.
        Proporcje - płaska łyżka soli na litr wody. Zalewam ogórki,
        przykrywam pokrywką. Słój stawiam na głębokim talerzu i gotowe.
        Robiłam w nocy z piątku na sobotę i dzisiaj rano były już takie
        idealne - prawie ukiszone, ale jeszcze troszeczkę surowe. Pyyycha :-)
    • juzniewqrwionylektor Scherben bringen Glück! 19.07.09, 14:46
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka