Protesty na Wall Street

30.09.08, 23:55
Dla tych sposrod was, co lykaja oficjalna propagande bez mrugniecia okiem.
Tutaj sa zdjecia z protestu na Wall Street:

hubpages.com/hub/Protests-on-Wall-Street---what-the-news-media-isnt-showing-you
Mozliwe, ze czesc z Was miala okazje zobaczyc "tzw. Polls" w TV popierajace
bailout. Podobno 30% bylo za. No coz, w jednym programie dziennikarz
powiedzial wyraznie, ze nie otrzymali ANI JEDNEGO telefonu popierajacego
bailout. To sami sobie dopowiedzcie co i jak.

Nie przypominam sobie, aby gdziekowliek TV i gazety przedstawily te protesty.
    • polarbeer Jump! 01.10.08, 00:32
      smile
    • robisc Re: Protesty na Wall Street 01.10.08, 00:56
      eee...widzialem to na CNN, wiec nie przesedzaj;
      • polarbeer Re: Protesty na Wall Street 01.10.08, 01:00
        robisc napisał:

        > eee...widzialem to na CNN, wiec nie przesedzaj;

        Od czasu kiedy zaintalowalem "Bullshit Blocker" na moim telewizorze, ten kanal
        nie nadaje sie do ogladania
        • robisc Re: Protesty na Wall Street 01.10.08, 01:03
          "bullshit blocker", he, he...dobre

          to napewno nowe tego tez nie uslyszysz smile

          WASHINGTON (AP)
      • przycinek.usa Re: Protesty na Wall Street 01.10.08, 05:47
        Nie Robert. Ty widziales. Wiem, bo powiedziales w innym watku.
        U nas nie ma takiej wolnosci. Tutaj nie bylo NIC.
    • bush_w_wodzie schizofrenia 01.10.08, 11:38
      interesujace studium tematu:

      ft.onet.pl/11,15342,kongres_decyduje__ze_warto_zaryzykowac,artykul.html
      clue:

      >>
      Nic z tego co ma teraz miejsce nie jest łatwostrawne. Konieczność ratunku jest
      trudna do przełknięcia. Nadejście większych i jeszcze bardziej złożonych
      monstrów finansowych - zbyt dużych, by mogły upaść - to zapowiedź przyszłego
      kryzysu. Jednak, podczas gdy trzeba rozważyć długofalowe implikacje tego jak
      zostanie rozwiązany kryzys, najpierw należy go rozwiązać.
      <<

      ogolnie: facet jakby rozumial ze `plan paulsona' to chala. ale najwyrazniej
      wazniejsze jest dla nie niego zeby przetrwac do jutra. a jutro bedziemy sie
      martwic co bedzie pojutrze. a to przeciez esencja `filozofii' ktora doprowadzila
      do nadmuchania tych balonow ktore wlasnie pekaja


      jeszcze jeden komentarz. facet najwyrazniej nie rozumie ze problem ma podloze
      strukturalne a nie jest wynikiem jakich drobnych i latwych do skorygowania
      bledow. na forach gw rozni tacy od dobrych kilku lat pisali ze ameryka zyje na
      chinski kredyt i przejada swoje oszczednosci. przejadala przejadala az
      przejadla. i teraz oszczednosci po prostu nie ma. i zadne ksiegowe zabiegi tego
      nie zmienia. zmienic sie musi sfera realna. a biorac pod uwage jak zalezna jest
      amerykanska gospodarka od kredytu - to musi bolec. po dobroci nikt nie obnizy
      konsumpcji i nie wezmie sie ciezkiej roboty
      • krzysztofsf Re: schizofrenia 01.10.08, 12:21
        > zmienic sie musi sfera realna. a biorac pod uwage jak zalezna jest
        > amerykanska gospodarka od kredytu - to musi bolec. po dobroci nikt nie obnizy
        > konsumpcji i nie wezmie sie ciezkiej roboty

        Obnizenie konsumpcji, o ile tani dolar (naprawde tani ) nie spowoduje znacznego wzrostu eksportu (np. produkcja tenisowek dla Chin wink )zaowocuje wzrostem bezrobocia. Najpierw w branzach zyjacych z naciagania na zbedne wydatki klasy sredniej (a raczej sredniozarabiajacej) a pozniej to juz typowa produkcja i uslugi.
        Zmniejszenie produkcji, liczby wydawanych posilkow, zabiegow kosmetycznych i medycznych itp.

        Hmmm.... W efekcie roboty publiczne lub jakis konflikt militarny stymulujacy zatrudnienie w najmniej kosztownych galeziach zbrojeniowki (amunicja, umundurowanie).

        Moze byc nieciekawie, zwlaszcza dla osob, ktore wypadnma z obiegu zawodowego.
    • robisc masz racje - w TV propaganda tylko w jedna strone 01.10.08, 23:38
      tymczasem nastroje wsrod ludzi w Ameryce jak moge mniemac sa takie

      patriciat25 - Wednesday October 01, 2008 11:54AM EDT

      The people who are in favor of this bailout must have invested billions of their
      own money in the DERIVATIVES and are trying to recupe their bad investments buy
      selling these bad loans to the American people. 37 Trillion dollars plus is the
      number, if 700 billion dollars was the magic number for the BAILOUT, why when
      they pored 630 billion dollars ON Tuesday into the financials it no effect, and
      it just evaporated in thin air. Now they are trying to explain to us why we are
      too stupid to understand the situation!!!!They are the ones who created the
      situation, their greed has created the situation and now they want us( the
      stupid people) to BAILOUT the same people who got us all into this mess. NO
      BAILOUT, NO BAILOUT, VOTE THEM OUT, VOTE THEM OUT, NO BAILOUT, and NO PEANUTS,
      NO PEANUTS PLEASE!!!!!!! Our leaders are misleading the American people. NO MORE
      CLOSED DOOR MEETINGS, DON'T SELL US OUT!!!
      • przycinek.usa Re: masz racje - w TV propaganda tylko w jedna st 01.10.08, 23:59
        Ale sie kobieta podniecila, no popatrz. Wiekszosc jest przeciw. Wszyscy sa
        bardziej przeciwni od wczesnego poparcia interwencji w Iraku. Ale Amerykanska
        publicznosc nagle trafila na sytuacje, w ktorej nie ma nic do powiedzenia. To
        glosowanie przypieczetuje nasz los na dlugo. Wyglada na to, ze przecietny szary
        obywatel nie ma naprawde na nic wplywu. Jezeli do takiej sytuacji doszlo w USA,
        przed wyborami, to juz chyba nie ma zadnego wolnego panstwa na swiecie.
        • tartaczek Re: masz racje - w TV propaganda tylko w jedna st 02.10.08, 11:28
          Czytam z wielka uwaga wasze posty juz od dawna.Rzadko zabieram
          glos ,bo sie na tym nie znam.Ale sledzac internet ,zauwaza sie ,ze
          ludzie juz nie daja sobie tak latwo wcisnac kitu, pomimo
          zmanipulowanych mediow.Dzieki internetowi wiemy jak wyglada druga
          strona medalu ,ale i tak pojdziemy na rzez ,ale za to swiadomie ,bo
          wplyw na sytuacje mamy niewielki.Mam wrazenie,ze politycy tez juz
          coraz mniejszy.Tu link dotyczacy wypowiedzi bylego sekretarza stanu:
          biznes.onet.pl/0,1836319,wiadomosci.html
          • krzysztofsf Re: masz racje - w TV propaganda tylko w jedna st 02.10.08, 13:31
            tartaczek napisał:

            > Czytam z wielka uwaga wasze posty juz od dawna.Rzadko zabieram
            > glos ,bo sie na tym nie znam.Ale sledzac internet ,zauwaza sie ,ze
            > ludzie juz nie daja sobie tak latwo wcisnac kitu, pomimo
            > zmanipulowanych mediow.Dzieki internetowi wiemy jak wyglada druga
            > strona medalu ,ale i tak pojdziemy na rzez ,ale za to swiadomie ,bo
            > wplyw na sytuacje mamy niewielki.


            Niestety, masa tworzaca glosy nie buszuje w internecie, tylko oglada telenowele i kanaly sportowe.
    • salagan Re: Protesty na Wall Street 02.10.08, 19:38
      przycinek.usa, co teraz się rodzi w stanach, jeśli jest taka dezinformacja?
      jakie siły ścierają się ze sobą? (nie będzie stanów, gdzie więc wiać?)
      • krzysztofsf Re: Protesty na Wall Street 02.10.08, 21:07
        salagan napisał:

        > przycinek.usa, co teraz się rodzi w stanach, jeśli jest taka dezinformacja?
        > jakie siły ścierają się ze sobą? (nie będzie stanów, gdzie więc wiać?)

        Pozostaje miec nadzieje, ze zanim wszedzie bedzie tak samo, ruszy osadnictwo na innych planetach.

        To nie zart. Tyle, ze czy technologicznie sie to uda przeprowadzic na masowa skale w dajacej sie przewidziec przyszlosci? Za 100 lat moze byc za pozno, jak rezimy globalno-totalitarne w pelni sie rozwina i okrzepna - moga nie miec juz ochoty w inwestowanie w cos, co moze zaowocowac ogniskami buntu i wolnosci.
      • przycinek.usa krotko i na temat - zostajemy 02.10.08, 22:39
        W USA jest duzo lepszy klimat do robieniu biznesu i sa zdecydowanie mniejsze
        bariery podatkowe jak w Europie. Na rynku istnieje MNOSTWO podmiotow, ktore maja
        wlasne finansowanie. Paradoksalnie najbezpieczniejsze wydaja sie byc male banki
        ze stabilnym portfelem kredytow wlasnych udzielonych wedlug rzetelnych zasad i w
        oparciu o dobre zabezpieczenie.

        Dopoki nie dojdzie do rozruchow (a moze dojsc) to jest w miare OK.
        Najwiekszym zagrozeniem obecnie jest zagrozenie systemowe w ktore zamieszane sa
        duze korporacje i banki. Panstwo interweniuje na rynku bez przerwy od 2 lat i
        obecnie osiagnelismy kres mozliwosci panstwa w tych interwencjach. Stad panika.
        Nie mozemy jednak poddawac sie tej panice tylko spokojnie podejmowac decyzje i
        zabezpieczyc sie.
        Nie brac kredytow, miec stabilna prace, nie kupowac domu, tylko trzymac
        pieniadze w bankach, najlepiej w dwoch lub wiecej i patrzec.
        Wartosc pieniadza powinna rosnac, pomimo interwencji FED i drukowania.

        Jezeli ktos jest naprawde ostrozny, to powinien kupic kawalek farmy poza
        miastem, bron i kamizelki kuloodporne. Mowie powaznie. Trzymac dobre sprawne
        auto terenowe z duzym zapasem wody i byc gotowym prysnac na te farme w przypadku
        rozruchow w miescie. Prosze sie nie smiac. Tak bylo w czasach wielkie depresji.
        Bezrobocie na wsiach i na farmach bylo najmniejsze. Roznica pomiedzy teraz a
        wtedy polega na tym, ze teraz w momencie wychodzenia z dolka nastapi wielki
        wybuch inflacji. (Mysle, ze to bedzie dopiero za dwa lata.)
        Dlatego niektorzy uczestnicy forum kupuja zlote monety. Ja sie dotad tym nie
        przejmowalem i nie kupowalem i nie zaluje. Ale mozliwe, ze kupie troche jak
        tylko bedzie mozna. Bede kupowal male srebrne monety i male zlote monety.
        Polarbeer pewnie nam cos zasugeruje.

        Kryzys, ktory sie wlasnie rozpoczyna dotknie duzo mocniej kraje Europy. Nie chce
        mi sie nad tym rozwodzic. Europe bedzie miala po prostu tragedie. Trzeba
        siedziec na tylku w USA i oszczedzac pieniadze.
        • bush_w_wodzie to i madrze ale... 02.10.08, 23:17
          nie po raz pierwszy mam wrazenie ze o ile nastroje w usa rejestrujesz bezblednie
          to pojecie o ekonomii polskiej czy europejskiej masz jednak znacznie slabsze


          przycinek.usa napisał:

          > W USA jest duzo lepszy klimat do robieniu biznesu i sa
          > zdecydowanie mniejsze bariery podatkowe jak w Europie.

          tak bylo. w ogole sie fajnie zyje na kredyt. podatki niskie i kapitalu mnostwo.
          to i biznes sie latwo robi. to normalne - jesli wplywaja pieniadze i towary z
          zza granicy - to sie w ogole niezle zyje. ale to sie wlasnie zmienia o ile sie
          orientuje. a rzad bedzie zaraz splacal dlugi na koszt podatnika. co bedzie z
          koniuktura i z wplywami podatkowymi? z dlugiem publicznym? i jakie to bedzie
          mialo konsekwencje dla wysokosci podatkow?


          > Kryzys, ktory sie wlasnie rozpoczyna dotknie duzo mocniej
          > kraje Europy. Nie chce mi sie nad tym rozwodzic.
          > Europe bedzie miala po prostu tragedie.

          bylbym wdzieczny gdybys sie jednak zdolal zmobilizowac bo to wazny i ciekawy
          temat. twoje stwierdzenie jest o tyle zdumiewajace ze strefa realna w europie
          wydaje sie duzo zdrowsza niz w usa: europa nie zyje na kredyt z zewnatrz (ma
          zrownowazony bilans handlowy) i nie ma znaczacego dlugu zewnetrznego. w
          wiekszosci krajow ue nie powstaly takie ban'ki na rynku nieruchomosci jak w usa
          - i z pewnoscia polityka kredytowa byla bardziej odpowiedzialna. podstawowa
          niewiadoma dla mnie jest exposure bankow i funduszy europejskich na kryzys na
          rynku dlugu. cos pisales ze siega 3/4 exposure bankow amerykanskich. skad taka
          ocena?
          • przycinek.usa Re: to i madrze ale... 02.10.08, 23:29
            Wrocimy do tego. Ja niestety mam tak wielka ilosc obowiazkow, ze sobie nie
            radze. Moze w weekend.
            • bush_w_wodzie Re: to i madrze ale... 02.10.08, 23:42
              przycinek.usa napisał:

              > Wrocimy do tego. Ja niestety mam tak wielka ilosc obowiazkow, ze sobie nie
              > radze. Moze w weekend.


              naturalnie. trzeba przeciez zarabiac wink

              ale napisz koniecznie zanim bedzie za pozno
              • przycinek.usa Re: to i madrze ale... 03.10.08, 16:58
                > ale napisz koniecznie zanim bedzie za pozno

                A po co ci to? Co ty mnie tak naciskasz?

                Porownaj sobie obecna sytuacje rynkowa z krachem z 1873 roku.
                To co obecnie przerabiamy to megazalamanie rynku majace fundamentalne
                podobienstwa do owczesnego zalamania w Europie.
                Nastapil kolaps cenowo-kredytowy na rynku nieruchomosci, ktory byl rozpoczety
                poprzez silna konkurencje towarowa z Ameryki Polnocnej.
                To co sie wtedy dokonalo - to bylo wyssanie kapitalu z rynku i bezrobocie
                powyzej 25%. Paradoksalnie zalamanie dotknelo silnie Ameryke. Obecnie Europa
                traci kapital na rzecz US. Role Ameryki z 1873 przejely Chiny, a Europa traci
                najwiecej kapitalu w wyniku skurczu. Chiny najmniej.
                • bush_w_wodzie Re: to i madrze ale... 03.10.08, 21:27
                  przycinek.usa napisał:

                  > > ale napisz koniecznie zanim bedzie za pozno
                  >
                  > A po co ci to? Co ty mnie tak naciskasz?
                  >

                  powiedzmy ze to przede wszystkim ciekawosc poznawcza. rzuciles dosyc
                  kategoryczne i interesujace stwierdzenie. dla mnie kontrowersyjne. usiluje sie
                  wiec dowiedziec czy cie tak ponioslo czy masz jakies uzasadnienie. temat jest -
                  przyznasz chyba - wazny i slabo omowiony



                  > Porownaj sobie obecna sytuacje rynkowa z krachem z 1873 roku.
                  > To co obecnie przerabiamy to megazalamanie rynku majace
                  > fundamentalne podobienstwa do owczesnego zalamania w Europie.
                  > Nastapil kolaps cenowo-kredytowy na rynku nieruchomosci, ktory
                  > byl rozpoczety poprzez silna konkurencje towarowa z Ameryki
                  > Polnocnej. To co sie wtedy dokonalo - to bylo wyssanie
                  > kapitalu z rynku i bezrobocie powyzej 25%. Paradoksalnie
                  > zalamanie dotknelo silnie Ameryke. Obecnie Europa
                  > traci kapital na rzecz US. Role Ameryki z 1873 przejely Chiny,
                  > a Europa traci najwiecej kapitalu w wyniku skurczu.
                  > Chiny najmniej.


                  zaraz zaraz. jesli chiny przejely role ameryki z 1873 (faktycznie sa pewne
                  podobienstwa) to wg tej analogii to chiny straca najbardziej. to jest zreszta
                  dla mnie niemal oczywiste. jak sie ten miliard chinczykow dowie ze ich
                  wielobilionowe oszczednosci poszly z dymem i jak sytuacja zewnetrzna wymusi
                  weryfikacje chinskiego systemu finansowego... to ja nie chcialbym nazywac sie hu.

                  a jesli ameryke przejela role europy - to rzeczywiscie moze na tym kryzysie
                  takze i zyskac - de fakto oglosza niewyplacalnosc a zachowaja cala
                  infrastrukture biznesowa i technologie

                  no ale rola europy jest tu nowa. europa jest w bilansach zadluzenie miedzy usa i
                  chinami praktycznie neutralna. wiec nadal nie wiem jakie sa przeslanki twojego
                  rozumowania
                  • polarbeer Re: to i madrze ale... 03.10.08, 21:34
                    >>>>jak sie ten miliard chinczykow dowie ze ich
                    wielobilionowe oszczednosci poszly z dymem i jak sytuacja zewnetrzna wymusi
                    weryfikacje chinskiego systemu finansowego... to ja nie chcialbym nazywac sie
                    hu. <<<<

                    Chiny dokonaly nieslychanego skoku w rozwoju w ciagu krotkich ilku lat... to
                    jest jedyna weryfikacja ktora sie liczy na dluga mete...
                    • bush_w_wodzie Re: to i madrze ale... 03.10.08, 21:53
                      polarbeer napisał:

                      > >>>>jak sie ten miliard chinczykow dowie ze ich
                      > wielobilionowe oszczednosci poszly z dymem i jak sytuacja zewnetrzna wymusi
                      > weryfikacje chinskiego systemu finansowego... to ja nie chcialbym nazywac sie
                      > hu. <<<<
                      >
                      > Chiny dokonaly nieslychanego skoku w rozwoju w ciagu krotkich ilku lat... to
                      > jest jedyna weryfikacja ktora sie liczy na dluga mete...

                      nie. jesli sie okaze ze ich system finansowy zninkie w ciagu kilku miesiecy i te
                      wielkie chinskie zdyscyplinowane zaharowujace sie masy sie dowiedza ze zostaly
                      nabrane wykorzystane i okradzione - to wyzwolona `energia spoleczna' moze cofnac
                      chiny nie o 30 a o 100 lat do tylu

                      bo musisz dobrzew wiedziec ze chinczycy sa niezwykle oszczedni i zdolni do
                      wielkich poswiecen by powiekszyc oszczednosci. co to oznacza? oznacza ze
                      oszczednosci sa dla nich naprawde bardzo bardzo wazne. to niemal sol zycia wielu
                      z nich. co sie stanie jak sie okaze ze tych oszczednosci _nie_ma_?
                      • polarbeer chinczycy 03.10.08, 23:18
                        Byl kiedys taki film Polanskiego...
                      • zbychowiec Re: to i madrze ale... 04.10.08, 00:04
                        Ja tylko czekam az w Chinach pojawi sie jakis nowy Hitler. W tym narodzie
                        frustracja narasta bardzo szybko, glownie z powodu niskiej liczby kobiet w
                        stosunku do mezczyzn oraz starzejacego sie spoleczenstwa. Zmiany demograficzne,
                        ktore niedlugo dojda do glosu, beda mialy katastrofalne skutki w takim
                        stotalitaryzowanym spoleczenstwie.
    • salagan w związku z "zostajemy" 02.10.08, 23:06
      przycinek.usa, dzięki i szacunek, szło mi właśnie o racjonalne wnioski - anex do
      aktualnych wydarzeń w stanach; czaję też sugestię z europą (a już miałem chęć
      wpakować się w gold); no cóż, do stanów nie wyjeżdżam, więc na razie
      "mechaniczna pomarańcza" przejdzie mi koło nosa - a szkoda trochę awanturnictwa
      nie zaszkodzi - przedstawiłeś symboliczny i sensualny obraz, który "przestawia"
      historię na inne tory. dzięki krzysztof - może wypada wiać w jakąś galaktykę...
      • tartaczek Re: w związku z "zostajemy" 03.10.08, 08:57
        Ja tez jestem ciekawa i czekam na szersze objasnienia przycinka.A i
        jeszcze male pytanie.A co myslisz o Am Pld. jako wyjsciu awaryjnym
        na ciezkie czasy?Ty wspomniales o Chile.A Kolumbia np.czy Brazylia
        albo Meksyk?Ale przeciez inflacja tam tez wystapi.W jakiej walucie
        trzymac pieniadze?Mieszkam w Europie.Wiem ,ze nie doradzasz ,ale
        mozesz napisac co Ty o tym sadzisz ,a kazdy sobie zmodyfikuje wedlug
        wlasnego uznania.
    • robisc Re: Protesty na Wall Street 03.10.08, 09:29
      niezle, chetnie byl zobalczyl komiks w oryginale smile

      gospodarka.gazeta.pl/Gielda/1,85951,5762958,Bankier_z_Wall_Street__Spieprzylismy_sprawe__Pardasik.html?as=1&ias=5&startsz=x
      • krzysztofsf Re: Protesty na Wall Street 03.10.08, 10:12
        robisc napisał:

        > niezle, chetnie byl zobalczyl komiks w oryginale smile
        >
        > gospodarka.gazeta.pl/Gielda/1,85951,5762958,Bankier_z_Wall_Street__Spieprzylismy_sprawe__Pardasik.html?as=1&ias=5&startsz=x
        >

        docs.google.com/TeamPresent?docid=ddp4zq7n_0cdjsr4fn&skipauth=true
        • robisc Re: Protesty na Wall Street 03.10.08, 10:23
          just great - nie mozna juz przystepniej wytlumaczyc przekretow na subprimach smile
          • krzysztofsf Re: Protesty na Wall Street 03.10.08, 10:26
            robisc napisał:

            > just great - nie mozna juz przystepniej wytlumaczyc przekretow na subprimach smile

            Prawie zrozumialem wink
            • polarbeer Re: Protesty na Wall Street 03.10.08, 12:15
              Z tym ze "Fuck you! Fuck you!" to wcale nie "the end"
              • przycinek.usa Re: Protesty na Wall Street 03.10.08, 15:59
                zgadza sie. Bush idzie do Kongresu, a Kongres mu mowi fuck you.
                Dzisiaj kolejne glosowanie. Na razie ludzie dzwonia do Kongresmanow i mowia im
                fuck you. Zobaczymy czy to sie przelozy na wynik.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja