Dodaj do ulubionych

Druga odsłona kryzysu - EUROPA?

    • szczurek.polny Hiszpania - więcej złych kredytów 18.04.11, 23:22
      Wzrost ilości złych kredytów w Hiszpanii. "W lutym całkowita wartość złych kredytów wyniosła 112,5 mld euro, czyli 6,19 proc. wszystkich udzielanych przez hiszpańskie banki pożyczek. "
      wyborcza.biz/biznes/1,100896,9457646,Zle_kredyty_dobijaja_hiszpanskie_banki__Tak_zle_nie.html
      Na podstawie artykułu odsetek złych kredytów w Hiszpanii:
      październik 2008 - 4,98 proc.
      wrzesień 2010 - 5,81 proc.
      styczeń 2011 - 6,08 proc.
      luty 2011 - 6,19 proc.

      Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że rośnie.
      • stoje_i_patrze Re: Hiszpania - więcej złych kredytów 18.04.11, 23:37
        szczurek.polny napisał:

        > Wzrost ilości złych kredytów w Hiszpanii. "W lutym całkowita wartość złych kred
        > ytów wyniosła 112,5 mld euro, czyli 6,19 proc. wszystkich udzielanych przez his
        > zpańskie banki pożyczek. "
        > wyborcza.biz/biznes/1,100896,9457646,Zle_kredyty_dobijaja_hiszpanskie_banki__Tak_zle_nie.html
        > Na podstawie artykułu odsetek złych kredytów w Hiszpanii:
        > październik 2008 - 4,98 proc.
        > wrzesień 2010 - 5,81 proc.
        > styczeń 2011 - 6,08 proc.
        > luty 2011 - 6,19 proc.
        >
        > Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że rośnie.

        Wreszcie odezwał się ktoś normalny i ekonomiczniesmile to ja też odpowiemsmile

        Ciężko aby było inaczej skoro bezro tam jest ~20%.

        Dzisaij w Intra było prawie 5.6%:
        www.bloomberg.com/apps/quote?ticker=GSPG10YR:IND
        wiec jakby przebili to będzie mocno to atak na hiszpanię oznacza finalny/końcowy atak na EMU. Grzebiąc bowiem Hiszpanię grzebią EMU. Nie ma takiej kasy obecnie (zakladajac brak druku). Pytanie czy ktos z USA tego nie dokona by bronic dolara, nie wykluczam.

        We stron 4-8:
        www.scribd.com/doc/53210777/2011-04-15-EUeW
        widać że się jednak polepszyło ostatnio.hm...
        • stoje_i_patrze Re: Hiszpania - więcej złych kredytów 19.04.11, 16:04
          Spanish lenders bad loans ratio increased to 6.19%
          The Irish Independent looked at the latest Bank of Spain data, according to which the bad loans ratio of Spanish lenders as a proportion of total credit rose from 6.06% in January to 6.19% in February, its highest level since September 1995. Loans in default jumped to €112.5bn from €110.7bn in January. Rising real estate losses have forced the Spanish government to set new minimum capital requirements for lenders this year as the Bank of Spain classified almost half of the €217bn in loans by savings banks to the property development and building industry as "potentially problematic". Rising interest rates in a country where more than nine out of every 10 mortgages are floating also threatens to drive up defaults. Meanwhile, Spanish home prices fell for the 10th quarter as sellers scaled back their demands in a bid to complete sales before interest rates rose, deterring potential buyers.


          Spanish lenders' bad-loans ratio increases to 6.19pc
          Property crash and unemployment rate of more than 20pc drive up defaults
          Bad loans as a proportion of total credit at Spanish lenders rose to 6.19pc in February from 6.06pc in January as a real estate crash and unemployment at more than 20pc drove up defaults.

          Loans in default jumped to €112.5bn from €110.7bn in January as the bad-loan ratio climbed to its highest level since September 1995, according to data published yesterday by the Bank of Spain. The bad-loans ratio a year ago was 5.4pc.

          Rising losses linked to real estate have forced the government to set new minimum capital requirements for lenders this year as the Bank of Spain classified almost half of the €217bn in loans by savings banks to the property development and building industry as "potentially problematic".

          Mortgages

          Rising interest rates in a country where more than nine out of every 10 mortgages are floating also threatens to drive up defaults.

          Bad loans as a proportion of total lending at commercial banks rose to 6.36pc from 6.28pc in January and 5.29pc a year ago. The default rate for savings banks was 6.06pc in February from 5.89pc in January and 5.43pc a year ago.

          Banco Espanol de Credito, a unit of Spain's biggest lender Banco Santander, said on April 12 its loans newly classed as in default fell to €27m in the first quarter from €180m a year earlier as the bank said it recovered more unpaid loans and booked few gross defaults.

          Meanwhile, Spanish home prices fell for the 10th quarter as sellers scaled back their demands in a bid to complete sales before interest rates rose, deterring potential buyers.

          The average price of houses and apartments declined by 4.6pc in the three months through March from a year earlier, the Housing Ministry said. Prices dropped by 2.5pc from the previous quarter.

          Spain, which has the highest unemployment rate in Europe after almost two years of recession, also has the highest ratio of outstanding floating-rate mortgage loans in the region, according to data compiled by the European Mortgage Federation.

          "Rate rises discourage buyers and sellers dropped asking prices before rates increased to encourage sales," said Fernando Encinar, head of research at Idealista.com, Spain's largest property website.

          - Charles Penty
          www.independent.ie/business/european/spanish-lenders-badloans-ratio-increases-to-619pc-2622793.html
          • stoje_i_patrze Re: Hiszpania - więcej złych kredytów 19.04.11, 16:05
            Bundesbank criticizes Euro governance reforms and ESM
            Amid all the big financial news of the days, this story almost drowned – yet it would have made a top slot on a normal day. The Bundesbank wrote in its latest monthly report that the ESM was a flawed construction and needed to be renegotiated in several important points. The interest rate charge by the ESM would be lower than those of the IMF, and this low rate would be an incentive for government to fall under the umbrella. Furthermore, the rules of participation of private investors have to be clarified. And it has to be stated explicitly that the primary bond purchase option should not be used in conjunction with bond buybacks. The Bundesbank also insists that it has to be made crystal clear that the benefactors of the ESM’s rescue operations do not have a right to vote in the mecanism’s decision making body.

            The Bundesbank was also critical of all the other aspects of the March 24/25 agreement. Given the lack of automaticity in the sanctions regime of the revised stability and growth pact and the bad experiences of the past the German central bank sees “no reason for much optimism” that the new pact will produce much sounder public finances than the previous version. The Bundesbank also condemns that the Euro Plus Pact (originally called competetivness pact) is purely intergovernmental and does not foresee binding goals or sanctions. See Borsenzeitung for a coverage on this story.
            • leny20-4-7 Hiszpania by nomura 20.04.11, 14:08
              w jednej z analiz nomura zrobil piekna tabelke jakie moga byc ewentualne koszty przyciecia na dlugu: grecji, irlandii i portugalii.
              dla rfn bedzie to ok 2-3%pkb oraz ok 11% kapitalow bankow. dla uk i francji bardzo zblizone wartosci, wyzsze o ok 0,5p.p. w ramach pkb oraz ok 2-5p.p. dodatkowej straty na kapitalach bankow. czyli nic czego nie daloby sie przezyc.

              w przypadku dodatkowego difoltu hiszpanii ubytek wartosci w porowaniu do pkb rfn-u to ju zok 5-6% i kapitalow bankow zdaje sie, ze ok 15-16%. dla pozostalych panstw dostarczajacych kapitalow wyzsze wartosci porownywalnie z wyzej wymienionymi.

              hiszpania zaboli...
          • bieda_inwestor Re: Hiszpania - więcej złych kredytów 19.05.11, 18:54
            Troche pozno to zobaczylem, ale nie mniej jednak zawsze jest czas na 2 male wyjasnienia:

            > Meanwhile, Spanish home prices fell for the 10th
            > quarter as sellers scaled back their demands in a bid to complete sales before
            > interest rates rose, deterring potential buyers.

            Stopy procentowe nie mialy nic do rzeczy. Powod byl taki ze rzad nie przedluzyl ulg podatkowych przy zakupie mieszkania. W zwiazku z tym wszyscy co chcieli skorzystac z ulgii kupowali w koncowce 2010 (stad male ozywienie na rynku nieruchomosci w zeszlym roku niewielkie wzrsoty cen mieszkan w niektorych miesiacach). Od 1 stycznia sprzedaz i ceny siadla calkowicie (na co sam z reszta liczylem wstrzymujac sie z jakimikolwiek decyzjami).

            > Rising losses linked to real estate have forced the government to set new minim
            > um capital requirements for lenders this year as the Bank of Spain classified a
            > lmost half of the €217bn in loans by savings banks to the property develo
            > pment and building industry as "potentially problematic".

            Podstawowy problem nie jest z bankami tylko z kasami (lub kasami ktore sie przekwalifikowaly na banki). Najwieksze banki hiszpanskie jak Santander i BBVA jak na razie trzymaja sie swietnie (a przynajmniej nie wiem o zadnych wiekszych klopotach) - najwieksza wtope zaliczyly kasy. Te wymagania kapitalowe sa bardzo niewygodne dla kas, bo status kasy moga miec tylko organizacje spelniajace scisle kryteria odnosnie proporcji kapitalu. Dokapitalizowanie przez gielde oznacza zwiekszenie kapitalu prywatnego i tym samym utrate statusu kasy i przeksztalcenie w bank (ta opcje wybrala wiekszosc kas, ale samo przeksztalcenie i laczenie trwa juz troche czasu).Dokapitalizowanie przez kapital publiczny oznacza zwiekszenie proporcji kapitalu panstwowego, co przy przekroczeniu pewnego limitu musialoby skutkowac przeksztalceniem kasy w fundacje.
            Czyli praktycznie wiekszosc kas sie przeksztalca lub bedzie przeksztalcac bo w obecnej sytuacji ekonomicznej jest niezwykle trudno wypracowac zysk potrzebny do zwiekszenia kapitalu.
    • stoje_i_patrze CDS Niemcy 16.05.11, 21:09
      Czy to nadal jest w mocy?
      www.bloomberg.com/news/2010-05-18/euro-falls-to-lowest-level-since-2006-on-concern-austerity-too-ambitious.html

      online.wsj.com/article/SB10001424052748703957904575252611852571860.html
      Mam na myśli ban naked CDS, który skończył się niby 31 marca 2011. Proszę spojrzec na wykres CBK.DE jak pieknie od 1 kwietnia spada znowusmile
      stooq.pl/q/?s=cbk.de&c=5m&t=l&a=lg&b=0

      Piję do zapisu:
      The German ban, which lasts until March 31, 2011, also applies to the shares of 10 banks and insurers including Allianz SE and Deutsche Bank AG, financial regulator BaFin said late yesterday in an e-mailed statement. The step was needed because of exceptional volatility in euro-area bonds, BaFin said.
      • leny20-4-7 JPMorgan przejmuje MFW, Euro celem ataku 17.05.11, 00:16
        Zatrzymanie szefa Międzynarodowego Funduszu Walutowego Dominque'a Strauss-Kahna przybliża system strefy walutowej Euro z Grecją jako członkiem na krawędź podziału. Według Henriego de Raincourt, francuskiego ministra współpracy całe zdarzenie mogło być 'pułapką', której ofiarą miał paść DSK.[1]

        Sytuacja przypomina zagrożenie sprzed ponad roku, gdy po tajnej naradzie w siedzibie funduszu Monnes, Crespi & Hardt[2] rozpoczął się atak na Euro, kulminujący 6 maja 2010 roku w niespodziewanym 'flash crash' (tąpnięcie giełdy nowojorskiej o 10 procent w ciągu 5 minut między 14:42 a 14:47 ze względu na relacje kontraktów euro-dolar-akcje) i ostatecznie zatrzymany 18 maja poprzez delegalizację przez niemiecki Bafin 'nagich' instrumentów finansowych CDS. Tak jak rok temu najsłabszym ogniwem używanym do ataku na euro zonę były greckie papiery dłużne.

        Koordynowanie działań na rynku pochodnych przez największe banki Wall Street, spotykające się każdej trzeciej środy miesiąca,[3] może tym razem skutkować rozbiciem euro-strefy, gdyż Strauss Kahn zostaje zastąpiony w obowiązkach przez byłego dyrektora JPMorgan Johna Lipskyego.[4] Oddala się również tym samym perspektywa pomocy dla Grecji, która była już przesądzona i miała być zatwierdzona dziś wieczorem.[5][6]

        Na wieść o aresztowaniu szefa MFW zareagowały rynki: umocnił się dolar oraz metale szlachetne, potaniało zaś Euro.[7] Wielkie instytucje finansowe Londynu i Nowego Jorku odciążają tym samym wielką bańkę dolarowych instrumentów finansowych, ze szkodą dla mieszkańców Europy. Potencjalne wyjście Grecji ze strefy euro, w wypadku gdyby nie towarzyszyło mu moratorium na zobowiązania oraz program anty-kryzysowy, mogłoby pociągnąć za sobą silną presję inflacyjną. Aby zapobiec destabilizacji systemu, rządy krajów Unii winy implementować na poziomie regulacji poszczególnych krajów rezolucję Europarlamentu z początku marca zaostrzającą kryteria short-selling oraz wprowadzającą podatek obrotowy od spekulacji.[8]

        E.K. Lange

        EkonomiaPolityczna.pl

        znalezione u zeZorro
        • stoje_i_patrze Re: JPMorgan przejmuje MFW, Euro celem ataku 17.05.11, 09:13
          Trochę naciągana wersja z CDS u zezorro bo podali że zakazanie naked CDS na 10 isntytucji w tym euro-gov bonds zakończyło flash crash. Otóż tak nie było. Zakazanie CDS przez BaFin nastapiło 19 maja 2010. Polecam popatrzec na światowe rynki FX, FI equity - po 19 maja nie byl koniec wyprzedazy.

          Co do powiązania DSK,IMF, JPM czy euro-gov sie nie wypowiadam. Obawiam sie jednak ze tym razem, wbrew pozorom to EM moga zgarnac pozycje szefa IMF (np ktos z indii czy meksyku). Jakos we wszystkich plotkach nikt tego nie rozważa. Dziwne. Zobaczymy po fakcie co będzie. Ja sprawy za bardzo nie komentuje.

          Nie zmienia to faktu że nie wiadomo co z tym CDS co wskazałem. NApisałemn po angielsku do BaFin wczoraj, moze mi odpowiedza.
    • tiphania Re: Druga odsłona kryzysu - EUROPA? 27.05.11, 18:49
      Do radia Wnet codziennie rano w audycji „Poranek Wnet” są zapraszani przeróżni ludzi i często można posłuchać o bardzo ciekawych rzeczach dziejących się w Polsce jak i na świecie. Polecam
    • stoje_i_patrze Przyczyna siły Franka Kimono rozszyfrowana 28.05.11, 15:59
      Przyczyna siły Franka Kimono rozszyfrowana
      stojeipatrze.blogspot.com/2011/05/przyczyna-siy-franka-kimono.html
    • stoje_i_patrze grecja 14.06.11, 22:39


      Jeden z ciekawszych tekstów jaki przeczytałem ostatnio, dla poszerzenia horyzontów:
      www.investorsinsight.com/blogs/john_mauldins_outside_the_box/archive/2011/06/06/the-stark-choice-for-europe.aspx
      • bieda_inwestor Jak dla mnie nic nowego 15.06.11, 00:30
        Tzn, to o czym mowi to juz od dluzszego czasu nie jest "outside the box" tylko raczej mainstream. Moim zdaniem kuracja dla Grecji to default+ sciecie wydatkow do 0% deficytu (przy defaulcie mozliwe bo odchodzi cala obsluga dlugu)+ pozostanie w euro+zero zadluzania w przyszlosci (czyli dodatkowa smycz na politykow-tepakow). Wynik - traca tylko system bankowy.

        Kuracja dla Polski - to samo, ale po wejsciu do euro i pare lat po zezwoleniu dla funduszy emerytalnych na inwestowanie w cos innego niz polski dlug. System bankowy i tak nie jest juz nasz, wiec zero start big_grin (poza PKO BP, ktory moze wartoby bylo sprzedac przed defaultem).
      • ligos2 Re: grecja 15.06.11, 03:49
        Hej dzięki za link!
        Wartościowy artykuł. Nie tylko o kryzysie.
        Autor stawia prowokacyjne pytania lub napomyka niemal o wszystkim istotnym: lobbyści, ograniczenie budżetowe dla państwa, kwestia współczesnej własności i systemu lennego, demokracji i oligarchii, asymetrii informacji, bankructwa, systemu pieniężnego.
        Serdecznie polecam wszystkim!
        Może dobrze, aby zrobić nowy wątek w oparciu o ten artykuł?
        Tutaj poruszę tylko jedną sprawę. W tym momencie chcę zapytać Ciebie SiPie, ponieważ mówiłeś na swoim blogu o możliwości finansowania się państwa pozabudżetowo, poprzez BGK, co jednocześnie omija pośrednio konstytucję, że bankowi centralnemu nie wolno kredytować rządu, inaczej mówiąc drukować pieniądza bez pokrycia.
        Co mnie zainteresowało w związku z artykułem tego Mouldina, jest jego perspektywa jego, że kreacja pieniądza bezpośrednio przez bank centralny tworzy konkurencję dla sektora banków komercyjnych. Niby oczywiste, ale sądzę, że w większości przypadków mówi się jedynie o negatywie: efekcie wypychania wydatków prywatnych przez rządowe.
        Czy nie sądzisz zatem, że oczywiście będzie mnóstwo skutków negatywnych takiego działania BGK / rządu(nieefektywność alokacji środków: pewnie tylko na cele socjalne; zwiększona inflacja), ale jednocześnie może będzie jakaś substytucja / konkurencja oferowana kredytu tworzonego przez system banków komercyjnych?
        • abc123.trzy Re: grecja 15.06.11, 10:53
          Czy możesz rozwinąć wątek "że kreacja pieniądza bezpośrednio przez bank centralny tworzy konkurencję dla sektora banków komercyjnych"?

          Ja nie bardzo rozumiem. Bank centralny jest zawsze kredytodawcą ostatniej szansy. Pieniądz a co za tym idzie kredyt oferowany przez bank komercyjny pochodzi ostatecznie i tak z banku centralnego. Bank komercyjny jest tylko takim pośrednikiem, mnożnikiem pieniędzy.

          Moim zdaniem udzielanie kredytów bezpośrednio przez BGK jest zwykłą nieuczciwą konkurencją dla banków komercyjnych. Skoro BGK nie może upaść, będzie udzielał kredytów obarczonych ryzykiem, takich których banki komercyjne by nie udzieliły. Przez mogą być finansowane inwestycje, który normalnie by nie mogły powstać.

          Ja nie widzę tutaj żadnych pozytywów. Same negatywy. Banki będą musiały grać jeszcze bardziej ryzykownie w walce o klienta.

          • ligos2 Re: grecja 15.06.11, 23:46
            > Czy możesz rozwinąć wątek "że kreacja pieniądza bezpośrednio przez bank central
            > ny tworzy konkurencję dla sektora banków komercyjnych"?
            Ponieważ po prostu pojawia się kolejny podmiot, który mógłby udzielać kredytów podmiotom niefinansowym, czyli ludności i przedsiębiorstwom. A w zasadzie głównie miałem na myśli kredytowanie rządu, poprzez drukowanie pieniądza.
            W najlepszym wypadku byłoby gdyby kreować pieniądz mógł każdy obywatel poprzez własną drukarkęwink Wtedy od akceptacji przyjmującego taki banknot zależałoby czy udałoby się coś za niego nabyćwink Ale czy to takie dziwne i ironiczne zarazem: ludzie cały czas się godzą, żeby handlować pieniądzem z bankiem, nie godzą się tylko wtedy gdy bank jest (podejrzany o) niewypłacalny. Czyli sprzeda (odda) nam niepełnowartościowy banknot.

            Tak przy okazji wiesz może czemu obecnie tego bank centralny nie robi, znaczy nie udziela kredytów bezpośrednio?
            I czemu grupa wybranych instytucji ma przywilej bezpośredniego dealingu z bankiem centralnym / rządem, a nie każdy obywatel?
            Rzeczywiście nieprecyzyjnie się wyraziłem albo ty nie zrozumiałeś mnie. Kreacja pieniądze przecież odbywa się dzisiaj przez banki komercyjne.

            Piszesz jest pośrednikiem, prawda - między poszukującymi kapitału i oferującymi go.
            Prawda również, że jest takim mnożnikiem pieniędzy, więc jeśli jest mnożnik, powiększanie pieniądza to dla mnie jest równoważne z kreacją pieniądza. Nie zgadzasz się?
            > Ja nie bardzo rozumiem. Bank centralny jest zawsze kredytodawcą ostatniej szans
            > y. Pieniądz a co za tym idzie kredyt oferowany przez bank komercyjny pochodzi o
            > statecznie i tak z banku centralnego. Bank komercyjny jest tylko takim pośredni
            > kiem, mnożnikiem pieniędzy.
            A co rozumiesz przez słowo nieuczciwe w tym kontekście? Możesz sprecyzować?
            Jak pokazuje życie, ostatnia rzeczywistość bank komercyjny (może dodam duży) też nie może upaść. W ogólności dla jak bym to określił "specjalnego" rodzaju przedsiębiorstwa, nawet kapitał jest gwarantowany (akcjonariusze nie tracą). A w szczególności dlatego, że istnieje państwowa gwarancja na depozyty.
            Przez te gwarancje bank komercyjny udziela / ł przez to kredytów, których normalnie by nie udzielił.
            > Moim zdaniem udzielanie kredytów bezpośrednio przez BGK jest zwykłą nieuczciwą
            > konkurencją dla banków komercyjnych. Skoro BGK nie może upaść, będzie udzielał
            > kredytów obarczonych ryzykiem, takich których banki komercyjne by nie udzielił
            > y. Przez mogą być finansowane inwestycje, który normalnie by nie mogły powstać.
            >
            No tak na pewno negatywy dla banku komercyjnego, to na pewno. Dodatkowa konkurencja. Z reguły zyskuje konsument, traci przedsiębiorstwo / branża. Brak renty monopolistycznej, ale za to wybór, alternatywa dla zadłużającego się -skoro jest giełda, jest bank komercyjny, gdzie ten który chce się zadłużyć może to zrobić, to czemu nie bank centralny / rząd? (Pomijam oczywiście kwestię rozróżnienia na kapitał własny i dłużny, ale też kwestię teorii agencji, bo zarówno dla banku centralnego jak i dla banku komercyjnego zarządzający nie jest właścicielem, a w zasadzie określiłbym właścicielem pierwszego stopnia, ale dalekiego(z agnielskiego jest stakeholderem), bo w końcu funkcjonuje w otoczeniu i jakiegoś banku komercyjnego (dużego) i banku centralnego.

            > Ja nie widzę tutaj żadnych pozytywów. Same negatywy. Banki będą musiały grać je
            > szcze bardziej ryzykownie w walce o klienta.
            >
            Pozytywy są, w artykule wymienione. Serdecznie zachęcam do przeczytania, nawet jeśli nie daje wielu odpowiedzi, to podważa sposób myślenia o wielu sprawach. Dlatego też zasługuje na oddzielny wątek. Jeśli dobrze zrozumiałem tego Mauldina to głowę sobie łamał nad tym długi kawał czasu, ale zrobił świetną robotę!
            Pozytyw, to to, że śmietankę, rentę monopolistyczną zbierać będzie całe społeczeństwo, a nie bank, jego "wybrani". Akcjonariusze. Ale żeby to zrozumieć to odsyłam do oryginału.
            • abc123.trzy Re: grecja 16.06.11, 10:57
              Moim zdaniem najlepszy przypadek to taki, gdy rząd nie może drukować pieniędzy i zadłużać się. Wiążę się to ze zniknięciem z rynku pieniądza papierowego, narzuconego przez rząd odgórnie oraz likwidacją banku centralnego w ogóle.

              Jedynie pieniądz wolnorynkowy, którego podaży nie można w dowolny sposób zwiększać oraz 100% rezerwa depozytów płatnych na żądanie sprawi, że na rynku nie będzie podmiotów uprzywilejowanych i każdy będzie "czerpał z tego zysk".

              Co do reszty. Zgadzam się, że banki komercyjne są kreatorem pieniądza w stosunku odwrotnym do obowiązkowych rezerw w banku centralnym. Cały jednak mechanizm opiera się na kreacji pieniądza z powietrza zarówno przez banki komercyjne jak i bank centralny.

              Jeśli założyć, że duży bank komercyjny też nie może upaść, to jest to podobieństwo do BGK. Jednak bank komercyjny i jego upadłość/przetrwanie zależy od bieżącej decyzji politycznej. Bankructwo BGK jest nie możliwe w drodze ustawy. To moim zdaniem zasadnicza różnica.

              Tak więc moim zdaniem powołanie dodatkowego podmiotu, którego celem jest głównie finansowanie długu publicznego i dalsze zadłużanie przyszłych pokoleń nie jest niczym dobrym.

              Co przywileju dotyczącego handlowania z NBP. To ustawodawca przecież nadał takie uprawnienia. Moim zdaniem każdy monopol i przywilej nadawany przez rząd jest zły. Takie rzeczy nie powinny mieć miejsca.

    • stoje_i_patrze historia problemu 04.09.11, 21:51
      Na bazie raportu CIB NAtixis dokonałem prezentacji małej historii źródła problemu strefy euro. Można dojść do wniosku, że główną przyczyną kryzysu strefy euro jest sama strefa euro funkcjonująca w obecnej formie.

      Zainteresowanych odsyłam do linka:
      stojeipatrze.blogspot.com/2011/09/gowna-przyczyna-kryzysu-strefy-euro.html
    • stoje_i_patrze EFSF - wszystko w rękach Słowaków 09.10.11, 16:09

      Słowacja oraz Malta nie przegłosowały jeszcze EFSF w swoich parlamentach. O ile przegłosowanie EFSF na Malcie wydaje się pewne (poniedziałek 10 października) o tyle nie można tego powiedzieć o głosowaniu na Słowacji. Tamtejsza 4 partyjna rządząca koalicja z Ivetą Radičovą na czele ma bowiem problem. Jedna z głównych koalicyjnych partii - liberałowie z SaS - jest przeciwna EFSF twierdząc, iż w europie zostały pogwałcone zapisy traktatów założycielskich, a dodatkowo tylnymi drzwiami wprowadzany jest socjalizm. W ramach mojego poprzedniego wpisu o EFSF linkowałem materiał poglądowy SaS, w którym szef partii dokładnie opisał czemu jest przeciwny. Polecam przeczytać ten swego rodzaju manifest liberałów tutaj - klik.

      Przewidywany termin głosowania to 11 października czyli najbliższy wtorek. W razie negatywnego werdyktu parlamentarzystów możemy mieć do czynienia z ogromną przeceną na rynkach. Nie wydaje się jednak aby głosowanie miało miejsce, jeśli Iveta nie będzie pewna, że ma zapewnioną większość dla EFSF.

      Więcej o sprawie w drugiej części raportu od CIB Natixis:
      stojeipatrze.blogspot.com/2011/10/efsf-wszystko-w-rekach-sowakow.html
      • ybfdwa Re: EFSF - wszystko w rękach Słowaków 11.10.11, 22:12
        No i już wszystko wiemy:

        Słowacja głosowała na TAK (55 na tak, 9 na nie, 0 wstrzymało się, 60 nie głosowało)
        • ybfdwa Re: EFSF - wszystko w rękach Słowaków 11.10.11, 22:13
          A że głosowanie nie przeszło, to wynika z braku większości!
          • leny20-4-7 Re: EFSF - wszystko w rękach Słowaków 11.10.11, 22:19
            wydaje mi sie ze upadl caly rzad. bo polaczyli glosowanie EFSF z wotum zaufania.

            wwitv.com/tv_channels/7161.htm
            ogladalem to caly czas. ale moj slowacki jest na tym samym poziomie co czeski.

            • stoje_i_patrze Re: EFSF - wszystko w rękach Słowaków 11.10.11, 22:24
              Slovak parliament rejects plan to expand EFSF, government loses confidence vote

              upadł bo głos na EFSF byl powiazany z glosowaniem nad wotum zaufania. Problem taki że populistyczna lewica ktora ma 62 mandaty obecnie (R.Fico) poprze EFSF jesli tylko glosowanie nie bedzie powiazane z wotum zaufania.

              poza tym nowe wybory a SMER (Fico) ma teraz w sondażach 40-60 procent....


              glosowanie powtórzą


              Slovak lawmakers still have to set date for EFSF repeat vote


              Slovak outgoing government expects EFSF to be approved in repeated vote, likely this week

              jeszcze w tym tygodniu przeglosują zatem EFSF. Zatem Grecja moze upasc na poczatku listopada czy konca pazdziernika bo w tym tygodniu bedzie pewnie zatwierdzony EFSF.
            • leny20-4-7 Re: EFSF - wszystko w rękach Słowaków 11.10.11, 22:26
              na razie Eur/Usd sie trzyma wzglednie mocno.

              wszyscy albo spia...albo zaladaja, ze w powtorznym glosowaniu plan/system jednak przejdzie.

              • stoje_i_patrze Re: EFSF - wszystko w rękach Słowaków 11.10.11, 22:30

                to drugie Twoje....


                ale z innje beczki:
                AA (ALCOA) after hours 5% w dół po wynikach.
                • leny20-4-7 Re: EFSF - wszystko w rękach Słowaków 11.10.11, 22:38
                  to jest wlasnie ciekawe, bo 3kwartal mial byc pelen dobrych i bardzo dobrych wynikow kwartalnych...kolejna firma rozczarowuje.

                  co do Slowacji to przysluchujac sie niemal caly dzien debacie jestem pod wrazeniem argumentow podnoszonych przez deputowanych. nawet nie chce sie zakladac ilu z obecnych Pan i Panow z Wiejskiej mogloby sie tak poruszac po realiach wspolczenego swiata finansow i okolic. szok! a to ilu z nich zna np Dexie to mysle ze na placach jednej reki...no dwochsmile a tam co ktorys z poslow dawal ja jako przyklad moral hazardu!!!

                  oj nabralem szacunku do naszych braci z poludnia.


                  ps. ja dzis na nawrotke gralem...moze okaze sie to dobra strategia. zobaczymy
    • stoje_i_patrze austria 11.11.11, 00:16
      Jak widać we wpisie na blogu:

      stojeipatrze.blogspot.com/2011/10/top-10-cds-francja-bez-aaa-strefa-euro.html
      austria ma 5% w AAA EFSF a moze go stracic:

      forsal.pl/artykuly/565047,rating_aaa_austrii_zagrozony_zloty_mocno_slabnie.html

      dzisiaj ostra wyprzedaz na papierach Francuskich i austriackich:

      www.bloomberg.com/apps/quote?ticker=GAGB2YR:IND
      www.bloomberg.com/apps/quote?ticker=GAGB10YR:IND
      www.bloomberg.com/apps/quote?ticker=GAGB5YR:IND
      ogólnie zaraza idzie w kierunku Francji. www.pigbonds.com - wiecej.
      • stoje_i_patrze Re: austria 11.11.11, 00:25
        “If you take all of Austria’s banking assets together and compare the sum to GDP, you’re getting to a relatively high value compared with other countries,” S&P’s Schmaus said in a telephone interview. “This raises the question not just about the capacity of the state to support those banks, but also about its willingness.”

        The government provided about 9 billion euros in capital and guarantees to the country’s banks in 2009 and 2010 and didn’t restrict the use of the funds to domestic operations. Erste received 1.2 billion euros, Raiffeisen 1.75 billion euros and Hypo was nationalized. The government still has 6 billion euros left to provide, the Finance Ministry said Oct. 13.

        “If there was a broad and very severe global economic downturn, eastern Europe would be hit as well and the question would be, does the Austrian state want to support its banks including all of their foreign subsidiaries, and does it have the capacity for it,” Schmaus said.
        AAA Rating

        The extra interest Austria must pay investors to hold its bonds instead of German ones has soared this year, even as the country’s debt and deficit is below the European average and it is one of the six remaining euro-area countries with the highest credit rating. The spread over German 10-year bonds rose to the highest in more than two years today and stood at 132 basis points by 4:05 p.m. Vienna time, up from a low of 35.6 basis points reached in June.

        Erste, Raiffeisen, Hypo and Oesterreichische Volksbanken AG (VBPS) have all said that they don’t plan to tap any more of the state funds. And while Greek, Belgian and Irish banks are selling some of their eastern European businesses, Austrian banks are staying put, Schmaus said.

        S&P lowered Austria’s banking industry country risk assessment, or BICRA, to Group 2 from Group 3 today. A BICRA is scored on a scale from 1 to 10, with 1 representing the lowest risk and 10 the highest. The economic risk score was downgraded to 2 from 1, while the industry risk score was assigned as 3, S&P said in the statement.

        S&P published updates of its BICRAs for 86 countries today, as part of a review of its global bank ratings methodology. Schmaus said the change in the assessment of Austria is only partially relevant for the credit risk of individual Austrian lenders.

        “Austria is one of the few countries worldwide where the dominant banks have a lot of assets abroad,” Schmaus said. “The ratings for individual banks considers where they are active,” he said. “Austria makes up only about 50 percent of the total business for the three big names.”
        • stoje_i_patrze Re: austria 11.11.11, 00:25
          Volksbanken Says It May Create Wind-Down Unit to Shrink Assets
          Oesterreichische Volksbanken AG (VBPS), the Austrian lender that failed a European stress test in July, may place about two-thirds of its assets in a so-called wind-down unit as it shrinks its balance sheet, a spokesman said.

          Volksbanken may use its Investkredit AG corporate-client unit to hold assets in businesses it plans to drop, such as real-estate financing and lending to companies, spokesman Walter Groeblinger said by phone from Vienna today. Other options are being reviewed by Volksbanken’s management and owners, he said.

          “We want to shrink assets, that’s what this is about,” Groeblinger said. “Separation is one option, and Investkredit already has predominantly the kind of business we want to reduce.”

          Austrian newspapers Der Standard and Wiener Zeitung reported the plans earlier today.

          Volksbanken is restructuring after an expected annual loss of as much as 750 million euros ($1 billion) widened its capital shortfall and scuppered plans to repay state aid this year. The lender, majority-owned by a group of 62 regional cooperative banks, is planning a cross-guarantee alliance with those lenders to strengthen its capital buffers. In this alliance, business representing about two-thirds of its assets, or 27 billion euros, could become obsolete, Groeblinger said, confirming the Der Standard report.

          A Romanian unit that Volksbanken plans to sell could also go into Investkredit, Groeblinger said. Volksbanken has already agreed to sell its eastern European business, except for the Romanian unit, to Russia’s OAO Sberbank for 585 million euros.

          Volksbanken yesterday invited shareholders to a meeting Nov. 30, citing the risk that its loss could wipe out more than half of its equity. It will also ask the shareholders to cancel the state aid repayment plans. Volksbanken received 1 billion euros in state capital in 2009 and was planning to repay 300 million euros this year.

          The regional cooperative banks own 61 percent of Volksbanken. Germany’s DZ Bank owns 23 percent, a unit of Munich Re owns 9 percent and Raiffeisen Zentralbank Oesterreich AG owns 6 percent. Austria is set to gain the right to nationalize the bank because it hasn’t received a dividend on the state capital.
          www.bloomberg.com/news/2011-11-10/volksbanken-says-it-may-create-wind-down-unit-to-shrink-assets.html
          • stoje_i_patrze Re: austria 11.11.11, 00:25
            Austria Turns to EU Over Hungary Loan Plan, Fekter Tells Figyelo
            Austria has asked the European Commission to examine a Hungarian law allowing the early repayment of foreign-currency mortgages at discount rates, as the regulation may infringe the bloc’s rules, Austrian Finance Minister Maria Fekter told Hungarian weekly magazine Figyelo.

            The repayment law, which forces banks to swallow losses on such loans, “is inappropriate as it fraudulently interferes with valid contracts,” Fekter told Figyelo, according to a copy of the of the interview sent to Bloomberg by the magazine ahead of its publication tomorrow.

            The Hungarian government’s “economically inconsistent” policies which “bear the mark of populism,” threaten Hungary’s economic growth and its reputation among investors, and pose risks to bilateral economic relations with Austria, Fekter said.

            The Austrian government doesn’t exclude the possibility of supporting Austrian lenders in their recapitalization efforts, according to Fekter.
            www.bloomberg.com/news/2011-11-09/austria-turns-to-eu-over-hungary-loan-plan-fekter-tells-figyelo.html
            • stoje_i_patrze Re: austria 11.11.11, 00:25
              Z tego wynika że to m.in. Węgrzy załatwią rating AAA Austriaków
              • stoje_i_patrze Re: austria 14.12.11, 22:08
                Austrian Banks Facing Payback as Hungary’s $22 Billion Debt Slaves Revolt
                www.bloomberg.com/news/2011-12-13/austrian-banks-facing-payback-as-hungary-s-debt-slaves-revolt.html
    • stoje_i_patrze Włochy 20.11.11, 19:16
      stojeipatrze.blogspot.com/2011/11/wykres-dnia-puk-puk-kto-tam-panika.html
      Wykres dnia - puk puk, kto tam? Panika.

      Obecna panika na europejskim rynku finansowym przypomina panikę z jesieni 2008 czy prawie panikę z marca 2009. Najlepiej pokazuje to koszt swap na dolara dla banków europejskich. W normalnych warunkach powinien wynieś praktycznie zero. Im wartość bardziej odbiega od zera tym większa panika


      Roczny:

      2 letni:
      5 letni
      LinkKryzys w europie będzie można odwołać jak w/w wartości wrócą do normalnych poziomów, jeśli wrócą.

      W międzyczasie główny włoski bank Unicredit (w Polsce Pekao SA) ma wycenę śmieciową. Bank ma bowiem do zrefinansowania 51 mld euro w nadchodzącym roku, przy czym obecnie rynek żąda rentowności 10% na obligacjach banku. Szef UniCredit spotkał się z przedstawicielami Europejskiego Banku Centralnego, gdyż szuka dodatkowego finansowania dla włoskiego sektora bankowego. Problem finansowania włoskich banków nie jest bagatelny gdyż chociażby obecne portfolio UniCredit to prawie bagatela 1 bilion euro (ang. trillion) w różnego rodzaju papierach.

      Więcej o problemach UniCredit:
      UniCredit Trading as Junk With $51 Billion of Bonds Due: Corporate Finance
      Italian Banks May Need $8.2 Billion in Capital

      W nawiązaniu do wykresu dnia polecam:
      DJ: Money market stress mirrors troubles that led to Lehman collapse


      THE eurozone's worsening sovereign debt crisis is fuelling growing stress in the international short-term money markets that banks use to fund their operations, a situation alarmingly reminiscent of the dark days surrounding the collapse of Lehman Brothers three years ago.

      The price European banks pay to swap euros into US dollars jumped overnight to levels last seen in 2008, at the height of the recent global financial crisis. Sharply higher funding costs were also registered in markets for commercial paper, interbank lending, and securities repurchase - all key sources of short-term finance for banks and corporations.

      In light of those concerns, the two-year US swap spread, a key gauge of how market participants feel about the risk of default by their counterparties, widened to levels last seen in May 2010, when the first round of the Greek crisis flared up.

      "If you don't call this a crisis, it's definitely on the brink of one," said David Coard, head of fixed-income sales and trading at The Williams Capital Group. "The thing is that there's all this interconnectedness that people don't have a complete handle on."

      The timing of this dysfunction in money markets is ominous as it precedes the year-end, when funding costs typically rise as banks pare back assets as books are being closed and cash demands rise to meet holiday spending needs.

      This year, the rapidly deteriorating situation in the eurozone, where signs of contagion from the embattled sovereign-debt markets of peripheral countries have lately shown up in those of "core" nations such as France and Austria, encouraged banks to protect their balance sheets at an earlier date than usual. This has had an effect in making liquidity scarcer.

      Adding to a potential squeeze, a tougher regulatory environment is taking shape with banks pushed to set aside more safe assets to withstand financial turmoil. In particular, European banks are thought to be deleveraging, or selling assets, to meet tough new capital requirements set by European regulators.

      The Federal Reserve has also demanded higher collateral from the primary dealer banks with which it conducts mortgage-backed and securities-based repo transactions. All of this raises trading costs for banks and leads them to clamour for cash.

      Worries about the eurozone yesterday, including funding stress for European banks, sparked broad selling from US stocks to many commodities including silver and gold, which ceased being favoured "safe-haven" plays as investors ran for cash. Only US Treasury bonds shined as a refuge from the turmoil, as the benchmark 10-year note's yield dipped below 2 per cent to trade at 1.965 per cent.

      "What's different in the past few days is the increased concerns over funding costs of banks," said Michael Pond, US interest rate strategist at Barclays Capital. "It's all evidence of increased concerns not just about sovereign issues but about that spilling over to the banking system."

      European banks are among the biggest hit as investors fret about their holdings of government bonds in Greece, Ireland, Portugal and other eurozone nations. Their funding pressure is most pronounced in the cost to exchange euros for US dollars - the cost of swapping euros into US dollars has widened to minus 1.305 percentage points, levels last seen in December 2008. The one-year euro-dollar cross-currency basis swap, at minus 0.83, is there for the first time since that time three years ago.

      Funding cost in commercial paper issued by European banks also rose as US money-market funds continued cutting back exposures. Meanwhile, the banks' cost to borrow from their peers via the interbank lending market also inched up. The cost of borrowing US dollars for three months in the London interbank market, as measured by the three-month US dollar libor rate, rose to 0.47944 per cent yesterday, its highest level in nearly four months.

      "The memory of Lehman is still very fresh, so banks are probably hoarding dollars," said Charles St Arnaud, foreign-exchange strategist at Nomura Securities. "If I was an institution that needed dollar funding, I'd be trying to hoard dollars so if the crisis worsens, I wouldn't pay even more punitive prices."

      There has even been some sign that the funding pressure is moving into the US shores.

      In the US, the market for repurchase securities, or repo, banks had to pay a much higher cost to borrow cash with mortgage-backed securities as collateral in forward agreements for the turn of the year compared to their borrowing cost for Treasury-based repos for the same period.

      The repo rate for mortgage-backed securities on a forward basis - meaning the overnight repo rate as agreed for December 30 - traded at 45 basis points, compared with 10bp on Treasurys, said Kenneth Silliman, New York-based head of short-term rates trading at TD Securities.

      Mr Silliman said that once December 30 is reached, the 35bp gap between overnight MBS repo rates and those of Treasurys could be as wide as 50bp or 60bp.

      "Treasury repos remain relatively stable for now but I expect the overnight rate to rise at year end, though the overnight rate for MBS would rise much higher," said Mr Silliman. Potentially the eurozone crisis could cause dislocation in the US repo markets, he said.

      The anxiety is shown in the continued rise in the two-year US swap spread. A main gauge of credit risk, the spread is the differential between two-year swap rate and two-year Treasury yield. It touched 53.75bp yesterday, the highest level since May 2010. It has surged from this year's low of 14.25bp in April.
      • szutnik Jesteś pewien, ze to panika? 20.11.11, 20:47
        Jesteś pewien, że oprocentowanie 0,75%/rok znaczy panika?
        Chyba lekko przesadzasz z interpretacją tego, co dzieje sie na miedzybanku...
        • stoje_i_patrze Re: Jesteś pewien, ze to panika? 20.11.11, 21:35
          Nie przesadzam
          Spójrz na wykresy i porównaj z jesienia 2008 czy poczatkiem 2009 ..


          Jak dla mnie to nadchodzi właśnie moment finału. Panika jest praktycznie blisko szczytu patrzac na ostatnią kulminację kryzysu. Wszystko w rękach polityków jaki finał wybiorą.
          • przycinek.usa nie widze paniki 21.11.11, 09:41
            Nie widze paniki. ja pamietam jak to wygladalo w 2008 - wtedy napisalem ten post:

            forum.gazeta.pl/forum/w,17007,85459177,85537340,Krach_w_tym_tygodniu_.html
            szkoda, ze nie zanotowalem wtedy ile wynosily liczbowo te 1 i 3 miesieczne funding rates - ale dla odmiany zanotuje te obecne: jest kolejno 0.31% i 0.54%. W 2008 bylo DUZO WYZEJ.
            Jesli ktos pamieta - to niech sie wpisze. Nie mowie, ze nie idziemy w tamtym kierunku - mowie tylko, ze jest inaczej. Tym razem politycy nie beda sklonni dopuszczac do wzrostu stop - dlatego zalozylem watek o srebrze. Wydaje mi sie, ze juz wkrotce nastapi kolejna fala interwencji. Jak ich nie bedzie - panstwa straca finansowanie. To jest w ogole strasznie proste - panstwa bez pieniedzy sa jak pijany kierowca czolgu w centrum miasta. Nie ma szans zatrzymac, chyba, ze zastrzelic. Dlatego na sto procent beda drukowac. Jesli ECB bedzie miec zakaz z buby, to Europa sie rozpadnie - wtedy male kraje beda drukowac i dewaluowac. Bankructwo systemu monetarnego jest w tej sytuacji niemozliwe. To jest sytuacja kompletnie bez wyjscia. Jak inwestorzy nie beda kupowac obligacji - to panstwa beda MUSIALY drukowac. Nawet Niemcy. Europa jest projektem politycznym - zatem politycy beda bronic sie do upadlego przed rozpadem - ale nie da sie tego powstrzymac bez drukowania. Mowi sie, ze Niemcy wyjda i tak dalej, ale oni chyba nie wyjda. Wybiora mniejsze zlo i zaczna aprobowac interwencje ECB. Na razie jednak nic sie nie dzieje. Nie ma zatkania systemu, banki powolutku wywalaja obligacje, politycy sie poca - ale pieniadze sa. Tylko nikt nie chce juz kupowac obligacji. To jest zasadnicza roznica pomiedzy 2008 a teraz, bo wtedy pieniedzy nie bylo i drukowanie jeszcze sie nie zaczelo. Interwencje ECB beda rownoznaczne z podatkiem na wszystkich w Europie. Euro od tego zatrzeszczy. Ale taki macie ustroj. To jest po prostu transformacja ustrojowa od kapitalizmu do socjalizmu ze wszystkimi zlymi objawami - tj. inflacja. Socjalizm = ograniczanie konkurencji dekretami. Mowi sie na to koncesja, wymogi zgodnosci, przepisy itp. Ale to sa wszystko zakazy, czyli dekrety.
            Czyli prawo ogranicza konkurencje co powoduje wzrost kosztow i cen - w efekcie spada aktywnosc gospodarcza i spadaja wplywy podatkowe i wzrasta zadluzenie. I panstwa musza drukowac. I jest koniec tego po pewnym czasie - ale nie od razu. W Polsce lat 80tych trwalo to okolo 7 lat zanim wszystko sie rozpadlo.

            W obecnej sytuacji trudno mi sobie wyobrazic pionowy spadek gield tak, jak w 2008.
            Prawde mowiac jestem tutaj sceptyczny. Spodziewalbym sie krachu gieldowego dopiero wtedy, kiedy zacznie sie wzrost inflacji, kiedy Chiny zrewaluuja RMB i wszystko wszedzie zacznie drozec. Wtedy faktycznie mozliwa jest spirala placowa i fala bankructw na gieldzie.
            Mysle, ze szykuja nam sie taki potezny krach gieldowy, ale nie teraz i nie z taka iloscia forsy.
            W ogole wykresy gieldowe wygladaja fatalnie - ale sam wyglad nie gwarantuje zalamania cenowego. Zmienil sie sposob myslenia na rynku - w obliczu morza pieniedzy inwestycje w akcje wydaja sie bardziej bezpieczne jak w obligacje. Dlatego nie powinno byc krachu. Nie teraz. Wydaje mi sie, ze bedzie powolna degrengolada z lataniem brakow i awanturami + "pomoc" monetarna ECB generujaca coraz wieksze dlugi i oczywiscie wieksze ceny w sklepach. Dopoki nie wydarzy sie cos naprawde stresujacego - jak np. upadek jakiegos wiekszego banku, albo panstwa - to nic sie nie bedzie dziac, a akcje beda tak lewitowac.
            Chyba, ze cos upadnie. Ale nie od stop na poziomie 0.3%. Bez przesady.
            • przycinek.usa znalazlem 21.11.11, 09:51
              zaskoczony jestem jak dokladnie to dokumentowalem - znalazlem na forum link, ktory wtedy podalem - www.marketwatch.com/story/overnight-rates-soar-liquidity-crunch-stokes-fears

              tam pisalo, ze LIBOR wzrosl z 2.56875% do 6.875%. Analogicznie w tym samym artykule mowia, ze 3 miesieczny dollar Libor wzrosl wtedy do 4.0525% z 3.8825%. Takie byly stopy w 2008 we wrzesniu w samym oku cyklonu. I wtedy byl krach. Dokladnie tak jak mowilem ze bedzie. Zatem naprawde nie powinno sie zbyt pochopnie zajmowac krotkich pozycji. Mozna sie przejechac.
              • leny20-4-7 uzupelnienie 21.11.11, 14:38
                ICAP New York Funding Rate 1 Month (NYFR1M:IND) - www.bloomberg.com/apps/quote?ticker=NYFR1M:IND wystarczy kliknac na 5Y i jest wykres za interesujacy nas okres.

                ICAP New York Funding Rate 3 Month (NYFR3M:IND) - www.bloomberg.com/apps/quote?ticker=NYFR3M:IND jak wyzej.

                ps. do dzis pamietam tamten Twoj wpis! zrobil wtedy na mnie duze wrazenie. pozdrowienia
            • leny20-4-7 Re: nie widze paniki 21.11.11, 14:55
              przycinku, jesli koszt "czegokolwiek" drozeje w ciagu 3 mies o 100% to trudno jest takie zjawisko nie nazwac panika. a z opisana sytuacja mamy do czynienia na podlikowanych przez Ciebie "aktywach".

              piszesz, ze w porownaniu do wartosci z 2008r - czyli ok 6% - obecne 0,36% to jest mniej niz "nic" ale warto pamietac, ze wtenczas stopa fedu oscylowala zdaje sie ze w pasmie 2.25-3 (www.bankier.pl/inwestowanie/notowania/macro/dane.html?id=59) zatem terazniejszy skok ceny jest niemal porownywalny z owczesnym. czy mamy juz szczyt? Szutnik zdaje sie watpic, Ty rowniez nie widzisz racjonalnych powodow aby "roslo do nieba"...
              • przycinek.usa wyjasniam 21.11.11, 16:32
                czasem mam wrazenie, ze jest bariera w komunikacji - dlatego wyjasniam - ja uwazam, ze bedzie spadek. Jestem pesymista lokalnie. Wydaje mi sie, ze troche spadniemy teraz. Ale nie widze paniki, czyli nie powinno byc walenia w dol tak jak w 2008. Chodzi o to, ze bankom centralnym zalezy na tym, aby spadkow nie bylo i rownoczesnie nie maja pieniedzy rzady. To swietna kombinacja do drukowania. W tej sytuacji jest owszem nerwowo - ale jak widzimy zbankrutowala dopiero jedna spolka - MF Global i to dopiero wtedy jak Grecja spadla o polowe.
                • leny20-4-7 Re: wyjasniam 21.11.11, 18:33
                  fajnie, ze doprecyzowales bo w rozemocjonowanym srodowisku latwo excel wziac za sell, a good bye za buy w mysl starego dowcipu gieldowego.

                  co do drukowania, to w watku dotyczacym srebra razem z hej-em przekonaliscie chyba najwiekszego niedowiarka czyli mnie. to "najprostrze" rozwiaznie stad tez duza szansa, ze zostanie zaimplemoentowane.

                  co do MF GLobal to chyba niedowazasz powagi sytuacji mimo wszystko. Dexia wzieta pod skrzydla rzadow zaraz zanim "problemy" narosly, UniCredito chodzacy po prosbie bo ma 51mld obligow do rolowania, a przy obecnym 10% bedzie bankrutem, jakies pomniejsze banki i kasy z Hiszpanii to nawet nie wspominam, ale wystrczy spojrzec tu www.moneymorning.com.au/images/mm20111004a_lge.jpg aby zoabczyc kto jest w poblizu UC i Intesy i jak latwo moze sie to wszystko przewalic.

                  do tego dochodza Wegry - www.bloomberg.com/apps/quote?ticker=GHGB10:IND - gdzie przez moment byla, chyba, gra na odsuniecie p.Orbana ale byc moze co niektorzy poszli po rozum do glowy i przypomnieli sobie, ze jak Wegry padna to austriackie banki czeka "czkawka".

                  jedyny pozytyw to jest wlasnie to oczekiwanie, ze rzady i banki centralne odrobily lekcje z 2008r i do KRACHU nie dojdzie. tutaj polecam wykres nr 2 i nr 3 z tego linku www.zerohedge.com/sites/default/files/images/user5/imageroot/2011/10/CS%201.jpg
                  ale opiera sie to tylko na spekulacji, ze bedzie druk albo nowe rozdanie. czy to uprawnione rozumowanie? zoabczymy. Szutnik jakis miesiac, dwa temu pisal, ze jak bedzie katastrofa w Europie to paradoksalnie Euro powinno drozec...
                  • leny20-4-7 dorzuce njusa z wiednia 22.11.11, 12:06
                    Austrian bank supervisors have instructed
                    the country’s banks to limit future lending
                    in their east European subsidiaries, a
                    further sign of the potential knock-on
                    effects of the eurozone crisis for economies
                    around the world.

                    The Austrian central bank said in a statement that Erste Group, Raiffeisen Bank
                    International and Bank Austria, owned by UniCredit of Italy, would be prevented
                    from loaning significantly more in CEE countries than what they raise in local
                    deposits. Subsidiaries that are “particularly exposed” must ensure the ratio of new
                    loans to local refinancing is not more than 110 per cent.
                    The three banks’ CEE exposure exceeds Austrian GDP, raising concerns that the
                    government would be unable to bail them out if their loan portfolios turned sour.
                    The announcement came just as the spreads of Austrian bond yields over German
                    Bunds rose to record highs and was also designed to calm market jitters, a central
                    bank official said.
                    • przycinek.usa no prosze, a unia mialabyc taka egalitarna 24.11.11, 04:20
                      No prosze, sprzedali banki obcym i teraz znowu beda jaja z kredytami. To jest jednak bardzo pouczajace - bo przyznam sie bez bicia, ze sam 20 lat temu myslalem, ze "prywatyzacja" bankow to nie byl zly pomysl. Kto by pomyslal jak sie czlowiekowi poglady "ewoluuja" he he he. Teraz po tych 20 latach od upadku komunizmu - zakazalbym w ogole prywatyzacji, Sachsa wsadzilbym do wiezienia a pana L.B. deportowalbym. Zero tolerancji dla takich egalitarystow za cudze pieniadze. Zreszta lista osob odpowiadajacych w Polsce za takie historyczne zjawiska jak wysokie stopy procentowe - powinna w calosci zostac przekazana do prokuratury. No, ale to juz pewnie sie przedawnilo. -(

                      Niestety zbawcow cudzej wlasnosci jest na kopy - potem okazuje sie, ze calym panstwom znikaja rezerwy walutowe i zloto - a przy okazji ulegaja znieszczeniu wielkie polacie infrastruktury dzieki czemu bedziemy mogli inwestowac w spolki zajmujace sie odbudowa.
            • stoje_i_patrze zdejmij klapki 22.11.11, 23:59
              zdejmij klapki to zobaczysz panike.

              porownywanie 2008 z 2011 nie do konca ma sens, a szczegolnie na zaklamanym liborze, gdzie nawet zmieniano zasady jego tworzenia w 2011.

              jesli nie widzisz tego w europejskim rynku pienieznym to masz klapki na oczach.
              jesli nie widzisz odciecia od rynku gigantycznych gospodarek jak wlochy hiszpania, mozliwe bankructwa niemieckich bankow, upadek wegier, a mozliwy austrii i wiele wiele innych rzeczy to masz klapki albo kiepsko szukasz.

              w tym wszystkim najsmieszniejsze jest to ze fed i masa innych bankow podjela dzialania jak pokrachowe, w tym rekordowo niskie stopy, skupy papierów, lewe stress testy i masa innych w tym otwarte linie swapowe i przy takich dzialaniach i wiedzy ze bedzie qe3, że beda drukowac rynek spada.

              panika z 2008 byla zupelnie inna, to jak mylenie piwa z winem, jasne to alkohol ale to dwie rozne sprawy. w czasie jesieni 2008 nikt nie wiedzial co to LSAP, QE, nikt nie myslal o zerowych stopach, liniach swapowych i setkach innych rzeczy.

              krotko poziom poziomowi nie rowny. założ okulary.
              • sevenseas Re: zdejmij klapki 23.11.11, 10:20
                Dodam od siebie kilka spostrzezen. 101
                1. nominalny wzrost gospodarczy w EU jest nizszy niz nominalne stopy procentowe, odwrotnie niz w USA. To glowny problem EU. Problem DLUGU to NIE jest problem w USA.
                2. Bilans w handlu MUSI sie zbalansowac. Wiec problem USA i Chin to problem deficytowa EU i surplusowa EU. Tutaj problem maja Niemcy i Chiny.
                3. USA zrobila QE i zasponsorowala sobie, miedzy innymi, "DARMOWY" deficyt budzetowy.
                4. Sektor bankowy w EU juz wkrotce bedzie mial klopoty z plynnoscia, wzrost braku zaufania na rynku medzybankowym.
                5. Kryzys w EU to kryzys nie tylko zadluzenia, ale przedewszystkim kryzys WALUTOWY, na ktorym korzystali dotad Niemcy.
                6. Jesli rynki zobacza ze EBC zacznie drukowac, zrobi QE, to moze skonczc sie to INFLACJA systemowa w EU, cos co nie stalo sie w USA.
                • stoje_i_patrze Re: zdejmij klapki 23.11.11, 11:28
                  Dla mnie jest jedna oznaka, ważna paniki - oficjalne rozmowy o upadku euro, proszeniu ECB by drukował.

                  Co innego kiedy ktoś, blogger, pisze o zamachu w Smoleńsku a co innego gdyby powiedział o tym Premier i Prezydent RP.

                  Co innego kiedy ktoś mówi o rozpadzie EMU a co innego kiedy wszyscy nagle o tym dyskutują w tym poważne banki robią np. prawne analizy:
                  stojeipatrze.blogspot.com/2011/11/nomura-prawne-aspekty-ewentualnego.html
                  a globalne banki liczą bilans zysków i strat i sugerują jak się zachować w danym scenariuszu.

                  To co mamy to jest panika. Panikę da się jeszcze opanować.

                  To nie jest jeszcze armagedon, to tak dla jasności. Kolejną ewentualną fazą dla paniki jest Armagedon, tylko że wtedy jest już za późno.
                  • leny20-4-7 global manufacturing PMIs 23.11.11, 13:33
                    rzut oka na tzw. wykres dnia: www.thetrader.se/wp-content/uploads/2011/11/pmi23nov1.jpg aby miec swiadomosc jaki jest obecnie trend w swiatowej gospodarce.

                    dzieki niemu widac wyraznie, ze to co sie dzieje na rynkach to jeszcze nie PANIKA, a co najwyzej "panika" aby znad tej przepasci jakos "sie wywinac". to takze wyprzedzajace ruchy tych, ktorzy pamietaja KRACH aka armagedon z 2008-2009r. nadal jest wielu, ktorzy chociaz w srednim terminie wierza ze sie uda, nadal sa zlecenia - fakt, ze coraz nizej - ale popyt jest. nawet podaz nie jest tak zdeterinowana aby "wywalac" metodycznie i non stop po kazdej cenie. popyt na usd staly (zobaczymy jaki dzis bedzie w ECB) ale umiarkowany.

                    "prosze sie rozejsc nie ma na co patrzec"...chociaz mysle, ze w krotkim terminie moze byc jeszcze troche taniej wiec blisko mi do przycinka.

                    ps. Panowie mniej emocji, bardzo proszę.

                    • bagracz Re: global manufacturing PMIs 23.11.11, 16:06

                      Panika, to tylko reakcja na zagrożenie. Może ciekawszy jest brak paniki?
                      Gotowana żaba nie wpada w panikę. Co jako żywo przypomina mi dość dokładnie obecną sytuację. Ciekawe czy ktoś jeszcze kontroluje temperaturę?
                      • kolo1974 Re: global manufacturing PMIs 23.11.11, 16:10
                        wszystko pod kontrola DOLAR IS KING smile-zgodnie z planem
                        www.youtube.com/watch?v=z-2mO3KTVHg&feature=related
                        • bagracz Re: global manufacturing PMIs 23.11.11, 17:51
                          Faktycznie, wygląda na celowe i skuteczne działanie. Ale chyba tylko dlatego, że prawie wszystkie rynki, banki, państwa i rządy zachowują się irracjonalnie z punktu widzenia zdrowego rozsądku. Widać warunki już takie, że zdrowy rozsądek nie działa. Suma głupoty więc rośnie. Aż osiągnie masę krytyczną.
                        • leny20-4-7 Czy rynek nie przesadza z pesymizmem? 23.11.11, 18:48
                          moglbym napisac tak jak rasowy analityk cos ala "Kiepski sentyment panujący od rana na światowych rynkach sprzyjał przecenie bardziej ryzykownych aktywów." za stooq.pl/n/?f=540360 bo calkiem zmyslnei jest to tam opisane...ale nie chodzi o skutek ale o przycyzne.

                          jedna z nich widac na podlikowanym kilka postow wyzej wykresie PMIs! jak widac wskazania sa na poziomach z korekty 2010r albo ponizej, a indexy gieldowe w wiekszosci powzyej! cos bedzie "musialo" wyrownac...albo realna gospodarka nagle dostanie jakies "remedium" - przycinek nazywa to "drukowaniem" - albo gieldy zjada jeszcze "troche" w dol.

                          w tej chwili ton nadaje strach i niepewnosc co sie stanie. czesc inwestorow sie "zabezpiecza" a czesc, jak Szutnik, gra va banque!
                          • bagracz Re: Czy rynek nie przesadza z pesymizmem? 23.11.11, 19:51

                            Wydaje mi się, że obecnie należy uwzględnić obecną sytuację. Jak widać z wykresu np. na przykładzie Grecji, PMI dość silnie zależy od sytuacji na bondach. A to obecnie wygląda dużo gorzej. Obecnie, chyba nadchodzi czas znaczących decyzji. Czy np. Niemcy zgodzą się na dodruk, czy raczej wyjdą, w ten czy inny sposób, z obecnej strefy euro. Najwyraźniej sytuacja (ktoś) dąży do takich rozstrzygnięć. Wymiana dwóch rządów w dwóch krajach strefy euro, w krótkim czasie, i dziwne ruchy w innych to może być przypadek. Ale na to jakoś nie wygląda. To zaś może zupełnie zmienić optykę i sytuację.
                            Może faktycznie potem ktoś zaproponuje jakieś cudowne remedium. Ale z pewnością będzie ono gorsze od choroby.
                            • kapitan.hameryka Re: Czy rynek nie przesadza z pesymizmem? 23.11.11, 20:27
                              Hej,

                              możecie napisać kompletnemu laikowi czym ta cała sytuacja (kryzys) się skończy?
                              Jakieś możliwe warianty?

                              I co to oznacza dla przeciętnego zjadacza chleba w Polsce?
                              Pozdrawiam smile
                              • bagracz Re: Czy rynek nie przesadza z pesymizmem? 23.11.11, 21:37

                                Cholera wie jak to się skończy. Za mało danych, za dużo zmiennych.
                                Tutaj Przycinek ma rację. Nie wpadajmy w panikę.
                                Dla przeciętniaka, jak my, nie ma specjalnego znaczenia, kto nas będzie doił, tylko w jaki sposób. Można sobie wyobrazić gorsze scenariusze od obecnej sytuacji, ale trzeba się już lekko wysilić. Jest zatem spora nadzieja, na przynajmniej krótki okres, czegoś lepszego.
                                Trzeba się tylko chyba trochę zabezpieczyć. Jak? Nie chcę radzić, bo pełno tego na forach, a jeszcze ktoś weźmie mnie na poważnie i straci. I po co mi to?
                              • llukiz Re: Czy rynek nie przesadza z pesymizmem? 23.11.11, 22:22
                                > możecie napisać kompletnemu laikowi czym ta cała sytuacja (kryzys) się skończy?
                                > Jakieś możliwe warianty?

                                Odpiszę ci jako laik, ale nie kompletny laik. Jeśli chodzi o Polskę, to może to się skończyć, że wszystko będzie jak było, tyle że ceny wszystkiego będą 2-3 razy wyższe. Płace i emerytury na obecnym poziomie.
                                Może też być ze zostanie zatrzymana rewaloryzacja rent i emerytur, a ceny będą powoli rosnąć (5%). Płace będą rosnąć podobnie (5%), z tym że bezrobocie również będzie rosło (do 20%? to oficjalne).
                                A i może tak być, że niedługo wszystko się zawali... A wtedy nikt nie wie co będzie. Szukaj w historii przykładów co działo... Jedno jest pewne, że złoto czy srebro zawsze zachowywały jakąś tam wartość.
                                • przycinek.usa tak, ale mechanizm 24.11.11, 04:57
                                  Kryzys zakonczy radosne rozpiepszanie pieniedzy na zachodzie i bedzie koniec latwego finansowania deficytow i wzrosnie rentownosc obligacji w Polsce. Rownoczesnie jednak beda dalej dzialac mechanizmy splaty tych cholernych walutowych kredytow hipotecznych - co bedzie wywierac presje na zlotowke. Niestety zlotowka chyba bedzie od tego troszke tracic, przynajmiej w srednim terminie. Bedzie ciezko. Jednak jesli tylko w Polsce banki nie narobia jakis wielkich glupot - to w dlugim terminie powinno byc OK.

                                  Trzeba tez wspomniec o mozliwym odwrotnym scenariuszu - a mianowicie - najwiekszym zagrozeniem jest totalne drukowania i krach dolara - bo to postawi Polske w uprzywilejowanej pozycji i moze znowu odwrocic tendencje przeplywow finansowych. Mysle, ze tego nie da sie obecnie zupelnie przewidziec. Rynek wpadl w wielka oscylacje - raz sie kurczy a raz pompuje kredyt - teraz na przyklad widze, ze rynek sie kurczy - wszystkie agregaty w USA spadaja - to jest klopot - bo przeciez kilka miesiecy temy caly czas rosly.
                                  Jak BC nie przerwa tego kolejnego skurczu dodrukiem - to bedzie faktycznie wielka jazda - ale jesli dodrukuja, to bedzie jazda w druga strone. Kurs zlotowki jest od tego calkowicie uzalezniony i z tego powodu inflacja w Polsce zalezy od tego co zrobia na zachodzie.

                                  I dodatkowo jest to nieintuicyjne - bo jesli beda drukowac - to bedzie naplyw srodkow do Polski - zlotowka sie umocni - inflacja spadnie - Rostowski sie ucieszy, bo rzad tuska bedzie sie mogl dalej zadluzac. Jesli natomiast nie beda drukowac - to skurcz przyspieszy - spadnie plynnosc = wzrosnie rentownosc obligacji - spakulanci zaczna z Polski wychodzic i zlotowka spadnie i zacznie sie poglebianie zjawisk inflacyjnych w Polsce.

                                  Tak czy inaczej jest to sytuacja dosyc ze tak powiem *ujowa.
                                • bagracz Re: Czy rynek nie przesadza z pesymizmem? 24.11.11, 06:49
                                  llukiz napisał:


                                  > Szukaj w historii przykładów co działo... Jedno jest pewne, że złoto czy
                                  > srebro zawsze zachowywały jakąś tam wartość.

                                  Pełna zgoda. Z tym, że trzeba jeszcze dać ostrzeżenie, że złoto i srebro może zostać zdelegalizowane lub wolny obrót nim obłożony jakimiś drakońskimi podatkami.
                                  Przy kryminalnych rządach, którym brakuje kasy, wszystko jest możliwe
                                  • llukiz Re: Czy rynek nie przesadza z pesymizmem? 24.11.11, 11:00
                                    > Pełna zgoda. Z tym, że trzeba jeszcze dać ostrzeżenie, że złoto i srebro może z
                                    > ostać zdelegalizowane lub wolny obrót nim obłożony jakimiś drakońskimi podatkam

                                    Takie myślenie to sprowadza wszystko do absurdu, bo równie dobrze to mogą przyjść i cie zastrzelić. Złoto se mogą delegalizować, a i tak wcześniej czy później chętnych na jego zakup nie będzie brakować. Złoto to nie zabezpieczenie na wypadek głodu, tylko gwarancja na dostatek gdy już złe czasy miną.
                            • przycinek.usa Re: Czy rynek nie przesadza z pesymizmem? 24.11.11, 04:44
                              "Wymiana dwóch rządów w dwóch krajach strefy euro, w krótkim czasie, i dziwne ruchy w innych to może być przypadek. Ale na to jakoś nie wygląda. To zaś może zupełnie zmienić optykę i sytuację."

                              Akurat przypadek. To jest rezim i wojna o wladze i zaden Rostowski tego nie zmieni. Co najwyzej beda sie z niego w Europie ludzie smiac i tyle. Dla mnie jest sprawa niebywala, ze sa osoby w erze internetu i wolnosci dostepu do informacji - osoby, ktore nie wiedza, ze wlasnie doszlo w Grecji do przewrotu - przygotowanego poprzedzajaca wymiana znacznej czesci dowodcow w armii. Grecja zostala anektowana - a Wlochom pozostaly ostatnie asy w wachlarzu swojej suwerennosci - a tymi asami sa paradoksalnie wloskie dlugi...

                      • przycinek.usa Re: global manufacturing PMIs 24.11.11, 04:37
                        > Panika, to tylko reakcja na zagrożenie. Może ciekawszy jest brak paniki?
                        > Gotowana żaba nie wpada w panikę. Co jako żywo przypomina mi dość dokładnie obe
                        > cną sytuację. Ciekawe czy ktoś jeszcze kontroluje temperaturę?


                        TAK JEST. Gotowana zaba.
                        Mysle o tym caly czas. Ten rynek chce spasc, troszke spada, ale szlag czlowieka moze trafic.
                        W 2008 jak lecialo, to kasa nabijala cyferki tak szybko, ze czlowiek nie nadazal z liczeniem zer miedzy przecinkami - teraz jak otworzysz krotka, to jak spadnie 0.6% nastepnego dnia - to juz sukces.

                        Ten rynek powinien wreszcie porzadnie spasc - powinno byc takie solidne lupniecie, ktore daloby tym wszystkim debilom w rzadzie pretekst do kolejnego ratowania i cen zlota po $3000.
                        To byloby idealnie. Dopoki ten rynek porzadnie nie piepsznie - to sie tak bedziemy kiwac pomiedzy jednymi newsami z Niemiec a kolejnymi newsami z Niemiec. To Merkelowa gotuje te żaby. Im dluzej to trwa - tym bardziej ten rynek spada. Kochana Merkelowa. -)
                        Niech zyje 100 lat. -)
                    • stoje_i_patrze WD 23.11.11, 20:56
                      wykres dnia:
                      www.zerohedge.com/sites/default/files/images/user3303/imageroot/2011/10/20111123_CDSLT.png

                      brak paniki?
                      • przycinek.usa to przez stress test 24.11.11, 04:31
                        Ten rozjazd spreadow jest przez zalecenia wynikajace ze stress testu.

                        Po prostu wszyscy widza co sie dzieje na Wall Street - OWS szaleje i jest jasne, ze kolejny spadek plynnosci bankow zakonczy sie calkowitym przejeciem bankow i utrata pieniedzy przez posiadaczy bondow. To nie jest zadna panika, tylko logiczna konsekwencja trwajacego impasu - kiedy FED mowi, ze nie bedzie drukowal a banki zaczynaja sprzedawac bondy.
                        Ten stan nie wynika z braku pieniedzy - tylko awersji do ryzyka i pozyczaniu debilom.

                        Prawda jest, ze powinien byc spadek - oraz prawda jest, ze banki sa bankrutami - ale jest rowniez prawda, ze na rynku sa setki miliardow dolarow w gotowce i ta gotowka nie ma ochoty na glupoty.

                        I dlatego rynek wymusza wlasnie na politykach podwyzke stop procentowych.
                        I sa dwie mozliwosci - albo politycy i FED pokaza rynkowi wala i bedzie drukowanie - albo FED pokaze politykom wala i bez drukowania beda musieli wiecej placic za pozyczki. Prawda?

                        Na rynku jest natomiast stala grupa kibicow - takich jak my - i bez wzgledu na to kto komu pokaze wala - to my i tak wyjdziemy na tym na swoje. Jak zaczna drukowac, to nasze ciezarowki pelne srebra zamienimy na emeryture. Jak nie beda drukowac, to nasze krotkie pozycje dadza nam zarobic na emeryture. Jak na to nie popatrzec - bedzie OK.
                        • lastboyscout Re: to przez stress test 24.11.11, 04:39

                          >>>bedzie OK<<<

                          moze z wyjatkiem nieruchomosci w Polsce (w dodatku o wartosci nominowanej w zlotowkach) ...
                          • przycinek.usa prawda 24.11.11, 05:01
                            no nie wiem, mam nadzieje, ze bedzie OK, ale oni cos bredza o jakims nowym podatku na wyglad i podobienstwo podatku katastralnego - jak to wprowadza, to bede musial pojechac do Polski na kilka miesiecy pozbyc sie nieruchomosci. Jak to wejdzie - to bedzie katastrofa cenowa.
                            Nic tylko wypiepszyc i zapomniec.
                        • bagracz Re: to przez stress test 24.11.11, 06:45
                          > I dlatego rynek wymusza wlasnie na politykach podwyzke stop procentowych.
                          > I sa dwie mozliwosci - albo politycy i FED pokaza rynkowi wala i bedzie drukowa
                          > nie - albo FED pokaze politykom wala i bez drukowania beda musieli wiecej placi
                          > c za pozyczki. Prawda?

                          A czy te alternatywy nie sprowadzają się do tego samego w końcowym efekcie?
                          Czyli zepsucia pieniądza?
                          Bardzo wątpię by obecnie były możliwe spłaty długów i to przy rosnących stopach.
                          Na jak długo starczy kasy od spanikowanych uciekinierów w UST?
                          • przycinek.usa Re: to przez stress test 25.11.11, 19:45
                            oczywiscie
              • przycinek.usa juz zdejmuje 24.11.11, 03:55
                moja wina, klapki zdejmuje i porownuje:
                2008 - baza monetarna USA niecale 900 miliardow dolarow.
                2011 - baza monetarna USA prawie 2700 miliardow.
                Kapitalizacja gieldy TAKA SAMA, moze nawet troche mniejsza.

                Odpowiedz mi na pytanie - jaka jest potencjalnie mozliwosc spadku gieldy 2011 w porownaniu do roku 2008? Jaki zasieg?

                Wprawdzie sa spolki strasznie drogie - jest ich nawet sporo - ale sa tez spolki strasznie tanie - bo zastanawialem sie dzisiaj nad taka jedna spolka z P/E ponizej 3, z siedziba w Pekinie, gdzie maja prawie 80% kapitalizacji w gotowce i zero dlugow i mysle sobie co to za rynek, ze z jednej strony oceanu jest kryzys i spolki maja P/E 60 - a po drugiej stronie oceanu nie ma kryzysu, ale spolki maja P/E 3. Zadziwiajace.

                Powrocimy do tej paniki, ktorej nie ma, bo jakby byla, to zloto byloby na poziomie sprzed kilku lat, a banki centralne siedzialyby na obligacjach i nie straszyly USA zatrzymaniem subwencji rynku dlugu.

                Panstwa europejskie sa po kolei odcinane od pieniedzy - co jest zjawiskiem pozadanym - w wyniku czego minimalnie wzrastaja stopy procentowe - ale wzrasta tez ryzyko inwestycyjne. Przy okazji wszyscy zadaja sobie pytanie - kiedy ten cholerny ECB zacznie drukowanie.

                W tym sensie niezwykle interesujacy artykul ukazal sie tutaj:
                ftalphaville.ft.com/blog/2011/11/23/759801/the-bund-that-broke-the-bundesbank/
                gdzie autor sugeruje niezwykle bliska wspolprace ECB z Bundesbankiem, w celu obnizenia stopy procentowej bundow. Autor stara sie uzasadnic, ze dzialanie ECB jest nieskuteczne i ECB opiera sie o bundesbank w celu utrzymania niskiej rentownosci dlugu niemieckiego.
                Zatem dzisiejsza aukcja bundow o ktorych pisza juz gazety na calym swiecie moze byc takim kanarkiem w kopalni ciemnoty europejskiej - ze juz juz koncza sie pieniadze na rozpiepszanie.
                Powtorze jeszcze raz to co mowilem wielokrotnie - panstwa sa organizacjami przestepczymi, ktore zawsze i wszedzie psuja pieniadze - kiedy ich potrzebuja. To jest nieuniknione. Merkelowa moze sie opierac, ale to spowoduje tylko dwa mozliwe wyjscia z sytuacji - albo skapituluja i zadrukuja, albo wyjda z Euro i ktos inny skapituluje i nadrukuje.

                Czy to jednak spowoduje panike? Nie sadze.
                Rynek funkcjonuje w oparciu o wyplacalnosc chwilowa bankow - ktorym nie przeszkadza 30krotny lewar i perspektywa bankructwa. Nikt sie tym nie przejmuje. A na pewno nie przejmuja sie tym firmy, ktorych bilanse nie zawieraja dlugow. Takich firm jest pelno.
                To jest w zasadzie zaskakujace - poniewaz przez te 3 lata kryzysu dobre firmy posplacaly dlugi i wyszly na proste - i nawet znaczny wzrost stop procentowych nic im nie zagrozi.
                To jest dosyc dobra informacja dla rynku, poniewaz wyglada na to - ze wzrost stop procentowych do powiedzmy 8% zagraza przede wszystkim panstwom a potem dopiero bankom.

                I firm z pieniedzmi jest STRASZNIE DUZO. To jest problem techniczny dla wielu - poniewaz musza trzymac forse na specjalnych kontach w bankach centralnych. -)

                U nas jest nawet spora grupa osob zakladajaca konta treasury direct - tylko po to - aby nie narazac sie na takie ryzyko - jakie spotkalo klientow MF Global.

                No dobra, ale ty mi mowisz o tym, ze wpadasz w panike - a ja patrze na notowania i jestem niezadowolony, poniewaz rynek nie chce szybko spadac. Mnie to denerwuje, bo mam potwierane mnostwo krotkich pozycji i czekam na ten paniczny czarny poniedzialek, albo wtorek - a tu nijak nie nastepuje - wrecz przeciwnie - codziennie czytam w gazetach opinie, ze wszystkie fundusze sprzedaja, maja mase forsy, nikt nic nie kupuje - a ktos caly czasu kupuje i sprzedajcy juz sie chyba zaraz skoncza.

                W sumie najbardziej martwi mnie ten idealny uklad swieczek - jest tak cudownie idealny do spadku, ze zaczynam nabierac podejrzen. Zeby sie nie okazalo, ze jutro Merkelowa wyjdzie i powie w TV - ze kryzys wlasnie sie skonczyl bo ECB teraz bedzie kupowal wszystko jak leci, bundy, bondy, CDSy, zywnosc dla politykow i bron dla rewolucjonistow syryjskich oraz oczywiscie wsparcie techniczne Radka Sikorskiego. W takiej sytuacji te moje krotkie pozycje stana sie momentalnie nierentowne. Licze na te panike - ale jej nie widze.
                • kolo1974 Re: juz zdejmuje 24.11.11, 10:00
                  ale pazera jestessmile przycinku to jest kryzys a chcesz byc beneficjentem w sumie to zrozumiale cierpliwosc wskazana ok?
                • sevenseas Re: juz zdejmuje 24.11.11, 10:26
                  "Powrocimy do tej paniki, ktorej nie ma, bo jakby byla, to zloto byloby na poziomie sprzed kilku lat, a banki centralne siedzialyby na obligacjach i nie straszyly USA zatrzymaniem subwencji rynku dlugu."

                  Przycinek, kto straszy USA ? Ja nie slyszalem. Banki centralne nadal siedza na obligacjach, teraz powinien juz zaczac sie odwrot, bedzie kurczyl sie deficyt handlowy.


                  Napisales tez ze polska bedzie ok. No to ja sie nie zgodze. Przeplywy z eu to jest 50% naszego PKB, nie liczac mozliwych klopotow w niemczech i problemow naszego eksportu.

                  Problem z EU jest taki ze kryzys przeszedl z krajow peryferyjanych na kraje srodkowe i powoli przechodzi na niemcy, jak bylo widac po wczorajszej aukcji.

                  "To jest dosyc dobra informacja dla rynku, poniewaz wyglada na to - ze wzrost st
                  > op procentowych do powiedzmy 8% zagraza przede wszystkim panstwom a potem dopie
                  > ro bankom. "

                  Przycinek zastanow sie ile obligow tych krajow trzymaja te banki, i z jakiej strony sa te obligi na BALANCE Shitach.

                  Ja Ci tutaj mowie ze czeka nas deflacja, deflacja, deflacja, nawet w chinach (zonk) deflacja.
                  • lastboyscout Merkel zadrukuje deflacje 24.11.11, 17:35

                    >>>a Ci tutaj mowie ze czeka nas deflacja, deflacja, deflacja, nawet w chinach (zonk) deflacja<<<

                    Wydaje sie, ze ta kwestia wlasnie rozstrzyga sie w Berlinie (im pozniej tym gorzej).

                    Mowiac deflacja mowisz logicznie: nie ma pracy/jest towar = nie ma pieniedzy/jest towar = jest deflacja/kto ma pieniadze dyktuje niskie ceny.

                    Ja mysle inaczej: sa dlugi = ktos musi je splacic ale nikt nie chce = splaci je inflacja uczciwy ale glupi czy chce czy nie chce = rewolucja bolszewicka = ?

                    Pamietaj tez , ze mowimy o spolecznstwach socjalistycznych.
                    Wroooooc! Znaczy sie liberalnych wink

                    A historia najlepiej uczy czym sie konczyl liberalizm, chocby w Niemczech.
                    • lastboyscout Merkel zadrukuje deflacje: cytat 24.11.11, 22:01

                      ..."Wśród dyskutowanych obecnie rozwiązań kryzysu zadłużenia są propozycje wyemitowania euroobligacji lub masowego skupowania przez EBC obligacji zagrożonych państw, takich jak Włochy czy Hiszpania. Do tej pory Merkel mimo nacisków innych państw europejskich stanowczo odrzucała oba te pomysły.

                      Jednak niemiecka prasa w czwartek donosi, że choć Berlin oficjalnie podtrzymuje swój sprzeciw wobec euroobligacji, za kulisami prowadzone są już dyskusje,
                      POD JAKIMI WARUNKAMI NIEMCY MOGA POJSC NA USTEPSTWA W TEJ SPRAWIE"...
                      • sevenseas Re: Merkel zadrukuje deflacje: cytat 25.11.11, 02:08
                        Najpierw pelna utrata suwerennosci innych krajow i pelna wladza Niemiec, zmiany w traktacie itd. Potem eurobondy, unia fiskalna i druk EBC. EFSF bedzie skupowal akcje bankow EU dajac im kapital, a inni kupia dlugi EFSF (stad beda pieniedze). Ale to dopiero PO zmianie wladzy w Niemczech. Wiec najpierw DEFLACJA.
                        • lastboyscout Re: Merkel zadrukuje deflacje: cytat 25.11.11, 02:29

                          Zgodzilbym sie co do kolejnosci rzeczy ale pieniadze sa potrzebne JUZ.
                          Naprawde sadzisz, ze cale spoleczenstwa w pokorze beda na to czekac a w miedzyczasie godzic sie na ciecia przywilejow , podwyzki podatkow, realne podwyzki cen dla tych bez pieniedzy?
                          Coz zobaczymy.
                          Pozdrawiam!

                          P.S. Sprobuje otworzyc osobny watek zwiazany z zupelnie nowa, wlasnie kreowana rzeczywistoscia funkcjonowania w tym zamecie.
                          • szczurek.polny Gratulacje 27.11.11, 17:18
                            Gratulacje dla waszego Naczelnego Dowództwa (choć niby nie powinienem, bo ja się znalazłem po stronie przegrywających).
                            Jak łatwo ludzie zapominają, że to jest wojna.
                            Niedużo już brakuje. Bruksela, Wiedeń, Paryż... Aż do Berlina. Dobić gada.
                            Nie spieprzcie tego sierżancie!
                          • sevenseas Zmiany w traktacie na szybko. 30.11.11, 01:00
                            Mam cos dla Ciebie Lbs.


                            www.businessweek.com/news/2011-11-28/merkel-spurns-bazooka-in-favor-of-fast-track-treaty-change.html
                            www.independent.ie/business/european/debt-crisis-sarkozy-and-merkel-ready-to-make-euro-treaty-changes-2945743.html

                            " Naprawde sadzisz, ze cale spoleczenstwa w pokorze beda na to czekac a w miedzyczasie godzic sie na ciecia przywilejow , podwyzki podatkow, realne podwyzki cen dla tych bez pieniedzy?"

                            Tak. Beda strajkowac, beda zadymy, ale nadal beda pracowac, bo musza jesc. No chyba ze wierzymy w "rzady ludow" wink

                            Pozdro.

                            ps. nowy watek to dobry pomysl.
                            • lastboyscout Re: Zmiany w traktacie na szybko. 30.11.11, 01:45


                              Racja, jestem niekonsekwetny.

                              Jednoczesnie glosze, ze:

                              - rzady (jednostronnie) zmienia kazdy traktat, kontrakt ze spoleczenstwami aby dluzej byc przy korycie
                              - spoleczenstwa w swojej glupocie zaakceptuja kazda zmiane, chocby mialaby byc najbardziej dorazna
                              - nadchodzi granica wytrzymalosci spoleczenstw w sensie obciazen podatkowych i ciec socjalnych

                              Ale wlasnie takie zamieszanie mam w glowie wink

                              Wykrystalizowalo mi sie w zwiazku z tym cos w glowie ale obawiam sie, ze to jest zbyt abstrakcyjna teza na to powazne forum i zostane tu bezlitosnie rozjechany podkladajac sie taka prowokacja do dyskusji wink
                  • przycinek.usa Re: juz zdejmuje 25.11.11, 23:34
                    sevenseas napisał:

                    > Ja Ci tutaj mowie ze czeka nas deflacja, deflacja, deflacja, nawet w chinach (z
                    > onk) deflacja.

                    To swietnie - jestes na etapie mojego watku o kursie dolara sprzed 5 lat. -)
                    Ja sie jednak pytam - dlaczego wobec tego zloto jest takie drogie?
                    Albo inaczej - czy to cholerne zloto jest drogie, czy tez moze jest strasznie tanie?

                    No dobra, ale ja nie chce zabrzmiec jak czepiajacy sie madrala - bo w gruncie rzeczy rynek o tym wszystkim nie decyduje - tylko banda przestepcow w porozumieniu z politykami - wiec jak Merkelowej przyjdzie do glowy deflacja - to moze faktycznie bedzie i spadek gieldy.
                    Ale ja mam wielkie watpliwosci - mnie sie nie podoba to, ze nie ma wielkich spadkow na gieldzie - nie ma pikowania, jest natomiast - jak ktos slusznie stwierdzil "gotowanie zaby".

                    Gdyby miala byc deflacja - to gieldy powinny te deflacje odnotowac za pomoca wielkiego spadku notowan. Jesli ta deflacja mialaby sie przedluzyc, to wtedy zloto powinno dostac porzadnie w leb i wtedy wyjdzie Szutnik i powie, ze wlasnie wypelnila sie jego przepowiednia korekty na zlocie. -)

                    Ale ja tego wszystkiego nie widze. To sie nie dzieje.

                    Teoretycznie najlepszym tradem powinien byc short gieldy i dluga na zlocie - ale ten trade tez nie chce dzialac. Rynek zachowuje sie tak, jakby mialo byc kolejne ozywienie w gospodarce (zyski w gore, spolki w gore) a stopy minimalnie w gore - metale szlachetne powolutku w bok bez emocji. Ten scenariusz jest oczywiscie zaprzeczony przez rosnaca rentownosci obligacji - wiec tez nie pasuje do obrazu sielanki, jaka chca nam wykreowac banki centralne.
                    Wszystko nie pasuje. OK?

                    Mysle, ze jednak czas wyklaruje ten trade i bedzie wzrost inflacji na rynku - spadek rentownosci firm, spadek gieldy oraz wzrost cen metali. Musimy jednak na to poczekac.
                    W miedzy czasie bedziemy obserwowac pozory deflacji. Spadek obligacji Wloch - to sa pozory deflacji. Deflacja bylaby, gdyby stanialy paliwa. Ale do tego potrzeba byloby wzrostu produkcji i spadku podatkow. TO NIEMOZLIWE.

                    Trzeba zapomniec o deflacji. Na deflacje nie pozwalaja koszty. W Chinach koszty ida w gore prawie pionowo. Szykuje si enowa wojna - a byc moze nawet nowa hossa na ropie.
                    Nie ma szans na deflacje. Jest natomiast wielka szansa na stagflacje. Te szanse sa obecnie wieksze jak kiedykolwiek w historii nowozytnej.
    • przycinek.usa ZH pisz, ze 5 latki wloskie maja rentownosc 7.847% 25.11.11, 19:45
      www.zerohedge.com/news/italian-5-year-bond-rises-record-7847-aftermath-catastrophic-6-month-auction
      • szczurek.polny Bez paniki. Bzdury. Mają tylko... 25.11.11, 21:28
        mają "tylko" 7,740%
        www.bloomberg.com/apps/quote?ticker=GBTPGR5:IND
        No ale trzeba przyznać, że przez chwilę te 7,847% było.
        • przycinek.usa Re: Bez paniki. Bzdury. Mają tylko... 25.11.11, 23:12
          To bedzie ten spadek w poniedzialek, czy odbicie? -)
          Bo nie chce juz spadac. Panika w piatek zniknela. -)
          Wprawdzie podobno 10 latki wloskie 7.26% ale gielda nie chce spadac.
          To dziwne. Potrzebuje panike.

    • przycinek.usa zdjecia z Lotwy 25.11.11, 19:48
      www.zerohedge.com/news/pictures-latvian-bank-run-mf-global-commingling-comes-town
      to w sumie dosyc przykre
      • przycinek.usa cos jest na rzeczy z ta panika 26.11.11, 00:19
        sprawdzilem wlasnie marketable securities held in custody for foreign official and international accounts z cotygodniowego H.4.1 i wyglada na to - ze od 3 tygodni jest cos w rodzaju najazdu zza granicy - poniewaz znacznie wzrosly poziomy zangazowania. To ciekawe. Chyba dlatego mamy do czynienia z lekkim umacnianiem sie dolara. Jesli wytlumaczymy ten wzrost zarowno ceny dolara jak i poziom zaangazowania jako parkowanie gotowki w oczekiwaniu jakiegos wydarzenia monetarnego z Europy - to nalezy rowniez oczekiwac, ze to majace nastapic wydarzenie spowoduje natychmiastowy wzrost wartosci Euro i spadek dolara. Kto wie, moze szykuje sie kolejna inwestycja? Ale tym wydarzeniem niekoniecznie musi byc Merkelowa - to moze byc konflikt w Syrii, albo napasc na Iran - wtedy dolar pojdzie dalej w gore - zakladajac, ze dalej bedzie przyrastan na tych rachunkach.

        To w sumie tlumaczyloby te przyszla wojne - zatem jak nie wystarczy straszenie dzieci Merkelowa, to w przerwach obrad G20 poleca bomby na Syrie. A jak to nie wystarczy - to sie zaatakuje Iran. Taki chyba jest nasz "macro-play" na najblizsze miesiace. I to chyba dziala wnioskujac po tych custodian accounts. Ale w takim razie Europa powinna podwojnie wpadac w panike, bo przeciez to juz nie chodzi tylko o wystraszenie paru ciulaczy z forsa - ale o konflikt zbrojny tuz pod nosem Polski i Merkelowej. Ale tej paniki nie ma.
        • leny20-4-7 prosze zwrocic uwage na kwiecien 29.11.11, 21:57
          pod tym linkiem znajduje sie foto ze Sterna w ktorym zobrazowana potrzeby finansowe 4 duzych krajow.

          www.thetrader.se/wp-content/uploads/2011/11/timebombs.jpg
          qe3 na wiosne jak nic...tylko co do wiosny?
          • szczurek.polny Re: prosze zwrocic uwage na kwiecien 29.11.11, 22:41
            No fajny obrazek. Efektowny i taki dopracowany... Czegoś mi tu jednak brakuje. Może iskrzących się lontów? Już wiem! Brakuje mi rządka z napisem Niemcy. I jeszcze brakuje mi jednego rządka z napisem USA, ale to trochę inna historia.

            Bo na rynkach finansowych też obowiązuje kolejność dziobania. Najpierw posilą się "najbardziej wiarygodni" - USA, Szwajcaria, Niemcy. Dopiero potem, z tego co wciąż zostanie na stole, mogą dziobać Francja, Włochy i Hiszpania. A to, czy te kulki są duże, czy małe zależy przecież od tego ile na stole zostanie.

            (A coś mi się zdaje, że USA będą miały przeogromny apetyt, kto wie czy nie po to, żeby właśnie mało zostało na stole? W końcu to nie przelewki - tu idzie o panowanie nad światem. No ale znowu zbaczam z tematu.)

            Zrewanżuję się innym obrazkiem, nie tak ładnie obrobionym, ale moim zdaniem również ciekawym:
            sdw.ecb.europa.eu/browseChart.do?sk=121.GST.A.I6.N.B0X13.MR7.B1300.SA.G&node=SEARCHRESULTS&trans=N
            Mamy tu pokazany stosunek sumy długów wszystkich państw strefy euro zapadających w przeciągu jednego roku do całego PKB strefy euro. Jak widać, krzywa rośnie.
            • sevenseas Re: prosze zwrocic uwage na kwiecien 30.11.11, 01:17
              No fajny obrazek. Swiat sie wali, hehe. Szkoda ze nikt nie wytlumaczy: maturing debt, a potem rolujemy i po sprawie. No chyba ze wierzymy ze nie bedzie rolowania? To gdzie poplyna TE MILIARDY? W spadajce indeksy gieldowe? Moze w spadajace surowce? A moze do materaca?

              Nie mowie tutaj o dniu dzisiejszym tylko o przyszlym roku, w ktorym czeka nas recesja i POWROT do kurczacych sie wskaznikow i PKB. Mozna to zaobserwowac na obligacjach. Handel swiatowy zaczyna sie kurczyc i procesy sie odwracaja, BEDZIE TO MIALO KOLOSALNE ZNACZENIE DLA RYNKU OBLIGACJI, a dokladnie rentownosci. Bedzie to mialo KOLOSALNE znaczenie dla rynkow akcji. Chiny zanotuja takze spadek tempa wzrostu PKB i bedzie to mialo KOLOSALNE znaczenie dla rynku surowcow.

              Tak bedzie QE, ale operacje MUSZA byc sterylizowane, wiec Niemcy MUSZA miec pelna kontrole na budzetami innych panstw EU. Najpierw bol, duzo "bulu", przepisujac naszego prezydenta wink

              • leny20-4-7 spokojnie to tylko ewentualne problemy 07.12.11, 23:55
                sevenseas dobrze, ze jestes, a ze lubisz Deleki Wschod to podrzuce to:

                Chiny - eksport - problemy
                IAR - Biznes
                7 Gru 2011, 21:49


                07.12.2011 (IAR) - Chiny mogą mieć kłopoty z eksportem z powodu problemów finansowych Zachodu. Takie obawy wyraziło chińskie ministerstwo handlu.
                W sobotę rząd w Pekinie opublikuje kluczowe dane w tej sprawie. Zdaniem ministerstwa wykażą one, że wzrost eksportu znacznie zwolnił w listopadzie. Eksport do Europy i USA ma byćnadal osłabiony także w przyszłym roku.

                "To nie jest nic dziwnego.Chińska gospodarka nadal zależy od eksportu, a największym rynkiem jest Unia Europejska. Więc byłoby zaskakujące, gdyby kryzys finansowy w Europie niewpłynął na chińską gospodarkę" - mówi politolog, profesor Steve Tsang zbrytyjskiego Uniwersytetu Nottingham.

                Według ministerstwa handlu, Chiny będą teraz próbowały eksportować więcej na rynki wschodzące w Azji i Ameryce Południowej.

                Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/Rafał Motriuk/dabr
                • sevenseas Re: spokojnie to tylko ewentualne problemy 08.12.11, 01:32
                  No tego sie kazdy spodziewal, a ci co obserwowali baczniej nie potrzebowali do tego numerkow --> obnizka stopy rezerwowej. Teraz bedzie bardzo jasne dla niektorych po co byl Twist i ze FED przewidzial doskonale co sie stanie z handlem i z naplywem w UST. W przyszlym roku spadek w handlu zacznie byc juz widoczny, to co mamy teraz to dopiero poczatek. To bedzie poczatek swiatowej deflacji i powrotu do recesji, bo swiat zacznie sie rebelansowac. Oj bedzie bolalo.
                  • bromva Re: spokojnie to tylko ewentualne problemy 08.12.11, 15:17
                    co mnie zatem czeka jako kredyciarza hipotecznego w PLN?
                    • leny20-4-7 Re: spokojnie to tylko ewentualne problemy 08.12.11, 17:06
                      pozostaiajac na boku wszystkie czynniki egzogenne, ktorych w tej chwili jest kilka konfiguracji i RP nie ma na nie zadnego wplywu, odpwoiedz na Twoje pytanie znajduje sie w gestii rzadzacych tym nadwislanskim krajem. generalnie "oni" opcje maja dwie. tzw przedwojenna, ktora prowadzili sanacyjni macherzy i polegała z grubsza na tym, ze nadymamy sie bardziej niz mozemy aby pokazac wszystkim, ze PLN jak i cala gospodarka opiera sie na solidnych podstawach, mocny pieniadz ale i duze stopy procentowe. polityka ta bedzie miala na celu przyciagniecie kapitalow z zewnatrz oraz retencje tych juz tutaj przebywajacych. dla hipotecznych krew, pot i lzy oraz zgrzytanie zebow. bo pracy moze nie byc, a stopy wysoko - za to jaki prestiz!

                      druga to tzw opcja "vice_versy" (przeczytaj jego posty na tym Forum), a w raz z nia ujemne realne stopy procentowe. w tym nieortodoksyjnym przypadku czesc Twojego kredytu "sama sie splaci"...
                      • bagracz Re: spokojnie to tylko ewentualne problemy 08.12.11, 23:12
                        Dobra analiza. Co jest bardziej prawdopodobne też wiadomo.
                        Ciekawe jest ile to jeszcze potrwa.
                        • leny20-4-7 Re: spokojnie to tylko ewentualne problemy 08.12.11, 23:53
                          w miedzywojniu trwalo niemal az do samej wojny drenujac zasoby i ubozac spoleczenstwo, a przynioslo bardzo marne efekty.

                          wspolczesnie rowniez mysle, ze bedzie trwalo rownie dlugo ( nie wiem czy bedzie wojna w Europie, malo prawodpodobna w tym momencie) tzn az w skarbcu nic nie zostanie do wyciagniecia.

                          mysle, ze wiesz jak sie ma inflacja mierzona koszykiem dobr w EU do stopy procentowej ECB i wiesz jak wychodzi porownanie tejze proporcji w RP. niestety w latach 90tych taka byla dziejowa koniecznosc - brak know how, brak kapitalow - za to mozna podziekowac p. Generałowi! nalezalo wiec je przyciagnac i zainteresowac czesto placac luklartywne premie w porownaniu do bundow chociazby. w tej chwili gdyby nie wartosc zadluzenia zagranicznego i jego wplyw na przekroczenie progu spodziewac moznaby sie innej polityki gospodarczej, niestety bagaz dlugow "wiaze rece" wspolczesnych macherow. ale jest szansa, ze uda nam sie podlaczyc pod matke wszystkich drukowan, ktora "musi" nadejscsmile wtedy jest szansa dla kredytobiorcow i chwila tryumfu vice_versysmile
                          • bagracz Re: spokojnie to tylko ewentualne problemy 09.12.11, 00:19
                            leny20-4-7 napisał:

                            > matke wszystkich drukowan, ktora "musi" nadejscsmile wtedy jest szansa dla kredy
                            > tobiorcow i chwila tryumfu vice_versysmile

                            również walutowych?
                            Jeśli wszyscy modlą się o większy dodruk kasy, to w końcu może się to spełnić. Nie wiem czy potem jeszcze ktoś się o to pomodli przez następne 100 lat.
                            • leny20-4-7 Re: spokojnie to tylko ewentualne problemy 09.12.11, 00:30
                              ja sie akurat o wiecej kreacji pieniedzy w systemie nie modle. tę ktora mam na drobne wydatki mi wystarcza. ale nie moge zamykac sie na to co sie wokol mnie dzieje, a tam "drukowanie" idzie pelna para...

                              co do "walutowych" to przypomne Ci pewna stara madrosc zyciowa, ktora sprzedal mi keidys pewnien Żyd w Londku Zdroju: leny, nie zadowolisz wszystkich bo to jest zadanie dla dziewczyn z agencji towarzyskiej. co poradzisz...chcieli byc przechytrzyc system, w tej chwili im to sie nie udaje. ale kredyty bierze sie na pewnien okreslony okres. jesli ktos zgodzil sie na termin np 25 lat to rwanie wlosow z glowy po 5latach nie jest chyba wlasciwe, jest?

                              pytanie od bromvy dotyczylo hipotek w pln, stad moja odpowiedz. taka a nie inna.
                              • leny20-4-7 RPP może wygrać darmowy przejazd by OF 09.12.11, 00:43
                                bagraczu spojrz sam jak suflerzy tworza narracje:

                                RPP może wygrać darmowy przejazd
                                Open Finance - Biznes
                                8 Gru 2011, 22:45
                                stooq.pl/n/?f=546800
                                Europejski Bank Centralny dwukrotnie w ostatnich tygodniach obniżył stopy procentowe. Chiny zmniejszyły wysokość rezerw obowiązkowych. To efekt obaw o gospodarkę. Rada Polityki Pieniężnej bardziej boi się inflacji i zachowuje stoicki spokój.
                                Świat zaczyna obniżać stopy procentowe i różnymi sposobami rozluźniać politykę pieniężną. Nasza Rada Polityki Pieniężnej pozostaje niewzruszona, sztywno pilnując pryncypiów, czyli stabilności waluty i trzymania w ryzach inflacji. Choć zdaje się być w bardzo trudnej sytuacji, ma szansę rozegrać dobrą partię w bardzo trudnych czasach, nie tracąc cnoty niezależności i wspierając gospodarkę, zagrożoną spowolnieniem


                                spojrz jakie slownictwo jest uzyte, jakie tresci sa przemycane! masz jeszcze jakies pytania?
                                • bromva Re: RPP może wygrać darmowy przejazd by OF 09.12.11, 11:32
                                  No to pozostaje zacisnąć pasa na najbliższe 10 lat, i szukać dodatkowych zleceń, żeby mieć jakąś tam nadwyżkę jako zabezpieczenie.
                                  • leny20-4-7 Re: RPP może wygrać darmowy przejazd by OF 09.12.11, 12:06
                                    powodzenia i duzo zdrowia bo ono jest najwazniejsze.

          • leny20-4-7 kolejna "zabawka" od Reutersa 08.12.11, 10:26
            graphics.thomsonreuters.com/11/08/EZ_BNKMP0811_SB.swf
            • leny20-4-7 i jeszcze jeden interactive chart 08.12.11, 10:54
              graphics.thomsonreuters.com/11/10/EZ_meetings.html
    • dorota_333 Skoordynowana akcja BC 30.11.11, 15:22
      Co sądzisz, Przycinku, o tym, co się dzisiaj stało?
    • stoje_i_patrze Commerzbank - Czy Francja okaże się następną Itali 11.02.12, 18:23
      Commerzbank - Czy Francja okaże się następną Italią? Nadchodzi kluczowy moment.
      Analitycy z Commerzbank w ostatnim tygodniowym raporcie zadają sobie pytanie - czy Francja okaże się następną Italią. Nie sposób bowiem nie zadać sobie takiego pytania w momencie spojrzenia na różnego rodzaju wskaźniki makroekonomiczne.

      Co do zasady, Francja ma ten sam problem co kraje z grupy PIIGS (zwane również "peryferyjnymi"/ "południowymi") . Francuska gospodarka zmaga się z ogromną stratą konkurencyjności, rosnącym bezrobociem, podczas gdy konsolidacja finansów publicznych postępuje w ślimaczym tempie (jeśli nawet w ogóle).


      Strata konkurencyjności przez francuską gospodarkę jest podobna do włoskiej:


      Pomiędzy 1999 a 2011 rokiem skumulowany wzrost kosztów pracy dla Francji wyniósł 27%, podczas gdy dla Włoch 31%, a dla Niemiec jedynie 6%:




      Sektory zorientowane na eksport zostały szczególnie dotknięte przez wyżej wymienione zmiany. Pomiędzy 2004 a 2011 rokiem produkcja samochodów spadła we Włoszech i Francji o 30%. Niemieckie firmy samochodowe w tym samym czasie zwiększyły przy tym produkcję o ponad 20%:



      Jednym z głównych źródeł utraty konkurencyjności jest mocno nieelastyczny rynek pracy:

      istnieją poważne bariery prawne i organizacyjne, które utrudniają masowe zwolnienia. Jeśli wykorzystać wskaźnik OECD employment protection (wskaźnik mierzący ochronę zatrudnienia) dla krajów ze strefy euro, tylko kraje takie jak Grecja, Hiszpania i Luksemburg posiadają ten wskaźnik na wyższym poziomie;
      Prawie wszyscy pracodawcy i 90% pracowników podlega umowie zbiorowej (pomiędzy pracodawcą a związkami zawodowymi). W momencie negocjacji zatrudnienia czy zwolnień grupowych praktycznie nie można nie stosować restrykcyjnych zapisów prawnych;
      minimalna pensja odpowiada 48% średniej pensji, co stanowi najwyższy procent z wszystkich krajów z UE

      Mając jeszcze na uwadze problemy z utrzymaniem w ryzach finansów publicznych oraz głównie problemy z konkurencyjnością eksportu francuski rachunek bieżący (CA) prezentuje się coraz gorzej, wręcz gorzej od włoskiego:


      To wszystko nie było by tak ważne gdyby nie nadchodzący kluczowy moment dla francuskiej polityki, a zatem i gospodarki, w tym również polityki monetarnej. Otóż 22 kwietnia 2012 roku odbędzie się pierwsza tura francuskich wyborów prezydenckich, a dogrywka (II tura) będzie miała miejsce 6 maja 2012 roku. Co warto podkreślić obecne sondaże dają przewagę w obu turach reprezentantowi socjalistów (F. Hollande-klik), który z kolei publicznie ogłosił, iż zamierza nie tylko renegocjować wszelkie ważne umowy w strefie euro, w tym nie zgadza się całkowicie z Kanclerz Merkel co do kierunku reform w strefie euro. Co więcej Holllande ogłosił już częściowo swój program i jak typowo dla socjalistów zamierza między innymi obniżyć wiek emerytalny z powrotem do 60 lat, czy zwiększyć zatrudnienie poprzez subsydia i dla przykładu stworzyć 60tys miejsc dla nauczycieli w budżetówce. To wszystko jeszcze bardziej oddala Francję od Niemiec, a zbliża do PIIGS, którego Francja mogła by zostać reprezentantem w momencie rozpadu strefy euro.
      Obecna Kanclerz Niemiec wiedząc, iż jedynie Sarkozy zapewni jej kontynuację obecnej polityki w strefie euro poparła kandydaturę Sarkoziego na Prezydenta.Jest prawie że pewne, iż przegrana Sarkoziego w nadchodzących wyborach prezydenckich możne mocno namiesza w polityce fiskalnej strefy euro, ale pewnie i monetarnej ECB poprzez różnego rodzaju naciski.

      Jakby tego było mało to zaraz po wyborach prezydenckich, w czerwcu (10 i 17 by być precyzyjnym) odbędą się dwie tury wyborów do niższej izby Parlamentu Francji zwanego Zgromadzeniem Narodowym ( fr. Assemblée nationale, ang. National Assembly of France). Tutaj też prym wiodą socjaliści z Panią M. Aubry (klik) na czele.

      Pełny raport - klik.

      ==
      ikonografika, wykresy:
      stojeipatrze.blogspot.com/2012/02/commerzbank-czy-francja-okaze-sie.html
      • bagracz Re: Commerzbank - Czy Francja okaże się następną 11.02.12, 21:35
        Jakoś tak mam, że jeśli ktoś, wyjaśnień czy przyczyn szuka w demokratycznych rozstrzygnięciach i rządach to nie potrafię go brać poważnie. Prawdopodobnie on też nie bierze poważnie czytelników, więc wyrzutów sumienia specjalnych nie mam.
        • stoje_i_patrze Re: Commerzbank - Czy Francja okaże się następną 12.02.12, 15:37
          Rozumiem. Przedstaw proszę swoją teorię.
      • mariuszeeeek Re: Commerzbank - Czy Francja okaże się następną 10.05.12, 13:11
        I co ???? Teraz to najwięcej do powiedzenia mają Francja, Rosja i Niemcy a my mamy siedzieć cicho isłuchać do wyrocznia UE powie......., nowe rozdanie w Europie, zobaczymy co przyniesie dla Polski wiadomosci.wp.pl/kat,1027139,title,Francja-Niemcy-Rosja-nowe-rozdanie,wid,14469423,wiadomosc.html
    • stoje_i_patrze Hiszpania - andaluzja 26.03.12, 23:43
      stojeipatrze.blogspot.com/2012/03/hiszpania-przegrane-regionalne-wybory-w.html
    • stoje_i_patrze Włochy - Monti / Francja - bezrobocie / Niemcy - 2 27.03.12, 21:28
      Włochy - Monti / Francja - bezrobocie / Niemcy - 211 mld euro
      stojeipatrze.blogspot.com/2012/03/wochy-monti-francja-bezrobocie-niemcy.html#more
    • stoje_i_patrze Wykres dnia - FTSE MIB - Włochy - 2009 01.06.12, 13:10
      Wykres dnia - FTSE MIB - Włochy - 2009
      stojeipatrze.blogspot.com/2012/06/wykres-dnia-ftse-mib-wochy-2009.html
    • stoje_i_patrze Hiszpania prosi o pomoc. Polscy decydenci popełnil 09.06.12, 21:45
      Hiszpania prosi o pomoc. Polscy decydenci popełnili błąd.
      stojeipatrze.blogspot.com/2012/06/hiszpania-prosi-o-pomoc-polscy.html
      • stoje_i_patrze Re: Hiszpania prosi o pomoc. Polscy decydenci pop 10.06.12, 09:27
        Ireland wants rescue deal negotiated to match Spain's

        AFP - Ireland wants to renegotiate its rescue plan to benefit from the same treatment as Spain, which looks set to win a bailout for its banks without any broader economic reforms in return, European sources said on Saturday.

        "Ireland raised two issues: one is the need to ensure parity of the deal with Spain retroactively on its bailout from EFSF," one European government source told AFP, referring to the temporary rescue fund, the European Financial Stability Facility.

        Another European government source confirmed the information.

        Ireland secured an 85-billion-euro ($112 billion) rescue deal from the European Union and the International Monetary Fund in November 2010, but only after agreeing to draconian austerity measures.

        Unlike Ireland, Spain's economy minister said a deal on financing for the country's troubled banks would not impose any conditions on the wider economy.

        Dublin plans to raise the issue during the next meeting of eurozone finance ministers to be held June 21, the sources said.

        Eurozone finance ministers said Saturday they were willing to give Spain up to 100 billion euros to help its troubled banks, which are suffering due to their massive exposure to the ailing property sector.

        www.france24.com/en/20120609-ireland-wants-rescue-deal-negotiated-match-spains
        No to na własne życzenie eurogrupa naważyła sobie piwa i teraz każdy będzie chciał renegocjować. idioci.
    • stoje_i_patrze Cypr 28.06.12, 11:34
      Kwintesencja Europy - chory Cypr obejmuje przewodnictwo w UE
      stojeipatrze.blogspot.com/2012/06/kwintesencja-europy-chory-cypr-obejmuje.html
    • stoje_i_patrze szczyt 03.07.12, 16:49
      stojeipatrze.blogspot.com/2012/07/podsumowanie-szczytu-przywodcow-unii.html
    • stoje_i_patrze Francja na dobrej drodze do słonecznej Italii 04.07.12, 22:04
      Francja na dobrej drodze do słonecznej Italii
      stojeipatrze.blogspot.com/2012/07/francja-na-dobrej-drodze-do-sonecznej.html
      • szczurek.polny Re: Francja na dobrej drodze do słonecznej Italii 04.07.12, 23:44
        W sumie to trochę dziwne, bo o ile można było zrozumieć wstawianie wyborcom kitu po wyborach prezydenckich a przed parlamentarnymi, to teraz to już trochę bez sensu.

        Po drugie to piszą, że "W kasie Francji brakuje w tym roku 6 do 10 mld euro", czyli deficyt budżetu państwa w 2012 roku tyle może wynieść. Ale ta liczba nie obejmuje wpłat na różne ESM, EFM, EFSM czy jak się one tam zwą, czyli pieniędzy na ratowanie Irlandii, Grecji i Portugalii. Francja musi te pieniądze pożyczyć (czyli księguje to jako pasywa), aby móc te pieniądze wpłacić jako składkę do tych funduszy (co księguje jako swoją pożyczkę, czyli aktywa) .Ta sama suma zaksięgowana po obu stronach nie zwiększa deficytu, ale pieniądze pożyczyć trzeba, zadłużenie wzrasta, a i odsetki płacić trzeba. Tak więc deficyt może być i 6 mld, ale dług wzrośnie o 36 mld.

        I trzecia sprawa - czy ty wiesz, jaki procent Małych i Średnich firm francuskich jest na granicy utraty płynności? Ja tu niedawno słyszałem w radiu, że 40% francuskich MIŚów ma problemy z płynnością. A od 1 lipca, w ramach realizacji przedwyborczych obietnic, SMIC poszedł w górę o 2%.
        • stoje_i_patrze Re: Francja na dobrej drodze do słonecznej Italii 04.07.12, 23:57
          Zgadzam sie.
          co do pytań (SMIC) itd to nie wiem
          • szczurek.polny Re: Francja na dobrej drodze do słonecznej Italii 05.07.12, 00:22
            To było takie sobie pytanie retoryczne. Chodzi mi o to, że francuskie MIŚie nie mają kasy i prawdopodobieństwo, że taki francuski kontrahent nie zapłaci, jest duże. Ja w każdym bądź razie bałbym się robić jakieś interesy z małą francuską firmą, bo po prostu Żaby nie są już więcej wiarygodni.

            Nie wiem tak na 100%, czy fakt że nie płacą wynika z tego, że nie mają kasy, czy też z tego, że mogą sobie na takie numery pozwolić, bo francuskie państwo gnije i ściąganie długów metodami prawnymi przestaje działać (albo działa tak opieszale, jakby nie działało wcale). Faktem jest, że nie płacą sobie na wzajem.

            I teraz podwyżka płacy minimalnej, czyli SMICa bije najbardziej w te właśnie MIŚie, bo tam jest najwięcej roboli pracujących za SMICa i tam udział kosztów osobowych jest najwyższy.

            Tak więc albo francuska średnia firma jest wystarczająco duża, aby zwiać, albo jest na ucieczkę za mała i zostanie zaduszona. Co takie masowe wymieranie MIŚów oznacza dla całej francuskiej gospodarki, to sobie już sam możesz wyobrazić.
        • okotherealdeal Re: Francja na dobrej drodze do słonecznej Italii 05.07.12, 10:22
          "Ale ta liczba nie obejmuje wpłat na różne ESM, EFM, EFSM"

          czy aby na pewno do tych funduszy wplacaja kase, z tego co kojarze to mieli tylko dawac gwarancje, ktore sie ewidencjonuje pozabilansowo
    • stoje_i_patrze Re: Druga odsłona kryzysu - EUROPA? 06.07.12, 22:21
      online.wsj.com/article/SB10001424052702303962304577510232449188446.html
    • byly-kadi Czyli co? Wojna ? 09.07.12, 20:04
      finance.yahoo.com/news/roubini-perfect-storm-unfolding-now-104907590.html
      • 0poczatek dzisiejsze obligi Włoskie 24.07.12, 12:11
        stooq.pl/q/?s=10esy.b&c=1y&t=l&a=ln&b=0
        Praktycznie poziome. Ktoś musi nieźle interweniować skoro potrafi tak zastopować obligacje. Dodruk JUZ trwa
        • 0poczatek Czytam sobie jak pieniedze odplywaja z Włochi Hisp 26.07.12, 14:27
          np tutaj rafalhirsch.blogspot.com/
          i dziwie sie ludziom. tyle szmalu laduja w obligacje niemiec.
          nie moge tam zamiescic komentarza ale tu tez wlasciwie to samo chcialem napisac.

          _--------
          Czy myslisz, ze ludzie chowaja jakies pieniadze do skarpety?

          Moim zdaniem rozsadny człowiek zrobiłby tak. czesc trzeba trzymac bo nie ma innego wyjścia. placic za chleb trzeba.

          Czesc pieniedzy przelewa sie do bardziej bezpiecznych krajow (nie rozumiem czemu niemcy maja byc bezpieczniejsze, to juz usa sa bezpieczniejsze niz niemcy).

          A czesc wyplaca. Sprobuj w UE wyjac wieksza gotowke. Nie da sie. wszedzie sa limity wiec wyjacie powiedzmy 50 tys. trwa jakies 3 dni. Zamienia to na chf w kantorze, zamienia to na zloto, zamienia to na puszki i cukier.

          To spowoduje, ze pieniadze nie znikna. nadal bedzie sie krecil interes, sklepy zarobią. bedzie spokojnie.
    • stoje_i_patrze Zapowiedź nielimitowanego skupu obligacji PIIGS 06.08.12, 23:23
      Zapowiedź nielimitowanego skupu obligacji PIIGS
      stojeipatrze.blogspot.com/2012/08/zapowiedz-nielimitowanego-skupu.html
    • bieda_inwestor Hiszpania - ucieczka oszczednosci z bankow 29.08.12, 18:20
      forsal.pl/artykuly/643169,hiszpanie_masowo_wycofuja_pieniadze_z_bankow_padl_rekord_ery_euro.html
      tak sie zastanawiam, na ile to jest spowodowane aktualnymi problemami a na ile opozniony efekt prawa Salgado. Dla przypomnienia - w lecie zeszlego roku, uchwalono prawo ktore penalizuje banki oferujace oprocentowanie wyzsze od ustalonego poziomu. Mialo to zapobiec wojnie o depozyty miedzy bankami. Tyle tylko, ze ludzie maja tez mozliwosc lokowania kasy np w panstwowe obligacje. A mimo ze Hiszpania robi troche bokami, to mimo wszystko bezpieczenstwo lokat w papierach panstwowych jest chyba nadal wieksze od bezpiecznosci lokat w bankach tego panstwa.
      Poza tym musialbym jeszcze poszukac depozytow w ING i Banco Espirito Santo, ktore dzialaja jako oddzialy i nie podlegaja pod nadzor hiszpanski tylko holenderski i portugalski. BES wlasciwie sie nie liczy, ale ING jest dosyc popularny w Hiszpani.
      • bieda_inwestor Aktualne limity prawa Salgado 29.08.12, 18:32
        Jak kogos to interesuje to obecnie takie sa limity prawa Salgado:
        ROR - 1,39% (EURIBOR miesieczny + 1%)
        do 3 m-cy - 2,19% (EURIBOR 3-miesieczny + 1,5%)
        3-12 m-cy - 2,48% (EURIBOR 6-miesieczny + 1,5%)
        ponad 12 m-cy - 2,28% (EURIBOR 12-miesieczny + 1%)

        Banki, ktore przekraczaja te poziomy musza placic wiecej na Fondo de Grantía de Depositos czyli hiszpanski Bankowy Fundusz Gwarancyjny
      • 0poczatek Rosja było Re: Hiszpania 29.08.12, 18:33
        Rosjanie nie ufają bankom - wolą kupować złoto
        Tylko nieliczni Rosjanie powierzają swoje pieniądze bankom i instytucjom finansowym - a jeżeli już, to wybierają państwowy Sbierbank i omijają prywatne banki. Mieszkańcy Rosji uważają, że przed skutkami kryzysu lepiej zabezpieczy ich kupno walut, żywności czy inwestycje w złoto.
        Z danych WCIOM, rosyjskiego centrum badania opinii społecznej wynika, że Rosjanie, którzy decydują się na oszczędzanie, wybierają głównie lokaty oszczędnościowe w państwowym Sbierbanku - największym banku w tym kraju. W 2011 roku bankom komercyjnym zaufało tylko 4 proc. Rosjan, zaś funduszom inwestycyjnym - zaledwie 2 proc. ankietowanych. Do powierzania swoich pieniędzy bankom Rosjan nie skłania nawet niepewna sytuacja na światowych rynkach finansowych i turbulencje w strefie euro, przed którymi – jak pokazał 2008 rok – Rosja nie jest bezpieczna.
        ....
        www.wprost.pl/ar/340805/Rosjanie-nie-ufaja-bankom-wola-kupowac-zloto/
    • bieda_inwestor Hiszpania - szczegoly "zlego banku" 29.08.12, 18:59
      Wyglada na to ze ma byc to spolka akcyjna z ponizszymi dodatkowymi uprawnieniami:
      - brak limitu dla zadluzenia!!! (moze emitowac obligacje o wartosci wiekszej niz kapital+rezerwy)
      - przy przejmowaniu aktywow nie ma wymogu wyceny przez niezaleznego eksperta. zamiast tego bedzie wycena przez Banco de España!!!
      - nie bedzie mozna zaskarzyc przejecia aktywow w ten sposob w ramach prawa upadlosciowego (jesli bank ktory odda aktywa pozniej upadnie)
      - sporne kredyty nie beda byc mogl odkupywane (Obecnie w przypadku spornego kredytu, jesli wierzyciel przekazuje kredyt innej firmie, dluznik ma prawo go odkupic po tej samej cenie)
      - zly bank nie bedzie zobligowany do zlozenia oferty przejecia wszystkich akcji mimo przekroczenia progow w kapitale akcyjnym jakiejs spolki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka