Dodaj do ulubionych

Ciekawy wywiad

12.02.09, 05:53
Jeden z LEPSZYCH wywiadów po polsku o kryzysie dla ZWYKLEGO człowieka. BARDZO
ciekawy.
Ostrzegam że dluuugi

wyborcza.pl/1,75480,6251875,Bauman__koniec_orgii.html
czytałem go w wersji papierowef Dużego Formatu z poniedziałku.
Obserwuj wątek
    • okado Re: Ciekawy wywiad 12.02.09, 06:03
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=91171350
      Juz tu byl rekomendowany
      • stoje_i_patrze do adminów 12.02.09, 06:06
        przepraszam. nie zauwalylem. prosze o skasowanie zatem watku i przeniesienie
        wpisu o filmie 99 franc do tamtego. dziekuje
    • stoje_i_patrze Re: Ciekawy wywiad 12.02.09, 06:04
      wczoraj ogladalem film 99 franc - super skrecony, wartka akcja i fabula.
      Dodatkowo z przeslaniem o reklamie. POLECAM.

      www.imdb.com/title/tt0875113/
      wersja:
      99.Francs.2007.PL.DVDRip.XviD-KiCZ
      wink
    • dorota_3 Re: Ciekawy wywiad 12.02.09, 10:26
      Stoje_i_patrze, bardzo cenię Twoje wypowiedzi i to, co linkujesz,
      ale - błagam - nie wrzucaj w to miejsce wywiadów z enkawudzistami.
      Takie s.... jak Bauman powinny być ignorowane, doskonale wiesz,
      dlaczego.

      www.rp.pl/artykul/110322.html
      W dodatku on cytuje Różę Luksemburg, auuu smile
      • stoje_i_patrze Re: Ciekawy wywiad 12.02.09, 10:48
        Dorota,
        wiem wiem i mam bardzo zbliżone poglądy do Twoich. Wyborcza zresztą poszła za
        daleko wybielając jego biografię w tym wywiadzie. Zwróć uwagę że nie gloryfikuję
        jego postaci. Nie zmienia to dla mnie faktu, że nawet jeśli sam Hitler albo
        szatan by mówił z sensem i ciekawie to bym go zacytował. Mam nadzieje że mnie
        rozumiesz.
        • h.rearden Re: Ciekawy wywiad 12.02.09, 16:18
          Bauman jest Aleksandrem Schellerem*** filozofii. Mówi różne rzeczy w zależności
          od czasów i miejsca, w którym przyszło mu je wygłaszać. Poglądy neofitów są mało
          interesujące, bo na kilometr śmierdzą koniunkturalizmem.

          *** - linkowany tutaj jegomość od nieruchomości, który twierdzi że już dwa lata
          temu ostrzegał przed kryzysem.
      • coondelboory Nieciekawy autorytet 12.02.09, 12:26
        Dobre, osobliwe postacie Wyborcza wyciąga na autorytety. Czytając ten wywiad miałem dość mieszane uczucia, bo widać tam ewidentne tęsknoty do socjalizmu i sentymenty antywolnościowe. Nie wiedziałem nic o Baumanie, a tu się okazuje, że to stary stalinowiec! No nie dziwne, że usuwa się historię ze szkół, jeśli tacy ludzie robią za elitę.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=91211598
        • jan24 Re: Nieciekawy autorytet 12.02.09, 15:21
          No cóż, Wam młodym widocznie wystarcza IPN i Rzepa, ja natomiast miałem ten "zaszczyt" zdawania matury w 1968 roku i uczyłem się przedmiotu o nazwie (chyba) "Wychowanie Obywatelskie" - taki ciemnobrązowy podręcznik ze sztywną okładką - którego autorami byli profesorowie Bauman i Wiatr. Szybko jednak po marcu wycofano podręcznik (a w tamtych czasach, to nieraz z jednego podręcznika uczyło się wiele roczników), nawet chyba zmieniono nazwę przedmiotu, a nazwiska profesora Baumana nie wolno już było wymieniać. Czy więc jest coś dziwnego, że jednak bardziej mnie wtedy porwał Bauman niż wiatr....
          Bardziej jednak to wiatr historii chyba spowodował, bo bez żadnych tradycji lewicowych teraz na starość jakbym zaczynał sympatyzować.
          Nie przejmuje się tym, bo zdaje się medycyna zna takie przypadki.
          Co do przeszłości profesora, wierzcie mi, znam z autopsji jak szybko i "profesjonalnie" przerabiano życiorysy tych, którzy odważyli się "zdradzić" system. Pamiętam jak się czytało "tamte" gazety. Jak w zakładach pracy tzw. aktyw prowadził akcje uświadamiające wśród robotników. I być może jest to moje subiektywne odczucie, ale niektóre artykuły z Rzepy, bardzo ten klimat przybliżają.
          • coondelboory Re: Nieciekawy autorytet 12.02.09, 16:10
            No cóż, czasem oprócz rzepy i materiałów IPN (nota bene bardzo pouczająca lektura) zdarza mi się zajrzeć gdzie indziej, ot - np. do archiwów "Kultury". Tam to dopiero można znaleźć smakowite kąski - choćby na przykład taki: www.polonica.net/chamy_i_zydy.htm (link nie odsyła do "kultury", ale tekst wyszedł w niej w 1962r). Po tej lekturze łatwo zrozumieć skomplikowane relacje na najwyższych stołkach PRL i nie bardzo dziwi nawet pozornie absurdalny rozwój wypadków 1968 roku. Buja się nam o antysemityźmie Polaków, a tymczasem to żaden antysemityzm, tylko jedna grupa partyjniaków wycinała drugą w ramach rewanżu za 56 rok. Bauman jako porządny stalinowiec z właściwym rodowodem w 1956 poszedł w górę, ale na tej drugiej fali popłynął.
    • stoje_i_patrze Geithner v. the American Oligarchs 18.02.09, 20:20
      www.truthout.org/021609J
    • stoje_i_patrze Gronicki 19.02.09, 18:27
      zezorro.wordpress.com/2009/02/19/bratanki-gronickiego/
      • wolo Re: Gronicki 19.02.09, 23:22
        To stąd się bierze te 114 mld USD. To jakiś absurd:

        Obligacje zagraniczne RP to:

        www.mofnet.gov.pl/dokument.php?const=5&dzial=700&id=67792
        Na ten rok mieliśmy jedna zapadająca serie eurową i czeka nas
        jeszcze zapadalność w jenach. Ile może być w kredytach? No pewnie
        cały dlug w kredytach jest duzo mniejszy i na pewno nie w calosci
        zapdalny w tym roku. Dodajmy nawet 20 mld usd.
        Idzmy dalej. Jaki jest dlug prywatny?.
        CHF 60-75 mld wymagalne bo ja wiem średnio pewnie ze 3 lata to daje
        20-25 mld CHF z hipotek + ulamek tego z dlugu firm. Nijak nie
        wychodzi 114 mld USD.
        Chyba ze weźmiemy jeszcze dlugi prywatne i publiczne zlotowe ale to
        juz inna sprawa. PLN to poki co emituje NBP.
        • poszi Wielkośc długu do zrolowania 19.02.09, 23:56
          > To stąd się bierze te 114 mld USD. To jakiś absurd:

          Można się spierać o parę miliardów, ale to się zgadza.

          1. NBP podaje, że zagraniczne zadłużenie krótkoterminowe (do 1 roku) na koniec
          III kw 2008 to 78,6 mld USD.
          www.nbp.pl/Home.aspx?f=statystyka/zadluz.html
          Raczej to się pogorszyło niż poprawiło.

          2. Ponadto ciągle kręci się deficyt obrotów bieżących, który trzeba będzie w
          ciągu roku też zfinansować. Za ostatnie 12 miesięcy to było 28,5 mld USD. Na
          poprawę to można liczyć dopiero w drugiej połowie roku, a i ona zapewne zaledwie
          zrównoważy pogorszenie w pierwszej połowie.

          Razem 1+2 = 107,1 mld USD. Pewnie można to dokładniej oszacować i raczej będzie
          więcej niż mniej. 114 mld mnie nie dziwi.

          P.S Może mi ktoś wyjaśnić, co poza ułańską fantazją przyświecało naszym
          decydentom, żeby pożyczyć Islandii i Łotwie?
          • wolo Re: Wielkośc długu do zrolowania 20.02.09, 00:53
            Tam jednak jest wyraznie mowa o dlugu i 114 mld. tutaj mamy 80 mld i
            to razem z długiem zlotowym i to jest pewnie największa pozycja. Ta
            pozycja się dosć szybko kurczy przy tych kursach.

            Z deficytem handlowym też bym nie przesadzał. Tutaj niektóre
            dostosowania będą bardzo szybkie. Ubiegly rok to jednak dość
            rozpasana konsumpcja. To sie tez tak latwo nie dodaje - byl dlug byl
            import nie ma dlugu nie bedzie importu, w jakiejs czesci to pewnie
            tak dziala.

            Nie twierdze, ze sa to male ciezary ale nie widze potrzeby
            wyolbrzymiania. W artykulach Gronickiego dostrzegam raczej, ze
            probuje zredukowac dysonans poznawczy wynikajacy z tego, ze nie wie
            jak wytlumaczyc to co sie stalo, dlaczego zloty polecial bardziej
            niz forint. Moim zdaniem odpowiedz lezy gdzie indziej.
            • poszi Re: Wielkośc długu do zrolowania 20.02.09, 08:50
              > Tam jednak jest wyraznie mowa o dlugu i 114 mld

              "Według szacunków instytucji finansowych oni potrzebują na obsługę i rolowanie
              zadłużenia, czy też na NOWE POTRZEBY POŻYCZKOWE (podkr. moje)"

              Wyraźnie mowa o długu + deficycie.

              > Z deficytem handlowym też bym nie przesadzał. Tutaj niektóre
              > dostosowania będą bardzo szybkie. Ubiegly rok to jednak dość
              > rozpasana konsumpcja.

              Nie będę się jakoś super upierał, ale to będzie świetnie, jak deficyt obrotów
              bieżących będzie mniejszy niż 20 mld dolarów. Polacy jeszcze nie wiedzą, jak
              bardzo sytuacja jest poważna i jeszcze nie popuścili rozpasanej konsumpcji. Na
              razie eksport siada dużo szybciej niż import. Dopiero w drugim półroczu bilans
              handlowy będzie się poprawiał. Pamiętaj, że jest jeszcze saldo dochodów.

              > probuje zredukowac dysonans poznawczy wynikajacy z tego, ze nie wie
              > jak wytlumaczyc to co sie stalo, dlaczego zloty polecial bardziej
              > niz forint. Moim zdaniem odpowiedz lezy gdzie indziej.

              Faktycznie takie różnice w ilości długu do zrolowania to drobiazg. To jest do
              pewnego stopnia zagadką dla mnie, ale jest kilka czynników za forintem:
              1. Mniej się umocnił, na złotym spora część ruchu to wyrównanie nienormalnego
              umocnienia
              2. Wyższe stopy procentowe. Gra przeciwko forintowi jest sporo droższa.
              3. Polska jest większym krajem i trudniej będzie jej dostać bailout.
              4. Ceny nieruchomości na Węgrzech są normalniejsze => spadną dużo mniej niż w
              Polsce, a ten spadek stanowi zagrożenie dla zabezpieczenia kredytów hipotecznych.

              Sytuacja budżetu i ogólnie gospodarki jest w Polsce jednak lepsza.
    • stoje_i_patrze Soros 20.02.09, 09:10
      www.rp.pl/artykul/5,265971_Soros_proponuje_reforme_Unii.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka