Dodaj do ulubionych

Dług zewnętrzny różnych krajów

24.02.09, 13:04
Co prawda dane z przed roku, ale b.ciekawe

1 United States] 99.95%
2 United Kingdom 376.82%
3 Germany 159.92%
4 France 211.86%
5 Netherlands 352.75%
6 Ireland 960.86%
7 Japan 34.93%
8 Switzerland 441.95%
9 Belgium 348.74%
10 Spain 79.65%
11 Italy 55.35%
12 Australia 106.91%
13 Canada 59.69%
14 Austria 233.70%
15 Sweden 176.72%
16 Hong Kong 200.48%
17 Denmark 242.30%
18 Norway 190.23%
19 China 5.11%
20 Russia 17.00%
21 Finland 143.95%
22 Turkey 28.94%
23 Brazil 12.41%
24 South Korea 18.25%
25 Mexico 13.29%
26 Poland 27.25%
27 India 5.03%

en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_external_debt
Obserwuj wątek
    • dorota_3 Aggregate Sovereign Credit Risk 24.02.09, 13:36
      Zrobione przez BCA Research zestawienie krajów najbardziej
      eksponowanych na ryzyko związane z sovereign credit. Aktualne :

      www.bcaresearch.com/public/story.asp?pre=PRE-20090218.GIF
      • boorack Jaki wskaźnik byłby najbardziej miarodajny ? 24.02.09, 19:18
        Ilość dolarów na obywatela ? Ja bym się raczej trzymał wskaźnika w stylu "ilość
        średnich pensji na obywatela". Jakieś propozycje ?
    • bushii_3 Re: Dług zewnętrzny różnych krajów 24.02.09, 13:43
      warto byloby opisac kolumny coby nie trzeba bylo odpalac wiki

      wartosc procentowa to 'External debt (% of GDP)' (dlug zagraniczny
      panstwa (% gross domestic product - produkt krakowy brutto).

      i pytanie laika: skad tyle szumu wokol rosnacego zadluzenia polski
      slyszymy na codzien? Nawet jesli je podwoic lub potroic, to na tle
      innych nadal jestesmy panstwem dalekim od problemow w tym wzgledzie.
      A dla kontrastu - irlandia ktora robi wrazenie - wydaje sie wogole
      tym faktem nie przejmowac.
      • bushii_3 Re: Dług zewnętrzny różnych krajów 24.02.09, 13:49
        ciekawym przypadkiem wydaje sie byc szwajcaria. skad u nich tak
        wysoki %
      • poszi Ostrożnie z wnioskami 24.02.09, 14:10
        >
        > i pytanie laika: skad tyle szumu wokol rosnacego zadluzenia polski
        > slyszymy na codzien?

        Bo problemem jest nie sam dług, ale płynność finansowa.

        Mam zresztą zastrzeżenia do samej listy. PKB liczony jest w CIA factbook wg
        parytetu wymiany (PPP). Problem niestety jest taki, że dług się płaci w żywej
        gotówce, a nie w "bonach PPP". Licząc wg nominalnego zadłużenia na koniec III kw
        2008 (262 mld USD wg NBP) i kursu USD dzisiejszego (3,66) oraz PKB nominalnego z
        IVkw2007-IIIkw2008 (1,25 bln zl) dostaniemy relację: 77%.

        Dług zewnętrzny to zresztą wielkość brutto. Dla wielu krajów ta wielkość wygląda
        strasznie, ale one też mają spore aktywa zagraniczne i rezerwy walutowe.
        Musiałoby chyba wszystkie z krajów z tej listy zbankrutować, żeby zbankrutowała
        Norwegia. Nieporozumieniem jest porównywanie tych wielkości bez wzięcia tego pod
        uwagę.

        Polska ma małe rezerwy (i ogólnie aktywa) i międzynarodowa pozycja inwestycyjna
        netto Polski jest bardzo ujemna (minus 189 mld EUR na koniec III kw 2008), a
        takich Niemiec solidnie dodatnia (plus 800 mld EUR:
        www.bundesbank.de/statistik/statistik_aussenwirtschaft_avs.en.php

        Te 159% długu Niemiec to da im znać dopiero, jak pobankrutuje większość ich
        dłużników, więc Polska jest raczej wcześniej na tej liście niż później.
        • vitoltd Re: Ostrożnie z wnioskami 24.02.09, 17:40
          > Te 159% długu Niemiec to da im znać dopiero, jak pobankrutuje większość ich
          > dłużników, więc Polska jest raczej wcześniej na tej liście niż później.

          tego chyba właśnie powinni obawiać się Szwajcarzy:

          24.2.Zurych (PAP/int.) - Szwajcaria może zbankrutować, bo szwajcarskie banki przyznały
          biliony franków szwajcarskich w kredytach dla krajów środkowo-wschodniej Europy, które
          teraz nie mogą zwrócić tych sum - ocenia ekonomista Artur Schmidt.
          "Szwajcaria, jak Islandia, zagrożona jest potencjalnym bankructwem" - powiedział Schmidt
          w wywiadzie dla szwajcarskiego dziennika "Tagesanzeige".
          "Kredyty w szwajcarskich frankach wpłynęły stymulująco na gwałtowny wzrost gospodarczy w
          wielu krajach środkowo-wschodniej Europy" - stwierdził Schmidt.
          Szwajcarskie banku pożyczały franki lokalnym bankom, a te swoim klientom. Takie kredyty
          były szczególnie atrakcyjne, bo ich oprocentowanie było niższe niż kredytów w lokalnej
          walucie.
          System ten sprawdzał się do czasu, gdy kursy wymiany pomiędzy szwajcarskim frankiem a
          walutami środkowo-wschodniej Europy pozostawały umiarkowanie stabilne.
          Teraz waluty środkowej Europy słabną i coraz więcej kredytobiorców ma problemy ze spłatą
          swoich kredytów.
          "Z powodu dewaluacji walut (w środkowo-wschodniej Europie) zadłużenie wobec Szwajcarii
          wzrosło o ponad jedną trzecią" - odnotowuje Schmidt.
          "Wiele krajów środkowej Europy ma poważne problemy ze spłatą zadłużenia i faktycznie jest
          bankrutami" - dodaje.
          Schmidt ocenia, że wartość waluty Szwajcarów może ostro spaść albo też może nastąpić
          masowe cięcie ratingów, co spowodowałoby kryzys gospodarczy w kraju tradycyjnie
          postrzeganym jako ostoja stabilności finansowej.
          "Frank stałby się niestabilną, miękką walutą" - stwierdza Schmidt.
          "Potem Szwajcaria byłaby chyba zmuszona do odejścia od franka i przejścia na euro" -
          dodaje.(PAP) aj/ gor/
          • cojestdoktorku Re: Ostrożnie z wnioskami 24.02.09, 17:45
            > Schmidt ocenia, że wartość waluty Szwajcarów może ostro spaść

            znaczy co?
            teraz trzeba brac kredyt we frnkach do oporu?
            to zabawne że udupiając siebie (wzrost kursu franka przez problemy z
            ich pozyskaniem i spłatą) jestem w stanie udupić mojego
            wierzyciela smile
        • cojestdoktorku Re: Ostrożnie z wnioskami 24.02.09, 17:46

          > Dług zewnętrzny to zresztą wielkość brutto. Dla wielu krajów ta
          wielkość wygląd
          > a
          > strasznie, ale one też mają spore aktywa zagraniczne i rezerwy
          walutowe.


          a zna ktoś link do danych uwzględniających różnicę między długiem
          zagranicznym a aktywami zagranicznymi?

          • poszi Re: Ostrożnie z wnioskami 24.02.09, 20:09
            > a zna ktoś link do danych uwzględniających różnicę między długiem
            > zagranicznym a aktywami zagranicznymi?

            MFW ma zbiorczą liste, ale wg krajów. Trzeba się przez to (chyba że nie umiem
            znaleźć innego sposobu) przedrzeć jeden po drugim

            dsbb.imf.org/Applications/web/sddsnsdppage/
            Wydaje mi się, że najlepiej to normalizowac nie przez PKB, ale przez wielkość
            eksportu, bowiem to eksport decyduje o przypływach dewizowych.

            Z krajów, na które rzuciłem okiem, międzynarodowa pozycja inwestycyjna netto
            podzielona przez eksport (czyli przez ile miesięcy "spłaciłoby" się tę różnice
            między aktywami a pasywami).

            Islandia: 43 miesięcy
            Łotwa: 46 miesięcy
            Hiszpania: 66 miesięcy
            UK: 8 miesięcy
            Polska: 27 miesięcy
            Węgry: 26 miesięcy
            Słowacja: 12 miesięcy
            Czechy: 9 miesięcy
            Rumunia: 36 miesięcy
            Bułgaria: 34 miesiące
            Ukraina: 8 miesięcy
            Rosja: 4 miesiące
            Irlandia: 4 miesiące (to nawet mnie nie dziwi. Irlandia ma ogromną nierównowagę
            wewnętrzną, ale zewnętrzna jest relatywnie OK).


            Dodatnią pozycje ma Szwajcaria i po podzieleniu przez wielkośc importu mamy: 50
            miesięcy (przez tyle mogliby opłacac swój import przez likwidację aktywów netto)
            oraz Niemcy: 13 miesięcy.

            To jednak troche sztuczny wskaźnik (i pewnie niezbyt miarodajny jeśli chodzi o
            problemy płynnosciowe, ale pokazuje stopień "uzależnienia" od zewnętrznego
            kapitału), trzeba by było sie jeszcze przyjrzeć szczegółom, bo inwestycje
            bezpośrednie są pasywne, nikt nie zabierze fabryki na plecy i nie wywiezie z
            kraju. Tym niemniej nawet po odjęciu tego, międzynarodowa pozycja inwestycyjna
            Polski to kilkanascie miesięcy eksportu. Powiem szczerze, że ta lista miesięcy
            nie jest dla mnie zaskoczeniem, zgadzało się to z moim subiektywny odczuciem i
            pokazuje jednak pewną zakumulowana nierównowagę i ona nie jest rekordowa, ale
            nie należy do małych.
            • vice_versa Re: Ostrożnie z wnioskami 26.02.09, 00:56
              > Wydaje mi się, że najlepiej to normalizowac nie przez PKB, ale
              > przez wielkość eksportu, bowiem to eksport decyduje o przypływach
              > dewizowych.

              Zupełnie nie rozumiem tej metodologii dzielenia przez export!
              Ona jest wręcz kontrrewolucyjna wobec założeń kapitalizmu.

              Export jest wartością jedynie towarową, nie obejmuje wszystkich
              należności pieniężnych jak: dywidendy, odsetki, opłaty licencyjne,
              prawa autorskie, opłaty franchisingowe, inne niematerialne tytuły
              prawne, czyli OGROMNEJ CZĘŚCI przepływów międzynarodowych.

              To jest POWAŻNE zachwianie proporcji, im bardziej rozwinięta
              gospodarka tym większe znaczenie tych powyższych w porównaniu z
              należnościami eksportowymi. Oznacza to, że im wyższy wskaźnik tym
              bardziej niedoszacowane należności pozaeksportowe, a im niższy tym
              mniej rozwinięty kapitalizm (Szwajcarii z oczywistych względów to
              nie dotyczy, bo sektor bankowy korzystając z systemu rezerwy
              frakcyjnej siłą rzeczy ma olbrzymią rentowność i ilość zagranicznych
              aktywów czyli udzielonych pożyczek).
              • poszi Re: Ostrożnie z wnioskami 09.03.09, 22:08
                > To jest POWAŻNE zachwianie proporcji, im bardziej rozwinięta
                > gospodarka tym większe znaczenie tych powyższych w porównaniu z
                > należnościami eksportowymi. Oznacza to, że im wyższy wskaźnik tym
                > bardziej niedoszacowane należności pozaeksportowe

                Eksport, to jest z definicji międzynarodowej pozycji inwestycyjnej JEDYNY sposób
                na spłatę zagranicznych zobowiązań. Rolowanie długów nim nie jest. Sprzedawanie
                udziałów też nim nie jest i to nie zmienia pozycji inwestycyjnej (zresztą to
                później powoduje transferowanie dochodów i np. w polskim rachunku bieżącym
                transfer zysku stanowi teraz spory ujemny wkład, skutek inwestycji
                zagranicznych, których to napływ kapitału łatał poprzednie deficyty).

                Zobacz sobie jak wygląda międzynarodowa pozycja inwestycyjna i jak wyglądał
                bilans handlowy w przeszłości. Kraje, które miały duże deficyty mają teraz mocno
                ujemne miedzynarodowe pozycje inwestycyjne, a kraje które notowały nadwyżki,
                mają dodatnie. Jak myślisz, dlaczego Irlandia wypada w tym wskaźniku dużo lepiej
                niż Hiszpania? Tak, deficyty w przeszłości.

                Z punktu widzenia bilansu płatniczego, sektor wewnętrzny nie ma znaczenia. Można
                go najwyżej sprzedać, ale to nie poprawia pozycji inwestycyjnej. Będę sie
                upierał, że poziom eksportu to najsensowniejszy wskaźnik do normalizowania
                międzynarodowej pozycji inwestycyjnej.
                • przycinek.usa Re: Ostrożnie z wnioskami 10.03.09, 01:41
                  "eksport decyduje o przypływach dewizowych"

                  Nie.
                  Pozostale wnioski raczej bez zarzutu.
          • dorota_3 Net external assets 10.03.09, 13:49
            > a zna ktoś link do danych uwzględniających różnicę między długiem
            > zagranicznym a aktywami zagranicznymi?

            Chodzi Ci pewnie o "net external assets" czyli "external assets"
            minus "external liabilities". Linkowałam już kiedyś taką tabelę:

            miniurl.pl/47435

            pochodzącą z newslettera Mauldina. Kolumna nr 5, tam to jest
            odniesione do GDP.
    • pawel-l Re: Dług zewnętrzny różnych krajów 25.02.09, 20:33
      Wszystko jest względne.
      Czy w obecnych czasach państwa są mniej uzależnione od napływu kapitałów niż kiedyś ?
      https://irdoc.quamnet.com/analysis/200602071039_chart_4.JPG
      • vice_versa Re: Dług zewnętrzny różnych krajów 26.02.09, 01:02
        A jesteś pewien, że wykres dotyczy całkowitego zadłużenia z
        uwzględnieniem kredytów walutowych, a nie tylko długu publicznego?
        Gdyby wliczyć zagraniczne długi korporacyjne, samorządowe i
        indywidualne, z uwzględnieniem krajowych w walutach obcych, myślę że
        wykres wyglądałby diametralnie inaczej.
        • jaceklupl Re: Dług zewnętrzny różnych krajów 10.03.09, 14:17
          a jeszcze kwestia wiarygodności tych wycen
    • dorota_3 Dług zewnętrzny (i nie tylko) USA 25.05.09, 11:38
      Obniżenia ratingu Stanów pewnie (z oczywistych względów) nie będzie
      (no, nie wcześniej niż przy poziomie debt/GDP ratio=1), ale temat
      ich długu będzie się przewijał w mediach przy okazji dywagacji o
      ratingach.

      Zabawne pokazanie różnych kategorii zadłużenia Ameryki live:
      www.usdebtclock.org/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka