Dodaj do ulubionych

Bilderbergowie

19.05.09, 18:26
www.tvn24.pl/0,1601015,0,1,wyciekla-lista-czlonkow-tajnego-klubu,wiadomosc.html
Obserwuj wątek
    • ronsko Re: Bilderbergowie 19.05.09, 21:15
      niejaki Alex Jones od kilku lat stara się nagłośnić ten temat,
      między innym w ostatnim jego filmie:
      www.obamadeception.net/
      info:
      pl.wikipedia.org/wiki/Alex_Jones
      • bagracz Re: Bilderbergowie 24.05.09, 01:11
        To tylko kolejny przykład jak poszerzać swoje wpływy za pomocą rozdawania stworzonych z powietrza przywilejów czyli łechtania miłosci własnej zwiększaniem poczucia własnej ważności klienta. Takie towarzystwo wzajemnej adoracji, które służy realizacji określonych celów założycieli. I tylko założycieli. Ciekawe ilu uczestników tego gremium w ogóle zdaje sobie z tego sprawę. O to ilu w tym uczestniczy tylko dla doraźnych korzyści, zdając sobie z tego sprawę nie pytam, bo to cała reszta.
        • diego_vesselis Re: Bilderbergowie 24.05.09, 07:14
          "oni " sobie znakomicie zdają sprawę po co tam są i w jakim celu się
          spotykają. Zakładam, że to jest fakt, te spotkania maja miejsce i
          nie jest to żadna teoria spiskowa ani fakt medialny. Jeśli tak, to
          nie jest żadne towarzystwo wzjamnej adoracji. Maja mnóstwo
          instrumentów, żeby zmusić niepokornych i opozycyjne partie do
          realizacji ustalonych celów (np poprzez prokuraturę i aparat
          skarbowy). Zauważ, że tam się spotykają (najprawdopodobniej) elity
          obecnie rządzące i sprawujące władze finansową w danym momencie!!!.
          I dlatego każde wybory "demokratyczne" to fikcja
          • bagracz Re: Bilderbergowie 24.05.09, 09:47
            diego_vesselis napisał:

            Cytat
            I dlatego każde wybory "demokratyczne" to fikcja


            To akurat prawda. Ale zupełnie niezależna od istnienia czy nie bilderbergów. A czy faktycznie istnieją te spotkania? A dlaczego miałyby nie istnieć? Tylko dlatego, że wolne i niezależne mainstremowe media o tym nie piszą? Wolne żarty. Czasy gdy to media tworzyły rzeczywistość, wirtualną oczywiście, taki matrix, dzięki m.in. internetowi powoli dobiegają końca. Pojęcie "teorii spiskowych" ukute na użytek właśnie tego matrix-a, czyli coś czego my nie potwierdzimy nie istnieje, też w niedługo się skompromituje.
            Już teraz jest używane głównie przez mało rozgarniętych.
            Ale to nie jest żaden rząd światowy. To jest tylko typowy dla "demokracji" zakulisowy ośrodek zdobywania i generowania wpływów.
            Podejrzewam zresztą, że już bez większego rzeczywistego znaczenia.
            Najprawdopodobniej zniknie za parę lat.
            • diego_vesselis Re: Bilderbergowie 24.05.09, 10:41
              CytatPodejrzewam zresztą, że już bez większego rzeczywistego
              znaczenia. Najprawdopodobniej zniknie za parę lat.


              nie zgadzam się. kto tam się spotyka? ci co stanowia prawo i ci co
              maja kasę. te dwie funkcje pieknie się łaczą. przeciez tylko 500
              przedsiebiorstw w skali ponadnarodowej wytwarza 50% całej podazy na
              ziemi. koorydnacja działań w celu wyciagnięcia maksimum zysku jest
              obiektywna koniecznością wynikającą z zasad ekonomii. A w tym celu
              trzeba działąc globalnie
              • bagracz Re: Bilderbergowie 24.05.09, 11:22
                Zależy o czym myślisz. Jeśli o światowym rządzie to oczywiście nie
                masz racji. Zapewniam Cię, że prawdziwe kuchnie władzy są gdzie
                indziej. Pomyśl o tych wszystkich zjazdach PZPR, Solidarności, PZPN
                itp. Formalnie to niby one decydują o kierunkach, władzach itp.
                W praktyce tylko zatwierdzają formalnie to co zostało zdecydowane
                gdzie indziej. Taka użyteczna fasada, pas transmisyjny do
                przekazywania postanowień rzeczywistych ośrodków władzy.
                Tu jest podobnie. Z tym, że nie ma mowy o jakichś formalizmach.
                Jest tylko gra interesów, w której za paciorki kupuje się złoto od
                naiwnych i skorumpowanych.
                Nihil novi sub sole.
                • diego_vesselis Re: Bilderbergowie 24.05.09, 14:08
                  chyba sie zaplątalismy. Całkowicie sie zgadzam z Toba, że takie PZPN-
                  y, Canal+ y,Polsat-y PZPR-y, Polpharm-y, rządy takich g... ych
                  kraików jak nasz itp. itd zatwierdzają i wdrażaja w zycie
                  postanowienia zapadłe "gdzie indziej" i to sa tylko ustnie
                  przekazywane polecenia, a może nawet "delikatne" sugestie. Ale czy
                  widziałes gdzies protokól ze spotkania Camorry? więc dlaczego sie
                  nie zgadzamy???
                  • bagracz Re: Bilderbergowie 24.05.09, 17:00
                    Może dlatego, że, mimo że nigdy nie miałem styczności z Cammorrą, to jestem pewny, że nie jest ciałem demokratycznym i faktyczne decyzje nie zapadają na takich spotkaniach. Tam są tylko oznajmiane nawet jeśli ma to formę jakiejś quasi dyskusji. Faktyczną demokracją nie da się rządzić prawie niczym co wymaga jako takiej sprawności.
                    To po prostu niewykonalne. Dlatego takie spotkania o niczym nie decydują. Mają zupełnie inne funkcje.
                    • diego_vesselis Re: Bilderbergowie 24.05.09, 17:35
                      "Dlatego takie spotkania o niczym nie decydują"

                      no tak, to tu sie róznimy. Spotyka sie kilkaset najwazniejszych osób
                      ( nie ich zastepcy, nie vicki, tylko number one)w hotelu otoczonym
                      potrójnym kordonem wojska, media sa totalnie wykluczone z udziału i
                      relacji, F-16 i stada helikopterów krążą non stop, po to żeby
                      pogawędzic bez celu i skutku przy 60-letnim koniaczku albo 100-
                      letniej whisky? chyba szkoda im na to czasu. Zapewne nie sa to
                      spotkania towarzysko-przyjacielskie, bo niekoniecznie wszyscy
                      prezesi, dyrektorzy, prezydenci lubia sie, raczej odwrotnie, często
                      to sa konkurenci. I to ciało tez nie jest demokratyczne zapewne,
                      dzielą łupy- kto silniejszy dostaje więcej i koniec kropka. Ale to
                      tylko logiczne domysły na podstawie poszlag rzecz jasna
                      • sevenseas Re: Bilderbergowie 24.05.09, 17:54
                        " Spotyka sie kilkaset najwazniejszych osób "

                        Rzadzi zawsze jeden. To ten ktory nie pokazuje sie na
                        takich "bankietch". Nie musi bo to on ma prawdziwa wladze i od niego
                        zalezy kto z kim i dlaczego.
                        To taki moj domysl.
                      • bagracz Re: Bilderbergowie 24.05.09, 18:06
                        Te helikoptery, F-16, aura tajemnicy, wstrzymywanie lotów itp., poczucie przynależności do absolutnie ścisłej elity, to są m.in. te paciorki właśnie. I po to się organizuje takie spotkania. Żeby potwierdzić potęgę i władzę organizatora. Koniaczki też są ważne.
                        • diego_vesselis Re: Bilderbergowie 24.05.09, 21:32
                          niewazna otoczka, koniaczki, F-16, kto kogo z kim, kto byl kto nie
                          był i kto jest tym preziem: jedno jest pewne: polski nieudolny i
                          skorumpowany rząd musi stosowac sie do poleceń. Nie wiem czy piątego
                          garnituru tych mafiosów, czy siódmego. i drugie też jest pewne, że
                          tutaj nad wisła zapadaja co najwyzej decyzje gdzie na wskazanej
                          ulicy postawic parkometry i kosze na śmiecie i w jakich godzinach ma
                          byc otwarty urząd skarbowy. widac to na przykładach stoczni,
                          przemysłu cukrowego i wielu innych branz i zagadnień prawno-
                          ustawodawczych (np. prawo geologiczne). Tutaj nikt rozumny mający na
                          uwadze juz nie górnolotny interes narodowy tylko interes podatnika
                          nie podejmuje decyzji
                          • bagracz Re: Bilderbergowie 24.05.09, 22:15
                            No i tu się zgadzamy całkowicie
                          • zbychowiec Re: Bilderbergowie 24.05.09, 23:06
                            Czy moglbys rozwinac temat prawa geologicznego ?
                            • diego_vesselis prawo geologiczne i prawo górnicze 25.05.09, 06:30
                              zanim poszukam coś sensownego i niezależnego na temat prawa
                              geologicznego i górniczego - tylko kilka punktów, które pozwolą Ci
                              wyrobić sobie wstępny pogląd w jakim kierunku zmierza legislacja:

                              Nowe rozwiązania przewidują, że na prowadzenie działalności
                              polegającej na poszukiwaniu i rozpoznawaniu złóż kopalin objętych
                              własnością gruntową, tj. wszystkich kopalin skalnych np. wapieni,
                              dolomitów, granitów, bazaltów, piasków i żwirów, nie będzie
                              wymagana koncesja
                              . Jedynym wymaganym dokumentem ma być
                              decyzja zatwierdzająca projekt robót geologicznych


                              Zaproponowane w projekcie nowe rozwiązania, w porównaniu z
                              obowiązującym stanem prawnym, są bardziej uproszczone i przyjazne
                              przedsiębiorcom. Przepisy zaproponowane w projekcie usuwają niektóre
                              bariery utrudniające podejmowanie i wykonywanie działalności
                              geologicznej i górniczej, umożliwiając prowadzenie racjonalnej
                              gospodarki złożami kopalin
                              - tak ładnie brzmi, a wiadomo o co
                              chodzi

                              generalnie chodzi głównie o złoża gazu i o kopaliny do budowy dróg.
                              Chodzi o to, a by oczywiście oddać to za darmo w obce ręce i żeby
                              polski podatnik nic z tego nie miał. Ważne są również złoża gazu,
                              które podobne są juz podzielone pomiędzy zachodnich inwestorów. na
                              razie taka szczątkowa wiedza, ale postaram się znaleźć nieco więcej
                              szczegółów
    • dorota_3 Re: Bilderbergowie 25.05.09, 10:10
      Czy to o ten rząd światowy chodzi, bo się pogubiłam?

      miniurl.pl/49051

      Nie są przesadnie tajni, skoro im agenda spotkania wyciekła.
      • diego_vesselis Re: Bilderbergowie 25.05.09, 12:55
        byc może to jest jeszcze inny rząd światowy, albo gabinet cieni.
        Grupa Bilderberg jest uważana potocznie za rząd światowy, tutaj
        szczegóły:
        pl.wikipedia.org/wiki/Grupa_Bilderberg
        • tartaczek Re: Bilderbergowie 26.05.09, 09:13
          Juz teraz oficjalnie przyznaja sie do checi redukcji
          populacji.Wczesniej bylo to uznawane za teorie spiskowa.Jak ktos
          gdzies napisal ,nie ma teorii spiskowych -sa spiski.
          • zbychowiec Re: Bilderbergowie 26.05.09, 15:02
            Codziennie modle sie do Wielkiej Sowy zeby bylo tak jak piszesz. Jesli im sie nie uda powstrzymac rozmnazajacej sie w tempie szaranczy tluszczy, to wkrotce zrobia to wojny i glod. ONI wymyslili lagodniejszy wariant - docen to.
            • tartaczek Re: Bilderbergowie 26.05.09, 22:45
              Nie bylabym taka optymistka.Raczki na stole ,a as w rekawie nie zawadzi,czyli
              rozdzwiek pomiedzy tym co sie mowi i robi.Obawiam sie niespodzianek w rodzaju
              naprawde wrednej zarazy.To co sie zaczelo w Meksyku ,to moze byc tylko wstep do
              czegos gorszego.Rozdmuchanie tego do niebotycznych rozmiarow -czemus mialo
              sluzyc i obawiam sie ,ze sie o tym przekonamy w niedalekiej przyszlosci. Ale ja
              od dluzszego juz czasu jestem pesymistka.To wszystko zmierza w zlym
              kierunku.Lepiej ,zeby Twoje modlitwy sie nie spelnily,bo okazaloby sie,ze
              niekoniecznie o to Ci chodzilo, nawet jak efekt koncowy byl taki jak sobie zyczysz.
    • metapoziom wladza 27.05.09, 09:06
      Nie wszystkie uporządkowane procesy wymagają sterowania i nie każde sterowanie
      wymaga świadomości. Arystoteles uważał, że ład sfer kosmicznych dowodzi
      koniecznego istnienia ich Konstruktora, dziś wydaje nam się, że wystarczającym
      objaśnieniem tego ładu jest prościutkie równanie Newtona.
      Wiele zjawisk kolektywnych w układach złożonych wykazuje tzw. samoorganizację, w
      wyniku której samorzutnie, bez niczyjej decyzji, bez wspomagania czy sprawstwa,
      spontanicznie pojawia się ład.
      Samo istnienie porządku jeszcze nie dowodzi istnienia władzy jako jego
      przyczyny; nie wyklucza też.
      Spójrzcie na cumulusa - zwykły obłoczek pogodowy. Jest on szczytem dość
      stabilnego słupa unoszącego się powietrza, które się skrapla schłodzone na
      górze. Cząsteczki powietrza wędrują w tym słupie od dołu do góry, na górze
      kotłują się i większość wychodzi na boki, poza strugę, a następnie spada.
      Niektóre jednak zostają na górze. Pewnie można by im przypisywać spryt czy
      władzę, może nawet one same chętnie by się tak widziały, ale są tylko elementami
      dużego procesu z innego piętra organizacji, które im nawet trudno ogarnąć.
      Zgadzam się z poglądem, że różne ceremoniały to taniec maluczkich dla innych
      maluczkich oraz dla nich samych. Nikt rozsądny nie przypisywałby świadomego
      sprawstwa współczesnym politykom. Są tylko marionetkami z globalnej szopki,
      takim folklorem ery telewizji. Ale z tego, że nie oni rządzą, nie wynika
      jeszcze, że rządzi ktokolwiek. Może na przykład działać inteligencja zbiorowa -
      niepersonifikowalna. Sterować też mogą elementy z innego poziomu, choćby
      ukrytego, jak geny, i jak one nieosobowego. Bardziej bym wierzył w niepisaną,
      permanentną zmowę różnych elit co do ochrony swego statusu psożytnictwa (wszak
      służebność broniłaby się sama).
      Istnieją interesy, istnieją hierarchie, zależności. Istnieje też strach przed
      nieakceptacją, bólem, utratą przyjemności, wygód, zaszczytów czy życia. Te
      instynkty są wystarczającym objaśnieniem wielu, jeśli nie większości przejawów
      organizacji świata. A czy może istnieć ukryta ludzka władza? Może, oczywiście,
      choć żeby być świadomie i celowo sprawcza, musiałaby mieć nie tylko instrumenty
      oddziaływania, ale przede wszystkim jasny i niezakłamany obraz świata i
      mechanizmów społecznych. Inaczej, jej sprawstwo, nawet jeśli rzeczywiste, jest
      nie w pełni osobowe, bo byłaby sama narzędziem tego, co nią powoduje: genów,
      instynktów czy idei.
      • diego_vesselis Re: wladza 27.05.09, 17:44
        filozoficznie rozprawa powyższa bez zarzutu. Tylko jest jeden
        problem: nigdy jeszcze nie słyszałem, aby filozof miał cos więcej
        niż podarte spodnie i 10 zł w kieszeni (może jest pare wyjatków)
        Nie ma tak, że cos sie dzieje przypadkiem. Na dowód tego pierwszy z
        brzegu przykład: przez 20 lat zbudowano kilkaset km autostrad
        zamiast kilku tysięcy. dlaczego? otóz domniemuje, że głownym powodem
        były kopaliny służące do budowy, które były i są jeszcze w gestii
        SP. Ale juz nowa ustawa spowoduje, że korzyści z tego będa mogły
        czerpać zagraniczne rzecz jasna koncerny. Te sku... syny oddali
        kopaliny bez żadnej koncesji za kilka groszy/tona. A tona warta
        grubo powyzej 100 zł. Zalożę sie, że jak tylko nowe prawo wejdzie w
        życie będziemy budowali (tzn będą nam budować najdrożej na swiecie
        rzecz jasna) 300-400 km rocznie. Ustawa o przymusowym wywłaszczeniu
        juz tez gotowa. To wszystko przypadkowo i niechcący? a takich
        przykładów mozna mnozyć
      • damkon wladza a lad samorzutny 29.05.09, 00:50

        Bardzo ciekawie napisane. Zagladaj do nas czesciej.
        • metapoziom Re: wladza a lad samorzutny 30.05.09, 16:44
          Dziękuję za życzliwą zachętę. Chętnie z niej korzystam.
          Dosyć często tu zaglądam, tylko rzadko się odzywam.
          Jakoś zwykle nie mam nic istotnego do powiedzenia.

          Inna sprawa, że coraz mniej jest okazji
          do wartościowej rozmowy i w życiu, i w sieci.
          Każdą bym od razu chwytał, lecz nie każdą widzę.
          Gdybyś znał jakieś godne polecenia adresy,
          chętnie je odwiedzę.

          P.S. Co do władzy, oczywiście nie wykluczam,
          że takowa może istnieć. Nawet nie umiałbym
          udowodnić, że nie mógłby jej sprawować któryś
          z szefów państw. Tylko czy chciałoby mu się
          wtedy tracić tyle czasu na pierdoły? Wątpię.


          • bagracz Re: wladza a lad samorzutny 30.05.09, 17:40
            Władza i ład samorzutny to dwie całkowicie różne rzeczy, występujące zawsze razem w ludzkim społeczeństwie. Ład samorzutny jest, jak słusznie zauważyłeś, wynikiem naturalnych procesów zachodzących w układach złożonych. Władza jest wynikiem ludzkiej psychiki ukształtowanej w procesie stadnej ewolucji.
            Władza niegdy nie dąży i nawet nie ma takich ambicji by sterować każdym aspektem ludzkiego życia. Ona chce sterować tam gdzie może to jej przynieść jakieś korzyści. Oczywiście jej a nie społeczeństwu, którym włada. Bo głównych celem władzy jest czerpanie korzyści z jej sprawowania. Tak jest zawsze pomijając może jakieś szczególne przypadki lokalnych władz związku wędkarskiego.
            Kluczem jest więc by interesy władzy i społeczeństwa miały jak najwięcej punktów wspólnych.
            Z tego punku widzenia dziedziczna władza królewska nie była takim złym pomysłem jak się to obecnie przedstawia.
            Dużo gorzej pod tym względem wypada typowy obecnie model demokratyczny.
            • metapoziom władze, władza, władanie 31.05.09, 07:24
              Mieszają nam się różne znaczenia słowa "władza".

              Władze oficjalne to bardziej zbiór pasożytów żerujących na społeczeństwie
              niż władza traktowana jako siła sprawcza czy organizująca.
              One wykorzystują społeczeństwo, a nie rządzą nim. Wyzysk to nie władza.
              Żeglarz świadomie i egoistycznie korzysta z wiatru, ale nie ma nań wpływu.

              Rzeczywiści sprawcy rzadko zajmują pozycje oficjalne, choć i to się zdarza.
              Napoleon, Stalin, Hitler - to tylko niektóre przykłady. Oni rzeczywiście
              przeobrazili świat według swoich wizji. (Oby takich mniej, skądinąd.)

              Przeszło sto lat temu, anarchiści nękali władze zamachami, chcąc je skłonić
              do terroru, który z kolei miał sprowokować niezadowolenie mas i rewolucję.
              Jedną ze znalezionych odpowiedzi na to miało być utajnienie prawdziwych
              władz. Czy do tego doszło? W jakim stopniu? Kto wie?

              Prawdziwe przeobrażenia wymagają czasu. Poza wymienionymi potężnymi
              postaciami, mało kto może doczekać społecznych skutków swoich reform.
              Dlatego zazwyczaj rzeczywiste władze muszą być bytami zbiorowymi. Aby jednak
              dostatecznie długo móc istnieć i działać, muszą być spajane czymś trwałym,
              jakimiś więzami krwi lub doktryny, interes to byłoby za mało. Są to więc
              głównie wspólnoty rodowe lub ideowe: rodziny, klany, plemiona, sekty,
              kościoły, stowarzyszenia itd.

              Czy może do tej kategorii należeć Bilderberg? Pewnie tak, choć tak wielki
              i coroczny spęd przypomina raczej imieniny dziadka niż posiedzenie loży.
              Te setki ważniaków to raczej dalsi krewni, nie dopuszczani do ważniejszych
              decyzji wspólnicy. Wynika to choćby z pragmatyki: tak duże zespoły nie są
              w stanie sprawnie działać.

              Na marginesie, polecam stosunkowo nową i aktualną teorię współczesnej władzy:

              chlebus.eco.pl/POWERS/Wladze.htm
              • pawel-l Re: władze, władza, władanie 31.05.09, 09:15
                Tak się składa, że jak się pogarszają nastroje społeczne to popularnością cieszą się teorie spiskowe. W czasie recesji 2002 było mnóstwo artykułów o manipulacji ceną złota (bo była wyjątkowo niska 255$) teraz jest w ok. 1000$ i nikt już o tym nie mówi. To samo o Plunge Protection Team. Niczemu nie zapobiegli więc się o nich nie mówi.
                Hitler czy Stalin też nie byli wypadkami przy pracy. Społeczeństwa całej Europy opanowała jakaś mania prześladowcza, która spowodowała dojście do władzy dyktatorów z których Ci byli najgorsi.
              • bagracz Re: władze, władza, władanie 31.05.09, 15:44
                Dzięki za linka. W wolnej chwili na pewno przeczytam.
                Co do Bilderberów, swoje zdanie, zgodne zresztą z Twoim, juz tutaj wyraziłem. Co do dynamitardów to nie przypisywał bym im żadnego znaczenia sprawczego. Rozdział władzy rzeczywistej od tytularnej to proces, który nie zaczął się wczoraj. W warunkach demokracji jest chyba wręcz nieunikniony.
                Co do pojęć to faktycznie mamy małe zamieszanie. Proponuję rodzielić pojęciowo władzę rzeczywistą od tytularnej oraz nie mieszać do tego spektakularnych efektów władzy rzeczywistej oraz samoorganizacji. Wtedy, mam wrażenie, sprawy sie uporządkują.
                Kwestia czasu i ponadczasowych organizacji potrafiących realizować cele władzy jest faktycznie kośćcem rzeczywistej władzy. Reszta to zwykle rzadka, mocna, odpowiedź systemu oraz normalne tutaj, chaotyczne ruchy Browna.
    • cojestdoktorku Re: Bilderbergowie 01.06.09, 13:57
      o tym kto przyjeżdza na te spotkania można sie dowiedziec bo to
      żadnego znaczenia nie ma
      aby wiedziec kto tak naprawde rządzi trzeba po nitce do kłebka dojść
      kto te spotkania orgaznizuje
      • sevenseas Re: Bilderbergowie 06.06.09, 14:04
        Tutaj jest obszerny i ciekawy artykul o tej grupie.

        orwell.blog.pl/komentarze/index.php?nid=14318721
        • orzesztywmorde Bilderbergowie to "pikusie"... 14.06.09, 23:03
          Ten koleś nieźle pisze

          Trafiłem na jego strony po obejrzeniu filmu dokumentalnego o świadkach w aferze
          Dutroux...

          To co on wypisuje na swoich stronach może wpędzić w głęboką depresję na kilka dni...

          www.isgp.eu/
          przeczytajcie, zanim zniknie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka