dirloff
06.07.09, 02:06
Często widząc 20- lub 30-kilkuletnuch gówniarzy, ubranych w dobre, szyte na
miarę garnitury lub garsonki, pełnych arogancji, megalomanii i cholernie
wyszczekanych, ble-ble-ble'blających swoje analityczne mądrości dla tvn24,
tvn/cnbc, polsat news czy tv biznes, zastanawia mnie, czy to ja, mój kraj bądż
cały świat(przynajmniej ten obejmujący kulturę anglosaską) zwariował? Bo ktoś
musiał, hehe. Najlepsza jest ta ich nowomowa, polegająca na implementacji do
swojej, własnej wypowiedzi jak najiększej ilości obco brzmiących lub
branżowych słów, których przeciętny Kowalski nie zna, a w konsekwencji, nie
zrozumie całej tej wypowiedzi. A raczej blablania. Zastanawiajace, każdy
totalitarym prędzej czy póżniej wygenerowuje taką swoją nowomowę. Dla mnie
rynek tego oderwanego od rzeczywistej gospodarki i przemysłu kapitału
spekulacyjnego jest nowym totalitaryzmem, który miażdzy całe
ludy/narody/państwa. To jest nowy Babilon... Giełda jest tego przykładem, a
polska zwłaszcza, przy której sępiący polscy analitycy/doradcy/maklerzy,
pracujący dla koszernych, anglosaskich, franc., włoskich lub niem. fumduszy
wydutkali z oszczędności i przyszłych emerytur całe generacje Polaków. Tylko
czekać, jak te POkemony będą za te kilka dekad płakać za ZUSem, solidaryzmem
społecznym i regulacjami gosp. Cóż, mogły łosie/jelenie kupować złoto, hehe.
Taka dygresja... Natomiast wracając do tych arogantów - ciekawy artykuł,
przedruk ze Stockatch.pl, polecam, warto przeczytać. Taka humoreska. Wszystkie
te analizy, nastroje, trendy, restrukturyzacje, optymalizacje, analizy
techniczne, fale, etc.,etc. to blablanie i p........e. Tak sądzą. To wirtualna
ekonomia. To porzucenie logiki, sensowności. To wbrem rozsądkowi, naturze,
wręcz prawom fizyki/matematyki. To ma się do rzeczywistości jak astrologia do
astronomii. Ba! Naet już zaprzęgają horoskopy do giełdowych geszeftów, nawet
na tym forum była jedna znana strona w te kwiatki komentowana. To musi upaść,
jak komuna, bo to ułuda, moraż. Albo Chińczycy to zakończą, jak najbardziej
realną gospodarką. Spekulanci wypchnęli fabryki do Chin, a chińscy komuniści
ich/nas/Was powieszą na sznurach produkowanych w tychże faktoriach...
PS. Link, który wywołał u mnie tę refleksję:
gospodarka.gazeta.pl/Gielda/1,85951,6785908,Pomylka_roku.html