Dodaj do ulubionych

Hitler nazywał Weimar kondominium brytyjsko-francu

17.09.10, 14:16
Hitler nazywał Weimar kondominium brytyjsko-francuskim, powtarzał, że Niemcy są przez demokrację zniewoleni, a jednocześnie startował w każdych wyborach, do których tylko był dopuszczany.
Dlaczego Kaczyński idzie jego drogą?
Nie zna historii?
Nie wie czym to się skończyło?
Obserwuj wątek
    • porannakawa100 Re: Hitler nazywał Weimar kondominium brytyjsko-f 17.09.10, 14:33
      porannakawa100 napisała:

      > Hitler nazywał Weimar kondominium brytyjsko-francuskim, powtarzał, że Niemcy są
      > przez demokrację zniewoleni, a jednocześnie startował w każdych wyborach, do k
      > tórych tylko był dopuszczany.
      Ogłaszał polityków zwycięskich, tych, którzy go pokonali, tych, na których zagłosowała większość Niemców, politykami nieniemieckimi, niegodnymi Niemiec, uprawiającymi wobec obcych mocarstw "politykę na kolanach", wybranymi przez nieporozumienie i na skutek manipulacji ze strony liberalnych mediów i obcych potęg, publicznie żądał, by "zniknęli z niemieckiego życia" Takie same wątki pojawiają się w wypowiedziach "polskiej, bardziej dupowatej odmiany Adolfa Hitlera".
      • kontestatorbg Re: Hitler nazywał Weimar kondominium brytyjsko-f 17.09.10, 14:44
        Mimo wszystko wole szurniętego Jarka niż kłamczuszka Tuska z jego kolejnymi niedotrzymanymi obietnicami zielonych wysp i innych bzdur
        A tak wogóle to nie lubie ani jednego ani drugiego
        • stasi1 Re: Hitler nazywał Weimar kondominium brytyjsko-f 18.09.10, 08:53
          akurat co do tej zielonej wyspy to miał Tusk racje. To już więcej kłamstw można zarzucić Jarkowi. Co oczywiście nie oznacza że nie możesz lubić szurniętego jarka
    • wariant_b Re: Hitler nazywał Weimar kondominium brytyjsko-f 17.09.10, 14:35
      porannakawa100 napisała:
      > Dlaczego Kaczyński idzie jego drogą?

      Widocznie jest oczytany.
      Z tym, że za wcześnie przestał czytać, a zaczął samodzielnie myśleć.
      • porannakawa100 Re: Hitler nazywał Weimar kondominium brytyjsko-f 17.09.10, 14:48
        wariant_b napisał:

        > porannakawa100 napisała:
        > > Dlaczego Kaczyński idzie jego drogą?
        >
        > Widocznie jest oczytany.
        > Z tym, że za wcześnie przestał czytać, a zaczął samodzielnie myśleć.
        Sugerujesz, że przeczytał Mein Kampf i potem przestał czytać co innego i zaczął Mein Kampf samodzielnie obmyśliwiać?
        Popatrz - i od tego można zwiariować?
    • agnostic5 Re: Hitler nazywał Weimar kondominium brytyjsko-f 17.09.10, 16:57
      Podobnie jak naziole wzorcowi (choć w wersji rozrzedzonej i, jak już sobie analitycznie powiedzieliśmy, bardziej dupowatej) jednocześnie startują w wyborach demokratycznych i jednocześnie twierdzą, że demokracji – której używają – tak naprawdę nie ma. Hitler chętnie nazywał Weimar kondominium brytyjsko-francuskim, powtarzał, że Niemcy są przez demokrację zniewoleni, a jednocześnie startował w każdych wyborach, do których tylko był dopuszczany (jeśli akurat nie siedział w więzieniu za jakąś próbę puczu). Po czym, o ile w tych wyborach akurat nie wygrywał, a nie wygrywał właściwie prawie nigdy, natychmiast po „wieczorze wyborczym” ogłaszał polityków zwycięskich, tych, którzy go pokonali, tych, na których zagłosowała większość Niemców, politykami nieniemieckimi, niegodnymi Niemiec, uprawiającymi wobec obcych mocarstw „politykę na kolanach”, wybranymi przez nieporozumienie i na skutek manipulacji ze strony liberalnych mediów i obcych potęg, publicznie żądał, by „zniknęli z niemieckiego życia”… itp. itd. Także polska, bardziej dupowata odmiana Adolfa Hitlera, podobne rzeczy mówi zawsze, kiedy tylko w wyborach przegrywa, a przegrywa także prawie zawsze. Naziole pierwotni, kiedy ich pytano o ich faktyczny stosunek do Żydów, o realizm ich koncepcji polityki zagranicznej, o problemy w ich własnej partii, o Noc Długich Noży… zamiast wikłać się w ryzykowny dialog z pytającymi, wybierali konsekwentny monolog. Ich ówczesne odmiany Kemp i Błaszczaków odpowiadały, że to są tematy zastępcze, podczas gdy w rzeczywistości należy pytać o słabość weimarskiego państwa, o spolegliwość weimarskich elit politycznych wobec Francji i Wielkiej Brytanii… Ten ich nieustający monolog był nie do podważenia przez żadne ówczesne odmiany Monik Olejnik, Jacków Żakowskich czy Tomaszów Lisów. Nawet ówczesne odmiany „Szkła kontaktowego” (kabarety berlińskie były ponoć nawet nieco śmieszniejsze od „Szkła kontaktowego”, a Kurt Tucholsky jako satyryk nieco ciekawszy od późnego Jacka Fedorowicza) i tak, pomimo swej wysokiej jakości, rozśmieszały tylko przekonanych antynazioli, podczas gdy przekonanych nazioli rozwścieczały i mobilizowały do walki z systemem.

      "Krytyka Polityczna"
      • grba Znaj proporcjum 20.09.10, 08:38
        Mamy konkursik, kto wymyśli lepszą metaforę na Jarosława. Porównanie z Adolfem Alojzowiczem ma szanse na złoty medal deklasując oklepane zestawienie z Władysławem Gomułką ps. Wiesław, tylko co ma to wspólnego z twardą rzeczywistością. Niestety osobę Jarosława znowu opisuje się za pomocą emocji odwołując się do emocji,a więc potem nie powinno się ze zdziwieniem obserwować jakie skutki wywołują te emocje przy deficycie rozumu.

        Martwią mnie rządy Polskiej Zjednoczonej Platformy Obywatelskiej, trzy lata kunktatorki pokazały, że nie jest zdolna do poważnych czynów, działań jadąc na prostym antypisiźmie i kolejnych obietnicach a to TGV lub elektownia atomowa... Tomasz Jastrun w felietonie w Newsweek o PO napisał: "Co zrobią i czego nie zrobią, zawsze mogą puścić do nas oko – sami rozumiecie, nie możemy narażać się wyborcy – psychole za progiem! Rozumiemy." On rozumie, a ja wiem, że taktycznie jest to dobre posunięcie, ale z punktu widzenia strategicznego długo na tym się nie ujedzie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka