stasi1
17.08.13, 13:04
Ostatnio rozmawiałem z kuzynką. Opowiadała o naszym wspólnym znajomym(już nie żyje od kilkunastu lat). Oczywiście był Zbowidowcem. Jego działalność w czasie wojny była dość wątpliwa, tak że znajomi wyśmiewali się czasami z niego. Teraz dowiedziałem się konkretów.
Jak zaczeła się wojna ktoś rzucił plotkę że będą do wojska wcielać. Część mężczyzn z wioski uciekła na wschód. Daleko nie odeszli, maksymalnie około 2 dni drogi, na pieszo. Wracając do domu on się rozchorował, dostał biegunki. Tak że pozostali uciekinierzy wrócili do domu a po niego poszła matka i sprowadziła go.
Znaczyło by to że dawali uprawnienia za samą chęć ucieczki od wojska? Wcześniej uważałem że dostał te uprawnienia bo go wcielili do wojska, rozchorował się i wrócił do domu(znajomi opowiadali że ob..... koszary). Sam bohater niestety nie opowiadał swoich dziejów wojennych.