Dodaj do ulubionych

No dobra...

06.10.04, 01:14
... żeby rozruszać to niemrawe forum... Kto mi przełoży tekst następujący
(epitafium z XV w.):

Hic iacet extinctus valde venerabilis Saufaus,
Ille, dum vixit, valde mane at brantwein ixit.

Za najlepsze tłumaczenia przewiduję nagrody.


Obserwuj wątek
    • anaat Re: No dobra... 11.10.04, 20:50
      Nie chcę się wygłupić zupełnie ale może tak:

      Wielce szlachetny Saufaus zmarły tu leży,
      ów, gdy żył, od rana do wina bieżył.

      lub

      Tu leży wielce szlachetny Saufaus, co ginął,
      który, gdy żył, z samego rana do wina zasiadał [tym słynął].

      :)
      • ardjuna Re: No dobra... 11.10.04, 22:13
        Pierwsza wersja mi się podoba, także ze względu na rym. 'Wino' trochę odstaje
        od oryginału, a i 'Saufaus' raczej nie jest tu imieniem. Epitafium pochodzi z
        Lipska.
        • anaat Re: No dobra...;) 12.10.04, 08:16
          "brantwein" kojarzy mi się wyłącznie z winem i brandy :) zatem nie wiem, jak
          mozna to innaczej przetłumaczyć(?)

          a Sufaus właśnie jest nazwiskiem!!! (niemieckim) a fakt, że przy okazji oznacza
          pijaka, pijaczynę (a nawet moczymordę) - to inna sprawa (gra słów łacińsko-
          niemiecka do przełożenia na polski? uuu!!! ciężkie zadanie!!).

          Więc może:

          Wielce szlachetny Ochlapus poległy tu leży,
          Ów żyw, od rana do wina bieżył.

          ale czy ze względu na rytm extinctus można przetłumaczyć jako 'poległy'?
          • ardjuna Re: No dobra...;) 12.10.04, 19:33
            'Brantwein' chyba lepiej oddać dosłownie - jako gorzałkę. 'Saufaus' wygląda mi
            tu raczej na przydomek, a nawet jeśli to nazwisko, to i tak, dla oddania
            kontekstu, można by je przetłumaczyć. 'Ochlapus' jest słowem stosunkowo nowym,
            ale np. Dybidzban pasowałby do epoki. 'Poległy' natomiast za bardzo się kojarzy
            z wojną. Sądzę, że ekwiwalent 'extinctusa' spokojnie można pominąć;
            skoro 'leży', a napis jest epitafium - znaczy, zmarł był. Reszta bardzo mi się
            podoba.
            Byłoby zatem:

            Wielce szlachetny Dybidzban tu leży,
            Ów żyw, od rana do gorzałki bieżył.

            Co Ty na to?
            • anaat Re: No dobra...;) 13.10.04, 08:23
              Z extinctusem się zgadzam, że określenie 'poległ' kojarzy się ze śmiercią na
              polu walki i też myślałam, żeby to opuścić w tłumaczeniu.

              Saufaus to prawdopodobnie rzeczywiście przydomek, który przemienił się z czasem
              w nazwisko (poprzednio nieprecyzyjnie się wyraziłam). A co do Dybidzbana?
              ciekawa propozycja, na to bym nie wpadła :)

              Natomiast gorzałka w XV w.? Już potrafili desylować?! Ja bym jednak wino
              zostawiła. W tekstach z epoki to raczej wino albo piwo występuje...

              'Brant' od czego pochodzi? od brennen?

              Ja obstaję przy

              Wielce szlachetny Dybidzban tu leży,
              Ów żyw, od rana do wina bieżył.

              lub

              Wielce szlachetny Dybidzban tu leży,
              Ów żyw, od rana do wina [wciąż] bieżył.

              czy 'wciąż', mimo że niezgodne z oryginałem, nie poprawi rytmu?


              In vino veritas :)
              • ardjuna Re: No dobra...;) 13.10.04, 17:10
                anaat napisał:

                > Natomiast gorzałka w XV w.? Już potrafili desylować?! Ja bym jednak wino
                > zostawiła. W tekstach z epoki to raczej wino albo piwo występuje...
                >
                > 'Brant' od czego pochodzi? od brennen?

                Słowo 'brantwein' (dziś pisane przez dwa 'n' i wielką literą) powstało właśnie
                w tych okolicach czasowych z określenia 'gebranter wein' - napój alkoholowy
                destylowany (gebrannt) początkowo (na większą skalę już od XIII w.) właśnie z
                wina lub pozostałości po jego produkcji, potem (w północnej Europie od XV w.)
                także ze zboża, czyli wódka po prostu. Przełożenie 'brantwein' jako 'wino' -
                byłoby chyba nadużyciem w stosunku do oryginału. A raczej zbędnym eufemizmem -
                nasz Dybidzban od rana chlał wódę. Starsza od 'wódki' 'gorzałka' lepiej mi
                brzmi, także rytmicznie - jako dłuższa od 'wódki', a krótsza np. od 'okowity'.

                > In vino veritas :)

                Et in Branntwein grunditus felineus :)
    • m1z Re: No dobra... 13.10.04, 19:18
      Tutaj czcigodny Saufar leży, co za życia
      wraz z jutrzenką zabierał się dziarsko do picia.
      • ardjuna Re: No dobra... 13.10.04, 21:51
        m1z napisała:

        > Tutaj czcigodny Saufar leży, co za życia
        > wraz z jutrzenką zabierał się dziarsko do picia.

        Zgrabnie uniknięto specyfikacji trunku i związanego z tym ewentualnego
        ryzyka :) Co w niczym nie umniejsza adekwatności przekładu. Podoba mi
        się 'jutrzenka' jako ekwiwalent 'valde mane', a dodana dziarskość przydaje
        kolorytu. 'Saufausa' można by jeszcze przełożyć, chyba że będzie odpowiedni
        przypis :)
    • aholzman Re: No dobra... 26.10.04, 09:37
      a skąd się wzięła forma "ixit"?
      adam
      • m1z Re: No dobra... 27.10.04, 10:34
        czego sie nie robi dla uzyskania tak subtelnego rymu... ;-)))
        • aholzman Re: No dobra... 27.10.04, 12:08
          No właśnie!Nie dość, że nieklasyczne, co zresztą nie dziwi w łac.
          średniowiecznej, to na dodatek niegramatycznie. Ale za to udany rym wewnętrzny.
          A.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka