Dodaj do ulubionych

Marszałek Piłsudski

08.08.05, 11:26
Ośmielona przez Witka rozpoczynam wątek o mojej ulubionej postaci
historycznej.

Miałąm do tego pana sentyment od dzieciństwa za sprawą opowieści moich
dziadków. Pradziadkowie walczyli w legionach, dziadek i babcia bardzo odbrze
pamiętają sanację, żywe były legendy cudu nad Wisłą. I potem opowiadali.

Tylko gdy przyszły zajęcia o Dwudziestoleciu ciężko mi było zrozumieć, skąd
takie negatywne opinie o Marszałku. I za sprawą mojej hisoryczki sięgnęłam po
książkę Andrzeja Garlickiego. Świetna biografia, poelcam wszystkim.

Ale może do rzeczy: jak oceniacie tę postać? Słyszy sie często opinie, że z
nim jest podobnie jak z Wałęsą - wiele zrobił, ale "zepsuł" efekt tym, że się
nie wycofał w porę. Ja jednak sądzę, że tak wiele nie popsuł. Owszem - Bereza
Kartuska, ale biorąc pod uwagę rządy, to moim zdaniem piłsudczykowskie były
efektywniejsze niż np. endeckie. A wy jakiego jesteście zdania?
Obserwuj wątek
    • witekjs Re: Marszałek Piłsudski 08.08.05, 11:49
      Muszę krótko.
      Bardzo się cieszę, że zaczęłaś pisać wątki.
      Również uważam, że postać to Wielka, w naszej historii.
      W "moich czasach" mówiono o nim tylko źle...
      Potem było trochę lepiej, ale np. co widać w Twoim tekście, eksponowano Berezę
      Kartuską, której jednak bardzo daleko do tego, co było i w PRL.
      W czasach władzy, która mówiła o tzw. "demokracji ludowej" i "sprawiedliwości
      społecznej"
      Tu ilustracja, zwróć uwagę jak to wyglądało i u nas /liczby/!

      www.osa.ceu.hu/gulag/f.htm
      Pozdrawiam. Witek
    • bdx65 Re: Marszałek Piłsudski 08.08.05, 17:43
      W moim domu zawsze wisiał portret Marszałka. Babcia, ur. w 1885 r., parafia
      Węgleszyn - Oksa k. Jędrzejowa (pradziadek był organistą), pomagała legionistom
      w czasie marszu I Kadrowej. Nie znałam jej, zm. w 1956 r., w którym ja się
      urodziłam. Mama opowiadała mi różne dzieje...np. zachowany przez babcię
      śpiewnik pieśni legionowych; sama je zapisywała, gdy były jeszcze "gorące".
      Natomiast nigdy nie wspominano mile Dmowskiego. Potem zrozumiałam dlaczego.
      Związki z Moskwą, antysemityzm, no i dzisiejsze jego pokłosie - (narodowcy,
      bardzo agresywni, młodzież wszechpolska, (zawsze kojarzy mi się to z carem
      WSZECHRUSI), szafowanie polskimi symbolami, awanturnictwo.
      Marszałek to druga największa postać XXw. po JPII. Tak to czuję i mimo
      że "uczyli" mnie w szkole zupełnie czegoś innego, prawdziwe lekcje historii
      były w domu.
      Pozdrawiam.
      • pablito79 Re: Marszałek Piłsudski 11.08.05, 19:25
        W waszych postach "chrzęści" wiele spraw, oczywiście nikogo nie winie, ani
        tymbardziej nie oceniam, ale mówiąc o Piłsudskim często wspomina się
        negatywnych stronach sanacyjnych rządów autorytarnych... Brześć, Bereza
        Kartuzka, "zafajdane małpy" w Sejmie - to typowy kanon peerelowskiej
        historiografii - nie próbujac dociekać przyczyn popełniamy błąd. Nikt z nas nie
        zaprzeczy, że II RP to "dziecko" Piłsudskiego, w dalszej kolejności możemy
        wymieniać postacie Dmowskiego, czy Paderewskiego - oczywiście abstrachując od
        faktu, że bez wkładu kazdego z nich Polska mogła się wogóle nie odrodzic, a
        przynajmniej nie miec tak dobrego startu. Tą zależność - ojciec : dziecko -
        dostrzegamy z dzisiejszej perspektywy doskonale, ale w momencie gdy Piłsudski
        przestał być Naczelnikiem Państwa Polskiego wiekszość polityków w kraju już
        była przygotowana na ewentualność zwycięstwa marszałka w wyborach
        prezydenckich, jego przeciwnicy mogli pozwolic mu wygrać, bo w swietle ustaleń
        konstytucji marcowej władza prezydencka była słaba i ograniczona - jak w III
        Republice Francuskiej - mozna to nazwać dosadnie: spaprali ustrój w kraju, byle
        tylko władza była zdecentralizowana i nieuchwytna, dla wszystkich, ale nade
        wszystko dla Piłsudskiego, który był predestynowany do roli przywódcy. Rządy
        Sejmu były nieustanną szamotaniną, dla Piłsudskiego bylo to obserwowanie
        rozrywania tego słynnego sienkiewiczowskiego postawu z czerwonego sukna, który
        nazywamy ojczyzną. Nie mówię, że marszałek nie był uzalezniony od władzy w
        swoim kraju, ale w każdym mężu stanu wywracają się trzewia gdy obserwuje
        bezmyslne psucie swojego dzieła. "Parlamentarnie" odstawiony na boczny tor
        marszałek nie zamierzał "parlamentarnie" - w białych rękawiczkach - dyskutować
        z tymi, którzy wczesniej za duzo dyskutowali ( Brześć ),czy z tymi, którzy byli
        przeciwnikami Państwa Polskiego ( Bereza ) i jego władzy.
        Ciągle tez przeciwstawia się sobie Piłsudskiego i Dmowskiego, gdyby tym panom
        nie zależało na Polsce, nigdy by ze soba nie współpracowali, ale jednak
        zależało i każdy z nich miał jej do zaoferowania coś innego, każdy dla niej
        musiał odegrac inną rolę, które potomni zwykli traktowac jako dowody
        genetycznej przeciwności. Piłsudski doświadczenia z walk frontowych,
        ponadpartyjność,sławę magdeburskiego więźnia i symbolu oporu wobec wszystkich
        zaborców. Dmowski doswiadczenie dyplomatyczne, zaufanie i wsparcie zwycięzkiej
        Ententy. W swietle najnowszych badań nawet ich wizje kształtu terytorialnego
        Polski tylko nieznacznie się różniły.
        • niebieskooki3 Re: Marszałek Piłsudski 12.08.05, 22:24
          Postać bardzo kontrowersyjna. Człowiek bezwględny i despotyczny. Jego język był
          o wiele bardziej agresywny niż np. Leppera w dniu dzisiejszym.Oczywiście nie
          śmię porównywać tych dwóch postaci ale nawet najsłynniejszy polski mulat nie
          nazwał sejmu publicznymi szmatami....Jednak myślę że Piłsudski był człowiekiem
          który pojawił się we właściwym miejscu i czasie. Jego upór i
          konsekwencja w dążeniu do celu jest godna uznania. Jednak pod adresem tej
          postaci historycznejmuszę postawić jeden zarzut. Mieszanie spraw osobistych ze
          służbowymi. Domyślam się że wiecie kim był Eugeniusz Kwiatkowski i w jaki
          sposób został potraktowany przez marszałka. Nikt chyba nie śmię
          powiedzieć że powodem wywalenia Kwiatkowskiego była jego niekompetencja. Jeśli
          nawet tak to jak nazwać to co wyczyniał następca Kwiatkowskiego......
          Nie sposób nie zauważyć Berezy Kartuzki czy wyborów brzeskich........... Jednak
          mimo wszystko nikt nie jest bez winy. Nawet jego najzagorzalsi przeciwnicy nie
          mogą mu odmówić jednego - patriotyzmu i pośięcenia dla ojczyzny !
      • bagarmosen Re: Marszałek Piłsudski 09.07.06, 08:55
        odwrotna kolejnosc!!! PIERWSZY JOZEF PILSUDZKI-dzieki jemu odzyskanie
        PANSTWA POLSKIEGO!!!!!!! a drugi JP II
    • baltazarus Re: Marszałek Piłsudski 18.08.05, 14:47
      Mnie drażni szczególnie legenda udziału Piłsudskiego w "cudzie nad Wisłą". W
      rzeczywistości przeszedł on załamanie nerwowe, będąc pewnym klęski (mówiąc po
      wojskowemu: stchórzył) i po złożeniu rezygnacji pojechał do rodziny. Polską
      armią dowodził gen. Rozwadowski, którego reżim Piłsudskiego później zniszczył.
      • witekjs Re: Marszałek Piłsudski 18.08.05, 18:46
        Nie znam tego okresu na tyle aby wypowiadać się tak autorytatywnie.
        Uważam, że konieczne tu jest podanie różnych opinii specjalistów, którzy w
        wyważony sposób mogą omówic te zagadnienia.

        Witek

        www.mowiawieki.pl/artykul.html?id_artykul=404
        wiadomosci.wp.pl/kat,1342,wid,7730548,wiadomosc.html?ticaid=1
        • baltazarus Tekst o gen. Rozwadowskim: 18.08.05, 20:59
          "Gen. Tadeusz Rozwadowski-urodził się 19 maja 1866 roku w galicyjskiej
          miejscowości Babin., był to człowiek o wielkiej kulturze osobistej i głębokiej
          wierze.
          Spośród wszystkich oficerów biorących udział w wojnie 1920 roku miał najwyższy
          stopień wojskowy. Ukończył Akademię Techniczną, a następnie elitarną Wyższą
          Szkołę Wojenną w Wiedniu. Przez 10 lat był attache wojskowym przy ambasadzie
          Austro-Węgier w Rumunii.
          W czasie I wojny światowej, służąc w wojsku austriackim w stopniu generała,
          zdobył na froncie duże doświadczenie praktyczne. W słynnej bitwie pod Gorlicami
          zastosował kroczący ogień artyleryjski, morderczy i niezwykle skuteczny
          przeciwko siłom piechoty za co Cesarz Niemiec Wilhelm II odznaczył go Krzyżem
          Żelaznym I klasy. Za późniejszy udział w wojnie polsko-radzieckiej otrzymał
          Order Virtuti Militari (II i V klasy) oraz czterokrotnie Krzyż Walecznych.
          Rozwadowski przede wszystkim czuł się Polakiem , dla tego też w chwilach
          odradzania się swojej Ojczyzny przystąpił do organizowania polskiego wojska -
          mianowany 23 października 1918 roku szefem Sztabu Generalnego. W maju 1919 roku
          zostaje szefem polskich misji wojskowych na zachodzie. Gdy w wojnie polsko-
          bolszewickiej szala przechyla się groźnie na stronę czerwonoarmistów, rząd
          polski rozpoczyna akcję dyplomatyczną, szukając pomocy krajów
          zachodnioeuropejskich. Sprawy te omawiano na konferencji w Spa w lipcu 1920
          roku.
          W konferencji uczestniczył również Rozwadowski przekazał wówczas F. Foschowi
          analizę sytuacji militarnej, z której wynikało, że Polska nie stoi na straconej
          pozycji w wojnie.
          W 1920 roku, w obliczu zagrożenia Polski zalaniem czerwoną zarazą , wszystkie
          stronnictwa polityczne zawarły porozumienie i utworzyły rząd jedności narodowej
          z przywódcą ludowym Wincentym Witosem na czele. Powołano Radę Obrony Państwa
          jako najwyższą władzę państwową na czas wojny.
          Tymczasem sytuacja na froncie stawała się coraz bardziej krytyczna. 14 lipca
          wycofano się z Wilna, Baranowicz i Nowogródka, 20 lipca nasze wojska opuściły
          Grodno, 3 sierpnia Łomżę, a 4 sierpnia Ostrołękę.
          Rada Obrony Państwa, uwzględniając uwagi marszałka Francji F. Focha, wezwała do
          powrotu do kraju szefa polskiej Misji Wojskowej w Paryżu, gen. Tadeusza
          Rozwadowskiego, którego Józef Piłsudski wysłał nad Sekwanę obawiając się
          rosnącej popularności tego utalentowanego generała.
          Gen. Tadeusz Rozwadowski zaraz po przybyciu do Warszawy i objęciem przez niego
          funkcji szefa Sztabu Generalnego, przystąpił do opracowania planu operacyjnego,
          ponieważ do tego momentu nie było żadnego pomysłu, jak powstrzymać nawałę
          bolszewicką nacierającą na Warszawę. W planie tym, z dnia 6 sierpnia 1920 roku
          gen. Rozwadowski zamieścił rozkaz przegrupowania wojsk "z przyjęciem wielkiej
          bitwy pod Warszawą", a grupa manewrowa, skoncentrowana w rejonie rzeki
          Wieprz, "pod dowództwem gen. por. Rydza-Śmigłego miała energicznym uderzeniem
          zadać klęskę bolszewickim siłom głównym". Plan ten podpisał "Szef Sztabu
          Generalnego W.P. /-/ Rozwadowski, generał ". W tym miejscu niezbędne wydaje się
          zwrócenie uwagi, że doszło do wielkiego przekłamania i mistyfikacji na wielką
          skalę w historii, ponieważ nie ma najmniejszej wzmianki w wykładanej historii,
          czy też podręcznikach o tym, że to Rozwadowski opracował ten plan.
          W przełomowych dniach Bitwy Warszawskiej Józef Piłsudski, Naczelny Wódz,
          przechodził okres załamania psychicznego . Maciej Rataj, późniejszy marszałek
          Sejmu, tak o tym pisał: "Piłsudski stracił pod wpływem klęsk głowę. Opanowała
          go depresja, bezradność, powtarzał ciągle, że wszystkiemu winien jest
          upadek "morali" w wojsku ( w czym miał zresztą dużo słuszności), ale nie umiał
          wskazać sposobów podniesienia go; wszystkich, nawet najbliższych mu, zadziwiała
          jego apatia, sugerowano, by udał się do jednego lub drugiego oddziału wojska,
          pokazał się, dodał otuchy żołnierzom - daremnie".
          Istotnym faktem jest, że 12 sierpnia, kiedy patrole nieprzyjaciela znajdowały
          się już w pobliżu Radzymina, Józef Piłsudski przyjechał do premiera rządu
          Wincentego Witosa i w obecności Ignacego Daszyńskiego i Leopolda Skulskiego
          złożył na piśmie rezygnację z funkcji Naczelnego Wodza i Naczelnika Państwa, po
          czym wyjechał z Warszawy.
          Witos, obawiając się, że wiadomość ta bardzo źle wpłynie na nastroje
          społeczeństwa, dokument ten schował do kasy pancernej, a po wojnie zwrócił
          Piłsudskiemu. Witos zachował sobie jednak odpis, który zginął w tajemniczych
          okolicznościach w czasie zamachu majowego. W tym czasie Rozwadowski stał na
          czele wojsk wiernych rządowi, wiernych przysiędze oraz pełnił funkcję
          wojskowego gubernatora Warszawy.
          Po przewrocie został, aresztowany i uwięziony w Wilnie. Piłsudczykowska
          propaganda rozpętała przeciwko niemu oszczerczą kampanię .Oszczerstwa
          dotyczyły : defraudacji państwowych pieniędzy, przeznaczanych dla wojska.
          Wojskowy wymiar sprawiedliwości nic jednak nie "znalazł" jak chcieli
          Piłsudczycy . Po roku Rozwadowski został zwolniony z więzienia. Generał
          Rozwadowski nie miał już czego szukać w wojsku. Zmarł znakomity żołnierz i
          prawdziwy autor zatrzymania komunizmu przed zalaniem jej bezbożnym jadem całej
          Europy. We Lwowie 18 maja 1928 roku, jak donosiła "Polska Zbrojna": "na
          zakażenie krwi, wywołane owrzodzeniem miejscowym". Na pogrzebie generała nie
          było ani jednego przedstawiciela władz państwowych. Przemawiający nad trumną
          Aleksander Skrzyński, dawny jego adiutant, ograniczył się do wspomnień o
          udziale Tadeusza Rozwadowskiego w I wojnie - ani słowa nie powiedział o bitwie
          warszawskiej. Generała wykreślono z kart historii. I tak niestety jest do dziś.
          W najtrudniejszych dniach Bitwy Warszawskiej w dniach 13-15 sierpnia 1920 r.,
          kiedy wszystko mogło się zdarzyć, albo wielkie zwycięstwo, albo wielka
          przegrana - nie zabrakło dowódcy, który na czele głównych sił zbrojnych
          znajdował się bezpośrednio w ogniu walki. Był nim generał wojsk polskich
          Tadeusz Jordan Rozwadowski. To on prze cały czas trwał na stanowisku
          dowodzenia, obserwował przebieg bitwy, przyjmował meldunki i wydawał rozkazy, a
          nawet dodawał otuchy idącym do boju żołnierzom. W Polsce dzień 15 sierpnia jest
          obchodzony jako Święto Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. Naród polski
          głęboko przywiązany do wiary tą przełomową datę1 5 sierpnia rocznicy bitwy z
          bolszewikami nazywa "Cudem nad Wisłą".

          Rafał Nadbrzeski

          • witekjs Re: Tekst o gen. Rozwadowskim: 20.08.05, 11:23
            Dziękuję, że cytujesz tekst potwierdzajacy Twoją opinię.
            Myślę, że spowoduje to i w tym Forum zainteresowanie tą problematyką.
            Generał broni Tadeusz Rozwadowski był bardzo bliskim współpracownikiem Józefa
            Piłsudskiego. W Przewrocie Majowym, podobnie jak gen. Sikorski nie poparł Go i
            wystąpił po stronie legalnych władz.
            Wiadomo, że Młodzież Wszechpolska jest ideologicznie związana z tradycjami ND i
            myślą polityczną Dmowskiego, wybitnego antagonisty Pisudskiego.
            Myślę, że na ten temat jest dostępnych więcej opinii autorytetów historycznych.
            Ta negatywna opinia o Piłsudskim był propagowana również przed 1989 r...
            Ciekaw jestem jaką opinię wyraził Prof. Davies w swojej książce o tej
            wojnie/nie mam jej/.

            Pozdrawiam. Witek


            www.wszechpolacy.pl/t.php?id=1210
            vrinda.net.pl/skrypty/komentarze.php?lin=1&str=&ser=wiadomosci&sek=aktualnosci&id=3709

            www.otwock.pl/gazeta/11_00/listo_29.htm
            www.tygodnik.com.pl/numer/277335/pp.html
            • baltazarus Re: Tekst o gen. Rozwadowskim: 20.08.05, 12:07
              A ja mam ten tekst z całkiem innej strony, nawet nie wiedziałem, że ukazał się
              on u MW. Z tego co wiem to o tej sprawie wspomina sam Piłsudski w swoich
              pamiętnikach. Sam wiem o tym od dawna, ale skąd nie pamiętam.
              Co do Davies. To jest on bardzo komercyjnym historykiem tzn. pisze to co Polacy
              chcą przeczytać np. broni decyzji o wybuchu Powstania Warszawskiego.
              • kyos Re: Tekst o gen. Rozwadowskim: 09.07.06, 00:18
                ja z kolei słyszałem że autorstwo uderzenia znad Wieprza na tyły armii
                radzieckiej przypisywał sobie Sikorski - i niby na tym tle pokłócił się z
                Marszałkiem :)
                jak to mówią sukces ma wielu ojców, klęski zaś to sieroty :)
      • facecja Re: Marszałek Piłsudski 19.08.05, 22:46
        ooo, aż muszę siegnąć do ksiażki Garlickiego, bo mi takiej informacji nie
        pamietam, ale może mi umknęło
    • kyos Re: Marszałek Piłsudski 09.07.06, 00:36
      Józef Piłsudski to złożona i niejednoznaczna postać (wg niektórych historyków
      traktował RP jak swój szlachecki folwark -lubił burczeć, psioczyć i utrzymywać
      porządek)

      w moim odczuciu jego największymi klęskami były m.in.:
      *upadek planu "federacyjnego", do czego sam również się przyczynił ("Odezwa do
      mieszkańców byłego WX Litewskiego"),
      *brak politycznego następcy --Rydz-Śmigły był świetny jako podkomendny, jako
      Naczelny Dowódca był do niczego; Beck nie miał takiego autorytetu wśród
      Polaków; Sławek miał słabą psychikę; Sławoj-Składkowski poza premierowaniem do
      niczego się nie nadawał
      • witekjs _______________________________Br onisław Piłsudski 25.06.07, 16:48
        Nie wiem jak to się stało, że rok temu nie zauważyłem, że Kyos wspomniał o
        wybitnym bracie Marszałka.
        Od dawna dzięki Niemu wiedziałem niemało o niezwykłym narodzie Ainu i wiele na
        ten temat można znaleźć w internecie.

        Witek

        Tutaj podstawowe wiadomości:

        www.icrap.org/
        Świat Polonii
        "Zesłaniec Piłsudski"
        "Bronisław Piłsudski (1866-1918). Człowiek - Uczony - Patriota"
        pod red. Anny Liscar i Magdaleny Sarkowicz, wyd. Towarzystwo Muzeum
        Tatrzańskiego, Zakopane 2003, s. 239.
        www.wspolnota-polska.org.pl/index.php?id=kw4_4_15
    • kyos (w górę) 25.06.07, 14:02
      (w celu uniknięcia archiwizacji [zamknięcia] wątku ;)
    • marta.uparta Re: Marszałek Piłsudski 29.06.07, 17:38
      biorąc pod uwagę jaka rozpierduchę robiły rządy Witosa decyzję o zamachu
      majowym przyjmuję z pełna akceptacją.
      Po drugie system autorytarny był wówczas w Europie b. popularnym modelem
      rzadów, dlatego na tle ówczesnej, raczej mało demokratycznej Europy, polityka
      Piłudskiego i jego obozu nie była jakiś tam oburzającym dziwactwem. Raczej
      nalezy cieszyć się, że te rządy sprawował mądry i wytrawny polityk.
      Wiadomo, ze historii nie mozna absolutnie oceniać przez pryzmat dzisiejszych
      obyczajów czy stosunków politycznych, dlatego nie lubię jak Piłudskiego
      porównuje się do osób współczesnych.
      A jakby się upierać i porównywac tamte czasy do dzisiejszych, to mogę tylko
      stwierdzić, że współczesnym mężom stanu (z paroma chwalebnymi wyjątkami) to
      tylko "kury szczać prowadzić, a nie polityke robić.":)
      • kyos cytat wg Plutarcha 04.07.07, 20:36
        ...ceterum censeo Carthaginem esse delendam.
        Marcus Cato Maior

        pzdr :)
    • herr7 tryumf szlachty-gołoty 07.08.07, 15:54
      To właśnie taka pijana szlachta-gołota urządzała w kraju powstania, które od
      początku nie miały szans na powodzenie. Ludzie którzy mieli coś do stracenia,
      czyli np. majątek starali się trzymać od tej hałastry z daleka. Józef Piłsudski
      był ich wodzem i zarazem doskonałym archetypem takiego anachronicznego polskiego
      szlachetki. Los generała Rozwadowskiego pokazuje jedynie jak fałszowano w Polsce
      historię, jak tylko Piłsudski zdobył władzę absolutną. Bracia Kaczyńscy to tacy
      piłsudczycy AD 2007. Przyjrzyjcie się Marszałkowi a ujrzycie w nim Jarosława K!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka