facecja
08.08.05, 11:26
Ośmielona przez Witka rozpoczynam wątek o mojej ulubionej postaci
historycznej.
Miałąm do tego pana sentyment od dzieciństwa za sprawą opowieści moich
dziadków. Pradziadkowie walczyli w legionach, dziadek i babcia bardzo odbrze
pamiętają sanację, żywe były legendy cudu nad Wisłą. I potem opowiadali.
Tylko gdy przyszły zajęcia o Dwudziestoleciu ciężko mi było zrozumieć, skąd
takie negatywne opinie o Marszałku. I za sprawą mojej hisoryczki sięgnęłam po
książkę Andrzeja Garlickiego. Świetna biografia, poelcam wszystkim.
Ale może do rzeczy: jak oceniacie tę postać? Słyszy sie często opinie, że z
nim jest podobnie jak z Wałęsą - wiele zrobił, ale "zepsuł" efekt tym, że się
nie wycofał w porę. Ja jednak sądzę, że tak wiele nie popsuł. Owszem - Bereza
Kartuska, ale biorąc pod uwagę rządy, to moim zdaniem piłsudczykowskie były
efektywniejsze niż np. endeckie. A wy jakiego jesteście zdania?