tygrys01
15.04.03, 15:32
Tekst za Bożeną Olejniczak:
"Środowisko, w jakim formował się i rozwijał duch
twórczy naszego poety Klaudiusza Klaudianusa,a także
szczegóły jego biografii z powodu niesprzyjających
okoliczności dziejowych wymykają się naszej orientacji
i nie są możliwe do zrekonstruowania. Brakuje nam
pełnej znajomości czasów współczesnych pisarzowi,
miejscowości, w których przebywał, kształtowania
wiedzy, jaką przejął od uczonych swego pokolenia oraz
środowiska, które wpłynęło na jego duchowy i
intelektualny rozwój, nie przechowała się też żadna
wzmianka o jego rodzinie i najbliższym kręgu
przyjaciół, o obyczajowości, w której wyrastał i
dojrzewał oraz działał jako uformowany twórca, wreszcie
brakuje nam pełnego prywatnego i publicznego zespołu
okoliczności oddziaływujących na osobistą jego postawę
i ukształtowanie osobowości.
Wszystkie te okoliczności sprawiają, że nie mamy
należytego tła dla interpretacji niejednego miejsca w
jego twórczości. Z wyjątkiem nielicznych wzmianek,
które poeta tu i ówdzie zamieszcza w swoich dziełach na
osobiste tematy, wiele faktów z jego życiorysu wymyka
się naszej świadomości. Spory i dyskusje budzi nawet
sprawa miejsca jego urodzenia. Ze świadectw postronnych
wynika, że autor nasz był Aleksandryjczykiem, chociaż
sam nigdzie tego jasno nie stwierdza. Poeta pośrednio
jakoby to sugeruje (XXXIX, 20, XLIII, 3), tytułując
Aleksandra Wielkiego „założycielem ojczyzny” a także
nazywając rzekę Nil „swoim Nilem”. Nigdzie także nie ma
wzmianki o jego rodzicach, czyniono domniemania, że
Klaudianus był spokrewniony z prefektem Hadriana,
kapitanem pretoriańskiej straży, z którym podobno
utrzymywał korespondencję. W twórczości swej nie czyni
też żadnej wzmianki o humanistycznym wykształceniu,
chociaż przecież twórczość jego obfituje licznymi
mitologicznymi ekskursami i świadczy o wszechstronnej
znajomości filozoficznych doktryn, wykazuje dogłębne
znawstwo filologicznego warsztatu i powszechnej
historii, zwłaszcza rzymskiej, przy czym nie brakuje
poecie wiedzy w zakresie nauk ścisłych, zwłaszcza
astronomii i dyscyplin medycznych. Zapewne kształcił
się on pod kierunkiem dobrych pedagogów i czas długi
obracał się w literackich kręgach, co wynika z jego
polotności sądów i tonacji wypowiedzi. W owych czasach
w Aleksandrii pod rządami Ptolemeuszów wszestronnie
rozwijały się studia literackie, geograficzne,
matematyczne, przyrodnicze i filozoficzne, kwitły tu
także nauki językoznawcze i nauczanie retoryczne,
sławni byli w tym mieście zwłaszcza gramatycy
posiadający gruntowną znajomość starożytnych autorów.
Wszystkie te kierunki badań w mniejszym, lub większym
stopniu znajdują oddźwięk w twórczości naszego poety,
której treść jest pełna aluzji i naukowych reminiscencji.
Brakuje także danych odnośnie czasu przybycia
Klaudianusa do Italii oraz nie ma jasności co do
przyczyn jego zetknięcia się z cesarskim dworem a także
żadnej nie ma wzmianki o niewątpliwej protekcji
udzielonej mu ze strony Stylichona i pozyskaniu
względów Sereny. Przypuszcza się tylko, że przebywał on
w Rzymie już około roku 394 po Chr., ponieważ w
następnym roku wygłosił panegiryk na cześć konsulów
Probinusa i Olybriusza (cf XLII, 13, sq), w której to
pieśni wynosi szlachetność i hojność Probinusa, od
którego, być może sam jej doświadczył, powierzony przez
tego męża Stylichonowi.
Nie można także wystarczająco udokumentować faktu
obecności Klaudianusa w wojskowych obozach jako
obserwatora wojennych wydarzeń przeciwko uzurpatorowi
tronu cesarskiego na Zachodzie - Eugeniuszowi,
pokonanemu w roku 392 przez cesarza Teodozjusza Wielkiego.
Nie budzi natomiast sprzeciwu mniemanie, że po śmierci
Teodozjusza w r. 395 w orszaku Stylichona Klaudianus
przeniósł się do Mediolanu i od tego czasu przebywał w
jego kohorcie. Sam bowiem w pieśni XXIII, 230 sq.
oświadcza, że w czasie w którym Stylichon piastował
urząd konsula, przez okres pięcioletni był nieobecny w
Rzymie. Przypada to prawdopodobnie na lata 395-400, po
Chr. Jak wykazuje tablica (o której wyżej) odkryta w
domu Pompejusza Laety, uzyskał Klaudianus w tym czasie
zapewne godność trybuna i naczelnego skryby
(sekretarza?) Stylichona. W utworze XXXIX, 51 sq.
istnieje bardzo wątpliwa wzmianka o dworskiej służbie
Klaudianusa, zaś w wierszu XVI, 5 poeta zdaje się
potwierdzać, że zawsze obracał się w orszaku Stylichona
i wśród oręża (cf XXX, sq. 2 et 8). Na okres tego
pięciolecia przypada również wyprawa Klaudianusa do
Egiptu podjęta dla przyszłego ożenku, co stało się nie
bez pomocy jego protektorki - Sereny (cf XL), córki
Teodozjusza Wielkiego a żony Stylichona. Z wiersza 55
tegoż utworu wynika, że zaślubiny odbyły się w
Aleksandrii. W tym także czasie Honoriusz pojął za żonę
córkę Stylichona i Sereny, Marię, co prawdopodobnie
miało miejsce pod koniec 398 roku. Nieznana jest nawet
data śmierci naszego poety, jednakże chronologiczne
wzmianki poczynione w jego twórczości nigdy nie
wykraczają poza rok 404. Klaudianus jako piewca
Stylichona będąc znakomitym poetą potrafił magią swojej
poezji przekonywująco sławić zasługi i przedstawić w
korzystnym świetle niewątpliwe władcze zakusy osobiste
przy odpowiedzialnej lojalności wobec rzymskiego
imperium tego wyniesionego do najwyższych państwowych
godności Wandala, uświetniając jego czyny i dygnitarską
osobowość wszystkimi walorami swego pióra i osłaniając
te jego cechy i zachowania, które rzymskiemu
społeczeństwu mogły się mniej podobać, lub wręcz nie
budzić sympatii. Nie trudno przyjąć, że tą drogą
Klaudianus za sprawą swoich panegirycznych utworów
łatwo zyskiwał łaskawość Stylichona, jako piewca zalet
jego umysłu i publicznych dokonań.
Należy tedy z dużą rezerwą odnieść się do tych
pochlebczych na cześć mecenasa wywodów, gdzie być może
nie zawsze w osądach i interpretacji zdarzeń
wypowiedziana została ostateczna i obiektywna prawda.
Jednakże nie należy przypuszczać, że wszystkie wyrażone
pochwały poczynań Stylichona znajdują źródło w chęci
zadośćuczynienia za doznane korzyści, lub też wypływają
z literackiej weny, czy chęci wybielenia własnej epoki.
Nawet, gdyby wszystko, co poeta tworzył na cześć
Honoriusza i Stylichona było podyktowane osobistymi
względami sukcesu, to przecież piszący współcześnie
poeta musiał zachować przyzwoitą miarę wyobraźni oraz
twórczego polotu i przymuszony był oprzeć się na
niepodważalnych faktach wynikłych z realizmu wydarzeń
tamtej epoki. Stąd niewątpliwie twórczość Klaudianusa
stanowi swego rodzaju przekaz historii i zaistniałych w
tym czasie wypadków, niezależnie od tego faktu, że
przekazu tego dokonano za pomocą retorycznych struktur
i sztucznych dekoracji. Najbardziej nawet pochlebczy
utwór nie może mijać się z oczywistą historyczną
prawdą, bez narażenia się na ironię i szyderstwo
odbiorców. Inna rzecz, że czytając te obliczone na
poklask możnych adresatów wiersze, trzeba zawarte w
nich relacje odebrać z dużą dozą krytycyzmu opierając
się na historycznym osądzie zdarzeń i treści
historycznych źródeł, biorąc szczególnie pod uwagę
okoliczności, jakie je zrodziły oraz sytuację samego
poety zapewne uzależnionego całkowicie od swoich
możnych opiekunów. Dlatego przyjąć należy, że wiersze
Klaudianusa, jakkolwiek nie pisane po to, by uświetnić
swoje pokolenie, nie wypaczają celowo toczących się w
czasach mu współczesnych wydarzeń oraz że poeta z
reguły obiektywnie przedstawia zaistniałe podówczas
wypadki i cały splot zdarzeń w czasach rządów
Teodozjusza Wielkiego a potem jego następców,
Honoriusza i Arkadiusza i zapewne nie mała jest
korzyść, która z lektury tych wierszy może wyniknąć dla
dopełnienia obrazu tamtejszej epoki, o ile tylko uważny
czytelnik albo wprawny badacz potrafi poprzez ową
retorykę trzeźwo spojrzeć na rzeczywiste ówczesne
wydarzenia i osądzić je w świetle właściwych
historycznych źródeł, tak, aby mogła przemówić w nich
rzetelna historyczna prawda.
Żywsza zatem wymiana zdań na