Gość: Symeon
IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl
16.05.01, 16:56
Po pierwsze, problem jest postawiony idiotycznie, bo
jak można "nadmiernie" chronić kogoś, kto nie płaci
czyszu? Przypominam, że w chwili obecnej czynsz
regulowany jest jedną z niższych pozycji w opłatach za
mieszkanie - najwyższą jest ogrzewanie. I czy ktoś
podnosi, że węgiel powinno się wydawać za darmo, bo
wielu biednych ludzi nie ma za co go kupić?
Prawda wygląda tak, że ludzi tych stać na węgiel czy
prąd, natomiast nie stać na czynsz - bo tu represja
jest bardzo trudna.
W artykule podnosi się wątek ludzi starych. Tymczasem
ludzie ci na ogół zajmują duże mieszkania i ze
względów emocjonalnych nie chcą ich zamienić na
mniejsze. Bardzo ładnie, tylko dlaczego koszty
"względów emocjonalnych" ma ponosic ktoś inny? Poza
tym ludzie ci na ogół mają jakieś dzieci, które do
tych wzgłędów emocjonalnych mogłyby się dołożyć.
Dziwi mnie, że GW, która stara się wywrzeć wrażenie
gazety o profilu liberalnym (gospodarczo), walczy o
konserwowanie takiego socjalizmu. A krzyki ile to osób
pójdzie na bruk można włożyć między bajki. Przecież
właścicielom zależy na wynajmie - po prostu ceny
wolnorynkowe (obecne) spadną i urealnią się.
Pamiętam jak w latach 80-tych próbowano poluzować
trochę w pewnych dziedzinach gospodarki, a potem
krzyczano, do jakich patologii to prowadzi.
Była też taka teza, że nie wolno wprowadzać wolnych
czynszów i dowolności na lokale użytkowe, bo w
centrach miast pozostana same "butiki", czyli sklepy z
odzieżą, któe wyprą wszystkie spożywcze. W tj chwili w
mojej okolicy jest dwa razy więcej sklepów
spożywczych, niż w tamtych czasach.
Gdyby mieszkanie było zwykłym, nieideologicznym
towarem, w tej chwili nie byłoby problemu z wynajęciem
ładnego mieszkania za umiarkowaną cenę. Obecna
sytuacja dzieli ludzina uprzywilejowanych - mających
mieszkania za półdarmo (lub całkiem za darmo) i
zwykłych, którzy muszą wynajmować za wysoką opłatę.
Wszystko to na odległość śmierdzi zwykłym
socjalistycznym złodziejstwem