Dodaj do ulubionych

Kolejne małe zwycięstwo!

28.09.10, 14:34
Znów miałem ofertę tłumacznia czegos o alkoholu. Odmówiłem, choć ostatnio zleceń mało. Potencjalna klientka trochę namawiała, mówiąc "ale to leciutki alkohol, tylko piweczko" ...
Jak zawsze w takich sytuacjach mam mieszane uczucia - chciwość mówi "bierz! bierz! kasa! nic ci nie będzie!", zaś rozsądek mówi "nie! twój stan psychiczny ważniejszy! Pamiętasz ślinotok ostatnim razem, gdy coś takiego robiłeś" ...

Tak to dzielę się doświadczeniem, siłą i nadzieją ...
Obserwuj wątek
    • wolfigen Re: Kolejne!?? 28.09.10, 14:43
      moja żona od wielu lat pracuje w reklamie . i po prostu--nie przyjmuje zleceń , ktore się nie zgadzają z jej poglądami. wpierw miala obawy , że straci klientów, potem się okazało , ze to bzdet. klientów się traci z zupełnie innych powodów. dla śmiesznośści dodam , że moja żona nie pali od 2, pół roku, ale zleceń "nikotynowych" nie przyjmuje od co najmniej 4 lat. to nie kwestia nawrotów, ale sumienia /moim zdaniem/ a sumienie ma nawet najbardzziej zapijaczony syfiarz.......mam nadzieję, że napisałełem jasno i zrozumiale co do intencji
      hej
    • kuk_krakauer Re: Kolejne małe zwycięstwo! 28.09.10, 16:15
      Robię to samo. Branża alkoholowa przebogata, więc klienci wypłacalni. Ja jednak żadnych zleceń dotyczących alkoholu w mojej branży nie biorę. Jeśli ogłosiłem swoją bezsilność wobec alkoholu to jest to bezsilność absolutna. Może jestem ortodoksyjny, ale za to już prawie 2 lata trzeźwiejący.
      Pozdrawiam.
      • mmaciekg Re: Kolejne małe zwycięstwo! 30.09.10, 21:28
        wg mnie jeżeli takie podejście wynika z obaw o własną abstynencję, to jest oznaką słabości ; jeżeli zaś z przyczyn 'moralnych', to jest spudłowane - bo to nie tłumaczenie czegokolwiek jest przyczyną czyjegoś alkoholizmu

        jak czytacie książkę (oglądacie film) , i nagle jest coś o alkoholu, to przestajecie czytać (oglądać)?
        • pierzchnia Re: Kolejne małe zwycięstwo! 30.09.10, 22:01
          Nie dostrzegasz ,mmaciekg,różnicy między twórcą, a np. odbiorcą?
          Właśnie, z powodu wyznawanych zasad ,nie będę wspołuczestniczył, w tworzeniu czegoś, co uważam za złe.
        • kuk_krakauer Re: Kolejne małe zwycięstwo! 30.09.10, 22:05
          > wg mnie jeżeli takie podejście wynika z obaw o własną abstynencję, to jest ozna
          > ką słabości
          Masz rację - jestem bezsilny wobec alkoholu (zawsze mnie pokona) tzn. jestem bardzo słaby w jakichkolwiek odniesieniach z nim

          ; jeżeli zaś z przyczyn 'moralnych', to jest spudłowane - bo to nie
          > tłumaczenie czegokolwiek jest przyczyną czyjegoś alkoholizmu
          Nie wiem co jest przyczyną (przyczynami) mojego uzależnienia i jest to zupełnie dla mnie nieważne. Szukanie przyczyn alkoholizmu oznacza nadzieję na ich usunięcie, a więc na powrót do kontrolowanego picia. Bardzo dla mnie niebezpieczna furtka.

          >
          > jak czytacie książkę (oglądacie film) , i nagle jest coś o alkoholu, to przesta
          > jecie czytać (oglądać)?
          Nie. Co innego 1,5 godz. filmu, w którym pojawia się od czasu do czasu alkohol. A co innego np. 3 dni intensywnej pracy w sprawie związanej z alkoholem. 3 dni intensywnego myślenia o alkoholu. Dla mnie i moich emocji - zabójcze.
        • elfkabezhaltera Słaby i niemoralny 01.10.10, 09:20
          mmaciekg napisał:

          > wg mnie jeżeli takie podejście wynika z obaw o własną abstynencję, to jest ozna
          > ką słabości ;
          Tak, jestem bezsilny wobec alkoholu. Kiedyś w takiej sytuacji dostałem ślinotoku ...

          > jeżeli zaś z przyczyn 'moralnych', to jest spudłowane - bo to nie
          > tłumaczenie czegokolwiek jest przyczyną czyjegoś alkoholizmu
          Nie - nie mam nic przeciwko alkoholowi. Niech sobie inni piją - to ich sprawa, nie moja.

          > jak czytacie książkę (oglądacie film) , i nagle jest coś o alkoholu, to przesta
          > jecie czytać (oglądać)?
          Jeśli w książce jest pean o tym, jaki to alkohol jest fajny, to przeskakuję dalej.

          Innymi słowy - jeśli np. w filmie pija alkohol do obiadu, to mnie nie wrzusza. Ot, życie. Jeśli cały/duża część filmu byłaby o tym, jak fajnie jest pić, to wyjdę z kina (inna sprawa - że bym na taki film nie poszedł).


          • wolfigen Re: Słaby i niemoralny 01.10.10, 09:42
            według mnie to jest prostsze niż się wydaje....odkąd pogodziłem się z tym , że jestem alkoholikiem. a raczej odkąd to zaakceptowałem , moj osobisty stosunek do alkoholu bardzo sie zmienił. mówią , że alkohol jest dla ludzi.i ja się z tym zgadzam. nikotyna też była dla ludzi. i co z tego wynikło dobrego? chyba nie za wiele. nie zazdroszczę tym co sobie mogą wypić lampkę wina do obiadu, albo dobry koniak wieczorem. ale zwyczajnie nie uczestniczę , o ile czasami nie muszę w żadnej imprezie gdzie jest alkohol w pobliżu. to kwestia pewnych zasad dla mnie teraz.a nie strachu tylko, lub innej okoliczności. swego czasu odmówiłęm niezłej fuchy właśnie z tego powodu ,że musiałbym uczestniczyć w pewnych okolicznościach, gdzie alkohol jest swego rodzaju rytuałem. po co mnie aabstynentowi taki gratis do pracy? to tak jakby żyda zaprosić na świniobicie w celach czysto towarzyskich bez konsumpcji.
            hej
            • elfkabezhaltera Żyd na świniobiciu 01.10.10, 10:26
              wolfigen napisał:

              > to tak jakby żyda zaprosić
              > na świniobicie w celach czysto towarzyskich bez konsumpcji.

              Urocze porównanie :) - chyba zacznę używać
            • pierzchnia Re: Słaby i niemoralny 01.10.10, 10:28
              Człowiek, który przeszedł przez piekło uzależnienia i zrozumiał mechanizm tej manipulacji, nie akceptuje spożywania alkoholu, w ogóle.
              Spośród tych tzw. niealkoholików, w wyniku dalszej konsumpcji a. wielu się uzależni i to już wystarczy by mieć prawo do takich, a nie innych poglądów.
              Producenci alkoholu robią kasę na uzależnionych bo z tym się wiąże ogromny zbyt - nawet dla tych dogorywających mają towar - tanie nalewki.
              Tutaj chodzi o świadomość /wiedzę/, a nie o naprawę świata.
              Wiesz albo nie wiesz - podlegasz lub nie podlegasz manipulacji i uwarunkowaniu.
              Stwierdzenie:
              "Jestem alkoholikiem" stanowi przykład uwarunkowania /więzi/.
              • wolfigen Re: Słaby i niemoralny 01.10.10, 10:52
                z całym szacunkiem Pierzchnia. ja nie wiem czy człowiek ,który przeszedł piekło itd etc nie akceptuje tego czy owego.. ja się za innych nie podpisuje. ja piszę za siebie. nie za jakiegoś hipotetycznego człowieka. Ty sobie możesz pisac w imieniu całego świata, ale to nadal będą Twoje projekcje i uzależnione myślenie. w punktach u mnie wygląda to dość prosto:
                1-niealkoholicy to niealkoholicy i nie mają z tym takiego problemu jak ja
                2-producenci to producenci, a każdy ma swój rozum własny
                3-skutki społeczne używania alkoholu są mi wiadome i jestem ich świadom-ale patrz punkt drugi
                4-"jestem alkoholikiem"-to moj wybór własny- sam na to zapracowałem mimo i z świadomą wolą
                5-jako alkoholik taki , czy inny jestem uwarunkowany od alkoholu-reszta jest uwarunkowana tylko i wyłacznie ode mnie, bo choćby mi cegła na łeb spadła w drewnianym kościele, to nikt mi nie kazał do tego akurat kościołu wchodzić. mogłem iść do meczetu.
                hej

                ps- tylko się nie ciskaj :)
                • pierzchnia Re: Słaby i niemoralny 01.10.10, 17:12
                  Miło jest spotkać na swej drodze życia człowieka ,z którym porozumiewam się prawie bez słów - podobne doświadczenia - dojście do wspólnego punktu.
                  To nie jest jakieś hipotetyczne założenie - to odkrycie.
                  Dla wielu ,te zaklasyfikowanie /alkoholik/ jest potrzebne by znów nie zapić bo skoro nie jestem alkoholikiem to znaczy, że mogę powrócić do starych zachowań.
                  <Wszystkie objawy tej rzekomej choroby zostały zlikwidowane - nie ma nawrotów, niezapartej chęci napicia się itd.>
                  Alkohol nie istnieje dla tych, którzy go Przeszli.

                  W jednym z opowiadań czytamy jak to pewien lekarz przyszedł do chorego chłopca.
                  Ten leżał prawie bez ruchu, spoglądając bez przerwy na sufit.
                  Czy coś cię boli - spytał lekarz
                  - Jestem śmiertelnie chory - wiem, ze człowiek może mieć wysoką temperaturę, ale nie taką.
                  -Drogi chłopcze, użyłeś termometru z zupełnie inną skalą.
                  Nagle twarz chorego rozjaśniła się, nabierając coraz większych rumieńców...

                  • wolfigen Re: Słaby i niemoralny 01.10.10, 17:32
                    ...dla wielu
                    ...dla tych , ktorzy go przeszli
                    ...czytamy
                    itd etc
                    a tylko raz na poczatku ,ze Tobie jest miło..
                    rozumiesz co mam na myśli Pierzchnia
                    my,wy,oni,inni,tacy,owacy .....a gdzie Ty ?

                    ja osobiscie zanudziłbym sie osobą , z którą poromiewałbym się bez słów....a migowego nie umiem
                    amen
                    • pierzchnia Re: Słaby i niemoralny 01.10.10, 18:05
                      " ja osobiscie zanudziłbym sie osobą , z którą poromiewałbym się bez słów."

                      Skąd to możesz wiedzieć?
                      Zwyczajnie coś zakładasz.

                      Twoje pytanie:
                      "A gdzie Ty?"
                      przypomniało mi pewną sytuację, w której pewien człowiek zapytał mnie wprost:
                      "Czym ty żyjesz?"
                      Tęsknotą - odpowiedziałem.
                      • wolfigen Re: Słaby i niemoralny 02.10.10, 09:46
                        fakty sa takie: ja wiem co mnie nudzi. a infantylne gadki szmatki o tęsknotach i innych imponderabiliach, zalatuja mi pijackim bełkotem o 4 nad ranem przy pustej flaszce. pełna flaszka, to ci dopiero tęsknota..........tylko kto zapłaci rachunek? bo ja płacę tylko za siebie.
                        a Ty masz z czego się dołożyć, czy nadal będziesz tęsknił do zorzy polarnej?
                        • pierzchnia Re: Słaby i niemoralny 02.10.10, 10:46
                          Prawdziwy, z Ciebie alkoholik - wyjący do księżyca.
                          • wolfigen Re: Słaby i niemoralny 02.10.10, 11:18
                            po prostu pisz o sobie i w swoim imieniu Pierzchnia. wtedy będziesz wiarygodny. o to tylko mi chodzi. czy Ty sobie odkrywasz czakramy, czy badasz duszę, czy też dłubiesz w nosie--mnie to nie przeszkadza. o ile to jest Twoj nos, Twoja dusza i Twoja nirwana........a nie innych, onych, tamtych i kogo tam jeszcze diabli nadali.
                            • pierzchnia Re: Słaby i niemoralny 02.10.10, 11:30
                              Właśnie chodzi o to żeby tego nie robić ponieważ nie zajmujemy się osobowością.
                              Pięknie pisał o tym Krishnamurti - rozpływasz się, pozostaje sama uwaga /zogniskowanie/.
                              Ja się nie bawię sennym mirażem - Wolf.
                              Nie ma, w tym żadnej tajemnicy dlatego dziwię się, że tak inteligentny człowiek ,jak Ty, nie potrafi tego zrozumieć.
                              • wolfigen Re: Słaby i niemoralny 02.10.10, 12:02
                                o czym Ty w ogole piszesz Pierzchnia?
                                jaka osobowosc? jakie "my"?
                                jesteś Ty, ja, jakis inny nik ......nie ma tutaj żadnych "nas".
                                jak pisze , ze nie potrafiłem sobie poradzić sam z własnym nałogiem....to nie jest analiza cudzej osobowości, ani nawet mojej. to jest stwierdzenie suchego faktu. a czemu sobie nie potrafiłem poradzić sam, nie jest tu miejsce na takie rozmowy. do tego potrzeba zaufania, wiarygodności, kontaktu osobistego i odrobiny zdrowego rozsądku.
                                • pierzchnia Re: Słaby i niemoralny 02.10.10, 16:49

                                  Za tym ukrytym nikiem, Wolf, stoi żywy człowiek, a nie jakiś tam program komputerowy i to jest, moim zdaniem, najważniejsze.
                                  Ludzie są różni /niektórzy wyjątkowo wrażliwi, skomplikowani wewnętrznie/ i nie wystarcza im zwykłe uporządkowanie czynności - ich świat żywi się subtelnymi pokarmami.
                                  Jak już jestem przy jedzeniu to muszę wspomnieć moje wczorajsze grzybobranie, na którym znalazłem niezwykły okaz.
                                  Nie wiem co to był za gatunek, ale był bardzo smaczny - szukałem, w dwóch atlasach - niestety, nigdzie nie był wymieniony.
                                  • wolfigen Re: Słaby i niemoralny 02.10.10, 17:21
                                    moim zdaniem ci , ktorzy tutaj przychodza poraz pierwszy ze swoimi pytania-przede wszystkim potrzebuja /czy im sie podoba, czy nie/ uporządkowania czynnosci. subtelnych pokarmow na codzien dostarcza im wódka, lub inne paskudztwa. a jesli ktos tutaj poszukuje odpowiedzi na tajemnice duszy i wszechświata, tudzież inne ........niech lepiej pije dalej i nie zawraca głowy.
                                    a przy okazji......grzyby w atlasie mało kiedy przypominająte z natury. atlas dla grzybów to taki wirtual.
                                    smacznego i na dzis fertig
                                    • pierzchnia Re: Słaby i niemoralny 02.10.10, 18:32
                                      Wolf, dzięki - miałeś rację!
                                      Dopiero na internecie odnalazłem ten grzyb:
                                      c.wrzuta.pl/wi12392/b83718720020797d48f1134b/0/tapeta%20grzyby
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka