Dodaj do ulubionych

alkoholizm jest zaburzeniem

08.01.12, 13:49
Czarnego luda zrobiono z uzależnienia od alkoholu. Czytając i słuchając różnych wypowiedzi alkoholików widać jakim bezpiecznym miejscem jest stwierdzenie alkoholik. Pod płaszczykiem duchowości i dążenia do trzeźwienia kryje się zwykłe pleć pleciugo byle długo.... Więcej z tego szkody niż pożytku. Ileż można trzeźwieć ? No według AA całe życie i to jest bzdura. Zasada jest prosta ale jak to bywa z ludźmi sami sobie komplikują życie . Pijesz, palisz, ćpasz czy robisz inne rzeczy nałogowo to czegoś szukasz czegoś ci brakuje chcesz szybko to dostać nie kupujesz alkoholu dragów tylko chcesz kupić uczucie. Uczucie Twoje nie innych ludzi . Odnaleźć w sobie to czego ci brakuje i po to sięgnąć to wszystko a wydaje się tak wiele.
Sekret naszej zdolności do przemiany tkwi w dobrych chęciach.
Jeśli masz poczynić jakieś postępy w porzucaniu zniewalających nawyków, musisz rozpoznać stereotypy, które cię więżą.
Wówczas będziesz mógł przezwyciężyć dawne zachowania.
- Jeśli naprawdę chcesz się zmienić, dokonasz takiego wyboru i zaangażujesz w zmierzający do tego proces.
- Jeśli jednak uznasz, ze powinieneś się zmienić, podejmiesz taką decyzję i odczujesz ciężar ofiary.

Kierowanie się obowiązującą modą, radami przyjaciół czy życzeniami członków rodziny prowadzi do podejmowania decyzji. A kierowanie się wewnętrznym wyczuciem prowadzi do wyboru.
-CHĘĆ prowadzi do WYBORU, który wiedzie do ZAANGAŻOWANIA.
-POWINNOŚĆ(poczucie że coś „musisz”) prowadzi do DECYZJI, która wiedzie do WYRZECZENIA..
Głównym atrybutem AA jest duchowość pod płaszczykiem jakkolwiek to pojmujesz kryje się wiara w niby nie określoną siłę wyższą takie zakręcenie tematu typowe dla zamkniętych środowisk społecznych których odmienność jest motorem napędowym EGO .
A uzależnienia nie są CHOROBĄ tylko zaburzeniem a takowe są uleczalne.
Obserwuj wątek
    • bananarama-live Re: 08.01.12, 13:57
      Jeśli jest uleczalne,kiedy alkoholik może powiedzieć ,ze jest zdrowy?
      • yoytek Re: 08.01.12, 16:09
        Gdzieś rozróżniano (jakaś alkoholowa książka), że wyzdrowiały to nie jest wyleczony, dodając że z alkoholizmu można wyzdrowieć, ale kiedy? Może jak zaczną się mu spełniać obietnice trzeźwego życia? Chyba nie jestem jeszcze wyzdrowiały.
    • yoytek Re: alkoholizm jest zaburzeniem 08.01.12, 14:12
      Masz rację i jako takowy- stawiasz kolację
      • deoand Re: alkoholizm jest zaburzeniem 08.01.12, 15:07
        Kiedy alkoholik może powiedzieć , że jest zdrowy ?
        W klasycznym rozumieniu alkoholizmu jako choroby przewlekłej -alko nigdy nie może powiedzieć , że jest zdrowy . Ale w myśl ideologii pomocowej chrześcijańskich stowarzyszeń i fundacji własnie alko zaświadczają samym sobą , że Bóg dał im siłe i pozbyli sie alkoholizmu i teraz żyją bez alkoholi z mocy i woli Boga . Gdzie jest prawda - wybierzcie sami .!!
        • bohanon Re: alkoholizm jest zaburzeniem 08.01.12, 18:34
          > Kiedy alkoholik może powiedzieć , że jest zdrowy ?

          Tak samo wtedy jak po przeziębieniu się już nie kicha i psika.

          > W klasycznym rozumieniu alkoholizmu jako choroby przewlekłej -alko nigdy nie mo
          > że powiedzieć , że jest zdrowy .

          Klasyczne rozumienia się zmieniają tylko ludziom ciężko jest czasami przyjąć nowe zrozumienie , alkoholizm nie jest chorobą przewlekłą tylko zaburzeniem wynikającym z niedojrzałości emocjonalnej i braku motywacji do zmiany złych nawyków.


          Ale w myśl ideologii pomocowej chrześcijańskic
          > h stowarzyszeń i fundacji własnie alko zaświadczają samym sobą , że Bóg dał im
          > siłe i pozbyli sie alkoholizmu i teraz żyją bez alkoholi z mocy i woli Boga

          A to jest typowy bełkot religijny bardzo moim zdanie szkodliwy.
          Z woli i mocy Boga zostałem alkoholikiem ale tatuś dał mi siłę bym miał siłę żyć bez alkoholu.
          No to jak to jest uleczył mnie Bóg czy nie ? Czy tylko tak sobie do końca życia żyję z chorobą śmiertelną i przewlekłą ? A jeżeli pozbyłem się alkoholizmu to znaczy że jestem zdrowy ?
          Ta logika zresztą jest tak samo irracjonalna jak zesłanie samego siebie na ziemie aby ponieś z samego siebie ofiarę na przebłaganie samego siebie.

    • 7zahir Do czego jest Ci potrzebne takie przekonanie? 08.01.12, 21:51
      Chcesz usprawiedliwić lub potępić siebie, lub kogoś Ci bliskiego,
      czy szukasz pocieszenia?

      Nie masz racji niestety.
      Światowa Organizacja Zdrowia już dość dawno uznała uzależnienie od alkoholu za chorobę, niezawinioną, przewlekłą i postępującą.
      • bohanon Re: Do czego jest Ci potrzebne takie przekonanie? 09.01.12, 20:31
        > Chcesz usprawiedliwić lub potępić siebie, lub kogoś Ci bliskiego,
        > czy szukasz pocieszenia?

        Nie wiem skąd takie pomysły ci przyszły na myśl ale ten etap już dawno załatwiłem.

        > Nie masz racji niestety.
        > Światowa Organizacja Zdrowia już dość dawno uznała uzależnienie od alkoholu za
        > chorobę, niezawinioną, przewlekłą i postępującą.
        I tu masz rację że już dość dawno ... nauka i wiedza idzie naprzód i dla tego właśnie
        zamieniono znaczenia z disease- choroba , cierpienie na disorder -rozstrój, dolegliwość, nieporządek, nieład dezorganizacja.
        Choroba niezawiniona to taka do której pacjent się nie dokłada i nie ma na nią wpływu . Alkoholik nie jest człowiekiem ograniczonym umysłowo i wie co w siebie wlewa . Tego typu stwierdzenie jest niebezpieczne bo zrzuca odpowiedzialność .
        Sam jestem alkoholikiem przez pierwsze lata przerabiałem terapię i AA w terapii miałem o tyle szczęścia że trafiłem na wspaniałego terapeutę który na początku powiedział mi że cykl rozpoznania przyczyn dla których piłem i nauczenie się z tym radzić trwa 2 lata a dalej zaczyna się życie ... a życie to branie odpowiedzialności za siebie .
        Tkwienie w dożywotnim trzeźwieniu to absurd .
        • 7zahir Re: Do czego jest Ci potrzebne takie przekonanie? 09.01.12, 20:55
          bohanon napisał:


          > > Nie masz racji niestety.
          > > Światowa Organizacja Zdrowia już dość dawno uznała uzależnienie od alkoho
          > lu za
          > > chorobę, niezawinioną, przewlekłą i postępującą.
          > I tu masz rację że już dość dawno ... nauka i wiedza idzie naprzód i dla tego w
          > łaśnie
          > zamieniono znaczenia z disease- choroba , cierpienie na disorder -rozstrój,
          > dolegliwość, nieporządek, nieład dezorganizacja.
          > Choroba niezawiniona to taka do której pacjent się nie dokłada i nie ma na nią
          > wpływu . Alkoholik nie jest człowiekiem ograniczonym umysłowo i wie co w siebie
          > wlewa . Tego typu stwierdzenie jest niebezpieczne bo zrzuca odpowiedzialność >

          Zdumiewasz mnie - wobec tego co piszesz poniżej.
          Czyżbyś nie znał mechanizmu działania choroby jaka jest alkoholizm i inne uzaleznienia?

          > Sam jestem alkoholikiem przez pierwsze lata przerabiałem terapię i AA w ter
          > apii miałem o tyle szczęścia że trafiłem na wspaniałego terapeutę który na pocz
          > ątku powiedział mi że cykl rozpoznania przyczyn dla których piłem i nauczenie s
          > ię z tym radzić trwa 2 lata a dalej zaczyna się życie ... a życie to branie odp
          > owiedzialności za siebie .
          > Tkwienie w dożywotnim trzeźwieniu to absurd . >

          Myślę, że interpretujesz słowa terapeuty na własny wygodny użytek.
          Życzę Ci żebyś nie musiał przekonać się na własnej skórze,
          jak bardzo się mylisz.
          • bohanon Re: Do czego jest Ci potrzebne takie przekonanie? 09.01.12, 21:35
            > Czyżbyś nie znał mechanizmu działania choroby jaka jest alkoholizm i inne uzale
            > znienia?


            Znam i to bardzo dogłębnie tylko że to jest krok dalej niż AA to jest wyjście poza schematy jak widać nawet w tym wątku w którym jakieś wasze nie załatwione sprawy mulą główny temat . Kurczowe trzymanie się utartych schematów nie rozwija .

            Myślę, że interpretujesz słowa terapeuty na własny wygodny użytek.
            > Życzę Ci żebyś nie musiał przekonać się na własnej skórze,
            > jak bardzo się mylisz.

            Tu nie ma żadnej interpretacji dawno minął ten okres dwóch lat, nie pije bo dokonuje sam takiego wyboru mam jak każdy inny człowiek dni dobre i złe i nie jestem chory .

            A życzenie abym się nie przekonał na własnej skórze jak bardzo się mylę wypływają właśnie z chorej retoryki AA . W otwartym tekście brzmi to tak :
            Oj ! Przekonasz się na własnej skórze jak bardzo się mylisz.
            • rauchen Re: Do czego jest Ci potrzebne takie przekonanie? 09.01.12, 22:36
              >>Kurczowe trzymanie się utartych schematów nie rozwija<<

              nie rozwija w czym? w wyborze by nie pic? skoro przestac pic to moj wybor, to krotka pilka, nie pije, i nie wiem co tu jeszcze jest to rozwijania
              jedyne co mi przychodzi na mysl to rozwijanie argumentow na temat nieskutecznosci programu AA i terapii - a na to to niektorym faktycznie zycia chyba nie starczy




              • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Do czego jest Ci potrzebne takie przekonanie? 10.01.12, 00:45
                rauchen napisała:

                skoro przestac pic to moj wybor, to k
                > rotka pilka, nie pije
                , i nie wiem co tu jeszcze jest to rozwijania
                > jedyne co mi przychodzi na mysl to rozwijanie argumentow na temat nieskutecznos
                > ci programu AA i terapii - a na to to niektorym faktycznie zycia chyba nie sta
                > rczy

                tak? ten skomplikowany proces alkoholizmu, leczony 6 tygodni?
              • bohanon Re: Do czego jest Ci potrzebne takie przekonanie? 10.01.12, 19:47

                > nie rozwija w czym? w wyborze by nie pic? skoro przestac pic to moj wybor, to k
                > rotka pilka, nie pije, i nie wiem co tu jeszcze jest to rozwijania
                > jedyne co mi przychodzi na mysl to rozwijanie argumentow na temat nieskutecznos
                > ci programu AA i terapii - a na to to niektorym faktycznie zycia chyba nie sta
                > rczy

                Do rozwijania jest wiele, a tkwienie w schemacie opowiadania o alkoholu na okrętkę jest nie rozwijające . Program AA nie jest rozwojowy na dłuższą metę, na początku jest ok, a z czasem robi się z tego Dynastia .
      • sabinac-0 Re: Do czego jest Ci potrzebne takie przekonanie? 11.01.12, 18:39
        7zahir napisała:

        > Światowa Organizacja Zdrowia już dość dawno uznała uzależnienie od alkoholu za
        > chorobę, niezawinioną, przewlekłą i postępującą.
        >
        Z tym "niezawinieniem" bym dyskutowala.
        W koncu juz dzieciom sie wpaja ze od wodki rozum krotki i jesli ktos matczyne rady lekcewazy, to niech nie zgrywa niewinnej ofiary ciemnych sil gdy wpadnie w czarna dziure.
    • beka.smiechu-w.sali.obok Re: alkoholizm jest zaburzeniem 09.01.12, 19:55
      Program AA i oparte na nim terapie sa pelne niekonsekwencji i sprzecznosci i sa po prostu prymitywne i amatorskie, ale wokol nich zebralo sie i przykleilo troche profesjonalnej wiedzy. Wg mnie lz reguly udzie trzeziweja mimo programu AA a nie dzieki programowi, ktory pomaga garstce ludzi- albo gleboko uduchowiono-wierzacych, ktorym sprzecznosci nie przeszkadzaja, albo prostych i malo bystrych, ktorzy nie dostrzegaja ich.
      • 7zahir W jakim celu to robisz Szacki ? 09.01.12, 20:04
        W kogo celujesz?
        Kogo chcesz obrazić i kto dał Ci takie prawo?

        Jeżeli tylko prowokujesz potyczkę słowna z Aaugustem,
        to wybierz inny sposób.
        • 7zahir Re: W jakim celu to robisz adi ? 09.01.12, 20:07
          sorry Szacki :-)
          • pierzchnia Re: W jakim celu to robisz adi ? 09.01.12, 20:17
            Byłeś kiedyś, a może jesteś uzależniony od alkoholu - bohanon?
          • beka.smiechu-w.sali.obok Re: W jakim celu to robisz adi ? 09.01.12, 20:20
            7zahir napisała:

            > sorry Szacki :-)

            szacki to bohanon?
            mozliwe

            a ja gdzie obrazilem? kogo?
            o auguscienawet nie myslalem.

            napisalem prawde.
            program AA jest pelen sprzecznosci i nielogiczny.



            • pierzchnia Re: W jakim celu to robisz adi ? 09.01.12, 20:25
              Moim zdaniem, Beka, starasz się zrozumieć coś czego tak naprawdę nie widzisz.
              • beka.smiechu-w.sali.obok Re: W jakim celu to robisz adi ? 09.01.12, 20:27
                pierzchnia napisał:

                > Moim zdaniem, Beka, starasz się zrozumieć coś czego tak naprawdę nie widzisz.

                jak to mawiaja anglosasi- care to elaborate?
                • beka.smiechu-w.sali.obok Re: W jakim celu to robisz adi ? 09.01.12, 20:31
                  Pierzchnia, nie wiem czy sie zmiesci, ale wkleje ci z wikipedii artykul (niestety po angielsku) zawierajacy spis i objasnienie roznorakich 'logical fallacies' czyli po naszemu- 'pozornych prawdilowosci. To sa sytuacje, gdy ktos uzywa jako arguument w dedukcji czy indukcji pewnego zdarzenia, ktore uzyte byc nie moze



                  Formal fallacies

                  A formal fallacy is an error in logic that can be seen in the argument's form without an understanding of the argument's content.[1] All formal fallacies are specific types of non sequiturs.

                  Appeal to authority – (argumentum ad verecundiam) deductively fallacious; even legitimate authorities speaking on their areas of expertise may affirm a falsehood. However, if not using a deductive argument, a logical fallacy is only asserted when the source is not a legitimate expert on the topic at hand, or their conclusion(s) are in direct opposition to other expert consensus. Appeal to authority does not condone to agreeing to the argument.
                  Appeal to probability – assumes that because something could happen, it is inevitable that it will happen.
                  Argument from fallacy – assumes that if an argument for some conclusion is fallacious, then the conclusion itself is false.[2]
                  Base rate fallacy – making a probability judgement based on conditional probabilities, without taking into account the effect of prior probabilities.[3]
                  Conjunction fallacy – assumption that an outcome simultaneously satisfying multiple conditions is more probable than an outcome satisfying a single one of them.[4]
                  Masked man fallacy (illicit substitution of identicals) – the substitution of identical designators in a true statement can lead to a false one.[5]

                  [edit] Propositional fallacies

                  Propositional fallacies:

                  Affirming a disjunct – concluded that one logical disjunction must be false because the other disjunct is true; A or B; A; therefore not B.[6]
                  Affirming the consequent – the antecedent in an indicative conditional is claimed to be true because the consequent is true; if A, then B; B, therefore A.[6]
                  Denying the antecedent – the consequent in an indicative conditional is claimed to be false because the antecedent is false; if A, then B; not A, therefore not B.[6]

                  [edit] Quantificational fallacies

                  Quantificational fallacies:

                  Existential fallacy – an argument has two universal premises and a particular conclusion.[7]

                  [edit] Formal syllogistic fallacies

                  Syllogistic fallacies – logical fallacies that occur in syllogisms.

                  Affirmative conclusion from a negative premise (illicit negative) – when a categorical syllogism has a positive conclusion, but at least one negative premise.[7]
                  Fallacy of exclusive premises – a categorical syllogism that is invalid because both of its premises are negative.[7]
                  Fallacy of four terms (quaternio terminorum) – a categorical syllogism that has four terms.[8]
                  Illicit major – a categorical syllogism that is invalid because its major term is not distributed in the major premise but distributed in the conclusion.[7]
                  Illicit minor – a categorical syllogism that is invalid because its minor term is not distributed in the minor premise but distributed in the conclusion.[7]
                  Negative conclusion from affirmative premises (illicit affirmative) – when a categorical syllogism has a negative conclusion but affirmative premises. [7]
                  Fallacy of the undistributed middle – the middle term in a categorical syllogism is not distributed.[9]

                  [edit] Informal fallacies

                  Informal fallacies – arguments that are fallacious for reasons other than structural (formal) flaws and which usually require examination of the argument's content.[10]

                  Argument from ignorance (appeal to ignorance, argumentum ad ignorantiam) – assuming that a claim is true (or false) because it has not been proven false (true) or cannot be proven false (true).[11]
                  Argument from repetition (argumentum ad nauseam) – signifies that it has been discussed extensively until nobody cares to discuss it anymore
                  Argument from silence (argumentum e silentio) – where the conclusion is based on silence of opponent, failing to give proof, based on "lack of evidence"
                  Argumentum verbosium – See Proof by verbosity, below.
                  Begging the question (petitio principii) – where the conclusion of an argument is implicitly or explicitly assumed in one of the premises[12]
                  (shifting the) Burden of proof (see – onus probandi) – I need not prove my claim, you must prove it is false
                  Circular cause and consequence – where the consequence of the phenomenon is claimed to be its root cause
                  Continuum fallacy (fallacy of the beard, line-drawing fallacy, sorites fallacy, fallacy of the heap, bald man fallacy) – improperly rejecting a claim for being imprecise.[13]
                  Correlation does not imply causation (cum hoc ergo propter hoc) – a faulty assumption that correlation between two variables implies that one causes the other.[14]
                  Correlative-based fallacies
                  Suppressed correlative – where a correlative is redefined so that one alternative is made impossible.[15]
                  Equivocation – the misleading use of a term with more than one meaning (by glossing over which meaning is intended at a particular time)[16]
                  Ambiguous middle term – a common ambiguity in syllogisms in which the middle term is equivocated[17]
                  Ecological fallacy – inferences about the nature of specific individuals are based solely upon aggregate statistics collected for the group to which those individuals belong.[18]
                  Etymological fallacy – which reasons that the original or historical meaning of a word or phrase is necessarily similar to its actual present-day meaning.[19]
                  Fallacy of composition – assuming that something true of part of a whole must also be true of the whole[20]
                  Fallacy of division – assuming that something true of a thing must also be true of all or some of its parts[21]
                  False dilemma (false dichotomy, fallacy of bifurcation, black-or-white fallacy) – two alternative statements are held to be the only possible options, when in reality there are more.[22]
                  If-by-whiskey – an argument that supports both sides of an issue by using terms that are selectively emotionally sensitive.
                  Fallacy of many questions (complex question, fallacy of presupposition, loaded question, plurium interrogationum) – someone asks a question that presupposes something that has not been proven or accepted by all the people involved. This fallacy is often used rhetorically, so that the question limits direct replies to those that serve the questioner's agenda.
                  Ludic fallacy – the belief that the outcomes of a non-regulated random occurrences can be encapsulated by a statistic; a failure to take into account unknown unknowns in determining the probability of an event's taking place.[23]
                  Fallacy of the single cause (causal oversimplification[24]) – it is assumed that there is one, simple cause of an outcome when in reality it may have been caused by a number of only jointly sufficient causes.
                  False attribution – an advocate appeals to an irrelevant, unqualified, unidentified, biased or fabricated source in support of an argument
                  Fallacy of quoting out of context (contextomy) – refers to the selective excerpting of words from their original context in a way that distorts the source's intended meaning.[25]
                  Argument to moderation (false compromise, middle ground, fallacy of the mean) – assuming that the compromise between two positions is always correct[26]
                  Gambler's fallacy – the incorrect belief that separate, independent events can affect the likelihood of
                  • beka.smiechu-w.sali.obok Re: W jakim celu to robisz adi ? 09.01.12, 20:36
                    A najpopularniejszy blad logiczny na ktorym opiera sie wlasciwie cale AA to jest argumentum ad ignorantiam, czyli uznanie, ze skoro udowodnino ze cos sie zdarzylo, to zarazem udownioono, ze cos innego sie zdarzyc nie moze. Cala retoryka AA sie na tym opiera, tylko si to nazywa 'zbiorem doswiadczen' a w praktyce jest zbior nakazow, ktore wynijkaja z tej blednej logiki.

                    Drugi podstawowy blad to podobne do tego argumentum e silentio, czyli 'brak dowodw na to ze nie jest tak ja mowie oznacza dowod ze jet tak ja mowie'.
                • beka.smiechu-w.sali.obok czesc 2 09.01.12, 20:32
                  Gambler's fallacy – the incorrect belief that separate, independent events can affect the likelihood of another random event.[27]
                  Historian's fallacy – occurs when one assumes that decision makers of the past viewed events from the same perspective and having the same information as those subsequently analyzing the decision.[28] (Not to be confused with presentism, which is a mode of historical analysis in which present-day ideas, such as moral standards, are projected into the past.)
                  Homunculus fallacy – where a "middle-man" is used for explanation, this usually leads to regressive middle-man. Explanations without actually explaining the real nature of a function or a process. Instead, it explains the concept in terms of the concept itself, without first defining or explaining the original concept.[29]
                  Incomplete comparison – where not enough information is provided to make a complete comparison
                  Inconsistent comparison – where different methods of comparison are used, leaving one with a false impression of the whole comparison
                  Intentional fallacy – addresses the assumption that the meaning intended by the author of a literary work is of primary importance
                  Ignoratio elenchi (irrelevant conclusion, missing the point) – an argument that may in itself be valid, but does not address the issue in question.[30]
                  Kettle logic – using multiple inconsistent arguments to defend a position.
                  Mind projection fallacy – when one considers the way he sees the world as the way the world really is.
                  Moving the goalposts (raising the bar) – argument in which evidence presented in response to a specific claim is dismissed and some other (often greater) evidence is demanded
                  Nirvana fallacy (perfect solution fallacy) – when solutions to problems are rejected because they are not perfect.
                  Onus probandi – from Latin "onus probandi incumbit ei qui dicit, non ei qui negat" the burden of proof is on the person who makes the claim, not on the person who denies (or questions the claim). It is a particular case of the "argumentum ad ignorantiam" fallacy, here the burden is shifted on the person defending against the assertion
                  Petitio principii – see begging the question
                  Post hoc ergo propter hoc (false cause, coincidental correlation, correlation not causation) – X happened then Y happened; therefore X caused Y[31]
                  Proof by verbosity (argumentum verbosium, proof by intimidation) – submission of others to an argument too complex and verbose to reasonably deal with in all its intimate details. (See also Gish Gallop and argument from authority.)
                  Prosecutor's fallacy – a low probability of false matches does not mean a low probability of some false match being found
                  Psychologist's fallacy – an observer presupposes the objectivity of his own perspective when analyzing a behavioral event
                  Red herring – a speaker attempts to distract an audience by deviating from the topic at hand by introducing a separate argument which the speaker believes will be easier to speak to.[32]
                  Regression fallacy – ascribes cause where none exists. The flaw is failing to account for natural fluctuations. It is frequently a special kind of the post hoc fallacy.
                  Reification (hypostatization) – a fallacy of ambiguity, when an abstraction (abstract belief or hypothetical construct) is treated as if it were a concrete, real event or physical entity. In other words, it is the error of treating as a "real thing" something which is not a real thing, but merely an idea.
                  Retrospective determinism – the argument that because some event has occurred, its occurrence must have been inevitable beforehand
                  Special pleading – where a proponent of a position attempts to cite something as an exemption to a generally accepted rule or principle without justifying the exemption
                  Straw man – an argument based on misrepresentation of opponent's position twisting his words, or by means of [false]assumptions
                  Wrong direction – cause and effect are reversed. The cause is said to be the effect and vice versa.[33]

                  [edit] Faulty generalizations

                  Faulty generalizations – reach a conclusion from weak premises. Unlike fallacies of relevance, in fallacies of defective induction, the premises are related to the conclusions yet only weakly buttress the conclusions. A faulty generalization is thus produced.

                  Accident – an exception to a generalization is ignored.[34]
                  No true Scotsman – when a generalization is made true only when a counterexample is ruled out on shaky grounds.[35]
                  Cherry picking (suppressed evidence, incomplete evidence) – act of pointing at individual cases or data that seem to confirm a particular position, while ignoring a significant portion of related cases or data that may contradict that position.[36]
                  False analogy – an argument by analogy in which the analogy is poorly suited.[37]
                  Hasty generalization (fallacy of insufficient statistics, fallacy of insufficient sample, fallacy of the lonely fact, leaping to a conclusion, hasty induction, secundum quid, converse accident) – basing a broad conclusion on a small sample.[38]
                  Misleading vividness – involves describing an occurrence in vivid detail, even if it is an exceptional occurrence, to convince someone that it is a problem.
                  Overwhelming exception – an accurate generalization that comes with qualifications which eliminate so many cases that what remains is much less impressive than the initial statement might have led one to assume.[39]
                  Pathetic fallacy – when an inanimate object is declared to have characteristics of animate objects.[40]
                  Thought-terminating cliché – a commonly used phrase, sometimes passing as folk wisdom, used to quell cognitive dissonance, conceal lack of thought-entertainment, move onto other topics etc. but in any case, end the debate with a cliche—not a point.

                  [edit] Red herring fallacies

                  Red herring – argument given in response to another argument, which is irrelevant and draws attention away from subject of argument. See also irrelevant conclusion.

                  Ad hominem – attacking the arguer instead of the argument.
                  Poisoning the well – a type of ad hominem where adverse information about a target is presented with the intention of discrediting everything that the target person says[41]
                  Abusive fallacy – a subtype of "ad hominem" when it turns into name-calling rather than arguing about the originally proposed argument.
                  Argumentum ad baculum (appeal to the stick, appeal to force, appeal to threat) – an argument made through coercion or threats of force to support position[42]
                  Argumentum ad populum (appeal to belief, appeal to the majority, appeal to the people) – where a proposition is claimed to be true or good solely because many people believe it to be so
                  Appeal to equality – where an assertion is deemed true or false based on an assumed pretense of equality.
                  Association fallacy (guilt by association) – arguing that because two things share a property they are the same
                  Appeal to authority – where an assertion is deemed true because of the position or authority of the person asserting it.[43][44]
                  Appeal to accomplishment – where an assertion is deemed true or false based on the accomplishments of the proposer.
                  Appeal to consequences (argumentum ad consequentiam) – the conclusion is supported by a premise that asserts positive or negative consequences from some course of action in an attempt to distract from the initial discussion[45]
                  Appeal to emotion – where an argument is made due to the manipulation of emotions, rather than the use o
                  • beka.smiechu-w.sali.obok Re: czesc 2 09.01.12, 20:33
                    jak polecisz po tej liscie to zauwazysz, ze AA jako calosci i alkoholikom udalo sie cudownie popelnic chyba kazda mozliwa blednosc logiczne, to jest po prostu niesamowite.
                • pierzchnia Re: W jakim celu to robisz adi ? 09.01.12, 20:36
                  To doprawdy dziwne, że tylu wybitnych ludzi hołduje programowi 12 kroków, ale dla Ciebie istnieją sprzeczności.
                  Te przemiany, o których tak pięknie pisze np. Boja są sprawą wewnętrzną /duchową/ dlatego nie pytaj mnie o szczegóły.
                  • beka.smiechu-w.sali.obok Re: W jakim celu to robisz adi ? 09.01.12, 20:40
                    pierzchnia napisał:

                    > To doprawdy dziwne, że tylu wybitnych ludzi hołduje programowi 12 kroków, ale d
                    > la Ciebie istnieją sprzeczności.
                    > Te przemiany, o których tak pięknie pisze np. Boja są sprawą wewnętrzną /duchow
                    > ą/ dlatego nie pytaj mnie o szczegóły.

                    To jest blad logiczny, to ze cos pomaga nie oznacza, ze nie jest sprzeczne. Widocznie sprzeczne rzeczy pomagaja tym ludziom. Twoj argument nie obala sprzecznosci, a tylko podaje teze o skutecznosci programu.
                    • pierzchnia Re: W jakim celu to robisz adi ? 09.01.12, 20:49
                      Zrozum Beka...
                      Ja nie chcę wchodzić z kimkolwiek,w jakieś potyczki słowne ponieważ dyskusja kończy się tym, że każdy pozostaje przy swoim zdaniu.
                      Zawsze można powiedzieć, że np. nie było żadnej ingerencji z zewnątrz tylko nastąpiła remisja.
                      Tutaj po prostu potrzeba mądrości serca.
                      • beka.smiechu-w.sali.obok Re: W jakim celu to robisz adi ? 09.01.12, 20:55
                        pierzchnia napisał:

                        > Zrozum Beka...
                        > Ja nie chcę wchodzić z kimkolwiek,w jakieś potyczki słowne ponieważ dyskusja k
                        > ończy się tym, że każdy pozostaje przy swoim zdaniu.
                        > Zawsze można powiedzieć, że np. nie było żadnej ingerencji z zewnątrz tylko nas
                        > tąpiła remisja.
                        > Tutaj po prostu potrzeba mądrości serca.

                        Tak, ja wiem, ale Aowcy irytuja mnie, bo zachowuja sie jakby posiedli jakas wiedze naukowa, gdy tymczasem raczej opieraja sie na ziolach z lasu.
                        • pierzchnia Re: W jakim celu to robisz adi ? 09.01.12, 20:59
                          Ja nie nalezę do AA, ale zobacz jaki fajny wiersz znalazłem na Necie:

                          Rozpoznać szczęście,

                          które leży u Twych stóp,

                          pochylić się,

                          chwycić w dłonie

                          i zatrzymać...

                          To mądrość serca...

                          Mądrość, która jest tylko logiką,

                          to za mało...
            • 7zahir Re: W jakim celu to robisz adi ? 09.01.12, 20:35
              Cały Twój wpis obraża wielu ludzi, którym AA pomaga od poczatku swego powstania
              Kim Ty jesteś, żeby wystawiać programowi AA
              taka cenzurkę?
              Znasz lepszą ?
              • beka.smiechu-w.sali.obok Re: W jakim celu to robisz adi ? 09.01.12, 20:38
                7zahir napisała:

                > Cały Twój wpis obraża wielu ludzi, którym AA pomaga od poczatku swego powstania
                > Kim Ty jesteś, żeby wystawiać programowi AA
                > taka cenzurkę?
                > Znasz lepszą ?
                >
                >

                zahir, tutaj popelniasz klasyczny blad w dyskusji poprzez uzycie argumentu 'ad homine'. Powinnas odniesc sie do faktow, a nie do mojej osoby.:)

                Jak powiedzialem- ja uznaje, ze niektorym ludziom to pomaga. takim, ktorzy maja silna wiare, ze im pomaga (samospelniajace sie proroctwo) albo malo inteligentnym, no dodam ze tez takim ktorzy potrafia swoja inteligencje wylaczyc.
                • 7zahir Nie filozofuj tylko trzeźwiej Adi. 09.01.12, 20:43
                  Fakty jednoznacznie wskazują jak wielu ludziom AA pomogło
                  i nadal pomaga, bez względu na włączoną, czy wyłączoną inteligencję - o której piszesz.

                  Jak bys zatem okreslił swoja inteligencję w świetle Twoich kolejych porażek ?
                  • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Nie filozofuj tylko trzeźwiej Adi. 09.01.12, 20:54
                    7zahir napisała:

                    > Fakty jednoznacznie wskazują jak wielu ludziom AA pomogło
                    > i nadal pomaga, bez względu na włączoną, czy wyłączoną inteligencję - o której
                    > piszesz.
                    >
                    > Jak bys zatem okreslił swoja inteligencję w świetle Twoich kolejych porażek ?
                    >

                    Fakty jednoznacznie wskazuja, ze wielu ludziom pomogl Kaszpirowski- i co?
                    Nie mowimy o fakcie zaistnienia dzialania, tylko o obiektywnych wskaznikach.

                    Jak bym okreslil moja inteligencje w swietle porazek? Jakich porazek zalezy. Moglbym uznac za porazke pojscie do AA i powiedziec, ze z tego powodu popadlem w glebszy alkoholizm. Moglbym? Pewnie.

                    A co do moje teorii to jest taka, ze alkoholizm jest oparty na emocjach, a nie logice. Alkoholik postepuje nielogicznie, bo jego emocje sa tak a nie inaczej ulozone (chyba ze mowa o uzaleznionej osobie, ktora pije bo ma taki metablizm).

                    Emocje z kolei wynikaja z programu wgranego w mozg i z wlasciwosci chemicznych. Od modlenia sie niektorym moze poprawic sie nastroj i zmienic chemia i tak wlasnie 'dziala' program AA, ale nie wszystkim sie poprawia, bo nie kazdy lubi sie modlic.

                    Niektorym ludziom smakuje sol a innym cukier.
                    • 7zahir Re: Nie filozofuj tylko trzeźwiej Adi. 09.01.12, 21:02
                      Racjonalizacja jako efekt pijanego myslenia nie zna granic jak widać w Twoim wywodzie :-)
                      • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Nie filozofuj tylko trzeźwiej Adi. 09.01.12, 21:14
                        7zahir napisała:

                        > Racjonalizacja jako efekt pijanego myslenia nie zna granic jak widać w Twoim wy
                        > wodzie :-)
                        >


                        Typowy wybieg - ad hominem.

                        Jak ja sie ciesze ze nieco usystematyzowalem nieco swoja wiedze z heurestyki i logiki- juz mi nikt tak latwo na dupe nie wsiadzie hahaha.

                        Ulubiony trick w AA i na terapiach- osoba A cos mowi a terapeuta/alkoholik B w ogole nie odnosi sie do argumentu, tylko do osoby. Cala diagnoza AA polega na tym zreszta, tak naprawde to dochodze do wniosku, ze racjonalizacje alkoholikow sa w istocie racjonalne, natomiast argumenty terapeutow sa nieracjonalne.

                        Precz z AA!

                        dobra, to byl zart.
                        • pierzchnia Re: Nie filozofuj tylko trzeźwiej Adi. 09.01.12, 21:44
                          Czy leci z nami Beka?
    • aaugustw Pleć pleciugo byle długo....! 13.01.12, 13:50
      bohanon napisał:
      > Czarnego luda zrobiono z uzależnienia od alkoholu. Czytając i słuchając różnyc
      > h wypowiedzi alkoholików widać jakim bezpiecznym miejscem jest...
      > ... i dążenia do trzeźwienia kryje się zwykłe pleć pleciugo byle długo.... Więcej z tego szkody niż pożytku. Ileż można trzeźwieć ? No według AA całe życie i to jest bzdura. Zasada jest prosta ale jak to bywa z ci brakuje chcesz szybko to dostać n
      > ie kupujesz alkoholu dragów tylko chcesz kupić uczucie. Uczucie Twoje nie innyc
      > h ludzi . Odnaleźć w sobie to czego ci brakuje i po to sięgnąć to wszystko a wy
      > daje się tak wiele. Sekret naszej zdolności do przemiany tkwi w dobrych chęciach. Wówczas będziesz mógł przezwyciężyć dawne zachowania.
      > - Jeśli naprawdę chcesz się zmienić, dokonasz takiego wyboru i zaangażujesz w z
      > mierzający do tego proces.
      > - Jeśli jednak uznasz, ze powinieneś się zmienić, podejmiesz taką decyzję i odc
      > zujesz ciężar ofiary.
      > Kierowanie się obowiązującą modą, radami przyjaciół czy życzeniami członków rod
      > ziny prowadzi do podejmowania decyzji. A kierowanie się wewnętrznym wyczucie
      > m prowadzi do wyboru.

      > -CHĘĆ prowadzi do WYBORU, który wiedzie do ZAANGAŻOWANIA.
      > -pod płaszczykiem jakkolwiek to pojmujesz kr
      > yje się wiara w.. zamkniętych środowisk społecznych których odmienność jest motorem napędowym EGO .
      > A uzależnienia nie są CHOROBĄ tylko zaburzeniem a takowe są uleczalne.
      __________________________________________________________________.
      Ten tytul to dla ciebie - bohanenku...! :-\
      A...
      Ps. Nie miej do mnie zalu, ale nie bede polemizowal z tym pijanym bełkotem....! :-(
      (ale moge sie mylic i moze dostaniesz za te rewolucyjne slowa nagrode Nobla..?) ;-)
      • bohanon Re: Pleć pleciugo byle długo....! 15.01.12, 21:12
        > Ps. Nie miej do mnie zalu, ale nie bede polemizowal z tym pijanym bełkotem....
        > ! :-(
        Własnie o tym pisze tak sobie myślę że jesteś typowym członkiem AA, to są chyba krwawiący diakoni czy jakoś tak, każdy odmienny pogląd jest traktowany jak pijany bełkot . Każdy inny sposób jest zły bo prowadzi do picie a to guzik prawda. Pomawiając kogoś o pijany bełkot nie trzeba się zatrzymać i pomyśleć bo jeszcze się okaże ze można inaczej . Są ludzie różnego pokroju z różnymi potrzebami jedni z większymi inni z mniejszymi, potrzebują ograniczeń schematu w którym czują się bezpieczni. Każdemu według potrzeb i to ma sens . Łatwo powiedzieć że ktoś jest pijany . Ja osobie która nie spożyła alkoholu , tym bardziej nie widząc nigdy bym tak nie powiedział bo mam szacunek do siebie.
        • pierzchnia Re: Pleć pleciugo byle długo....! 18.01.12, 14:34
          Załóżmy, Bohanon, że masz rację - dokonałeś analizy i dzięki swojej niezwykłej inteligencji doszedłeś do niesamowitych wniosków.
          Dziwne jest jednak to, że na przestrzeni wielu pokoleń, z alkoholem nie radzili sobie ludzie, którzy pewnie byli bardziej inteligentni od Ciebie, a do tego obdarzeni wielkim talentem.
          • bohanon Re: Pleć pleciugo byle długo....! 22.01.12, 21:14
            pierzchnia napisał:

            > Załóżmy, Bohanon, że masz rację - dokonałeś analizy i dzięki swojej niezwykłej
            > inteligencji doszedłeś do niesamowitych wniosków.
            > Dziwne jest jednak to, że na przestrzeni wielu pokoleń, z alkoholem nie radzili
            > sobie ludzie, którzy pewnie byli bardziej inteligentni od Ciebie, a do tego ob
            > darzeni wielkim talentem.
            Pomijając moją " niezwykła inteligencje " bo takowej nie mam mam zwykłą z która mi jest całkiem całkiem ... nie tylko ja doszedłem do takich wniosków ot choćby ludzie zaangażowani w Smart Recovery tu masz link www.poradnikpr.info/?p=5358
            Świat się zmienia rośnie wiedza i poznanie rożnych mechanizmów co wcale nie oznacza że zawsze wnioski są słuszne. Aczkolwiek warto założyć ,że można inaczej, niż do końca życia się leczyć z czegoś co nie jest chorobą bo z czasem jest świetne usprawiedliwienie typu no przecież jestem alkoholikiem ....
            • pierzchnia Re: Pleć pleciugo byle długo....! 22.01.12, 21:48
              W tym wypadku - walka z własnym alkoholizmem, staje się przyczynkiem do o wiele głębszych przemian, niż tylko surowa abstynencja - taki człowiek zaczyna sobie zdawać sprawę z oddziaływań, któremu wcześniej podlegał.
              Tacy ludzie zaczynają rozbijać to wszystko na atomy ponieważ chcą być panem sytuacji - wyczuli oszustwo, któremu wcześniej podlegali, i teraz chcą nad tym zapanować.
              Oczywiście, w ten sposób, znów się zniewalają...
              • bohanon Re: Pleć pleciugo byle długo....! 22.01.12, 23:48
                pierzchnia napisał:

                > W tym wypadku - walka z własnym alkoholizmem, staje się przyczynkiem do o wiele
                > głębszych przemian, niż tylko surowa abstynencja - taki człowiek zaczyna sobie
                > zdawać sprawę z oddziaływań, któremu wcześniej podlegał.
                > Tacy ludzie zaczynają rozbijać to wszystko na atomy ponieważ chcą być panem syt
                > uacji - wyczuli oszustwo, któremu wcześniej podlegali, i teraz chcą nad tym zap
                > anować.
                > Oczywiście, w ten sposób, znów się zniewalają...

                Nie zrozumiałem w jakim przypadku ... Zawsze jednak jak słyszę słowo "zniewolenie " kojarzy mi się z jakimiś religijnymi sprawami cóż może jestem uprzedzony czyli zniewolony hi hi . Ale poważnie to myślę że warto rozebrać co niektóre rzeczy by zobaczyć w którym miejscu się popsuły cała sztuka w tym aby naprawić i więcej do tego nie wracać bo jak coś się rozbiera cały czas to części się psują i trybiki wycierają.
                • pierzchnia Re: Pleć pleciugo byle długo....! 23.01.12, 07:32
                  bohanon napisał:
                  "Ale poważnie to myślę że warto rozebrać co niektóre rze
                  > czy by zobaczyć w którym miejscu się popsuły cała sztuka w tym aby naprawić i
                  > więcej do tego nie wracać"

                  Dokładnie o to mi chodziło, ale to nie jest łatwe ponieważ sama świadomość błędu nie przywoła rozwiązania.
                  Stosując wypracowane reguły wciąż pozostaniesz zniewolony choć teraz się Tobie wydaje, że do tego już nie powrócisz.


                • yuraathor Re: Pleć pleciugo byle długo....! 23.01.12, 12:44
                  bohanon napisał
                  hi hi .
                  oooo czyżby Jorguś ?
    • b.u.r.a.t.i.n.o Re: alkoholizm jest zaburzeniem 18.01.12, 13:59
      bohanon napisał:
      > Głównym atrybutem AA jest duchowość pod płaszczykiem jakkolwiek to pojmujesz kr
      > yje się wiara w niby nie określoną siłę wyższą takie zakręcenie tematu typowe d
      > la zamkniętych środowisk społecznych których odmienność jest motorem napędowym
      > EGO .
      > A uzależnienia nie są CHOROBĄ tylko zaburzeniem a takowe są uleczalne.
      ----------------------------------------------------------------------------------------
      Co do ostatniego stwierdzenie, w pełni się zgadzam. Jeśli chodzi o spojrzenie z psychologiczno-medycznego punktu widzenia.

      Co do krytyki stanowiska AAowskiego, po części. Bo z jednej strony to co widzę u ludzi takich jak forumowy Aagustaw to wrzucanie do worka z napisem "alkoholizm" wszystkich własnych paskudztw w celu pozbycia się poczucia winy. Ale z drugiej strony mam pozytywny stosunek do Programu AA jako swego w rodzaju wstępu do otwarcia się człowieka na wymiar duchowy, jako swego rodzaju elementarz do nauki postawy miłości, do nauki pokory, itd… To pierwotne przesłanie traktuję jako wartościowe. A to, że ludzie potem już bardzo różnie to interpretują i niejednokrotnie naginają w zupełnie innych kierunkach… to już inna sprawa.
    • czerwona-czapeczka Re: alkoholizm jest zaburzeniem 23.01.12, 09:57
      Jeżeli uzależnienie nie jest chorobą a tylko zaburzeniem, to być może mogłabym się zaleczyć i zacząć pić normalnie lub kontrolowanie.
      Dlaczego jednak mam przeczucie, że po 1wszym kontrolowanym kieliszku chardonnay'a - kolejny już nie byłby kontrolowany?
      Czyli co - znowu uznałabym, że jestem "zaburzona alkoholowo" i znowu zaleczyła i znowu to samo?
      • andalus Re: alkoholizm jest zaburzeniem 23.01.12, 11:25
        zwrócę uwagę,że choroby też się leczy. Założenie,że alkoholizm to choroba wg mnie zwalnia z odpowiedzielaności. Można się bić w piersi na AA co też złego narobiliśmy a jednocześnie mówić - przecież to choroba, zupełnie przez mnie niezawiniona.Wg mnie to absolutnie nie ma zanczenia jak to nazwiecie. dyskusja toczy się o to czy nalezy walczyć o pełną abstynencję a jedynym skutecznym środkiem jest AA czy są ew. inne metody. Nikt AA nie odbiera przywileju wspierania alkoholików w ich trzeźwieniu. jednak warto popatrzeć,że świat się zmienia i równiez spojrzenie na sposoby "leczenia" alko. oddawanie się sile wyższej zakłada jej istnienie oraz jej moc ( oddajemy się jej). w dzisijeszych czasach sporo osób nie wierzy w żadną siłę wyższą i komu mają się oddawać? dla nich powstają inne programy. Obecnie porównuje się skutecznoścć obu sposobów i wg niektórych badaczy nie odbiegają d siebie skutecznością.Przy czym picie kontrolowane wzbudza niezywkłe emocje wśród wszystkich.
      • smutasek.5 Re: alkoholizm jest zaburzeniem 23.01.12, 15:30
        ...ja mam problemy z mezem ktory za czest i w zbyt duzych ilosciach pije , nie rozmawiam z nikim na ten temat bo mi wstyd :( choziaz moja rodzina i znajomi to widza. mieszkam za granica i nie mam z kim o tym pogadac dlatego pisze to tu.. nie wiem co zrobic nasze dzieci sluchaja ciagle jak sie klocimy, i przezywaja to. czasami mam ochote wyjsc z domu zabrac dzieci i do niego nie wracac....
        • yoytek Re: alkoholizm jest zaburzeniem 23.01.12, 15:51
          Poczytaj o współuzależnieniu
        • 7zahir Re: alkoholizm jest zaburzeniem 23.01.12, 18:24
          Dlaczego się wstydzisz?
          Przecież to nie Twoja wina, że mąż jest alkoholikiem.

          Nie zamykaj tego problemu za drzwiami Twojego domu,
          bo sama widzisz, jak to boli i krzywdzi dzieci.

          Im dłużej będziesz zwlekać z decyzją tym bardziej deformujesz ich emocje
          i w dorosłym życiu jako DDA, będą miały problemy, za które będą winić Ciebie.
          Poczytaj jak z tym ciężarem musi zmagac się ta dziewczyna:
          forum.gazeta.pl/forum/w,176,132552053,132578548,Re_Tu_wykaz_polskojezycznych_grup_AA.html
          Poczytaj też tu:
          forum.gazeta.pl/forum/w,176,84335888,,zona_alkoholika.html?s=0
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka