bohanon
08.01.12, 13:49
Czarnego luda zrobiono z uzależnienia od alkoholu. Czytając i słuchając różnych wypowiedzi alkoholików widać jakim bezpiecznym miejscem jest stwierdzenie alkoholik. Pod płaszczykiem duchowości i dążenia do trzeźwienia kryje się zwykłe pleć pleciugo byle długo.... Więcej z tego szkody niż pożytku. Ileż można trzeźwieć ? No według AA całe życie i to jest bzdura. Zasada jest prosta ale jak to bywa z ludźmi sami sobie komplikują życie . Pijesz, palisz, ćpasz czy robisz inne rzeczy nałogowo to czegoś szukasz czegoś ci brakuje chcesz szybko to dostać nie kupujesz alkoholu dragów tylko chcesz kupić uczucie. Uczucie Twoje nie innych ludzi . Odnaleźć w sobie to czego ci brakuje i po to sięgnąć to wszystko a wydaje się tak wiele.
Sekret naszej zdolności do przemiany tkwi w dobrych chęciach.
Jeśli masz poczynić jakieś postępy w porzucaniu zniewalających nawyków, musisz rozpoznać stereotypy, które cię więżą.
Wówczas będziesz mógł przezwyciężyć dawne zachowania.
- Jeśli naprawdę chcesz się zmienić, dokonasz takiego wyboru i zaangażujesz w zmierzający do tego proces.
- Jeśli jednak uznasz, ze powinieneś się zmienić, podejmiesz taką decyzję i odczujesz ciężar ofiary.
Kierowanie się obowiązującą modą, radami przyjaciół czy życzeniami członków rodziny prowadzi do podejmowania decyzji. A kierowanie się wewnętrznym wyczuciem prowadzi do wyboru.
-CHĘĆ prowadzi do WYBORU, który wiedzie do ZAANGAŻOWANIA.
-POWINNOŚĆ(poczucie że coś „musisz”) prowadzi do DECYZJI, która wiedzie do WYRZECZENIA..
Głównym atrybutem AA jest duchowość pod płaszczykiem jakkolwiek to pojmujesz kryje się wiara w niby nie określoną siłę wyższą takie zakręcenie tematu typowe dla zamkniętych środowisk społecznych których odmienność jest motorem napędowym EGO .
A uzależnienia nie są CHOROBĄ tylko zaburzeniem a takowe są uleczalne.