Dodaj do ulubionych

Narkotyki są dla mądrych

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.05.01, 16:34
jeżeli wiesz, co bierzesz i DLACZEGO to bierzesz znając przy tym wszystkie za i przeciw - jesdt OK.
Obserwuj wątek
    • Gość: ameba Re: Narkotyki są dla głupich IP: 195.117.174.* 12.06.01, 11:48
      j.w.
      • Gość: W Re: Narkotyki są dla głupich IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.07.01, 22:18
        > j.w.

        A wiec nie chodzi o to dla kogo sa, tylko kto je bierze?

        A bierze np. Kary Mullis. Noblista.

        Dalej mozna sobie poszukac w Internecie.
        • Gość: Citizen Re: Narkotyki są dla głupich IP: *.netia.pl 12.07.01, 22:41
          Taaaak! Słyszałem wypowiedź Mullisa na "Discovery". Powiedział: "Nie mogę
          powiedzieć, że wymyśliłem PCR na kwasie ale bez niego z pewnością by mi się nie
          udało" Właśnie za PCR dostał nobla. Mówił też o tym, że LSD nauczyło go
          cierpliwości do rzeczy dziwnych.
        • lot-lot Re: Narkotyki są dla głupich 19.04.02, 09:42
          no właśnie...niby tacy mądrzy, a biorą... a my się jeszcze o nich w szkole
          uczymy...
    • Gość: marek Re: Narkotyki są dla mądrych IP: *.pai.net.pl 12.07.01, 21:22
      pozdrawiam, przyjacielu w umyśle
    • re2 Re: Narkotyki są dla mądrych 26.02.02, 15:35
      Gość portalu: ja napisał(a):

      > jeżeli wiesz, co bierzesz i DLACZEGO to bierzesz znając przy tym wszystkie za i
      > przeciw - jesdt OK.

      jeżeli raz weżmiesz , wiesz co konsumujesz. i stwierdzisz jest wporządku nie
      zaszkodzi , ale na bank na próbie sie nie skończy , wczesniej czy póżniej wraca
      sie i to juz jest zły kierunek i siła charakteru na nic się nie przydaje bo za
      kazdym razem jest mądre wytłumaczenie przecireż sie nie uzależnię
    • Gość: jot Re: Narkotyki są dla mądrych IP: *.bratniak.krakow.pl 28.10.02, 22:51
      Większej bzdury dawno nie słyszałam!!! Najgorsze jest to, że potem
      takich "mądrych" ćpunów zbiera się z ulicy i odtruwa na koszt podatników
      (podobnie alkoholików)! Ale jak widać Ciebie ten problem nigdy nie dotknie i
      nie będziesz sięgał do cudzej kieszeni, żeby ratować swoje życie! A co z
      innymi, których uspokajasz pisząc te bzdety? No, ale co to Cię obchodzi, no
      nie?!
      • Gość: ww Re: Narkotyki są NIEmadre IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 05.11.02, 00:14
        narkotyki to syf i nic tego nie zmieni. Jak ktos mial dlugo cos wspolnego to wie o co chodzi. W ogole to
        mozg sie lasuje i czlowiek przestaje cokolwiek czuc.
        Chcociaz nigdy tego nie robilem, ostatnio kilka razy zaladowalem sie amfa przed jakimis imprezkami.
        0,5 g prawie na raz - troche ustami a troche nosem. I co? jak po 3 mocnych kawach. dziekuje
        • Gość: x25 Re: Narkotyki są NIEmadre IP: *.acn.waw.pl 13.12.02, 00:44
          Gość portalu: ww napisał(a):

          > jakimis imprezkami.
          > 0,5 g prawie na raz - troche ustami a troche nosem. I co? jak po 3 mocnych
          kawa

          Dziwne - ja po 0,05g chodze przez 20 godzin trzezwiutki, skoncentrowany, moge
          pracowac jak robot nie dekoncentrujac sie nawet na 2 minuty. Po kawie mozna
          najwyzej dostac drzenia konczyn i bolu zoladka. 0.5g to raczej dawka smietelna
          dla kogos kto nie bierze nalogowo.
          • Gość: miks Re: Narkotyki są NIEmadre IP: *.acn.pl 13.12.02, 16:00
            do czasu az nie dostaniesz ostrej psychozy debilu i nie zaczniesz sprzedawać
            mebli na ten syf czego Ci wkrótce życze bo inaczej nie przestaniesz pieprzyc
            tych głupot
            • tygrys01 Jak dotrzeć z prawda .. 21.12.02, 23:56
              Gość portalu: miks napisał(a):

              do czasu az nie dostaniesz ostrej psychozy debilu i nie
              zaczniesz sprzedawać mebli na ten syf czego Ci wkrótce
              życze bo inaczej nie przestaniesz pieprzyc tych głupot=====
              Ale jak z tą prawda dotrzeć do tych co chcą ryzykować i
              nie wiedzą co czynią, bo tak naprawdę nie wiedzą, bo
              gdyby wiedzieli omijali by wszelkie proby na maksymalna
              odleglośc.
              • Gość: x15 Re: Jak dotrzeć z prawda .. IP: *.acn.waw.pl 23.12.02, 00:44
                tygrys01 napisał:

                > Gość portalu: miks napisał(a):
                >
                > do czasu az nie dostaniesz ostrej psychozy debilu i nie
                > zaczniesz sprzedawać mebli na ten syf czego Ci wkrótce
                > życze bo inaczej nie przestaniesz pieprzyc tych głupot=====
                > Ale jak z tą prawda dotrzeć do tych co chcą ryzykować i
                > nie wiedzą co czynią, bo tak naprawdę nie wiedzą, bo
                > gdyby wiedzieli omijali by wszelkie proby na maksymalna
                > odleglośc.

                No a wy cos wlasciwie wiecie? Co to za wiedza? Ja mam wiedze z pierwszej reki,
                choc sprzed kilku lat. Akurat naleze do tych co w imie zaspokojenia ciekawosci
                chcieli zaryzykowac. Zaryzykowalem, sprobowalem, wiem jak to dziala, nie
                uzaleznilem sie na szczescie.

                Nie neguje faktu, ze istnieje ryzyko uzaleznienia i ale tylko 1% tych co
                probowali popadnie w uzaleznienie i zle skonczy. Ale to jeszcze nie powod, zeby
                sie oburzac na podawanie faktow ( bo akurat to co napisalem o swoich
                doswiadczeniach bylo prawda ) i dopuszczac jedynie dyskusje w ktorej wszyscy
                jeden przez drugiego krzycza "to gowno", "nigdy tego gowna nie bralem i nie
                zamierzam", "powystrzelac tych narkomanow" itp. Uwazam, ze tego typu "dyskusja"
                nie przekona tych ktorzy chca sprobowac, bo po prostu maja taki charakter, ze
                lubia sie sami przekonac o czyms a nie tylko sluchac dobrych rad starszych.

                Powiem wiecej - dzieciaki, ktore maja starych z takim podejsciem jak wasze
                szybko stwierdza ze starzy sa kompletnie nie zorientowani. Strasza nie wiadomo
                czym, ze po amfie dostanie sie zaraz psychozy, po trawce wyskoczy przez okno, a
                tymczasem w szkole sa koledzy ktorzy biora i nic. Swietnie sie bawia, bryluja,
                zaliczaja egazaminy na amfie, tworza fajne luzackie towarzystwo, sluchaja
                fajnej muzyki. Nastolatek nie widzi perspektywicznie, nie interesuje go co
                bedzie za 15 lat. On chce sie dobrze bawic juz teraz. Nie zastanawia sie, dokad
                go kiedys doprowadzi obecne postepowanie. No i co? Poslucha twoje dziecko
                twojego biadolenia? A zauwazysz ze cos bierze? Nie - bo wszystko co wiesz na
                ten temat to pelna bzdur propaganda. Nawet jak bedziesz probowal z nim
                porozmawiac nie bedzie sluchal i bedzie milczal jak grob o swoich ewentualnych
                doswiadczeniach. Przeciez wie, ze jak cos mu sie wymknie, to wpadniesz w szal,
                zakazaesz mu wychodzic z domu lub wywieziesz na odwyk.

                Sa w zyciu rozne problemy, niebezpieczenstwo narkotykowego nalogu jest jednym z
                nich. Ale nie widze powodu, zeby akurat ten problem jakos demonizowac, otaczac
                tabu. Mozna prowadzic taka sama dyskusje na fakty i argumenty jak na kazdy inny
                temat. Mam wrazenie, ze tzw. przeciwnicy narkotykow mala uzywaja rzeczowych
                argumentow, a strasznie czesto posluguja sie klamstwami, deklaracjami, grozbami
                lub jak w przypadku miksa inwektywami.

                x15
                • Gość: miks Re: Jak dotrzeć z prawda .. IP: *.acn.pl 26.12.02, 01:13
                  Gość portalu: x15 napisał(a):

                  > tygrys01 napisał:
                  >
                  > > Gość portalu: miks napisał(a):
                  > >
                  > > do czasu az nie dostaniesz ostrej psychozy debilu i nie
                  > > zaczniesz sprzedawać mebli na ten syf czego Ci wkrótce
                  > > życze bo inaczej nie przestaniesz pieprzyc tych głupot=====
                  > > Ale jak z tą prawda dotrzeć do tych co chcą ryzykować i
                  > > nie wiedzą co czynią, bo tak naprawdę nie wiedzą, bo
                  > > gdyby wiedzieli omijali by wszelkie proby na maksymalna
                  > > odleglośc.
                  >
                  > No a wy cos wlasciwie wiecie? Co to za wiedza? Ja mam wiedze z pierwszej
                  reki,
                  > choc sprzed kilku lat. Akurat naleze do tych co w imie zaspokojenia
                  ciekawosci
                  > chcieli zaryzykowac. Zaryzykowalem, sprobowalem, wiem jak to dziala, nie
                  > uzaleznilem sie na szczescie.
                  >
                  > Nie neguje faktu, ze istnieje ryzyko uzaleznienia i ale tylko 1% tych co
                  > probowali popadnie w uzaleznienie i zle skonczy. Ale to jeszcze nie powod,
                  zeby
                  >
                  > sie oburzac na podawanie faktow ( bo akurat to co napisalem o swoich
                  > doswiadczeniach bylo prawda ) i dopuszczac jedynie dyskusje w ktorej wszyscy
                  > jeden przez drugiego krzycza "to gowno", "nigdy tego gowna nie bralem i nie
                  > zamierzam", "powystrzelac tych narkomanow" itp. Uwazam, ze tego
                  typu "dyskusja"
                  >
                  > nie przekona tych ktorzy chca sprobowac, bo po prostu maja taki charakter, ze
                  > lubia sie sami przekonac o czyms a nie tylko sluchac dobrych rad starszych.
                  >
                  > Powiem wiecej - dzieciaki, ktore maja starych z takim podejsciem jak wasze
                  > szybko stwierdza ze starzy sa kompletnie nie zorientowani. Strasza nie
                  wiadomo
                  > czym, ze po amfie dostanie sie zaraz psychozy, po trawce wyskoczy przez okno,
                  a
                  >
                  > tymczasem w szkole sa koledzy ktorzy biora i nic. Swietnie sie bawia,
                  bryluja,
                  > zaliczaja egazaminy na amfie, tworza fajne luzackie towarzystwo, sluchaja
                  > fajnej muzyki. Nastolatek nie widzi perspektywicznie, nie interesuje go co
                  > bedzie za 15 lat. On chce sie dobrze bawic juz teraz. Nie zastanawia sie,
                  dokad
                  >
                  > go kiedys doprowadzi obecne postepowanie. No i co? Poslucha twoje dziecko
                  > twojego biadolenia? A zauwazysz ze cos bierze? Nie - bo wszystko co wiesz na
                  > ten temat to pelna bzdur propaganda. Nawet jak bedziesz probowal z nim
                  > porozmawiac nie bedzie sluchal i bedzie milczal jak grob o swoich
                  ewentualnych
                  > doswiadczeniach. Przeciez wie, ze jak cos mu sie wymknie, to wpadniesz w
                  szal,
                  > zakazaesz mu wychodzic z domu lub wywieziesz na odwyk.
                  >
                  > Sa w zyciu rozne problemy, niebezpieczenstwo narkotykowego nalogu jest jednym
                  z
                  >
                  > nich. Ale nie widze powodu, zeby akurat ten problem jakos demonizowac,
                  otaczac
                  > tabu. Mozna prowadzic taka sama dyskusje na fakty i argumenty jak na kazdy
                  inny
                  >
                  > temat. Mam wrazenie, ze tzw. przeciwnicy narkotykow mala uzywaja rzeczowych
                  > argumentow, a strasznie czesto posluguja sie klamstwami, deklaracjami,
                  grozbami
                  >
                  > lub jak w przypadku miksa inwektywami.
                  >
                  > x15
                  A ja uwielbiam ten gówniarski ton wszystkowiedzącego "doświadczonego i
                  nieuzależnionego" tak sie składa mądralo ,że to o czym piszę odczułam boleśnie
                  na własnej skórze, bo moje dziecko należy do tego twojego x% tych,których
                  eksperymenty z narkotykami skończyły sie uzależnieniem.Teksty teoretyczne były
                  niezwykle podobne do twoich Wiec do zobaczenia w psychiatryku ,baw się tak
                  dalej. Wychodzenie z tego syfu zapewniam cię jest o wiele mniej zabawne niz
                  wchodzenie i błagam nie pieprz w odpowiedzi o Rodzicach ktorych dzieci... to ty
                  gówno wiesz o czymkolwiek....
                  • Gość: xil Re: Jak dotrzeć z prawda .. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.12.02, 23:52
                    no wlasnie i powiedz czy ta wspaniala prohibicja ustrzegla Twoje dziecko przed
                    braniem ? czy te ulotki i proggramy w TV antynarkotykowe pomogly ? czy pomogly
                    Twoje slowa ktore mowily ze to zle ? niestety NIE

                    ludzie sa cholernie ciekawscy, ulegaja roznym trendom namowom i przez to
                    popleniaja bledy :( to ze Twoje dziecko sie uzaleznilo to jest przykre ale
                    nie mozesz mowic ze kady tak skonczy !!! naszczescie bardzo maly procent tak
                    konczy i z tego trzeba sie cieszyc...

                    zreszta jak mozesz mowic "i błagam nie pieprz w odpowiedzi o Rodzicach
                    ktorych dzieci... to ty
                    gówno wiesz o czymkolwiek...." !? przeciez jakbys miala pojecie o narkotykach
                    to bys nie pozwolila sie wpierdzielic swojemu dziecku ! poprpstu nie masz
                    pojecia tak jak wiekoszosc spoleczenstwa ! myslicie ze trawa niczym sie nie
                    rozni od heroiny itd. nie wiecie jak poznac osobe pod wplywem czegokolwiek ! i
                    jka mozecie mowic ze macie pojecie !? bo co bo widzieliscie w TV bo co
                    jeszcze ?

                    poprostu x15 ma racje i sie zgadzam z tym co napisal/napisala podrawiam

                    i wrcajac do tematu potwierdzam teze "narkotyki sa dla madrych" !
                    • cal-ineczka I gdzie tu sprawiedliwość? 25.03.03, 13:24
                      narkotyki sa dla madrych. No tak. Tacy madrzy sobie brali, pisali, pisali, a
                      teraz my sie musimy tego uczyc bez narkotykow?
                      To bzdura! Nie dziwie sie czemu studenci teraz biorą
        • yaq Re: Narkotyki są NIEmadre 14.12.02, 22:08
          Jezeli porownujesz amfetamine do kawy ..... hehehehehehe wiecie o co chodzi
        • Gość: xil Re: Narkotyki są NIEmadre IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.12.02, 18:48
          no to zostales ladnie przewalowany jak dostlaes speeda tkory dziala jak 3
          kawy :) jak bys dostal cos porzadnego to bys tak nie powiedzial...

          no ale oczywiscie lepiej jest pic kawe niz speedowac to proste !

          ogolnie precz z amfa bo to gowno i tyle..

          pozdrowienia dla zielonych konsumentow :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka