hiacynaa 20.11.06, 00:05 Czy ktokolwiek ma jakies doswiadczenia jesli chodzi o korelacje dwoch powyzszych czynnikow? Jakies historie z zycia wziete, ew. wyczytane, a moze polecicie mi jaka lekture dotyczaca tego tematu? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
7zahir Re: Alkoholizm a erotomania 20.11.06, 18:33 Książka "Od nałogu do miłości" aut.Patrick Carnes Wydawnicctwo Media Rodzina Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Re: Alkoholizm a erotomania 20.11.06, 18:43 Z wlasnego doświadczenia wiem, że alkoholik na poczatku trzeźwienia szuka zamienników. Są to tzw zachowania kompulsywne. Jednym z nich jest wzmożony głód sexu. Dośc często rownie szybko mija jak powstał :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
janulodz Re: Alkoholizm a erotomania 20.11.06, 18:56 Zahir napisała: Dośc często rownie szybko mija jak powstał :-))) eeee tam ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
e4ska Re: Alkoholizm a erotomania 20.11.06, 21:11 Gonię za Myszą od rana... a ona w erotycznych klimatach;) Ładnie to tak??? Zobaczymy, co będzie, jak wrócisz z tej dłuuuugiej terapii... zagrożenie dla kotów. Ech:))) Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Re: Alkoholizm a erotomania 20.11.06, 19:24 Pisalam z własnego doświadczenia związku z alkoholikiem tuż po terapii :-) Odpowiedz Link Zgłoś
janulodz Re: Alkoholizm a erotomania 20.11.06, 20:47 Znów ta terapia winna. :((( Odpowiedz Link Zgłoś
sarkoid Re: Alkoholizm a erotomania 20.11.06, 22:45 terapia winna?? dobre, dobre a na czym ona polaga ...winna terapia;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
janulodz Re: Alkoholizm a erotomania 20.11.06, 23:19 To nie terapia winna, to winna terapia winna. Odpowiedz Link Zgłoś
e4ska Re: Alkoholizm a erotomania 20.11.06, 23:28 hehe:)W moim przypadku terapia winna przeszła w terapię o mocniejszym składzie... ale na te erotyzmy to mi się wcale nie zebrało:( Ciekawe, czy kompulsja ta może objawić się z poślizgiem... to kiedy ten zjazd? Odpowiedz Link Zgłoś
sarkoid Re: Alkoholizm a erotomania 20.11.06, 23:36 to ja sie pogubiłem z tym rodzajem terapii;-))) janu..przecież żartuje.. eska...z tym zjazdem to też sie pogubilem...raz miało być w tym miesiącu, raz na wiosne...ech..lenie z nas..lenie.... Odpowiedz Link Zgłoś
e4ska Re: Alkoholizm a erotomania 20.11.06, 23:40 Lenistwo jako kompulsja... ale bezpieczniejsze niż erotomania... a o ile przyjemniejsze:) Wiosną, razem z bocianami, Igor. Troche cierpliwości:) Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Re: Alkoholizm a erotomania 21.11.06, 06:55 Nie terapia lecz jej brak:-) Napisałam przecież PO terapii!! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
warszawianka74 Re: Alkoholizm a erotomania 28.11.06, 18:53 Pojawił się w GW bardzo ciekawy artukuł/wywiad "Krzyżowcy przybywają". Dotyczy on oraz większej ilosci pacjentów zgłaszających się do specjalistycznych poradni tzw. pacjentów z diagnozą krzyżową np. uzależnienie od alkoholu i... seksu, zakupów, leków, internetu, pracy itp. Jest to wywiad z utrzymującym abstynencję alkoholikiem i erotomanem. Polecam. Wpisz w google "Krzyżowcy przybywają" i powinien pojawić się link do artykułu, ewentualnie wyszukaj na stronie Gazety Wyborczej w archiwum. "Krzyżowcy przybywają" Tomasz Kwaśniewski GW - Duży Format 20.06.2006 www.psycholozka.com.pl Odpowiedz Link Zgłoś
myszabrum Re: Alkoholizm a erotomania 28.11.06, 19:00 serwisy.gazeta.pl/df/1,34471,3416076.html A Ty warszawianka nie uważasz, że jakoś nie licuje z etyką zawodową zamieszczanie linka do swoich usług pod pretekstem forumowych porad? Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy30 pomoc profesjonalna - nawet jako kryptoreklama 28.11.06, 19:32 jest pozadana [moim zdaniem] - osoby uzaleznione trzeba bowiem naganiac do terapii. Chociaz, chociaz moja zona jest psychoterapeutka od uzaleznien [ja sam jestem uzalezniony] ale uslug mojej zony w psychoterapii nikomu nie reklamuje - chociaz jest w tym dobra. A jesli chodzi o sex, erotomanie i uzaleznienie od gorzaly, i etap po odstawieniu to jest tu scisly zwiazek i wzajemne korelacje - wiem cos o tym z autopsji Odpowiedz Link Zgłoś
hennna Re: pomoc profesjonalna - nawet jako kryptoreklam 29.11.06, 13:19 Mozesz napisac cokolwiek o wspomnianych przez Ciebie mechanizmach? Na forum lub na priva! jerzy30 napisał: > A jesli chodzi o sex, erotomanie i uzaleznienie od gorzaly, i etap po > odstawieniu to jest tu scisly zwiazek i wzajemne korelacje - wiem cos o tym z > autopsji Odpowiedz Link Zgłoś
warszawianka74 Re: Alkoholizm a erotomania 28.11.06, 22:36 1.Na jakiej podstawie sądzisz że moje uwagi "porady" są pretekstem dla reklamy? Dlatego ze zamieściłam link do strony? To "chyba" za mało by wysnuć tak nieadekwatny wniosek. 2. Na jakiej podstawie uważasz że to są moje "usługi"? Podaj mi fakt do którego się odnosisz. Na to wygląda że to Twoje przypuszczenie... Czy czesto swoje przypuszczenia przeformułowujesz w tezy by potem ogłaszać je jako fakty? Odpowiedz Link Zgłoś
e4ska Myszka - OK 29.11.06, 00:12 co prawda, Myszą nie jestem, ale... czytam... "Podaj mi fakt do którego się odnosisz. Na to wygląda że to Twoje przypuszczenie... Czy czesto swoje przypuszczenia przeformułowujesz w tezy by potem ogłaszać je jako fakty? " Błąd logiczny. Prośba o podanie faktu. Sugerowanie, że faktu nie ma. Mimo że nie otrzymało się odpowiedzi, czy osoba pytana taki fakt dostrzega - podsuwanie odpowiedzi, że uwaga Myszy to "przypuszczenia". Aby potem obrócić rzecz o 180 stopni i z oskarżanego o reklamę zrobić oskarżyciela: "Czy czesto swoje > przypuszczenia przeformułowujesz w tezy by potem ogłaszać je jako fakty?" Przepraszam, nie było wcześniej mowy o tezie: przypuszczenie - Mysz nic nie przypuszcza - teza - żadnej tezy - przeformułowanie w fakt. Mysz podaje swoją OCENĘ - robi to grzecznie - OCENA to nie FAKT, nie TEZA, nie przeformułowanie - po prostu uważa, że pisanie na forum z podawaniem linku do poradni jest w jej oczach... takie samo jak w moich. Mysza grzecznie, a ty - zarzucasz jej jakby kłamstwo, bo jak nazwać eufemizm - przekuwanie przypuszczeń w fakty... a nie lepiej napisać wyraźnie, że pomaga się i na forum, i u siebie... jak moderatorzy nie są przeciwni, czemu nie - mnie to nie przeszkadza wcale... terapeuta na forum - niech się uczy, niech pomaga... Przecież to lepiej o pomagającym świadczy, że jest zainteresowany problemami pijaków, a nie tylko siedzi w czterech ścianach przez pięć dni, na szósty i siódmy prowadzi prywatne warsztaty, w nocy uchla się na dyskotece czy w knajpie, więc na forum zajrzeć nie ma czasu... Odpowiedz Link Zgłoś
yuraathor Re: Myszka - OK 29.11.06, 03:04 ja to nawet oburzony na psycholożkę byłem za kryptoreklamę i myślalem jak by tu jej dokopać i przebywanie na forum obrzydzić, ale po zastanowieniu uznałem, że forum skorzysta, szczególnie nowicjusze, a i autorka się czegoś nauczy, coś o AA usłyszy, może się przekona do współpracy (nie łączenia się).Jest w moim regionie taki lekarz o podobnej specjalizacji, współpracuje ze wspólnotą AA. Niedawno został wybrany na powiernika klasy A. Ale zagadka dla niektórych. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy30 yura - a ten lekarz powiernik to czy nie aby 29.11.06, 09:05 Jurek - a grupa czy nie aby z Pawinskiego ???? Odpowiedz Link Zgłoś
janulodz Nie wylewać dziecka....... 29.11.06, 09:45 Mamy na forum ujawnionego zawodowca, może jeszcze nie profesjonalistę w swoim fachu,( ale trening czyni mistrza), to wykorzystajmy to, a nie próbujmy przegonić z tego forum. Na razie każda porada polega na zaproponowaniu terapii. A co szanowna psycholożka myśli o wychodzeniu z alkoholizmu bez terapii i udziału w grupach? Odpowiedz Link Zgłoś
tranzyt80 Re: Nie wylewać dziecka....... 29.11.06, 10:25 A co szanowna psycholoż > ka myśli o wychodzeniu z alkoholizmu bez terapii i udziału w grupach? -"taka opcja nie istnieje, wiec i pytynie i odpowiedz z z obszarow science fiction(czyt.cudu ;)..." PS. prosilem psychowedke o podanie innych adresow... i cisza,...sza,...sza ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
e4ska Re: Nie wylewać dziecka....... 29.11.06, 10:52 Kasa, panie Janu... "starzyście", Janu, dziadek wnuczkowi, a głupiście... terapeuci to som takie ludzie, co gadajom, serio gadajom i zdaje się, wierzą głęboko, że samemu się nie wytrzeźwieje... byliście, Janu kochany, na rozmowie z terapeutą, i pisaliście, że się nie zachwyciliście... że niemrawy ten terapeuta był, niewydarzony... no, co się wam, Janu, nie podobało w człowieku wybranym przez siłę wyższą do ratowania Januwego zdrowia i życia... mógłbyś napisać, bo mnie to ciekawi... czemuś się nie zachwycił... czemu, oooch??? Odpowiedz Link Zgłoś
janulodz Re: Nie wylewać dziecka....... 29.11.06, 11:52 Bo na betona trafiłem Esko, sympatyczna niewiasto :) Może się w końcu trafi jaki, co ludzkim językiem gada. Nauka idzie z postępem, ludzie jakby mniej głupsi, to i terapeuty może z postępem czasu i faktów niezbitych zdanie zmienią, bo jak nie to może lepiej na na archeologię, albo filologię klasyczną bo w tym co było to się już nie zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
tranzyt80 Re: Nie wylewać dziecka....... 29.11.06, 13:35 tranzyt! powiedz szczerze,jaki obraz kobiety pojawia ci sie przed oczyma slyszac zawolanie "Esko,sympatyczna niewiasto" ? -a nie powiem :))) Odpowiedz Link Zgłoś
cortona Monitorowanie forum 29.11.06, 14:08 Może niepotrzebnie piszę, ale co tam... Przecież to oczywiste, że to forum i różne inne fora, są kopalnią wiedzy dla różnych speców, terapeutów, studentów, dziennikarzy itd. Jakieś dwa miesiące temu dostałam list na pocztę w gazecie, z propozycją rozmowy o uzależnieniach, w związku z( uwaga-:))- przygotowywaniem programu telewizyjnego o uzależnieniach kobiet. W życiu nikt mi wcześniej nie proponował występów w telewizji. Oczywiście odmówiłam, bo co by to miało być? Ludzie wywlekający swoje problemy w telewizji są dla mnie odrażający, odczuwam wstyd patrząc na nich, dlatego ta propozycja - co by nie powiedzieć - była dla mnie nie do przyjęcia. Ja tu rozmawiam z osobami, które traktuję, jak przyjaciół, tonuję mój kompulsywny ( ładny wyraz ) charakter, mam przyjemną rozrywkę w czasie pracy. Ale mam też świadomość pewnego ekshibicjonizmu. Eska, wcale bym się nie zdziwiła, gdyby Twoje posty rozpracowywali jacyś studenci psychologii na ćwiczeniach:)) Taka jest cena publicznych rozmów i publicznej znajomości. Ale puki co, uważam, że w moim przypadku było warto. Nie używam alkoholu ponad trzy miesiące, a od paru dni nie palę papierosów. Bez forum może też by tak było, ale satysfakcja byłaby mniejsza. Gdzie mogłabym odtrąbić mój sukces? Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy30 ja w podobnym programie wzoalem udzial - i do 29.11.06, 19:00 tego pokazujac twarz - nic zlego sie nie stalo - mnie pomoglo [wsparlo w terapii] - potem spotkalem kilka osob ktore po tym programie zaczely szukac pomocy Odpowiedz Link Zgłoś
hennna Re: ja w podobnym programie wzoalem udzial - i do 29.11.06, 22:36 Jestes odwazny. To dobrze. Szczegolnie duzo dla zdjecia swoistej 'klatwy' z alkoholizmu zrobili ludzie (a szczegolnie ci publicznie znani) ktorzy potrafili sie przyznac publicznie, ze mieli w zyciu takie problemy. Absurdalny jest fakt, ze wdg opinii ogolo alkoholikami (z cala negatywna konotacja przypisana do tego slowa) nie sa osoby ktore naduzywaja alkoholu ale nie zdaja sobie sprawy z problemu, ale wlasnie ci 'trzezwi' lub 'leczacy sie'; no bo skoro juz musi sie leczyc, to widac jest katastrofalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
yuraathor Jerzy 30.11.06, 02:52 ten lekarz ma na imię Szymon i z płn-zach Polski sie rekrutuje. ja wystąpiłem tylko w radiu w audycji "Pomóc sobie, pomóc innym" przedstawiłem się imieniem,podałem swój nr. telefonu i potem kilku ludzi się odezwało, jednego osobiście na miting zaprowadziłem, innym podałem adresy. nie każdy jak z tego wynika ma zaufanie do form terapii proponowanych przez państwo,AA się nie ogłasza publicznie , a tu żywy człowiek mówi, że chlał i przestał. może to jest sposób. Odpowiedz Link Zgłoś
cortona Jerzy, Ty to co innego. 30.11.06, 07:40 Nie twierdzę, że programy o alkoholizmie są niepotrzebne. Tylko, że ja nie mam żadnego przesłania dla innych. Nie cierpiałam jakoś szczególnie z powodu alkoholizmu, chyba żeby za cierpienie uznać obawę przed uzależnieniem. Twoja piętnastoletnia abstynencja jest mistrzostwem, a ja co najwyżej mogłabym się skompromitować. A w telewizji aż roi się od programów w których różni dziwni ludzie opowiadają o najbardziej wstydliwych i intymnych szczegółach ze swojego życia. Żenada. Zawsze zastanawiałam się skąd oni się biorą, a teraz już wiem, że z internetu. Jeśli jakieś panie dziennikarki chcą zrobić program o ryzykownym piciu wśród kobiet, to powinny poszukać rozmówczyń wśród siebie. Założę się, że wiele z nich miałoby do powiedzenia na ten temat nie mniej niż ja, a wypowiedzi osób znanych są dużo bardzie nośne. Pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
tranzyt80 " tonuje moj kompulsywny " :)) 30.11.06, 08:41 > Gdzie mogłabym odtrąbić mój sukces? -a rabnij ze 2.000 sztuk plakatow z duzym zdjeciem po swojej okolicy na slupach,szybach sklepowych,przystankach itp., tylko nie zapomnij tez zazadac,ze ludzie musza byc zdrowi,bogaci i piekni. Od kogo zazadac ? Nieistotne!Wazne zeby Ci uwierzyli,ze tak bedzie,jak...;) Po co zazadac? No,bedziesz kandydowac! Nadajesz sie bo masz swoj sympatyczny styl...i dziwisz sie ,ze chca Cie do telewizji.Ty mowisz zawsze nieskaplikowana prawde,np.ze: "> Ludzie wywlekający swoje problemy w telewizji są dla mnie odrażający, odczuwam > wstyd patrząc na nich" i to co mowisz jest najwyzsza ocena dla tworcow programu,przyciaga wbrew ;)...i jest ogladany,a ze z im z gorszym uczuciem jest ogladany,to tym lepiej :))) PS.A niektore kobiety sa zapraszane...,bez wzgledu na to co i czy wogole cos powiedza,chodzi o jakby to,tonujac moj kompulsywny,powiedziec...jak lep na muchy :))) Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Monitorowanie forum 30.11.06, 11:25 cortona napisała: > Nie używam alkoholu ponad trzy miesiące... > Gdzie mogłabym odtrąbić mój sukces? ___________________________________________. Napisalas, ze chcesz odtrabic swoj sukces, ale nie napisalas o jaki sukces chodzi...? A... Ps. ja tez robilem sobie takie 3-miesieczne przerwy w piciu, zeby udowodnic sobie i wszystkim, ze panuje nad alkoholem. A potem zawsze zapijalem...! :-(( Ludzi, ktorych spotkalem na swej drodze licza trzezwienie, po uplywie jednego roku zycia w abstynencji. Odpowiedz Link Zgłoś
cortona Re: Monitorowanie forum 30.11.06, 12:45 aaugustw napisał: > Ps. ja tez robilem sobie takie 3-miesieczne przerwy > w piciu, zeby udowodnic sobie i wszystkim, ze panuje > nad alkoholem. A potem zawsze zapijalem...! :-(( > Ludzi, ktorych spotkalem na swej drodze licza > trzezwienie, po uplywie jednego roku zycia w abstynencji. I powiedz August, że Ty nie jesteś złym duchem. Co chcesz mi napisać? Że jestem taka jak Ty, i że na pewno "zapiję". To ja Ci dziękuję uduchowiony terapeutycznie alkoholiku za takie Twoje posłannictwo do dupy. Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Monitorowanie forum 30.11.06, 14:09 Cortona napisala: I powiedz August, że Ty nie jesteś złym duchem. Co chcesz mi napisać? Że jestem taka jak Ty, i że na pewno "zapiję". To ja Ci dziękuję uduchowiony terapeutycznie alkoholiku za takie Twoje posłannictwo do dupy. ________________________________________________________________. Do niesienia poslania w te okolice, to ja mam swego osobistego poslannika...! ,-)) Cortona, nie doszlo by do tych nieporozumien, gdyby moja osobista sekretarka (ksywka: Aniolek...), byla bardziej spostrzegawcza, (jak to ujmuje Myszabrum: "ynteligentna..."!). ;-)) Prosilem ja (czyt. “go”), zeby pilnie prowadzil(a) ten moj rejestr moich zacytowanych paradoksow i sprzecznych moich wypowiedzi i co...!? – NIC ! On(a) spi nie-gramotnie. Musze ja (go) chyba zwolnic z tej posady osobistej sekretarki (!?). Przyklad: 28.11. napisalem do “marbled”, ze bez reala i tylko na tym “Forum” wytrzyma on pare godzin...! Marbled wczoraj juz caly dzien nie pil...! – (Ciekawe jak dzisiaj...!?) - - - - Dzien wczesniej napisalem: "... na takim „Forum“ takze moge stac sie abstynentem, choc szczesliwa trzezwosc uzyskam (uwazam ja) tylko na Mityngach AA, w realu, wsrod zywych alkoholikow...!" ___________________________________________________________________________. Pytam sie; gdzie jest Aniol...!? – Czemu nie ujal tej mojej niekonsekwencji do tego zbioru...!? Albo, dlaczego nikt inny nie wytknal mi tej sprzecznosci wypowiedzi (!?). Mialem nawet juz przygotowana wczesniej odpowiedz - wszystko na darmo Cortona...! :-(( Dzis nie musialabys mnie takze pytac, (cyt.): >” Co chcesz mi napisać? Że jestem taka jak Ty, i że na pewno "zapiję".”< ? Dzis wiedzialabys, ze: To sa tylko Twoje mysli. Ja natomiast pisalem tylko o sobie i nic Tobie nie sugerowalem, oprocz moze jednego, ze w okresie takich przerw w moim piciu, takze chcialem wszystkich pouczac i trabic jak „traba jerychonska“ o tym, czego sam jeszcze nie mialem...! A... Odpowiedz Link Zgłoś
janulodz Re: Nie wylewać dziecka....... 29.11.06, 14:41 tranzyt80 napisał: tranzyt! powiedz szczerze,jaki obraz kobiety pojawia ci sie przed oczyma slyszac zawolanie "Esko,sympatyczna niewiasto" ? Taki!!! bractwo.sanok.com.pl/osoby/majka.jpg i jak sie będziesz czepiał to.... ... nnnnniie wiem co Ci zrobię :))) Odpowiedz Link Zgłoś
tranzyt80 Re: Nie wylewać dziecka....... 29.11.06, 23:20 tera to se Pan mozesz ;))) juz w swiat polecialo...fyrrrrrrrr..fyr,fyr :))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Alkoholizm a erotomania 28.11.06, 19:29 warszawianka74 napisała: > Pojawił się w GW bardzo ciekawy artukuł; "Krzyżowcy przybywają"... ___________________________________________________________________. "Krzyzowcy" przybyli a tu nic na temat zespolu abstynencyjnego :-() A... Odpowiedz Link Zgłoś