addicted11
23.08.07, 00:19
Od pewnego czasu wpadlem w pulapke pewnego rodzaju.
W tym "testowaniu" zatracilem cel.
Zaczalem powtarzac te "testy", tak wlasciwie sam nie wiem po co.
Dzis ktorys juz raz z rzedu "testowalem" sie 2 piwami.
Wlasciwie to sam juz nie wiem co testuje.
Wypilem juz kilka razy, nawet po jednym razie nie pociagnelo nie by
pic dalej.
Wiecej, wlasciwie to te wypite piwa nie daly mi zbytniej
przyjemnosci. Wypilem i nic, ani radosci ani smutku, nijakosc.
Nigdy bym sie nie spodziewal, ze tak moge reagowac.
Dzis kupilem odruchowo 2 piwa.
Wlasciwie znowu nie wiem po co.
Wypilem jedno, spjrzalem na drugie, juz nalane.
Pomyslalem sobie " co ty robisz czlowieku, po co ci to".
Poszlo do zlewu, co dziwne bez zalu.
Koniec testowania.
Wracam na tory niepicia.