Dodaj do ulubionych

Powrót do Przeszłości 1.

30.01.08, 20:04
Czytając te Forum od dwu dni...odnoszę wrażenie że zatarł się sens
(ponownie) istoty Forum Uzaleznień..
lub bardziej uaktywniają sie ponownie zachowania z starych czasów..
Kręcenie Kogli-Mogli...
Branie odczuwania calego swiata na siebie..
poszkukiwania spisków dziejowych..
obrażanie..
zaczepianie i picie na sucho...
Warto więc wrócić do korzeni...Kunta-Kintowie knajp..
pralek i kuchenek gazowych...
Bohaterowie mostów..dworców i pomostów..
Kim byliscie?
I co sie z wami stalo?
Kim jesteście?
czujecie się z sobą ok?

www.kurierplus.com/issues/1999/k232/kp232-11.htm
Obserwuj wątek
    • daleh Re: Powrót do Przeszłości- Hieny. 30.01.08, 20:25
      ela...
      Gratuluje odwagi ,ze poruszylas ten temat...Rzeczywiscie dziwne rzeczy sie
      dzieja na tym forum.Ktokolwiek pojawi sie z nowym tematem,to w oka mgnieniu
      pojawia sie August.Kiedy dostaje kopa,za to ze pisze swoje stale teksty bez
      zwiazku z tematem,robi z niego szambo.Pozniej pojawia sie Jaras oburzony ze
      kopia lezacego,a za nimi ty ze swoim poparciem.
      Kiedy narobicie balaganu wklejacie link do strony Jarasa,gdzie kazdy
      potrzebujacy odnajdzie oaze spokoju.Dla was to biznes,ale gdzie sa
      moderatorzy,ze daja ciche przyzwolenie na te praktyki.Tu bardzo rzadko pisze
      ktos nowy,bo po przeczytaniu waszych gotowcow i dyskusji o niczym,ucieka bo nie
      widzi mozliwosci ,aby chocby spytac o cokolwiek.Tak jak ten numer z narkomanem
      ,ktory mial sie leczyc piwem lub na miting...Nawet nie przeczytaliscie co chcial
      powiedziec...
      Hieny ...
      • ariel48 Re: Powrót do Przeszłości- Hieny. 30.01.08, 20:28

        Zauważ ... kiedy tylko pojawia się Elka ... koniec
        fajnych rozmów. Tylko ona tego nie widzi !!! :-)

        ************************************************

        To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
        • tenjaras Re: Powrót do Przeszłości- Hieny. 30.01.08, 20:36
          świetne refluksje nad tematem

          gratulować?
      • e4ska Re: Powrót do Przeszłości- Hieny. 30.01.08, 20:47
        "Kiedy narobicie balaganu wklejacie link do strony Jarasa,gdzie kazdy
        > potrzebujacy odnajdzie oaze spokoju.Dla was to biznes,ale gdzie sa
        > moderatorzy,ze daja ciche przyzwolenie na te praktyki".

        powinni cię natychmiast wyciąć - nie wolno o tym pisać! wstydź się:)
        • daleh Re: Powrót do Przeszłości- Hieny. 30.01.08, 20:52
          eska...
          powinni cię natychmiast wyciąć - nie wolno o tym pisać! wstydź się:)
          --------------------------
          Polska to wolny kraj...Ci co sadzili ze maja patent na madrosc przegrali w
          wyborach...To forum ma na celu pomagac alkoholikom i dac im mozliwosc
          podzielenia sie swoimi problemami,a nie sluzyc prywacie...
    • e4ska FoM czy Osioł? 30.01.08, 20:44
      Porządek powinien być.

      Wortal jarasiowy nie jest żadnym dochodowym przedsięwzięciem, jego autor jest
      fachowcem od uzaleznień, w galerii ma śliczne zdjęcia ślicznych ludzi, brzydka
      stara eska leży pijana pod stołem na dworcu, a pralkę ma gazową... to tak - żeby
      było po bożemu.
      • ela_102 Re: FoM czy Osioł? 30.01.08, 21:00
        no ..glosiciele rozmów konstruktywnych juz na posterunku...witam
        Kunta-kintów...forumowych.
        i kto to rozpisuje się o "szambie" ha ha ha
        cosik z mechanizmem skutkowo-przyczynowym..
        jak i mysleniem zaiste zyczeniowym...Mi sie wydaje ze jestem ok:-)
        ej ej ej..gdzie te ok ha ha ha
        • daleh Re: FoM czy Osioł? 30.01.08, 21:10
          ela...
          .Mi sie wydaje ze jestem ok:-)
          -----------------------
          Wydaje...
    • ela_102 Może kawkę? cisateczko? 30.01.08, 21:06
      Wy sie tutaj rozgoście..popijcie..
      a ja lecę na filmik..

      miłego nic nie wnoszenia do tematu:-)
      pa pa pa
      • goren Co to jest cisateczko? 30.01.08, 21:42
        ela_102 napisała:

        > Wy sie tutaj rozgoście..popijcie..

        ROZGOŚĆCIE!!!!!

        > a ja lecę na filmik..

        Nie zapomnij wziąć miotły!
    • goren Re: Powrót do Przeszłości 1. 30.01.08, 21:38
      ela_102 napisała:

      > Czytając te Forum od dwu dni...odnoszę wrażenie że zatarł się sens
      > (ponownie) istoty Forum Uzaleznień..

      Forum miało swój niepowtarzalny klimat, tworzyło go grono wspaniałych ludzi,
      mających umiejetność prowadzenia wspaniałych, twórczych dialogów, a jednocześnie
      wnoszących wiele treści merytorycznych do tematu. Piękne eseje pisała Eska,
      Parys, Rauchen, i wielu, wielu innych.
      Czytałam je, chociaż nie miałam i nie mam do czynienia z żadnym nałogiem, a
      tylko z czystego zainteresowania ludzkimi dramatami i przeżyciami...
      Byłam poruszona postawami piszących, ich empatią, chęcią niesienia pomocy. Jak
      tu trafiłam? Mój przyjaciel podał mi to forum ponieważ tu właśnie znalazł
      bezcenne wskazówki i wsparcie duchowe w walce z nałogiem papierosowym. Najwięcej
      skorzystał z wypowiedzi eski, paradoksalnie, bo eska koncentruje się raczej na
      tematyce dotyczącej alkoholizmu. Tyle tylko, że udzielała mądrych, uniwersalnych
      rad, które można realizować w walce z każdym nałogiem.
      Aktualnie, na tym samym forum piszesz ty, elka. Czytając cię, dostaję skrętu
      kiszek. Wszystko mnie w twoich postach wkurza, błędy stylistyczne, błędy
      gramatyczne, błędy ortograficzne, brak treści, brak człowieczeństwa, brak
      empatii, brak współczucia, brak ....
      Stek niechlujnie zapisanych bzdur. I to właśnie ty zakładasz wątek o poziomie
      tego forum. SZCZYT BEZCZELNOŚCI.
      • ela_102 Archiwum czy SF? 30.01.08, 22:05
        Chopie ...a takie zielone stworki robily Wam masaze przy tych super
        dialogach? bo cyba rozumiem o czym klikasz:-)
        Archiwum jest bezlitosne...
        pisanie SF...o tym czego nie bylo...to wsumie dobre zajęcie.
        kantynuj...
        dobranoc:-)
        • daleh Re: Archiwum czy SF? 30.01.08, 22:09
          ela_102 napisała:

          > Chopie ...a takie zielone stworki robily Wam masaze przy tych super
          > dialogach? bo cyba rozumiem o czym klikasz:-)
          > Archiwum jest bezlitosne...
          > pisanie SF...o tym czego nie bylo...to wsumie dobre zajęcie.
          > kantynuj...
          > dobranoc:-)
          -------------------------------
          Przecenilas siebie i swoje mozliwosci.Musisz przyznac ze trafilas z tematem,ale
          do wlasnej bramki.A nabroilas nim nie tylko sobie,wspolczuje Ci...
        • magtomal Re: Archiwum czy SF? 30.01.08, 22:12
          Tak krótki film oglądałaś? Czy wpadłaś tu w przerwie na reklamy?
          • ariel48 Re: Archiwum czy SF? 30.01.08, 22:13

            magtomal napisała:

            > Tak krótki film oglądałaś?

            Bo to był kolejny odcinek o Rudym 102 ...
            Elka uwielbia o czołgu..

            ************************************************

            To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
        • e4ska Re: Archiwum czy SF? 31.01.08, 00:36
          Nie żeby kpić z zapisu... ale nie da się czytać podobnych gryzmołów.
          Niechlujstwo uniemożliwia czytanie. Brak polskich liter, zjadanie liter, błędy
          ortograficzne, błędy interpunkcyjne, błędy leksykalne, do tego brednie o jakimś
          archiwum, ufoludkach, głupawe uśmieszki - bełkot tragiczny.

          moderator - co to w ogóle za teksty się przepuszcza? o czym to jest? mnie tam
          wszystko jedno, bo i tak daję ostateczną nogę, ale na koniec pytanie za sto
          punktów: dlaczego nie usuwa się podobnych śmieci, niedbale skleconych bzdur o...

          O czym ta kobieta pisze? czy to jest forum dla niepoczytalnych? nie można trochę
          przerzedzić glindołków? zmusić o jaką taką dbałość formalną?

          Jaki sens ma zamieszczanie podobnych rzeczy na forum? jakimkolwiek forum... ????

          to jest ciekawa rzecz: dlaczego niby kumate moderatory nie reagują na całkiem
          niedorzeczne posty? bo ani to śmieszne, ani mądre, ani potrzebne - szlam słowa,
          szlam myślenia...

          ?
          • corsica1 Re: Archiwum czy SF? 31.01.08, 09:40
            e4ska napisała:

            > Nie żeby kpić z zapisu... ale nie da się czytać podobnych gryzmołów.

            To poczytaj to :
            www.technoblog.pl/blog/1,84942,4824804.html
            ( nalezy do portalu gazeta.pl :) )
            Szczegolnej uwadze polecam komentarze .
            • e4ska Re: Archiwum czy SF? 31.01.08, 11:18
              Czytałam - bardzo dobra dyskusja.

              Cóż - kiedyś Gazeta zapewniała poziom. FU miało - jak pisze nie tylko Goran -
              poziom. Dziwne, niezrozumiałe dla mnie gierki moderacyjne, w tym np. zakaz
              pisania o wortalu jarasów (jeśli jarasy reklamują forum, kaperują użytkowników
              bez przeszkód ze strony odpowiedzialnych za porządek - to userzy mają prawo
              pisać o tym, co JEST na forum), nieusuwanie mułów augustowskich, zastanawiające
              harce nad moderatorem, który jeszcze nie zaczął pracy, a już został odsądzony od
              czci i wiary:) - w końcu takie postawy przynoszą efekty.

              "A ogólnie przyczyna obniżania jakości dyskusji ze wzrostem liczby dyskutantów
              ma dość prostą przyczynę: wiekszość ludzi inteligentnych i kulturalnych nie lubi
              przekrzykiwać bydła, im większy tumult, tym większa szansa, że takowy machnie
              ręką, stwierdzi że szkoda czasu i pójdzie dalej" - cytat z przytoczonego przez
              ciebie linku.

              Ale - co to znaczy "pójdzie dalej". Dokąd?

              Moim zdaniem - czas na fora wybiórcze. Wielkie wortale typu Onetu, Wirtualnej
              czy Gazety "idą na tumult". Niespodziewanie wyrastają zupełnie dobre fora - w
              tematyce alkoholizmu np:..... :))) Ludzie ich potrzebują. Dla mnie, samodzielnie
              trzeźwej, potrzebne jest forum, gdzie można by, bez uszczerbku dla finansów
              właścicieli, pomagać ludziom niezdolnym do podjęcia terapii. Niezdolnym - bo
              ceniącym sobie prawo do prywatności, chroniących swoje dobra osobiste, zbyt
              wykształconym, aby bez irytacji wysłuchiwać na terapii starych alkoholików
              przysposobionych do zawodu czy kolegów w stylu jarasa, itd.
              ..............................................................
              Pączki... ach - jak pączki, to tylko od mojej mamy. Muszę zadzwonić - niech będą
              ciepłe jeszcze - na sobotę... trudno, znowu przytyję:)))
              • beka.smiechu-w.sali.obok niebezpieczne swinie 31.01.08, 11:35
                czy ktos zauwazyl, zapewne tak, ze posty Hepika, Eli, Jarasa- maja
                ze soba wspolny mianownik- sa bowiem oparte na insynuacjach,
                opartych na zmieszaniu rzeczywistych faktow w formie wyolbrzymionej
                ze skrajnie osmieszajaca/ obrazliwa interpretacja.
                Zmieszane tak, ze niby tworza niepodzielna jednosc.

                Stosujac ten w gruncie rzeczy prymitywny trik ( za kazdym razem ten
                sam) taki Hepik gra wielkiego goscia- o wielki pan, tak sie niby
                pojawi na sekunde, zabije wszystkich jednym zdaniem ( wedlug niego-
                sednem, gwozdziem, clue czy jak kto woli).

                I sie w zaciszu domowym smieje i cieszsy prymitywny burak, choc w
                istocie nie za bardzo ma z czego, bo tymi samymi metodami co on
                operuja tacy klasycy jak ojciec Rydzyk czy skrajni komunisci.

                Tylko hepik ubiera to w umiarkowana forme- tak jak i Jaras czy Ela,
                Ci dodadza jakies slowo o milosci, pokorze itp

                I tak ta forma umiarkowanego puentowca- zagwozdnika kryje pod maska
                zakompleksionego prymitywa- fanatyka.

                • e4ska Re: niebezpieczne swinie 31.01.08, 12:01
                  Metoda prosta, Addi:

                  Pijak, który nie chodzi na AA - nie trzeźwieje.
                  Nie trzeźwieje - jest nietrzeźwy.
                  Jest nietrzeźwy - czyli pijany.
                  Jest pijany - czyli leży pod stołem.
                  Leży pod stołem - rodzina w potrzebie.
                  Rodzina w potrzebie - jarasela zamieszcza stosowny link do strony, gdzie krewni
                  leżącej pod stołem Eski dowiadują sie o pożytkach z detoksyzacji oraz o
                  możliwościach rodzinnego prania mózgów.

                  I nie ważne, że akurat Esce mija trzeci rok trzeźwości (jakiej trzeźwości? a
                  znieczulenie szczęki podczas borowania? a syrop z pokrzywy? a lampka szampana?)
                  - musi na detoks! na terapię musi... na odwyk... na AA.. na najbardziej pomocną
                  cierpiącym stronę wredparkową...

                  Addi potrafi wypić pięć piw na tydzień.
                  Już nie żyjesz, upiorze... z zaświatów stukasz, droga Beczko.

                  A że dochtory warszawskie postawiły diagnozę? proponowały terapię pogłębioną,
                  bez której umarłeś...:))))

                  Albo istnieje to cholerne picie umiarkowane - możliwe w przypadku NIEKTÓRYCH
                  alkoholików (ja nie mogę wypić piwa, to już wiem i sprawdzać nie muszę) - a o
                  tym, Addi, trzeba nam pisać otwarcie na forum, którego chyba jeszcze nie ma, ale
                  co tam - założymy sobie.

                  Tylko mi nie zniknij na dobre - kontakt trwalszy niż poczta. gazeta musi być:) I
                  jak tam angielskie pączki? da się pożreć???
                  :))))))


                  • ela_102 Re: niebezpieczne swinie 31.01.08, 12:08
                    Eska:-)
                    Sa tutaj osoby które staczały się rodzinnie...wraz z mężem..
                    potem biedne dzieci też się staczały...latami trwalo to wszystko..
                    myślisz ze można z tego poprostu wyjść w jednen dzień?

                    jak mozna z tego nie wyjść...to widzę czytając Wieśkę i porownując
                    jej wpisy sprzed lat na innym Forum..

                    jej są potrzebni ludzie tacy jak Ty...to proste..
                    Mi sa potrzebni ludzie tacy jak jej syn...
                    i takimi się otaczam..
                    mój alkoholizm to betka w porownaniu z wychowywaniem sie w domu
                    gdzie dwoje rodziców pijo...
                    • ariel48 [...] 31.01.08, 12:43
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • e4ska Re: niebezpieczne swinie 31.01.08, 13:06
                        Góra z górą się nie zejdzie, ale góró z góró - zawsze:)))
                        • ela_102 Re: niebezpieczne swinie 31.01.08, 13:12
                          Ale jak poczytac Ariel to góró jestem JA( jaras_ubezwłasnowolniony)
                          a jak daleha...to góró jest Jaras...(ela_zagioniona do kuchni)
                          a jak eskę to oboje góró..( jarasela_łowcy_skór)
                          ile ludzi tyle pomysłów na jedną zaledwie parę...
                          ubawu nie ma końca:-))))))
                          • ariel48 Re: niebezpieczne swinie 31.01.08, 13:16
                            Ela :
                            > ubawu nie ma końca:-))))))

                            Więc bawmy się , skoro Cię to bawi.
                            Jesteś prowokatorką i masochistką ...
                            Widocznie potrzebne Ci to do Twojej ,trzeżwości,, , której nie ma .
                            U Ciebie jej nie ma. I nigdy nie będzie.
                            A Jarasa szkoda dla Ciebie ... krótko.
                            Ale o tym pisała już Corsica.


                            ************************************************

                            To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                          • daleh Re: niebezpieczne swinie 31.01.08, 18:58
                            ela...
                            a jak daleha...to góró jest Jaras...(ela_zagioniona do kuchni)
                            --------------------
                            Jaras zachowuje sie czasami jak guru,a przynajmniej jako uznany autorytet w
                            tajemnych kregach.Faktem jest ze mozna z nim normalnie porozmawiac.Jako guru na
                            tym forum nie ma szans.Tu nikt nie jest od niego zalezny ,aby mogl narzucac
                            swoje wzorce myslenia czy zachowania.
                            To ze promuje swoja strone ,przy cichym poparciu moderatorow,jest dla mnie i nie
                            tylko niezrozumiale.A Ty coz moge powiedziec krzatasz sie po kuchni i z doskoku
                            piszesz rzeczy dziwne bez zwiazku z tematem bo nie masz pewnie czasu aby
                            przeczytac w czym rzecz.Probujesz zaistniec przy Auguscie i Jarasie,a przy tej
                            okazji mozna sie przekonac co soba reprezentujesz po tym praniu mozgu...
                            • tenjaras Re: niebezpieczne swinie 31.01.08, 19:07
                              daleh, nigdy nie zrozumiesz rzeczy, które nie mają miejsca, na tym
                              forum, ani żadnym innym, ani w "realu", a jedynie w głowach kilku
                              osób, które tutaj piszą - to jednak Twój wybór, czy będziesz drążył
                              nieistniejące problemy, odkrywał niezawiązane spiski, czy po prostu
                              zrobisz coś, co się Tobie przysłuży... w konsekwencji Twojemu
                              wnukowi...
                              • daleh Re: niebezpieczne swinie 31.01.08, 19:12
                                tenjaras napisał:

                                > daleh, nigdy nie zrozumiesz rzeczy, które nie mają miejsca, na tym
                                > forum, ani żadnym innym, ani w "realu", a jedynie w głowach kilku
                                > osób, które tutaj piszą - to jednak Twój wybór, czy będziesz drążył
                                > nieistniejące problemy, odkrywał niezawiązane spiski, czy po prostu
                                > zrobisz coś, co się Tobie przysłuży... w konsekwencji Twojemu
                                > wnukowi...
                                ---------------------------------
                                To dlaczego nie wyjasnisz,ze to rzecz przypadku ze kazdy temat pada...
                                >
                                • tenjaras Re: niebezpieczne swinie 31.01.08, 19:25
                                  to nie jest przypadek

                                  zwróciłem uwagę, bo mi eska podpowiadała, żebym się przyjżał, ktoś
                                  zaczyna wątek, temat się rozwija, dialogi toczą, jest świetnie

                                  wchodzi parę osób, i zaczyna się wzajemna nagonka - tylko wtedy, gdy
                                  wchodzi te pare osób i oczywiście, gdy wchodzą z takim zamiarem, tu
                                  nikt nie ma do końca dystansu do siebie, ani równowagi emocjonalnej -
                                  stalibyśmy się jeszcze bardziej chorzy, gdybyśmy nagle przestali
                                  mieć rysy na całości - więc grunt do "walki" jest

                                  obserwuję to forum dłużej niż Ty i wiem, które osoby mają tu interes
                                  w "walce", ktoś swego czasu napisał, że to celowe, żeby tu sie coś
                                  działo, to ktoś robi prowokacje i leci kabarecik, ale ostatnio mimo
                                  dobrze rozwijających się dialogów, rozpoczęła się rozpieducha

                                  jeśli otarłeś się o 12 Kroków, wiesz o czym tutaj napisałem, jeśli
                                  je "zlałeś", to też wiesz, tylko, że odwrotnie...

                                  bo trzeźwość dla pijanego to świat do góry nogami i bez sensu,
                                  prawda?
                                  • daleh Re: niebezpieczne swinie 31.01.08, 19:51
                                    jaras...
                                    zwróciłem uwagę, bo mi eska podpowiadała, żebym się przyjżał, ktoś
                                    zaczyna wątek, temat się rozwija, dialogi toczą, jest świetnie
                                    --------------------------
                                    I w tym momencie pojawia sie August jakby przed chwila wyszedl z knajpy.Jak
                                    zwykle dostaje kopa,ale dalej drazy swoj temat ,ktory z watkiem nie ma nic
                                    wspolnego.Pojawiasz sie Ty jako obranca nawiedzonego Augusta,a w perzrwach w
                                    gotowniu Ela ,ktora zdazyla przeczytac co napisal August i jedzie z tym koksem
                                    kiedy juz tak naprawde nikt nie wie w jakim temacie sie wypowiada.Zanim mi
                                    odpowiesz,to walnij sie w piers i powiedz ze nie mam racji...
                                    Przyznaje ze kiedy wlasciwy watek sie konczy,to wszyscy nie wylaczajac mnie
                                    uczestniczymy w tej pseudo zabawie...
                                    • tenjaras Re: niebezpieczne swinie 31.01.08, 20:04
                                      moje zdanie na to jak Ty postrzegasz to forum nie ma znaczenia

                                      znaczenie ma to, znaczenie tylko dla Ciebie, jakie wnioski
                                      wyciągnąłeś ze słów:

                                      "jeśli otarłeś się o 12 Kroków, wiesz o czym tutaj napisałem, jeśli
                                      je "zlałeś", to też wiesz, tylko, że odwrotnie..."
                                      • daleh Re: niebezpieczne swinie 31.01.08, 20:12
                                        jaras...
                                        jeśli otarłeś się o 12 Kroków, wiesz o czym tutaj napisałem, jeśli
                                        je "zlałeś", to też wiesz, tylko, że odwrotnie..."
                                        ------------------------------
                                        Jesli o mnie chodzi to swoje lekcje zwiazane z terapia odrobilem i nie zamierzam
                                        do nich wracac.A dyskusja oparta wyciaganiu wnioskow,na podstawie czegos czego
                                        mam sie domyslec,staje sie bezprzedmiotowa...
                                        • tenjaras Re: niebezpieczne swinie 31.01.08, 20:27
                                          niczego nie masz się domyślać, masz być pewny swego zdania, pewny
                                          siebie, nie bać się siebie i swoich reakcji, bo są prawidłowe i
                                          najlepsze, a jeśli coś Ci się w sobie nie podoba, to zrób coś z tym,
                                          a nie naskakuj na innych, którzy Ci to ujawniają lub widać, że już
                                          sobie z tym poradzili

                                          jeszcze raz Ci napiszę, ja się w Twoim życiu nie liczę, jestem tylko
                                          epizodem, związanym z takim Twoim pomysłem na wypełnienie czasu, a
                                          nie innym, niczego nie musisz się pode mnie domyślać, zapomnij o tym
                                          • daleh Re: niebezpieczne swinie 31.01.08, 20:37
                                            jaras...
                                            jeszcze raz Ci napiszę, ja się w Twoim życiu nie liczę, jestem tylko
                                            epizodem, związanym z takim Twoim pomysłem na wypełnienie czasu, a
                                            nie innym, niczego nie musisz się pode mnie domyślać, zapomnij o tym
                                            -------------------------------
                                            Mylisz sie,bo w jakims sensie jestes obecny,chocby wirtualnie.Czas rzeczywiscie
                                            mi to forum wypelnia,ale wolalbym rzeczowe dysputy od tej knajpianej atmosfery
                                            czasami...Zreszta tylko po tych pojedynczych slowach -
                                            trzezwy,trzezwiejacy,pijany,drobnopijaczek mozna sie zorietowac,ze to forum
                                            uzaleznien alko...Inaczej...
                                            • tenjaras Re: niebezpieczne swinie 31.01.08, 20:44
                                              > trzezwy,trzezwiejacy,pijany,drobnopijaczek mozna sie zorietowac,ze
                                              to forum
                                              > uzaleznien alko...Inaczej...

                                              dopóki nie uwolnisz się od takiego postrzegania tego forum, będziesz
                                              inaczej
                                              • daleh Re: niebezpieczne swinie 31.01.08, 20:57
                                                jaras...
                                                dopóki nie uwolnisz się od takiego postrzegania tego forum, będziesz
                                                inaczej
                                                ------------------------------
                                                Sadzilem ,ze Ty rowniez zorietujesz sie,dlaczego tak napisalem.
                                                Chodzilo mi o cala reszte ktora z forum alko niewiele ma wspolnego.
                                                Ty wnosisz przeslanie ktore wstawiasz w watku,ktory z Twoim tekstem niewiele ma
                                                wspolnego,a pozniej masz pretensje,ze wszyscy nietrzezwi i Ciebie trzezwego nie
                                                rozumieja...I poszly konie po betonie...
                                                Ktos inny przekonuje ,ze pic kontrolnie to zaden problem...Inny ,ze sie nigdy
                                                nie leczyl i nie bedzie,bo pije i jest mu z tym dobrze,rodzinie zreszta
                                                tez...Nastepny tez bez zwiazku wyjezdza z brakiem mitingow,przez co ktos dostal
                                                hemorojdow...Inny dostal bo za duzo przesiadywal,najpierw w knajpie,pozniej na
                                                mitingach...
                                                Czujesz bluesa...
                                                • tenjaras Re: niebezpieczne swinie 31.01.08, 21:12
                                                  daleh, ja nie mam pretensji, ja wiem co jest grane, wiem po co ktoś
                                                  pisze, że kontroluje picie, wiem po co ktoś pisze, że rodzinie to
                                                  pasuje, że on pije i jemu samemu z tym gites i tak dalej

                                                  wiem też, że dialog z Tobą ma taki sens jak z kołkiem, nic do Ciebie
                                                  nie dociera, wszystkiego się wypierasz, przeinaczasz i co ostatnio
                                                  zadeklarowałeś - będziesz się zajmował obgadywaniem innych

                                                  no i to, że ja coś wiem, dla Ciebie to mistyka...

                                                  dla mnie wartością w dialogu z Tobą jest poznanie reakcji tchórza,
                                                  dzięki temu obserwuję siebie pod tym kątem, uczę się od Ciebie jak
                                                  będę się zachowywał gdy ogarnie mnie wstyd i poczucie winy z powodu
                                                  mojej przeszłości, tylko to mnie motywuje do dialogu z Tobą

                                                  jednego możesz być pewny - jestem Tobie za Twoją postawę wdzięczny
                                                  • daleh Re: niebezpieczne swinie 31.01.08, 21:24
                                                    jaras...
                                                    dla mnie wartością w dialogu z Tobą jest poznanie reakcji tchórza,
                                                    dzięki temu obserwuję siebie pod tym kątem, uczę się od Ciebie jak
                                                    będę się zachowywał gdy ogarnie mnie wstyd i poczucie winy z powodu
                                                    mojej przeszłości, tylko to mnie motywuje do dialogu z Tobą
                                                    ------------------------------
                                                    Ty to za duzo ksiazek sie naczytales,ktorymi zyjesz.Zyc teoretycznie to pewnie
                                                    potrafisz lepiej jak kazdy z nas.Slowo tchorz wypowiedziane przez Ciebie pod
                                                    moim adresem nie jest dla mnie obelga.Bo to nie ja boje sie zycia wsrod ludzi
                                                    pijacych i naduzywajacych.Nie ja musze kazdego dnia budzic sie z mysla,zeby dzis
                                                    nie wypic.Twoj rozwoj duchowy ,to nic innego jak ucieczka w mistyke,o czym
                                                    pewnie wiesz,ale nigdy sie nie przyznasz...
                                                  • tenjaras Re: niebezpieczne swinie 31.01.08, 21:49
                                                    to by musiało mnie powalić, gdybym swoją odwagę życiową określał w
                                                    towarzystwie ludzi pijących alkohol - to w moim rozumieniu świadczy
                                                    o niedojrzałości lub zwykłej głupocie - kto normalny robi sobie
                                                    takie śmieszne testy?

                                                    niewiele wiesz o duchowości, a już na temat mojego rozwoju lepiej
                                                    się nie wypowiadaj...
                                                  • daleh Re: niebezpieczne swinie 31.01.08, 21:59
                                                    jaras...
                                                    to by musiało mnie powalić, gdybym swoją odwagę życiową określał w
                                                    towarzystwie ludzi pijących alkohol - to w moim rozumieniu świadczy
                                                    o niedojrzałości lub zwykłej głupocie - kto normalny robi sobie
                                                    takie śmieszne testy?
                                                    -----------------------
                                                    Jakie testy?To realne zycie o ktorym nie masz pojecia.Nie nazwalem tego
                                                    odwaga,ze przebywam wsrod ludzi pijacych.Wyobrazasz sobie moje zycie ,moja prace
                                                    gdybym zyl mysla o zagrozeniach zwiazanych z alko.
                                                    Gdybym cierpial ze z nimi nie wypije.To Ty uciekles przed normalnym zyciem i
                                                    krecisz je wokol alko.Dlaczego mi probojesz przypisac swoje leki ?Chyba tylko po
                                                    to aby Ci bylo razniej...
                    • e4ska [...] 31.01.08, 13:38
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • ela_102 Re: niebezpieczne swinie 31.01.08, 13:57
                        Elu2..
                        Idż w Pokoju Ducha:-)
                        Nie myśl już o moim piciu...życiu...czy zarobkowaniu..
                        bo to tylko Twoja "wprawka" i Twoja "wizja" nie mająca nic wspólnego
                        z reczywistością..
                        Twoje myslenie ze alkoholizm przerwany odwykiem...jest gorszy od
                        alkoholizmu przerwanego abstynecja....jest bardzo zgubne...ale o tym
                        jeszcze przyjdzie Ci się przkonać...
                        Rodzice mają ciagły wpływ na własne dzieci...pijąc czy nie pijąc..
                        i Kazdy rodzic popełnia błędy..
                        żadne dziecko też nie obwini rodzica za jego błędy...gdy on się do
                        nich zwyczajnie przyzna...
                        gorzej jak uparcie utrzymuje coś...co nie mialo miejsca..
                        lub zaprzecza ciagle czemuś...co je miało.
                        Ostatecznie oczywiscie dziecko musi sobie z tym samo rodzić i
                        rzeczywiście ..jego sprawa jak:-)
                        Moja mama po przepiciu wielu lat zycia...napisalaby dokladnie to
                        samo co Ty...wiem bo slucham tego.
                        Ze była dobra sumienną Matką...ze wszyscy mielismy luksusy...ze
                        wszyscy sie wykształcilismy...ze nia ma sobie NIC do zarzucenia.
                        A to ze kazdy z nas alkoholik...to oczywiscie nasza sprawa.
                        Ja też nie chcialabym Cię spotkać w relu...choć tutaj bardzo chętnie
                        zderzyłam się z tym absurdami...pomogły mi zrozumieć pewne kwestie..
                        ale znając zycie wiem...ze pewnie obie bardzo bysmy się zdziwiły...
                        tym kim jestesmy realnie...tutaj...jestesmy wyjęci spod
                        pewnych "norm" i puszczamy sobie lejce...do granic wytrzymałości..
                        wszyscy:-)
                        kopa na droge?
                        • e4ska Re: niebezpieczne swinie 31.01.08, 15:30
                          "kopa na droge?"

                          Dziękuję, pani kulturalna.

                          Na tym też polega różnica czy dystans... że ja bym nigdy tak nie napisała. Bo to
                          po chamsku jest. Tak pisać czy mówić. Jak na melinie, prawda?

                          A poza tym - wykopywać ludzi możesz ze swojego forum albo ze swojego lokum -
                          trochę ci się popepszyło z prawami własności:)
                          • ela_102 [...] 31.01.08, 15:33
                            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                            • e4ska [...] 31.01.08, 15:41
                              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                              • ela_102 Re: niebezpieczne swinie 31.01.08, 15:45
                                Spytaj Ariel...
                                z nią przynajmiej sie zrozumiecie:-)
                                no i Ona rzeczywiscie pila od maleńkosci swoich dzieci...
                                ma wieksze doświadczenie...to i bardziej pomóc Ci moze:-)
                                Choć wystarczylo by tez uwazam ...jakbys to sobie "przypomniala" z
                                wlasnego życia...(nieuswiadomionego)
                                lub porosiła własnego syna o ostateczne uświadomienie.
                                ja przy Was i tak czuję sie jak "smakosz" win:-)
                                • e4ska Re: niebezpieczne swinie 31.01.08, 16:13
                                  Rozumiem się z Ariel, chociaż ja mieszkam pod mostem, a ona - pod molo.

                                  Pytanie było:
                                  "a kto zajmował się córką podczas nałogu i leczenia -
                                  matka twoja? syn? sąsiedzi? lekarze? jaras? koledzy z AA?"

                                  Takiej jednej pijoczce - nie było jak iść na odwyk, bo dziecko 11-letnie i
                                  chorowite. Załatwili dziecku pobyt w pogotowiu czy jakoś... nic. Dopiero jak
                                  zabrali zasiłek - poszła na odwyk. Ileś lat w AA. Niestety, znowu pije, z tym,
                                  że dziecko już samodzielne.

                                  I to jest szczególny typ alkoholizmu kobiet... dziecko zabrali - nie było
                                  wstrząsu, zasiłek na dziecko zabrany - dopiero mamusia zaczęła się leczyć.

                                  Ot - romantyzm pijackich dziejów... smutny szary zgrzebny - sama prawda. Tak bywa.
                                  • ela_102 Re: niebezpieczne swinie 31.01.08, 16:27
                                    Eska:-)
                                    a co Cię inne pijaczki?
                                    ja znam ich całą masę...i kazdy przypadek inny...
                                    W artykule na górze jest napisane ...dlaczego jednym się udaje a
                                    innym nie jak i to ze picie alkoholu jest tylko JEDNYM z objawow tej
                                    choroby.
                                    Usuniecie jednego objawu nie znaczy "wyleczony"
                                    Było to tutaj pisane milony razy...
                                    To nie terapia czy AA pomagają się wyleczyć...lecz Program pracy nad
                                    sobą...zmiany swojego myślenia i zachowywania się..
                                    A TO KAZDY musi robić samodzielnie...
                                    jesli ktos chodzi na mityngi i tylko chodzi...to nic to nie da.
                                    jesli ktos robi terapię bo mu zabiorą zasiłek ..lub utraci
                                    pracę...to tez małe prawdopodobieństwo wyzdrowienia...
                                    WYzdrowienie to znacznie więcej niz zakręcenie butelki..
                                    to widać po tych których tylko na to było stać.
                                    Stad tez te róznice w rozumowaniu...
                                    Proste jak DRUT.
                                    • e4ska Re: niebezpieczne swinie 31.01.08, 16:41
                                      Pytanie było:
                                      "a kto zajmował się córką podczas nałogu i leczenia -
                                      matka twoja? syn? sąsiedzi? lekarze? jaras? koledzy z AA?"

                                      Napisz siostrom w nieszczęściu, jak się załatwia podobne sprawy - będziesz
                                      pożyteczna.

                                      I to by było na tyle - mojej z tobą rozmowy.
                                      • ela_102 Re: niebezpieczne swinie 31.01.08, 16:48
                                        Eska:-)
                                        Pytanie zawsze można zadać..
                                        odpowiedzi się nie doczytać...
                                        obietnic nie dotrzymywać...ile to już razy Ty kończyłaś ze mną
                                        rozmowy? ze sto razy?
                                        echh....obiecanki cacanki:-)
                                        a treści istotne uznawać za banialuki...
                                        można tak bez końca Eska...
                                        ta pijaczka o której pisałaś tez widocznie tak ma.
                                        • magtomal Re: niebezpieczne swinie 31.01.08, 16:59


                                          A może jednak odpowiesz na to proste pytanie, zamiat stosować uniki?
                                          • ela_102 Re: niebezpieczne swinie 31.01.08, 18:44
                                            Magtomal..
                                            a Tobie po co moja odpowiedż?
                                            Pisałam ze mój alkoholizm nie pozbawił mnie niczego...
                                            zwłaszcza odpowiedzialności za córkę....a jeszcze byl pomocny w
                                            rozwikłaniu problemów związanych z pijaństwem dorosłych...którym
                                            przyszło mnie chować...
                                            Był zbyt krótki i bardzo świadomy poprzez wychowywanie się wsród
                                            alkoholików...czego mogę tylko życzyć Twoim i eski dzieciom.

                                            poza tym...
                                            czy ja mam obowiazek odpowiadać komukolwiek na pytania?
                                            szczegolnie jak pytanie ma na celu ukłucie mnie w jakis tam punkt...
                                            Achillesa...zdaniem pytajacego?
                                            Po co szuka odpowiedz u mnie...kogoś kogo nie cierpi?
                                            Po co Ty...w to wkraczasz?
                                            czy ja wam zadaje jakiekolwiek pytania...tej natury?
                                            Zreszta nie muszę pytać...wszystkie odpowiedzi znalazlam w waszych
                                            postach...
                                            I dlatego nie jesteście ludżmi z kręgu moich zaiteresowań
                                            towarzyskich...Bardziej z kręgu "ciekawostek" i "śmiesznostek"

                                            jestem tutaj kilka miesiecy..
                                            twoje wpisy dotyczą tylko tego co Ci sie wydaje na moj temat...
                                            oprocz moze kilku gdzies na boku..o czym innym.
                                            Co byś pomyślala o takiej osobie?
                                            • ariel48 Re: niebezpieczne swinie 31.01.08, 18:56

                                              Ela :
                                              >I dlatego nie jesteście ludżmi z kręgu moich zaiteresowań
                                              >towarzyskich...Bardziej z kręgu "ciekawostek" i "śmiesznostek"

                                              Ja traktuję Cię bardzo podobnie.
                                              Dla mnie jesteś absolutnym straszakiem dla chcących pójść na terapię
                                              lub chcących uczestniczyć w mityngach ...


                                              Idę ... ale wrócę ...





                                              ************************************************

                                              To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                            • magtomal Re: niebezpieczne swinie 31.01.08, 18:59
                                              ela_102 napisała:

                                              > Magtomal..
                                              > a Tobie po co moja odpowiedż?

                                              Ponieważ tak rozczulasz się nad nieszczęściem dzieci Eski, Ariel,
                                              moimi, ciekawe byłoby poznać, jak to się stało, że Twoich dzieci nie
                                              dotknął alkoholizm Twój i Twojego byłego męża. Może byłoby to dla
                                              nas pouczające.

                                              > Pisałam ze mój alkoholizm nie pozbawił mnie niczego...
                                              > zwłaszcza odpowiedzialności za córkę....

                                              Mało to wiarygodne. To jakaś szczególna odmiana alkoholizmu.
                                              Alkoholizm na 102 - same zyski!

                                              a jeszcze byl pomocny w
                                              > rozwikłaniu problemów związanych z pijaństwem dorosłych...którym
                                              > przyszło mnie chować...
                                              > Był zbyt krótki i bardzo świadomy poprzez wychowywanie się wsród
                                              > alkoholików...czego mogę tylko życzyć Twoim i eski dzieciom.

                                              O rany, to chyba anty-życzenia! Boże chroń! Nawet nie umiem sobie
                                              wyobrazić piekła w którym żyły Twoje dzieci!

                                              > poza tym...
                                              > czy ja mam obowiazek odpowiadać komukolwiek na pytania?
                                              > szczegolnie jak pytanie ma na celu ukłucie mnie w jakis tam
                                              punkt...
                                              > Achillesa...zdaniem pytajacego?

                                              Znów ta kulejąca składnia trochę utrudnia zrozumienie sensu zdania.
                                              Ale spróbuję. Nie, nie masz obowiązku odpowiadać na pytania. Ale
                                              sama twierdzisz, że przede wszystkim jesteś tu po to, by opowiadać o
                                              własnych doświadczeniach. Choć raz bądź konsekwentna i zrób to.

                                              > Po co szuka odpowiedz u mnie...kogoś kogo nie cierpi?
                                              > Po co Ty...w to wkraczasz?
                                              > czy ja wam zadaje jakiekolwiek pytania...tej natury?

                                              Nie zadajesz pytań. Od razu ferujesz wyroki.

                                              > Zreszta nie muszę pytać...wszystkie odpowiedzi znalazlam w waszych
                                              > postach...

                                              No tak, Ty wiesz WSZYSTKO.

                                              • ela_102 Re: niebezpieczne swinie 31.01.08, 19:13
                                                Magtomal ..
                                                alez ty wszystko mieszasz..
                                                to nie mój mąż jest alkoholikiem ..lecz mąż Ariel..
                                                i to Oni pili grzecznie...ładnie przestali...
                                                i pieknie zyją.
                                                ja jestem dnem...bylam dnem i nim bede do samej smierci...
                                                cyborgiem ...
                                                wypranym mózgiem..it d.itp..
                                                czemu tak Ci sie miesza..?

                                                Ty też przecież miałaś "światły" alkoholizm w domu...
                                                i niech tak zostanie.
                                                lepiej niech sie ludziska nie dowiedza prawdy..
                                                bo Ona tylko szkodzi...prawda:-)
                                                • magtomal Re: niebezpieczne swinie 31.01.08, 19:25
                                                  ela_102 napisała:

                                                  > Magtomal ..
                                                  > alez ty wszystko mieszasz..
                                                  > to nie mój mąż jest alkoholikiem ..lecz mąż Ariel..

                                                  Przecież to Ty sama pisałaś,że uciekłaś przed pijącym i brutalnym
                                                  mężem.

                                                  >

                                                  > Ty też przecież miałaś "światły" alkoholizm w domu...
                                                  > i niech tak zostanie.

                                                  Nie, nie miałam "światłego" alkoholizmu" (cóż za określenie?!).Znowu
                                                  coś imputujesz; jak zawsze "odwracasz kota ogonem".

                                                  > lepiej niech sie ludziska nie dowiedza prawdy..
                                                  > bo Ona tylko szkodzi...prawda:-)

                                                  Znów manipulacja, by tylko uciec od mówiena o Tobie. A z tą prawdą
                                                  to co? - znowu lustro?
                                            • daleh Re: niebezpieczne swinie 31.01.08, 19:00
                                              ela...
                                              szczegolnie jak pytanie ma na celu ukłucie mnie w jakis tam punkt...
                                              Achillesa...zdaniem pytajacego?
                                              ------------------------------
                                              To stwierdzenie mialoby sens,gdyby Achlles skladal sie tylko z piety...
                                              • tenjaras Re: niebezpieczne swinie 31.01.08, 19:15
                                                wyszło na to, że tylko z niej się składał...

                                                jeżeli myślisz, że nie masz "z tym" problemu, to właśnie z tym masz,
                                                proste pytanie, co się stało z człowiekiem, który umierał wierząc,
                                                że jest nieśmiertelny?
                                              • ariel48 Re: niebezpieczne swinie 31.01.08, 19:55
                                                Daleh:
                                                > To stwierdzenie mialoby sens,gdyby Achlles skladal sie tylko z piety...

                                                Dobre. Naprawdę.

                                                ************************************************

                                                To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                • ariel48 Re: niebezpieczne swinie 31.01.08, 18:50
                                  ela_102 napisała:

                                  > Spytaj Ariel.

                                  Ela ... jak śmiesz w ogóle mówić i pisać o alkoholizmie kobiet ?
                                  Zakładać forum , cytować artykuły i wklejac linki do swojej ,,niby ,,prostowni,, ...
                                  Przecież TY nie masz pojęcia o alkoholizmie kobiet.
                                  To - że swój pierwszy kieliszek wypiłam w wieku 15 lat -
                                  nie znaczy - że moje picie było destrukcyjne przez 30 lat.
                                  JUŻ BYM NIE ŻYŁA. I inna kobieta również - KUMASZ ?
                                  Zanim pierdykniesz kolejną bzdurę - poczytaj o metabolizmie
                                  alkoholu u kobiety.
                                  Moje picie destrukcyjne trwało dwa lata !!!
                                  I to o DWA LATA za długo !!! Jeszcze rok - i by mnie nie było .
                                  Jestem cukrzykiem - każde następne piwo - to krok ,bliżej śmierci.
                                  Poza tym ...nie wmawiaj nam tutaj , że Ty swój pierwszy kieliszek
                                  wypiłaś przed czterdziestką .... bo w to nikt nie uwierzy .
                                  Choćbyś nie wiem co pisała o swojej ,,idealności ,, i o piciu
                                  z powodu tragicznego dzieciństwa i matki , która miała w d...ie
                                  córeczkę...
                                  Piłaś - bo chciałaś ...nie uczyli Cię tego na terapii?
                                  To był Twój wybór .
                                  Po co TY łaziłaś na tą terapię ???
                                  Przecież wszystko Ci się w głowie pomieszało ... wszystkie zasady
                                  pokiełbasiłaś ...

                                  Eska ..jak boga kocham ... niektórym terapia bardzo szkodzi- masz rację....
                                  Ela102 powinna miec zakaz wstępu na terapie wszelkiego rodzaju.



                                  ************************************************

                                  To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                  • tenjaras Re: niebezpieczne swinie 31.01.08, 19:36
                                    > Eska ..jak boga kocham ... niektórym terapia bardzo szkodzi- masz
                                    rację....
                                    > Ela102 powinna miec zakaz wstępu na terapie wszelkiego rodzaju.

                                    to chyba niechcący napisałaś.. przeproś eskę - jej terapia szkodzi,
                                    bo na pytanie ile piłaś, chciało jej się lecieć do sklepu sprawdzić

                                    a eli, to najwyżej świat obróciło do góry nogami, albo jak to mówią,
                                    kota głową obróciło, ale potrafiła to unieść, mimo, że już kilka
                                    razy czuła ten zawód i jeszcze raz zacząć od nowa
                                    • ariel48 Re: niebezpieczne swinie 31.01.08, 19:52
                                      Jaras :

                                      > to chyba niechcący napisałaś.. przeproś eskę - jej terapia szkodzi,
                                      > bo na pytanie ile piłaś, chciało jej się lecieć do sklepu sprawdzić
                                      >
                                      > a eli, to najwyżej świat obróciło do góry nogami, albo jak to mówią,
                                      > kota głową obróciło, ale potrafiła to unieść, mimo, że już kilka
                                      > razy czuła ten zawód i jeszcze raz zacząć od nowa

                                      Jaras ..możesz przełożyć to na język polski ?
                                      Bo nic nie skumałam . NIC . ZERO.


                                      ps. Esko ... Eli 102 terapia zaszkodziła...
                                      A raczej pogłębiła coś , z czym ma problem .
                                      I tym problemem nie jest alkoholizm.
                                      / to zdanie jest tłumaczeniem jest dla Jarasa ...
                                      z kaszubskiego na polski / ...

                                      Dobrej nocy ..
                                      Odstępuję komputer mężowi ... niech ,,se ,, poczyta ...:-)
                                      Mag... uśmiechnij się ...
                                      Ja wiem ... i Ty wiesz ...że nikt nam kitu nie wciśnie.
                                      SEKCIARZE. :-)

                                      ************************************************

                                      To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                      • magtomal Re: niebezpieczne swinie 31.01.08, 19:59
                                        ariel48 napisała:


                                        > Mag... uśmiechnij się ...
                                        > Ja wiem ... i Ty wiesz ...że nikt nam kitu nie wciśnie.
                                        > SEKCIARZE. :-)
                                        >

                                        Uśmiecham się :) Do Ciebie zawsze.
          • hepik1 [...] 31.01.08, 09:44
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • corsica1 tlusty czwartek 31.01.08, 09:48

              Karnawal sie konczy . Dzisiaj Tlusty Czwartek :)

              www.paczekdlaciebie.pl/368530
              To dla tych , ktorym trudno ruszyc sie od kompa . Smacznego :)))
            • e4ska Re: Archiwum czy SF? 31.01.08, 10:53
              Jak zwykle łżesz.

              Z żadnego forum nie dałam nogi. Z jednego mnie wyrzucono, a ja nie mam zwyczaju
              poczwórnego logowania jak hepik. Wiem, jakie są kulisy mojego zbanowania - i
              wystarczy, że ja wiem, a nikt poza mną i zainteresowanym nie musi wiedzieć.

              Takie zdarzenie byłoby świetną pożywką dla netowych środowiskowych intryg, ale -
              bidny hepiku - w tym przypadku możesz sie tylko oblizywać... "naści piesku
              kiełbasę" - jeszcze by cię rozerwało... od nadmiaru treści;-) Nie jestem
              Kmicicem, tylko taką Oleńką, której na patriotycznym serduszku leży szacunek dla
              państwowej kasy, wyszarpywanej na "leczenie" alkoholików... he he he -
              "leczenie" - he he he... jak i ciebie wyleczyli - marudny posiadaczu
              współuzależnionej, DDA i rudego forum.

              A tutaj - zapowiedziałam przerwę - wróciłam - zobaczyłam - i zamierzam rzecz
              dokończyć. Bo nie może być tak, żeby moderatornia pozwalała na ganianie za
              jakimś użytkownikiem, choćby była to Eska, takiemu, nie przymierzając,
              hepikowi.Może sobie taki hepik w aureoli "złego człowieka" wypisywać insynuacje
              na głównym forum - i nic. Ale niech mu tylko kto zwróci uwagę - zaraz się
              wypowiedź usuwa. Może sobie hepik pisać o pytaniach moderatora skierowanych do
              moderatorów per "donosy", ale jak kto o hepiku napisze: "szpicel" - to się
              kasuje biegusiem, byle szybciej.

              I za te wszystkie jazdy, za niedbalstwo i pakowanie usera w maliny - kiedy mu
              się ogranicza i tak ograniczone moderatorstwo, pozwalając na brutalne bicie -
              bez najmniejszej reakcji - to się należy porada prawna, panie hepik...

              jak to tam piszesz swoim użytkownikom o odpowiedzialności karnej? za wyzwiska i
              tolerowanie wyzwisk - nie ma żadnej odpowiedzialności? za omijanie regulaminu,
              za jego łamanie - bo regulamin obowiązuje użytkownika, ale musi też obowiązywać
              tego, kto stronę udostępnia - naprawdę - nie ma???

              Co ty na to, specjalisto od cudzych moderacji?

            • ariel48 [...] 31.01.08, 11:01
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • hepik1 >bo i tak daję ostateczną nogę 31.01.08, 12:04
              pl.youtube.com/watch?v=esT1gyjVhGU
              • ela_102 Re: >bo i tak daję ostateczną nogę 31.01.08, 12:31
                ha ha ha
                ale mnie rozbawiłeś hepik:-)
                dzięki:-)
      • ariel48 Re: Powrót do Przeszłości 1. 30.01.08, 22:17
        Goren:

        >Czytając cię, dostaję skrętu
        > kiszek. Wszystko mnie w twoich postach wkurza, błędy stylistyczne, błędy
        > gramatyczne, błędy ortograficzne, brak treści, brak człowieczeństwa, brak
        > empatii, brak współczucia, brak ....

        ... podpisuję się pod skrętem kiszek .
        Dodałabym jeszcze - posty Eli - to kserokopia .
        Zaczynasz czytać ...i znasz już końcówkę postu ...

        ************************************************

        To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
    • ela_102 Nie dostrzegana denność u siebie 31.01.08, 12:11
      takie słowo zapamiętałam z dzieciństwa...
      Denne...denne ..denne...
      poprostu denność nad dennościami.
      paka:-)
      • ela_102 Re: Nie dostrzegana denność u siebie 31.01.08, 12:18
        No i oczywiście...nie zawiodłam się na was..
        dzięki ze jesteście:-)
        W końcu nie ma nic lepszego jak przypomnieć sobie Swiat ...do
        którego kiedyś należałam...po to aby nie chcieć już NIGDY do niego
        wracać.
        nie ma lepszej terapii...oj nie ma:-)
        • razdwa3-7 Do państwa Merytorycznych. 31.01.08, 14:03
          To forum jest chyba również dla prostych ludzi,takich jak ja.Zachowujecie się wobec siebie jak hieny,państwo "Ą,Ę",Wasza powaga mnie dobija,a Wasz merytoryzm jest do porzygania.W trzeźwości uś miech działa terapeutycznie-więc zejdźcie z Aaugustawa.Mi on pomógł i uważam,że jest wbrew pozorom poczciwym człowiekiem,ot co.
          • ela_102 Re: Do państwa Merytorycznych. 31.01.08, 14:11
            razdwa:
            Mi on pomógł i uważam,że jest wbrew pozorom poczciwym człowiekiem,ot
            co.
            A jestem tego PEWNA:-)
            i tym optymistycznym akcentem...do wieczorka:-)
            ja tu wrócę...to pewne ha ha ha
          • e4ska Re: Do państwa Merytorycznych. 31.01.08, 14:56
            Ależ kto tu gada o auguście? Merytoryzm się nie podoba? Nie musi.

            Oczywiście, forum jest dla ludzi "prostych" jak ty, ale jest też dla ludzi
            "nieprostych" jak ja. Zresztą - raczej było do czasu, bo już nie jest - możesz
            być spokojna.

            Merytorycznie - nie ma mowy o wzajemnej pomocy, świadczonej sobie przez
            alkoholików, jeśli dzieli ich granica obyczajowa czy mentalna.
            Oraz etyczna. Oraz wszelka inna.

            Ja nie mogłabym np. korzystać z AA i mieć za sponsorkę osoby, która pisałaby na
            forum, że jej podopieczna ma problemy z masturbacją... kumasz?

            nie mogłabym zamieszczać zdjęć swoich buzi buzi na forum - no nie:)

            nie jest w żaden sposób dla mnie autorytetem kobieta, która rozpiła się przy
            wychowaniu małych dzieci, w tym wymagających szczególnej troski - bo ja się nie
            rozpiłam, a przecie też mogłam. To dla mnie jakieś okropne jest... przerażające
            - i na nic tłumaczenia, że mama, że babcia, że wujcio, że ktoś.

            alkoholiczka alkoholiczce nierówna - i nauki 102 mnie na nic - a moje dla niej
            - tyleż samo warte. Natomiast oficjalnie zakłada się nie tylko równość, ale
            wręcz jednakowość kobiet alkoholiczek. I nie chodzi o lepszość czy gorszość,
            wyższość czy niższość - chodzi o nieadekwatność.

            Ja rozumiem Ariel, Corsikę (nie-pijaczkę), Magtomal - więc terapeutyczny mit o
            demokracji alkoholików i alkoholiczek na tymże forum obnaża swoje wrzody i strupy.

            Dla przykładu: powszechnie wiadomo, że najbardziej oporni wobec terapii są
            księża, prawnicy, lekarze. No i eska:) Dlatego musimy sami wytrzeźwieć - jednak
            fajnie byłoby mieć wsparcie wśród takich samych jak my - co nie znaczy, że
            jesteśmy lepsi, gorsi - jesteśmy inni.
            • ela_102 Re: Do państwa Merytorycznych. 31.01.08, 15:22
              Eska:
              Ja rozumiem Ariel, Corsikę (nie-pijaczkę), Magtomal -

              to oczywiste...zrozumienie tych kobiet nie niesie za sobą
              ŻADNEGO...wysiłku...wszak alkoholik to co lubi najabrdziej... to
              łatwizna.
              Wyobraż sobie ze ja też je rozumiem...
              bo to bułka z masłem...
            • razdwa3-7 Re: Do państwa Merytorycznych. 31.01.08, 22:00
              e4ska napisała:

              > Ależ kto tu gada o auguście? Merytoryzm się nie podoba? Nie musi.
              >
              > Oczywiście, forum jest dla ludzi "prostych" jak ty, ale jest też dla ludzi
              > "nieprostych" jak ja
              -Mówiąc wprost-nie zadzieraj nosa,pani "Lepsza".
              > Merytorycznie - nie ma mowy o wzajemnej pomocy, świadczonej sobie przez
              > alkoholików, jeśli dzieli ich granica obyczajowa czy mentalna.
              > Oraz etyczna. Oraz wszelka inna.
              -Nie zgadzam się z Toba.Granica jest do przekroczenia,o ile jedna ze stron nie zadziera nosa.
              > Ja nie mogłabym np. korzystać z AA i mieć za sponsorkę osoby, która pisałaby na
              > forum, że jej podopieczna ma problemy z masturbacją... kumasz?
              -kumam.
              > nie mogłabym zamieszczać zdjęć swoich buzi buzi na forum - no nie:)
              -nie kumam,ale to chyba mało istotne i kwestia tego,że mam od niedawna komputer.
              > nie jest w żaden sposób dla mnie autorytetem kobieta, która rozpiła się przy
              > wychowaniu małych dzieci, w tym wymagających szczególnej troski - bo ja się nie
              > rozpiłam, a przecie też mogłam. To dla mnie jakieś okropne jest... przerażające
              -I tu mnie poraża Twoja empatia,E4sko,zwala z nóg po prostu.Widać Ty byś była świetnym sponsorem,Tobie można by się zwierzyć bez obaw,np.ze swojego bólu,że piło się,mając dzieci.
              > alkoholiczka alkoholiczce nierówna (itp.itd.)
              -nie wypowiadaj się lepiej na temat etyki,E4sko.-Pani z wyżyn.Z Babiej Góry chyba.
              • e4ska Re: Do państwa Merytorycznych. 31.01.08, 22:13
                Sporo osób tak mnie odbiera - jako "wyżynną" - trudno.

                Czy mi brak empatii? Raczej nie... tylko że ja te empatię odnoszę do całkiem
                innych "bohaterek piciorysów".

                A że alkoholiczka alkoholiczce nierówna - bo człowiek człowiekowi nierówny jest.
                Jedna alkoholiczka pójdzie za flaszkę, a druga woli sie powiesić.

                Ja jestem za rozwiązaniem... optymalnym... etyczne to albo nieetyczne... jak
                wolisz:)
                • tenjaras Re: Do państwa Merytorycznych. 01.02.08, 11:23
                  > Jedna alkoholiczka pójdzie za flaszkę, a druga woli sie powiesić.

                  a rozumiesz co to jest świadomy wybór życia bez alkoholu?
                  w takim świecie nie ma takich sytuacji, wybory polegają na czymś
                  zupełnie innym...

                  może zamiast tkwienia w swoim zatwardzeniu na alkohol, spróbuj
                  przynajmniej, czegoś innego...
                  • e4ska Re: Do państwa Merytorycznych. 01.02.08, 11:35
                    Kiciu - może ty sam weź co na przeczyszczenie... cudze zatwardzenie - cudza d...a.
                    nikt cię o diagnozy nie prosi, Jaras. Możesz to zrozumieć? stać mnie na
                    prywatnych psychologów - w razie czego, tfu tfu... ale tacy jak ja wolą sobie
                    kupić co fajnego zamiast tracić kasę na rozmowę z byle kim.

                    "rozumiesz co to jest świadomy wybór życia bez alkoholu?"
                    Na ... mnie to wiedzieć?
    • tenjaras Re: niebezpieczne swinie 31.01.08, 20:14
      Ela prowadzi tu bardzo przemyślane działania

      i uważam, że nie jesteś szczery, nie wyrażasz własnej opinii, a
      jedynie "trzymasz" z większością, być może nie wiesz, co ja rozumiem
      jako szczerość, ale tam, gdzie mowa o alkoholiźmie większość ludzi
      jest nietrzeźwych, chyba, że to odbywa się między ludźmi, którzy
      pracują nad swoim charakterem, jego słabościami i brakami, nie
      użalają się nad sobą i robią co do nich należy, nie zajmują się
      zdrowieniem innych, a swoim własnym

      Ciebie tu postrzegam jako osobę, która woli trzymać z nietrzeźwymi i
      wiem, że to wynika z Twoich, a nie moich potrzeb i nic mi do tego,
      ale piszę te słowa, w związku z Twoją deklaracją szczerości

      napisałeś:
      > Czasami warto przemyslec co i do kogo sie pisze...

      rób to
      • daleh Re: niebezpieczne swinie 31.01.08, 20:30
        jaras...
        Ciebie tu postrzegam jako osobę, która woli trzymać z nietrzeźwymi i
        wiem, że to wynika z Twoich, a nie moich potrzeb i nic mi do tego,
        ale piszę te słowa, w związku z Twoją deklaracją szczerości
        --------------------------
        Pisze jedynie o wlasnych odczuciach...Stadne myslenie to Ty Jaras
        propagujesz...Trzymac z nietrzezwymi,to pojecie nawet smieszne juz nie
        jest...Jesli o potrzebach,to Twoje nie wiem jakie sa i co Toba kieruje,aby
        ludziom ktorzy zwyczajnie przychodza tutaj pogadac i wygadac sie,ze podrzucasz
        wszystkim swoje wyniesione z terapi glodne kawalki.Idz z tym do ludzi do tych
        milionow ktorzy na Ciebie czekaja.
        Kiedy naprawde czyta to ktos,kto szuka pomocy widzi nasza alergie na gotowe
        teksty,kiedy chcemy pogadac po ludzku,to pewnie pojdzie chlac dalej,bo dojdzie
        do wniosku,ze z nim tak zle nie jest...

        • tenjaras Re: niebezpieczne swinie 31.01.08, 20:57
          całkowicie się z tym zgadzam:
          > Kiedy naprawde czyta to ktos,kto szuka pomocy widzi nasza alergie
          > na gotowe teksty,kiedy chcemy pogadac po ludzku,to pewnie pojdzie
          > chlac dalej,bo dojdzie do wniosku,ze z nim tak zle nie jest...

          niestety nie mam wpływu na "wasze" reakcje, ale choroba alkoholowa
          jest już "rozebrana" i jest na nią gotowa recepta, nie trzeba głową
          muru przebijać, zwłaszcza, gdy go nie ma, wystarczy realizować tę
          receptę, skutki uboczne tego leczenia są jeszcze ciekawsze

          ale jak ktoś przychodzi, pogadać sobie towarzysko tam, gdzie ludzie
          szukają pomocy, a tak naprawdę sabotują tą pomoc, bo sami zbyt się
          boją ją przyjąć, to co się dziwić takiej, a nie innej reakcji
          szukających pomocy...

          może pogotowia powinny trochę miejsca poświęcić na kawiarnie, to
          całkiem trzeźwy pomysł!

          zdaję sobie sprawę, że sieć nie jest miejscem, gdzie można
          wyzdrowieć z uzależnienia, ale na pewno jest miejscem, gdzie można
          się sporo i w bezpiecznych warunkach (anonimowość) o tej chorobie
          dowiedzieć i o miejscach, gdzie tę chorobę można zacząć leczyć
          • daleh Re: niebezpieczne swinie 31.01.08, 21:15
            jaras...
            niestety nie mam wpływu na "wasze" reakcje, ale choroba alkoholowa
            jest już "rozebrana" i jest na nią gotowa recepta, nie trzeba głową
            muru przebijać, zwłaszcza, gdy go nie ma, wystarczy realizować tę
            receptę, skutki uboczne tego leczenia są jeszcze ciekawsze
            ---------------------------
            Przeczysz sam sobie i idei ktora czasami glosisz.Nic tak nie pomaga drugiemu
            alko jak rozmowa z alko.Gotowe recepty to na terapi,co nie zawsze skutkuje z
            prostej przyczyny,ze nie wszyscy chcacy sie leczyc sa w tym samym stadium
            ualeznienia.Ja traktuje to jako forme kontaktu z innymi uzaleznionymi,gdzie
            kazdy moze podzielic sie swoim problemem i nie jest niustannie wysylany przez te
            same osoby na terapie czy miting.Ja chce byc oceniany przez innych i po to tu
            pisze.Jesli ktos nie ma pomyslu na zycie nich sie rozwija jak chce,ale nich nie
            narzuca swojego stylu zycia innym,co prowadzi w konsekwencji do niekonczacych
            sie dyskusji o niczym.Bardzo uduchowiony sie czulem,kiedy bylem srednio
            nawalony.Dzis jestem trzezwy i uduchowiony byc nie musze i nie chce!!!
            • tenjaras Re: niebezpieczne swinie 31.01.08, 21:35
              daleh, ukrywanie się w sieci, nie pokazywanie własnych reakcji i nie
              widzenie reakcji żywych ludzi, wiedzących czego dotyczą i z czego
              wynikają te reakcje, nikomu nie pomaga

              ale rozumiem, że to jest Twój cel, całe Twoje życie, które
              zdążyłem "przyuważyć" z Twoich wpisów, to jedna wielka ucieczka
              przed ludźmi, życiem i odpowiedzialnością

              i nie przecze sobie, albo nie umiesz zrozumieć co piszę, albo piszę
              coś odwrotnego, niż byś chciał, żebym pisał
              • daleh Re: niebezpieczne swinie 31.01.08, 21:48
                jaras...
                i nie przecze sobie, albo nie umiesz zrozumieć co piszę, albo piszę
                coś odwrotnego, niż byś chciał, żebym pisał
                ----------
                Co Ty piszesz to Twoj problem,a to co myslisz kiedy to piszesz to wogole...
                jaras...
                daleh, ukrywanie się w sieci, nie pokazywanie własnych reakcji i nie
                > widzenie reakcji żywych ludzi, wiedzących czego dotyczą i z czego
                ----------------------
                Masz jakies propozycje to mozemy sie spotkac...Zyje i mieszkam wsrod ludzi,nie
                odgrodzilem sie od nich i nie zyje w mistycznym swiecie alko jak Ty...
                jaras...
                ale rozumiem, że to jest Twój cel, całe Twoje życie, które
                > zdążyłem "przyuważyć" z Twoich wpisów, to jedna wielka ucieczka
                > przed ludźmi, życiem i odpowiedzialnością
                -----------------------------
                Z elka do jednej szkoly chodziliscie,bo podobnie jak ona pozbierales opinie o
                sobie i probojesz mi je przypisac...Zgoda i na to jesli moze Ci w czyms pomoc,bo
                mi nie szkodzi...Inaczej nie dotyczy mnie...
                • tenjaras Re: niebezpieczne swinie 31.01.08, 21:52
                  co rozumiesz jako mistyczny świat alko?
                  • daleh Re: niebezpieczne swinie 31.01.08, 22:02
                    jaras...
                    co rozumiesz jako mistyczny świat alko?
                    ----------------------
                    To ze tylko my trzezwiejacy alko,pracujacy nad swa duchowoscia mamy sznse na
                    zbawienie...Przebywanie w naszym stadzie daje nam gwarancje trzezwosci.Kto
                    opusci wspolnote umrze...itd.
                    • tenjaras Re: niebezpieczne swinie 31.01.08, 22:17
                      bardzo dobrze daleh, pewnie są tacy ludzie, ale mi zależy na Twoim
                      rozumieniu co znaczy "mistyczny świat alko" chciałbym to wiedzieć,
                      by móc zrozumieć Twój stosunek do mnie
                      • daleh Re: niebezpieczne swinie 31.01.08, 22:28
                        tenjaras napisał:

                        > bardzo dobrze daleh, pewnie są tacy ludzie, ale mi zależy na Twoim
                        > rozumieniu co znaczy "mistyczny świat alko" chciałbym to wiedzieć,
                        > by móc zrozumieć Twój stosunek do mnie
                        --------------------
                        Moj stosunek do Ciebie jest obojetny w pewnym sensie i nie musisz
                        tego rozumiec.Otaczajac sie wszystkimi zakazami i nakazmi,wskazaniami i
                        przeciwwskazaniami gubisz kontakt z otaczajacym Cie swiatem.Bo jak inaczej
                        rozumiec,ze przestrzegasz mnie przed testowaniem silnej woli,kiedy to nie ma nic
                        wspolnego z tym jak zyje,to nie test a normalne zycie...
                        • tenjaras Re: niebezpieczne swinie 31.01.08, 22:45
                          tutaj to przeczytałem
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=75072227&a=75125855
                          być może masz rację, być może normalne życie toczy się przy
                          alkoholu, ale ja wybrałem życie bez alkoholu, co nie znaczy, że go
                          wokół mnie nie ma, i wybrałem rozwój osobisty oparty na duchowości,
                          co nie znaczy, że nie szanuję ludzi, którzy dokonują innych wyborów,
                          nie muszę testować sobie siły woli, bo dokonałem jednoznacznego
                          wyboru i jeden raz

                          nie szanuję jedynie ludzi, którzy nie mają swojego zdania
                          • daleh Re: niebezpieczne swinie 31.01.08, 22:53
                            jaras...
                            nie szanuję jedynie ludzi, którzy nie mają swojego zdania
                            ----------------------
                            Chcesz powiedziec,ze to ja posluguje sie gotowymi tekstami,cytowanymi
                            niejednokrotnie doslownie jak w ksiazkach.Przeciez to na podstawie Twoich postow
                            wiem na czym opierasz swoje zycie.Wiec o co ten raban...
                            • tenjaras Re: niebezpieczne swinie 31.01.08, 23:10
                              a czy to ja robię raban wokół mojej osoby?

                              posługiwanie się mądrością innych i ich doświadczeniem, nie uważam
                              za coś uwłaczającego, wiem, że tego nie robisz i niczego Ci nie
                              sugeruję, po prostu mam o Tobie takie, a nie inne zdanie i już, ale
                              absolutnie nie wykluczam zmian w tym temacie

                              zapewniam Cię, że mi jest bardzo trudno wyczytać Twoją własną opinię
                              na mój temat, raczej posługujesz się stekiem bzdur, które piszą tu o
                              mnie nieprzychylni mojej obecności ludzie z sobie tylko znanych
                              powodów i wyobrażeniem o tym co zobaczyłeś, mającym tyle wspólnego z
                              rzeczywistością, co kontrolowane picie, bo takie nie istnieje w
                              ogóle, ludzie, którzy nie muszą się kontrolować, nie robią tego, a
                              ci którzy nie potrafią wycofują się z tematu i biorą się za to, co
                              nie przynosi im trudności - chyba się zgodzisz?

                              nie ma żadnej sekty, czy sekciarzy w AA, natomiast widzę, że jest
                              próba usprawiedliwienia "odejścia" od możliwości popracowania nad
                              swoimi słabościami i brakami charakteru, bo to tzw. sumienie trzeba
                              jakoś oszukać i to widzę w tych Twoich wywodach o AA, kłamiesz i to
                              się podoba tym, którzy wyznaczają Ci jaką masz mieć opinię o mnie i
                              innych trzeźwych osobach na tym forum...
                              • beka.smiechu-w.sali.obok Re: niebezpieczne swinie 01.02.08, 00:19
                                jaras:

                                nie ma żadnej sekty, czy sekciarzy w AA, natomiast widzę, że jest
                                > próba usprawiedliwienia "odejścia" od możliwości popracowania nad
                                > swoimi słabościami i brakami charakteru, bo to tzw. sumienie
                                trzeba
                                > jakoś oszukać i to widzę w tych Twoich wywodach o AA, kłamiesz i
                                to
                                > się podoba tym, którzy wyznaczają Ci jaką masz mieć opinię o mnie
                                i
                                > innych trzeźwych osobach na tym forum...

                                pieknie, jaras mowi, ze AA to nie sekta, a potem przedstawia
                                modelowe wrecz sekciarskie podejscie do sprawy- ci, co mieli
                                czelnosc odejsc- to zli ludzie, kierowani przez diabla ( czyli przez
                                wlasne niezgodne z "wlasciwym" sumieniem zadze).
                                Odeszli, by moc grzeszyc, a co ich czeka- tu juz Jaras ma piecset
                                historyjek, ktore wszak mozna strescic w slynnym tryptyku (
                                triadzie?) :wiezienie, smierc, psychiatryk.

                                cala istota sekt sprowadza sie do tego, ze z nich nie mozna odejsc.
                                cale ich zlo na tym polega.

                                sekta moze glosci nawet najwieksze pierdoly, najbardziej wierutne
                                bzdury albo nawet najbardziej grozne teorie, ale wszystko jest w
                                miare okej, gdy uwiklany czlowiek ma prawo ( realne nie nominalne!)
                                odejsc, spojrzec z boku, zachowac dystans i obiektywny oglad.

                                Jaras wyraznie pokazuje, ze z AA normalnie odejsc sie nie da.Jedynie
                                w glorii rozpustnika skazanego na zaglade.
                                czyli co, nie sekta?
                                • tenjaras Re: niebezpieczne swinie 01.02.08, 11:19
                                  jaras i inni trzeźwi i przychylni Ci ludzie, podpowiadają Ci co
                                  możesz zrobić na tym etapie Twojego życia z alkoholem - wiedzą o
                                  czym mówią, bo znają rzecz z autopsji

                                  wolisz odrzucać te podpowiedzi, więc jedyne co pozostaje to moment,
                                  w którym alkohol Cię zdyscyplinuje

                                  trzeźwi przychylni ludzie będą tam, gdzie wtedy poszukasz pomocy, a
                                  narazie baw się, tak, jak tylko potrafisz, skoro potrzebujesz
                                  takiego doświadczenia, to potrzebujesz.
                                • daleh Re: niebezpieczne swinie 01.02.08, 17:50
                                  beka...
                                  Jaras wyraznie pokazuje, ze z AA normalnie odejsc sie nie da.Jedynie
                                  w glorii rozpustnika skazanego na zaglade.
                                  czyli co, nie sekta?
                                  --------------------------
                                  To nie tak,we wspolnocie w wiekszosci sa wspaniali ludzie,ktorzy nawet nie
                                  proboja cie nawracac na wlasciwa droge ,jesli sie tego nie chce.
                                  Falszywy obraz wspolnoty przedstawiaja tylko ci,ktorzy nie maja odwagi rozpoczac
                                  samodzielnego zycia.Traktuja to jako polise na niezapicie.Prawda jest taka ze
                                  nie wszystkim sie udaje i po czasie wracaja,bo tylko tam czuja sie
                                  bezpiczni.Ludzie ktorzy w inny sposob sobie nie radza,maja do tego pelne
                                  prawo,aby szukac wsparcia na codzien we wspolnocie.Co nie znaczy,ze wszyscy z
                                  nich ublizaja tym ktorzy umieja zyc normalnie,czyli samodzielnie.
                                  • aaugustw [...] 01.02.08, 18:06
                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                    • daleh [...] 01.02.08, 18:33
                                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                      • 62wolf Re: niebezpieczne swinie 01.02.08, 18:42
                                        powiedz mi jednak Daleh-jak to jest?
                                        że będzie taki "aagustopodobny" chodził na mityngi
                                        zrobi swego rodzaju "karierę"
                                        i nie daj bóg-zostanie sponsorem
                                        no to jak to jest?

                                        bo wiesz Daleh-samo górnolotne stwierdzenie ,że to wspólnota
                                        alkoholików niosących pomoc innym cierpiącym to jeszcze za
                                        mało
                                        ja na kilkunastu mityngach spotkałem takich czubków całkiem
                                        sporo --------i w myśl zasady :nie oceniamy
                                        zyli sobie w przeświadczeniu ,że są na dobrej drodze
                                        a ilu facetów i kobiet na ich widok zwiało po 1 mityngu
                                        w zyciu i nigdy już nie wróciło?
                                        bo tak to niestety działa-i każdy rozsądny człowiek to wie;
                                        opinie o rodzinie-wyrabia jeden jej członek-ale zawsze ten
                                        najgorszy

                              • daleh Re: niebezpieczne swinie 01.02.08, 17:28
                                jaras...
                                nie ma żadnej sekty, czy sekciarzy w AA, natomiast widzę, że jest
                                próba usprawiedliwienia "odejścia" od możliwości popracowania nad
                                swoimi słabościami i brakami charakteru, bo to tzw. sumienie trzeba
                                jakoś oszukać i to widzę w tych Twoich wywodach o AA, kłamiesz i to
                                się podoba tym, którzy wyznaczają Ci jaką masz mieć opinię o mnie i
                                innych trzeźwych osobach na tym forum...
                                -----------------------
                                Jesli twierdzisz ze klamie na temat niektorych czlonkow AA,to moglbys sie zdobyc
                                na uzasadnienie tego oskarzenia.Od wspolnoty sie nie odchodzi o czym powinienes
                                wiedziec.A to ze nie uzalezniam swojej trzezwosci od wspolnoty to moj
                                wybor.Stary jako wielki znawca tematu alko,powinienes wiedziec ize gdybym zaczal
                                oszukiwac sam siebie
                                i zyl w klamstwie,to dawno bym juz sie napil.Juz Ci w tym temacie pisalem,ale
                                nie dotarlo co? Druga sprawa,ze istnieje takie zjawisko we wspolnocie,marginalne
                                na szczescie,jak sekciarstwo.Ty napewno o tym wiesz,choc nie chcesz tego
                                zauwazac lub sam w tym siedzisz.Przyklady tez Ci dawalem,bo w przeciwienstwie do
                                Ciebie odpowiadam za swoje slowa i potrafie je udowodnic na konkretnych
                                przykladach.A Ty rzucasz bezpodstawne zarzuty i oczekujesz aby sie bronic.Czesto
                                wchodziles w kolizje z prawem,ze znasz tak dobrze metody prokuratorow???
                                • 62wolf Re: niebezpieczne swinie 01.02.08, 18:28
                                  to dość ciekawe- mam na mysli te jasnowidzenia Jarasowe;
                                  on widzi,że ktoś usprawiedliwia swoją mniejszą aktywność w AA-bo
                                  jak ktoś robi coś poza wspólnotą -to jest to napewno:
                                  lenistwo
                                  brak wysiłku
                                  bzykanie na każdym kroku muszek owocowych
                                  kłamstwo
                                  oszustwo
                                  kit
                                  bujda
                                  natomiast Jaras nie dostrzega zupełnie ,że opinię o nim ,
                                  wyrabiamy sobie , lub wyrabiają sobie inni, na podstawie tego
                                  co sam pisze.

                                  widac jest tak jak pisał niedawno:
                                  on nię pęka i ma zaufanie do własnych definicji
                                  czemu jednak nie wszyscy też do nich mają?
                                  ano pewnie dlatego ,że przemawia przez nich:
                                  lenistwo
                                  brak wysiłku
                                  bzykanie na każdym kroku muszek owocowych
                                  kłamstwo
                                  oszustwo
                                  kit
                                  bujda

                                  hej

                                  • tenjaras Re: niebezpieczne swinie 03.02.08, 15:35
                                    wolf chcesz mi powiedzieć, że potrafisz wyrobisz sobie opinię o mnie?

                                    jedyne co potrafisz, to na swój sposób przeczytać to co napisałem,
                                    podobnie jak ja Ciebie, a jak pisałeś, jesteś w nienajlepszym stanie
                                    to i nienajlepiej Ci to idzie...

                                    ja wiem, jakie miałem postrzegania świata gdy piłem i gdy miałem
                                    krótką abstynencję i dumny jestem z siebie, że potrafiłem wtedy
                                    odrzucić siebie i posłuchać innych, poddać się Sile wyższej,
                                    przyznać do błędów i wszystko zmienić
                                    • daleh Re: niebezpieczne swinie 03.02.08, 15:44
                                      jaras...
                                      ja wiem, jakie miałem postrzegania świata gdy piłem i gdy miałem
                                      krótką abstynencję i dumny jestem z siebie, że potrafiłem wtedy
                                      odrzucić siebie i posłuchać innych, poddać się Sile wyższej,
                                      przyznać do błędów i wszystko zmienić
                                      --------------------------
                                      Nie wiem czy sa inne drogi,ale ta jest jedyna jaka znam i wiem ze jest
                                      skuteczna...Pozniej mozna pojsc w roznych kierunkach,ale od tego warto i trzeba
                                      zaczac...
                                • tenjaras Re: niebezpieczne swinie 03.02.08, 15:42
                                  może po prostu wciąż nie potrafiłeś na tyle jasno określiś, co masz
                                  na myśli, że nie biorę tych rzeczy narazie pod uwagę - nie wiem, co
                                  określasz w AA sekciarstwem, ale to co ja rozumiem przez
                                  sekciarstwo, nie występuje w AA, chyba, że takim sekciarzem jest
                                  alkohol, bo to on nie daje wyjścia i każe robić to, czego sobie
                                  życzy, a niełatwo się jemu wyrwać...

                                  druga rzecz, daleh, to nie wspólnota, inni ludzie, wyznaczają Twoją
                                  trzeźwość, a Twoje zaangażowanie w pracę nad sobą, możesz to robić
                                  proponowanymi w AA 12 Krokami lub czym sobie tam znajdziesz, ale tu
                                  chodzi o pracę nad sobą, a nie "bycie" w jakichś czarodziejskich
                                  miejscach

                                  i jeśli masz zapić, skoro o tym wspomniałeś, ale czego Ci nie życzę,
                                  to nie dawno temu, tylko w przyszłości

                                  i na koniec - nie wchodziłem w konflikty z prawem, przynajmniej na
                                  tą skalę, by mieć kontakt z prokuratorami ;-)
                                  • daleh Re: niebezpieczne swinie 03.02.08, 15:53
                                    jaras...
                                    jeśli masz zapić, skoro o tym wspomniałeś, ale czego Ci nie życzę,
                                    to nie dawno temu, tylko w przyszłości
                                    --------------------------
                                    Tego wykluczyc nie moze nikt o czym pewnie wiesz...Wspaniale miejsca o ktorych
                                    wspominasz.moga jedynie uspic instynkt samozachowawczy i przyczynic sie do
                                    napicia sie.Pokora to dla mnie min. nie przeceniac swoich mozliwosci i nie
                                    dopuscic do zbytniej pewnosci siebie...
                                    Tworzenie mitow wokol siebie rodzi zagrozenie,ze przy pierwszej rysie w tym
                                    misternym tworzonym przez siebie wizerunku,cala konstrukcja moze sie zawalic...
              • corsica1 o konfiturach z rozy 31.01.08, 22:07
                Droga E4sko :)

                Jesli paczki , to tylko z konfitura z rozy .
                I cukrem pudrem a nie lepkim lukrem .

                Dzisiaj zalatwiajac sprawy na ulicy Dlugiej poczulam glod .
                Fizyczny .
                Ten glod zaprowadzil mnie do pierogarni "Zapiecek " .
                Gdy czekalam na zamowione danie , siegnelam po lutowy numer "Sukcesu" .
                Tobie tez radze siegnac .
                Znajdziesz tam kilka ciekawych zdan wypowiedzianych przez ciekawego czlowieka .
                Na dodatek alkoholika .
                Kiedys dane bylo mi spotkac go na szlaku .
                Tego czlowieka nie stworzyly ani terapia , ani AA .
                On byl na dlugo przed tym ... I jest . Czlowiekiem z osobowoscia , charakterem ,
                pogladami i charyzma .

                A tu ... rozdete ego powiewajace ponad malenkim poczuciem wlasnej wartosci .
                W sumie , zal mi ludzi , ktorzy musza pomniejszac innych , aby zyc .

                FU stalo sie bardzo zlym miejscem .
                Kiedys podobny los spotkal Psychologie .
                Taki trend na gazecie .Trudno .

                :-)))))
    • magtomal Re: na cenzurowanym 31.01.08, 22:28
      e4ska napisała:

      >Madzia
      >pracuje - solidnie - wiem, bo znalazłam ślady w necie pochlebne bardzo >- jeden
      >wpis i wszystko jasne:)

      O rany, Eska, gdzieś Ty mnie namierzyła?!
      I dzięki za miłe słowa.
      • magtomal Re: na cenzurowanym 31.01.08, 22:36
        magtomal napisała:


        > O rany, Eska, gdzieś Ty mnie namierzyła?!
        > I dzięki za miłe słowa.

        Dla porządku dodam, że to pytanie retoryczne, choć Tyś Kobieta bardzo
        inteligentna, więc to wiesz - nie chciałabym, by mnie "namierzali" niektórzy z
        tego forum - palcem nie muszę wskazywać. Innym sama mogę się ujawnić. A jeszcze
        a'propos tych słów:

        >to jest przerażająca wizja, jaras... jakby się czuło moje dziecko, gdybym latała
        z wywieszonym jęzorem... tu i tam, wszędzie - orkiestra, studniówka, pomoc,
        fotel, sponsorowanie, mityng, maile, pieluchy cudzego dzieciaka, FU, audycje
        niedzielnego radyjka... doba ma tylko 24 godziny...

        mam wrażenie, że sporo w takim przedstawianiu swego życia kreacji Elki, która
        chce być postrzegana jako kobieta aktywna. A wystarczy zobaczyć, ile siedzi w
        necie, by zrozumieć, że na niewiele więcej ma czasu, a najmniej na rozmowę z
        własnym dzieckiem.

        • ela_102 Re: na cenzurowanym 31.01.08, 22:46
          magda:-)
          naprawdę jestem warta tylu twoich wrażeń?przypuszczen?
          slow? literek?
          Wybacz mi...bo ja nie potrafię Ci się odwdzieczyć tym samym.
          rozumiesz szkoda czasu..
          w koncu doba ma tylko 24 godziny...
          jak stwierdziła nasza Eureka Forumowa:-)
    • tenjaras [...] 31.01.08, 23:22
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • e4ska Re: na cenzurowanym 31.01.08, 23:40
        Nie zawsze następuje bunt pokoleń, Jaras.
        Ja się nigdy nie buntowałam. Kochałam rodziców ślepą miłością.
        I właściwie - nadal kocham. W taki właśnie ślepy sposób. Próbowałam sie
        odkochać... a gdzie tam - nie dało rady:)

        Obyś był super facetem w waszym domu - cóż, obowiązki rodzica spełniać musisz. A
        to niełatwa robota. W końcu - jesteś debiutantem...

        Będę trzymać kciuki, poważnie... na maturze pasierbicy.

        Taka ze mnie histeryczka wyłazi - ale pamiętaj: w razie czego - nakopię.
        Pierwszemu aowcowi, który wyjdzie z mityngu. Żeby przekazał dalej. W łańcuszku
        złej czy dobrej woli;-)

        Co do waszych pasji... lepiej, gdy rodzice mają swoje pasje, a dzieci swoje...

        Ale w takich kwestiach nie ma mądrych - może jest całkiem na opak?
    • hepik1 [...] 01.02.08, 06:55
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • ela_102 [...] 01.02.08, 09:35
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • corsica1 Re: na cenzurowanym 01.02.08, 10:48
        Jestes jedyna znana mi matka , ktora wciaga swoje dziecko w takie glupoty .

        Psychologia pelna jest ludzi z chorych domow . Nic nowego na swiecie .
        Cztery lata nie pijesz . Moglabys juz odpuscic swojemu dziecku te klimaty .
        Naprawde , moglabys.

        Zal , bo zmarnowalas jej swoim pijanstwem dziecinstwo , a teraz wciskasz na sile
        kit .

        No , ale to twoje dziecko .
      • e4ska [...] 01.02.08, 10:52
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • 62wolf Re: na cenzurowanym 01.02.08, 11:10
          zadziwiająco dużo Wiecie o sobie
          gdzie , kto bywa, w necie , ile razy, kto z kim spi w
          realu,kto sypia sam. kto z pielrzymki przywióżł sobie męża,a
          komu zona poszła w polske, kto bywa w naszej klasie, kto
          w sklepie monopolowym
          szpiegozabawy jakis czy co?

          zupełny odlot jak dla mnie
          uważam co prawda kilka osób tutaj z czubków-ale guzik mnie
          interesi ich zycie rodzinne
          nawet wtedy gdy komuś sugeruję złosliwie,że jest
          nieproduktywnym "rencistą" pijackim
          lub innym oszołomem
          większośc mej wiedzy czerpię , z tego jak kto pisze, a
          nie co konkretnie.
          hepik - jak widze nic , a nic nie zmienił swej metody
          jak rasowy ormowiec.bywa wszędzie , w płaszczyku
          ortalionowym ,ale mało gdzie się udziela-------no i od
          czasu do czasu wyciąga niezbite dowody na popełnienie czynów
          nielicujących z obliczem prawdziwego obywatela
          hej
          • e4ska Re: na cenzurowanym 01.02.08, 11:29
            Wolfie... jeśli kto umieścił na forum kilka tysięcy postów w ciągu pół roku,
            cały czas świecąc przykładem, trudno nie wiedzieć...

            dom czubaty... nie wiadomo, czy płakać, czy sie śmiać. Propozycja tytułowa -
            powrót do przeszłości - tylko dlaczego ma to być przeszłość cudza, a nie własna?
            Okazuje się, że niektórzy bardzo dobrze znają twoją przeszłość (w tym
            dworcowo-podmostową), wyjaśnią na super mechanizmy rządzące twoją chałupką - a
            swoją przeszłość najeżyli piętami. Skąpani we Styksie... :))) jeszcze dobrze z
            piekła nie wyleźli, ale już - góró:)

            Natomiast: komu mężuś poszedł w Polskę czy jak wygląda żona szafisty... masz
            rację - to sie wie z innych źródeł:))) czasem proszonych, czasem nieproszonych.
            • aaugustw [...] 01.02.08, 11:36
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • 62wolf Re: na cenzurowanym 01.02.08, 11:51
              a mnie to i tak esko dziwi
          • aaugustw [...] 01.02.08, 11:34
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • 62wolf Re: Ciemny wilk... 01.02.08, 11:45
              aaguście-zeby już zakończyć te nasze pogawędki, ja zwyczajnie
              spostrzegłem ,że hepik, nic a nic się nie zmienił...niczego
              mu nie sugerowałem, zadnej zmiany, bo i po co?
              czy ja jestem internetowy altruista?
              ja to nawet lubię hepika..............
              .na swój sposób
              • aaugustw Re: Ciemny wilk... 01.02.08, 12:39
                62wolf napisał:
                > aaguście-zeby już zakończyć te nasze pogawędki...
                > czy ja jestem internetowy altruista?
                _____________________________________.
                NIE...! - Bo nie nalezysz do osob przebudzonych duchowo
                w rezultacie przerabiania Krokow Programu AA, za pomoca
                ktorego skutecznie moze zatrzymac kazde uzaleznienie...!
                Nie jestes tez (na razie przynajmniej) czlowiekiem,
                ktory wykazuje bezinteresowna troske o dobro innych ludzi,
                nie kierując się przy tym interesem własnym, sobkostwem,
                egoizmem, etc...
                A...
                • 62wolf Re: Ciemny wilk... 01.02.08, 12:45
                  aaugustw napisał:

                  > _____________________________________.
                  > NIE...! - Bo nie nalezysz do osob przebudzonych duchowo
                  > w rezultacie przerabiania Krokow Programu AA, za pomoca
                  > ktorego skutecznie moze zatrzymac kazde uzaleznienie...!
                  > Nie jestes tez (na razie przynajmniej) czlowiekiem,
                  > ktory wykazuje bezinteresowna troske o dobro innych ludzi,
                  > nie kierując się przy tym interesem własnym, sobkostwem,
                  > egoizmem, etc...
                  > A...

                  piszesz bez sensu
                  piszesz tak , jakbym wykazywał zainteresowanie kimś innym
                  interesowanie...........
                  a ja jesli o kogokolwiek się troszczę to zalewie mi
                  starcza sił i umiejętności na mnie samego i bliskich
                  a z tyum "nieprzebudzeniem:" się wedle 12 kroków:
                  to pewnie ono nie nastąpi ngdy
                  zresztą, nie bardzo wiem jak bym się miał odrodzić duchowo-
                  skoro w duchy nie wierzę
                  a Ty wierzysz w to ,że duszy nie ma?

                  wiesz.to wszystko jest bardzo płynne, a jednoczesnie bardzo
                  proste

                  • 62wolf Re: Ciemny wilk... 01.02.08, 12:48
                    powiedz tylko na tym forum w takim razie: czy Ty jesteś
                    przebudzony duchowo? wedle kroków 12?
                    bo jakoś mi wychodzi ,że skoro potrafisz ocenić u innych
                    ich brak ducha , to znaczy ,że masz dowód na to ,że Twój
                    duch istnieje i jest nad podziw rozwinięty.
                    no wiesz co mam na myśli?....................taka skala od
                    1, do 10
                    na jakim poziomie oceniasz swój stan ducha?
        • ela_102 czym jest odpowiedzialność za własne slowa... 01.02.08, 11:11
          I jak Tu gadać z ludżmi...którzy nie potrafią kontrolować własnych
          poczynań słów i obietnic...to ludzie MOCNO pogubieni...

          Autor: corsica1 24.01.08, 09:56

          Ja definitywnie koncze wszelkie z toba rozmowy , bo szkoda naprawde
          mojego czasu .



          Autor: e4ska 31.01.08, 16:41

          I to by było na tyle - mojej z tobą rozmowy.


          ja rzeczywiscie konczę z wami te "pseudo=dialogi" pomoglyscie mi
          zrozumiec ze "podlość" pijaków wynika z choroby...a nie z
          charakteru...
          mogę iść spokojnie dalej...
          dzięki:-)
    • 62wolf Re: Do państwa Merytorycznych. 01.02.08, 15:16
      wiesz po czym się poznaje ,że ktoś mja tak zwaną klasę?
      nie po tym ,że ładnie pisze, ładnie mówi, tylko jak
      reaguje na bójki w którcyh sam bierze udział.
      jak z kims wchodze w konflikt i dostane od niego po
      łapach ,bo sielniejszy, szybszy itd itd-to nie krzycze ratunku
      i nie staram się zrobić z siebie pokrzywdzonego.
      jesli ja jestem hiena- co całkiem możliwe-kim Ty jesteś w
      takim razie, skoro bawiło Cię kopnięcie eski z boski
      augustem?
      rozumiesz?
      ja nie staję w obronie eski jak jakiś obłakany rycerz-ona
      sama se da radę
      ale nie lubię gdy pouczają na forum osobniki ,których
      główne istnienie ogranicza się do bycia "obok" i w "przelocie"
      chcesz kogoś kopnąć? ok
      ale potem nie płacz , i nie odwracaj kota ogonem ,że ktoś
      jest hiena
      bo sama przypominasz sępa
      to też ścierwojad-tylko ,że stekowiec
      • aaugustw Re: Do państwa Merytorycznych. 01.02.08, 15:39
        62wolf napisał:
        > ... kim Ty jesteś w takim razie, skoro bawiło Cię kopnięcie eski z
        boski augustem?
        > ja nie staję w obronie eski jak jakiś obłakany rycerz...
        ____________________________________________________________.
        Wiemy, wiemy! - Ty nie stajesz tu jak rycerz, lecz jak jakiś
        obłakany..!
        A... ;-))
        • 62wolf Re: Do państwa Merytorycznych. 01.02.08, 15:48
          no dobra może trochę przesadziłem aaugust
          rzeczywiście
          ale mniej więcej ----chodzi o to ,że nie musze stawac w
          obornie kobitki co sobie radzi lepiej niż Ty wraz z 12
          krokami
          a swoją drogą fuj.tak się nabijac z mego obłąkania
          i tak pisze ktoś , kto pewnie już ma ducha rozwinietego
          bardziej niż sam duch święty
          • aaugustw Re: Do państwa Merytorycznych. 01.02.08, 15:53
            62wolf napisał:
            > a swoją drogą fuj.tak się nabijac z mego obłąkania
            ____________________________________________________.
            Ja sie nie nabijam, lecz stwierdzam fakty (sam piszesz,
            zes oblakany!).
            A...

            • 62wolf Re: Do państwa Merytorycznych. 01.02.08, 15:58
              no to się zdecyduj aaugust:?
              albo ja sam pisze o sobie że jestem obłakany, albo ty
              to stwierdzasz:-bo jesli prawda jest to , co sam o sobie
              pisze , to twoje stwierdzenie jest w żaden sposób obiektywne,
              a jesli jednak obiektywne jest to , co sam o sobie pisze,
              czyli ze jestem obłakany - a ty to potwierdzasz, znaczy
              to ,że jedynie z obłaknymi masz wspólny język i wierzysz na
              słowo wariatowi
              • aaugustw Re: Do państwa Merytorycznych. 01.02.08, 16:01
                62wolf napisał:

                > no to się zdecyduj aaugust:?
                > albo ja sam pisze o sobie że jestem obłakany, albo ty
                > to stwierdzasz:-bo jesli prawda jest to , co sam o sobie
                > pisze , to twoje stwierdzenie jest w żaden sposób obiektywne,
                > a jesli jednak obiektywne jest to , co sam o sobie pisze,
                > czyli ze jestem obłakany - a ty to potwierdzasz, znaczy
                > to ,że jedynie z obłaknymi masz wspólny język i wierzysz na
                > słowo wariatowi
                __________________________________________________.
                Ja nie musze wierzyc, ja widze to, chociazby po takim poscie,
                jak ten, ktory napisales...!
                A... ;-))
                • 62wolf Re: Do państwa Merytorycznych. 01.02.08, 16:13
                  czemu uzyłeś aaugust bezokolicznika "wierzyć"
                  ja nic na temat Twojej wiary w mojue obłakanie nie pisałem
                  chybiona odpowiedź na niezadane pytanie
                  czyzbyś sam ze sobą gadał i sam sobie udzieła odpowiedzi?
                  to się podobno daje leczyc
                  • aaugustw Re: Do państwa Merytorycznych. 01.02.08, 16:21
                    62wolf napisał:
                    > czemu uzyłeś aaugust bezokolicznika "wierzyć"
                    > ja nic na temat Twojej wiary w mojue obłakanie nie pisałem...
                    ________________________________________________.
                    Pijany, czy dziury w mozgu...?
                    A kto napisal niedawno te slowa...? (cyt.):
                    > "...znaczy to ,że jedynie z obłaknymi masz wspólny język i
                    wierzysz na słowo wariatowi" <
                    A...
                    Ps. Slyszalem, ze kretyni i "korsakowcy" maja krotka pamiec...!
                    • 62wolf Re: Do państwa Merytorycznych. 01.02.08, 16:29
                      no nie aaugust-tak gadac nie będziemy
                      sam napisałeś ,że stwierdzasz fakt mego obłakania
                      potem piszesz
                      że mój post jest tego dowodem
                      a teraz migasz sie stosując uniki
                      zatem na czym ma polegac Twoja dydaktyczna rozmowa z
                      obłąkanym>?
                      powinno się to chyba zostawić fachowcom
        • 62wolf Re: Do państwa Merytorycznych. 01.02.08, 15:50
          może w końcu byś mi napisał coś miłego- bo mam ostatnio
          bardzo trudne i złe dni
          i nawet sobie trochę o tym ponarzekałem na forum
          jedynie Jars się nade mną pochylił w trosce
          ale skubany kazał na końcu zapłaciść 4 -drahmy
          • aaugustw Re: Do państwa Merytorycznych. 01.02.08, 15:55
            62wolf napisał:
            > może w końcu byś mi napisał coś miłego- bo mam ostatnio
            > bardzo trudne i złe dni...
            ____________________________________________.
            Napisz cos wiecej w tym temacie - opowiedz...
            Jak zobacze pokore w Tobie i szczera chec
            trzezwienia - wtedy napisze cos milego...
            A...
            • 62wolf Re: Do państwa Merytorycznych. 01.02.08, 16:01
              napisąlem dzis całkiem sporo , o tym co mnie boli ostatnio-
              wysil sie trochę.poszukaj
              duch rozwinięty zakłada chyba też ducha pracowitego?
              czy się mylę?
              a daru jasnowiedzenia jeszcze nie posiadasz?
              dziwne
            • hepik1 Re: Do państwa Merytorycznych. 01.02.08, 16:10
              62wolf napisał:
              > a swoją drogą fuj

              Kopyrajt na FUJ ma Wiesia

              > > może w końcu byś mi napisał coś miłego

              Niby nie do mnie ale co mi tam,napiszę-COŚ MIŁEGO

              PS.

              aati napisała:
              > wystawaniem i piciem piwa przy kiosku "Ruchu"

              Niby dlaczego RUCHU?
              Za moich czasów piwa w kioskach Ruchu nie sprzedawali.
              Poza tym- nawet gdyby- ja jestem żabski.Czyli jak już, to musiał by być kiosk Górnika (Zabrze-dla nie kibiców);)
              • 62wolf Re: Do państwa Merytorycznych. 01.02.08, 16:34
                cześć Hepik
                jak zwykle nie na temat
                i nie w swoim imieniu , ale fajnie Cię poczytać
                napisz teraz gdzie mnie przypadkiem widziałeś , gdzie
                spotkałeś
                i naszpi coś wzruszającego o pozostałych
                bo będzie im przykro
                • 62wolf Re: Do państwa Merytorycznych. 01.02.08, 16:37
                  hepiku -piwa nie sprzedawano w "ruchu" to fakt powszechnie
                  znany
                  ale faktem powszechnie znanym jest że piwne pijaki często
                  pod "ruchem" wystawali w nadziei na datki, na kolejnego
                  browara
              • ariel48 Re: Do państwa Merytorycznych. 01.02.08, 17:54
                Hepik :


                > Kopyrajt na FUJ ma Wiesia

                Bo to takie krótkie ... a wiele znaczy .
                Pamiętam , jak moje -FUJ- wbudzało zdziwienie na innym forum.
                Aż się dziwiłam , dlaczego.Czy w innych regionach jest nieznane ?
                Bo na Kaszubach bardzo często się go używa. :-)
                Wydawało mi się , że mówię czystą polszczyzną ... a to nieprawda .


                ************************************************

                To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                • aaugustw Re: Do państwa Merytorycznych. 01.02.08, 18:08
                  ariel48 napisała:
                  > Wydawało mi się , że mówię czystą polszczyzną ... a to nieprawda .
                  __________________________________________________.
                  Czy to wazne tu, czy mówisz czystą polszczyzną...!?
                  Najwazniejsze, zebys mowila trzezwym jezykiem...!
                  A... ;-))
              • aati Re: Do państwa Merytorycznych. 01.02.08, 19:55
                hepik1 napisał:
                > Niby dlaczego RUCHU?
                > Za moich czasów piwa w kioskach Ruchu nie sprzedawali


                -nie wazne gdzie,wazne ze piles i wystawales...
                i oczami wodziles za "cyklistkami".

                PS:
                Eska...Hepiku...to blondynka o krotkich zwichrzonych przez wiatr
                wlosach,i serdecznym szczerym usmiechu,na pewno nosi okulary,ktore
                tylko podkreslaja jej inteligentny i bystry wzrokJej wysportowana
                sylwetka z duza gracja smigajaca gdzies przez korytarz sprawia ,ze
                chcialoby sie ja zaczepic,zagadac,choc zapytac ktora godzina...
                Wystarczy!

                A teraz spij spokojnie!:)


                • ariel48 Re: Do państwa Merytorycznych. 01.02.08, 20:00
                  Wivek:

                  > PS:
                  > Eska...Hepiku...to blondynka o krotkich zwichrzonych przez wiatr
                  > wlosach,i

                  Nieprawda ... to nie może byc prawda ...:-)
                  Eska musi byc ruda i piegowata...
                  Bo Elka102 wie , jakie zasługują na jej ,,nielubienie,,.

                  ************************************************

                  To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                  • hepik1 Ratujmy Brytanię!!! 01.02.08, 21:21

                    > Eska musi byc ruda i piegowata...
                    czyli korzenie mogą być szkockie a w związku z:
                    londyn.gazeta.pl/londyn/1,79739,4883271.html

                    trzeba ratować te szterlingi poddanych Królowej,bo mogą się dostać w ręce terapeutów(cóż z tego ,że angielskich)
                    Eska,walcz,pisz,beka przetłumaczy!;)
                    • e4ska Re: Ratujmy Brytanię!!! 01.02.08, 23:39
                      no cóż... ja z kolei znalazłam taki link:
                      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4891722.html
                      O matko... musiał być facet dobrze sterapeutyzowany, bez terapii... sam wiesz.
                      Wybrałby szambo:))))
                      • aaugustw Re: Ratujmy Brytanię!!! 02.02.08, 13:11
                        e4ska napisała:
                        >... musiał być facet dobrze sterapeutyzowany, bez terapii...
                        ________________________.
                        Czyli taki sam, jak i ty!
                        A... ;-))
          • e4ska Re: Do państwa Merytorycznych. 01.02.08, 16:01
            no żeby Jaras litość okazywał Wolfowi... no no:)))

            Ale muszę z poczucia przyzwoitości napisać, że Jaras - chociaż krańcowo różny
            ode mnie - zebrał parę plusów w moich oczach. Po tymże wątku. W sumie - ma jakąś
            odwagę... czegoś tam szuka po swojemu, mimo że deklaruje absolutną uległość wzorcom.

            I gdyby nie ten desant paskudny taki... nieprzemyślany całkiem i chybiony - to
            byłby kimś więcej niż uciążliwym gadułą. Chociaż jest nawiedzony... - z daleka -
            można wytrzymać:)
          • ariel48 Re: Do państwa Merytorycznych. 01.02.08, 17:58
            Wolf:

            > i nawet sobie trochę o tym ponarzekałem na forum
            > jedynie Jars się nade mną pochylił w trosce

            No i doczekałam się ignora.

            ************************************************

            To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
            • 62wolf Re: Do państwa Merytorycznych. 01.02.08, 18:19
              ariel48 napisała:
              >
              > No i doczekałam się ignora.

              a jest tu coś takiego na tym forum?

              trochę mi się zrobiło lżej----------jak sobie wyobraziłem daleha
              i aaugusta na jednym mityngu
              jescze tylko ja i eska tam -jako :
              eska- "spiker:"
              ja - prowadzący mityng
              a kto pozmywa szklanki po kawie w ramach służby wsnólnotowej?
              • aaugustw Re: Do państwa Merytorycznych. 01.02.08, 18:24
                62wolf napisał:
                > trochę mi się zrobiło lżej----------jak sobie wyobraziłem daleha
                > i aaugusta na jednym mityngu jescze tylko ja i eska tam -jako :
                > eska- "spiker:" ja - prowadzący mityng a kto pozmywa szklanki po
                kawie w ramach służby wsnólnotowej?
                __________________________________.
                Po co wam szklanki...!?
                Przeciez tacy jak ty i eska wala z gwinta...!
                A... ;-))
                • 62wolf Re: Do państwa Merytorycznych. 01.02.08, 18:33
                  ty masz dziś aaugust-zły dzień
                  wszystko kumasz na opak
                  szklanki po kawie.nie po wódce
                  a jak se będziemy chcieli walnąć z gwinta to walniemy-i
                  nigdy nie przeczylismy ,że to zrobimy /jesli zechcemy/

                  powiedz mi aaugust tam przy okazji: czemu masz nieustanne
                  skojarzenia z chlaniem:
                  na mityngu
                  przed mityngiem
                  wolf piłeś już dzis?
                  ariel -gadasz jak gadasz ,ale nietrzeźwo gadasz
                  itditd
                  to jakas obsesja
                  nawrót?
                  czy pospolity głód i żal po stracie ?
                  a .może się jednak napij w końcu
                  • daleh Re: Do państwa Merytorycznych. 01.02.08, 18:39
                    wolf...
                    czy pospolity głód i żal po stracie ?
                    a .może się jednak napij w końcu
                    ------------------------------
                    August z knajpy nigdy nie wyszedl,choc nie chleje, ponoc...
                    Tu dostaje kopa kiedy nawija jak w spelunie,a na mitingu moze sciemniac do bolu
                    i nikt mu nie odpowie co o nim mysli...
                    • 62wolf Re: Do państwa Merytorycznych. 01.02.08, 18:44
                      no własnie Daleh-uprzedziłes swoim postem to , o co Cie
                      zapytałem
                      • aaugustw Re: Do państwa Merytorycznych. 01.02.08, 18:46
                        62wolf napisał:
                        > no własnie Daleh-uprzedziłes swoim postem to , o co Cie zapytałem
                        ________________________________________________.
                        Tak se balakajcie... - to nikomu nie szkodzi...!
                        Dobranoc wam...!
                        A... ;-))
              • ariel48 Re: Do państwa Merytorycznych. 01.02.08, 19:16
                Wolf:
                > a kto pozmywa szklanki po kawie w ramach służby wsnólnotowej?

                Ja ... mam cholerną wprawę .
                Ta wprawa czyni , że nie ma sensu kupować dla mnie zmywarki.
                Nie ma co zmywać .
                Głupie , nie ?

                ************************************************

                To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
    • 62wolf [...] 01.02.08, 18:47
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • daleh Re: niebezpieczne swinie 01.02.08, 18:55
        wolf...
        gdzie tkwi błąd w terapii, że tak się dzieje?
        powiedz aaugust?
        to naprawde smutne
        --------------------
        Od Augusta nie oczekuj sensownej odpowiedzi.Nigdy nie odpowiada w temacie,ciezki
        przypadek.I tu masz racje to naprawde smutne...
        • 62wolf Re: niebezpieczne swinie 01.02.08, 19:00
          ale nie jest przeciez głupi
          odróznia dostojewskiego ,od tolkiena
          i odróznia 12 kroków od 12 miesięcy

          może być co prawda złosliwym trollem-ale wątpię:-zbyt się angazuje
          w "aurę"
          ciekawe jaki jest na mityngu?
          to mogło by być bardzo pouczające-poczytać go tu- a potem
          posłuchać w realu
          jak ściemnia/tak się domysla/ pod publike mityngowa
    • daleh Re: niebezpieczne swinie 01.02.08, 18:50
      august...
      Bo ja zawsze pisze swoja prawde glosno... -
      Znasz to: "Jak cie widza tak cie pisza"...!
      ----------------------------
      Slepy czlowieku jak mozesz twierdzic,ze cos widzisz poza czubkiem wlasnego
      nosa.Odniosles sie tylko do palanta z mojego postu.
      Bo tylko destrukcja Ci jest blizka,tego nie udalo Ci sie w sobie zatrzymac i
      dalej jestes w knajpie.Ja August to powiedzialem,ja ja ja
      a gdzie w tym twoja trzezwosc??
    • aati Re: hepik,ja widzialem E4ski fizjonomie :) 01.02.08, 19:03
      aaugustw napisał:
      > Oho widze, ze piwko poszlo w ruch...

      -wycinek z prasy:
      "Zgroza! Nadchodzą ciężkie czasy dla wielbicieli złocistego trunku z
      pianką! Przed letnimi upałami butelka piwa może zdrożeć nawet o 20
      proc.
      Ile piwa wypija Polak?
      Ewa Janikowska (19 l.) razem z Oliwią Kwiatkowską (22 l.) i Elżbietą
      Schab (22 l.) często przesiadują nad piwkiem w sosnowieckim pubie
      Minimum. - Lubimy śpiewać karaoke, a po piwku lepiej wychodzi -
      przekonuje Oliwia. - Jeżeli piwo zdrożeje, to co - mamy się
      przerzucić na jabole? - pyta. Spożycie piwa na głowę jednego Polaka
      wynosi dzisiaj blisko 88 litrów rocznie. A jeszcze w latach 90. było
      o połowę mniej. W 1990 roku Polacy preferowali alkohole mocne,
      głównie wódkę, w stosunku 65 do 24 na niekorzyść piwa. Teraz więc,
      kiedy udało zmienić się mentalność ludzi, w tym głównie młodego
      pokolenia, grozi nam kryzys. Znając pazerność pośredników, piwo może
      podrożeć o znacznie więcej niż 20 procent."


      °Spożycie piwa na głowę jednego Polaka wynosi dzisiaj blisko 88
      litrów rocznie.SREDNIO!:)
      39milionow pomnozone przez 88litrow = ~3,5miliarda litrow piwa

      To 7 miliardow wygulgotanych buteleczek 0,5l.

      Ciekawe w sumie ile kasy wydaja Polacy na piwo i ile z tego trafia
      do ministerstwa finasnow?


      • ariel48 Re: hepik,ja widzialem E4ski fizjonomie :) 01.02.08, 19:18
        > °Spożycie piwa na głowę jednego Polaka wynosi dzisiaj blisko 88
        > litrów rocznie.SREDNIO!:)

        Wivek ... odstepuję Ci moje /co najmniej .../ 88 litrów. :-)
        Przestałam pić.

        ************************************************

        To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
        • e4ska Re: hepik,ja widzialem E4ski fizjonomie :) 01.02.08, 19:57
          O rany,... co za podtytuł... przysięgam, nie lubię piwa... a skąd te 88 litrów
          rocznie?

          to ch... ch... chyba - pooomyłka?

          Na niemowlaka też?

          no, gdybym ja piła, byłoby 99 na polski łeb. A co:)
        • aati Re: hepik,ja widzialem E4ski fizjonomie :) 01.02.08, 19:59
          ariel48 napisała:
          > Przestałam pić.

          -Nie tylko Ty:)
          www.se.com.pl/se/index.jsp?place=mainLead&news_cat_id=1587&news_id=181246&scroll_article_id=1812
          46&layout=1&page=text&list_position=1
          • ariel48 Re: hepik,ja widzialem E4ski fizjonomie :) 01.02.08, 20:02
            > -Nie tylko Ty:)

            I ona nie będzie ostatnia ...:-)

            ************************************************

            To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
            • 62wolf Re: hepik,ja widzialem E4ski fizjonomie :) 01.02.08, 20:54
              ariel48 napisała:

              > > -Nie tylko Ty:)
              .......................no to ,żeby było optymistycznie
              ja sie zdecydowałem:
              ja też nie
              jutro będzie całe 5 dni
              ale jaja
              • 62wolf Re: hepik,ja widzialem E4ski fizjonomie :) 01.02.08, 20:56
                tylko co ja będę robił -gdy już nie będę całkowicie pił?
                a nie daj bóg jesli wytrzeźwieję
                i co wtedy?
                ...........
                już coś wymyślę
                • ariel48 Re: hepik,ja widzialem E4ski fizjonomie :) 01.02.08, 21:26
                  Wolf:
                  > a nie daj bóg jesli wytrzeźwieję

                  Po-guciowemu : - nie licz na to , że kiedyś
                  nazwą Cię ,,trzeżwym ,,.
                  Nie ta osobowość ...

                  Dobranoc...

                  ************************************************

                  To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                  • aaugustw Re: hepik,ja widzialem E4ski fizjonomie :) 02.02.08, 13:09
                    ariel48 napisała:

                    > Wolf: a nie daj bóg jesli wytrzeźwieję
                    >
                    > Po-guciowemu : - nie licz na to , że kiedyś nazwą
                    Cię ,,trzeżwym ,,. Nie ta osobowość ... Dobranoc...
                    __________________________________________________.
                    Ma wieksze szanse na trzezwosc, anizeli Ty - Ariel!
                    A... ;-))
                    • ariel48 Re: hepik,ja widzialem E4ski fizjonomie :) 02.02.08, 15:20
                      Gucio:
                      > Ma wieksze szanse na trzezwosc, anizeli Ty - Ariel!

                      Bo ? :-)
                      Liczę na szczerą odpowiedż.




                      ************************************************

                      To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                      • aaugustw Do Ariel... 02.02.08, 16:15
                        ariel48 napisała:

                        > Gucio: Ma wieksze szanse na trzezwosc, anizeli Ty - Ariel!
                        - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                        > Bo ? :-) Liczę na szczerą odpowiedż.
                        _____________________________________.
                        Zawsze jestem szczery (do bolu), choc Bog mi swiadkiem;
                        nie chcialem tej prawdy pisac, ale Ty na mnie liczysz, wiec
                        odpowiadam:
                        Nie widzisz, ze on swym ogonkiem ostatkiem juz sil myrda...!?
                        Nosil wilk razy kilka, a kiedy poniosa teraz tego wilka, to
                        znaczy, ze on bedzie juz wiecznie trzezwy, w porownaniu z Toba -
                        zyjaca i kwitnaca...! ;-))
                        Kto ma wiec wieksze z was szanse na trzezwosc...!?
                        A... ;-))
                      • daleh Re: hepik,ja widzialem E4ski fizjonomie :) 02.02.08, 16:27
                        ariel...
                        Liczę na szczerą odpowiedż.
                        ------------------------
                        Sama w to nie wierzysz...Dla niego jest rzecza niepojeta,jak mozna nie pic i nie
                        cierpiec z tego powodu.Jesli twierdzisz ze Ci jest swietnie,ze nie pijesz to
                        powie Ci ze pijana jestes.Bo on tak ostatnio mial kiedy byl nachlany...Dla niego
                        byc trzezwym,znaczy umartwiac sie nad swoim alko.Przezywac swoj upadek kazdego
                        dnia i cierpiec,aby nie zapomniec...Nawykow ze spelunek nie potrafi pozbyc sie
                        do dzis...
                • aaugustw Re: hepik,ja widzialem E4ski fizjonomie :) 02.02.08, 13:06
                  62wolf napisał:
                  > tylko co ja będę robił -gdy już nie będę całkowicie pił?
                  > a nie daj bóg jesli wytrzeźwieję i co wtedy?
                  _____________________________________________.
                  Zyj dniem dzisiejszym... - Tylko on sie liczy.
                  Nie pij tylko dzis, a jezeli dozyjesz jutra,
                  powiesz sobie znowu; "dzisiaj nie pije", a jak
                  to zrobic, powiedza Tobie ludzie na terapii, w AA,
                  takze i tutaj, choc tutaj trzezwiec sie nie da,
                  ale dobre informacje takze otrzymasz...!
                  Zyc dniem dzisiejszym, to nie oznacza wcale, ze
                  nie wolno Tobie planowac... - Planowac trzeba,
                  nie wolno tylko kurczowo trzymac sie tych planow,
                  ktore zmienia sie kilkanascie razy po drodze...
                  Do nich trzeba sie tylko umiec dopasowac cierpliwie.
                  Na przyklad, pytasz, (cyt.): "... nie daj bóg jesli
                  wytrzeźwieję i co wtedy?"
                  Wtedy, np. dokladnie za 3 miesiace spotkamy sie w
                  Jastrzebiej Gorze, na Zlocie AA i zapoznam Cie z
                  wieloma trzezwymi i wolnymi juz alkoholikami,
                  ktorzy przybyli tam, aby sie wspolnie radowac, dzielic
                  swoim doswiadczeniem i mowic w swej wdziecznosci otym,
                  jak dalej niesc te wspaniala nowine o szczesliwej trzezwosci...!
                  A... ;-))
                  Ps. Bog, piszemy przez duze "B"...!
                  • 62wolf Re: hepik,ja widzialem E4ski fizjonomie :) 02.02.08, 13:14

                    dla mnie bóg to zwykły rzeczownik-a nie nazwa własna
                    i nie uzywaj liczby mnogiej : "piszemy"
                    bo ja pisze co pisze, a Ty piszesz co piszesz

                    w jASTRZEBIEJ gÓRZE za 3 miesiące powiadasz?
                    fajnie : tam jest oficerska strzelnica marynarki wojennej----
                    możemy się tam spotkać
                    • aaugustw Re: hepik,ja widzialem E4ski fizjonomie :) 02.02.08, 13:16
                      62wolf napisał:
                      > w jASTRZEBIEJ gÓRZE za 3 miesiące powiadasz?
                      > fajnie : tam jest oficerska strzelnica marynarki wojennej----
                      > możemy się tam spotkać
                      ___________________________________________.
                      Zapomnialem, ze wybierasz sie na terapie...! :-((
                      Jak dlugo trwa terapia...?
                      A...
                  • daleh Re: hepik,ja widzialem E4ski fizjonomie :) 02.02.08, 13:17
                    august...
                    Nie pij tylko dzis, a jezeli dozyjesz jutra,
                    powiesz sobie znowu; "dzisiaj nie pije", a jak
                    to zrobic,
                    ------------------------
                    Najtrudniej jest odpowiedziec na pytanie jak to zrobic.W swiadomosci krazy
                    mysl,ze jeden i tylko jeden kieliszek i efekt jest blyskawiczny.
                    Sama ucieczka przed alkoholem ,niewiele zmieni.Najtrudniej zapelnic pustke po
                    alko.Moze byc miting,mi pomagal,ale jesli ktos nie ma do tego przekonania.Na
                    sile nie da sie nic zrobic...
                    • 62wolf Re: hepik,ja widzialem E4ski fizjonomie :) 02.02.08, 14:24
                      daleh napisał:

                      > Sama ucieczka przed alkoholem ,niewiele zmieni.Najtrudniej
                      zapelnic pustke po
                      > alko.Moze byc miting,mi pomagal,ale jesli ktos nie ma do tego
                      przekonania.Na
                      > sile nie da sie nic zrobic...
                      ................
                      dlatego wybieram się na terapię-chce to wreszcie ukończyć
                      metodycznie i racjonalnie
                      do tej pory podchodziłem do niej kilka razy i nigdy nie
                      kończyłem.
                      co do mityngów-to raczej nie skorzystam, mam swoje
                      doświadczenia z AA, mam o tej wspólnocie całkiem dobre
                      zdanie, ale to nie mój typ- poprostu
                      • aaugustw Re: hepik,ja widzialem E4ski fizjonomie :) 02.02.08, 15:12
                        62wolf napisał:
                        > ... mam swoje doświadczenia z AA, mam o tej wspólnocie całkiem
                        dobre zdanie, ale to nie mój typ- poprostu...
                        ____________________________________________.
                        Jezeli kiedykolwiek zmienilbys swoje zdanie i
                        chcialbys tam powrocic, wiedz ze we Wspolnocie
                        zawsze napotkasz wyciagnieta ku Tobie pomocna dlon AA...!
                        A...
                        Ps. O tym, jakie sa te Mityngi AA - my sami decydujemy...!
                      • daleh Re: hepik,ja widzialem E4ski fizjonomie :) 02.02.08, 15:24
                        wolf...
                        dlatego wybieram się na terapię-chce to wreszcie ukończyć
                        metodycznie i racjonalnie
                        do tej pory podchodziłem do niej kilka razy i nigdy nie
                        kończyłem.
                        co do mityngów-to raczej nie skorzystam, mam swoje
                        doświadczenia z AA, mam o tej wspólnocie całkiem dobre
                        zdanie, ale to nie mój typ- poprostu
                        -----------------------
                        Zycze Ci jak najlepiej,ale moze okazac sie,ze to sytuacja w jakiej jestes w tej
                        chwili,wymusza na Tobie takie myslenie.A kiedy wrocisz do domu szybko o tym
                        zapomnisz i wrocisz do starego.To najlatwiejsze i najbardziej zludne
                        przekonanie,ze teraz po tylu doswiadczeniach to juz napewno bedzie
                        inaczej...Latwo sie zaczyna o czym warto pamietac...
                        Do tego sam siebie musisz przekonac,a pozniej konsekwentnie
                        realizowac,zaczynajac jak planujesz od terapi...Zrobie to bo musze,bez
                        przekonania z gory skazane moze byc na niepowodzenie...
                        Dobrze jesli wierzysz,ze to jest ten moment w zyciu,kiedy zrobisz to porzadnie i
                        do konca,czyli zaczniesz zyc bez alko...
                        • 62wolf Re: hepik,ja widzialem E4ski fizjonomie :) 02.02.08, 15:42
                          Daleh
                          ja niczego nie muszę-
                          jedyne co musze to to, co sobie sam narzucę!
                          to taki rodzaj samodyscypliny
                          jedynie w przypadku alkoholu to nie skutkuje i jakoś się
                          nie sprawdza
                          a na terapię chcę iść- bo sobie pomyslałem,że tak będzie
                          rozsądniej
                          przynajmniej będe miał czyste sumienie ,że zrobiłem wszystko
                          co powinienem zrobić
                          a co będzie potem zobaczymy.
                          rozumiesz co mam na my sli?
                          już nigdy potem nie będę się łudził ,że na przykład pije
                          dalej , bo czegoś tam zaniedbałem w kwestii leczenia
                          chcę to mieć za sobą i już
                          tak od początku do końca
                          moge powiedzić z ręką na sercu ,że chyba nigdy nie było
                          takiej sytuacji ,która by na mnie wymusiła zaprzestanie picia.
                          jesli sam tego w jakiejś mierze nie chciałem, nie zależało
                          mi na tym -to nic by mnie nie powstrzymało przed tym
                          ani łzy dzieci , ani wściekłość żony.
                          i powiem Ci ,że nie liczę na jakiś cud w rodzaju ,że
                          terapia mi otworzy wszystkie drzwi i załątwi coś za mnie.
                          ale może mi ułatwi utrzymanie abstynencji i pomoże w jakiejś
                          mierze wypełnić puste miejsce po gorzale.
                          bo ,że będzie puste- to już wiem od dawna

                          • daleh Re: hepik,ja widzialem E4ski fizjonomie :) 02.02.08, 16:19
                            wolf...
                            powiem Ci ,że nie liczę na jakiś cud w rodzaju ,że
                            terapia mi otworzy wszystkie drzwi i załątwi coś za mnie.
                            ale może mi ułatwi utrzymanie abstynencji i pomoże w jakiejś
                            mierze wypełnić puste miejsce po gorzale.
                            bo ,że będzie puste- to już wiem od dawna
                            ------------------------
                            Dzieki terapi mialem mozliwosc,aby uczciwie przyjrzec sie sam sobie.
                            Gdzie jestem,kim jestem i czego oczekuje od zycia.Obraz po bitwie,
                            Ale przedewszystkim musialo do mnie dotrzec,ze to przegrana bitwa,
                            choc zawsze czulem sie zwyciezca.Gorzala to pryszcz ,pije ile chce i przestaje
                            kiedy chce,dobre nie...A co do pustki,to mozesz miec takie wrazenie na
                            poczatku.Ale czy jestes pewny ze wszystko w zyciu zrobiles?Czy nie pijac nie
                            maszmozliwosci realizacji niespelnionych pragnien,ktorych gorzala uniemozliwiala
                            Ci realizacje? Wreszcie,czy bez alko nie mozesz zorganizowac sobie zycia tak,aby
                            nie bylo w nim miejsca na picie? Nie pije trzy lata,posprzatalem po sobie na
                            miare mozliwosci.
                            Wiem ze to co udalo mi sie osiagnac przez ten krotki czas nigdy nie chcialbym
                            zamienic na powrot do picia...Nie cierpie z tego powodu,
                            co najwazniejsze...
                            • 62wolf Re: hepik,ja widzialem E4ski fizjonomie :) 02.02.08, 16:30
                              widzisz Daleh-przez ostatnie 2 lata- sporo się w moim zyciu
                              zmieniło-można patrząc z boku powiedzieć ,że na lepsze
                              i pewnie tak jest
                              ale powstało sporo pustego miejsca-po poprzednich zajęciach
                              co to znaczy zrobić wszystko w zyciu?
                              ja nie bardzo wiem
                              i chyba wcale do tego nie zmierzam
                              ale pewnie znasz taki stan skoro nie pijesz już kilka lat
                              to takie poczucie pustki
                              dojdzie się czasami do jakiegoś miejsca w życiu i ani
                              rusz dalej
                              no i wtedy najłatwiej siegnąć po flaszkę , bo to stary
                              sprawdzony sposób
                              i pomaga-gdyby nie pomagał w żaden sposób-alkoholizm nie
                              byłby taki straszny
                              i każdy uczciwy pijak-to sam wie
                              ja też nie chcę właśnie zniweczyć tego wszystkiego co
                              zrobiłęm przez 2 lata, ani nnie chcę wracac do tego co
                              było przedtem
                              wiesz?.czuję sie w takim stanie "zawieszenia" - ani ze mnie
                              alkoholik na dnie
                              ani trzeźwy
                              a ja nie cierpię takich stanów
                              • daleh Re: hepik,ja widzialem E4ski fizjonomie :) 02.02.08, 16:45
                                wolf...
                                wiesz?.czuję sie w takim stanie "zawieszenia"
                                -----------------------
                                To niezalezne jest od tego jak dlugo nie pijesz,a wazne jest to co z tym
                                zrobisz.Dopiero na terapi nauczylem sie co robic aby szybko wyjsc z tej pulapki
                                ktora w konsekwencji prowadzi do picia.Nie dalej jak przedwczoraj zorietowalem
                                sie ze cos nie tak sie ze mna dzieje.Nalozylo sie kilka spraw ktore z gory
                                uwazalem,za zalatwione.Blad w samym zalozeniu i kiedy zaczelo sie wszystko
                                komplikowac szybko musialem sie wycofac z kanalu w ktory niepostrzezenie sie
                                pakowalem.Paradoksalnie czesciowo uzmyslowily mi to posty od niektorych na forum
                                i moje odpowiedzi na nie.Pomogla mi to zauwazyc moja przyjaciolka,ktora zwrocila
                                mi uwage,ze cos sie ze mna dzieje.Kiedys bym tego nie zauwazyl i skonczyl przy
                                butelce...
                                Pozostaje w tym balaganie jaki sie tworzy w naszej wyobrazni,odnalez cos
                                pozytywnego i na tym sie skupic,aby pobudzic sie do dzialania...
                                • aaugustw Re: hepik,ja widzialem E4ski fizjonomie :) 02.02.08, 16:52
                                  daleh napisał:
                                  > To niezalezne jest od tego jak dlugo nie pijesz...
                                  > ... szybko musialem sie wycofac z kanalu w ktory niepostrzezenie
                                  sie pakowalem.Paradoksalnie czesciowo uzmyslowily mi to posty od
                                  niektorych na forum... Pomogla mi to zauwazyc moja rzyjaciolka,
                                  ktora zwrocila mi uwage,ze cos sie ze mna dzieje.Kiedys bym tego nie
                                  zauwazyl i skonczyl przy butelce...
                                  > Pozostaje w tym balaganie jaki sie tworzy w naszej wyobrazni...
                                  ________________________________________________________________.
                                  Ty nie kierujesz swoim zyciem...!?
                                  Jak dlugo zyjesz w abstynencji...?
                                  (nie mylic z trzezwieniem...!).
                                  A...
                                  • daleh Re: hepik,ja widzialem E4ski fizjonomie :) 02.02.08, 16:57
                                    august...
                                    Ty nie kierujesz swoim zyciem...!?
                                    Jak dlugo zyjesz w abstynencji...?
                                    (nie mylic z trzezwieniem...!).
                                    A...
                                    -----------------------------
                                    W dobrym nastroju jestem,a gadki z knajpy moga mi go popsuc...
                                    Wiec daj na luz i poszukaj chetnych w innym miejscu,aby sie blaznic...
                                    • aaugustw Re: hepik,ja widzialem E4ski fizjonomie :) 02.02.08, 17:16
                                      daleh napisał:

                                      > august...
                                      > Ty nie kierujesz swoim zyciem...!?
                                      > Jak dlugo zyjesz w abstynencji...?
                                      > (nie mylic z trzezwieniem...!).
                                      > A...
                                      -----------------------------
                                      > W dobrym nastroju jestem,a gadki z knajpy moga mi go popsuc...
                                      > Wiec daj na luz i poszukaj chetnych w innym miejscu,aby sie
                                      blaznic...
                                      _____________________________________________________________.
                                      Znaczy, ze klamales piszac pod wolfika, cyt. twoje rodzone slowa:
                                      "szybko musialem sie wycofac z kanalu w ktory niepostrzezenie sie
                                      pakowalem.Paradoksalnie czesciowo uzmyslowily mi to posty od
                                      niektorych na forum...Pomogla mi to zauwazyc moja przyjaciolka,ktora
                                      zwrocila mi uwage,ze cos sie ze mna dzieje.Kiedys bym tego nie
                                      zauwazyl i skonczyl przy butelce..."
                                      ___________________________________.
                                      ???????????????????????????????????
                                      Dlaczego klamiesz...!? - Ile w Tobie jeszcze pijanego faceta...?
                                      A...
                                      • daleh Re: hepik,ja widzialem E4ski fizjonomie :) 02.02.08, 17:25
                                        august...
                                        Dlaczego klamiesz...!? - Ile w Tobie jeszcze pijanego faceta...?
                                        -------------------------------
                                        Nie dorosles do tego aby zrozumiec o czym pisze,aby stwierdzic ze ktos klame
                                        trzeba zrozumiec o czym pisze i uzasadnic swoje przekonanie.Podejrzenie nie
                                        napisze,bo ty takich sytuacji nie dopuszczasz.Jestes przekonany o swojej
                                        nieomylnosci jak...
                                        Za godzine jade na impreze,jesli cos sie zadzieje to pomysle o Tobie i napewno
                                        nie napije sie...
                                  • 62wolf Re: hepik,ja widzialem E4ski fizjonomie :) 02.02.08, 17:00
                                    aaugust
                                    mam do Ciebie taką prośbę
                                    jesli nie masz nic innego do roboty-to spadaj
                                    wex idź się przejdź na mityng
                                    i pokieruj swoim zyciem w kierunku odwrotnym od naszego

                                    gdybyś kurcze miał choć coś ciekawego do opowiedzenia
                                    choćby jakiś drobiazg
                                    ale Ty poprostu chory jesteś jak na Ciebie nie zwracac
                                    uwagi
                                    gdybysmy Cię tu na tym forum olali
                                    pewnie byś się pochlastał
                                    lub napił
                                    rozumiesz AAugust/
                                    my Ci ratujemy zycie -pisując do Ciebie
                                    nie Twoim "przyjaciele" z AA
                                    tylko my tutaj w necie
                                    bo w AA............to Ty nie masz nikogo, poza własna
                                    wyobraźnia
                                    • aaugustw Re: hepik,ja widzialem E4ski fizjonomie :) 02.02.08, 17:19
                                      62wolf napisał:

                                      > aaugust
                                      > mam do Ciebie taką prośbę
                                      > jesli nie masz nic innego do roboty-to spadaj
                                      > wex idź się przejdź na mityng
                                      > i pokieruj swoim zyciem w kierunku odwrotnym od naszego
                                      ___________________________________________________.
                                      Szybko zjadles kolacje - 4 minuty...!
                                      A...
                                      Ps. Z tego Forum zaden pijoczek mnie nie ruszy...!
                                      (dzisiaj nie mam Mityngu AA). ;-))
                                    • aaugustw Re: hepik,ja widzialem E4ski fizjonomie :) 02.02.08, 17:21
                                      62wolf napisał (do A...):
                                      > my Ci ratujemy zycie -pisując do Ciebie nie Twoim "przyjaciele" z
                                      AA tylko my tutaj w necie bo w AA............to Ty nie masz nikogo,
                                      poza własna wyobraźnia
                                      ________________________________________________________.
                                      To prawda, tacy jak ty na swoj sposob ratuja mi zycie...! :-))
                                      To drugie jednak, ze w AA nie mam nikogo, to juz pijany belkot! :-((
                                      A... ;-))
                                • 62wolf Re: hepik,ja widzialem E4ski fizjonomie :) 02.02.08, 16:56
                                  daleh napisał:

                                  z> Pozostaje w tym balaganie jaki sie tworzy w naszej
                                  wyobrazni,odnalez cos
                                  > pozytywnego i na tym sie skupic,aby pobudzic sie do dzialania...
                                  .......................
                                  dlatego idę na terapie
                                  wbrew pozorom jest bardzo metodyczny
                                  dzieci wiele razy się ze mnie smieją gdy widzą jak coś
                                  robie.
                                  a zona to wtedy wychodzi z domu.
                                  bo Ona jest zupełnym zaprzeczeniem mnie w takich chwilach

                                  wiesz, dzieci mam już stare i samodzielne-więc nie ma
                                  problemu ,że czegoś tam zaniedbam względem nich
                                  żona jest tolernacyjna w pewnych granicach i ma stan konta
                                  wystaczający
                                  a ja,
                                  mam czas do końca marca
                                  więc postanowiłem go spędzić na terapii
                                  hej
                                  idę coś zjeść do cantyny


                                  • daleh Re: hepik,ja widzialem E4ski fizjonomie :) 02.02.08, 17:00
                                    wolf...
                                    mam czas do końca marca
                                    więc postanowiłem go spędzić na terapii
                                    --------------------------
                                    Wirze ,ze zrealzujesz swoje plany...Jesli jest tak jak piszesz,to napewno nie
                                    bedzie to czas stracony dla Ciebie,a w kosekwencji zycie stanie sie prozstrze i
                                    latwiejsze,czego zycze...
                                    • aaugustw Re: hepik,ja widzialem E4ski fizjonomie :) 02.02.08, 17:24
                                      daleh napisał:
                                      > Wirze ,ze zrealzujesz plany...
                                      ... a w kosekwencji zycie stanie sie prozstrze...
                                      _____________________________________________________________.
                                      daleh, co z toba, wpadles w panike - robisz wraz tyle bledow!?
                                      A... ;-))
                                      • daleh Re: hepik,ja widzialem E4ski fizjonomie :) 02.02.08, 17:28
                                        august...
                                        daleh, co z toba, wpadles w panike - robisz wraz tyle bledow!
                                        -----------------------
                                        Poprostu bardziej skupiam sie na realnym zyciu,aby tu bledow nie robic...
                                  • hepik1 idę na terapie 03.02.08, 09:05
                                    62wolf napisał:
                                    >idę na terapie

                                    Złośliwie:
                                    Będziesz miał o czym pisać i z czego kpić

                                    A nie złośliwie:
                                    Niby wiesz wszystko albo prawie.Terapia to zerówka,starsze dzieci się nudzą ale
                                    być może jesli zrobisz raz coś od początku do końca a nuż coś zaskoczy...
                                    Powodzenia
                                    • 62wolf Re: idę na terapie 03.02.08, 11:32
                                      hepik1 napisał:

                                      > 62wolf napisał:
                                      > >idę na terapie
                                      >
                                      > Złośliwie:
                                      > Będziesz miał o czym pisać i z czego kpić
                                      >
                                      ....................
                                      kto jak , kto ,ale Ty powinieneś to wiedzieć najlepiej
                                      w końcu znamy się dość długo
                                      kpie tylko gdy gadam na temat z godnymi wykpienia
                                      z pozostałymi gadam normalnie
                                      a w dróznieniu do Twojej metody , mniej mnie interesuje kto
                                      z kim , gdzie bywa na jakiej platformie internetowej i
                                      pod jaką ksywą
                                      wiesz Hepik- poza linkami, wstawionymi fotkami z Twojego
                                      ogródka- na "sosie" i innymi takimi bajdami o sporcie----to
                                      cały Twój wkład w rozmowe ogranicza się do judzenia i
                                      zabawy cudzym kosztem
                                      oczywiście Tobie się tak wydaje-,że się świetnie bawisz
                                      ale mało kiedy Ci przychodzi do głowy,że bawią się też
                                      Twoim kosztem
                                      pomyśl hepik o sobie tak:
                                      podstarzały podglącz parkowy- podniety już tylko w gapieniu
                                      się, ciała jamiste niezbyt wydolne i pochwalić się zbytnio
                                      tez nie ma czym?, bo i czym niby?-ogórodków to w polsce
                                      dostatek-------Ariel ma taki na przykład ogródek ,że biegają
                                      po nim krokodyle, Eska ma ogródek w ........../nie powiem
                                      gdzie/ woli inne zabawy plenerowe,-jednym słowem-ORMO
                                      HEJ
                                      • hepik1 Re: idę na terapie 03.02.08, 11:41
                                        O ogródku i sporcie ze mną ,wolf,to jak bedziesz trzeźwy.
                                        A z pijanym mądralińskim o alkoholiźmie jak inaczej niż kpieniem?
                                        Jedną rzecz zrób do końca potem się zastanowię czyś wart gadania o dupie Maryny ;)
                                        • 62wolf Re: idę na terapie 03.02.08, 11:47
                                          no to za jakieś 10 lat pogadamy
                                          ja wytrzeźwieje,a Ty do reszty staniesz sie ramolem
                                          tylko o czym będziemy gadać?
                                          o sporcie?.mnie to nudzi
                                          o ogródkach?-nie masz krokodyla w ogórdku
                                          a o alkoholixmie?
                                          wątpliwe.umysł starego ramola jest niczym umysł pijącego
                                          alkoholika
                                          porażka -jak pisał pewien pan na "sosie"
                                          • hepik1 Re: idę na terapie 04.02.08, 06:16
                                            > no to za jakieś 10 lat pogadamy
                                            > ja wytrzeźwieje,a Ty do reszty staniesz sie ramolem
                                            > tylko o czym będziemy gadać?

                                            Może o wyższości Giewontu nad Łysą Górą ;))

                                            wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,4894984.html
                                            Jest też taka opcja,że za 10 lat to możesz byc już wrak.
                                            I to może być główną przyczyną nici z gadania ;)

                                            PS.
                                            Co do fotek -więcej na forum "oczko wodne"
                                            Linka nie daję,bo cyklistka może wyciąć ,że niby odsyłam na konkurencyjne forum
                                            ,okradając Agorę w ten sposób,ale można sobie wygooglać;)
                                            • 62wolf Re: idę na terapie 04.02.08, 11:47
                                              hepik1 napisał:

                                              >>
                                              > Może o wyższości Giewontu nad Łysą Górą ;))
                                              >
                                              >> Jest też taka opcja,że za 10 lat to możesz byc już wrak.

                                              >

                                              giewont jaki jest -każdy widzi
                                              łysa góra natomiast to raczej byt transcedentalny-choć
                                              lokalnie wystepuje w kilku miejscach polski

                                              łysa góra to coś w rodzaju siły wyższej
                                              niby istnieje realnie- ale co się o niej wspomni- to brakuje
                                              sił by opisac realnie jak to działa
                                              no chyba ,że jakas czarownica-nawet na rowerze

                                              zamiast o oczkach wodnych -wole gadac o oczkach w
                                              pończochach
                                              jeszcze mnie to interesuje
                                              • aaugustw Re: idę na terapie 04.02.08, 13:22
                                                62wolf napisał:
                                                > ...zamiast o oczkach wodnych -wole gadac o oczkach w
                                                > pończochach jeszcze mnie to interesuje
                                                _____________________________________.
                                                Pogadac, tyle ci jeszcze pozostalo...!
                                                (w dalehu znajdziesz partnera godnego)
                                                A... ;-))
                                                • 62wolf Re: idę na terapie 04.02.08, 13:33
                                                  aauguscie-ty masz chyba jakieś problemy osobiste, lub
                                                  conajniej z rozumieniem textu
                                                  ja nie pisałem co mi pozostaje- tylko co mnie interesuje
                                                  daleh nie pisał ,że pójcie na terapie w moim wykonaniu to
                                                  akt heroiczny, wręcz odwrotnie, według Daleha heroicznym było
                                                  podobno moje niechodzenie na terapie-czyli -Twardziel wolf z
                                                  terapii nie korzysta
                                                  kumasz?

                                                  czy jak zwykle poplatało Ci się 12 kroków z 7 krasnalami?

                                                  forum-"bajki dla dorosłych" jest na interii
                                                  • aaugustw Re: idę na terapie 04.02.08, 13:51
                                                    62wolf napisał:
                                                    > ...według Daleha heroicznym było podobno moje niechodzenie na
                                                    terapie-czyli -Twardziel wolf z terapii nie korzysta
                                                    > kumasz? czy jak zwykle poplatało Ci się 12 kroków z 7 krasnalami?
                                                    > forum-"bajki dla dorosłych" jest na interii
                                                    ____________________________________________.
                                                    Przeciez byles tam juz dwa razy, i wybierasz
                                                    sie tam po raz trzeci, wiec jaki "twardziel"?
                                                    (a bjki widze, ze masz obcykane...!).
                                                    Teraz kolej na Kroki - czas na wydoroslenie !
                                                    (nie pisze o tym, czy one sie potem myla z
                                                    krasnalami, bo sam zobaczysz...!).
                                                    A...
                                                  • 62wolf Re: idę na terapie 04.02.08, 13:58
                                                    pozostawiam Cię samemu sobie AAgust
                                                    już nic dla Ciebie zrobić nie potrafie
                                                    i powiem Ci coś
                                                    Jaras też nic już dla Ciebie zrobic nie może
                                                    chocbyś sie ciagle na niego powoływał to efekt tego jest
                                                    taki,że osmieszam go nieustannie swoją adoracją
                                                    a nie jestem pewien czy akurat na tym mu zależy


                                                    ps-jako moja ostatnia dobra rada dla Ciebie
                                                    zacznij czytać-różne rzeczy.
                                                    zacznij od prasy codziennej i newsów-może najpierw sportowych
                                                    by natłok treści Cię nie wpedził w depresję
                                                    hej
                                                  • aaugustw Re: idę na terapie 04.02.08, 15:02
                                                    62wolf napisał (do A...):
                                                    > pozostawiam Cię samemu sobie AAgust
                                                    > już nic dla Ciebie zrobić nie potrafie
                                                    > i powiem Ci coś...
                                                    > ...jako moja ostatnia dobra rada dla Ciebie
                                                    > zacznij czytać-różne rzeczy. zacznij od prasy codziennej i newsów-
                                                    może najpierw sportowych by natłok treści Cię nie wpedził w depresję
                                                    > hej
                                                    ____________________________________.
                                                    Duzo mi zyczysz i duzo dajesz rad...!
                                                    Ja tobie zycze tylko jedno : Trzezwosci...!
                                                    A... ;-))
                                                  • ariel48 Re: idę na terapie 04.02.08, 13:56

                                                    No jak być chociaż trochę szczerym na forum uzaleznień...
                                                    Nie ma siły ... cokolwiek się napisze w chwili szczerości- obraca się to
                                                    przeciwko piszącemu ...

                                                    ************************************************

                                                    To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                                  • 62wolf Re: idę na terapie 04.02.08, 14:01
                                                    nie pękaj Ariel
                                                    przynajmniej można się czasami posmiać
                                                    kiedyś to sobie opowiemy siedząc przy soku
                                                    pomarańczowym ...............? gdzie?
                                                    wybierzesz sama
                                                    mnie tam rybka
                                                    kolejką z gdyni dojade gdzie zechcesz
                                                    hej
                                                  • 62wolf Re: idę na terapie 04.02.08, 14:04
                                                    errata:

                                                    w poście do aaugusta miało być:
                                                    "ośmieszasz" * go ........... itd itd
                                                  • aaugustw Re: idę na terapie 04.02.08, 15:09
                                                    62wolf napisał:
                                                    > errata:
                                                    > w poście do aaugusta miało być:
                                                    > "ośmieszasz" * go ........... itd itd
                                                    _______________________________________.
                                                    Nie wiem wolficzku, co tam balakasz pod
                                                    nosem, ale jezeli masz na mysli to, ze
                                                    ktos mnie tu "osmiesza", to jest to tylko
                                                    twoj pijany wymysl i kolejny dowod na to,
                                                    ze dalej myslisz jeszcze jak pijany...!
                                                    A... ;-))
                                                  • aaugustw Re: idę na terapie 04.02.08, 14:58
                                                    ariel48 napisała:
                                                    > No jak być chociaż trochę szczerym na forum uzaleznień...
                                                    > Nie ma siły ... cokolwiek się napisze w chwili szczerości- obraca
                                                    się to przeciwko piszącemu ...
                                                    ___________________________________________________.
                                                    Ale tylko wtedy, kiedy piszący nie moze obronic swego
                                                    "nietrzezwego dziela"...! ;-))
                                                    A...
                                                  • tenjaras Re: idę na terapie 04.02.08, 15:13
                                                    > cokolwiek się napisze w chwili szczerości- obraca się to
                                                    > przeciwko piszącemu ...

                                                    Ariel, jeśli w towarzystwie innych alkoholików robi Ci się głupio,
                                                    to znak, że trzeźwiejesz
                                            • ariel48 Re: idę na terapie 04.02.08, 13:59

                                              Hepik :

                                              >można sobie wygooglać;)

                                              Wygoglałam sobie. :-)
                                              Zarejestruję sie na wiosnę .

                                              ************************************************

                                              To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                              • hepik1 Re: idę na terapie 04.02.08, 18:28
                                                ariel48 napisała:

                                                > Zarejestruję sie na wiosnę .

                                                Z krokodylem w oku zrobisz furorę ;)
                                                • ariel48 Re: idę na terapie 04.02.08, 18:32
                                                  Hepik :

                                                  > Z krokodylem w oku zrobisz furorę ;)

                                                  W oku , jak w oku ... ale na 20 metrowej wierzbie !

                                                  To jest dopiero coś !!!

                                                  ************************************************

                                                  To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                                  • aaugustw Re: idę na terapie 04.02.08, 20:23
                                                    ariel48 napisała:

                                                    > Hepik :
                                                    > > Z krokodylem w oku zrobisz furorę ;)
                                                    - - - - - - - -
                                                    > W oku , jak w oku ... ale na 20 metrowej wierzbie !
                                                    _______________________________.
                                                    Tak. To tylko malpy potrafia...!
                                                    A... ;-))
                                        • daleh Re: idę na terapie 03.02.08, 11:47
                                          hepik1 napisał:

                                          > O ogródku i sporcie ze mną ,wolf,to jak bedziesz trzeźwy.
                                          > A z pijanym mądralińskim o alkoholiźmie jak inaczej niż kpieniem?
                                          > Jedną rzecz zrób do końca potem się zastanowię czyś wart gadania o dupie Maryny
                                          ----------------------------
                                          Wolf to maja jakas recepte na Ciebie,bo to najdluzszy post u Ciebie od paru
                                          miesiecy...
                                          • 62wolf Re: idę na terapie 03.02.08, 11:58
                                            daleh napisał:

                                            >
                                            > Wolf to maja jakas recepte na Ciebie,bo to najdluzszy post u
                                            Ciebie od paru
                                            > miesiecy...
                                            .......................
                                            mówiąc szczerze-nie kumam
                                            napisałem kilka o wiele dłuższych jak pamietam-chyba nawet
                                            wczoraj
                                            a kilka miesięcy na tym forum to raczej nie jestem-gdzieś
                                            od [pierwszej dekady stycznia

                                            • daleh Re: idę na terapie 03.02.08, 12:08
                                              62wolf napisał:

                                              > daleh napisał:
                                              >
                                              > >
                                              > > Wolf to maja jakas recepte na Ciebie,bo to najdluzszy post u
                                              > Ciebie od paru
                                              > > miesiecy...
                                              > .......................
                                              > mówiąc szczerze-nie kumam
                                              > napisałem kilka o wiele dłuższych jak pamietam-chyba nawet
                                              > wczoraj
                                              > a kilka miesięcy na tym forum to raczej nie jestem-gdzieś
                                              > od [pierwszej dekady stycznia
                                              --------------------------------
                                              To bylo do Hepika...Zawsze wpada z jednym zdaniem bez sensu lub z donosikiem i
                                              wypad...
                                              • finlandia07 Re: idę na terapie 03.02.08, 12:15
                                                Hej,napisz mi dlaczego właściwie idziesz na tą terapię?Jeżeli tylko po to żeby
                                                zaliczyć ją pod "dyktando" terapeuty(tki) to chyba szkoda czasu?Może zwyczajnie
                                                masz nadzieję że tam spotka Cie coś nieoczekiwanego,coś co może pomóc Ci żyć
                                                inaczej?
                                                • 62wolf Re: idę na terapie 03.02.08, 12:26
                                                  finlandia07 napisał:

                                                  > Hej,napisz mi dlaczego właściwie idziesz na tą terapię?Jeżeli
                                                  tylko po to żeby
                                                  > zaliczyć ją pod "dyktando" terapeuty(tki) to chyba szkoda czasu?
                                                  Może zwyczajnie
                                                  > masz nadzieję że tam spotka Cie coś nieoczekiwanego,coś co może
                                                  pomóc Ci żyć
                                                  > inaczej?
                                                  .....................
                                                  a po co się idzie do lekarza?bo się ma nadzieje ,że
                                                  wyleczy, lub conajmniej powie co jest nie tak
                                                  skoro nie sprawdziło mi się przez 2 lata coś. to czas
                                                  najwyższy zmienić metode
                                                  a poza tym , już pisałem -chcę mieć czyste sumienie:-
                                                  zrobiłem wszystko co powinenem w kwestii własnego
                                                  alkoholizmu i git
                                                  reszta i tak będzie zależał pewnie tylko ode mnie samego
                                                  no i może trochę.........od przypadku, bo tego nie da się
                                                  nigdy wykluczyć

                                                  • finlandia07 Re: idę na terapie 03.02.08, 12:53
                                                    Wiesz,lekarz z reguły dokonuje prawidłowego rozpoznania,zapisuje leki i jeśli
                                                    sie do nich dostosujesz masz gwarancję wyzdrowienia.
                                                    Terapia tego Ci nie da(myślę o tej gwarancji).
                                                    Sumienie(czyste)czy takie będzie w rzeczywistości,to tak jakbyś to miał zrobić
                                                    tylko po to że gdybyś kiedyś zapił,wypił,wrócił do
                                                    smolenia,mówisz:ups,trudno,zrobiłem wszystko,więcej nic sie nie da zrobic?
                                                    Na przypadek można liczyć,to tak jak cheć wygrania głownej wygranej w
                                                    lotto,prawdopodobieństwo znikome, ale jacyś ludzie wygrywają,więc może?
                                                    Ja bym najbardziej opierał sie na sobie,wiesz dużo.Jak zbierzesz to wszystko do
                                                    kupy co już do tej pory napisałeś,uporządkujesz to sam zobaczysz że masz i cele
                                                    i środki.Konspekt sam Ci sie ułoży.Pozostanie nacisnąc na START.
                                                    Dobrze będzie:)
                                                  • tenjaras Re: idę na terapie 03.02.08, 15:49
                                                    sięganie po pomoc to żadna hańba

                                                    gratuluję odwagi wolf, jeśli udasz się do ośrodka na reja, masz duże
                                                    szanse, coś o tym wiem ;-)

                                                    życzę wytrwałości
                                                  • daleh Re: idę na terapie 03.02.08, 15:59
                                                    jaras...
                                                    gratuluję odwagi wolf, jeśli udasz się do ośrodka na reja, masz duże
                                                    szanse, coś o tym wiem ;-)
                                                    --------------------
                                                    Zaden osrodek nie gwarantuje,ze bedzie lepiej czy latwiej...
                                                    Znam wielu ktorzy po ukonczeniu Sorbony,niewiele zmienili swoje zycie...Do tego
                                                    potrzebne jest przekonanie ,ze chce to zrobic.
                                                    Jezeli go nie mam przed terapia to postarac sie przekonac samego siebie,podczas
                                                    terapi ze to o mnie i dla mnie...
                                                  • ariel48 Re: idę na terapie 03.02.08, 21:29
                                                    Daleh:

                                                    > Zaden osrodek nie gwarantuje,ze bedzie lepiej czy latwiej...

                                                    Nie gwarantuje .... i owszem ... dużo jednak zależy
                                                    od terapeuty.
                                                    Tutaj nie mam wątpliwości.
                                                    Przekonałam się o tym na własnej skórze.

                                                    Jasne ... każdy z nas jest na swój sposób indywidualnością .
                                                    Terapeuta - który mi odpowiada ..może nie odpowiadać Tobie , daleh.
                                                    Poza tym ... terapeuta nie jest cudotwórcą.




                                                    ************************************************

                                                    To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                                  • ariel48 Re: idę na terapie 03.02.08, 21:37
                                                    Fin :

                                                    > Sumienie(czyste)czy takie będzie w rzeczywistości,to tak jakbyś to miał zrobić
                                                    > tylko po to że gdybyś kiedyś zapił,wypił,wrócił do
                                                    > smolenia,mówisz:ups,trudno,zrobiłem wszystko,więcej nic sie nie da zrobic?

                                                    Wiesz , finie ... o tym samym pomyślałam , kiedy wolf napisał ,
                                                    że chce mieć czyste sumienie ...że chce zrobić wszystko ...
                                                    W porządku - ja też zrobiłam wszystko . Najpierw smodzielnie ...potem terapia
                                                    ... potem miał być drugi etap terapii / tutaj niestety mnie osobiście nie
                                                    odpowiada terapia ,,dochodząca ,,- godzina tygodniowo /
                                                    - zaczęłam ten drugi etap , ale terapeuci inni /już gorsi niestety-wręcz
                                                    rutyniarze ,aby tylko zaliczyć i zbyć szybko/ ...potem były mityngi ,literatura ...
                                                    Wszystko , co tylko wymyślono na temat alkoholizmu .
                                                    Pukładałam sobie w głowie , powartościowałam ...klapki w mózgu wskoczyły tam
                                                    gdzie trzeba i OLŚNIENIE.
                                                    Nie będę więcej już piła. Wiem to .
                                                    Czuję się bardzo bezpieczna sama z sobą , jeżeli chodzi o alkohol...


                                                    ************************************************

                                                    To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                                  • aaugustw Re: idę na terapie 03.02.08, 21:43
                                                    ariel48 napisała:

                                                    > Fin: Sumienie(czyste)czy takie będzie w rzeczywistości,to tak
                                                    jakbyś to miał z robić tylko po to że gdybyś kiedyś zapił,wypił,
                                                    wrócił do smolenia,mówisz:ups,trudno,zrobiłem wszystko,więcej nic
                                                    sie nie da zrobic ?
                                                    - - - - - - - - - -
                                                    > ... o tym samym pomyślałam , kiedy wolf napisał ,
                                                    > że chce mieć czyste sumienie ...że chce zrobić wszystko ...
                                                    ____________________________________________________________.
                                                    Czy wy nie widzidzicie tego, ze on tylko chce zrobić wszystko,
                                                    ale nic w tym kierunku nie zaczal robic...!
                                                    A...
                                                  • daleh Re: idę na terapie 03.02.08, 21:53
                                                    august...
                                                    Czy wy nie widzidzicie tego, ze on tylko chce zrobić wszystko,
                                                    ale nic w tym kierunku nie zaczal robic...!
                                                    -------------------------
                                                    W okolicznosciach jakich teraz jest,to nic jeszcze zrobic nie moze.
                                                    A samo to,ze pomyslal o terapi jest u niego czyms wyjatkowym,bo zawsze gral
                                                    twardziela...
                                                  • ariel48 Re: idę na terapie 03.02.08, 22:10
                                                    Daleh :

                                                    >zawsze gral
                                                    > twardziela...

                                                    To była gra ?
                                                    Daleh ... gadasz , jakby terapia była dla mięczaków.


                                                    ************************************************

                                                    To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                                  • daleh Re: idę na terapie 03.02.08, 22:19
                                                    ariel48 napisała:

                                                    > Daleh :
                                                    >
                                                    > >zawsze gral
                                                    > > twardziela...
                                                    >
                                                    > To była gra ?
                                                    > Daleh ... gadasz , jakby terapia była dla mięczaków.
                                                    >
                                                    >
                                                    > ************************************************
                                                    Ty powinnas znac jego zdanie w temacie terapia i terapeuci...
                                                    O tym myslalem piszac,ze gral twardziela...
                                                  • aaugustw Re: idę na terapie 04.02.08, 13:17
                                                    daleh napisał:

                                                    > august...
                                                    > Czy wy nie widzidzicie tego, ze on tylko chce zrobić wszystko,
                                                    > ale nic w tym kierunku nie zaczal robic...!
                                                    > -------------------------
                                                    > W okolicznosciach jakich teraz jest,to nic jeszcze zrobic nie moze.
                                                    > A samo to,ze pomyslal o terapi jest u niego czyms wyjatkowym,bo
                                                    zawsze gral twardziela...
                                                    ____________________________________________.
                                                    Wg. tej pijanej logiki wychodzi na to, ze ten
                                                    ktory idzie (np.) 5x na terapii, to juz musi
                                                    byc suuuper twardziel...!?
                                                    Puknij ty se w w to twoje wklesle czolo daleh...!
                                                    A... ;-))
                                                  • tenjaras Re: idę na terapie 04.02.08, 15:04
                                                    ten
                                                    > ktory idzie (np.) 5x na terapii, to juz musi
                                                    > byc suuuper twardziel...!?

                                                    a jak się potem napije gorzały, to ci nietrzeźwi z tego forum będą
                                                    go wręcz kochać, zresztą patrząc na przykład wolfa właśnie, dopiero
                                                    niedawno się dowiedziałem, że chłop jeszcze pije i zrozumiałem z
                                                    czego wynikały te pieśni pochwalne na dzień dobry, jego wejście na
                                                    forum, przecież ktoś tu musi wreszcie się znaleźć komu jeszcze
                                                    gorzej - w sensie dosłownym

                                                    ileż to lżej sięgać po te nalewki, czy kilka piw, gdy jest ktoś kto
                                                    łyka jak żaba na łące...
                                                  • beka.smiechu-w.sali.obok Re: idę na terapie 04.02.08, 16:48
                                                    tenjaras napisał:

                                                    > ten
                                                    > > ktory idzie (np.) 5x na terapii, to juz musi
                                                    > > byc suuuper twardziel...!?
                                                    >
                                                    > a jak się potem napije gorzały, to ci nietrzeźwi z tego forum będą
                                                    > go wręcz kochać, zresztą patrząc na przykład wolfa właśnie,
                                                    dopiero
                                                    > niedawno się dowiedziałem, że chłop jeszcze pije i zrozumiałem z
                                                    > czego wynikały te pieśni pochwalne na dzień dobry, jego wejście na
                                                    > forum, przecież ktoś tu musi wreszcie się znaleźć komu jeszcze
                                                    > gorzej - w sensie dosłownym
                                                    >
                                                    > ileż to lżej sięgać po te nalewki, czy kilka piw, gdy jest ktoś
                                                    kto
                                                    > łyka jak żaba na łące


                                                    ciekawe bo ja dopiero teraz dowiaduje sie, ze ktokolwiek oprocz mnie
                                                    i szackiego i chyba (choc moze juz nie) vivaeuro/tranzyta lyka?

                                                    wolf lyka?
                                                    daleh tez lyka?

                                                    to dobrze, to w koncu forum dla ludzi z problemami w kontakcie z
                                                    substancjami, a nie forum dla aowcow albo abstynentow.

                                                    (chya ze regfulamin cos mowi, ze pijacym nie wolno tu pisac, wtedy
                                                    Deoand tez razem z nami won:))
                                                  • daleh Re: idę na terapie 04.02.08, 17:56
                                                    beka...
                                                    ciekawe bo ja dopiero teraz dowiaduje sie, ze ktokolwiek oprocz mnie
                                                    i szackiego i chyba (choc moze juz nie) vivaeuro/tranzyta lyka?

                                                    wolf lyka?
                                                    daleh tez lyka?

                                                    to dobrze, to w koncu forum dla ludzi z problemami w kontakcie z
                                                    substancjami, a nie forum dla aowcow albo abstynentow.

                                                    (chya ze regfulamin cos mowi, ze pijacym nie wolno tu pisac, wtedy
                                                    Deoand tez razem z nami won:))
                                                    ---------------------------------
                                                    Sa rozne opcje w zaleznosci kto zabiera glos w tej czasami dyskusji.
                                                    August uwaza,ze do konca zycia musi mu towarzyszyc temat alko,aby nie
                                                    zapomniec,zreszta nic lepszego do roboty nie ma.
                                                    A forum tak jak zauwazasz sluzy wszystkim niezaleznie po co tu przychodzi i co
                                                    chce powiedziec...
                                                  • ariel48 Re: idę na terapie 04.02.08, 18:02
                                                    Daleh :

                                                    > Sa rozne opcje w zaleznosci kto zabiera glos w tej czasami dyskusji.
                                                    > August uwaza,ze do konca zycia musi mu towarzyszyc temat alko,aby nie
                                                    > zapomniec,zreszta nic lepszego do roboty nie ma.

                                                    Wiesz ..chętnie by się popisało o swoich problemach , czy radościach ... ale
                                                    tutaj się nie da.
                                                    Masz kłopot - sam sobie zgotowałes taki los.
                                                    Cieszysz się - kłamiesz , bo to niemożliwe , żeby z byle powodu się cieszyć.
                                                    Piszesz o dniu codziennym - phi ... twój dzień jest jałowy i bezsensowny ...

                                                    idt....itp ....

                                                    Alkoholiku !!! Jesteś trędowaty i nie zapominaj o tym !!! ;-)

                                                    ************************************************

                                                    To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                                  • 62wolf Re: idę na terapie 04.02.08, 18:05
                                                    widzisz Areiel bo to jest tak:
                                                    jak Cie ochlapie samochód w dzień deszczowy-to jesteś winny
                                                    sam sobie
                                                    trzeźwy , to by siedzaił na mityngu i by go nie ochlapali
                                                    hej
                                                  • aaugustw Re: idę na terapie 04.02.08, 18:12
                                                    daleh napisał:
                                                    > August uwaza,ze do konca zycia musi mu towarzyszyc temat alko,aby
                                                    nie zapomniec,zreszta nic lepszego do roboty nie ma.
                                                    > A forum tak jak zauwazasz sluzy wszystkim niezaleznie po co tu
                                                    przychodzi i co chce powiedziec...
                                                    ___________________________________.
                                                    Same bledy...! Czlowieku, ty nie wiesz gdzie ty jestes i
                                                    co ty piszesz...!
                                                    Przypomne: Na takim Forum jak to, ja alkoholik bede pisal o
                                                    alkoholizmie...!
                                                    A ci "wszyscy" oni moga tu przychodzic, ale po dwoch minutach
                                                    czytania daleha beda uciekac gdzie pieprz rosnie... - Oni maja
                                                    tu tyle do szukania, co i ty wsrod trzezwych...!
                                                    A... ;-))
                              • aaugustw Re: hepik,ja widzialem E4ski fizjonomie :) 02.02.08, 16:47
                                62wolf napisał:
                                > ... czuję sie w takim stanie "zawieszenia" - ani ze mnie
                                > alkoholik na dnie ani trzeźwy a ja nie cierpię takich stanów
                                _____________________________________________________________.
                                W takich okolicznosciach trzeba spojrzec do dowodu osobistego,
                                zobaczyc tam ile sie ma lat i sprobowac stac sie juz dojrzalym
                                osobnikiem, rodz. meskiego (ojcem dzieciom, mezem, itd...!).
                                Jezeli i to nie pomoze, tzn. dalej sie nie wie czego sie chce,
                                wtedy trzeba po prostu pojsc do najblizszej knajpy i pic dalej...!
                                A... ;-))
                      • ariel48 Re: hepik,ja widzialem E4ski fizjonomie :) 02.02.08, 15:32
                        Wolf :

                        > dlatego wybieram się na terapię-

                        Skłamię , jeżeli powiem , że nie jestem zaskoczona.
                        Jestem bardzo zaskoczona.
                        Musiało Ci nieżle ,,dopiec,, .
                        Powiem szczerze , że Cię podziwiam.
                        Juz spory czas - raz wygrywasz - raz przegrywasz.
                        I nie poddajesz się mimo to . Nie kazdy by tak potrafił.
                        Co prawda - mi też trwało dwa lata , zanim się skończyło ... a moje ciągi po
                        sporych przerwach trwały co raz to dłużej ...to wydaje mi się , że faceci są
                        bardziej skorzy , by machnąć ręką na abstynencję...ale może nie mam racji.
                        Nie wiem , jak tam u Was jest - jacy są terapeuci .
                        Z Twoim ,,charakterkiem ,, radzę poszukać terapeuty ,,pod Ciebie ,,.
                        Zebyś naprawdę miał z kim pogadać.



                        ************************************************

                        To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                        • 62wolf Re: hepik,ja widzialem E4ski fizjonomie :) 02.02.08, 15:50
                          własnie te ciagi sa najgorsze Ariel-ostatni właściwie trwał
                          miesiąc-------nie ,żebym dzień w dzień był nawalony jak
                          stodoła-taki głupi nie jestem, zbyt lubie pieniądze i mam
                          obowiązki wobec bliskich, ale po 5 dniach picia rano do
                          południa -tak z lekka-potem nastepował dzień sądny i sie
                          dowalałem do pełnego stanu
                          i poprostu mam już dość
                          albo w te ,albo we wte
                          a 2 lata takiego szarpania się -tak mnie wykończyło, że
                          już zwyczajnie nie wiem jak potem rozmawiac z dzieciakami ,
                          lub żoną
                          Oni pewnie myslą,że sobie radze lepiej niż to wygląda
                          a jak to wygląda naprawdę to wiem tylko ja
                          hej
                          jakby co -bez paniki
                          wycofam się na z góry ustalone pozycje i najwyżej będę
                          rżnął flimka na terapii-"pod terapeutę "-niech też ma jakąś
                          przyjemnośc z pracy
                          /czasami szkoda ,że nie ma tu gifów z "buźkami"/
                          • ariel48 Re: hepik,ja widzialem E4ski fizjonomie :) 02.02.08, 21:37

                            62wolf napisał:

                            > własnie te ciagi sa najgorsze Ariel

                            Dla mnie też. Piłam ciągami.
                            Właściwie ... 24 godziny na dobę .
                            Po łyczku ... i cały czas rausz .
                            I swoje robiłam ... sprzątanie , pranie , gotowanie ...jakieś
                            tam rozmowy ... praca / w pracy non stop zegarek - kiedy będzie 15 /.
                            Potem - ostatnie dwa lata / w pracy też po łyczku / .
                            A organizm chciał co raz to szybciej , częściej i więcej.
                            A najwięcej było w nocy. Jak cały dom spał ...to trwało dwa,trzy tygodnie ...
                            bez jedzenia - tylko alkohol,fajki i kawa .
                            Ty dajesz radę przerwać. Mnie przez te dwa lata samej nie udawało
                            się ...
                            Nawet - gdyby mnie ktoś postraszył , że przy następnym łyku umrę -
                            nie było mocnych. Musiałam wziąć tego łyka. Chyba jednak nie wierzyłam , że umrę
                            ...albo czekałam - jak zwykle - aż mi przerwą
                            ten ciąg.Wiedziałam , że tak będzie ... i piłam.
                            FUJ.

                            Ile tak można ? Ano ..ja już nie mogłam.
                            I chyba terapia do końca zabrała mi ten komfort picia.
                            Jak można pić - skoro nie chce się już pić ?

                            Wolf ..Ty masz zabrany komfort picia. Też.
                            Dlatego masz takiego doła ...
                            Teraz nie pijesz od pięciu dni.
                            Więc jak masz się czuć ? Chlać - przestać - i dobrze się czuć ?
                            Tak juz nie będziesz miał nigdy. Chyba , że popłyniesz na całego.
                            Ale mam nadzieję jednak - że tak - to juz nie chcesz.

                            Wez trochę poleniuchuj ... pomieszkaj w domu ... ponudż się ...
                            To też jest potrzebne . Zajmij się duperelami.
                            Przybij gwożdzia ... napraw spłuczkę .... przeczytaj
                            coś błahego ... jakieś badziewie - przy czym psychika odpocznie.
                            I nie kręć się wiecznie w temacie ALKOHOLIZM.
                            Jak trzeba - nie właz na fora alkoholowe - często za bardzo
                            się nakręcasz tematyką.
                            Ja też ... ale ja WIEM - że już NIE. Wiesz , o czym mówię.
                            Nie wiem dlaczego , ale od siedmiu lat jestem tego PEWNA.

                            I przestań na siłę się uszczęśliwiać...
                            Każdy ma doły ... tak straszne , że tylko się zapić.
                            Mnie doły zmuszają do pełnej moblilizacji psychicznej i fizycznej.
                            Jak wszystko już mija , co złe - wtedy jestem FLAK.
                            Ale wtedy juz mogę... potrzebuję tego...

                            Nie łam się ..masz po prostu kaca.
                            Fizycznego,psychicznego ...i moralnego.
                            Ja to nazywałam - depresją pijaka ..



                            ************************************************

                            To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                            • aaugustw Re: hepik,ja widzialem E4ski fizjonomie :) 02.02.08, 22:06
                              ariel48 napisała (do wolfa):
                              > ... nie kręć się wiecznie w temacie ALKOHOLIZM.
                              > Jak trzeba - nie właz na fora alkoholowe - często za bardzo
                              > się nakręcasz tematyką.
                              > Ja też ... ale ja WIEM - że już NIE. Wiesz , o czym mówię.
                              ___________________________________________________________.
                              Jak moze on wiedziec o czym Ty mowisz...!? - Przeciez on nie
                              pije dopiero 5 dni...! - Jemu jeszcze alkohol nie wyparowal
                              z mozgu...! Na razie to on ma tylko krotka przerwe w piciu..!
                              Trzezwienie rozpoczyna sie po ok. roku zycia w abstynencji..!
                              Dobranoc: A...
              • ariel48 Re: hepik,ja widzialem E4ski fizjonomie :) 01.02.08, 21:23
                Wolf :

                > jutro będzie całe 5 dni
                > ale jaja

                Też kiedyś miałam pięć dni.
                Komu dasz te 88 litrów ?

                ************************************************

                To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                • 62wolf Re: hepik,ja widzialem E4ski fizjonomie :) 02.02.08, 12:18
                  piwo jakos mnie nigdy nie kręciło
                  to taki napój -dla sikających
                  owszem , utopić w kuflu piwa ćwiartkę wódki-to dobry
                  pomysł,ale piwo samo w sobie?
                  nie moja liga
                  jak pić to pić
                  jak bić to bić
                  jak .itd itd

                  stany przejściowe i wszelkie "cierpliwe" zabawy-nigdy mnie nie
                  interesowały
                  pewnie pamietasz jak wygląda molo w Orłowie
                  kiedyś w latach'70-było o wiele dłuższe
                  i prawde mówiąc jesli z niego skakałem z kilkoma kumplami
                  do wody
                  to z czubka latarni co stała zawsze na końcu mola
                  to były czasy gdy o "adrenalinie" nikt nie słyszał
                  i git
                  nie było to ani mądre, ani odkrywcze
                  ale było nasze i pozwalało nam być chocby trochę innymi od
                  reszty
                  • aaugustw do Wolfa 02.02.08, 13:15
                    62wolf napisał:
                    > piwo jakos mnie nigdy nie kręciło to taki napój -dla sikających
                    > owszem , utopić w kuflu piwa ćwiartkę wódki-to dobry pomysł,ale
                    piwo samo w sobie? nie moja liga
                    > jak pić to pić jak bić to bić jak .itd itd
                    > stany przejściowe i wszelkie "cierpliwe" zabawy-nigdy mnie nie
                    > interesowały...
                    __________________________________________________.
                    Czytajac to czulem sie tak, jakbys pisal o mnie...! :-((
                    A... ;-))
    • 62wolf Re: idę na terapie 04.02.08, 15:24
      mam takie pytanie
      znalazłem pewien materiał dydaktyczny w necie
      kto jest na tym materiale
      jaras czy aaugust?
      pl.youtube.com/watch?v=Q7aOZ3oYf6w
    • 62wolf Re: idę na terapie 04.02.08, 15:41
      ale ja nadal nie wiem ,który to z was?
      czy ty kiedykolwiek odpowiadasz na temat , lub pytanie?
      po czym poznajesz ,że jestem nawalony
      to bardzo interesujące
      wiesz?.pytam z ciekawości
      bo skoro ja Tobie pomóc już nie potrafię. to może Ty
      sobie sam pomożesz?
      na przykład na mityngu byś opowiedział co tu piszesz
      może wtedy siła wyższa by Ci się objawiła w kapeluszu?
      co o tym sądzisz?
    • 62wolf Re: idę na terapie 04.02.08, 15:42
      na razie
      trzymajcie sie chłopaczki
      • razdwa3-7 mam pytanie do Kropki 08.02.08, 12:25
        Dlaczego z tego wątku zostały usunięte moje odpowiedzi do Wolfa.?!Rozumiem,że (być może )złamałam regulamin pisząc,że kopnięcie go ubawiłoby mnie..ale nie zgadzam się na wymazywanie mnie.Nawet ślad nie pozostał,że mu odpisałam.//To samo zauważyłam na wątku UMIARKOWANIE. Wolt62 zacytował zdanie Myszabrum o tym jak to wypijała pół litra po czym kochała się na całego-i skomentował to (dosadnie) słowem "blee".Ten wpis też znikł bez śladu .Ile jeszcze było wpisów o których nie wiemy ?.Co tu się dzieje.
        • janulodz Re: mam pytanie do Kropki 08.02.08, 14:11
          Też mam pretensje, że usunieto ostatnio mój post do augusta, że nie obchodzi mnie jego chlanie, a pozostawiono jego, który mnie cytuje w całości i całkowicie wypacza moje intencje.
          Co do usunięcia chamskiego wpisu Wolta zgadzam się w całej rozciagłości.
          Myszabrum napisała, że zawsze szła na całość. Nie zadawalały jej namiastki i "małe łyczki" Jak się bawić to się bawić jak pić to pić i jak się kochać to na całego i taka była treść tego wpisu. Tylko głupek mógł to zrozumieć że ona zjadała tabliczkę czekolady, popijała to pół litrem a i szła się kochać.
          No, ale FU nie dla idiotów.
          • aaugustw Re: mam pytanie do Kropki 08.02.08, 16:46
            janulodz napisał:
            > Też mam pretensje, że usunieto ostatnio mój post do augusta...
            a pozostawiono jego...
            > Myszabrum napisała, że zawsze szła na całość.
            > ...ona zjadała tabliczkę czekolady, popijała to pół litrem a i
            szła się kochać.
            > No, ale FU nie dla idiotów.
            ____________________________________________.
            O co chodzi janu... - sam dales odpowiedz...! :-\
            A... ;-))
          • e4ska Re: mam pytanie do Kropki 08.02.08, 23:45
            Janu... przyjaciele prosili wprost, żebyś nie wdawał sie w potyczki z augustem.
            Co chcesz udowodnić?

            Jaki august jest, taki jest, ale jest dla FU bardzo pożyteczny. To nie jest
            forum autorskie w stylu "bo esce, janu, myszy, cortonie, mag podobało sie tamto,
            co budowaliśmy..." Mnie też wydawało sie przez jakiś czas, że taka zniżka
            poziomu jest niedopuszczalna. Ale... czemu nie? Jest kilka tysięcy for, z czego
            większość pozostaje w bezruchu. Co z tego, że mają poziom? Są martwe.

            august wcale nie jest trollem - to moja pomyłka. Jest świetnym pisarzem,
            aktywistą, gdyż pełni dyżur przez cały niemal dzień. Zauważ, że każdy z nim chce
            gadać - nawet ty:) Ile z nim nabrykali sie starzy i nowi - ostatnio: Fin, Daleh,
            Ariel, Wolf... a z tobą? Masz czas, żeby siedzieć na forum dzień świątek piątek
            i nawijać? Żeby każdemu co odpisać? cokolwiek, bez lęku, że nie wypada?
            augustowi wszystko wypada - taka jego tonacja - a ty masz zupełnie inny strój.
            I ty drażnisz, august zaś - jest pocieszny...

            Podobnie jarasy. Oczywiście, mam wielki żal do moderacji, ponieważ nie
            poinformowano mnie wprost, że jest zgoda na takie działania - z miejsca
            zrobiłabym wypad. Ale w końcu domyśliłam się. Przyznaję rację moderatorom - ich
            działania okazały sie korzystne. Jest mnóstwo wpisów, ludzie czują sie tutaj
            dobrze, bawią się, chcą być ze sobą, sympatyzują itd.

            A ja sobie znalazłam inne miejsce - i nie tylko ja:) Mnie tutaj nie pasuje -
            jednak nie znaczy to, że mam innym przeszkadzać. W cyberprzestrzeni są przecież
            inni Inni... którzy mnie nie przerażają.

            Radziłabym każdemu, kto wolał dawniejsze loty, żeby albo dostrzegł urok w tym co
            teraz jest, albo wstrzymał się od krytyki i po prostu - korzystał na tych
            zasadach, co obecnie. Ja za FU nie tęsknię, mnie ten kształt nie tyle nie
            odpowiada, co nie ciekawi, ot... szukam niekiedy znajomych nicków, których
            praktycznie brak... rozmówki augusta czy jarasa z kolejnym napalonym
            opuszczam... i wcale mnie nie ciągnie, aby włączać sie do dyskusji, gdyż
            pozostają one z dala od moich zainteresowań.

            I wszystko mi jedno, czy hepik dopisze link czy nie dopisze, czy august co
            przekręci... mogę sobie poczytać albo nie czytać - to nie ma dla mnie znaczenia.
            Ma wszakże znaczenie dla wielu userów - co należy szanować, nie zaczepiać, nie
            prowokować ani nie biadolić. Było minęło... FU nie jest dobrym miejscem na
            publicystykę;-)
            • ela_102 Re: mam pytanie do Kropki 09.02.08, 08:56
              Eska:-)
              bardzo fajnie przeczytać Cię taką spokojną i wyciszoną...naprawdę.
              Moja babcia wszystkie podrodziny nazywala od imienia mężczyzny np.
              dziś przyjadą "Zbyszki"...a "Benki" jutro "Heniowie" chyba w ogole
              nie bedą mogli bo Basia zachorowała..itd itp..
              Bardzo podoba mi sie Forma "jarasy"...w takim kontekscie..
              zrobilo mi sie nawet rzewnie;-)

              pozdrawiam serdecznie:-)
            • aaugustw eska zaczyna przyznawac sie do swoich bledow...! 09.02.08, 11:25
              e4ska napisała:
              > Janu... przyjaciele prosili wprost, żebyś nie wdawał sie w
              potyczki z augustem. Co chcesz udowodnić?
              > Jaki august jest, taki jest, ale jest dla FU bardzo pożyteczny. To
              nie jest forum autorskie w stylu "bo esce, janu, myszy, cortonie,
              mag podobało sie tamto, co budowaliśmy..." Mnie też wydawało sie
              przez jakiś czas, że taka zniżka poziomu jest niedopuszczalna.
              Ale... czemu nie? Jest kilka tysięcy for, z czego większość
              pozostaje w bezruchu. Co z tego, że mają poziom? Są martwe.
              > august wcale nie jest trollem - to moja pomyłka.
              _________________________________________________.
              eska... - moje gratulacje...!
              Lepiej pozno niz wcale dojsc do tego, ze ten team,
              ktory nam tu wyliczas budowal tylko zamki na lodzie...
              Znowu sprawdzilo sie to "Aowskie" powiedzonko:
              "Nie mam przypadkow beznadziejnych", a wiec glowa
              do gory - eska...! :-\
              A... ;-))
        • e4ska Re: mam pytanie do Kropki 08.02.08, 23:06
          Może - może Kropka zareagowała na nick 62Wolt, ponieważ jest to nick skradziony
          od 62Wolf... jak np. byłby nim rasdwa3-7.

          Tak mi sie wydaje. Powinno sie takich dowcipnisiów kasować bez żadnego tłumaczenia.
          • razdwa3-7 Re: mam pytanie do Kropki 08.02.08, 23:19
            Esko ,kiedy założysz własne forum (pewnie tylko dla Mądralińskich,bez końca lejących wodę..)?Obiecałaś .
            • e4ska Re: mam pytanie do Kropki 08.02.08, 23:49
              To nie twoja sprawa. W końcu - nie pisuję tutaj prawie wcale - a dlaczego - post
              do Janu. Co nie znaczy - że mam nic tu nie zamieścić, bo sie tobie,
              Przygłupialska, nie podoba. Ty to mi możesz - na Kant i Hegel naskoczyć:)
              • hepik1 Re: mam pytanie do Kropki 09.02.08, 11:40
                e4ska napisała:
                >nie pisuję tutaj prawie wcale

                O mało a nikt by tego nie zauważył,gdyby nie to przypomnienie(się).
                Nic nie stoi na przeszkodzie byś raz na tydzień,dwa ,dała znak życia podobnym
                wpisem ;))
            • ariel48 Re: mam pytanie do Kropki 09.02.08, 00:21
              razdwa3-7 napisała:

              > Esko ,kiedy założysz własne forum (pewnie tylko dla Mądralińskich,bez końca lej
              > ących wodę..)?Obiecałaś .

              razdwa3-7 ... i Ela102 ...

              ************************************************

              To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
              • janulodz 75 000 000 09.02.08, 00:51
                No i generalnie o to w tym wszystkim chodzi.
                Kochani forumowicze wyrobili 200% normy.
                75 000 000 postów na Forum Gazetowym.
                A że większość to chłam , nikogo nie obchodzi. Liczy sie płodność grafomanska.
                Augusty do boju.
                Gazeta czeka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka