Dodaj do ulubionych

Skala porownania

09.07.08, 11:16

Przekonalem sie na swoim przykladzie, ze jak sie zlamie abstynencje-
trudniej znowu wytrwac w abstynencji. Zauwazylem cos takiego jak
efekt skali- jak trwalem w abstynencji dlugo, powiedzmy ponad rok,
to miesiac dalszej abstynencji wydawal sie kosmiczna godzizna.
Natomiast gdy przerwalem wydaje sie kosmicznym rokiem.

To jest chyba jakis powrot swego rodzaju pijanego myslenia- takie
przekonywanie samego siebie- nie pijesz juz tydzien, to juz dlugo
(przeciez wiekszosc ludzi pije raz na tydzien lub czesciej, hehe).

Napisze jeszcze o pewnym paradoksie- czyli jak samego siebie sie
ucze.
Zlamalem abstynencje z powodow ambicjonalnych- bo nikt mi tu nie
bedzie mowil. Nie ialem ochoty na picie, nie mialem ochoty ani na
smak ani na efekt alkoholu. Tylko ambicja.
Chcialem sie przekonac, ze "ja moge".
No to sie przekonalem, wykonalem niezliczona ilosc testow i prob-
ale wtedy pojawila sie nastepna paranoja-skoro umiem kontrolowac
picie to pewnie jestem uzalezniony fizycznie.
(taki wewnetrzny przymus przekonywania sie samego, ze jest sie alko)

No to kolejne testy i przekonanie po jakims czasie, ze jesli to
uzaleznienie jest to niewielkie.

No i coz z tego? Na sam koniec przekonalem sie, ze:
1. lubie pic.
2. lubie za bardzo pic.
3. jak pije to zapominam, ze moze byc fajnie bez picia

Kontrola?
Po tylu testach moj mozg doszedl do przekonania- skoro masz jakas
kontrole- to jej nie musisz zachowywac. No i wlasciwie w efekcie
kontroli juz nie musi byc. Jakbym sie zaparl to bym ja znowu mial-
ale jakos sie nie zapieram, ciekawe nie?

Na koniec- jak sie pije to nie mozna sobie wyobrazic, ze fajnie jest
nie pic. Jak sie nie pije, to trudno sobie wyobrazic, ze fajnie jest
pic.

Jednak analizujac plusy i minusy to chyba lepszy ten drugi stan
swiadomosci.

To tak tyle w formie krotkiego wtretu, dawno tu juz nie pisuje, choc
czasem czytam- ale niestety jakos mi sie odechcialo
(czyzbym normalnial?:))

Dla sympatykow- nie jest ze mna zle, to ze tu tak pisze nie znaczy
ze leze w rowie (jeszcze, hehe).



Obserwuj wątek
    • 1962wolf Re: Skala porownania 09.07.08, 11:27
      tym razem załamałeś mnie beka-całkowicie.
      nic nie skumałem z tegoi wykładu
      chlac Ci się chciało -albo chce
      co za róznica
      mimo ogromnego postepu w leczeniu alkoholików i olbrzymiej
      siły siły wyższej-od czasów biblii niczego nowego nie
      wymyslono
      noe po pijaku walił wszystko co się w okolicy ruszało-
      łącznie z małpami
      salomon jak sie zgrzał-to widział salome nagą-choć to był
      jego chłopiec stajenny
      a dawid raz nawet grzmotnął celnie dośc dużego policjanta w
      czoło.......ale chyba akurat dawid nie był pijany ino był
      na jakimś haszu.
      o wizjach św. jana nawet nie wspomnę-----------jego apokalipsa
      przypomina nieco Twój esej.
      hej
      • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Skala porownania 09.07.08, 11:35
        Nie no, ja akurat pijany nie jestem, na kacu tez nie.
        Wyklad zaczal sie od refleksji, ktorej prochu nie wymyslam- czyli ze
        latwiej nie pic jak sie nie pije- przynajmniej w kontekscie czasowym.
        ( jak nie pijesz 10 lat to rok jest zaledwie 10%tego czasu, od kiedy
        ostatnio piles, a gdy pijesz powiedzmy co tydzien to rok wynosi
        jakies 3560% jesli dobrze licze:)

        Czy sie chlac chce czy nie alurat to inna rzecz-0 bo jak sie komus
        nie chce pic to dla niego zadne wyliczania nie maja znaczenia- wrecz
        odwrotnie, zamiast myslec "az rok nie bede pil" pewnie mysli "kurde,
        tylko rok nie bede pil, a chcialbym jeszcze 80:))
        • 1962wolf Re: Skala porownania 09.07.08, 11:41
          ja niczego nie sugerowałem na temat twego stanu trzeźwości-to
          nie moja branża na tym forum.
          ja jdynie napisałem ,ze się załamałem.
          ale bez przesady..............to nie znaczy ,ze obgryzam
          paznokcie w rozpaczy i błagam moja anielicę stróżujacą przy
          moim boku. by Cię nawróciła.
          a co bede myslał po 10 latach niechlania-powiem Ci , za 9
          i pół roku.
          to wtedy bedzie wiarygodne.
          hej
          • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Skala porownania 09.07.08, 11:46

            czyzbym Wolfie w swoich wyznaniach zblizal sie niebezpiecznie do AA?

            hehe, co sie odwlecze to nie uciecze.
            • 1962wolf Re: Skala porownania 09.07.08, 11:54
              czemu do AA?
              powiem zupełnie pod bogiem-------------spotkałem tam kilku
              fajnych gości.
              normalni. zyczliwi itd itp
              wielką księgą podpierają stół z zzza krótką nogą, na mitngach
              mówią do rzeczy, odkryli dawnop temu ,ze kroków jest
              nieskończona ilośc a nie jakieś tam 12 truchtających ruchów po
              dywanie. a do tego za boga chińskiego nie są w stanie
              stwierdzić kto jest, a kto nie jest trzeźwy.
              to tylko niektórym cymbałom chodzącym na mityngi -wydaje
              się ,że są w centrum AA.
              no wiesz o co mi biega?...............cos takiego , jak
              kościelny , któremu się wydaje,ze cała parafia od niego
              zależy.
              • aaugustw Re: Skala porownania 09.07.08, 12:03
                1962wolf napisał:
                > wielką księgą podpierają stół z zzza krótką nogą...
                - - - - - - - - - - - -
                Nie powtarzaj czyichs cytatow, a jezeli to robisz to
                przepisuj porzadnie - balaganiarzu...!
                _____________________________________.
                1962wolf napisał dalej:
                > niektórym cymbałom chodzącym na mityngi -wydaje się ,że są w
                centrum AA.
                - - - - - - - - - - - - - - -
                Nie badz taki samokrytyczny - wolficzku...! ;-))
                A...
                • 1962wolf Re: Skala porownania 09.07.08, 12:15
                  niepowtarzanie cytatu -jest niemozliwe mój animatorze trzeźwości
                  cytat sam w sobie jest powtórzeniem.
                  więc jesli cytuje, co pewien mój kolega powiedział na temat
                  wielkiej księgi w jego domu -znaczy ,że cytuję
                  tym bardziej ,że o tym sam wspominam.
                  przepisuję co chcę, kiedy chcę i jak chcę
                  a Tobie radze popracowac na stawianiem przecinków/ na czym
                  sam mnie niedawno przyłapałeś/ bo z jednej z Twoich
                  poprzednich wypowiedzi wynikało,że ja chodze na mityngi w
                  celu trzeźwości , a inni nie.
                  cała sztuka polega na przecinkach.
                  ale sam wiesz jak to jest
                  jak sie jednoczesnie pracuje fizycznie i trzeźwieje-to trudno
                  te czynności pogodzić
                  zatem ....idź na mityng ofelio
                  raz dwa.
                  • aaugustw Re: Skala porownania 09.07.08, 16:34
                    1962wolf napisał:
                    > niepowtarzanie cytatu -jest niemozliwe mój animatorze trzeźwości
                    > cytat sam w sobie jest powtórzeniem.
                    > więc jesli cytuje, co pewien mój kolega powiedział na temat
                    > wielkiej księgi w jego domu...
                    ________________________________.
                    Nie tylko przekrecasz cytaty, ale na dodatek klamiesz, jak szewc...!
                    A...
                    • 1962wolf Re: Skala porownania 09.07.08, 19:33
                      nie przypominam sobie abym pokręcił cytat-z tego co wpierw
                      przeczytałem a potem usłyszałem na własne uszy-więc powtórzę:
                      wielka księga służy jednemu panu do wyrównania stołu w kktórym
                      jedna noga jest za krótka"---w żadnym wypadku nie chodzi o
                      noge za długą , bo w takim razie potrzebowałby trzech
                      wielkich ksiąg.
                      a jak szewcy kłamią nie wiem............żaden mnie nigdy
                      nie okłamał.
                      widac Ciebie okłamywali notorycznie.............ale tego nie
                      udowodnisz mój drogi. bo pewnie wtedy gdy chodziłeś do szewca
                      byłeś niexle wstawiony,więc Twoja relacja jest niewiarygodna.
                      pogadaj lepiej z jakimś szwarcem na budowie-może Ci to
                      wyjasni lepiej ode mnie.
                      głąbie.
                      • aaugustw Re: Skala porownania 09.07.08, 19:58
                        1962wolf napisał:
                        > nie przypominam sobie abym pokręcił cytat-z tego co wpierw
                        > przeczytałem a potem usłyszałem na własne uszy-więc powtórzę:
                        > wielka księga służy jednemu panu do wyrównania stołu...
                        > a jak szewcy kłamią nie wiem.... > widac Ciebie okłamywali...
                        ale tego nie udowodnisz mój drogi...
                        _________________________________________________________________.
                        Po pierwsze: to, ze w twoich kregach znajomych "chlopcow" tak do
                        siebie mowicie nie znaczy, zebys do mnie sie tak odzywal; "mój
                        drogi...". Nie jestem dla "moj drogi"...!
                        Po drugie: Potrafie udowodnic to twoje kolejne klamstwo, gdyz
                        w oryginale, ktory ja tu kiedys przytoczylem cytat ten brzmi,
                        (cyt. Karola Irzykowskiego):
                        "U niektorych chybotliwy stol jest Biblia podparty".
                        Ty jednak meblu stajenny, glebi tego cytatu nie jestes w stanie
                        pokumac...! :-((
                        A... ;-))
                        • aaugustw Re: Skala porownania - uzupelnienie 09.07.08, 20:16
                          Zapomnialem w "Ps"-ie dodac, ze mebel stajenny (podobnie jak to u
                          wilczka), z reguly ma tylko 3 nogi...! - Te wlasnie jedna musi
                          on stale podpierac...!
                          A... ;-))

                        • 1962wolf Re: Skala porownania 09.07.08, 20:37
                          posłuchaj bęcwale mój najdroższy
                          nie wiem co pisał irzykowski-bo nie czytałem
                          natomiast wiem co pisują i mówią moi kumple.
                          ale z tego co teraz zrozumiałem-za każdym razem gdy bedziesz
                          mówił do mnie "wilczku" wyjasniaj od razu ,że to cytat z
                          ruskiej bajki o "wilku i piotrusiu"
                          jako mebel stajenny mam w samym środku żłoba, co oznacza
                          chybotliwy stół z biblią pod spodem-------może ten irzykowski
                          to jakiś heretyk, a może nie miał rozumu i zamiast zanieśc
                          stół do stolarza , poszedł do kościelnego.
                          zatem powtórze jeszcze raz i tym razem ostatni:
                          "wielka ksiega w moim domu do niczego nie służy, bo nawet
                          do podparcia chybotliwego stołu się nie nadaje"
                          pasuje Ci, mój najmilszy taka wersja?

            • aaugustw Re: Skala porownania 09.07.08, 11:59
              beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
              > czyzbym Wolfie w swoich wyznaniach zblizal sie niebezpiecznie do
              AA?
              ________________________________.
              A skad on moze wiedzie co to AA...? :-((
              A... ;-))
          • aaugustw Re: Skala porownania 09.07.08, 11:58
            1962wolf napisał (do beki):
            > ja niczego nie sugerowałem na temat twego stanu trzeźwości...
            - - - - - - - - - - - - -
            Tu przez przypadek trafiles...! ;-))
            ______________________________.
            1962wolf napisał (do beki):
            > ja jdynie napisałem ,ze się załamałem.
            - - - - - - - - - -
            Nie tlumacz sie znowu...! :-((
            A... ;-))
            • 1962wolf Re: Skala augusta 09.07.08, 12:01
              mówił Ci już ktoś skunksie-bys za niego nie gadał?
              ja w nic nie trafiłem idioto- bo w nic nie celuje
              sam mów za siebie i trzym sie swego rozumu.
              tylko już nie wmawiaj sobie ,że sie wkurzam. bo jak się
              wkurzam to sam o tym mówię.
              idx z bogiem dobry człowieku.
              albo nie Cię szlag.sam se wybierz co wolisz
              mnie tam rybka.
              hej

              • aaugustw Re: Skala augusta 09.07.08, 12:06
                1962wolf napisał:
                > ja w nic nie trafiłem idioto- bo w nic nie celuje
                - - - - - - - - - - - - - - -
                Wiem. Strzelasz osle, na oslep dookola siebie...! ;-))
                A...
                • cienkabolka Re: Skala augusta 10.07.08, 18:53
                  nie derewnujta sie bo to urodzie szkodzi i cisnienie skacze niepotrzebnie;)
                  teraz rozumiem dlaczego na mityngach AA nie ocenia sie innych i nie dyskutuje...
                  wtedy byloby dosc nerwowo;)
                  • aaugustw Re: Skala augusta 10.07.08, 22:35
                    cienkabolka napisała:
                    > nie derewnujta sie bo to urodzie szkodzi i cisnienie skacze
                    niepotrzebnie;)
                    > teraz rozumiem dlaczego na mityngach AA nie ocenia sie innych i
                    nie dyskutuje... wtedy byloby dosc nerwowo;)
                    ______________________________________.
                    Wtedy bylaby atmosfera jak w knajpie...
                    (jeden przez drugiego...!) ;-))
                    A...
                    Ps. Mnie szybko mija zdenerwowanie...!
                    (zato pamiec mam dluga...!) ;-))
        • aaugustw Re: Skala porownania 09.07.08, 11:56
          beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
          > Nie no, ja akurat pijany nie jestem...
          _________________.
          Tez tak mowilem...
          A... ;-))

      • aaugustw Re: Skala porownania 09.07.08, 11:54
        1962wolf napisał:
        > tym razem załamałeś mnie beka-całkowicie.
        > nic nie skumałem z tegoi wykładu...
        ___________________________________.
        A bo to pierwszy raz... - Nie przejmuj sie.
        Najwazniejsze, zes zdrowy fizycznie...!
        A... ;-))

        • docelowo Re: Skala porownania 10.07.08, 13:41
          nareszcie beka dałeś głos, dzięki!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka