Przełamac opór

11.08.05, 16:04
Dziewczyny, co zrobic by ,,przełamać opór" z mówieniem innych niz poznane juz
słowa? U młodego słysze i ,r" i m,b,d,p...wydaje mi sie,że nie jest to
problem natury logopedycznej, ale ,,ośli uporek" czy ,,strach" przed byciem
straszym( lepiej mówię,więc więcej odemnie wymagają-rozumiemy sie)? Taka mnie
dziś myśl naszła i zastanawiam sie...Franio nie chce konkretnie mówić- ma
swoj sposób- krzyczy i ,,wyciska łeski"( na zawołanie)i dostaje od razu
wszystkie możliwe opcje....MOże by w sutuacji ,gdy cos chce ,,wymusić"
koniecznośc powiedznia słowa? Macie jakieś ,,domowe patenty" ?
    • anatemka Re: Przełamac opór 11.08.05, 16:08
      a ja swojego podejrzewam o niechlujstwo w mówieniu:) bo niektóre słowa potrafi
      powtórzyć a w mowie potocznej przekręca az miło!
      Wiem, że niektórzy dają dzieciom to co chcą pod warunkiem, że POWIEDZĄ co chcą.
      Ale to nie zawsze zdaje egzamin. A nie poszłabyś do logopedy? Niech go posłucha
      i stwierdzi czy ma problemy logopedyczne czy nie.
      • ewka323 Re: Przełamac opór 11.08.05, 21:07
        tak...chyba tak( z tym diabłem :0)).
        Chyba juz pojde, bo widzę,ze bez opiniiLogopedy będę tkwic w tzw ,,martwym
        punkcie"...
    • granna Re: Przełamac opór 12.08.05, 08:02
      U mojego syna tez wyglądało na upór, ale teraz myśle, ze jest to wynik ciągłej
      krytyki...Takiej niewinnej z pozoru, typu siedź prosto, usiądź wreszcie prosto,
      nie lez tak krzywo, ładnie narysowałeś, ale teraz idź umyj ręce , co znowu
      ogladasz telewizję (od 15 minut) itd.... Mąż jest niereformowalny... Teraz,
      kiedy zaczęły pojawiać sie niewymawiane wcześniej głoski i pojawiają sie nowe,
      normalne wreszcie słowa, jeszcze proste, głownie jednosylabowe, to my ich raczej
      nie słyszymy. Słyszy je najczęsciej opiekunka lub przypadkiem jak mu sie coś
      wymknie bo sie mocno zajmie zabawą :(
      Jeśłi mogę coś z własnego doświadczenia zasugerwoac, to nie naciskaj na syna,
      do logopedy najpierw idź sama, przedstaw problem, potem doopiero z synem i po
      badaniu niech dziecko nie słyszy co logopeda ma do powiedzenia... Popros
      wszytskich, aby przy nim nie komentowac jego sposobu mówienia.. I mówić mu, ze
      sie go nie rozumie tylko wtedy kiedy naprawde sie nie rozumie...
      I życzę Ci lepszych logopedów od tych, których ja spotkałam. Jedna koniecznie
      chciała go wysłac na badanie EEG, przy którym dziecko nie moze sie nawet
      podrapać, zeby nie zakłocic obrazu i sugerowała leczenie neurologiczne, choć
      innych neurologicznych przypadłości nie było. Druga wyśmiała pierwszego, ze po
      co neurolog, skoro widać, że ma wszystkie odruchy w porzadku i że jest jeszcze
      malutki (miał 3 lata) i nie musi umieć mówic ( powiedziała to przy dziecku rzecz
      jasna) i że nasz syn nie mowi bo my za szybko mówimy :)))) Dziecko to potem
      wykorzystywało, pokazując, że jest jeszcze malutki i nie musi mówic :)) po
      naszemu, bo po swojemu to i owszem :)
Pełna wersja