mgosia69
16.12.05, 21:42
Padło na mnie. Może to ta pogoda.
Od kilku dni staramy się nauczyć naszego 5letniego synka jak mają na imię
członkowie rodziny. I KLAPA!!! Mama jako tako, pojęcie siostra -
abstrakcyjne, a przez tatę nie możemy przebrnąć. Zaczynam tracić wszelką
nadzieję, że mój kochany skarb kiedyś zrozumie naszą mowę i będzie z nim
można porozmawiać. I jeszcze dochodzi szkoła, która się zbliża wielkimi
krokami. Nie mam zielonego pojęcia gdzie go posłać. To nie jest głupie
dziecko. Ale co z tego jak nie można się z nim dogadać.
Ściskam Was wszystkich
Gosia