Dodaj do ulubionych

trzęsie mnie!

29.06.06, 11:40
postanowiłam nie wchodzić do watków typu: moje dziecko nie mówi, bo szlag
mnie jasny trafia! Te wszystkie rady: daj spokój, mój też tak miał a teraz
buzia mu się nie zamyka!
Wiem, proste opóźnienie rozwoju mowy wyrównuje sie samo. Ale do diabła skąd
te wszystkie mamy sa takimi expertami, że bez widzenia i słyszenia dziecka
wystawiają diagnozę??? Logopedzi nie chcą stawiać diagnoz na forum, a one sa
mądrzejsze! wrrr

ech, jak mnie póści, to pewnie skasuję ten wątek:)
pozdrawiam wakacyjnie:)
Obserwuj wątek
    • agatt Re: trzęsie mnie! 29.06.06, 12:21
      Anatemko rozumiem o co ci chodzi , ale los dziecka jest i tak tylko w rękach
      matki i to ona decyduje ostatecznie jakie leki kupi dziecku, jakie zrobi
      badania itd. Te wszystkie rady to tylko rady...
      Wróciliśmy właśnie z neurochirurgi, niezła lekcja pokory. Widziałam dzieci
      chore na raka i takie dla których jest niewiele nadziei. A dla naszych dzieci-
      z różnymi problemami brakiem mowy, autyzmem, adhd itd. jest tyle nadziei bo
      całe życie przed nami. Chciałam się z wami tym podzielić, żebyśmy za kilka lat
      miały nie tylko smutne wspomnienia z dzieciństwa naszych dzieci. Pozdrawiam Was
      bardzo ciepło. Agata
    • q_211 Re: trzęsie mnie! 29.06.06, 12:21
      Jesteś nie sprawiedliwa ciesz sie ze Twoje dziecko jest już zdrowe,Ja robie co
      moge żeby pomóc mojemu czteroletniemu synkowi i od dwuch lat nie ma poprawy.
      Dziwisz się że przekazujemy sobie rady bardzo cięzko jest kiedy człowiek jest
      sam w takiej sytuacji,kiedy spotykasz osobę z podobnym problemem jest Ci lżej i
      to dotyczy każdego tematu.
      Pozdrawiam
      • wewska Re: trzęsie mnie! 29.06.06, 12:35
        q_211 napisała:

        > Jesteś nie sprawiedliwa ciesz sie ze Twoje dziecko jest już zdrowe,Ja robie co
        > moge żeby pomóc mojemu czteroletniemu synkowi i od dwuch lat nie ma poprawy.

        Ja wiem, że dzieci w Afryce głodują, że jest baaardzo wiele dzieciaków z
        ciężkimi chorobami, ale czy przez to mam się mniej martwić? Czy to ma sprawić,
        że moje problemy są nieważne? Dla mnie to, że Paweł nie mówi jest bardzo ważne,
        TO jest problem i chociaż wiem, że mogłoby być gorzej to jakoś mnie to nie pociesza.
        • mkolaczynska Re: trzęsie mnie! 29.06.06, 12:44
          to co ci powinni mówić? żle z tym twoim dzieckiem skoro nie mówi? No co
          pozostaje ludziom jak mówić nie przejmuj się mój tez tak miał a teraz zobacz
          jak gada
          • iwpal Re: trzęsie mnie! 29.06.06, 13:15
            Mnie tez trzęsie, bo w taki sposób usypia sie czujność wielu rodziców, a tylko
            specjalista - i to na żywo, nie komputerowo - może ocenić czy opóxniony rozwój
            mowy u tego konkretnego dziecka jest problemem czy nie.
            Czasem trafiają do mnie rodzice z dziećmi o opóźnionym rozwoju mowy, jako
            głównym problemem, a tu okazuje sie, że przy innych problemach ta mowa to "mały
            pikuś" i że trzeba tu więcej pracy włożyć. I im wcześniej tym lepiej, bo efekty
            naszej pracy sa szybsze.
            • mkolaczynska Re: trzęsie mnie! 29.06.06, 14:28
              iwpal napisała:

              > Mnie tez trzęsie, bo w taki sposób usypia sie czujność wielu rodziców, a
              tylko
              > specjalista - i to na żywo, nie komputerowo - może ocenić czy opóxniony
              rozwój
              > mowy u tego konkretnego dziecka jest problemem czy nie.
              Tak właśnie ale to madry specjalista, mądry pediatra powinien na to zwrócić
              uwage bo widzi dziecko podczas szczepień chorób później już przy bilansie
              dwulatka i jest od tego aby zadbać o zdrowie i prawidłowy rozwój dziecka to on
              ma/powinien mieć wiedze jak dziecko 1,5 2 czy 3 letnei powinno sie zachowywać i
              z wywiadu z rodzicami powinien zuważać pewne nieprawidłowości, a znajomi
              przyjaciele inne mamy moga sobie być od pocieszania.
              Niechluj głupi czy "oszczędzający" na dzieciach pediatra powinien raz za razem
              tłumaczyć się NFZ ze swoich błedów.
              nie ludze z ulicy
            • mkolaczynska Re: trzęsie mnie! 29.06.06, 14:36
              aha więc też mnie trzęsie ale nie na tych biednych ludzi tylko na tych
              nienormalnych lekarzy co to mówią skierowania pani nie trzeba wszystko jest ok.
              No i tu kara powinna być za złe wykonywanie obowiązków służbowych.
              • anatemka Re: trzęsie mnie! 29.06.06, 14:38
                ależ mozna ich ukarać. Poprosić o odmowę skierowania na piśmie, pójść prywatnie
                do specjalisty i w razie nieprawidłowości próbować się sądzić. Tylko komu chce
                się w to wszystko bawić.
                • mkolaczynska Re: trzęsie mnie! 29.06.06, 14:42
                  anatemka napisała:

                  > ależ mozna ich ukarać. Poprosić o odmowę skierowania na piśmie, pójść
                  prywatnie
                  >
                  > do specjalisty i w razie nieprawidłowości próbować się sądzić. Tylko komu
                  chce
                  > się w to wszystko bawić.
                  wystarczy zgłosić do nfz że lekarz czegoś tam nie zauważyła i raczej będzie się
                  musiał z tego tłumaczyć. Ja tak zrobiłam odnośnie niezauważonej anemii u mojego
                  dziecka. Anemia była lekarz nie dał skierowania na badania za 6 zł(!) zrobiłam
                  prywatnie napisałam informacje do nfz z prośbą o wyjasnienie. :-))
              • de_la_hoya Re: trzęsie mnie! 29.06.06, 14:55
                mkolaczynska napisała:

                > aha więc też mnie trzęsie ale nie na tych biednych ludzi tylko na tych
                > nienormalnych lekarzy co to mówią skierowania pani nie trzeba wszystko jest ok.
                > No i tu kara powinna być za złe wykonywanie obowiązków służbowych.

                Nawet nie wiedzialam, ze takie "pierdoły" mozna zgłaszac do nfz.
                Ja tez informowalam swojego pediatre ze z synem cos jest nie tak, ze dziwnie sie
                zachowuje, ze nie ma kontaktu ze swiatem a ona mi na to ze widac niesmiały jest
                i nie ma sie co stresowac. Sama znalazlam Synapsis i Scolar (na ktory na
                szczescie bylo mnie stac) i sama zajelam sie problemem. Wiem, ze nasz kraj
                bogaty nie jest, ze wielu rodzicow jest przewrazliwionych ale jest moim zdaniem
                na to metoda.
                Co do znajomych i ludzi dookola... hmmm jak mowilam mamuskom z podworka ze Miki
                chyba jest autystyczny to patrzyly na mnie dziwnie. Po pierwsze dlatego ze
                wydawalo im sie ze to powazna choroba psychiczna (czytaj: wariat) a po drugie
                dlatego ze nie chcialy mi robic przykrosci i mowily, ze widac to typ samotnika,
                zebym sie nie martwila ble ble ble... Ale ja sie martwilam, one widywaly Miko 3
                godziny dziennie a ja 24/24 wiec raczej wiedzialam o czym mowilam.
                Jak moj syn nagle sie "odwiesił" to same zauwazyly roznice w zachowaniu i
                powiedzialy ze nie chcialy mnie dolowac, a wystarczylo wtedy powiedziec: nie
                martw sie na zapas, porob badania i zobaczymy, jak bedzie cos nie tak to wtedy
                bedziemy sie martwic i myslec jak mu pomoc...
                • mkolaczynska Re: trzęsie mnie! 29.06.06, 15:14
                  de_la_hoya napisała:
                  a wystarczylo wtedy powiedziec: nie
                  > martw sie na zapas, porob badania i zobaczymy, jak bedzie cos nie tak to wtedy
                  > bedziemy sie martwic i myslec jak mu pomoc...
                  >
                  no tak nie chcialy dołować to własnie chodzi chyba też o to jak blisko jesteś z
                  ludźmi no powiedzmy obie szczerze znajoma którą widujesz raz w tygodniu 3 h to
                  nie jest osoba która będzie z tobą do końca szczera i ty zdajesz sobie z tego
                  sprawe, np. twoja matka ojciec siostra mąż (tesciowa to już chyba nie) to są
                  osoby z którymi powinnaś móc spokojnie porozmwaić i nie być zbywana tekstami
                  przejdzie mu. To w tym gronie powinna sie odbyć ew rozmowa dotycząca
                  nieprawidłowości. Najważniejszą jednak rozmowe powinien moim zdaniem
                  przeprowadzić z matką lekarz pediatra. To jest jego praca i jego cholerny
                  obowiązek zeby widzieć ze coś z dzieckiem jest nie tak.
                  A w kwestii autyzmu to mówiąc/słysząc coś takiego zwykle ma sie przed oczami
                  dziecko które od switu do nocy rysuje kółka czy kreski na papierze(tylko
                  czarnym!) i wyje(!) jak mu dajesz żółtą kredke zamiast czerwonej.
                  Mała wiedza po prostu, choć bezmyślność i brak wyobraźni też bym dodała
                  • de_la_hoya Re: trzęsie mnie! 29.06.06, 15:59
                    mkolaczynska napisała:


                    > no tak nie chcialy dołować to własnie chodzi chyba też o to jak blisko jesteś z
                    >
                    > ludźmi no powiedzmy obie szczerze znajoma którą widujesz raz w tygodniu 3 h to
                    > nie jest osoba która będzie z tobą do końca szczera i ty zdajesz sobie z tego
                    > sprawe, np. twoja matka ojciec siostra mąż (tesciowa to już chyba nie) to są
                    > osoby z którymi powinnaś móc spokojnie porozmwaić i nie być zbywana tekstami
                    > przejdzie mu.

                    Kolezanki znam od lat, nasze dzieci jak byly male przebywaly ze soba ile sie
                    dało. Ogolnie radzimy sie siebie nawzajem w roznych sprawach ale jak przychodzi
                    do opowiesci o jakis chorobach i tego typu rzeczach to tekstem standardowym
                    jest: nie martw sie, przejdzie mu. Moglam liczyc tylko na meza, moja matka
                    twierdzila ze sama sie powinnam przebadac a nie wmawiac dziecku chorobe
                    psychiczna, tesciowa mowila jak kolezanki, ze mu przejdzie, rodzina meza (sami
                    lekarze!!!) tez mieli nas (najbardziej mnie) za idiotow ktorzy szukaja
                    wymyslonych chorob, bo dzieci sa przeciez niesmiale, czesto pozno zaczynaja
                    mowic ble ble ble...
                    Dobrze ze sa fora internetowe...
                    • mkolaczynska Re: trzęsie mnie! 29.06.06, 16:14
                      no autyzm wysokofunkcjonujący, spektrum czy ZA ludziom się nie miesci w głowie
                      generalnie myslą sobie tak:
                      jak to układa klocki i autyzm? nie mówi(bo ONI z nim nie rozmawiają) nie
                      nawiązuje kontaktu wzrokowego(bo oni się nim wogóle nie zajmują) i od razu
                      autyzm(nie wychowują i na autyzm bedą zwalać) :-))))))))
                      Takie życie wszyscy mają lepiej nawet rodzice z dzieckiem autystycznym bo do
                      przychodni pedagogicznej chodzą i im pomagają(czytaj wychowują)a my musimy
                      sami. I jeszcze mówią że taki zdolny ;-)
                      • de_la_hoya Re: trzęsie mnie! 29.06.06, 17:09
                        mkolaczynska napisała:

                        > jak to układa klocki i autyzm? nie mówi(bo ONI z nim nie rozmawiają) nie
                        > nawiązuje kontaktu wzrokowego(bo oni się nim wogóle nie zajmują) i od razu
                        > autyzm(nie wychowują i na autyzm bedą zwalać) :-))))))))


                        DOKŁADNIE! Mnie tez sugerowano, ze skoro umie to czy tamto to znaczy ze jest
                        zdrowy, nie mowi bo powinnam mu czytac a jak mowilam ze przy probie czytania
                        dzieciak dostaje ostrej histerii to mowili ze tak sobie tlumacze moje lenistwo,
                        ogolnie ich zdaniem za malo sie dzieckiem zajmowalam, nie tak jak trzeba ble ble ble
      • anatemka Re: trzęsie mnie! 29.06.06, 14:36
        q_211 napisała:

        > Jesteś nie sprawiedliwa ciesz sie ze Twoje dziecko jest już zdrowe,Ja robie co
        > moge żeby pomóc mojemu czteroletniemu synkowi i od dwuch lat nie ma poprawy.
        > Dziwisz się że przekazujemy sobie rady bardzo cięzko jest kiedy człowiek jest
        > sam w takiej sytuacji,kiedy spotykasz osobę z podobnym problemem jest Ci lżej
        i
        > to dotyczy każdego tematu.


        rozumiem to, po to założyłam to forum, aby znaleść wsparcie. I cieszę się, że
        zamiast rad: nic się nie martw otrzymałam informacje w jaki sposób można pomóc
        dziecku.
        • u.too wklejam link 29.06.06, 18:17
          www.dzieci.bci.pl/strony/rozwojczlowieka/poznan.html
          bardzo konstruktywne podejście do problemów o różnym podłożu, może się komuś
          przyda, pozdrawiam
    • mamusia1999 Re: trzęsie mnie! 02.07.06, 11:45
      widzisz, zycie to chodzenie po linie : trzeba zachowac rownowage.
      zeby sie nie wymadrzac o opznieniach mowy, bo mam wprawdzie dwojke pozno
      mowiacych ale przeciez tez nie potrafie odroznic opoznienia prostego
      od...innego.
      corka mojej kolezanki zachorowala (przedtem jej siostra miala ospe, byli na
      urlopie z dzieckiem, ktore musialo wyjechac z powodu ospy, akurat byla "fala"
      ospy etc). miala goraczke, byla padnieta, w buzi miala dziwny bialy wykwit na
      dziasle. przyjechala (weekend jak zwykle) pani doktor, ktora normalnie pracuje
      w hospicjum i strasznie sie zaniepokoila tym wykwitem. no bo u siebie w
      hospcjum takie wykwity widziala u umierajacych dzieci.
      rodzice odlecieli. a mala na drugi dzien miala krosty, ospa przeszla, wykwit
      znikl.
      mysle, ze wielu lekarzy ma "skazy" zawodowe w zaleznosci od przebiegu kariery.
      moj pdiatra np. nie daje prawie nigdy antybiotykow, bo walczyl w szpitalu o
      zycie dzieci zarazonych odpornymi na antybiotyki bakteriami. moj maly wiec
      dostal zapalenia pluc bo zapalenie oskrzeli leczylismy ziolowym syropem.

      wiec nie mozna przeginac w zadna strone.
      moja mala jak juz w koncu mowila to po jakims czasie zaczela sie potwornie
      jakac. od razu chcialam isc do logopedy bu summa summarum wydawalo mi sie to
      podejrzane. ale pediatra przekonal mnie, zeby tego nie robic. ze tylko
      uswiadomie Malej, ze ma problem a sprawa wyglada na normalne jakanie sie malych
      dzieci. mial racje, przeszlo jej op 1/2 roku a jak poszla do przedszkola, to
      zostala bardzo dobrze oceniona za poprawne wyslawianie sie.
      moja szwagierka przez 3 lata co roku zwracala uwage pediatry na dziwny chod
      swojego synka - mial z tego wyrosc. w koncu poszla do ortopedy, ktory polozyl
      malego na stole, chwycil za nogi i stwierdzi, ze jedna jest krotsza i zle
      umiesniona.

      pozostaje nam zdac sie wlasny rozsadek, czytac, obserwowac.
    • anies75 Re: trzęsie mnie! 03.07.06, 15:49
      a mnie dzis własnie logopeda uspokoił troszkę
      że mamy poczekac do 3,5 lat i sie nie denerwować

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka