grawi
10.02.07, 09:25
po wizycie u foniatry okazało się ze syn /3 lata/ ma przerośniety trzeci
migdał
od razu skierowanie do szpitala,
syn prawie nie mówi /tata, mama, koń, troche po chinsku/ jakoś dziwnie ten
głos mu się wydobywa, /czy może ten migdał jakoś na struny głosowe
uciskać?/niektorych głosek w ogole nie może wyartykułować,
słuch badanie wyszło nie bardzo jakby coś blokowało, choc nie jest głuchy
wszystko rozumie, ale np. szeptu już nie słyszy
wszyscy mowią ze to jest proste opoznienie mowy, diagnoza psychologa , ze
wszystko w normie nie jest opozniony w rozwoju, ani zadnych cech autyzmu
oddycha caly czas ustami, nos zapchany choc nie ma wydzieliny ,choc katary
też ma czesto, duzo nie choruje jak na debiutujacego przedszkolaka /raz
zapalenie ucha, raz przeziebienie z trzydniowa goraczka, przy okazji zawsze
dlugie katary i kaszel
i jeszcze- w niemowlęctwie skaza białkowa ale po skonczeniu roku juz jadł
jogurty serki i nic nie było, pediatra mowi ze te katary, migdal to
alergiczne ale tez jest za wycieciem, ale moze wystarczy znow odstawic nabial
na jakis czas i bedzie poprawa
czy ktoras z was miała taka sytuacje, czy sie poprawiło bez wycinania
a jesli operacje wyciecia zrobic to czy u waszych dzieci była od razu poprawa
ze sluchem, mowa, nie było katarow i zapchanego nosa?
moze ktos jest z białegostoku poleci jakiegś dobrego laryngologa
nie wiem co robić, pocieszcie i napiszcie o swoich doświadczeniach