ag-ha
25.03.08, 00:33
Witam, jestem mamą 4,5 chłopca zdiagnozowanego jako dziecko
autystyczne. Teraz , po 2 latach poszukiwań jestem bardziej pewna
cech autystycznych niz samego autyzmu. Zreszta to my-
rodzice "wychodzilismy" diagnozę opowiadając lekarzom czym jest
autyzm. To my opowiadaliśmy "specjalistom" o nowościach w
literaturze i metodach, jakie są dostepne dla naszego syna. A
przecież to MY szukaliśmy pomocy i informacji!Mowa naszego syna
rozwijała sie praidłowo do około 2 roku zycia. Potem jakby staneła.
Dziś - nie jest dzieckiem cichym, uzywa sylab, swojego języka. Od
niedawna potrafi powtórzyć na naszą prośbę proste słowa, ale jakże
ważne - mama. Czasami mówi słowa, które maja znaczenie dla nas, ale
on nie wiąże ich znaczeniowo np. Ewa (to siostra), dwa itp. Udało
nam się wywołać samogłoski wyizolowane - a, e, u, i, o. Niestety nie
zawsze chce powtarzać. Mamy wrażenie, i nie jest one z cała
pewnością mylne, że broni sie przed mówoeniem. Płacze, daje odczuć ,
że nie chce, tak jakby mowa go "bolała". Rozumie wiele słów,
poleceń. Chcielibyśmy pomóc mu mówić, ale może udać sie to tylko,
gdy spotkamy osoby mogące nam pomóc. Jeśli znacie kogoś, kto ma
wiedze i praktykę podzielcie się z nami tymi informacjami. Jesli
sami borykaliście sie z tym problemem - napiszcie. Czekamy :)