Dodaj do ulubionych

zaciekawienie...

25.06.04, 16:18
"Mistrz i Małgorzata"- ciekawe zanudze sie na śmierć, czy mnie
wciągnie....? ;)))
Obserwuj wątek
    • orissa Re: zaciekawienie... 25.06.04, 16:37
      Jeśli chcesz się zanudzić na śmierć, to są lepsze sposoby...można na przykład
      patrzeć na milczący telefon i liczyć upływające minuty...
    • ameli.a Re: zaciekawienie... 25.06.04, 16:42
      luckyman1 napisał:

      > "Mistrz i Małgorzata"- ciekawe zanudze sie na śmierć, czy mnie
      > wciągnie....? ;)))
      >
      To pytanie serio?
      • toulaa Stwierdzenie 25.06.04, 18:44
        Stwierdzam,
        że
        coraz bardziej rozumiem nonstopa.


        P. S. Podziękowanie dla GW za to, że co wtorek pod te strzechy, aż nawet do
        lucky'ego doszło (śpiewać rytmicznie):

        O, cześć wam, pismaaaki z gazeety
        trzymam kciuuki, kuleegi kochaaaane,
        choć praaaca niewdzięęęczna, niesteeety,
        co wtooorek tak nieść ten kagaaanek.
        • luckyman1 Re: Stwierdzenie 25.06.04, 20:52
          tak dojszło, ale strasznie ciężka ta lektura. Damy radę, oj damy.
          • fuihui rozum 26.06.04, 01:16
            luckyman1 napisał:

            > tak dojszło, ale strasznie ciężka ta lektura. Damy radę, oj damy.

            Urawnilowka intelektualna ma to do siebie, ze rowna ksiazki miedzy innymi pod
            wzgledem ciezaru.
            1) Wiadomo, ze ciezar wlasciwy "szatanakich wersetow" jest zaden - za to biblii
            wielki. Oczywiscie:)))
            2) Ciezar gatunkowy podrecznika "I Ty zostaniesz Mendelejewem" jest wiekszy
            od "szmoncesow na kazda okazje" (ksiazka znana i ceniona przez Prawdziwych
            Mezczyzn).


            fuihui
      • luckyman1 Re: zaciekawienie... 25.06.04, 20:54
        Oj ameli.o, a jak myslisz?
        • ameli.a Zdziwienie 25.06.04, 21:17
          Myślę...
          że szkoły powinieneś znać:)
          • luckyman1 Re: Zdziwienie 25.06.04, 21:43
            hmmm, jakos nie miałem przyjemności w szkole(naprawdę)
            • ameli.a Lepiej późno niż wcale 25.06.04, 22:07
              Ale rękopisy nie płoną...

              Pozdrawiam
              • luckyman1 Re: Lepiej późno niż wcale 25.06.04, 22:32
                3 rozdział i....kolejna kawa;)))
                • ameli.a Jak Ci idzie lucky? 26.06.04, 11:12
                  Czyli, który to juz rozdział?
                  • toulaa Re: Jak Ci idzie lucky? 26.06.04, 11:15
                    Pewnie wymiękł przy balu.
                    • luckyman1 Re: Jak Ci idzie lucky? 26.06.04, 11:25
                      heheh, jakim balu?, zdecydowanie bardziej odpowiada mi to co za Piłata, niż to
                      co w Moskwie
                  • luckyman1 Re: Jak Ci idzie lucky? 26.06.04, 11:23
                    rozdział piąty, Co się zdarzyło w Gribojedowie
                    • fuihui Re: Jak Ci idzie lucky? 26.06.04, 14:18
                      luckyman1 napisał:

                      > rozdział piąty, Co się zdarzyło w Gribojedowie

                      Lucky, zadziwia mnie Twoja chec poznania literatury:) Skoro tak, to pozwole
                      sobie na trzy wuagi:

                      1. Pilat, powiadasz? Hmm...to moze cos bardziej zaawanowanego, Asz albo
                      Kazantzakis?

                      2. Gribojedow, coz...zwroc uwage na watek, w ktorym mowa jest o "genialnym
                      siostrzencu", ktory ciotce swej siedzacej na kanapie deklamowal strofy poematu
                      (miedzy nami: nudnego)

                      3. Slynny band...Alleluja...brak reakcji na smierc(to scena, w ktorej oszalaly
                      Iwan informuje wszystkich o smierci swego przyjaciela. Minuta ciszy, a po niej
                      wszystko wraca do normy. Ktos zakasi, ktos napije sie, kapela huknie....tam
                      szczegolnie jedno zdanie jest fajne, w ktorym oni tlumacza swoje
                      postepowanie: " A przeciez my zyjemy")

                      No przeciez.


                      fuihui
                      • luckyman1 Re: Jak Ci idzie lucky? 27.06.04, 09:27
                        Co do 3 punktu, podobało mi sie. (chciałem sie tu wiecej rozwodzić, ale.....)
                        • nonstop Re: Jak Ci idzie lucky? 28.06.04, 11:53
                          Polemizowałbym ze zdaniem, czy Berlioz był przyjacielem Bezdomnego,
                          oraz raczej na miejscu byłoby chyba słowo "szalony", nie "oszalały"
                          ale de gustibus etc etc etc...
                          • luckyman1 Re: Jak Ci idzie lucky? 28.06.04, 11:56
                            Fakt, że nie był on przyjacielem Bezdomnego, lecz szalonym także nie.
                            • luckyman1 Re: Jak Ci idzie lucky? 28.06.04, 11:57
                              luckyman1 napisał:

                              > Fakt, że nie był on przyjacielem Bezdomnego, lecz szalonym także nie.

                              oczywiście, szalonym według mnie nie był Bezdomny;)))
                              • nonstop Re: Jak Ci idzie lucky? 28.06.04, 12:13
                                qrczę, przed południen chyba nie jestem za bardzo w pełni władz umysłowych,
                                dlategom jakby nie po polsku napisał wcześniej,
                                ale i tak, ceterum censeo, w Gribojedowie najważniejszy był Jesiotr (i to
                                pierwszej świeżości oraz wędzony)
                                hyhy

                                P.S.
                                (nie biorąc pod uwagę spotniałych kieliszków narzanu)


                                :-)
    • werra Re: zaciekawienie... 25.06.04, 20:56
      luckyman1 napisał:

      > "Mistrz i Małgorzata"- ciekawe zanudze sie na śmierć, czy mnie
      > wciągnie....? ;)))
      >

      Madre de Deos!
      (znowu sie zalogowac musialam)
      • luckyman1 Re: zaciekawienie... 26.06.04, 11:28
        werra napisała:

        > > >
        >
        > Madre de Deos!
        > (znowu sie zalogowac musialam)
        >
        Przykro mi, lecz ja nie panimaju po Francusku, ale prosze o tłumaczenie;)))
        • nonstop Re: zaciekawienie... 26.06.04, 11:57
          heheh, z tym francuskim to jak z pewnym geografem,
          Paganel mu było,
          uczył się hiszpańskiego z "Luizjadów"
          :-))
    • wysokanka Re: zaciekawienie... 26.06.04, 12:16
      luckyman1 napisał:

      > "Mistrz i Małgorzata"- ciekawe zanudze sie na śmierć, czy mnie
      > wciągnie....? ;)))
      >

      Lucky jesli to poważne pytanie, odpowiem poważnie.. nie wiem, czy Cie
      wciągnie/wciągnęło.. ale ja bardzo cenię sobię tę książkę.. Uważam, że warto ją
      przeczytać.. i za każdym razem pokazuje onna inny obraz świata.. i siebie.. heh
      A na wypadek.. gdyby to nie było pytanie poważne.. to odpowiem: a która Gosia
      jest nieciekawa? =)
    • mietowe_loczki Re: zaciekawienie... 27.06.04, 14:34
      luckyman1 napisał:

      > "Mistrz i Małgorzata"- ciekawe zanudze sie na śmierć, czy mnie
      > wciągnie....? ;)))


      jak się cieszę,
      że Gazecie nie przyszło na myśl,
      żeby dołączyć Ulissesa

      wtedy poważnie wzięłabym pod rozwagę
      zaprzestanie czytania tego Forum

      :-)))))))

      • annuszka deklaracja calkiem serio 27.06.04, 21:54
        mietowe_loczki napisała:
        >
        > jak się cieszę,
        > że Gazecie nie przyszło na myśl,
        > żeby dołączyć Ulissesa
        >
        > wtedy poważnie wzięłabym pod rozwagę
        > zaprzestanie czytania tego Forum
        >
        > :-)))))))


        Zaprzestane czytac to Forum gdy dolacza W poszukiwaniu straconego czasu

        ...
        (amused ale tak sobie)
        • ameli.a Re: deklaracja calkiem serio 27.06.04, 22:03
          annuszka napisała:

          > mietowe_loczki napisała:
          > >
          > > jak się cieszę,
          > > że Gazecie nie przyszło na myśl,
          > > żeby dołączyć Ulissesa
          > >
          > > wtedy poważnie wzięłabym pod rozwagę
          > > zaprzestanie czytania tego Forum
          > >
          > > :-)))))))
          >
          >
          > Zaprzestane czytac to Forum gdy dolacza W poszukiwaniu straconego czasu

          a jak dołączą wszystkie powieści Kraszewskiego ?
          >
          > ...
          > (amused ale tak sobie)
          • annuszka that is the question ;) 27.06.04, 23:23
            ameli.a zapytala:
            >
            > a jak dołączą wszystkie powieści Kraszewskiego ?

            A o tym to pomysle jutro.
            (Jesli wszystkie do jednego wydania Gazety,to roverem ciezko bedzie przywiezc z
            kiosku do domu.No i z Forumem trzeba sie bedzie pozegnac kulturalnie)


            > >> > (amused ale tak sobie)
            • mietowe_loczki Re: that is the question ;) 28.06.04, 09:04
              ale ale,
              miałam na myśli raczej to

              albo nie
              • hippy_pottamus Re: that is the question ;) 28.06.04, 16:21
                locken - jakby dolaczyli wyzej wymienionego, to by nie bylo dyskusji, laki nie
                dotrwalby nawet do setki ;-)
                [i za to go lubie];)
                hipek_co_nie_dotrwal;-))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka