Dodaj do ulubionych

Rok i jeden dzień

06.11.04, 21:24
Obserwuj wątek
    • andrzej.kl Re: Rok i jeden dzień 06.11.04, 21:35
      w ubiegłym roku, 5 listopada czatowałem sobie niewinnie, gdy nagle przyszło mi
      do głowy zaczepiać pewną userkę, jak to uczenie nazywaja niektórzy nasi czatowi
      mędrcy. Znałem ja już wcześniej. Rozmawialiśmy kilka razy. Była niesamowicie
      interesujaca. Tak, ni z gruchy ni z pietruchy spytałem ją czy nie chciałaby sie
      spotkać. Odpowiedziała:
      - Tak, ale zaraz.
      Co za poploch, ale stawilem sie na spotkanie. Byłem. Czekałem. Przyszła. Nie
      będę udawał. Dotąd jestem pod jej przemoznym wplywem.
      Nie odzywa sie do mnie wcale. Po kilku spotkaniach, rozłożonych w czasie, nagle
      stwierdziła:
      - Mam ciebie dość, panu juz dziękuję.
      Ale to nic. Wspomnienie o niej jest niesamowicie piekne. Tego nie zabierze
      nikt.
      Pozdrawiam Ciebie z tego miejsca piekna, nie chcąca mnie znać, Znajoma istoto.
      A w styczniu znowu będzie koncert. :-)))))
      • andrzej.kl Re: Rok i jeden dzień 06.11.04, 23:50
        I róże, tak piękne jak Ty jesteś.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka