Dodaj do ulubionych

Dramat Pana Tyldy (odkurzony)

18.01.05, 17:31
Nie nie - nie jestem autorem tego watku,
tylko go odswiezylam. Niestety zostal zarchiwizowany
Obserwuj wątek
    • feministka0.75 Rok 2002 18.01.05, 17:32
      • Dramat Pana Tyldy
      tylda 28.04.2002 19:45 zarchiwizowany

      Miejsce akcji – samotnia
      Czas akcji – niedziela

      Akt pierwszy, scena pierwsza:
      Pan Tylda je, siedzi, śpi... je, siedzi, śpi... je, siedzi, śpi...

      Akt pierwszy, scena druga:
      Dzwoni telefon – znajomy głos z krańca Polski...

      Akt pierwszy, scena trzecia:
      Życie jest piękne!!!!!!!!!
      Warto żyć.
      :))))))))))))))))))))))


      • Re: Dramat Pana Tyldy IP: 195.205.251.*
      Gość: annaud 29.04.2002 12:16 zarchiwizowany

      Akt pierwszy scena czwarta (didaskalia wieczorem):Wraca zona. ech zycie


      • Re: Dramat Pana Tyldy
      melancho 29.04.2002 14:22 zarchiwizowany

      Akt drugi scena pierwsza:

      (Budzik dzwoni. Ranek dnia następnego. W ziązku z zamieszaniem dnia
      poprzedniego, Tylda jadł włożku miast w nim spać (cholerne okruszki na
      prześcieradle!!), spał przed kompem miast przed nim siedzieć (dlatego
      wykrzyknał przez sen "jurny perwers" , miast "durny serwer") i spał w kuchni
      zamiast jeść (wtulony w kotlet wieprzowy panierowany)).

      (Tylda ma zaczerwienione , rozbiegane oczy i włos zmierzwiony.)
      Pan_Tylda: Co się u licha ze mną dzieje?

      (w tyle sceny słychać kroki...)
      cdn?


      • Re: Dramat Pana Tyldy IP: 195.164.212.*
      Gość: Tubisia 29.04.2002 15:09 zarchiwizowany

      ....w razie ekranizacji ja bym bardzo chciała zagrać jedną z głównych
      ról...zagram każda scenę..
      dziękuję..pozdrawiam....jestem pod wrażeniem...


      • Re: Dramat Pana Tyldy IP: *.Veg-Physiol.Med.Uni-Goettingen.de
      Gość: olomanol 29.04.2002 15:33 zarchiwizowany

      Scena Driga Aktu Drugiego

      Wchodzi Zona
      Rzuca plik wydrukowanych z komoputera kolorowych fot.
      Tylda patrzy z niedowierzaniem. Na fotach widnieje on i
      Ona, tak przymina sobie. Nie zapaslodrowalem kompa jak
      zasypialem!

      T-Kochanie to sa tylko fotomontarze, wiesz DJ i cala
      zgraja tak sie bawia po kazdym spotkaniu.

      Z-JAKIE FOTOMONTARZE!!!! A jak Ci te twooje obrzydliwe
      tatuarze na tylku "sfotomontowali"?? Kim ona jest!!!

      T- Tu tu tu bi bi sia znaczy la bila Blondynka kochanie.

      Z- Jaka blondynka, i Wy tak przy wszystkich, raz na
      stole, raz na barze, pod barem, ty nad, ty pod!!!!!!
      Taaaak przyyy wszystkich!!!????

      T- Nie pamietam (skruszonym glosem). Fakt ze od pewnego
      czasu w Desancie klaniaja mi sie nisko i pierwsze 3
      piwa mam za darmo. Ale ja naprawde NIC NIE PAMIEEEETAM
      (ryczy jak zraniony pies).

      Z- Sprawdzilam Twoja komorke! Ktooo wczoraj do Ciebie
      dzwonil?????
      (Zdziwienie Tyldy)
      Z- Myslisz ze nie oddzwonilam na ten numer. Odrazu ta
      suka slodkim glosem jeknela. "A wiec jednak sobie moj
      zwierzaczku przyponiales! Juz mnie pamietasz".

      T- No i co ty na to jej powiedzialas? (zrezygnowany)

      Z- Ze taak, ze teraz to juz do konca zycia nie
      zapomnisz!!!!!!!

      T- Kochanie no spojz, przecierz widzisz, ze jestem tu
      nawalony jak swinia. Popatrz na te moje oczka.

      Z- Ja ci dam oczka, ja ci te oczka zaraz wyrwe i do
      uszu wcisne.
      (tu zapewne celem narkozy podnosi Walek, Tylda kuli sie
      okrywajac ramionami glowe)

      T- Zooonoo tyylko nie waleeeek, obiecalaaaass, ze juz
      nigdy, wejz rondel, BLAAAGAMM! (histerycznie)
      (W tym momecie, gasnie swiatlo, peka rura i woda tryska
      na scene, jest trzesienie ziemi, Chinczycy zajmoja
      poludniowa Syberie, Bush rzuca alkochol, Putin zaczyna
      pic, Bin Laden dofinansowuje Europejski projekt budowy
      Supersamolotu giganta)

      DZWONI TELEFON.....

      CDN?


      • Re: Dramat Pana Tyldy IP: 195.164.212.*
      Gość: Tubisia 30.04.2002 07:26 zarchiwizowany

      ...a wrażenie coraz większe...w dalszym ciagu chcę zagrać jedna z głównych
      ról...nie zrobię jednego..za nic się nie przefarbuje na blondi..czekama na
      c.d...


      • Re: Dramat Pana Tyldy
      nonstop 30.04.2002 10:05 zarchiwizowany

      Akt drugi, scena trzecia
      po zmianie dekoracji
      (ciemność na scenie, słychac tylko w tle pochlipywanie, po chwili punktowy
      reflektor wyławia siedzacą prze martwym ekranem komputara postać, to Pan
      Tylda...)
      Pan Tylda, popłakując z lekka:
      - To był wspaniały pomysł, z zakupem tej ogromnej, dwukomorowej lodówki...
      Jak posiedzi tam parę dni, to zmięknie, e nie chyba skruszeje raczej.
      Tylko dlaczego, dlaczego...
      dlaczego?
      Nie uiściłem w terminie opłaty za energię elektryczną ????!!!!

      hyhyhy
      pozdrawia
      Utalentowany Pan Ripley
      (w cywilu non)


      • Akt Drugi scena 3 i nastepne
      olomanolo 02.05.2002 16:00 zarchiwizowany

      Akt drugi scena 3 (Ogromna Improwizacja)

      (Pan Tylda odslania kotarke w lewym narozniku. Oczom
      widza ukazuje sie niezla kupa.. glinastej zaschnietej
      ziemi. A za nia duza wanna z jakuzzi. Pan tylda
      metodycznie laduje szufla ziemie do wanny, co jakis
      czas dolewa wody i zawziecie miesza szufla w wannie. W
      miedzyczasie rozmysla - glosno)

      - Mowilem, setki razy mowilem, prosilem, blagalem.
      NIC!!!!! nie pomoglo, sama sobie winna. Mam przecierz
      alergie na walek. Wiedziala, Wieeeeedziala. Taaakie mi
      sie since i guzy robia!
      (Tu przerywa i wykonuje gest rybaka do widowni)
      - Oooo Taaaaaakieee !!!!!
      - Rondlem to co innego. Prosze bardzo. Wsumie miala
      prawo. Cos tam, ze tak powiem zakisilem na boku. No ale
      zeby odrazu Walkiem!!!!! No to ma za swoje.
      He dluzej niz kwardansik nie wytrzyma he, hue, hue
      (rubasznie z odcieniem sadyzmu). Moj Melancholijny
      sasiad juz od kilku miesiecy naupychal do mojej lodowki
      swe pszesmierdle skarpety i zapaskudzone gacie. Mowi,
      ze u siebie juz 3 lodowy zapchal i nie ma miejsca.
      Pierwsza sie juz zakompostowala, ponoc podlaczyl
      kabelek i ma gazu ile chce, odcia sie psiajucha skubany
      juz od gazowni.
      - (Chwila zadumy) Moze z ta moja Stara jako dodatkowym
      wkladem, to szybciej zejdzie?????
      No blotko juz gotowe. Cholera, kiedy mi ten 3 kran
      podlacza. Ale przed kapiela sprawdze, moze to juz?
      (Zaklada maske gazowa, z obrzydzeniem uchyla "lodowke".
      Wypada z niej skrecane konwulsjami cialo zony,
      wykrecone bialkami oczy i pina na ustach, swiadcza o
      doznawanych meczarniach. Pan Tylda rozpaczliwie wpycha
      noga dogorywajaca zone spowrotem do lodowki, troche mu
      to czasu zabiera. Uchyla okna i drzwi, sciaga maske i
      sie rozbiera.)
      - He no myslalem ze ten Melancholik jest bardziej
      toksyczny. No nic, po kapieli bedzie juz wiotka i hue
      hue, ciiicha jak baranek po wazektomii.. Tfuu
      tracheotomii i nie baranek, a wilczur. Ehh te wyziewy
      mi mieszaja w rozumie.
      - No to siuuup do bloteczka.
      (Wskakuje, rozbryzgujac szlam po calym mieszkaniu)
      - Ooooo jakie doobree blotko. Ehhh no odrazu czlowiek
      odzywa. Proporcja jak zloto.
      44 kilo suchego bagna + 44 litry wody i cwiara Carskiej
      Wodki dla tiowarzstwa (tu pije z gwinta).- Nie bede
      splukiwal tylko zostawie troche dla Morsa, fajny
      kumpel, ino taki chuderlawy. Sam by sobie w zyciu nie
      poradzil.
      - (Rozmazonym glosem) Ciekawe czy zamowiona pizze znow
      przyniesie mi ta Magiczna Madzia. Ehh taka ladna
      Naturalnej Wielkosci Naturalna Blondynka. Ehhhh Zyyycie
      jest piekneee.

      (Slychac schodow stukot stopkami zwiewnego dziewczecia
      wydany. Z pewna niesmialosacia wydany skrzypot drzwi...)

      Akt II, scena 4
      CDN


      • Re: Akt Drugi scena 4 i nastepne
      olomanolo 07.05.2002 14:02 zarchiwizowany

      Wchodzi Dostarczycielka Pizzy. Apetyczna wysoka
      blondynka, o wdziecznie wystakajych spod mini
      spudniczki zgrabnych nuzkach. Gorna czesc stroju dosc
      dziiwna. Wydaje sie ze pod bluzka zamiast stanika ma
      ogomny tarcze, zakrywajaca cala klatke z piesiami i
      wystajaca daleko poza kontur ciala.
      Pan Tyla wybalusza oczy i poniewaz bloto natychmiasrt
      zastyga (tak sie rozpalil) tak juz mo te galy zostaka,
      nie moze mrugac powiekami.

      - Ohh oczom nie wierze, to Panii, pani Magiczna Madzia!

      - No a ktorzby moglby byc inny, zadnej fladrze
      niepozwolilabym do Pana przyjsc tu samej zamiast mnie
      (przymilnym glosem).

      - Ahh jaze sie ciesze, ohh jak mi milo, uff jak mi
      goroco!!!!

      - Szpoko, szpoko Pani Tyldoko. (Mowiac przechadza sie
      swobodnie woko wanny)
      - ALe przepraszam a gdzie Pizza?

      - Tu! (Wskazuje na s
      • feministka0.75 Link 18.01.05, 17:33
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=178&w=1738007
        • she_5 to byly czasy... 18.01.05, 17:42
          Można było chociaż kawałek IP leniwego forumowicza oglądnąć, ech :)))
    • feministka0.75 Rok 2005 18.01.05, 17:51
      Poniedzialek.

      W umeblowanym, cieplym mieszkanku druga polowka spokojnie spi. Zniknely gdzies
      klopoty w pracy wraz z czerwonymi oczami i szara cera. Dzien minal tak jak wiele
      dni spokojnie: praca, zakupy spotkanie ze znajomymi i zwyczajowe "bla, bla, bla..."

      Duzo smiechu i troche wina...

      Wtorek
      jw.

      Sroda
      jw.

      Czwartek
      jw.
      Spojrzal Talda na kompa. "Ciekawe o czym gadaja?"

      Piatek
      jw.

      Sobota
      jw.
      Siada Tylda do kompa:
      "www. gaze...."

      • tylda Re: Rok 2005 18.01.05, 18:29
        Byliśmy młodzi, zdolni i chciało nam się...
        Dzięki, fem:)

        Pan Tylda
        • nasza_maggie Re: Rok 2005 18.01.05, 19:49
          Mój Booooosze! Ten wątek był rewelacyjny. Ech, te sentymenty!! To były czasy
          hmm:)
          Pozdrowionka!:)
          Maggie:)
        • annuszka Re: Rok 2005 18.01.05, 23:27
          tylda napisał:

          > Byliśmy młodzi, zdolni i chciało nam się...


          Jestescie mlodzi i coraz bardziej zdolni. I chce sie Wam jeszcze
          bardziej,prawda?


          feministko-rowniez dziekuje ogromnie;)
          • elf_mily Re: Rok 2005 29.01.05, 03:10
            annuszka? :))))))))
            • elf_mily Re: Rok 2005 29.01.05, 03:11
              ech... to byly czasy....
            • annuszka Re: Rok 2005 07.02.05, 22:58
              elf_mily napisała:

              > annuszka? :))))))))

              Tak to ja;) (tylko troche starsza i z lekka przypruszona siwizna...)

              Milo Cie widziec;)

              Ciagle tam?

              pozdr;)

        • nonstop Re: Rok 2005 19.01.05, 11:00
          taa, ale wtedy było 1000 wpisów na forum, a nie blisko 90 tys.
          :-)
          (i trolli było mniej)
          hyhy
        • feministka0.75 Ale niespodzianka :)) 28.01.05, 10:10
          Hej Tylda :))

          Nie bede sie czepiala, ze kolega nie trzyma sie scenariusza i pisze nie w sobote ;)

          Chodzilo mi, ze tu wiele osob przez sentyment zaglada, ale Ciebie wcale sie nie
          spodziewalam :))

          Pozdrawiam
          Fem3/4
    • justka3 Re: Dramat Pana Tyldy (odkurzony) 19.01.05, 01:13
      Podobał mi się. Ten dramat;)I bohater główny i inni główni, i sposób
      prowadzenia narracji, i typ humoru, i tamto miejsce akcji też:)
      • wiercistopka Re: Dramat Pana Tyldy (odkurzony) 19.01.05, 02:15
        hiohiohiohiohiohiohiohiohiohioh iohiohiohiohiohiohiohiohiohiohi ohiohiohiohiohiohi
        ohiohiohiohiohiohiohiohiohiohio hiohiohiohiohio

        :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD DDDDDDDDDDDDDDD

        hiohiohio ;)

        ale dramat... hio hio ;) hio hio ;) taki dramat? że się śmieję? hio hio ;)
        eeee... oszukany jakiś ;)))))))))))))))))))))))))))))) )))))))))))))))))))))

        hiohiohiohiohiohiohio ;)))))))))))))))))))))))))))))) ))))))))))
    • feministka0.75 Re: Dramat Pana Tyldy (odkurzony) 05.02.05, 15:05
      Zupelnie sie nie zgodze, to byly straszne czasy.
      Nigdy wczesniej ani nigdy potem tyle slownikow nie przewertowalam :)

      Buziaki wielkie dla wszyslkich
      Fem3/4

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka