Dodaj do ulubionych

współlokator

IP: 213.17.194.* 17.08.02, 02:51
Cytuję:
"Lepiej żyć choćby tylko kilka lat z kimś kogo się kocha, niż całe życie z
kimś kto jest tylko współlokatorem."

Czy myślicie, że warto się poświęcać, aby utrzymać związek? Tracić życie ze
współlokatorem? Czy jest coś ważniejszego niż szczęście i prawdziwa miłość?
Może rodzina i dzieci? Ja już zgłupiałam. Wiem, że dla każdego jest ważne coś
zupełnie innego, ale może warto wymienić poglądy.

Pozdrawiam
b_j
Obserwuj wątek
    • przezroczysta Re: współlokator 17.08.02, 09:33
      Jeśli mówimy o mężu/żonie- "współlokator",to właściwe nie pasuje tutaj słowo
      rodzina.Są tylko dzieci i Ty,albo dzieci i On-przerwana więz.Czy warto? Na to
      pytanie może sobie odpowiedzieć tylko ta osoba,która znalazła się w takiej
      sytuacji.Zawsze znajdzie się ktoś ,kto powie że warto i ktoś kto stwierdzi
      całkiem coś odwrotnego.Prawdziwa miłość i szczęście(te pojęcia są bardzo
      ulotne), mogą posłużyć jako podwaliny,cała reszta wymaga czegoś trwalszego,co
      należy odnalezć we wspólnych relacjach.Słowo "poświęcić się" wprowadza trochę
      zgrzytów,bo sugeruje że trwamy w tym związku ,bez przekonania o słuszności
      takiej decyzji,a to jest męczące dla bliskich i dla nas samych.

      pozdrawiam
      • Gość: baba jaga Re: współlokator IP: 213.17.194.* 17.08.02, 12:02
        Dzięki za reakcję na mój wątek... Jeśli chodzi o samo słowo współlokator to
        chyba wynika z niego, że to nie ktoś bliski, że w zasadzie nie ma już czego
        ratować, chyba? Bo czy współlokator to przyjaciel?
        Ja wiem, że wszystko zależy od osób w to zaangażowanych, każdy inaczej przeżywa
        problemy partnerskie... ale ja właśnie chciałam z ciekawości babskiej zobaczyć
        jak to jest u innych.
        Dzięki za już, czekam na jeszcze..
        Pozdrawiam
      • radovan Re: współlokator 17.08.02, 21:49
        podpisuję się pod 'przezroczystą'....wszak zgadzam się z każdym słowem,które
        napisalas.....a temat bynajmniej chyba nie dla mnie....za mało latek..,skąpe
        doswiadczenie?...coz zycie..heh

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka