23.11.05, 21:50
czy warto sie zakochac? a potem cierpiec........
Obserwuj wątek
    • vargha Re: zakoch 23.11.05, 22:00
      zdecydowanie tak,
      zakochanie to 50% romantyzmu, a cierpienie to 5%
      reszta jest milczeniem.
      • vargha Re: zakoch 23.11.05, 22:05
        albo poezją
        • ranna.zmiana Re: zakoch 23.11.05, 22:08
          albo codzienną szarością
    • zosia.samoosia Re: zakoch 23.11.05, 23:21
      hmm sadze ze to taki obezwladniajacy bezdech :))) boli ale jakie wrazenia ...
      • rena_gd Re: zakoch 23.11.05, 23:57
        bezdech? wilczku.. ty czekasz chyba na sztuczne oddychanie:))
        • zosia.samoosia Re: zakoch 24.11.05, 00:25
          rena w takich wypakach tlen z helem zmieszany nie podniesie na nogi ;)))
          • zwinna.zbroja Re: zakoch 24.11.05, 07:14
            masz zofju, stare dobre CO2 ;] sztachnij się raz a porządnie ;) papieros z rana
            jak śmietana :)
    • jjfr Re: zakoch 24.11.05, 08:30
      matylda23 napisała:

      > czy warto sie zakochac? a potem cierpiec........

      tak, ale w odwrotnej kolejnosci
    • daag2 Re: zakoch 24.11.05, 09:44
      miłe złego początki

      "This game has no name"
    • senne_marzenie Re: zakoch 24.11.05, 09:47
      tak. tzn nie:)
      • hippy_pottamus Re: zakoch 24.11.05, 11:37
        znaczy tak bardziej przystepnie? mozna by? jak dla, ekhem, 40+? ;)
        • rena_gd Re: zakoch 24.11.05, 12:28
          szanowny adminie.... a hipcio podaje sprzeczne informacje w dwóch sąsiadujących
          wątkach, raz pisze, że niewiele brakuje do 40, a tutaj, że już 40+... ukarać ją
          tygodniowym pobytem w 50+:)
          Hipuś, ty zajrzyj lepiej w dowód tzw. osobisty:)
          • zosl Re: zakoch 27.11.05, 06:48
            RRRRRRRrrena.... do nas???? Za karę??
            Nie wyjdzie .W 50+ maja nagrodę , ci dociągnli do owego młodzieńczego wieku...
        • senne_marzenie Re: zakoch 24.11.05, 15:13
          chyba jednak nie. o ile sie nie jest masochista...
    • m_och.1 Re: zakoch 24.11.05, 11:30
      Taka Karma....:)))
      • tfu.tfu Re: zakoch 24.11.05, 19:17
        psia? czy kocia? ;]
        • m_och.1 Re: zakoch 25.11.05, 09:27
          .......a pies ją wie....:)))
    • blaszany_bebenek Re: zakoch 25.11.05, 11:09
      ...jedno, co watro, to UPIC SIE WARTO!!!

      • sonic_gd blaszaneczko... 25.11.05, 12:52
        wjadomo, to kiedy snofu pijemy?:P
        • m_och.1 Re: blaszaneczko... 25.11.05, 13:03
          No ja dzis ....
    • k.karusia Re: zakoch 25.11.05, 14:22
      Zakochanie to taki stan, że prawie zawsze się cierpi ale uwierz mi lepiej byc
      zakochanym i cierpiec niż nie być zakochanym i cierpiec to jest chyba gorsze bo
      stan zakochania jest piękny i to cierpienie też jest piękne
      • ramon1 Re: zakoch 25.11.05, 14:39
        k.karusia napisała:

        > Zakochanie to taki stan, że prawie zawsze się cierpi ale uwierz mi lepiej byc
        > zakochanym i cierpiec niż nie być zakochanym i cierpiec to jest chyba gorsze
        bo
        >
        > stan zakochania jest piękny i to cierpienie też jest piękne



        "Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby
        nic nie wymyśleć? Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił."
        ...
        • m_och.1 Re: zakoch 25.11.05, 14:51
          a mnie sie to cierpienie nie podoba...:P trza sie napic:PPP
        • she_5 hm 25.11.05, 15:05
          ramon1 napisał:

          > "Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby
          > nic nie wymyśleć? Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił."
          > ...

          a ja bym to tak ujela:

          kiedy myślę i nic nie wymyślę to sobie myślę po co ja tyle myślałem żeby
          nic nie wymyśleć przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił
          • m_och.1 Re: hm 25.11.05, 15:10
            no teraz to juz naprawde trza sie napic:))))))))
    • elle.bellee Re: zakoch 25.11.05, 15:05
      a nie masz nic innego do roboty?:D
      • tfu.tfu Re: zakoch 25.11.05, 16:51
        to ja jednak nastawię tę herbatę...
        • m_och.1 Re: zakoch 25.11.05, 17:56
          ........ nastaw, ja bez fusów proszszsz......:)
          • zwinna.zbroja Re: zakoch 26.11.05, 03:50
            bez, fusy, jak wiadomo precz ;)
    • lenka.smetana pfff 28.11.05, 06:00
      zakochac sie , odkochac sie, albo jeszcze lepiej...zajac sie kariera.
      • zwinna.zbroja Re: pfff 28.11.05, 07:33
        a najlepiej się i zakochać i wygrać w lotto, o! :P
        • catecat Re: pfff 28.11.05, 07:48
          gorzej jak się człowiek zakocha w nieodpowiedniej osobie, a w lotto trafi tylko
          trójkę... eh

          PS. dlatego nie płacę podatku od złudzeń - nie gram
          • m_och.1 Re: pfff 28.11.05, 12:23
            Ja tam ani nie gram ani sie nie zakochuje.....ale pogoda dzis:)))))
            • tfu.tfu Re: pfff 29.11.05, 02:58
              zakopaaaaaane całe śniegieeeeeeem zasypaneeeeeeee aaaa aaa ;]
              • m_och.1 Re: pfff 29.11.05, 09:58
                posylam cłluskiiii i wie ryyyybie łuskiiiiiii....:)))
                • zwinna.zbroja Re: pfff 29.11.05, 12:35
                  nie dość, że obślinia, to już karpia zamordowała? ychhh, ałuski karpie ponoć na
                  pieniądze działają przyciągająco jak się je wew portfelu nosi (zbiór przesądów
                  ludowych)
                  • m_och.1 Re: pfff 29.11.05, 12:45
                    Od razu obślinia ...taaa.?.. ( nie bede wypominac:P) a wew portfelu to lepiej
                    nosic pieniadz... zgodnie z powiedzeniem " pieniadz robi pieniadz":) Co one tam
                    robiom wew tym portfelu???:)
                    • lenka.smetana szer for magocha 30.11.05, 00:46
                      ooooooh babe, don't keep me waaaaating, czy jak to tam szlo :PPPP
                      • tfu.tfu Re: szer for magocha 30.11.05, 06:48
                        ja wew portfelu noszę też kartę, na której, jak zwykle, mam "mniej niż
                        zerooooooo, mniej niś zeroooooooooo o! o! o! o!" ;]
                        • m_och.1 Re: szer for magocha 30.11.05, 10:32
                          a ...tfu to ty jestes Kryzysowa narzeczoną jak masz mniej niz zero:P
                      • m_och.1 Re: szer for magocha 30.11.05, 10:31
                        hmmm... Come to me baby don,t keep me waiting ....tak to szer spiewa a ja
                        czekam i czekam i nicccc...:(((
                        • zwinna.zbroja Re: szer for magocha 01.12.05, 02:14
                          na mię czekasz, mocha? się możesz lalka nie doczekać, bo ja do Szkocji, fiuuuuu :)
                          no ale, kto wie, kto wie... może i o smokogród zahaczę przed odlotem ;)
                          • lenka.smetana Re: szer for magocha 01.12.05, 06:40
                            rzab, moze na ciebie tez czeka, ale z tego co wiem to na wakacje czeka i na
                            kapiele blotne w jakiejs spa na pustyni.
                          • m_och.1 Re: szer for magocha 01.12.05, 09:06
                            tja..... te kapiele to gdzie w koncu maja byc??? rzab do szkocyjii?? madre
                            przywieź mi spodniczke wew krate plizzz...:)))
                            • just_an_illusion Re: szer for magocha 01.12.05, 10:42
                              i whisky-mac przywieź.. będzie motywacja co by rzabe odwiedzić...
                              • m_och.1 Re: szer for magocha 01.12.05, 11:00
                                nooo...ma sie rozumiec ze rzabie o takich sprawach jak whiskey nie trzeba
                                mowic:P To moze i ja sie zalapie dawno w okolicach stolicznych nie bylam:)
                                • tfu.tfu Re: szer for magocha 03.12.05, 17:21
                                  whiskey to je irlandzka i nie używam, ja pozostaję przy szkockiej whisky ;]
                                  ewentualnie tekila :P
                                  • m_och.1 Re: szer for magocha 05.12.05, 08:56
                                    mądrala......:)
                                    • tfu.tfu Re: szer for magocha 06.12.05, 05:59
                                      mhm :P a co, nie moge? ;)
                                      • m_och.1 Re: szer for magocha 06.12.05, 09:48
                                        No mozesz, mozesz ale lepiej juz jedz i przywiedz ta "ognista wode" i zapros
                                        kulizanke ze smokogrodu:)
                                        • tfu.tfu Re: szer for magocha 06.12.05, 22:42
                                          mocha, jak ja tam pojadę, to już pewnie nie wrócę, więc zostaje zaproszenie na
                                          objazd destylarni kiedyśtam ;) się obaczy, bo w sumie mogę nie dożyć, ne?
                                          • m_och.1 Re: szer for magocha 07.12.05, 09:23
                                            No tak...naobiecywały baby jedne ...jedna ze odwiedzi w Smoko , druga ze
                                            zabierze gdzies tam i pouciekały...jak faceci no:P
                                            • tfu.tfu Re: szer for magocha 08.12.05, 02:46
                                              ja na razie to co inszego mam na głowie, więc sorry, ale nie mogę chwilowo nic
                                              obiecać, a z reszty obiecanych uprzednio chwilowo się wycofuję (no kibello, no :( )
                                              • m_och.1 Re: szer for magocha 08.12.05, 11:25
                                                Rzapsko!! co Ty masz na glowie??? włosy Ci urośli??? bom Cie dawno nie
                                                widziala:P
                                                • tfu.tfu Re: szer for magocha 10.12.05, 08:44
                                                  nie urośli, rozważam zapuszczenie, bo zimnawo ;) ale maszynka zawsze w
                                                  szufladzie ;) a na głowie mam czapkę z uszamy :P
                                                  • m_och.1 Re: szer for magocha 12.12.05, 11:09
                                                    hmmm...a zaczęło sie od czego?? od Zakocha do czapki uszatki...ładnie:)
                                                  • tfu.tfu Re: szer for magocha 12.12.05, 14:01
                                                    myśli pokręcone tfuji i mochy, he, ale nic to, zakochać się widać trzeba, mała
                                                    :P (to tak wracając do tematu :P obiekta masz? bo ja być może ;))
                                                  • m_och.1 Re: szer for magocha 12.12.05, 15:02
                                                    No własnie obiekta brakuje , niestety jakis pech mię przesladuje. A tak w ogóle
                                                    cos sie ciezko dogaduje z Krakusami ...sama nie wiem jak to sie stało:(( ( a
                                                    mówiła Rzaba Mosze):))) Tak ze widokow na zakocha ni ma:(
                                                  • tfu.tfu Re: szer for magocha 13.12.05, 00:28
                                                    bo rzaba ma zawsze rację :P (a nie wierzyła mocha, hyyy) trzymaj się piękna :)
                                                  • m_och.1 Re: szer for magocha 13.12.05, 10:02
                                                    No dobra ...juz dosyc tego zakocha i odkocha ( czy tam w odwrotnej kolejnosci)
                                                    ale sie udzieliłam na forum:)))))
                                                  • uszatek1 Re: szer for magocha 13.12.05, 12:36
                                                    m_och.1 napisała:

                                                    > hmmm...a zaczęło sie od czego?? od Zakocha do czapki uszatki...ładnie:)




                                                    ... czemu sie czepiasz Uszatka ?, ja nie jestem czapką uszatkiem.....:-)
                                                  • m_och.1 Re: szer for magocha 13.12.05, 12:43
                                                    No, nie uczepiłam się ale jak już to Ci odpowiem...... Uszatka jest sie za co
                                                    uczepić:P
    • corpus_delicti Re: zakoch 15.12.05, 15:02
      warto cierpieć...ale zeby zaraz sie zakochiwać?
      • tfu.tfu Re: zakoch 15.12.05, 17:19
        cierpieć nie warto, upić się warto (bezkacowo), zakochać się można ;) to fajne
        jest ogólnie, Adsu :)
        • corpus_delicti Re: zakoch 15.12.05, 22:17
          a mówili mi, że cierpienie uszlachetnia...kłamali?:))) to ja swoją szlachetną
          szlacheckość mam z natury?:)))
          • tfu.tfu Re: zakoch 16.12.05, 16:28
            kłamali, kłamali :) Tyś naturalnie szlachetny, Adsu, wiadomo :) (ależ
            posłodziłam, heh ;))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka