sirius1
12.12.02, 12:54
Rozmawiajac z niektorymi osobami spotykam sie
z prosbami zeby troszke tutejszego australijskiego ciepla
oddac, nie, nie dam ani troche, nie bede Wam psul
nadchodzacych Swiat i Sylwestra, Swiat mroznych i
bialych, malowanych mrozem okien, przytupywania
na przystanku w modnych ale cieniutkich butach,
i poswiaty wieczorem nad miastem gdy powoli i
leniwie pada snieg aby okryc biala puchowa koldra
te czarne dachy...nie dam ciepla bo moze roztopic
ten swiateczny nastroj, po prostu nie i juz.
Jak pozwolic zeby ten balwan z czarnymi jak wegle
oczami i nosem czerwonym od mrozu zamienil sie
w kaluze? Czy mozna pozwolic aby sanki rdzewialy
w piwnicy? Po prostu nie mozna...
Wazne zeby serduszka byly gorace i blizej siebie...
Takze na marne Wasze prosby...