Dodaj do ulubionych

mr.jedi & f?fa

IP: *.york.ac.uk / 172.20.6.* 21.01.03, 20:33
moi mili, chcialam powiedziec jeno, ze wasze intuitywne rady co do
jezyka francuskiego znacza rzecz jedna : ni ja ni wy nie znamy go
perfekcyjnie.

wbrew pozorom bowiem pisze sie "correspondance" !!!
(ale, mimo nalegan Derridy, pozostane przy pisowni "difference" miast
differance" - temat jednak znow sie rozwleka w niepotrzebne rejony)

klaniam sie, dziekujac za uwage, i dziekujac, malgre tout, za rade;-)
Obserwuj wątek
    • Gość: ff Re: mr.jedi & f?fa IP: *.elartnet.pl / *.elartnet.pl 21.01.03, 22:47
      ihihi, ziel, ja fransuskiego nie znam:)) myslalam ze pytasz o angielski:),
      gdzie zdecydowanie jest ence pence correspondence:)
      buziaki, fonf
      • zielka f?fi;-) 21.01.03, 23:55
        Uff. to tym lepiej.
        bo ja sie przez dlugie chwile zastanawialam , czemu "intuitywnie" nei
        zgadzalo mi sie to "a" we francuskim tekscie , a to po prostu za dobrze
        znam angielski;-)

        klaniam sie, dziekujac za uwage po raz kolejny!


        • Gość: kriek droga do Naglowic IP: *.astercity.net 22.01.03, 11:39
          a ja za dobrze znam polski, zielko, zeby intuicyjnie mi nie zgrzytalo
          Twoje "intuitywnie" ;-)
          Przyjedz ty wreszcie do Polski na pare dni, obiecuje, utopie Cie z radosci w
          fontannie pod palacem kultury, a przy okazji zanurzysz sie w ojczystej mowie.
        • Gość: margit Re: f?fi;-) IP: *.stacje.agora.pl 22.01.03, 12:23
          zielku, :-))))
          Hehe, no fakt, ze przez te zapozyczenia czasem juz nie wiadomo jak pisac dane slowo w tym, a jak w innym
          (niekoniecznie pokrewnym) jezyku. Dla pocieszenia powiem, ze jak mi na zajeciach kazali zgadywac z jakiego jezyka
          pochodzi slowo (uwaga): �dzubon�, to z tydzien myslalam ;-))))
          a przy corresponde/ance przynajmniej wiadomo
          pozdrawiam
          hipek_jezykowo_uposledzony_nieco
    • Gość: Vauka Re: mr.jedi & f?fa IP: *.segfl.ifl.net / 10.18.204.* 22.01.03, 11:54
      Niech sie zielka najpierw w Tamizie porzadnie zanurzy. B(L)ondyn czeka, ze
      wszystkimi kulinarnymi atrakcjami :-)))
      • Gość: kriek Re: mr.jedi & f?fa IP: *.astercity.net 22.01.03, 12:26
        Vauko, poczekajmy az sie zainteresowana wypowie... ale ja jestem sklonny do
        negocjacji. W zamian za dwa metry weza ogrodowego moge odstapic prawa do
        goszczenia zielki na luty.
        • Gość: Vauka Re: mr.jedi & f?fa IP: *.segfl.ifl.net / 10.18.204.* 22.01.03, 12:36
          Krieku drogi, jak sie utnie to juz efekt nie taki :-)
    • Gość: zielka Febuary in York (& April in Paris;-)) IP: *.abo.wanadoo.fr 24.01.03, 13:20
      moi milusinscy, widze, ze kriek ma niedobre acz sluszne
      intuicje co do mojego niedolestwa jezykowego.
      Zdaje sie, ze szczytem tego bylo moje pytanie sprzed
      kilku miesiecy na czacie o "trzcionke" .

      ba. nikt mnie nie bedzie goscil w lutym, moi drodzy,
      bowiem jesli nie uda mi sie w tymze mcu pracowac nieco,
      to nigdy w zyciu mi sie nie uda.
      a krotkowzrocznosc i ciagla sennosc nie pozwala mi miec
      nadziei na posade kierowcy u Ochojskiej.


      acha. Vauka, wlasnie w ramach ironicznych akcji anty-GB
      w moim domu, zakupiono mi nieco Stiltona.
      nie jest to moze Bleu d'Aveyron, ale nie marudze, bo
      zacna jest to rzecz.

      klaniam sie uprzejmie.
      • Gość: kriek Re: March in between? IP: 2.5.2.* / *.astercity.net 24.01.03, 13:38
        masz zamiar pracowac 28 dni bez przerwy? zobaczymy :-)
      • Gość: Vauka Re: Febuary in York (& April in Paris;-)) IP: *.segfl.ifl.net / 10.18.204.* 24.01.03, 14:09
        Zacna jak zacna. Ja tam zepsutych artykulow spozywczych nie konsumuje :-)))
      • Gość: maargit Re: ; luggage in Bombay? ;-) IP: *.stacje.agora.pl 24.01.03, 14:21
        zielku,
        jeśli ci luty za krótki, to marzec zrekompensuje :-)
        a i kotki już na drzewach i inne skrytotajne objawy wiosny będą pewnie się ujawniać ;-)))
        pracować się na pewno nie będzie chciało ;-)
        zapraszamy wtedy na leniuchowanie :-)))
        margit-hipcio_zimowy
    • Gość: zielka let's start a new life (i.e. wstalam z lozka) IP: *.abo.wanadoo.fr 24.01.03, 14:45
      Margit, wlasnie mam pieciodniowego leniuchowania okres,
      tedy jesli w lutym sie uda pracowac 28dni (krieku, uda
      sie! no, moze dam sobie jednak spokoj z niemieckim, ehkm)
      to potem podloze bomby pod dwie moje szkoly, i pojade
      walczyc do Iraku, nie wiem janak po czyjej stronie.

      tzn. wiem, jasne, jesli dane nam bdzie uzywac brand new
      f-16, to oczywiscie, bede robic to samo, co
      bohater "Obcego" Camusa.

      Vauka, teraz rozumiem czemu Ty tam mozesz zostac. choc
      nie da sie ukryc, ze zawod to dla mnie ogromy. Gdy
      pomysle bowiem o kawalku bagietki Kayzera z serem z kozy
      i odrobina roquefort, panie dziejku... no nic.
      jak mawial Snoopy, potrzeba kazej istoty, by urzadzic
      swiat.

      teraz ide na kawe z kolezka zaspanym jak ja z reszta. po
      raz pierwszy od prawie 3 tygodni normalna ciecz nie
      rozpuszczalna.. ech. pa.
      • Gość: kriek Re: let's start a new life (i.e. wstalam z lozka) IP: 2.5.2.* / *.astercity.net 24.01.03, 14:52
        zielka, lepiej ze swoim Camusem zostan w kawiarni, niech ta wojna sie zajma ci,
        ktorzy czytali Waltera Scotta
        • nonstop Re: let's start a new life (i.e. wstalam z lozka) 24.01.03, 15:46
          Tych Rob Roy'ów miałeś na myśli kriek? A może i Ivanhoe nawet? Pamiętam taki
          serial hihihi
          :-)))

          P.S.
          A'propos serów: nooo, ja już nie powiem o obietnicy stiltona (niczym "Obietnicy
          poranka" Gary'ego hyhy), a kozi to najlepszy dają w pewnym klasztorze
          hiszpańskim. :-)))

          • Gość: kriek Re: let's start a new life (i.e. wstalam z lozka) IP: 2.5.2.* / *.astercity.net 24.01.03, 15:48
            Ivanhoe mialem na mysli, pamietam taka ksiazke... ale moze masz racje, ze w
            Fort Bragg to sie raczej chlopakom z serialem moze kojarzyc ;-)
            • nonstop Re: let's start a new life (i.e. wstalam z lozka) 24.01.03, 17:29
              Bragg?, Bregg chyba?
              Hal Bregg...
              :-)))

              No, kto zgadnie, kto on zacz, dostanie całusa!
              :-)))
              • nonstop Re: let's start a new life (i.e. wstalam z lozka) 25.01.03, 13:34
                Klasztor nazywał się Montserrat (no wiem, wiem, trywialne miejsce, ale glonek
                koziego sera i gorąca bagietka pod czerwone wino na kamiennej cembrowinie
                fontanny.... mniam!)
                :-)))
                A poza tym co z Halem Breggiem? Nikt nie wie?
                hyhy
    • Gość: Vauka Re: mr.jedi & f?fa IP: *.dsl.pipex.com 24.01.03, 18:16
      Nonstopczyk na Twoim miejscu nie liczylabym na wielu
      chetnych (no moze ewentualnie na jednego....) :-)). Nie
      pamietasz, ze w slinie sa zarazki?
      • nonstop Re: mr.jedi & f?fa 24.01.03, 19:26
        Ależ Ty masz fajny adres V2: dsi.pipex.com
        hihihi
        to ja już o stiltonie ani, ani...
        :-))))
    • feministka0.75 jezyk, serek i kierowcy... 24.01.03, 19:59
      Francuski znaja dobrze moje ciotki, a jedna nawet praktycznie...

      Ale tak mi sie ckni do tego naszego swojskiego twarozku, ktorego na calym
      swiecie nie robia tak dobrego jak w Polsce. Nawet ciasta na tych diabelstwach
      nie darady pozadnego upiec. ...

      Pozdrwawiam
      Fem3/4

      (Co do serow owczych to sa niezle, ale jak na zlosc mam na mleko owcze i jego
      przetwory uczulenie)
    • Gość: Vauka Re: mr.jedi & f?fa IP: *.dsl.pipex.com 24.01.03, 20:00
      Nonstopczyk, glodnemu... ser na mysli. :-))
      • Gość: kriek Re: mr.jedi & f?fa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.01.03, 10:29
        vaueczko, niektorzy zawsze glodni...

        ...choc swiadomi, ze takiego chevre'a jakiego sie czlowiek w mlodosci
        nakosztowal na wedrowce przez Owernie, (i takiej bosonogiej chlopki, ktora go
        wyjela ze spizarni roztaczajac zapach wygrzanej na slomie skory) to juz nie
        dostanie, chocby i w muzeum. A o twarogu prosto ze scierki na targu w hajnowce
        tez juz zapomnielismy. W zimowe wieczory czlowiek sie kobiecym uszkiem
        pociesza.
        kriek_i_jego_magdalenki
        • nonstop Re: mr.jedi & f?fa 25.01.03, 11:12
          Mam nadzieję niejaką, że Swoich Magdalenek w kawie nie maczasz!
          :-))))
    • Gość: Vauka Re: mr.jedi & f?fa IP: *.dsl.pipex.com 25.01.03, 12:55
      Chyba, ze zbozowej...
      A Hajnowke dobrze znam ale nie "ze strony" twarogowej :-))
      • Gość: kriek Re: mr.jedi & f?fa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.01.03, 15:06
        wiesz, Vauka, Hajnowka wystepowala u mnie jako pars pro toto - na calym
        Podlasiu, na byle straganie byla taka smietana z emaliowanego wiadra i ser, ze
        nawet zielka by nie znalazla w Paryzu wiekszych cymesow. Cos musialo byc w tej
        podmoklej narwianskiej trawie i neolitycznym brudzie, w jakim tameczne krowy
        bytowaly - zanim sie komus zachcialo marszu ku Europie (wystaw sobie, w takich
        Dubiczach Cerkiewnych zaczeli nawet strusie hodowac). W kazdym razie zacne
        miasteczko na H. jak i cale jego okolice tez znam z wielu innych stron.

        Nonik, jednej magdalence mocze czasem czubek nosa w kawie. Inne - na sucho :-)
        • nonstop Re: mr.jedi & f?fa 25.01.03, 16:47
          Gość portalu: kriek napisał(a):
          (wystaw sobie, w takich
          > Dubiczach Cerkiewnych zaczeli nawet strusie hodowac).

          No cóż, przez to "wystaw sobie" to chyba będziesz moja "pokrewną duszą" (jak
          mawiała "Ania z wiadomego Wzgórza" hyhy, bez podtekstów proszę)
    • Gość: Vauka Re: mr.jedi & f?fa IP: *.dsl.pipex.com 25.01.03, 17:09
      Nonstopczyk z zachwytem i ze wzruszeniem patrze jak sie
      powolujesz na tzw lierature kobieca :-))
      Witaj miedzy nami kolezanko droga. Ser wysylam w paczce
      at once :-)
      • nonstop Re: mr.jedi & f?fa 27.01.03, 09:00
        Gość portalu: Vauka napisał(a):

        > Nonstopczyk z zachwytem i ze wzruszeniem patrze jak sie
        > powolujesz na tzw lierature kobieca :-))
        > Witaj miedzy nami kolezanko droga. Ser wysylam w paczce
        > at once :-)


        Eeee, to "koleżanko droga" było do mła?
        Co innego stilton.
        Ten mógłby być!
        :-)))
    • Gość: Vauka Re: mr.jedi & f?fa IP: *.segfl.ifl.net / 10.18.204.* 31.01.03, 10:49
      Nonstopczyk, opamietaj sie! Do sera "kolezanko droga"???
      Przyznaje, ze zdarza mi sie mowic glosno do samej siebie ale kolegowanie sie z
      produktami spozywczymi, to juz chyba lekka przesada :-)
      (ciekawe czy na to sa jakies lekki?)
      • nonstop Re: mr.jedi & f?fa 31.01.03, 11:17
        Gość portalu: Vauka napisał(a):

        > Nonstopczyk, opamietaj sie! Do sera "kolezanko droga"???
        > Przyznaje, ze zdarza mi sie mowic glosno do samej siebie ale kolegowanie sie
        z
        > produktami spozywczymi, to juz chyba lekka przesada :-)
        > (ciekawe czy na to sa jakies lekki?)

        lekki?
        ptasie mleczko jest lekkie
        :-))))
    • Gość: Vauka Re: mr.jedi & f?fa IP: *.segfl.ifl.net / 10.18.204.* 31.01.03, 14:06
      Nonstopczyk! Slow sie chlopie nie czepiaj a intencje (zdrowe!!!) dobrze
      odczytuj :-)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka